The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
yoda79
Senior Member
 
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18421
Stary 26.07.2012, 12:35
Tyle,że teraz bezrobocie wynosi 12,4, więc ten wykres można wypieprzyc.
"Jak to nie jest CUD" - padłem.
Tylko Wisła!
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18422
Stary 26.07.2012, 12:43
Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku. Nie jest ani tak dobrze jak twierdzi PO ani tak źle jak twierdzi PIS. Niestety na dzień dzisiejszy wybór polityczny w tym kraju można porównać do pytania:

"Czy chce Pan umrzeć na dżumę czy cholerę?"

Można się kłócić która opcja lepsza ale jakoś nie widzę w tym sensu

PO nie można odebrać pewnych sukcesów, przede wszystkim jeśli chodzi o infrastrukturę ale wydaje mi się, że na fali Euro nie oni jedyni by tak Polskę rozbudowali. Ale zastępowanie argumentów grą pod publiczkę durnymi ustawami i straszeniem PIS`em robi się nudne.

PIS to aktualnie partia wojująca z wszystkim. Trochę pasująca do "modlitwy Polaka" z końca dnia świra. Wszystko jest złe, wszędzie jest źle. Oraz ich wieczne zastępowanie argumentów szabelkami i szarżowaniem na wszystkich jest równie nudne.

Dodajmy do tego obraz mediów. Pełnych małej Madzi, obrażania się polityków i tępych wypowiedzi. I mamy Polskę dziś. Obawiam się, że aktualnie żadna poważna i konstruktywna siła polityczna w tym kraju nie ma szans się wybić.

Reforma emerytalna na przykład:

Miler śpiewa "Mury" z Solidarnością, która odcina kupony od dawnej sławy i protestuje przeciwko ustawie, która protestujących nie dotyczy.

W mediach roztrząsa się kto kogo uderzył listwą od pomidorów, a kto popchnął dziennikarkę. W sejmie dyskusja o Smoleńsku, Hitlerze i telefonach do brata.

A argumenty, propozycje, kontrpropozycje, dyskusja? To się w sterowanych mediach wieczorem gawiedzi przy kotlecie nie spodoba. Gawiedź musi mieć "szoł" pasujący do małej Madzi. Więc tego nie będzie...
Ostatnio edytowane przez Ajax : 26.07.2012 o godz. 12:47.
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18423
Stary 26.07.2012, 13:13
Ajax napisał(a):Wyświetl post
Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.
dokładnie. Ani wychwalanie rządu Tuska, ani podzielanie opinii " jak to zaraz wszystko jebnie" jest błędne czy nawet głupie.
Tutaj jest tylko "jechane" na rząd. W sprawie gospodarki to już w ogóle tylko same ..... lecą. A prawda jest taka, że mamy największy kryzys finansowy na świecie od 3 lat, więc dziwnym byłoby gdybyśmy mieli super wyniki. My nie jesteśmy Niemcami jak to niektórym tutaj się wydaje, jesteśmy na dorobku, a swoje inwestycje finansujemy długiem. Albo się chce mieć infrastrukturę, albo nie.

Martin - porównujesz Litwę, Łotwę i Estonię do Polski? Kraje wielkości jednego naszego województwa? Gdzi wystarczy postawić jedną fabrykę i już parę procent bezrobocia znika? Spójrz na początek kryzysu w jakiej dupie byli.

Co do gazu - tak, jestem zdania że Putin zejdzie z ceny po arbitrażu. I jestem zdania, że Nam kurków nie zakręcą, bo nie są głupcami.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18424
Stary 26.07.2012, 13:47
Szpen napisał(a):Wyświetl post
dokładnie. Ani wychwalanie rządu Tuska, ani podzielanie opinii " jak to zaraz wszystko jebnie" jest błędne czy nawet głupie.
Tutaj jest tylko "jechane" na rząd. W sprawie gospodarki to już w ogóle tylko same ..... lecą. A prawda jest taka, że mamy największy kryzys finansowy na świecie od 3 lat, więc dziwnym byłoby gdybyśmy mieli super wyniki. My nie jesteśmy Niemcami jak to niektórym tutaj się wydaje, jesteśmy na dorobku, a swoje inwestycje finansujemy długiem. Albo się chce mieć infrastrukturę, albo nie.

Martin - porównujesz Litwę, Łotwę i Estonię do Polski? Kraje wielkości jednego naszego województwa? Gdzi wystarczy postawić jedną fabrykę i już parę procent bezrobocia znika? Spójrz na początek kryzysu w jakiej dupie byli.

Co do gazu - tak, jestem zdania że Putin zejdzie z ceny po arbitrażu. I jestem zdania, że Nam kurków nie zakręcą, bo nie są głupcami.
Szpeniu,
Nierozsądny (eufemizm) to jak zwykle jesteś Ty. Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero nadchodzi. A będzie DRAMAT. W ostatnich kilku latach gospodarka była trzymana na sztucznej kroplówce przez wydatki budżetowe związane z Euro i dotacjami unijnymi. Innymi słowy: jeśli popatrzysz na wzrost naszego długu publicznego to dokładnie jego zwiększenie finansowało nasz wzrost w ostatnich latach. Sytuacja zmieniła się dramatycznie bo na chwilę obecną budżet (i to nie tylko państwowy ale i lokalny) nie jest w stanie sfinasować już praktycznie żadnych inwestycji, co oznacza że w porównaniu z poprzednimi latami będziemy mieć do czynienia z dramatycznym spadkiem. A sprawa jest tym gorsza że na wskutek wzrastajacego zadłużenia, rosnących kosztów finansowania i osłabiajacej się złotówki bardzo znacząco zaczynają rosnąć koszty obsługi już istniejącego długu. Powoli wpadamy w pułapkę zadłużenia. Jeśli dodamy do tego że poczynione inwestycje (chociażby drogowe) na wskutek żenujących błędów w najbliższym czasie nie przyniosą gospodarce żadnych korzyści a wręcz generować będą dodatkowe wydatki to dostaniemy obraz czarnej d... w którą właśnie za sprawą miłościwie nam panujacych wkraczamy. Na chwilę obecną naprawdę nie widać nawet skąd miałoby przyjść swiatełko: eksport leży bo nasi głównii partnerzy w Unii przeżywają kryzys, konsumpcja wewnętrzna jest skutecznie duszona przez wzrastajace podatki i rosnace bezrobocie a inwestycje (o tych budżetowych już pisałem) przedsiębiorstw leżą bo banki koncentrują się na tym jak wyciągnąć kasę z padających przedsiębiorstw i transferować ją do upadających firm matek a nie na finansowaniu nowych kredytów inwestycyjnych. Zapłacimy teraz Szpeniu z baaardzo dużymi procentami za ten chwilowy Matrix który zafundował nam Twoj ryży idol.
Od 3 lat to mamy permanentny kryzys. Nie wiem na czym ma polegać jego "największość" akurat teraz.
Jest jeszcze trzecia opcja: jeśli wybierze się PO to można nie mieć infrastruktury i mieć długi.
Śmieszne jest to że nie podoba Ci się porównanie do Pribałtyki a sam w swoim zestawieniu porównujesz do: Malty, Belgi, Portugali, Grecji czy Cypru.
Co do zejścia z ceny gazu po arbitrażu to wyjątkowo zgodzę się z Tobą. Za jakieś 5-6 lat gdy arbitraż (wraz z odwołaniami) się skończy to zakładając że będziemy mieli: gotowy gazoport, udokumentowane złoża łupków na których rozpoczniemy eksploatację, z dziesięć nowych łączników z siecią gazową Unii, powiększony kilkukrotnie potencjał magazynowy to myślę że ruscy zgodzą się wtedy na obniżenie ceny gazu a nawet na odejście od formuły indeksacji. Tyle tylko że wtedy nie będzie to już mieć nic wspólnego z arbitrażem.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 26.07.2012 o godz. 14:11.
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18425
Stary 26.07.2012, 14:19
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Szpeniu,
Nierozsądny (eufemizm)to jesteś Ty. Zupełnie nie zdajesz sobie sprawy że prawdziwy kryzys w Polsce dopiero nadchodzi. A będzie DRAMAT. W ostatnich kilku latach gospodarka była trzymana na sztucznej kroplówce przez wydatki budżetowe związane z Euro i dotacjami unijnymi. Innymi słowy: jeśli popatrzysz na wzrost naszego długu publicznego to dokładnie jego zwiększenie finansowało nasz wzrost w ostatnich latach. Sytuacja zminiła się dramatycznie bo na chwilę obecną budżet (i to nie tylko państwowy ale i lokalny) nie jest w stanie sfinasować już praktycznie żadnych inwestycji co oznacza że w porównaniu w poprzednimi latami będziemy mieć do czynienia z dramatycznym spadkiem. A sprawa jest tym gorsza że na wskutek wzrastajacego zadłużenia i rosnących kosztów finansowania dramtycznie zaczynają rosnąć koszty obsługi naszego długu. Powoli wpadamy w pułapkę zadłużenia. Jeśli dodamy do tego że poczynione inwestycje (chociażby drogowe) na wskutek żenujących błędów w najbliższym czasie nie przyniosą gospodarce żadnych korzyści a wręcz generować będą dodatkowe wydatki (patrzmy chociażby na drogi) to dostaniemy obraz czarnej d... w którą właśnie za sprawą miłościwie nam panujacych wkraczamy. Na chwilę obecną naprawdę nie widać nawet skąd miałoby przyjść swiatełko: eksport leży bo nasi głównii partnerzy w Unii przeżywają kryzys, konsumpcja wewnętrzna jest skutecznie duszona przez wzrastajace podatki a inwestycje (o tych budżetowych już pisałem) przedsiębiorstw leżą bo banki koncentrują się na tym jak wyciągnąć kasę z padających przedsiębiorstw i transferować ją do upadających firm matek a nie na nowych kredytach inwestycyjnych.

Na szczęście nie jest tak do końca jak mówisz, nasz dług publiczny w latach 2001-2006 wzrósł 7 krotnie i czy nie było nas stać na finansowanie długu? Pamiętasz jakiś wielki kryzys czy krach bo ja nie.

