
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#3811
|
|
Krótki tekst Wybiórczej nt. internetowej sprzedaży biletów.
http://www.krakow.sport.pl/sport-kra...sprzedaje.html Czy ktoś jest w stanie zweryfikować zawarte tam informacje ? Bo mnie fakt, że tylko Wisła nie prowadzi sprzedaży internetowej w Ekstraklasie przeraża... Powód: ....
Ostatnio edytowane przez BlurgH : 16.08.2012 o godz. 11:08.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja
Offline |
#3812
|
Jeśli chodzi o kontakt z kibicami i marketing jesteśmy 100 lat za pierwszą ligą. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#3813
|
|
Czyli nawet podzielenie podanych w artykule liczb przez 2 ( na mecze przychodziłoby 10% więcej osób - patrząc na średnią liczbę osób na meczu podaną w artykule ok 16.000 daje nam to 1600 osób ), przy założeniu, że średnia cena nabytego w ten sposób biletu wynosiłaby 25 PLN wychodzi prosty rachunek - 40.000 zł więcej na mecz ( oczywiście średnio ). Jak dobrze pamiętam, to bez gry w Europie Wisła rozgrywa na swoim stadionie ok 20 spotkań.
Przechodząc do sedna ( tak - wiem, że już kilka/dziesiąt/set razy robiono takie podsumowania) -czy ktoś z forumowiczów orientuje się, jaki jest koszt stworzenia i utrzymania systemu internetowego ? Bo przy założeniu 800.000 PLN przychodów rocznie - nawet 300.000 kosztu utrzymania ( w skali roku ) daje 500K PLN dochodu dla klubu. Bogaty ten nasz klub, skoro rezygnuje z takich pieniędzy ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2012
Offline |
#3814
|
|
Mylicie się jeżeli myślicie,że sprzedaż internetowa znacznie zwiększy ilość kbiców.Oczywiste jest,że kupienie biletu przez net to wygoda ale kto ma przyjść na mecz ten przyjdzie jeżeli ktoś jedzie z daleka to kupienie biletu przed meczem i te max 30minut w kolejce raczej nie powinno być problemem.Bilety zawsze są dostępne więc jaki problem?Ktoś mieszka na miejscu to zawsze znajdzie czas podejść w tygodniu.Chyba nikt nie myśli,że te 1600 kibiców nie przychodzi na mecze bo czeka na mozliwość zakupu przez internet.Sprzedaż niech ruszy ale nie ma sensu nastawiać się na znaczny wzrost kibiców na stadionie.Tylko ładna i skuteczna gra przyciągnie dodatkowe osoby na stadion.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#3815
|
|
@jacekbum 1600 kibiców to liczba, którą sobie pozwoliłem dosyć dowolnie wyprowadzić z artykułu. Z pewnością ładna gra i dobre wyniki przyciągną kibiców niezależnie od tego, czy będą mogli kupić bilet przez internet czy w kasie.
Jestem jednak zdania, że internetowa sprzedaż biletów nie tylko zarobiłaby na swoje utrzymanie, ale i pozwoliła o jakiś procencik zwiększyć frekwencję na stadionie - z korzyścią dla klubu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2010
Offline |
#3816
|
Sam dojeżdżam na Wisłę ok 80km, nakręciłem kilka osób na mecze, jeżeli tylko czas pozwala i są pieniądze to jeździmy większą lub mniejszą grupką. Niestety transport do Krk zabiera zazwyczaj ok 2h, a i znalezienie miejsca parkingowego w okolicy stadionu też nie jest najprostsze. I niestety, często pół godziny przed meczem (oczywiście zależy od rywala) kolejka ma już taki ogonek, że wchodzisz równo z gwizdkiem albo już po. Dla mnie osobiście to jest lekko frustrujące, kiedy nie mogę w spokoju wysłuchać (czy wykrzyczeć) składu, i wejść w klimat meczu, tylko praktycznie z biegu go oglądać. Tym bardziej szacun dla tych którzy dojeżdżają po 100km i więcej, a do tego jeżdżą komunikacją publiczną. Do tego dochodzą piątkowe i poniedziałkowe mecze, gdzie sama myśl dodatkowych 30min w kolejce praktycznie przekreśla sens wyjazdu. Bo np kończysz pracę tak, że jak prosto po robocie wsiądziesz i jedziesz, to dojeżdżasz