The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2131
Stary 13.06.2012, 00:02
archi33 napisał(a):Wyświetl post
Niektórzy już znają prawdę,ja poczekam choćby to miało trwać 50 lat,wyjdzie tak jak Katyń.Prosze Cie nie strasz mnie banem,bo od straszenia są duchy.Skoro ja pracuje na bana,to już niektórzy za wyzywanie i obrażanie dawno zasłużyli.Dyskutować możemy,ale jak to robić skoro parę osób już ma swoje teorie i jak ktoś sadzi inaczej jest lemingiem który czyta gw i ogląda tvn.
Zwróć prosze uwagę jak wielką niekonsekwencją wykazujesz się w swoim rozumowaniu: z jednej strony twierdzisz że prawdy nie znasz i wyjdzie ona za 50 lat z drugiej twierdzisz że ci którzy "znają prawdę" (w domyśle jak rozumiem chodzi Ci o to że wątpią w to że skrzydło samolotu zostało urwane przez brzozę) się mylą. Zauważasz niekonsekwencję Jeśli nie to już tłumaczę: twierdząc że nie wiesz jaka jest prawda nie możesz jednocześnie twierdzić że ktokolwiek się myli (bo przecież prawdy sam nieznasz).
Jeśli chodzo bana to swój post nazwałbym nie tyle straszeniem (bo przecież nie mam takich uprawnień) co raczej zwróceniem uwagi.
Jeśli chodzi o jakość dyskusji: zdecydowanie najlepszą drogą do jej poprawienia jest unikanie wypisywania takich bzdu,r jak te napisane przez Ciebie, które zacytowałem w swoim poprzednim poście. To że ktoś ma swoje teorie nie jest niczym złym (powiedziałbym że wręcz przeciwnie). Jeśli uważasz że są kiepskie to wystarczy podać argumenty które Twoim zdaniem te teorie obalają. Jeśli jednak odnosisz wrażenie że podane przez Ciebie argumenty nie przekonują publiki, to w pierwszej kolejności zastanów się nad jakością tych argumentów niż podważaj sens dyskusji jako takiej.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 13.06.2012 o godz. 01:43.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2132
Stary 13.06.2012, 01:29
Mówi oficer wywiadu CIA:
http://niezalezna.pl/29765-procedura-zbrodni

Nawiasem mówiąc, prawdopodobnie Amerykanie dużo wiedzą ale nie za wiele powiedzą ...
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2133
Stary 14.06.2012, 08:14
yarow napisał(a):Wyświetl post
Mówi oficer wywiadu CIA:
http://niezalezna.pl/29765-procedura-zbrodni

Nawiasem mówiąc, prawdopodobnie Amerykanie dużo wiedzą ale nie za wiele powiedzą ...
TAWS zarejestrował 13 usterek przed uderzeniem w ziemię. Cudaka nie obchodzi jakich dlatego nie zlecił analizy. Wszyscy dużo wiedzą, tylko u nas próbuje się ludziom wmówić kretynizmy od dwóch lat. Zamiast dowiedzieć sie co sie stało.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2134
Stary 14.06.2012, 08:58
Drozd napisał(a):Wyświetl post
TAWS zarejestrował 13 usterek przed uderzeniem w ziemię. Cudaka nie obchodzi jakich dlatego nie zlecił analizy. Wszyscy dużo wiedzą, tylko u nas próbuje się ludziom wmówić kretynizmy od dwóch lat. Zamiast dowiedzieć sie co sie stało.
Temat Smoleńska prędko nie pojawi się w mediach. Cała medialna propaganda rządowa i ich mediów skierowana jest na Euro, którym już rzygać się chce. I tak będzie przez cały miesiąc a potem kolejny miesiąc pochlebstw i wiwatów na cześć zakończonej imprezy. Wczoraj ściągnięto kamerzystów TVP do URM-u tylko po to aby nagrali Tuska wraz z kompanami na posiedzeniu Rady Ministrów stojących i trzymających w górze szaliczki "Polska" Tego typu błazeństwa jeszcze długo będą przysłaniać rzeczywiste problemy Polski.
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2135
Stary 14.06.2012, 09:07
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Temat Smoleńska prędko nie pojawi się w mediach. Cała medialna propaganda rządowa i ich mediów skierowana jest na Euro, którym już rzygać się chce. I tak będzie przez cały miesiąc a potem kolejny miesiąc pochlebstw i wiwatów na cześć zakończonej imprezy. Wczoraj ściągnięto kamerzystów TVP do URM-u tylko po to aby nagrali Tuska wraz z kompanami na posiedzeniu Rady Ministrów stojących i trzymających w górze szaliczki "Polska" Tego typu błazeństwa jeszcze długo będą przysłaniać rzeczywiste problemy Polski.
Niestety, za niedługo Polskę zapewne dopadnie potężny kryzys zadłużeniowy. Może wtedy powstanie szansa, by przynajmniej część prawdy wyszła na jaw.
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2136
Stary 14.06.2012, 19:24
Tak zwana miazga lemingów - nie mają już żadnego naukowego wsparcia. Tylko PR,PR i jeszcze raz PR. http://niezalezna.pl/29871-inzynier-...e-na-eksplozje

Cytat:
Inżynier Boeinga: wszystko wskazuje na eksplozję

Prof. Paweł Artymowicz, słynący z krytykowania w mediach wyników badań ekspertów tzw. komisji Macierewicza, w ostatniej chwili zrezygnował z zaproszenia do Sejmu i podjęcia polemiki z prof. Wiesławem Biniendą. Tymczasem kolejny naukowiec polskiego pochodzenia, inżynier Boeinga, podważył oficjalną wersję katastrofy.

Na dwie godziny przed posiedzeniem zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej prof. Artymowicz oświadczył, że jednak nie pojawi się w Sejmie. Powodem miało być nagłe wezwanie do prokuratury wojskowej. W jakim celu i charakterze odbyło się to spotkanie, nie udało nam się dowiedzieć.