W latach 2006-2011 nasz dług wzrósł 1,5 raza, nie jest to tak. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam katastrofa. Od początku kryzysu nasz eksport w relacji do PKB miał tendencje wzrostową, teraz pojawiały się pierwsze prognozy, że spadnie.

Pamiętaj również o szarej strefie która w takich warunkach jest poduszką powietrzną. Sporo "bezrobotnych" to ludzie którzy pracują na czarno w UE i przesyłają kasę do PL. Spowolnienie gospodarcze musi nastąpić nie można ciągle żyć na kredyt. Z drugiej strony jakakolwiek próba reform w tym kraju spotka się z murem nie do przejścia. Spowolnimy ale ciągle będziemy mieli wzrost gospodarczy. Mamy zbyt zaradnych ludzi w tym kraju. Chociaż rząd robi co może, żeby przeszkadzać.

Reforma emerytalna która jest dalece za mało restrykcyjna i radykalna i tak została zaatakowana. Gawiedź musi pojąć, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18426
Stary 26.07.2012, 14:26
Ajax napisał(a):Wyświetl post
1. Prawda jak zwykle leży gdzieś pośrodku.
2. PIS to aktualnie partia wojująca z wszystkim. Trochę pasująca do "modlitwy Polaka" z końca dnia świra. Wszystko jest złe, wszędzie jest źle. Oraz ich wieczne zastępowanie argumentów szabelkami i szarżowaniem na wszystkich jest równie nudne.
Nie zgadzam się ze zdecydowaną większością tez które postawileś (z niektórymi się zgadzam). Żeby jednak nie robić niepotrzebnie wykładu skoncntruję się tylko na tych dwóch sprawach:
ad1
Zakładam że to zdanie nie jest tylko figurą retoryczną. I naprawdę uważasz że najlepszą metodą poznania prawdy jest "wycentrowanie" dwóch skrajnych stanowisk. Moim zdaniem oczywista nieprawda. Tak jakby twierdzić że kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna. Prawda zwyczajnie istnieje i nie ma nic wspólnego z tym w jaki sposób jest ona przedstawiana przez jedną lub drugą stonę konfliktu. A jeśli chodzi o prognozy gospodarcze to prawda jest taka że (tak jak napisałem w poście powyżej) są one bardzo złe. Złe na tyle że nawet nieprzytomny Vincent poinformował że jednym z rozważanych scenariuszy jest scenariusz recesji.
ad2
Absolutnie nie zgodzę się z Twoją prezenacją PiS. To znaczy: być może Twój obraz tej partii jest własnie taki jak go przedstawiłeś ale nie ma on nic wspólnego z rzeczywistością a jest zwykłą kliszą forsowaną w mediach. Myślę że PiS jest jedyną partią która na chwilę obecną próbuje pracować nie tylko medialnie ale również koncepcyjnie. Oraganizowanych jest bardzo dużo konferencji i paneli (np w maju druga edycja Polska Wielki Projekt). Bardzo aktywnie działa Instytut Sobieskiego który jest takim pisowskim think-tankiem. Jeśli byłbyś zainteresowany polecam link:
http://www.sobieski.org.pl/
Wszystkie te akcje są z oczywistych powodów "przykrywane" przez mainstream ale nie zmienia to faktu że Twoja opinia na temat PiS jest raczej dowodem Twojej niewiedzy na temat tego co ta partia robi niż tego jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Zresztą nawet PO w sprawach o strategicznym znaczeniu (np: łupki i nominacja dla Woźniaka) sięga po ekspertow PiS po prostu dlatego że lepszych nie mają.
To o szabelkach i szarżowaniu to jak rozumiem retoryka bo chyba nie piszesz tego na poważnie?
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 26.07.2012 o godz. 14:46.
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18427
Stary 26.07.2012, 14:38
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Nie zgadzam się ze zdecydowaną większością tez które postawileś (z niektórymi się zgadzam). Żeby jednak nie robić niepotrzebnie wykładu skoncntruję się tylko na tych dwóch sprawach:
ad1
Zakładam że to zdanie nie jest tylko figurą retoryczną. I naprawdę uważasz że najlepszą metodą poznania prawdy jest "wycentrowanie" dwóch skrajnych stanowisk. Moim zdaniem oczywista nieprawda. Tak jakby twierdzić że kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna. Prawda zwyczajnie istnieje i nie ma nic wspólnego z tym w jaki sposób jest ona przedstawiana przez jedną lub drugą stonę konfliktu. A jeśli chodzi o prognozy gospodarcze to prawda jest taka że (tak jak napisałem w poście powyżej) są one bardzo złe. Złe na tyle że nawet nieprzytomny Vincent poinformował że jednym z rozważanych scenariuszy jest scenariusz recesji.
Jest to pewne uproszczenie na potrzeby forum. Prawdy objawionej nie ma. Było by pięknie gdyby było to tak łatwe jak " kompromisem pomiędzy nazizmem a komunizmem jest demokracja liberalna". (Dobrze napisane)

Chodzi mi raczej o odrzucenie niskiej (zerowej) jakości polityki oraz dyskusji w tym kraju. Idealna opcja polityczna nie istnieje. Nikt nie dogodzi wszystkim.

Recesja nadchodzi jest to pewne. Katastrofy nie będzie. Ale kto ma rację dowiemy się dopiero post factum. Dziś możemy podyskutować.

To tak jak z forum są tu użytkownicy z którymi się nie zgadzam natomiast ich poglądy nie są tępą kalką tego co widzieli/słyszeli w TV. Dużo chętniej widział bym u władzy partię z którą programowo się nie zgadzam ale są to konkretni ludzi o konkretnych pomysłach, a nie prostaccy krzykacze jak (PO, PIS i cała reszta w sejmie). Jest też wielu takich użytkowników których zaliczył bym do gawiedzi. Żyją czarno białymi-uproszczeniami. Na próbę jakiejkolwiek dyskusji odpowiadają utartymi schematami, agresją i obrażaniem (notabene idealnie nadawali by się do sejmu)
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18428
Stary 26.07.2012, 15:09
Ajax napisał(a):Wyświetl post
1. Na szczęście nie jest tak do końca jak mówisz, nasz dług publiczny w latach 2001-2006 wzrósł 7 krotnie i czy nie było nas stać na finansowanie długu? Pamiętasz jakiś wielki kryzys czy krach bo ja nie. W latach 2006-2011 nasz dług wzrósł 1,5 raza, nie jest to tak. Na dzień dzisiejszy nie grozi nam katastrofa. Od początku kryzysu nasz eksport w relacji do PKB miał tendencje wzrostową, teraz pojawiały się pierwsze prognozy, że spadnie.
2. Pamiętaj również o szarej strefie która w takich warunkach jest poduszką powietrzną. Sporo "bezrobotnych" to ludzie którzy pracują na czarno w UE i przesyłają kasę do PL. Spowolnienie gospodarcze musi nastąpić nie można ciągle żyć na kredyt. Z drugiej strony jakakolwiek próba reform w tym kraju spotka się z murem nie do przejścia. Spowolnimy ale ciągle będziemy mieli wzrost gospodarczy. Mamy zbyt zaradnych ludzi w tym kraju. Chociaż rząd robi co może, żeby przeszkadzać.
3. Reforma emerytalna która jest dalece za mało restrykcyjna i radykalna i tak została zaatakowana. Gawiedź musi pojąć, że nie można mieć ciastka i zjeść ciastka.
ad1.
Zakladam że rozmawiam z człowiekiem który nie chce tu uprawiać demagogi i ma jakieś pojęcie o tym o czym piszę. Dlatego argument o 7 krotnym wzroście długu (nawet nie sprawdzam czy ten wzrost wyniósł faktycznie tyle) przyjmuje z ogromnym zdziwieniem. Przecież powinieneś doskonale zdawać sobie sprawę z tego że problemem jest nie tyle sam wzrost długu co jego proporcja do PKB. I właśnie dlatego że w koło roku 2004-2006 zaczęliśmy mieć z tym problem (tzn dług zbliżył się do 50% PKB) zaczęła się akcja ratowania budżetu. I PiS doskonale sobie z tym problemem poradził. Tak samo ostatni wzrost długu: jego nawarstwiania zaczęło się od 2009 gdy Donio zaczał kupować poparcie (czytaj utrzymanie wzrostu) zwiększaniem długu. Polityka dokładnie taka samą jaką wcześniej prowadził Gierek. I wbrew temu co piszesz katastrofa nam grozi. Po pierwsze jesteśmy na granicy limitów ustawowych (przypominam: 50% i 60%) przekroczenie których powoduje (a przynajmniej powinno) automatyczne wstrzymanie niektórych wydatków (prawda jest taka że limit 50% dawno już przekroczylismy co widać chociażby po załączonych przez Szpenia wykresach, opartych jak sądze o dane z Unii, Vincent oszukuje w żywe oczy tylko po to aby utrzymać deificyt poniżej 50%). Po drugie sprawdź sobie proszę jaka ilość środków została zabudżetowana na obsługę długu. Jeśli dodasz do tego deficyt który musisz sfinansować i kredyt który musimy w ciągu roku zrolować to okazuje się że nasze potrzeby pożyczkowe na bardzo niebezpieznym rynku stają się naprawdę spore. Tusk zafundował nam ekspozycję w absolutnie fatalnym momencie. I jestem gotów się z Tobą założyć że przyjdzie nam za to bardzo drogo zapłacić. Cwaniaki z Londynu i Nowego Jorku juz nas mają na muszce.
Powiem szczerze że gdy piszesz o "eksporcie w relacji do PKB" to za bardzo nie wiem co masz na myśli. Z punktu widzenia wzrostu gospodarczego istotny jest sam wzrostu eksportu. A z tym nie jest najlepiej. O ile pamiętam dobrze ostatnie dane to eksport wyrażony w USD wręcz spadał. Tym niemniej prawdziwym problemem będzie to co stanie się z eksportem w sytuacji (i moim zdaniem jest to już raczej pewnik) wypadania poszczególnych krajów ze strefy euro. A dla naszego eksportu będzie to mieć bardzo negatywny wpływ.
ad2
Moim zdaniem zupełnie się mylisz. Będziemy mieć klasyczną recesję z ujemnym wzrostem. Wcześniej uzasadniłem dlaczego tak sądze.
ad3
Zanim zaczniesz tłumaczyć gawiedzi dlaczego: "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" wytłumacz jej najpierw prosze dlaczego: w kraju pogrążonym w kryzysie liczba urzędników wzrosła o 140 tysięcy, dlaczego cały czas funkcjonuje kilkadziesiąt agencji dysponujących gigantycznym majątkiem rozkradanym systematycznie przez krewnych i znajomych Króliczka, jak zagospodarowano otrzymane z Unii dotacje (chociażby na budowę dróg), gdzie podziały się środki z KFD, itp itd. Wybacz ale mom zdaniem podchodisz do rozwiązania problemu z niewłasciwej strony. Tak długo jak długo w tym kraju faktyczną władzę sprawować będzie oligarchia, tak długo naiwnym będzie ten kto pod hasłem "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" będzie się dawał robić w bambuko. Ze swojego ciastka zrezygnuje dopiero wtedy gdy zobaczę że rezygnują z niego Solorz, Walter, Kulczyk, Tusk, Schetyna itp, itd.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 26.07.2012 o godz. 15:35.
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18429
Stary 26.07.2012, 15:42
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
ad1.
Zakladam że rozmawiam z człowiekiem który nie chce tu uprawiać demagogi i ma jakieś pojęcie o tym o czym piszę. Dlatego argument o 7 krotnym wzroście długu (nawet nie sprawdzam czy ten wzrost wyniósł faktycznie tyle) przyjmuje z ogromnym zdziwieniem. Przecież powinieneś doskonale zdawać sobie sprawę z tego że problemem jest nie tyle sam wzrost długu co jego proporcja do PKB. I właśnie dlatego że w koło roku 2004-2006 zaczęliśmy mieć z tym problem (tzn dług zbliżył się do 50% PKB) zaczęła się akcja ratowania budżetu. I PiS doskonale sobie z tym problemem poradził. Tak samo ostatni wzrost długu: jego nawarstwiania zaczęło się od 2009 gdy Donio zaczał kupować poparcie (czytaj utrzymanie wzrostu) zwiększaniem długu. Polityka dokładnie taka samą jaka wcześniej prowadził Gierek. I wbrew temu co piszesz katastrofa nam grozi. Po pierwsze jesteśmy na granicy limitów ustawowych (przypominam: 50% i 60%) przekroczenie których powoduje automatyczne wstrzymanie niektórych wydatków (prawda jest taka że limit 50% dawno już przekroczylismy co widać chociażby po załączonych przez Szpenia wykresach, opartych jak sądze o dane z Unii, Vincent oszukuje w żywe oczy tylko po to aby utrzymać deificyt poniżej 50%). Po drugie sprawdź sobie proszę jaka ilość środków została zabudżetowana na obsługę długu. Jeśli dodasz do tego deficyt który musisz sfinasować i kredyt który musimy w ciągu roku zrolwać to okazuje sie że nasze potrzeby pożyczkowe na bardzo niebezpieznym rynku stają się naprawdę ryzykowne. Tusk zafundował nam ekspozycję w absolutnie fatalnym momencie. I jestem gotów się z Tobą założyć że przyjdzie nam za to bardzo drogo zapłacić. Cwaniaki z Londynu i Nowego Jorku juz nas mają na muszce.