na styk. Jakbyś miał bilet, wchodzisz i sprawa załatwiona. Nie masz biletu to tracisz minimum 10-15 minut meczu. Decydujesz się na wyjazd? Nie, bo nie masz zakupionego wcześniej biletu. Jestem przekonany, że takich osób jest dużo więcej. Sam w ubiegłym sezonie, byłbym na kilku meczach więcej, wliczając to mecze LE ale bez biletu nie ryzykowałem i porywałem się z motyką na księżyc. Wracając do powyższej wypowiedzi, może faktycznie sprzedaż internetowa nie zwiększy drastycznie frekwencji. Ale jestem przekonany, że ułatwi życie niejednemu kibicowi z daleka. O tym że byłby to pewien ukłon i wyraz szacunku dla kibiców, szczególnie tych którzy dojeżdżają nie wspomnę. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2006
Offline |
#3817
|
|
Drastycznie nie drastycznie , ale 15-20 % wzrośnie na pewno , każdy spec od marketingu tak powie . W dodatku większość kibiców Wisły nalezy do osób rozpieszczocnych i w dodatku wymagajcych więc reszte mozesz sobei sam dopowiedzieć. Ilu Wisła ma kibiców poza Krakowem , optuje że drugie tyle co w Krakowie , sam jestem przykładem osoby która ma 60 km dla której w dniu meczowym liczy się każde 15 minut .
Dzisiejsza postawa Wisły wykazuje się całkowitą ignorancją i brakiem szacunku dla kibica . Ile można tworzyć portal sprzedażowy ? 3 lata ? |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: Kraków /Krowodrza
Offline |
#3818
|
|
Cytat:
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: KRK
Offline |
#3819
|
|
Przekleje z tematu o meczu z GKSem bo tu bardziej pasuje, a chyba w koncu warto zeby ludzie wiedzieli..
Natomiast jesli chodzi o sprzedaz internetowa to: - ogolnie nie jest problemem zrobienie sprzedazy internetowej samej w sobie, bo sam internetowy system od jakiegos czasu jest gotowy, dlatego m.in dostawalo sie login i haslo przy wyrabianiu KK - problemem natomiast jest INTEGRACJA INTERNETOWEGO SYSTEMU Z FIZYCZNYM SYSTEMEM ZAINSTALOWANYM NA BRAMKACH - "nawet jesli by to kosztowalo 100 tys zlotych i tak bysmy to zrobili, ale tu nie jest kwestia pieniedzy" cytat pewnej osoby, ogolnie sytuacja chyba (moje przypuszczenie) wygladala tak ze jak instalowano nowe bramki i systemy na nich, to wogole nie wzieto pod uwage sprzedazy internetowej, ale za to bylo odpowiedzialne miasto (inna sprawa za dzialo sie chyba to w okresie jak nie mielismy wogole Prezesa, wiec nie mial tak naprawde kto sie tym zajać). Wiec jesli faktycznie tak jest iz to do konca nie jest kwestia pieniedzy (rozsadnych) to problem moze polegac na tym ze HARDWARE w bramkach jest tak zrobiony, iz nawet UPDATE oprogramowania w nich (badz napisanie noweg) nic nie daje, i wtedy trzeba wymieniac calosc i HARDWARE i SOFTWARE, co faktycznie moze niesc za soba wysokie koszty - ponadto sama inwestycja w tym w cokolwiek na stadionie jest skomplikowana prawnie, poniewaz pomimo tego co sie pojawialo w mediach, umowa najmu do dzis nie jest podpisana, poniewaz miasto dalej nie zrobilo pewnych rzeczy ktore Wisla zarzadala, a ze niby Wisla nie ma to kasy (pewnie chodzi o zaplecze fizjoterapeutyczno-biologiczne - mimo wszystko nie chce mi sie wierzyc ze az takie wielkie problemu sa z tym systemem, ale nawet jesli to: - cos na co zwrocilem uwage "ok ale ja teraz wiem ze z tym jest problem, wy wiecie, ale kibice nie wiedza i jada po was, zaznaczajac iz to jest wasza wina i olewacie kibicow. A czemu np nie podac tej informacji do kibicow? My nie mowimy tylko czy to faktycznie wplynie na wzrost frekwencji, ale rowniez na to jak jest klub postrzegany, bo taka sytuacja wplywa negatywnie na PR. A tako kibice by docenili ze z nimi sie komunikujecie, wina by poszla na miasto, moze kibice by sie wkurzyli, zaczeli jechac po