Podczas posiedzenia doszło jednak do naukowej dyskusji, a to za sprawą nowego eksperta, który postanowił wspomóc parlamentarzystów w ustaleniu przyczyn katastrofy smoleńskiej.

- Pierwsza myśl, kiedy zobaczyłem zdjęcia z Siewiernego? To niemożliwe, żeby samolot, spadając z wysokości 20 m, z prędkością 250 km/h, rozpadł się w taki sposób - mówi dr inż. Wacław Berczyński, doświadczony konstruktor Działu Wojskowo-Kosmicznego Boeinga, gdzie pracował ponad dwadzieścia lat.

Naukowiec, zarówno jako teoretyk i praktyk, zajmuje się zawodowo metodą elementów skończonych, tą samą, którą w swoich badaniach analizujących ostatnie sekundy lotu rządowego tupolewa wykorzystuje prof. Wiesław Binienda.

- Pracowałem w Boeingu przez 21 lat. Moje doświadczenie jako konstruktora spowodowało moje wątpliwości co do przyczyn i sposobów wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Po obejrzeniu wyników prac prof. Biniendy napisałem do niego, że jako teoretyk i praktyk zgadzam się z przyjętą przez niego metodologią. W ten sposób poznałem prof. Biniendę i zacząłem śledzić publikacje na temat katastrofy. W mojej opinii wszystko, co dotychczas wiemy, wskazuje na silną, wewnętrzną eksplozję, która była przyczyną katastrofy - tłumaczy dr Berczyński.



OŚWIADCZENIE Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r.

W związku z licznymi wypowiedziami prof. Pawła Artymowicza z Uniwersytetu w Toronto, który twierdził, jakoby prof. Wiesław Binienda, Dziekan Wydziału Inżynierii Cywilnej Uniwersytetu Akron w Ohio i ekspert Zespołu Parlamentarnego Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010 r., unikał dyskusji merytorycznej na temat badań dotyczących katastrofy smoleńskiej, uprzejmie informujemy:

1. Prof. Wiesław Binienda po opublikowaniu wyników swoich badań brał udział w USA, Kanadzie i Polsce w wielu konferencjach naukowych poświęconych m.in. katastrofie smoleńskiej (m.in. w Saint Paul University w Ottawie, w Pasadenie, na Politechnice Warszawskiej, na Politechnice Białostockiej, na Uniwersytecie Jagiellońskim i na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego). Na wszystkie ww. konferencje prof. Artymowicz był zapraszany, lecz nie pojawił się na nich.

2. 21 maja br. prof. Artymowicz uczestniczył w konferencji w Kazimierzu n/Wisłą i krytykował wyniki badań niezaproszonego tam prof. Biniendy.

3. 11 czerwca br. w programie „Polityka przy kawie” w TVP1 prof. Artymowicz na pytanie red. Małgorzaty Serafin, czy „chciałby się spotkać z ekspertami z zespołu Antoniego Macierewicza”, odpowiedział: „oczywiście, oczywiście, bardzo chętnie…”. W związku z tym Przewodniczący Zespołu Parlamentarnego poseł Antoni Macierewicz zwołał posiedzenie Zespołu na czwartek 14 czerwca na godz. 13, by w neutralnym miejscu, jakim jest Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, umożliwić prof. Artymowiczowi i prof. Biniendzie dyskusję naukową nad wynikami ich badań.

4. Szczegóły zaproszenia przekazał prof. Artymowicza w rozmowie telefonicznej Bartłomiej Misiewicz, Szef Biura Zespołu. W trakcie rozmowy prof. Artymowicz potwierdził otrzymanie zaproszenia. W trakcie rozmowy prof. Artymowicz ani razu nie wspomniał, by jakieś inne zobowiązania (np. wobec prokuratury) miały mu uniemożliwić uczestniczenie w posiedzeniu Zespołu.

5. 13 czerwca br. zaproszenie dla prof. Artymowicza na posiedzenie Zespołu zostało ponownie przekazane wiadomością SMS wysłaną przez Bartłomieja Misiewicza .

6. 14 czerwca br. (w dniu posiedzenia Zespołu) prof. Artymowicz zamieścił na swoim blogu oświadczenie, w którym poinformował, że nie weźmie udziału w posiedzeniu Zespołu, ponieważ jest w tym czasie „zaproszony na rozmowę do prokuratury wojskowej”.

Przytoczone tu fakty zmuszają Zespół Parlamentarny do wyrażenia ubolewania, iż prof. Paweł Artymowicz nie skorzystał ze stworzonej mu okazji i w ten sposób po raz kolejny uniknął bezpośredniej dyskusji i wymiany merytorycznych argumentów z ekspertem Zespołu, prof. Wiesławem Biniendą, wyniki prac którego wielokrotnie krytykował pod jego nieobecność.

Ubolewamy też, że prof. Paweł Artymowicz w swoim dzisiejszym oświadczeniu użył wobec prof. Wiesława Biniendy, Zespołu Parlamentarnego i jego Przewodniczącego, posła Antoniego Macierewicza języka pomówień i insynuacji, który nie przystoi debacie naukowej i powadze tematu katastrofy smoleńskiej.