Argument wzrostu długu raczej przytoczony żeby pokazać, że sam wzrost długu w sobie kryzysu nie gwarantuję.

Ale muszę się przyznać, że błędnie odczytałem dane, (czeski błąd ) ale w dalszym ciągu dług wzrósł około 2 krotnie.

Co do deficytu się zgadzam. Aktualnie mamy deficyt na poziomie około 55%-58% PKB. Na szczęście jest ustawa, która odpowiednio zadziała w momencie przekroczenie 60%. Więc na szczęście nie możemy radośnie jak Grecja przekroczyć 100% i dalej szarżować w rozdawnictwie.

Polska wymaga szybkich i konkretnych reform. Niestety nikt w sejmie nie jest nimi zainteresowany. Wiecznie łatanie ZUS i NFZ zamiast prawdziwych reform stosowane jest od wielu lat. I tylko ekipy z opozycji mówią mądrze jak się dorwą do koryta to troszkę zapominają.

Na pewno musimy za to zapłacić, za życie na kredyt zawsze trzeba płacić. Już płacimy akcyzą i VATem. Teraz dojdą podatki lokalne, które muszą sfinansować zadłużone miasta.

Mówię tylko, że nie będzie totalnej katastrofy, którą część ludzi przewiduję.
Chętnie się założę, ale musimy dokładnie sprecyzować co dokładnie jest przedmiotem zakładu.

Jestem również gotów się założyć, że gdyby politycy zamiast uprawiać niską demagogię zastanawiali się jak reformować kraj realnie nie musielibyśmy się dziś zakładać

Widzę ułomność tego, rządu. Nie widzę natomiast żadnej alternatywy.


Cytat:
ad2
Moim zdaniem zupełnie się mylisz. Będziemy mieć klasyczną recesję z ujemnym wzrostem. Wcześniej uzasadniłem dlaczego tak sądze.
ad3
Zanim zaczniesz tłumaczyć gawiedzi dlaczego: "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" wytłumacz jej najpierw prosze dlaczego: w kraju pogrążonym w kryzysie liczba urzędników wzrosła o 140 tysięcy, dlaczego cały czas funkcjonuje kilkadziesiąt agencji dysponujących gigantycznym majątkiem rozkradanym systematycznie przez krewnych i znajomych Króliczka, jak zagospodarowano otrzymane z Unii dotacje (chociażby na budowę dróg), gdzie podziały się środki z KFD, itp itd. Wybacz ale mom zdaniem podchodisz do rozwiązania problemu z niewłasciwej strony. Tak długo jak długo w tym kraju faktyczną władzę sprawować będzie oligarchia, tak długo naiwnym będzie ten kto pod hasłem "nie można mieć ciastka i zjeść ciastka" będzie się dawał robić w bambuko. Ze swojego ciastka zrezygnuje dopiero wtedy gdy zobaczę że rezygnują z niego Solorz, Walter, Kulczyk, Tusk, Schetyna itp, itd.
ad2. No cóż zobaczymy, widzę sens w Twoich argumentach. Jeśli jesteś pewien zacznij kupować dolary lub złoto za całe oszczędności.

Jesteś tak pewny załamania u nas, że postawisz na to swoje pieniądze?

ad3. A dlaczego mam tłumaczyć rząd którego nie lubię i z którym się nie zgadzam. Niestety moim zdaniem gawiedź właśnie taki rząd wybrała bo nie rozumie pewnych systemów. I dalej od argumentów ważniejsze są utarczki słowne polityków. Właśnie to cały czas próbuje Ci wytłumaczyć.

Kto wybrał rząd, kto daje się wodzić za nos politykom? Gawiedź niestety. Gdyby nie poparcie ich głosów i pieniędzy nie było by takiego problemu. Ale dziś żadna konstruktywna partia nie ma żadnych szans się przebić. To wina rządzących czy ludzi, którzy dają się oszukiwać i napuszczać na siebie.

Jakoś nie widzę, żeby na dzień dzisiejszy propozycja zdecydowanych reform mająca uchronić również przed tym o czym Ty piszesz miała poparcie kogokolwiek w tym kraju?
Najlepszym przykładem jest właśnie reforma emerytalna, która mogła być krokiem milowym a jest zwykłym bublem.

PS: pisz proszę w kolnych postach bo będziemy się edytować non stop
Powód: czeski błąd:)
Ostatnio edytowane przez Ajax : 26.07.2012 o godz. 15:56.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18430
Stary 26.07.2012, 18:15
My tu gadu gadu a białorusyzacja Polski staje sie faktem. Właśnie Senat przyjął nowelizacje dotyczaca zgromadzeń. Miała być 2 Irlandia a jest 2 Białoruś. Ryży i jego banda boi sie zgromadzeń do tego stopnia , że po podwyżkach pensji dla pałkarzy zaczyna ograniczać demokratyczne prawo do zgromadzeń.

http://wiadomosci.onet.pl/kraj/senat...wiadomosc.html
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18431
Stary 26.07.2012, 23:16
Ajax napisał(a):Wyświetl post
1. Argument wzrostu długu raczej przytoczony żeby pokazać, że sam wzrost długu w sobie kryzysu nie gwarantuję.
Ale muszę się przyznać, że błędnie odczytałem dane, (czeski błąd ) ale w dalszym ciągu dług wzrósł około 2 krotnie.
Co do deficytu się zgadzam. Aktualnie mamy deficyt na poziomie około 55%-58% PKB. Na szczęście jest ustawa, która odpowiednio zadziała w momencie przekroczenie 60%. Więc na szczęście nie możemy radośnie jak Grecja przekroczyć 100% i dalej szarżować w rozdawnictwie.
Polska wymaga szybkich i konkretnych reform. Niestety nikt w sejmie nie jest nimi zainteresowany. Wiecznie łatanie ZUS i NFZ zamiast prawdziwych reform stosowane jest od wielu lat. I tylko ekipy z opozycji mówią mądrze jak się dorwą do koryta to troszkę zapominają.
Na pewno musimy za to zapłacić, za życie na kredyt zawsze trzeba płacić. Już płacimy akcyzą i VATem. Teraz dojdą podatki lokalne, które muszą sfinansować zadłużone miasta.
Mówię tylko, że nie będzie totalnej katastrofy, którą część ludzi przewiduję.
Chętnie się założę, ale musimy dokładnie sprecyzować co dokładnie jest przedmiotem zakładu.
Jestem również gotów się założyć, że gdyby politycy zamiast uprawiać niską demagogię zastanawiali się jak reformować kraj realnie nie musielibyśmy się dziś zakładać
Widzę ułomność tego, rządu. Nie widzę natomiast żadnej alternatywy.
ad2. No cóż zobaczymy, widzę sens w Twoich argumentach. Jeśli jesteś pewien zacznij kupować dolary lub złoto za całe oszczędności. Jesteś tak pewny załamania u nas, że postawisz na to swoje pieniądze?
ad3. A dlaczego mam tłumaczyć rząd którego nie lubię i z którym się nie zgadzam. Niestety moim zdaniem gawiedź właśnie taki rząd wybrała bo nie rozumie pewnych systemów. I dalej od argumentów ważniejsze są utarczki słowne polityków. Właśnie to cały czas próbuje Ci wytłumaczyć. Kto wybrał rząd, kto daje się wodzić za nos politykom? Gawiedź niestety. Gdyby nie poparcie ich głosów i pieniędzy nie było by takiego problemu. Ale dziś żadna konstruktywna partia nie ma żadnych szans się przebić. To wina rządzących czy ludzi, którzy dają się oszukiwać i napuszczać na siebie.
Jakoś nie widzę, żeby na dzień dzisiejszy propozycja zdecydowanych reform mająca uchronić również przed tym o czym Ty piszesz miała poparcie kogokolwiek w tym kraju?
Najlepszym przykładem jest właśnie reforma emerytalna, która mogła być krokiem milowym a jest zwykłym bublem.