miescie i media by podlapaly temat, co moze by dalo miastu do myslenia?" odp: "no tak zdajemy sobie sprawe i bierzemy taka opcje pod uwage i wkrotce mozemy podac to do informacji publicznej... " <- ta rozmowa miala miejsce ok 5 mscy temu i efekty widac... Wlasnie dlatego w tej mojej ankiecie jest punkt o brak komunikacji... PR w tym klubie to kolejna rzecz ktora lezy, a dokladniej komunikacja z kibicami. Gdzie te spotkania z treenerem i zawodnikami ktore mialy miejsce za Skorży?! Juz nie mowiac o wyjsciach do szkol i przedszkoli... ale to za rzeczy operacyjne, wazniejsza jest STRATEGIA jak klub sie ma rozwijac... gdzie informacje o WARTOSCIACH m.in rzecz ktora analizowalem ostatnio to sila sloganow o ktorym jeden autor kiedys wspominal odnosnie budowania marki w firmach - hasla reprezentujece pewne wartosci, ktore sa latwe to zapamietania i maja 3-5 slow, ktore maja m.in Barcelona - Mes Que un Club (wiecej niz klub) badz Bayern - Mia san Mia (Jestesmy kim jestesmy). Stowrzenie wartosci z ktorymi kibice moge sie identykifkowac jest podstawa. Gdzie informacje o misji i wizji klubu? Zadnego formuowania strategii nie ma.. ehh sporo by pisac.. PS. Prosilbym o wypelnie ankiety do pracy magisterskiej na szkole biznesowej w Londynie, i jakbyscie mogli to przekazcie to dalej (FB, mail itp) poniewaz im wiecej tym lepiej, zwlaszcza zalezy mi na ludziach w przedziale 25-40, ale inne tez sa wazne... Wyniki ankiety jak i roznych analiz beda przeslane do klubu (a co zrobia z tym to inna sprawa). Dzieki! http://cass.eu.qualtrics.com/SE/?SID=SV_dgJEDJzxBh9SNEh
Ostatnio edytowane przez WislaFan123 : 20.08.2012 o godz. 00:14.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#3820
|
|
@up
Cóż szkoda, że nie chcesz pisać o Białej Gwieździe na koszulkach bo to sprawa ważna dla chyba wszystkich kibiców Wisły, ale nie to nie. Z drugiej strony skoro sprawa jest na tyle delikatna, że nie można Białej Gwiazdy przywrócić nawet na ramię jak było kiedyś to chyba faktycznie coś śmierdzi i nie jestem pewien czy jako kibic chcę to wiedzieć. Dzięki za podzielenie się info o sprzedaży internetowej. Swoją drogą komedia, że trzeba dowiadywać się tego z forum i świadczy to tylko o tym jaki 'kompetentny' mamy dział marketingu i gdzie zarząd (profesjonalnego klubu piłkarskiego, który z zasady powinien opierać się i grać dla ludzi) ma kibiców. Enigma sprawy z Białą Gwiazdą też tych ludzi nie stawia po jasnej stronie mocy, bo nie wierzę żeby TS robił jakieś problemy. Po prostu nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić :/ ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#3821
|
|
@ Kasztan
Takie postawienie sprawy jak w tej rozmowie pachnie mi jedną osobą na kilometr Ogólniki, może tak zrobimy, łechtanie rozmówcy, no masz rację, jeszcze brak "mówię szczerze" Inna sprawa to informacja która gdzieś się tam pojawiła w tym temacie i mówiła że system którym posługuje się Wisła jest tak mało wydajny, słabo napisany w sposób chałupniczy, że nie zniósłby obciążenia generowanego przez e-użytkowników. I widzisz, nie wierzę w to że względy ekonomiczne są bez znaczenia, a wręcz przeciwnie, mają tutaj decydujące znaczenie. Postawienie sprawy, niech to kosztuje nawet 100 tyś... No niestety, to kosztuje pewnie sporo więcej, a jak się ma węża w kieszeni to jest tak jak jest. I po co wydawać swoje xxx tyś zł jeśli można pociągnąć od kogoś innego (miasto?). Umowa wynajmu jak sam piszesz nie podpisana, to jest przepychanka żeby coś jeszcze wyrwać. ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Krk
Offline |
#3822
|
|
tyle że 100 tyś zł to by się zwróciło dzięki dodatkowym 2-3 tyś. kibiców na jednym meczu. A potem przynosiłoby zyski.