Wyrażamy nadzieję, że ten incydent nie zahamuje nadal potrzebnej poważnej dyskusji naukowej nad publikowanymi wynikami badań dotyczących katastrofy smoleńskiej
.
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 14.06.2012 o godz. 19:27.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2137
Stary 14.06.2012, 19:29
Arapaho, taki Szpenio czy AS82 wierza tylko inżynierom z Tupolewa wg. których samolot rozpadł się pod Smoleńskiem bo zderzył się z .....muchą.
Odpowiedz cytując
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2138
Stary 14.06.2012, 20:08
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Tak zwana miazga lemingów - nie mają już żadnego naukowego wsparcia. Tylko PR,PR i jeszcze raz PR. http://niezalezna.pl/29871-inzynier-...e-na-eksplozje
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
Ostatnio edytowane przez Szpen : 14.06.2012 o godz. 20:38.
Odpowiedz cytując
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2139
Stary 14.06.2012, 20:51
Szpen napisał(a):Wyświetl post
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
Na tą chwilę mamy tylko słowne badanie katastrofy "jak walnęło to urwało", bez badań wraku kontra badania i symulacje naukowe przeprowadzone przez Nowaczyka, Biniendę, prof Brauna. Do spotkania może dojdzie - pod warunkiem że Artymowicz znów nie zwieje, co zresztą mu zalecam, inaczej się astrofizyk znów skompromituje. PS. "Wsad" to projekt konstrukcji samolotu....myślisz że jest na tyle niejawny że trzeba go ujawaniać?

PS2. Artymowicza najlepiej skwitował Szuladziński. Do czasu kiedy Szuladziński nie zaczął się wypowiadać niezgodnie z oczekiwaniami Artymowicza, był przez niego opisywany jako świetny fachowiec....

lubczasopismo.salon24.pl napisał(a):Wyświetl post
"W najśmielszych snach prof. Paweł Artymowicz nie mógł przypuszczać, że poszukując potwierdzenia swoich tez i prosząc dr Grzegorza Szuladzińskiego o ocenę pracy prof. Biniendy, będzie przyczyną takiego pasztetu.

Mainstream pokładał w ekspercie z Australii duże nadzieje, a tu taka wtopa! Miał wreszcie wybić z głów wszystkim moherom wybuchy na pokładzie tupolewa, a on je właśnie potwierdził i dołączył jako ekspert do zespołu Macierewicza. Co za ironia losu. Siąść i płakać!

"Jestem dość daleko od polskich wydarzeń i polskiej polityki. Prawdę mówiąc, nic nie wiedziałem o badaniach katastrofy. Dopiero na początku tego roku napisał do mnie prof. Paweł Artymowicz z Kanady, chcąc uzyskać opinię o symulacjach prof. Wiesława Biniendy. Zgodziłem się przyjrzeć jego pracy i wyraziłem swoją opinię. Przy tej okazji dostrzegłem pewne szczegóły, które bardzo mnie zainteresowały."

"Nie bardzo rozumiem Artymowicza i jego postawę. To mądry człowiek, ale wykazuje więcej motywacji politycznej niż logiki fizycznej".

Artymowicz nie kryje rozczarowania dr Szuladzińskim : "jak to, tak chwalił moją wnikliwość i pracowitość, a kiedy wszedł do ZP, to nagle zmienił zdanie? Zobaczymy, jakież to dowody znalazł w wycinkach prasowych i na mapce z goole earth".
http://lubczasopismo.salon24.pl/nieu...al-artymowicza
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2140
Stary 14.06.2012, 20:59
Szpen napisał(a):Wyświetl post
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
Z lektury ostatnich stron wynika, że wierzysz raczej w gwiazdy niż liczby... Spotkania się raczej nie doczekasz bo pan A. potrafi pyszczyć jedynie w mediach a dyskusji z Biniendą unika jak ognia.

Nie próbuj też zgrywać obiektywnego - wrzucasz śmieszne listy i wyliczenia jakiegoś astronoma (i jeszcze dopisujesz, że po tym wywiadziku "jest pozamiatane") a gdy pojawia się rozmowa z doświadczonym inżynierem siedzącym w temacie po uszy jak gdyby nigdy nic podważasz jego słowa. Skoro osoba zawodowo zajmująca się takimi sprawami mówi, że wszystko wskazuje na eksplozję widocznie ma ku temu powody (widocznie stan szczątków Tupolewa jest niespotykany przy tego typu katastrofach).
Ostatnio edytowane przez serek.c2 : 15.06.2012 o godz. 08:24.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2141
Stary 14.06.2012, 21:38
Szpen napisał(a):Wyświetl post
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. [...] .
Żartujesz?
Wsad u Bieniendy niejawny? Ile jeszcze razy ten facet ma powtórzyć, że bazuje na [jawnym] dokumencie MAKU i [jawnym] Millera + oficjalne [jawne] dane konstrukcyjne Tupolewa?

Rzecz w tym, że dane wejściowe są podobne tylko wyniki inne.
-----------------------------------------------------------------------------------------

Było powyżej, ale jeszcze wrzucę z innego źródła wypowiedź dr inż. Wacław Berczyńskiego:

http://niezalezna.pl/29871-inzynier-...e-na-eksplozje

... Oto natomiast, co myślę na temat nagłego "wycofania się" Pana Artymowicza: w polskim Internecie znalazłem co najmniej jedną a być może i dwie wypowiedzi szefów polskich służb specjalnych "chwalących się" na temat współpracy z nimi środowiska naukowego, akademickiego. [To przecież pracownicy naukowi polskich uczelni będący jednocześnie /współ/pracownikami obecnych "służb" wskazują im potencjalnych adeptów spośród braci studenckiej].

Resztę możnaby sobie dopowiedzieć. Polskie służby nie działają jedynie na terenie Kraju.
Ostatnio edytowane przez yarow : 14.06.2012 o godz. 22:10.
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2142
Stary 14.06.2012, 23:28
yarow napisał(a):Wyświetl post
Polskie służby nie działają jedynie na terenie Kraju.
Jarosław nie przypadkowo mówił o "zdradzonych o świcie".
Ostatnio edytowane przez AYALA : 14.06.2012 o godz. 23:32.
Odpowiedz cytując
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2143
Stary 15.06.2012, 08:14
[QUOTE=BBudowniczy;1257198PS. "Wsad" to projekt konstrukcji samolotu....myślisz że jest na tyle niejawny że trzeba go ujawaniać?
[/QUOTE]

wsad to także TAWS i inne skrzynki do których Binieda nie miał dojścia (oprócz komunikatów TAWS). Więc spokojnie z takimi wyrokami.

serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Z lektury ostatnich stron wynika, że wierzysz raczej w gwiazdy niż liczy... Spotkania się raczej nie doczekasz bo pan A. potrafi pyszczyć jedynie w mediach a dyskusji z Biniendą unika jak ognia.
Binieda też unika spotkań i innymi niż jego środowisko. Co innego są spotkania ze stdenciakami,a co innego ze specjalistami w swoich dziedzinach. tego u Biniedy nie było, oprócz jednego spotkania po którym nasi specjaliści powiedzieli : warto zrobić badania wspólnie. Czyli nie powiedzieli: Binieda ma rację- był wybuch, nie było brzozy czy inne pomysły zgodne z Biniedą. NIkt nie powiedział, że Binieda ma rację, oprócz jego środowiska.

