|
Sorry, ale jeżeli Bednarz ma jakiwkoliwek podstawy do podejrzeń o odpuszczanie meczów przez niektórych zawodników - w szczególności herszta tej "bandy " Łukasza G. to przecież może go zwolnić bez wypłacania odzkodowań tak jak Łobodzińkiego, a tak Łukasz G. jest jedynym, który mając zarzuty o udział w korupcji nie został natychmiast wyrzcony z Klubu na zbity pysk.
Cała sprawa została nakręcona przez pismaków, któerzy musza wytłumaczyć porażkę Probierza przy pierwszej próbie prowadzenia zespołu z tzw. Topu polskiej ligi. Pomiędzy konfliktem na linii trener - piłkarze, a odpuszczaniem meczów by zwolnić trenera jest spora różnica.
Bednarzowi to na rękę, bo dzięki obwinianiu piłkarzy, nikt nie zwraca uwagi na jego dokonania, które są poniżej jakiejkolwiek. Skoro Probierz nie mógł się porozumieć z piłkarzami, to miałby jaj gdyby postawił sprawę przed rozpoczęciem sezonu, a nie po 6 kolejce. Wtedy możnaby mówić o pokazywaniu jaj.
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|