Ale w SSA to wszystko stoi na głowie. Począwszy od sprawy stadionu, gdzie już nie wiadomo, jak bardzo jest nasz, a jak bardzo miasta, kończąc na brak komunikacji z kibicami. Mam wrażenie, że my, kibice, spotykamy sie po prostu z nimi - spółką - raz w tygodniu, a potem się rozchodzimy w swoje strony. To SKWK musi brać na swoje barki większość akcji, a z TS-em kontakt wydaje się być znacznie lepszy i tak hm... przyjaźniejszy. ![]()
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3823
|
2) Nie wiem jak rozumieć stwierdzenie "nasz" stadion. W sensie prawnym stadion jest miejski, a nie Wisły czyli jej właściciela. O "naszym" stadionie możemy mówić myśląc o miejscu, gdzie od kilkudziesięciu lat pielęgnowane są pewne tradycje, wartości i postawy charakterystyczne dla naszych trójkolorowych barw. O miejscu, gdzie rodził się ruch kibicowski w Krakowie. 3) Jeśli chodzi o komunikacją z kibicami, to wiadomo że sprawa jest do poprawy. Pytanie tylko, czego tak naprawdę się oczekuje po takiej komunikacji? To że Wisła nie może się dogadać z miastem w wielu kwestiach wiemy nie od dzisiaj, ani nie od wczoraj. Ale takie sprawy mimo wszystko powinno załatwiać się zakulisowo i bez informowania ogółu. Nie wyobrażam sobie, żeby np. klub zakomunikował wszystkim, że ogólnie to miasto daje dupy na każdym froncie, nie chce pomóc itd. Takie działanie tylko by pogorszyło wszystko to, co i tak już jest złe w tych kontaktach. Wisła potrzebuje tego stadionu, a stadion (miasto) potrzebuje Wisły. Taka jest prawda i obie strony doskonale zdają sobie z tego sprawę. Ze sprzedażą internetową sprawa nie jest taka prosta jak wszystkim się wydaje. Co oczywiście nie oznacza, że nie jest to możliwe do zrealizowania. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#3824
|
a następnie przykładając bilet do czytnika na bramce wszedłem na stadion - cos pieknego ![]() Byla jesien 2009. ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: KRK
Offline |
#3825
|
Nienawidze tego polskiego podejscie ze cos nie jest proste, ze nie mozna sie dogadac itp... To co ma sie to ciagnac jeszcze kolejne 2-3 lata?! Trzeba pewne rzeczy wykonac... ale zaczynajac od poczatku. Pod wzgledem organizacyajnym jest dramat, a wczoraj to juz apogeum bylo... |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#3826
|
|
Jak już chodzi o ścisłość to jesień 2010
![]() Nie zmienia to faktu, że klub jak ognia unika pytań o internetową sprzedaż, co przede wszystkim rozładowałoby kolejki w dniu meczu, a poza tym dałoby możliwość ludziom, którzy muszą dymać spoza Krakowa (bez względu czy to pipidówa oddalona od miasta o 10 km, czy o 150) aby specjalnie kupić bilet. Przecież ktoś, kto wczoraj przyjechał godzinę przed meczem i zobaczył to, co dzieje się pod kasami, stwierdził na pewno, że to .......i i więcej nie przyjedzie. Bo szkoda jego czasu i pieniędzy. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice
Offline |
#3827
|
|
coraz bardziej dochodzę do wniosku, że w tymi ludźmi dalej nie pójdziemy. Wszystko roz.......one, wywrócone do góry nogami, wszędzie syf, brud i ubóstwo.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#3828
|
A brakuje dlatego że to ładnie się sprzedaje, "rumuńska pan da" w stronę miasta, przecież to jest wasza wina, sprzedaż nie działa itp. Coś można ugrać, może nam za to zapłacą, stadion nie gotowy, pójdziemy do gazet. Stara śpiewka i domin ma 100% racji, z tymi ludźmi nigdzie nie dojedziemy. Brud smród i ubóstwo, nawet jeśli by tak miało być to pudrować i tuszować, ale tu nie ma komu. ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#3829
|
|
Ja wyjeżdzając na mecz 4h przed pierwszym gwizdkiem wszedłem w 20 minucie spotkania. dodam, że mam do Krk ok 140km. Karnetu nie kupiłem, bo kolega napisał mi SMSa, że jak ktoś kupił w dniu meczu to jest ryzyko, że bramka go nie przepuści. Dramat.