Któryś raz powtarzam, w pżdzierniku ma byc konferencja wszystkich zainteresowanych specjalistów i po tym będziemy wiedzieli najwięcej. teraz to po raz wtóry mamy polityczną wojnę i podpalanie Polski.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2144
Stary 15.06.2012, 09:01
Szpen;1257248[... napisał(a):



Binieda też unika spotkań i innymi niż jego środowisko. Co innego są spotkania ze stdenciakami,a co innego ze specjalistami w swoich dziedzinach. tego u Biniedy nie było,[...]

Nie było? Prof. Binienda przedstawił publicznie swoją hipotezę nt. Katastrofy Smoleńskiej na międzynarodowej konferencji naukowej w Pasadenie [tam zresztą otrzymał dwie ostatnie nagrody ASCE]. To niewiele?
I Ottawie prawdopodobnie również. To Binienda faktycznie "umiędzynaradawia" ten temat, również w świecie naukowym.

Dziwne, że na konferencji w tym drugim mieście nie było mieszkającego w Kanadzie prof. Artymowicza.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2145
Stary 15.06.2012, 09:02
Szpen napisał(a):Wyświetl post
wsad to także TAWS i inne skrzynki do których Binieda nie miał dojścia (oprócz komunikatów TAWS). Więc spokojnie z takimi wyrokami.
.
Przy budowaniu komputerowego modelu zderzenia samolotu (a raczej jego skrzydła) z drzewem, wsadem są dane konstrukcyjne samolotu orazz parametry drzewa. Żadne inne skrzynki nie sa do tego potrzebne, bo tor lotu i szybkość własnie się modeluje
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2146
Stary 15.06.2012, 09:04
Szpen napisał(a):Wyświetl post
[...] podpalanie Polski.
Szczęśliwie nie wiem o jakim podpalaniu mówisz bo chodzę po Polsce i nie zauważyłem takiego zjawiska.
Może dlatego, że od kilku lat staram się nie oglądać tego co do zaproponowania mają media mainstreamowe.
Odpowiedz cytując
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2147
Stary 15.06.2012, 09:08
Takie argumenty o podpalaniu Polski to serwowano w latach 80-ych zomowcom coby mieli motywację podczas akcji.
Szpeniu, twoj pluton stacjonuje w Krakowie?
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2148
Stary 15.06.2012, 09:11
Szpen napisał(a):Wyświetl post
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
1. W jakie liczby i dane wierzysz? przecież rząd nie podał zadnych obliczeń więc wierzysz w coś czego nie ma
2. Nie czekaj na spotkanie A z B bo samo spotkanie nic nie da (nawet jeśliby do niego doszło a A. zawsze ma czas zajęty ) Pan A. powienien zrobić swoje obliczenia i pokazać że panu B. że ten się myli - pomijam że te badania powinien zrobił zespół Millera - miałbyś wyniki w które mógłbys wierzyć bo rozumiem wierzysz tylko wtedy jak Lis albo Olejnik zatwierdzą że coś jest obiektywne i fachowe są niczym wyrocznie delfickie , hehe
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2149
Stary 15.06.2012, 09:16
Ale widać , ze oficerów POlitycznych (politruków) mają w jednostkach ciągle tych samych
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2150
Stary 15.06.2012, 09:24
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
1. W jakie liczby i dane wierzysz? przecież rząd nie podał zadnych obliczeń więc wierzysz w coś czego nie ma
[...]
I to jest jedno z największych "podkłamstw" smoleńskich: wmówienie społeczeństwu prawdziwości jedynej słusznej tezy
bez przytoczenia obliczeń dotyczących głównego dowodu czyli wraku oraz brzozy pancernej skoro ona ma być dowodem.
Potencjalne główne dowody w sprawie nie zostały opisane. Są tylko fantastyczne teorie komisji Millera, [która zresztą jest tylko listkiem figowym dla MAKU, bo raport millerowski jest jedynie dodatkiem do raportu głównego czyli rosyjskiego].

Fantazja o brzozie i inne smoleńskie bajki trafiły zresztą na podatny grunt ponieważ sądzę, że pokaźna liczba Polaków [polaczków?] zwyczajnie nie chce poznać prawdy. Z różnych względów. Boi się nawet o niej pomyśleć. Lepsze są rozwiązania proste, gotowe i niegenerujące skutków ubocznych. Przecież to oznaka tych czasów, tak "się żyje". "Lekko, łatwo i przyjemnie" to bardzo popularny styl egzystencji.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2151
Stary 15.06.2012, 09:26
Gwiaździsty napisał(a):Wyświetl post
Ale widać , ze oficerów POlitycznych (politruków) mają w jednostkach ciągle tych samych
Pan Schetyna to chyba był autorem, słynnej odprawy partyjnej młodych członków ["bojówek"] na "front internetowy"?
Obserwuję czasem to zjawisko na innych Forach. Między innymi w kontekście "smoleńskim".
Odpowiedz cytując
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2152
Stary 15.06.2012, 09:39
Szpen napisał(a):Wyświetl post
ja wierze w liczby i dane. czekam na jego obliczenia i symulacje. tylko niech wsad będzie jawny, nie tak jak u Biniedy. Na tą chwilę mamy tylko słowne wątpliwości co do katastrofy. Ma to wartość taką, jak pomysły Drozda na tą chwilę. Czekam też na spotkanie Pana A. z Panem B.
Szpeniu wartość moich pomysłów możesz oczywiście oceniać, ale ja bym do tych ocen wagi nie przykładał, bo z rachunkami u ciebie jak z czytaniem po ciemku. Coś tam zawsze wyczytasz ale nie ma żadnej pewności że to co jest napisane. Nie mówiąc już o pomysłach fachowców, których jak mniemam Twój przyrdzewiały aparat poznawczy zwyczajnie nie ogarnia. Stąd te farmazony które wypisujesz.