PS: pisz proszę w kolnych postach bo będziemy się edytować non stop
Zacznę od końca: nie wiem co to są "kolne" posty ale na podstawie wieloletnich dyskusji na tym forum wydaje mi się że przyjęty przeze mnie sposób odpowiadania na posty jest stosunkowo czytelny.
ad1
Wzrost długu może spowodować kryzys. Jednak generalnie jest on raczej objawem niż przyczyną kryzysu. Podkreślę jeszcze raz: z punktu widzenia gospodarki ważny jest nie tyle wzrost wartości długu w stosunku do jego salda z lat poprzednich ale jego wzrost w stosunku do PKB. Nie traćmy czasu retorykę.
Jeśli chodzi o ustawę: zaskakuje mnie to że zgadzasz się z opinią że faktyczny dług przekroczył ustawowe 50% (przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo) i jednocześnie sadzisz że w momencie gdy przekroczymy próg 60% oszuści którzy kłamali i fałszowalili przy 50% nagle poczują skruchę i postanowią ciąć wydatki. Dla mnie to naprawdę dziwny sposób rozumowania. Zresztą już od jakiegoś czasu koalicja chodzi koło tego aby progi ostrożnościowe znieść. Nie liczyłbym w tym względzie na opamiętanie.
Nie zgadzam się z Twoją ocena opozycji a konkretnie PiS. Zdecydowanie pokazała że jest w stanie realizować reformy wzmacniające kraj.
Vat wzrósł przede wszystkim dlatego że: dramtycznie wzrosła liczba urzędników i zwiazane z tym koszty, pozwolono na kontynuowanie marnotrawstwa środków w agencjach rządowych, w sposób skandaliczny realizowano inwestycje finansowane przez państwo itp, itd. Proste ruchy eliminujące tylko te zjawiska pozwoliłyby na oszczędności idące w dziesiątki miliardów PLN. Ale do tego potrzebna jest zdecydowana wola polityczna.
Wyjaśnij w takim razie czym różni się Twoim zdaniem "katastrofa" od "totalnej katastrofy" a ja zdecyduje czy przyjmuje zakład.
I podstawowa różnica między nami: ja widzę realną alternatywę. I myślę ze na tym powinniśmy skoncentrować sie w dalszej dyskusji. Żeby nie przedłużać jej w tej chwili napisze tylko że moim zdaniem polityka taka powinna koncentrowac się na "odzyskaniu" państwa z rąk postubeckiej oligarchi (bo to jest w moim odczuciu praprzyczyna wszystkich problemów o których wspomniałeś).
ad2
Pieniądze na wariant kryzysowy postawiłem już jakiś czas temu. Jednak wybrałem instrumenty inne niż te sugerowane przez Ciebie.
ad3
Widzisz wydaje mi się że w swojej analizie obecnej sytuacji politycznej posunąłem sie jednak krok dalej. Zadałem sobie mianowicie pytanie dlaczego jak to piszesz "gawiedź" (mnie osobiście nie podoba się to słowo, sugeruje protekcjonalność komentatora) wybrała taki rząd. I Twoja sugestia jakoby było to spowodowane "brakiem zrozumienia pewnych systemów" wydaje mi sie być błędna. Moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: bo została zmanipulowana. Co prowadzi do szeregu następnych pytań: przez kogo, w jaki sposób i w jakim celu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą do konkluzji którą nakreśliłem w ostatnich zdaniach punktu 1 i o której mam nadzieję będziemy mieli okazję podyskutować. Bo moim zdaniem zmiany kraju bynajmniej nie należy zaczynać od zmiany systemu emerytalnego, tak samo jak budowy domu nie powinno zaczynać się od konstrukcji dachu.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 27.07.2012 o godz. 00:54.
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18432
Stary 27.07.2012, 10:54
JEDREK76 napisał(a):Wyświetl post
Jak rozumiem Kolegę Yoda79 sensowny w kontekście tego, że pośród platformerskiego bezhołowia kojarzony był przez długi czas jako polityk o poglądach raczej konserwatywnych, co raczej już wcześniej zdyskredytował hojnym (wręcz niebotycznie hojnym) dofinansowywaniem lewackiej "Krytyki Politycznej".
Ja osobiście miałem do Niego sporo szacunku, kiedy na pogrzebie śp. Janusza Kurtyki potrafił powiedzieć, jako jedyny polityk PO słowo "Przepraszam" za to całe błoto, którym Był obrzucany śp. Prezes IPN (zresztą pomimo, że pomówienia okazały się bzdurą wyssaną z brudnego palucha, nadal są powielane choćby niedawno na naszym forum przez usera "emj").
Dużo szacunku ?
Przyjacielu - minister Zdrojewski w przepraszaniu i w wygłaszaniu krągłych mów z rozmaitych okazji powoli równa do mistrza Kwaśniewskiego. Ja do niego z tej okazji szacunku nie poczułem ani przez chwillę, gdyż to przepraszam Zdrojewski powiedział bo tak wypadało zrobić.

Facet, który na powodzi w 1997 roku budował swój mit Prezydenta Miasta walczącego z powodzią (TV Wrocław zawsze była na czas i w konkretnym miejscu, gdzie pojawiał się Zdrojewski z podwiniętymi rękawami koszuli i bez krawata.....

Przykro mi ale to nie ten kaliber. Dutkiewicz co by o nim złego nie powiedzieć to półka zdecydowanie wyższa.....
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18433
Stary 27.07.2012, 15:27
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Zacznę od końca: nie wiem co to są "kolne" posty ale na podstawie wieloletnich dyskusji na tym forum wydaje mi się że przyjęty przeze mnie sposób odpowiadania na posty jest stosunkowo czytelny.
ad1
Wzrost długu może spowodować kryzys. Jednak generalnie jest on raczej objawem niż przyczyną kryzysu. Podkreślę jeszcze raz: z punktu widzenia gospodarki ważny jest nie tyle wzrost wartości długu w stosunku do jego salda z lat poprzednich ale jego wzrost w stosunku do PKB. Nie traćmy czasu retorykę.
Jeśli chodzi o ustawę: zaskakuje mnie to że zgadzasz się z opinią że faktyczny dług przekroczył ustawowe 50% (przypomnę że oficjalnie jesteśmy poniżej tego progu w zwiazku z tym nie podjęto żadnych działań wymaganych przez prawo) i jednocześnie sadzisz że w momencie gdy przekroczymy próg 60% oszuści którzy kłamali i fałszowalili przy 50% nagle poczują skruchę i postanowią ciąć wydatki. Dla mnie to naprawdę dziwny sposób rozumowania. Zresztą już od jakiegoś czasu koalicja chodzi koło tego aby progi ostrożnościowe znieść. Nie liczyłbym w tym względzie na opamiętanie.
Nie zgadzam się z Twoją ocena opozycji a konkretnie PiS. Zdecydowanie pokazała że jest w stanie realizować reformy wzmacniające kraj.
Vat wzrósł przede wszystkim dlatego że: dramtycznie wzrosła liczba urzędników i zwiazane z tym koszty, pozwolono na kontynuowanie marnotrawstwa środków w agencjach rządowych, w sposób skandaliczny realizowano inwestycje finansowane przez państwo itp, itd. Proste ruchy eliminujące tylko te zjawiska pozwoliłyby na oszczędności idące w dziesiątki miliardów PLN. Ale do tego potrzebna jest zdecydowana wola polityczna.
Wyjaśnij w takim razie czym różni się Twoim zdaniem "katastrofa" od "totalnej katastrofy" a ja zdecyduje czy przyjmuje zakład.
I podstawowa różnica między nami: ja widzę realną alternatywę. I myślę ze na tym powinniśmy skoncentrować sie w dalszej dyskusji. Żeby nie przedłużać jej w tej chwili napisze tylko że moim zdaniem polityka taka powinna koncentrowac się na "odzyskaniu" państwa z rąk postubeckiej oligarchi (bo to jest w moim odczuciu praprzyczyna wszystkich problemów o których wspomniałeś).
ad2
Pieniądze na wariant kryzysowy postawiłem już jakiś czas temu. Jednak wybrałem instrumenty inne niż te sugerowane przez Ciebie.
ad3
Widzisz wydaje mi się że w swojej analizie obecnej sytuacji politycznej posunąłem sie jednak krok dalej. Zadałem sobie mianowicie pytanie dlaczego jak to piszesz "gawiedź" (mnie osobiście nie podoba się to słowo, sugeruje protekcjonalność komentatora) wybrała taki rząd. I Twoja sugestia jakoby było to spowodowane "brakiem zrozumienia pewnych systemów" wydaje mi sie być błędna. Moim zdaniem prawidłowa odpowiedź brzmi: bo została zmanipulowana. Co prowadzi do szeregu następnych pytań: przez kogo, w jaki sposób i w jakim celu? Odpowiedzi na te pytania prowadzą do konkluzji którą nakreśliłem w ostatnich zdaniach punktu 1 i o której mam nadzieję będziemy mieli okazję podyskutować. Bo moim zdaniem zmiany kraju bynajmniej nie należy zaczynać od zmiany systemu emerytalnego, tak samo jak budowy domu nie powinno zaczynać się od konstrukcji dachu.
Kolne = kolejne, zwykła literówka.
Ja coś napisałem, a następnie zedytowałeś swój post, ja żeby nie robić podwójnych musiałem zrobić to samo.

ad1.