W kolejce za mną stali ludzie, którzy rezygnowali i jechali do domu. Pewnie niektórzy z nich już na R22 nie zawitają. Brawa dla zarządu i działaczy! Tak się walczy o klienta! ![]()
Zlekceważą twój głos
Którym wróżysz im los Od jakiego ich nic nie wyzwoli Bo zabije ich las Rąk co klaszczą na czas W marsza rytm co śmierć niosąc nie boli Patrz jak piją i żrą Twoją żywią się krwią I żonglują słowami twych pieśni Lecz nic nie śni im się A najlepiej wiesz że Nie istnieje wszak to co się nie śni. Jacek Kaczmarski |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice
Offline |
#3830
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: KRK
Offline |
#3831
|
|
Ale z biletami to nie jest problem... Tzn kupujesz przez internet, Wisla go wbija do systemu i wysyla do domu. Tak mozna zrobic, ale nie na tym to polega. Sęk w tym ze kupując przez internet, aby wszystko bylo automatyczne i odrazu mial to nabite na KK, bo teraz tylko tak sie wchodzi na stadion...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#3832
|
|
Wejścia na E - kolejka do wejścia prawie jak na LM bo tylko jedne bramki otwarte na E25. Ochrona, która oczywiście ma na wszystko wyjebane ( czemu się w sumie nie dziwię - nisko-płatni najemnicy) odpowiada w duchu radzieckim " nie da się otworzyć drugich bramek bo nie można" i debilny uśmiech na koniec. Czeski film. Czy ustawienie "umyślnych", którzy powiedzą: "przepraszamy, mamy awarię tego czy owego ale postaramy sie ją naprawić jak najszybciej" jest równie trudne jak uruchomienie tej mitycznej sprzedaży internetowej? W kolejce ludzie, którzy ewidentnie są po raz pierwszy na R22 ( łatwo wnioskować po pytaniach w stylu jak gdzie kiedy itd.) mocno zdziwieni, zdezorientowani i pewnie zniesmaczeni. Udzielam im informacji, że nie jest tak zawsze itd tylko czy to moja rola? Ilu ich wróci na kolejny mecz?
Myślę, że po wczorajszym meczu te pikniki, które przyszły wdupczyć kiełbaskę pójdą ją zjeść następnym razem np w Myślenicach na Zarabiu ale czy o to klubowi chodzi? Kasy nie ma podobno ale jak ona przyłazi to się ją kopie w dupę...
Ostatnio edytowane przez rafkur : 20.08.2012 o godz. 14:32.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#3833
|
|
To co wczoraj odwaliła Wisła Kraków S.A. to po prostu dalszy ciąg ich przewodniej myśli działania : Mamy robotę i Ciebię drogi kibicu w dupie, bo wiemy, że i tak te 10 tysięcy przyjdzie na mecz.