Po co czekasz na spotkanie pana A z B?
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując
Szpen
Senior Member
 
 
Od: 12.2002
Skąd: i don't give a fuck

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2153
Stary 15.06.2012, 13:22
http://www.konferencjasmolenska.pl/
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2154
Stary 17.06.2012, 01:06
Następna osoba w Polsce, która się sama "rozstrzelała" ...

Post jednego z Userów:

~dziamdziol
Przypominamy, że to gen. Petelicki ujawnił, że zaraz po katastrofie do polityków PO rozsyłane były wiadomości SMS z instrukcją, w jaki sposób mają się wypowiadać na ten temat. Petelicki oświadczył w mediach, że takiego SMS-a otrzymał od jednego z polityków Platformy, a autorami wiadomości były najważniejsze osoby w PO.

SMS, którego otrzymali czołowi politycy PO brzmiał tak: „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił".

Gen. Petelicki był także współautorem raportu poświęconego przyczynom katastrofy smoleńskiej przygotowanego przez Zespół Eksportów Niezależnych.

Twórca jednostki GROM twierdził, że decyzja o przyjęciu konwencji chicagowskiej jako podstawy prowadzenia badania katastrofy zapadła w trójkącie Donald Tusk-Tomasz Arabski-Paweł Graś.

Zdaniem gen. Petelickiego, lot do Smoleńska miał status wojskowy i nie podlega to wątpliwości, a odpowiedzialnością za katastrofę nie można obarczać pilotów. Winę za przygotowanie lotu ponosi za to - według twórcy GROM - Kancelaria Premiera. Twórca jednostki GROM ostro krytykował rząd za to, że przy wyjaśnianiu przyczyn katastrofy smoleńskiej nie poprosił o pomoc NATO.

http://www.rmf24.pl/fakty/polska/new...yje,nId,613075

--
Edit:

... I ciekawy moim zdaniem tekst... W nawiązaniu do Katastrofy też ...
http://niezalezna.pl/29988-dosc-skrytobojstw

Wypowiedź prof. Staniszkis: http://wpolityce.pl/wydarzenia/30639...ano-by-milczal

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I jeszcze taki CYTAT:

“Demontaż państwa już się skończył, teraz zaczną znikać ludzie”
śp. Janusz Kurtyka 6 kwietnia 2010r
Ostatnio edytowane przez yarow : 17.06.2012 o godz. 18:07.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2155
Stary 18.06.2012, 01:32
yarow;1257833[... napisał(a):

I jeszcze taki CYTAT:

“Demontaż państwa już się skończył, teraz zaczną znikać ludzie”
śp. Janusz Kurtyka 6 kwietnia 2010r

Cytuję sam siebie, bo po tym tekście post stałby się potwornie długi ...

Znalezione (i nawiązujące pośrednio do Katastrofy Smoleńskiej):

"TAJEMNICZYCH ŚMIERCI BYŁO ZNACZNIE WIĘCEJ

- w lutym 2002 roku, zamordowany został Zdzisław Majka - drugi kluczowy świadek w sprawie mafii paliwowej. Jego zgon również uznano za samobójstwo, a syna który zabiegał o sekcję zwłok i rzetelne śledztwo, wsadzono na 3 miesiące do aresztu.

- Marek Karp - był założycielem Ośrodka Studiów Wschodnich, który zajmował się analizami sytuacji politycznej i ekonomicznej w krajach byłego bloku sowieckiego.
"Oni za mną chodzą, śledzą mnie nawet tutaj, w szpitalu, ja stąd nie wyjdę żywy, za dużo wiem o wszystkim" ? mówił do swojego przyjaciela Stanisława Nowakowskiego Marek Karp na kilka dni przed śmiercią.
Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich leczył się z urazów po wypadku samochodowym, który wydarzył się 28 sierpnia 2004r. w pobliżu Białej Podlaskiej. Trafił do szpitala, gdzie według oficjalnej wersji "zmarł z powodu powikłań powypadkowych". Prokuratura sprawę umorzyła, lecz prawdziwych okoliczności wypadku nie zostały wyjaśnione do dziś. Przed śmiercią badał sprawę przejmowania polskiego sektora energetycznego przez rosyjskie spółki kontrolowane przez KGB i GRU. Podobno była to zaplanowana i zrealizowana w najdrobniejszych szczegółach egzekucja, dokonana dla zabezpieczenia paliwowych i energetycznych interesów rosyjskich służb specjalnych.

- Daniel Podrzycki - kandydat na prezydenta w 2005r. Zmarł podczas kampanii wyborczej w wyniku obrażeń odniesionych w wypadku drogowym. W latach 90. współpracował z gen. Tadeuszem Wileckim i Andrzejem Lepperem, W 1997 wraz z Andrzejem Lepperem, Wł. Bojarskim i W. Michałowskim podpisał zawiadomienie do prokuratury w związku z nadużyciami podczas podpisywania kontraktu na budowę Rurociągu Jamalskiego.

