|
Ja skontruję Zarzecznym, też z weszło :
Piotr Dziurowicz zeznał kiedyś tam, że kupił mecz od Probierza. Ha, zważywszy na skalę jego działań, powinien raczej zeznawać od kogo meczu nie kupował… Kiedy mały „Dziura” zaczął sypać na potęgę zaprosiłem go do Wawy (mieliśmy książkę pisać, wymiękł) i on na powitanie wyjątkowo przytomnie, acz z żalem w głosie: „Wiesz, wszyscy mówią już na mnie „Konfitura”…
No więc oczywiście zawsze byłem i jestem przeciwko kapusiom, bo oni nie zeznają dla ratowania państwa, tylko dla ratowania własnej dupy. A jak działają z najniższych pobudek – to nie możemy wykluczyć zemsty. Może, daję to wam pod rozwagę, a może ten Probierz meczu zwyczajnie nie chciał sprzedać?
Pytanie czy Probierz jest uczciwy można zastąpić zreszt a dowolną insynuacją – czy X nie jest pedofilem?
Nie jest dla mnie żadnym wzorem ten, kto pierwszy dobiegnie na komisariat… W polskim prawie nawet samoskarżenie trzeba zbadać i winę udowodnić. Inaczej ja się oskarżę o zastrzelenie Kennedy'ego. Mogłem, byłem już na świecie. I poproszę o ekstradycję do Dallas.
|