"Minister" Rostowski sam przyznał że dług publiczny w relacji do PKB może spaść w 2012 roku poniżej 50%. Więc zakładam, że on wie

Rostoswski w kwietniu napisał(a):
Przy bardzo sprzyjających warunkach już w tym roku relacja długu publicznego do PKB, według definicji krajowej, może spaść poniżej 50 proc.
Z tego co wiem budżet był napisany wariant: poniżej 50%, w zakresie 50-60 i powyżej 60% i my realizujemy ten środkowy wariant. Niestety tak naprawdę co się działo dowiemy się na końcu roku. Przejawem tej opcji jest min likwidacji ulg na internet i pierwsze dziecko.

Eurostat za I kwartał tego roku podaje relację długu po PKB coś około 56%.
Jakby nie liczyć czy tzw. metodą krajową czy europejską dług jest powyżej 50%.

Co do realnej alternatywy chętnie podyskutuję. Odniosę się do tego na końcu postu

Co do zakładu IMHO najlepiej przyjąć wskaźnik wzrostu gospodarczego moim zdaniem nie spadniemy mocno poniżej -1,0% w najgorszym momencie. Do końca 2013. Podaj swoją opcję

ad.2 W takim razie nie pozostaje nic jak tylko czekać.
Rzadko spotka się kogoś kto nie tylko pisze o kryzysie ale stawia na to swoje pieniądze.

ad.3
Również masz rację została zmanipulowana bo nie rozumie, nie chce im się pojmować pewnych systemów. I teraz wszyscy za to zapłacimy. Na dzień dzisiejszy dostęp do wiedzy i edukacji jest na niespotykanym (wysokim) wcześniej poziomie. O ile np. za komuny ludzie byli manipulowani i nie mogli się temu przeciwstawić na dzień dzisiejszy tak nie jest. To na dzień dzisiejszy "konformizm" pewnej części społeczeństwa sprowadza nas dokładnie tam gdzie jesteśmy.

Gdzie indziej widzimy winnych tej samej sytuacji ja winie pewną część społeczeństwa, że daje sobą manipulować bo nie chce im się myśleć, ani spróbować zacząć pojmować pewnych systemów.

Ty widzisz (słusznie), że ludzi są manipulowani przez media i rząd. Z tym się zgadam.

Ale proszę wybacz, gdyby to były jakieś cudowne techniki, zawiłe plany. A to jest prostackie granie na najniższych instynktach. Opozycja również się daje w to wciągać.Niestety nie ludzie łykają wszystko jak pelikany (często mają też wszystko w 4 literach).

Bez prostackich tekstów i populizmu w żaden sposób do mediów się nie dostaną. Więc jak to pasożyty dostosowują się do panujących warunków.

Również musiałeś zauważyć wręcz kloaczny poziom mediów w tym kraju. Moim zdaniem dają ludziom dokładnie to co chcą, dostosowują się do tej naszej "pewnej części społeczeństwa". Wiesz, że jedynym rentownym dziennikiem na dzień dzisiejszy jest Fakt! O czym to świadczy. Każde media które będą chciały w większym zakresie promować myślenie i ciekawe materiały zginą w konfrontacji z Faktem.

Naprawy kraju nie powinno się zaczynać od zmiany system emerytalnego. Ale przyznasz, że przez ZUS wyciekają gigantyczne ilości pieniędzy i tak samo jak służba zdrowia wymaga gruntowych reform.


A teraz wróćmy do alternatyw politycznych.

Opozycja w tym PIS wpisuje się idealnie w ten cały obraz. Łatwo dali się wciągnąć w grę PO pt. "Zły pis zje wasze dzieci i psy". Nie są opozycją konstruktywną. Dobrym przykładem jest reforma emerytalna którą już wcześniej wspominałem. Poziom dyskusji na ten tama (z obu stron) był zatrważająco niski.

Telefony do brata, nienawidzenie własnego narodu, Hitler Post factum najważniejsza była kłótnia czy Niesiołowski bardziej obraził dziennikarkę czy ktoś z PO dostał bardziej kijem czy może listewką.

PIS był by dla mnie realną alternatywą gdyby potrafił być ponad takie zagrywki. Przedstawiać swój pomysł ratowania gospodarki.
Dodatkowym argumentem przeciwko jest to, że niestety PIS bardziej przedstawia pomysły pro-socjalne niż realny twardy program naprawczy.

Ale z drugiej strony PIS rządził bardzo krótko i nie miał realnej władzy nad swoimi koalicjantami. Kilka ich inicjatyw było godnych odnotowania (CIT, podatek od darowizn, były też wpadki jak reforma edukacji, becikowe).

Postesbecka oligarchia ma się dobrze. Ale czy naprawę państwa powinno się zaczynać od walki z wiatrakami? System jest tak zbudowany, że mają się dobrze ciepłe posadki w ZUSach KRUSach, NFZetach, pseudo agencjach rządowych. Ten system jest bardzo silny. Moim zdaniem należy zmienić system polityczno-prawny tak aby oni nie mieli rację bytu. Przyznasz chyba, że złapać ich oskarżyć i skazać to setki lat. A ten pokrój ludzi jest niczym hydra, złapiesz jednego a już czterech czyha na jego miejsce.

Oczywiście należy ich ścigać i pakować do więzień ale myślę, że dużo skuteczniejsze jest pozbawienie ich źródełka to sami pozdychają.

Jak myślisz ilu z nich ma się świetnie dzięki głębokiemu syfowi w ZUS?
A ilu by straciło gdyby dokonano dobrej reformy całego tego systemu?
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18434
Stary 28.07.2012, 00:59
Ajax,
Twój post powyżej (szczególnie ad3) jest moim zdaniem podstawą do bardzo interesującej dyskusji. Obiecuję że po weekendzie (wtorek/środa) postaram się do niego odnieść.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18435
Stary 28.07.2012, 21:21
Ciekawe czy Tusk "walkę" z nepotyzmem zacznie od ...swego syna ?:

Cytat:
Młodzi PiS apelują do premiera, by jego syn zrezygnował z państwowej posady

Młodzieżówka PiS apeluje do premiera Donalda Tuska, by jego syn zrezygnował z posady w Porcie Lotniczym Gdańsk. Według przewodniczącego młodych PiS Marcina Mastalerka w przeciwnym razie nie można "poważnie traktować" słów premiera o walce z nepotyzmem.
- Michał Tusk, syn premiera Donalda Tuska, dostał posadę w Porcie Lotniczym w Gdańsku bez żadnego konkursu. Jak można walczyć, panie premierze, z nepotyzmem, jeśli we własnej pana rodzinie pański syn zajmuje stanowisko bez konkursu – mówił Mastalerek, podczas briefingu zwołanego przed kancelarią premiera.

Zaapelował do szefa rządu i jego syna, by ów zrezygnował z dotychczasowego stanowiska. - Premier wymaga, i słusznie, od syna ministra Kalemby (Stanisława, wskazanego na nowego szefa resortu rolnictwa - PAP), by ten zrezygnował z pracy, więc konsekwencją tego jest to, by jego syn również zrezygnował ze swojej pracy - dodał.

Zaznaczył, że właścicielami portu jest samorząd województwa - gdzie rządzi PO - oraz Państwowe Przedsiębiorstwo Porty Lotnicze i gminy Gdańsk, Sopot, Gdynia. - PO kontroluje port lotniczy, a tam zatrudniony jest syn premiera Donalda Tuska - podkreślił Mastalerek.

O całej sprawie media pisały w kwietniu br. "Super Express" poinformował, że syn premiera dostał posadę bez konkursu i zarabia ok. 4 tys. zł.

Michał Dargacz z działu analiz ekonomicznych i marketingu gdańskiego lotniska, pełniący funkcję rzecznika prasowego tego portu, potwierdził w rozmowie z PAP, że syn premiera został przyjęty do pracy bez konkursu. - Nie jesteśmy spółką skarbu państwa, a spółką prawa handlowego i jako taka po prostu nie ogłaszamy konkursów na konkretne stanowiska: dobieramy pracowników według własnych preferencji – powiedział Dragacz dodając, że także on sam został zatrudniony w porcie bez konkursu.

Dargacz wyjaśnił, że syn premiera pracuje od maja jako specjalista w dziale analiz ekonomicznych i marketingu, a o przyjęcie go na to stanowisko zabiegał od dawna sam Port Lotniczy. - Jako dziennikarz (Michał Tusk pracował wcześniej w trójmiejskim dodatku do "Gazety Wyborczej" - PAP) był nam dobrze znany, bo zajmował się sprawami dotyczącymi transportu – zarówno kolejowego, jak i lotniczego – powiedział Dargacz.

Dodał, że nawet gdyby syn premiera stanął do konkursu, z pewnością by go wygrał. - Ma w małym palcu wiedzę o tej branży, bo to jest jego pasja – powiedział Dargacz dodając, że Michał Tusk jest o tyle cennym nabytkiem dla portu, że zna zagadnienia związane z gdańskim lotniskiem zarówno od strony jego władz, jak i przewoźników. - Wiele razy jako dziennikarz mówił nam: "dlaczego nie zrobicie tego tak a tak", więc w końcu powiedzieliśmy: "masz tysiąc i jeden dobrych pomysłów, wprowadź je w życie, spróbuj" – powiedział Dargacz.

W piątek, podczas konferencji dotyczącej nowego ministra rolnictwa, premier zapowiedział, że we wrześniu przedstawi rozwiązania legislacyjne i organizacyjne, które mają ukrócić zjawiska szeroko pojętego nepotyzmu. Wyraził nadzieję, że do końca roku powstanie i zostanie przyjęty projekt, który uporządkuje sytuację w spółkach Skarbu Państwa i ich spółkach córkach, także jeśli chodzi o reguły wynagradzania.

Dymisja dotychczasowego ministra rolnictwa Marka Sawickiego i zapowiedź premiera ma związek z tzw. taśmami PSL, czyli ujawnionymi przez media nagraniami, na których szef kółek rolniczych Władysław Serafin rozmawiał z b. prezesem Agencji Rynku Rolnego Władysławem Łukasikiem o możliwych nieprawidłowości w instytucjach związanych z resortem rolnictwa (w tym także kwestii zatrudniania w spółkach członków rodzin osób powiązanych z PSL - PAP).