- Podpułkownik Barbara P. - popełniła samobójstwo 19.01.2009 r, powiesiła się w swoim domku letniskowym korzystając z nieobecności męża.
W delegaturze spekuluje się, że przyczyną mógł być mobbing ze strony szefostwa ABW.
Samobójstwo Barbary P. nie jest pierwszą taką tragedią związaną z ABW. W kwietniu 2008 r. w Garwolinie powiesił się sędzia, któremu ABW przeszukało biuro, podejrzewając go o korupcję.

- Chorąży Stefan Zielonka - szyfrant w kancelarii premiera, lat. Zielonka dysponował wiedzą o tajnikach łączności w NATO oraz miał dostęp do najściślejszych danych, m.in. wiadomości nadawanych z placówek zagranicznych do centrali.
Zaginął 13 kwietnia 2009, Wywiad nie przekazał informacji o zaginięciu Zielonki ani do prokuratury wojskowej, ani do żandarmerii. O zaginięciu powiadomiono po 2 dniach. Zwłoki znaleziono 27 kwietnia 2010 przy brzegu Wisły. Zgniło niemal doszczętnie wszystko, ale wyciągi z banków pozostały nienaruszone,bo znajdowały się w wodoszczelnej teczce (żeby policjantom ułatwić identyfikację ?). Przyczyny śmierci Stefana Zielonki nie zostały ustalone, a prokuratura nie potwierdziła, że żołnierz popełnił samobójstwo.

- Prof.Stefan Grocholewski - ekspert od odczytywania nośników cyfrowych, wykrył manipulacje w nagraniach cz. skrzynek z CASY. "Zmarł" 31.03.2010r.

- p Mieczysław Cieślar, zginął w wypadku samochodowym dokładnie 18.04.2010 r. Miał być następcą Adama Pilcha, który zginął w Smoleńsku.

- Grzegorz Michniewicz - Dyr.Gen.Kancelarii Premiera Tuska, a wcześniej czł. Rady Nadzorczej PKN Orlen, zaufana osoba Donalda Tuska i Tomasza Arabskiego. Natychmiast po śmierci Michniewicza znikła z internetu większość wiadomości i artykułów związanych z osobą samobójcy. Chyba musiał odkryć coś wyjątkowo przerażającego.
Powiesił się 23 grudnia 2010 na kablu od odkurzacza, w dniu, w którym z remontu w Samarze wrócił samolot TU-154.
Pan Michniewicz powiesił się, choć jeszcze tego dnia cieszył się z rychłego spotkania z rodziną w Boże Narodzenie.
To był 23 grudnia, tuż przed Wigilią.
W śledztwie nie sprawdzono bilingów rozmów Michniewicza. Lekarz dokonujący sekcji zwłok nie określił nawet godziny zgonu Michniewicza, zaś prokuratura nie odtworzyła przebiegu ostatnich godzin z życia rzekomego samobójcy. Prokurator uznał, że nie doszło do ingerencji osób trzecich, a śledztwo szybko zakończono.

- Krzysztof Knyż - operator Faktów, pracował z W. Baterem (tym, który pierwszego dnia podał poprawną godzinę katastrofy Tu-154, co media odkryły po 10 dniach). Zmarł w Moskwie na sepsę 2 czerwca 2010 r. Śmierć całkiem przemilczana.

- Prof.Marek Dulinicz - szef grupy archeologicznej - zginął 6 czerwca 2010 r. w wypadku samochodowym w trakcie oczekiwania na wyjazd do Smoleńska.

- Dariusz Ratajczak - dr historii, autor tematów niebezpiecznych, zbioru esejów historyczno-politycznych skazany za kłamstwo oświęcimskie. 11 czerwca 2010 znaleziono jego zwłoki w zaparkowanym samochodzie pod Centrum Handlowym Karolinka w Opolu, w którym mogły przeleżeć wg śledczych kilka dni. Sekcja zwłok wykazała, że zmarł w wyniku zatrucia alkoholem.

- Eugeniusz Wróbel - wykładowca na Politechnice Śląskiej, specjalista od komputerowych systemów sterowania samolotem, poddawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to TU-154 o nr 101. Pocięty piłą mechaniczną 16.10.2010 r przez swego syna, który zdołał zabić i pociąć swego ojca, usunąć ślady krwi, zawieźć pocięte zwłoki do jeziora, wrócić i zapomnieć wszystko.
Złego stanu swego chorego psychicznie syna przez ponad 20 lat nie zauważyła matka, która jest psychiatrą.

- Dr Ryszard Kuciński - prawnik A.Leppera - zmarł w maju 2011 r.

- Wiesław Podgórski - był doradcą A.Leppera, gdy ten by ministrem rolnictwa, znaleziony martwy w biurze Samoobrony pod koniec czerwca 2011r. Jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

- 12 czerwca 2011 roku samobójstwo przez powieszenie popełnił oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, służący w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Żołnierz posiadał najwyższą klauzulę dostępu do materiałów niejawnych.

- Róża Żarska - adwokatka Leppera - zmarła w lipcu 2011 r. w Moskwie.

- Dariusz Szpineta - zawodowy pilot i instruktor pilotażu, ekspert i prezes spółki lotniczej, został znaleziony martwy w łazience ośrodka wczasowego w Indiach.
Wcześniej parokrotnie wypowiadał się w mediach w sprawie Smoleńska, wskazując, że lot Tu-154M był lotem wojskowym. Nic nie wskazywało na jakiekolwiek samobójcze zamiary, czy choćby zły nastrój."
Ostatnio edytowane przez yarow : 18.06.2012 o godz. 01:36.
Odpowiedz cytując
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2156
Stary 21.06.2012, 01:59
yarow napisał(a):Wyświetl post
[...] Prof. Binienda przedstawił publicznie swoją hipotezę [...]