Z meczu na mecz działa coraz mniej urządzeń sanitarnych (i to nie spowodu dewastacji). Rozumiem, ze po kontroli sanepidu wrócą toy-toye przed stadion. Bo tak najłatwiej. Bilety, katering, zamknięte kołowroty, telebim, nagłośnienie - nie będę się powtarzał, dość już jest wpisów na ten temat. Za dużo tego jak na nieszczęśliwy zbieg okoliczności. Brak umowy z miastem to żałosna wymówka. Wszystkie te sprawy są do załatwienia tylko trzeba chcieć. Czasu było dość a i nie o pieniądze chodzi. Wczoraj na E była cała masa "wspomagaczy budżetu", takich co przyszli raz, żeby zobaczyć co i jak. Sam byłem zdumiony, że tyle ludzi nowych się pojawiło. No to zobaczyli. Podejrzewam, że straciliśmy na frekwencji 1000 do 2000 osób w meczu. To ja się pytam, kto za to zapłaci ? Kto uzupełni te pieniądze w budżecie. Problem jest dokładnie taki jak zdiagnozowo wyżej. Z tymi ludźmi co są pracownikami S.A. nic nie osiągniemy. Nie te kompetencje i nie to zaangażowanie. Ryba psuje się od głowy. Jak w Zarządzie mamy co najmniej dwie osoby dla których S.A. to tylko miejsce pracy a ich stosunek do Wisły jest co najwyżej obojętny, to czego mamy się spodziewać ? I to bardzo boli. Nikt z postronnych nie rozróżnia S.A. od klubu Wisła Kraków. W miasto nie poszła informacja, że S.A. jest słaba, poszła informacja, że Wisła jest do dupy. A i na przeprosiny to szkoda papieru. I kolejnych głodnych kawałków na konferencji prasowej, będziemy się starać itd. Hipokryzja oświadczeń pracowników S.A. jest aż zanadto widoczna. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#3834
|
|
Właśnie to jest najgorsze, że ktoś wyjdzie z kolejki i się zniechęci, wiedząc co się dzieje. Każdy kibic jest ważny.
![]()
.
. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice
Offline |
#3835
|
Za tą kwotę remontują niezbędną infrastruktuje sanitarną, która z miesiąca na miesiąc ulega degradacji. I bez niezbędnych nakładów nie będzie niedługo zdatna do użytku. Część inwestują w w stoiska gastronomiczne i tak co mecz te 2000 osób daje im większy zysk i ile można za to zrobić! Rok i mają zaopatrzone stoiska gastronomiczne na europejskim poziomie... itp., itd. |
|
|
|
Junior Member
Od: 07.2012
Offline |
#3836
|
|
Załatwie wam tą sprzedaż internetową biletów , już niedługo będzie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2003
Skąd: KRK
Offline |
#3837
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Skąd: z trybun
Offline |
#3838
|
|
Brak sprzedaży internetowej jest tym marketingowym impotentom na rękę. Większość ludzi kupuje karnet nie dlatego, że chce mieć jakieś określone miejsce na stadionie, ani boi się o to czy dostanie bilet (bo jak wiadomo Wisła miażdży wszystkich i każdy chce zobaczyć to na żywo). Ze zwykłej wygody. Aby nie dymać za każdym razem po bilet. Tylko i wyłącznie. Dlatego boją się, że drastycznie spadłaby sprzedaż karnetów, a wpływy do kasy byłyby bardziej uzależnione od poziomu sportowego. Ot co.
Chyba, że grupa trzymająca władzę z WŚ nie chce stracić ciepłych posadek. Suma sumarum muszę się tam udać, bo jeden z nich jest dość agresywnym kanarem. Ciekawe czy nasz klub go jeszcze zatrudnia.. ![]()
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym, gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły, jakież tu mogą być właściwie zmiany? Tu tylko szpiclom coraz większe uszy rosną, milicji — coraz dłuższe pałki, i coraz bardziej pustka rośnie w duszy, i coraz bardziej mózg się staje miałki. Tu tylko może prosperować gnida, cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ." Janusz Szpotański |
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2011
Skąd: kolo Berlina
Offline |
#3839
|
|
o Jezu co za poziom....
http://stadiony.net/aktualnosci/2012...jna_katastrofa |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 09.2010
Skąd: Kraków/Bolechowice
Offline |
#3840
|
Każdy wie, że kas jest tyle a nie więcej, że stadion jest tak zaprojektowany a nie inaczej... Wisła uruchomiła maksymalną ilość kas, nie wystarczyło - ale tu jej winy nie ma. Wina leży w tym, że można pomyśleć o innym systemie dystrybucji biletów. I nie mówię tutaj tylko o internecie.
Ostatnio edytowane przez domin_czyzyny : 21.08.2012 o godz. 11:31.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|