Gdy pojawiły się informacje o tym, że nowym ministrem rolnictwa ma zostać Kalemba, media podały, że jego syn jest kierownikiem jednej z sekcji poznańskiego oddziału Agencji Rynku Rolnego. Premier również w piątek poinformował, że uzyskał zapewnienie od prezesa PSL Waldemara Pawlaka, że syn przyszłego ministra rolnictwa będzie gotowy zrezygnować z pracy w tej agencji.

Sam Kalemba wyjaśniał, że jego syn pracuje w Agencji Rynku Rolnego od ponad 10 lat i ma odpowiednie kwalifikacje do pełnienia swojej funkcji.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/mlodz...wiadomosc.html
yoda79
Senior Member
 
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18436
Stary 29.07.2012, 12:41
Wczorajsza impreza, męskie grono, ze szwagrami zaczynamy o polityce. i wiecie co? Kaczyński ma małe szanse na wygrana, a jak wygra jego rządy będą bezlitośnie atakowane i obśmiewane. Dwóch szwagrów po tym jak merytorycznie padli powiedzieli "niech Tusk nic robi,ale i tak wolę go od Kaczynskiego". Zero argumentów, zero. tylko jakas irracjonalana nienawiść i żółć. Nie wiem jak to możliwe, ale elektorat negatywny PIS jest bardzo duży.
Tylko Wisła!
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18437
Stary 29.07.2012, 13:44
Dziwisz się? TVN`y Wojewódzkie, Lisy, stokrotki, wykonały swoją robote.
Ewentualnie trzeba zachęcić "wykształconych, inteligentnych z dużych miast", nową edycją "Ju ken dens" lub "X faktor" z przekazem podprogowym.
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 29.07.2012 o godz. 13:51.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18438
Stary 29.07.2012, 15:14
Dajcie spokój. Truizmem jest stwierdzene, że PO i jego POplecznicy prowadzą nieustannie kampanię wyśmiewania i szyderstwa oraz robienia z PiS żądnych krwi buraków.
Niedawno byłem u rodziny na POmorzu z odwiedzinami i w pewnym momencie, na ekranie telewizora pojawiła się twarz Kaczyńskiego.
Ciotka, głucha, nie słysząca niczego, co Kaczyński mówił, od razu poczerwieniała i z wściekłością rzuciła: "Czemu ten PiS tak zawsze tylko judzi?"
Zero informacji (głuchota), zero refleksji, tylko zakodowana przez media i bratanka, nienawiść.
A pomyśleć, że mogłaby być moherowym beretem (prawie 80 lat)
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18439
Stary 29.07.2012, 17:28
Jarosław ma bez dwóch zdań trudny charakter i ryży to punktuje bajkami bez pokrycia,pozatym jak już wyżej wspomniano mainstream Kaczyńskiego nienawidzii.Szkoda troche Ziobry że odszedł, ale co poradzic....
Ostatnio edytowane przez AYALA : 29.07.2012 o godz. 18:16.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18440
Stary 29.07.2012, 19:52
A myśleliście, ile taki Piłsudski miał elektoratu negatywnego ? A i tak z grupką zapaleńców robił swoje. Jak wyruszył z wiślackich terenów , z Oleandrów gdzie wtedy znajdował się stadion Wisły (która użyczyła go strzelcom na ćwiczenia) z I Kadrową i dotarł do Kielc to ludziska przed polskim wojskiem okna zamykali, taka była świadomość narodowa. Akurat tamten teren mnie nie dziwi , bo tam modlą się do dzisiaj do tow. Jaskierni.
Cała endecja nawet w w wolnej POlsce pluła na niego (Piłsudskiego) do końca jego dni. Swiadomej części narodu zawsze jest mniej niż tępej bezwolnej masy prowadzonej na POstronku jak bydło.
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18441
Stary 29.07.2012, 20:17
A tu temat i sportowy i polityczny. Na przykładzie kibiców Sląska , którzy pojechali do Czarnogóry możemy się przekonać jak działają służby Radzia Apelbaum Sikorskiego czyli Polaku za granicą radż sobie sam bo konsul czy ambasador i tak nie przyjedzie, bo właśnie w ciepłych pantofelkach grzeje whisky przed telewizorem a rano po śniadaniu wybiera się na plaże. Wcześniej jeszcze sprawdzi czy wpłynął na konto przekaz w euro bo ma duże wydatki. Zona wypatrzyła fajną suknię.Taka grupa darmozjadów na placówkach to są te kadry pogeremkowe i obecne po-wskie, kolesiowskie i rodzinne układziki.

Cytat:
Kibice Śląska: Źle potraktowała nas i policja, i konsul. Będą skargi

Według świadków policjanci byli wyjątkowo brutalni
Kibice Śląska Wrocław, którzy pojechali na mecz z Budućnostią Podgorica, przez wiele godzin byli uwięzieni w autokarze przez miejscową policję. Mimo ich próśb, polski konsul w Czarnogórze nie przyjechał na miejsce. W ambasadzie nawet nie odbierano telefonów.

Dwa autokary i auto osobowe z kibicami zostały zatrzymane na przedmieściach Podgoricy.

- Policja długo nie pozwalała nam wyjechać z parkingu - opowiada Piotr Szczepanik, który na mecz wybrał się z 16-letnim synem. - Zaczęliśmy iść pieszo w stronę stolicy. Policjanci uzbrojeni w pałki i tarcze siłą zaciągnęli nas z powrotem do autokaru.
Mimo upału, wrocławianom przez kilka godzin nie pozwalano wychodzić z pojazdów.

- Mój syn doznał udaru od wysokiej temperatury - mówi Piotr Szczepanik.

Według świadków policjanci atakowali każdego, kto próbował wysiąść, wybili nawet szybę w autokarze. Wrocławskich kibiców najbardziej oburza jednak zachowanie polskiego konsula w Czarnogórze.

- Kilkanaście razy dzwoniliśmy do ambasady. Nikt nie odbierał - mówi Michał Olejnik, jeden z uczestników wyjazdu.
- W końcu konsul odebrał i powiedział, że ma dość naszych telefonów. I numer telefonu do ambasady w ogóle przestał działać - dodaje Piotr Szczepanik.

Kibice zadzwonili do Ministerstwa Spraw Zagranicznych z prośbą o pomoc. Usłyszeli, że konsul jedzie już na miejsce.
- Chcieliśmy, żeby spisał protokół. Mielibyśmy dowód tego, jak nas potraktowano. Rozmawiałem z konsulem przez telefon, kazał nam czekać na miejscu - twierdzi pan Michał.

Konsul jednak nie dojechał. Po kolejnych godzinach czekania wrocławscy kibice opuścili Czarnogórę i ruszyli z powrotem do Polski.
Co na to Radosław Gruk, konsul RP w Czarnogórze ? Nie wiadomo, bo nie zgodził się na rozmowę z naszą redakcją.

Głos w sprawie zabrało MSZ. - Liczba dzwoniących mogła mieć wpływ na problemy z dodzwonieniem się do placówki - podaje biuro prasowe ministerstwa. - Ambasada niezwłocznie podjęła interwencję w sztabie policji i bezpośrednio u szefa policji w Podgoricy.

Kibice obiecują, że nie zostawią tak tej sprawy. Planują złożyć skargę na pracę ambasady.
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18442
Stary 31.07.2012, 09:13
Polska dostanie pożyczkę z Banku Światowego

Cytat:
- Zakładamy, że w sierpniu Bank Światowy wypłaci drugą transzę z zaplanowanej na ten rok pożyczki, w takiej samej wysokości jak pierwsza część, czyli 750 mln euro - powiedziała PAP osoba znająca kulisy sprawy.

- To jest bardzo nisko oprocentowany kredyt. Pożyczka obniży nasze potrzeby pożyczkowe - dodała.
http://finanse.wp.pl/kat,58434,title...wiadomosc.html

Chyba tylko całkowity bezmózg, nie wstydzi się, że przyłożył rękę do wyboru Partii Oszustów.

Cytat:
Ogromna skala nepotyzmu i kolesiostwa wśród radnych warszawskiej PO. Trzy czwarte z nich, poza etatami w dzielnicy, ma pracę w instytucjach zależnych od partyjnych kolegów z podwójnymi pensjami opłacanymi z miejskiej kasy. Znaczną większość z nich zatrudniono w instytucjach skarbu państwa już po tym, jak zostali radnymi.

Praktycznie każdy warszawski radny Platformy jest zatrudniony na lukratywnym stanowisku w jednostkach publicznych podległych PO lub PSL – mówi radny PiS-u
Maciej Maciejowski.


Anna Nehrebecka-Byczewska, radna PO, pracuje w Teatrze Polskim, który podlega samorządowi województwa mazowieckiego.

Z kolei Lech Jaworski jest radnym PO, a jednocześnie szefem Max-Filmu, spółki samorządu województwa mazowieckiego zarządzającej sześcioma kinami, także na terenie stolicy. Wcześniej był wiceszefem Agencji Rozwoju Mazowsza. Piotr Kalbarczyk – prowadzi własną działalność gospodarczą w branży budowlanej. W oświadczeniu majątkowym za 2011 r. wykazał brak dochodów, choć jest akcjonariuszem większościowym w czterech spółkach. W rubryce dotyczącej posiadanego majątku wpisał m.in. sześć domów. Jego firma Aluglass-Realizacja dostała bez przetargu kontrakty przy wykańczaniu Stadionu Narodowego.

Radni PO ulokowali się też w spółce Mazowiecki Regionalny Fundusz Pożyczkowy. Doradcą zarządu jest Michał Bitner, a do władz spółki należy Lech Jaworski. Jest on członkiem rady nadzorczej Toruńskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. Pieniądze z miejskiej kasy bierze też Małgorzata Żuber-Zielicz za wiceszefowanie Muzeum Sportu i Turystyki.