Jest już wielu Biniendów. Np.:

Cytat
Metoda obliczeniowa zastosowana przez prof. Wiesława Biniendę jest bez wątpienia naukowa. [...] Parametry [...] są w pełni poprawne.


http://wpolityce.pl/...w-rozmowie-z-nd
Odpowiedz cytując
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2157
Stary 21.06.2012, 09:24
Zacytujmy całośc gdyż to ciekawa wypowiedz prof.Rudego - nomen omen

Cytat:
Metoda obliczeniowa zastosowana przez prof. Wiesława Biniendę jest bez wątpienia naukowa. Tak twierdzi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" prof. Zbigniewem Rudym z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Została ona oparta na beznamiętnym sprawdzaniu, czy proponowany model w danej sytuacji może dać jakąś odpowiedź, np. pomóc w określeniu, czy zajście zjawiska jest w ogóle możliwe. Każdy proces, który jest oparty na zjawiskach fizycznych, podlega modelowaniu; a językiem tego modelowania jest matematyka

- wyjaśnia prof. Rudy.

Obliczenia oparte na tzw. metodzie elementów skończonych (to matematyka), które zastosował prof. Binienda, pozwalają na wykonanie symulacji zjawisk w komputerze. Tę samą metodę stosuje się np. przy budowie mostów; zanim powstanie most realny, wirtualnie buduje się i symulacyjnie sprawdza właściwości setek mostów, które można by wybudować

- mówi prof. Rudy, wskazując na inne przykłady tego rodzaju symulacji, jak np. wybuch atomowy.

Kraje zaawansowane technologicznie (czyli te, które posiadają bardzo wydajne komputery) nie dokonują już rzeczywistych wybuchów jądrowych. Co nie znaczy, że tych wybuchów już nie ma. Między innymi dlatego udało się podpisać umowy o ograniczeniu rozwoju broni atomowej. (...) Kraje technologicznie zacofane, jak Korea Północna, muszą dokonywać wybuchów jądrowych na swoich poligonach; Stany Zjednoczone od dziesiątków lat wybuchów prawdziwych nie przeprowadzają

- podkreśla.

Jak przypomina, program LS-DYNA, którym posłużył się prof. Binienda jest narzędziem używanym przez naukowców amerykańskim i udoskonalanym przez 20 lat. Wykorzystywany jest szczególnie przy modelowaniu katastrof amerykańskich promów kosmicznych.

Pan profesor, który gościł ostatnio na Uniwersytecie Jagiellońskim, pokazywał np. symulacje, w których zastosował materiał w postaci płyty (tzn. wirtualnie w programie symulował jego zachowanie). Widać było, jak pewien obiekt nadlatuje nad tę płytę, rozprasza się na niej i płyta zaczyna drgać. Te drgania były mierzone. Pan profesor pokazywał, jakie są symulacje komputerowe, które określają, jakie powinny być drgania tej płyty, a z drugiej strony pokazywał coś, co było sprawdzeniem eksperymentalnym, jakie drgania zostały zmierzone przez zestaw czujników. Okazywało się, że symulacje i efekt doświadczalny znakomicie się ze sobą zgadzały. Oznacza to, że model komputerowy dobrze odtwarzał rzeczywistość. To był ten element, który wskazywał na to, że program został przesymulowany na prawdziwych zdarzeniach fizycznych. (...) To, co pokazał pan profesor, przekonało mnie, że ten program został gruntownie przeanalizowany na różnych danych eksperymentalnych, a symulacje z wielką dokładnością odtworzyły wyniki eksperymentu

- stwierdza prof. Rudy. Dodaje przy tym, że dane wejściowe, czyli liczby przedstawoine przez prof. Biniendę "były absolutnie rozsądne".

Te parametry były w pełni poprawne. Co oznacza, że niepoważne są twierdzenia typu: skąd Binienda wiedział, jaka jest wytrzymałość skrzydła, skoro tego skrzydła faktycznie nie ma. Jeśli zna się materiały i sposób konstrukcji, to korzystając z metody elementów skończonych, można wykonać konkretną symulację. To nie jest rzecz, która wchodzi jako dane, ale rzecz, którą się otrzymuje na podstawie elementarnych własności ciała stałego, jego własności mechanicznej. Profesor Binienda zastosował klasyczne podejście do metody elementów skończonych. Naukowiec korzystał z programu symulacyjnego LS-DYNA, który zastosowano także do badań nad katastrofą amerykańskiego wahadłowca Columbia. A więc programu symulacyjnego, który przeszedł bardzo gruntowną weryfikację. Wobec tego moje zaufanie do jego metodologii badań gwałtownie rośnie. Przy okazji - prof. Binienda symulował zachowanie skrzydła, które nie ma defektów wewnętrznych. Posiadanie szczątków skrzydła umożliwiłoby badania mikroskopowe struktury materiału budującego skrzydło i np. ustalenie, że takich defektów nie było, to dlatego tak ważne w przypadku katastrofy jest zebranie elementów obiektu, który uległ katastrofie

- wskazuje profesor UJ, podkreślając, że "nie jest niemożliwe, że było jakieś mikropęknięcie, które unaoczniło się w pewnym momencie".

Nie mogę wykluczyć też tego, że podczas remontu Tu-154M ktoś dokonał jakiejś nieuprawnionej ingerencji, na przykład zmienił elementy dźwigara. Rodzi się pytanie, czy remont był dostatecznie zabezpieczony. (...) Nie można wykluczyć, że podczas remontu zdarzyło się coś takiego, co osłabiło skrzydło. Tym bardziej konieczne było zebranie wszystkich elementów samolotu.

- stwierdza Rudy. Zdaniem profesora, dysponując obecną ilością informacji, wciąż nie możemy ustalić ostatecznej przyczyny.