Niemal wszyscy radni dzielnicy Śródmieście są zatrudnieni na lukratywnych stanowiskach zasilanych z miejskiej kasy. I tak: Hubert Aszyk jest zatrudniony w spółce Gminna Gospodarka Komunalna Ochota, Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska (żona posła PO Marcina Kierwińskiego) pracuje w Fundacji Rozwoju Edukacji zasilanej z pieniędzy MEN. Radna Agnieszka Grudziąż i Paweł Martofel mają etaty w Mazowieckim Urzędzie Marszałkowskim, Daniel Łaga w Urzędzie Pracy, a Krzysztof Pietrzykowski w Ministerstwie Kultury. Grzegorz Rogólski jest prezesem Fundacji Centrum Promocji Miast, a Marcin Rolnik dorabia w Fundacji Rozwoju Systemu Edukacji.

Na Ursynowie ośmiu z jedenastu radnych klubu Platformy Obywatelskiej zasiada w instytucjach zależnych od partyjnych kolegów. Były burmistrz Ursynowa, a obecnie radny dzielnicy Tomasz Mencina dorabia w Miejskim Przedsiębiorstwie Wodociągów i Kanalizacji. Anna Krzepkowska, od kiedy została radną, ma drugi etat w Sejmie RP. Podobnie Krystian Malesa – członek biura europoseł Danuty Huebner. Reżyser Marek Wiernik pracuje w Radiu dla Ciebie, rozgłośni należącej do spółki Polskie Radio. Sylwia Krajewska pracuje dodatkowo w Agencji Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa. Również nieruchomościami, tyle że w Mazowieckim Zarządzie Nieruchomościami, który podlega pod Urząd Marszałkowski, zajmuje się radny Ryszard Zięciak. Pod UM podlegają też Wojewódzki Urząd Pracy, w którym zatrudnienie znalazł radny Tomasz Sieradz, oraz Mazowiecka Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU), w której etat ma Anna Mioduszewska.

MJWPU to ciepły kącik dla kilkudziesięciu radnych i członków klubu warszawskiej Platformy. Znaleźli tam drugi etat politycy właściwie ze wszystkich dzielnic i ściągnęli ze sobą rodziny i przyjaciół. Wszystkie etaty są opłacane z naszych podatków. Wymienienie wszystkich nazwisk zbyt dużo miejsca, oto więc kilka z nich, losowo wybranych: Justyna Adamek, Maria Porębowicz, Michał Suliborski – radni PO na Pradze-Południu, Renata Michałowska, Michał Jamiński, Krzysztof Miszewski – radni PO Targówek, Małgorzata Laskus – radna PO na Mokotowie, Ilona Soja-Kozłowska i Robert Wróbel – radni PO na Bielanach, Joanna Tracz-Łaptaszyńska – radna PO na Woli.

Podwójne pensje od skarbu państwa biorą także radni dzielnicy Praga-Północ. Specjalny etat stworzono podobno dla syna posłanki PO Alicji Dąbrowskiej. Marcin Dąbrowski odpowiedzialny za zagospodarowanie podwórek zarabia ponad 7 tys. zł. w praskim Zakładzie Gospodarowania Nieruchomościami. Podwójny etat mają też inni radni Pragi-Północ. Barbara Kwaśniewska w praskim urzędzie pracy, Piotr Pietruszyński w stołecznym Muzeum Łazienki Królewskie, natomiast Andrzej Siborenko w zarządzie Praskich Terenów Publicznych.

Więcej chętnych do podwójnej pensji jest w dzielnicy Targówek. Jędrzej Kunowski jest zastępcą biura sprzedaży Warszawskiego Holdingu Nieruchomości. Joanna Mroczek pracuje w Przedsiębiorstwie Oczyszczania Miasta, natomiast Bartosz Szajkowski w lokalnym ośrodku sportu i rekreacji.

By żyło się lepiej ... Banda POmatołów.

http://niezalezna.pl/31472-synekury-...nych-platformy
Ostatnio edytowane przez Drozd : 31.07.2012 o godz. 09:24.
Hej Nasz TS !!
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18443
Stary 31.07.2012, 10:29
yoda79 napisał(a):Wyświetl post
Wczorajsza impreza, męskie grono, ze szwagrami zaczynamy o polityce. i wiecie co? Kaczyński ma małe szanse na wygrana, a jak wygra jego rządy będą bezlitośnie atakowane i obśmiewane. Dwóch szwagrów po tym jak merytorycznie padli powiedzieli "niech Tusk nic robi,ale i tak wolę go od Kaczynskiego". Zero argumentów, zero. tylko jakas irracjonalana nienawiść i żółć. Nie wiem jak to możliwe, ale elektorat negatywny PIS jest bardzo duży.
No to poniżej dyskusja jak znalazł dla Ciebie - czyli jak rozmawiać z lemingami przedstawia prof.Zybertowicz. Myślę że każdy w jego wypowiedzi znajdzie sytuacje które miał niejednokrotnie z ludzmi POsłusznymi woli rządu imć ryżego.Naprawdę warto posłuchać.

http://wpolityce.pl/wideo/33125-ewa-...-wygrac-wybory

A dodatkowo

Cytat:
Lis szukał haków na Jadwigę Kaczyńską?

Reżyser Sylwester Latkowski zarzucił na Twitterze Tomaszowi Machale, współpracownikowi Tomasza Lisa, że razem z byłym naczelnym "Wprost" chcieli „prześwietlić życiorys” Jadwigi Kaczyńskiej, która leżała wówczas w szpitalu.

Spore zamieszanie wywołał wpis Sylwestra Latkowskiego na Twitterze. Oświadczył on, że zdecydował się na odejście z redakcji „Wprost”, ponieważ Tomasz Lis oraz Tomasz Machała (obecnie współpracownik "Newsweeka" oraz redaktor naczelny związanego z Lisem portalu NaTemat.pl) zamierzali żerować na taniej sensacji i szukać haków na leżącą w szpitalu matkę Jarosława Kaczyńskiego.

- Niech Tomek z Tobą przyzna się, dlaczego odszedłem z "Wprost", bo chcieliście prześwietlać życiorys leżącej w szpitalu matki JK – napisał na Twitterze Latkowski.

- Nie mam pojęcia o twoim odejściu z Wprost, nigdy nie rozmawiałem o tym z Tomkiem ani żadną inną osobą. That's it - stwierdził Machała. Potem na portalu NaTemat.pl napisał: Nigdy nie brałem we "Wprost" udziału w żadnej rozmowie z Tomaszem Lisem dotyczącej Jadwigi Kaczyńskiej. Nigdy nie zajmowałem się jej chorobą, leczeniem, ani życiorysem. Nigdy o tym nie pisałem, nigdy o tym nie rozmawiałem. Dla "Wprost" robiłem wywiady jako zewnętrzny autor. Nie uczestniczyłem nawet w kolegiach redakcyjnych. Nie wiem, jakie były plany redakcji, kto jakie teksty przynosił, które były wybierane, kto je realizował. W związku ze sporem z Sylwestrem Latkowskim zadzwoniłem jednak do kilku osób, które w kolegiach uczestniczyły. I usłyszałem, że powody rozstania redaktora Latkowskiego z "Wprost" były zasadniczo inne, niż dziś Latkowski twierdzi na Twitterze. Nie chodziło o tekst o Jadwidze Kaczyńskiej, który chciałem rzekomo ja, ale o tekst o Marcie Kaczyńskiej, który przyniósł Sylwester Latkowski. Temat dotyczył prywatnego życia córki Lecha Kaczyńskiego, Latkowski chciał koniecznie sprawę opisać, redaktor naczelny się nie zgodził. Co to był za temat, nie ma teraz sensu pisać. Na wszystko są świadkowie.

Latkowski odpowiedział wpisem na swojej stronie: W momencie, kiedy chciano napisać lustracyjny życiorys leżącej w szpitalu Jadwigi Kaczyńskiej, jako szef działu społecznego zaprotestowałem, a rano zjawiłem się z wypowiedzeniem, bo nie wyobrażałem sobie dalszej współpracy. Natomiast tekst na temat Marty Kaczyńskiej, o którym piszesz, jak najbardziej ukazał się we Wprost w czerwcu 2010, przy pełnej aprobacie naczelnego, ale nie ja byłem jego autorem, a jeden z dziennikarzy.



Spór pomiędzy Machałą i Latkowskim rozgorzał na dobre po tym, jak portal natemat.pl opublikował zdjęcie jednej z najlepszych tenisistek stołowych w Europie (i startującej na olimpiadach mimo tego, że urodziła się bez przedramienia) z pytaniem, czy „Natalia Partyka to wielki sportowiec czy niepełnosprawna tenisistka stołowa?”.

- Szok! Nie wytrzymałem i napisałem do Toma Machały na Twitter: To k...wo. Wiem ,że klikalność, ale… Ciesz się, że masz ręce – napisał do Machały Latkowski.

Po interwencji oburzonych czytelników tytuł w tekście o Natalii Partyce zmieniono. Obecnie brzmi on: „Natalia Partyka to nie tylko niepełnosprawna tenisistka stołowa. To jest wzór sportowca”.

Pod tekstem Machała zamieścił swoje oświadczenie o następującej treści:

Nie pracuję w redakcji 24 godziny na dobę, ale ta sytuacja wymagała mojej szybkiej reakcji. Przepraszam, że zbyt późnej. Oryginalny tytuł tego tekstu uznałem za niewłaściwy i nakazałem jego zmianę. Przypomnę. Dziennikarz zatytułował artykuł: "Natalia Partyka to wielki sportowiec, czy niepełnosprawna tenisistka stołowa? W Londynie wzbudza wielkie zainteresowanie". Uważam Natalię Partykę za wielkiego sportowca. U podstaw jej kariery leży nie tylko gigantyczna praca, ale heroiczne przekonanie, że mimo ograniczeń ciała jest w stanie wejść na najwyższy poziom. Weszła, udział w Igrzyskach Olimpijskich jest tego dowodem. Podziwiam Natalię Partykę, wierzę że jest ona przykładem dla tysięcy, nie tylko sportowców, że poświęcenie, oddanie, ciężka praca, wyznaczenie sobie celu doprowadzą każdego do każdego miejsca. Jeszcze wyjaśnienie techniczne. Ponieważ zmiana tytułu usuwa komentarze, to poniżej dokładnie przeklejam te które się pokazały, a które były krytyczne wobec nas. Podzielam Waszą krytykę, stąd moje decyzje.

Sebastian Rutkowski · Warsaw, Poland:Tytułem to się nie popisaliście.
Paweł Rzeźniczak · Poznan University of Medical Sciences: na głupotę nie ma lekarstwa... można tylko izolować
Jakub K. Bielański · Subskrybuj · University of Gdańsk: Żenujący tytuł. Skandaliczny wręcz. Granie na uczuciach i pogoń za "klikami".
Piotr Czerniawski · Wroclaw, Poland: dodajcie jeszcze w tytule "dziwadło" i powiększcie czcionkę! buce
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 31.07.2012 o godz. 10:35.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18444
Stary 31.07.2012, 11:20
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
No to poniżej dyskusja jak znalazł dla Ciebie - czyli jak rozmawiać z lemingami przedstawia prof.Zybertowicz.
nie czytam linku bo mnie nie interesuje. Ja w inne tony uderzam.

Zarówno po stronie klęczący socjalistów są takie stwory, jak i z komuszej i centralnej. Dla jednych Kaczyński to zbawca Polski, dla drugich głosowanie na PO to mniejsze zło, a dla trzeciego całujące się pedały to naturalny widok.
Społeczeństwo ma szerokie horyzonty, więc nie ma się co nastawiać na daną grupę. Po to walczyliśmy jako kraj za demokrację, aby można było robić co się chce i jak chce - w imię litery prawa oczywiście.
Ostatnio edytowane przez Szpen : 31.07.2012 o godz. 11:22.
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18445
Stary 31.07.2012, 13:10
Drozd napisał(a):Wyświetl post
...Pożyczka obniży nasze potrzeby pożyczkowe - dodała...
Po jakiemu to jest?
I jakim cudem zapedzanie sie w kolejne dlugi ma nam pomoc? O ile jeszcze mamy w miare dobry rating i nasze dziesieciolatki sa na wzglednym poziomie to krwa nikt nie kuma ze po upadku Euro tez dostaniemy po dupie?
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18446
Stary 31.07.2012, 14:04
sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Po jakiemu to jest?
I jakim cudem zapedzanie sie w kolejne dlugi ma nam pomoc? O ile jeszcze mamy w miare dobry rating i nasze dziesieciolatki sa na wzglednym poziomie to krwa nikt nie kuma ze po upadku Euro tez dostaniemy po dupie?
To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18447
Stary 31.07.2012, 14:34
Ajax napisał(a):Wyświetl post
To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału
brało się, bierze i będzie brało. i nie jest to nic nadzwyczajnego. W tym roku ma być coś koło 175 mld złotych. Od roku 2000 tylko raz potrzeby spadły poniżej 100 mld.

http://www.mf.gov.pl/_files_/dlug_pu...oczny_2007.pdf
sanderuss
Socios Wisła Kraków
 
Od: 08.2006
Skąd: Medway

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18448
Stary 31.07.2012, 14:57
Ajax napisał(a):Wyświetl post
To jest dość prosty system. Pożyczasz na niższy procent niż miałeś wcześniejszy kredyt i spłacasz od razu jak najwięcej kapitału. Dzięki temu zmniejszasz sobie realny koszt kapitału
Ty tak na poważnie? Ty w to wierzysz? Zdajesz sobie sprawe ze zaciaganie nowych pozyczek by splacic stare to nie jest najlepszy plan na przyszlosc. Szczegolnie jak wiekszosc z tego co zostanie jest przejadana.
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18449
Stary 31.07.2012, 15:13
chyba będziecie mieć swój kanał ...

Cytat:
Wczesną jesienią KRRiT rozpisze konkurs, w ramach którego obsadzi cztery kanały w pierwszym pakiecie naziemnej telewizji cyfrowej. Jedno miejsce Rada zdecydowała się przeznaczyć na kanał o tematyce społeczno-religijnej. Poinformował Jan Dworak, przewodniczący KRRiT.

sanderuss napisał(a):Wyświetl post
Ty tak na poważnie? Ty w to wierzysz? Zdajesz sobie sprawe ze zaciaganie nowych pozyczek by splacic stare to nie jest najlepszy plan na przyszlosc. Szczegolnie jak wiekszosc z tego co zostanie jest przejadana.
a to dlaczego? sam kiedyś refinansowałem kredyt hipoteczny, bo inny bank dawaj mi mniejsze oprocentowanie (czytaj niższą ratę).
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18450
Stary 31.07.2012, 15:17
Tylko raz? :O Niewiarygodne. A tak retorycznie zapytam, kto konstruował budżet w którym potrzeby pożyczkowe spadły poniżej 100 mld? I czy ten ktoś robił to tylko raz przez te dwadzieścia lat? I jeżeli tak to dlaczego tak jest?


Cytat:
Szanowni Państwo!
Pragniemy przedstawić Państwu publikację „Dług Publiczny - Raport Roczny 2007” zawierającą
podstawowe elementy zarządzania długiem publicznym w Polsce w 2007 r. na tle lat
wcześniejszych i uwarunkowań makroekonomicznych.
W 2007 r. realne tempo wzrostu PKB w Polsce wyniosło 6,6% r/r przy inflacji średniorocznej
na poziomie 2,5%. Deficyt budżetowy wyniósł 16,0 mld zł, co stanowiło tylko 53,3% kwoty
przyjętej w ustawie budżetowej. Deficyt całego sektora instytucji rządowych i samorządowych
(general government) wyniósł 23,7 mld zł, co odpowiadało 2,0% PKB.
Państwowy dług publiczny wzrósł o 21,2 mld zł, do poziomu 527,4 mld zł, co stanowiło 45,2%
PKB (spadek o 2,6 pkt proc.).
Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych (general government) wzrósł o 22,4 mld zł,
do poziomu 527,6 mld zł, co stanowiło 45,2% PKB (spadek o 2,4 pkt. proc.).

Na koniec 2007 r. Polska wypełniała kryteria konwergencji odnośnie poziomu: długoterminowej
nominalnej stopy procentowej, inflacji HICP, długu sektora instytucji rządowych
i samorządowych w relacji do PKB oraz deficytu sektora instytucji rządowych i samorządowych
(general government) w relacji do PKB.
Odzwierciedleniem bardzo dobrych wyników polskiej gospodarki, perspektyw jej
dalszego dynamicznego rozwoju oraz poprawiającej się sytuacji finansów publicznych
były decyzje agencji ratingowych o podniesieniu ratingu Polski dla emisji zagranicznych –
18 stycznia przez Fitch do poziomu A- oraz 29 marca przez Standard & Poor’s również do
poziomu A-. Oznacza to, że po 12 latach od przyznania Polsce pierwszego ratingu ocena
wiarygodności kredytowej Polski określona przez trzy najważniejsze agencje osiągnęła
poziom „A”. Na początku 2008 r. agencja Standard & Poor’s dodatkowo podniosła
perspektywę ratingu Polski ze stabilnej do pozytywnej.
W 2007 r. poziom potrzeb pożyczkowych netto budżetu państwa ukształtował się
na poziomie 35,4 mld zł i był o 14,7 mld zł niższy od zakładanego.
Prowadzona
polityka emisyjna stanowiła realizację „Strategii zarządzania długiem sektora finansów
publicznych w latach 2007-2009”
A tu podobny, a jakże inny wstęp z roku 2009

Cytat:
Szanowni Państwo!
Oddajemy w Państwa ręce kolejne wydanie „Raportu Rocznego – Dług Publiczny 2009”. Znajdują się w nim
informacje dotyczące zarządzania polskim długiem publicznym, w tym dotyczące warunkującego go otoczenia
makroekonomicznego oraz realizacji kryteriów konwergencji, będących warunkiem wejścia Polski do Unii
Gospodarczej i Walutowej.
Rok 2009 upłynął pod znakiem głębokiego spowolnienia gospodarki światowej. Wśród krajów europejskich
jedynie Polska zdołała utrzymać dodatnie tempo wzrostu (1,8% r/r), do czego przyczyniły się głównie inwestycje
publiczne, konsumpcja prywatna oraz eksport. Pozytywnie wyróżniająca się sytuacja ekonomiczna Polski
miała swoje odbicie m.in. w niezmienionych ocenach ratingowych (A-, A-, A2 odpowiednio wg: Standard &
Poor’s, Fitch i Moody’s) w kontekście fali obniżek ratingów wielu innych państw.
Światowy kryzys dotknął jednak również i Polskę. Najwyraźniej uwidocznił się w niższym wolumenie obrotów
handlowych, produkcji przemysłowej oraz w sytuacji na rynku pracy. O ile szybszy spadek dynamiki importu
w porównaniu do eksportu przyczynił się do poprawy bilansu handlowego, o tyle tendencje na rynku pracy
były zdecydowanie niekorzystne - stopa bezrobocia w grudniu 2009 r. osiągnęła wartość 11,9% (wyższa
o 2,4 pp. w porównaniu do grudnia roku poprzedniego).
Zaburzenia na rynkach finansowych znalazły swoje odbicie w gorszej kondycji finansów publicznych. Polska
została objęta procedurą nadmiernego deficytu (w 2009 r. wyniósł on 7,1% PKB), który w ciągu dwóch kolejnych
lat zobligowana jest zmniejszyć zgodnie z zaleceniami Komisji Europejskiej.
W 2009 r. państwowy dług publiczny wyniósł 669,9 mld zł i był o 72,1 mld zł (10,8%) wyższy aniżeli w roku
poprzednim co odpowiadało 49,8% PKB (46,9% PKB w 2008 r.). Dług sektora instytucji rządowych i samorządowych
osiągnął wartość 684,4 mld zł (w porównaniu z 600,8 mld zł w 2008 r.), co stanowiło 50,9% PKB
(odpowiednio 47,2% PKB w roku wcześniejszym) wciąż poniżej wartości referencyjnej - 60%.
Potrzeby pożyczkowe netto ukształtowały się na poziomie 57,8 mld zł i były o 1,1 mld zł niższe od zakładanych
w ustawie budżetowej. Prowadzona polityka emisyjna stanowiła realizację „Strategii zarządzania długiem
sektora finansów publicznych w latach 2009-2011”
http://www.mf.gov.pl/_files_/dlug_pu...oczny_2009.pdf
Hej Nasz TS !!

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:37.