Na pewno 10 kwietnia 2010 roku stało się coś, co było niezwykłe. Co? Tego nie wiem. Ale dziś mogę na pewno stwierdzić, że drzewo ma zbyt małą masę, stawia za mały opór, by takie drgnięcie wywołać. Nie mogę wykluczyć, że był to jakiś inny obiekt. Warto więc przyjrzeć się temu, czy ten efekt można odtworzyć w symulacjach komputerowych. Chciałbym zobaczyć, jaka ilość energii, w jakiej objętości i w jakim czasie musiała się wydzielić, by wywołać takie, a nie inne drgnięcie. Inaczej mówiąc: jaka moc i w jakim okresie musiała zadziałać, by wywołać takie, a nie inne zaburzenia w ciągłości parametrów lotu. To nie jest tania symulacja. W mojej ocenie, suma, którą należałoby wydać na wykonanie wszystkich ewentualnych symulacji związanych z lotem samolotu Tu-154 M i jego rozpadem, mogłaby sięgać nawet 20 mln dolarów. Przy wszystkich wielkich katastrofach - nie tylko lotniczych - tego rodzaje symulacje przeprowadza się po to, by następne obiekty, które poruszają się ruchem dynamicznym - nie tylko samoloty - były bardziej bezpieczne

- mówi profesor, wyrażając zdziwienie dlaczego Komisja Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego takich analiz nie podjęła. Zdziwienie prof. Rudego budzi też fakt, że badania przyczyn katastrofy smoleńskiej nie rozpoczęto od "zgromadzenia wszystkich szczątków samolotu w takiej postaci, w jakiej się rozpadły".

Najpierw powinno zrobić się zdjęcia ich rozrzutu, a potem składa się je wszystkie w jedno miejsce odpowiednio do tego przystosowane (dla samolotu najlepszy jest hangar lotniczy). Po to, by można było ocenić, czego na przykład nie warto poddawać później symulacji, a na co z kolei skierować główny wysiłek symulacyjny. Tego ewidentnie nie zrobiono, a to bardzo istotna kwestia. (...)

Jeżeli rezygnuje się z danych eksperymentalnych, poszerza się pasmo niepewności. Przy typowej katastrofie - samochodowej, morskiej, lotniczej - konieczne jest zebranie wszystkich możliwych rzeczy. Tego zabrakło po katastrofie smoleńskiej - nie zebrano tych danych, które mają znaczenie dla ustalenia jej przyczyn. Ponadto te szczątki to są także elementy technologiczne! Po 10 kwietnia 2010 roku zgłaszane są natomiast elementarne wątpliwości świadczące o tym, że stan psychiczny załogi miałby być niezwykły. W dwóch raportach - MAK i komisji Millera - pojawiła się sugestia, że załoga tupolewa postanowiła wylądować bez względu na to, co się stanie. Ja w to nie wierzę. To byli doświadczeni piloci z kilkoma tysiącami godzin nalotu. Tysiąc razy lądowali i nie tylko wiedzieli, ale za każdym razem czuli, jakim wysiłkiem dla samolotu jest wytrzymanie kontaktu z ziemią. Zresztą okazało się, że błędu w pilotażu nie było, co wykazali potem biegli z krakowskiego Instytutu Sehna. Obalono też argument pozamerytoryczny o rzekomych naciskach gen. Błasika na załogę. Opieranie raportu na oskarżeniu załogi, że poddana naciskom chciała lądować za wszelką cenę, okazało się bezpodstawne. Upadła też koncepcja o tym, że tupolew był niesprawny. To fakt, że był samolotem leciwym i staromodnym, ale to nie znaczy, że był niesprawny, był przecież po przeglądzie technicznym. Jest też mało prawdopodobne, by miał w sobie wady ukryte, latał przecież po remoncie.

- wyjaśnia profesor, dodając że fizycy kierują się zasadą żywotności, mówiącą o tym, że "jeżeli coś żyje czas A, to bardzo prawdopodobne, że jeszcze czas A pożyje". Przypomina przy tym, że tupolew był świeżo odremontowany.

Tu-154 M otrzymał nowe silniki, na żądanie strony polskiej (zapłacono ekstra za silniki i montaż)! Były to silniki również produkcji sowieckiej, ale bardziej nowoczesne, zużywające mniej paliwa, bardziej stabilne, które nie podlegały awariom (silniki prawie identyczne jak w myśliwcu MiG-31, pozbawione tylko tzw. dopalacza ciągu, gdyż Tu-154M jest samolotem poddźwiękowym i dopalacz powiększający siłę ciągu kosztem drastycznego wzrostu zużycia paliwa jest mu zbędny). To był jeden z powodów, dla którego przy oznaczeniu tego samolotu pojawiła się literka M - modyfikacja. Wyposażono go też w całą masę elementów elektronicznych, wspomagających pilotaż.

Zdaniem prof. Rudego komisja Millera skupiła się poszukiwaniach "wyjaśnienia pozatechnologicznego", polegającego na sformułowaniu tezy o chęci wylądowania załogi za wszelką cenę. Nie brano pod uwagę twardych danych matematycznych i fizycznych.

Człowiek jest człowiekiem, jego zachowania mogą być różne w różnych sytuacjach, ale prawa fizyki i matematyki są niewzruszone. Jeżeli coś udaje się sprowadzić do zachowania się obiektu pod wpływem praw fizycznych i opisującej te prawa matematyki, to jest to esencja prawdy. Pozostaje tylko ów margines wątpliwości, gdyż urządzenia, którymi badamy rzeczywistość, mają skończoną dokładność. Ale zwykle dochodzi się do sytuacji, gdy ów margines wątpliwości jest tak mały, że możemy sobie na niego pozwolić

- podkreśla. Zapytany o to jakie prawa fizyki mogłyby wytłumaczyć rozpadnięcie się samolotu w drobny mak, odpowiada:

Może gwałtowny wzrost ciśnienia wewnątrz samolotu? I to nie wzrost jednorodny, ale jakby w pojedynczych - może paru miejscach? Powstała w ten sposób fala uderzeniowa w powietrzu wewnątrz samolotu, która w milisekundach rozczłonkowała samolot? Czy na materiale wewnątrz samolotu można znaleźć ślady, które pozwalają na przyjęcie lub odrzucenie hipotezy, że wokół nich przez bardzo krótki czas przebiegła taka fala uderzeniowa? To jest seria moich pytań, a nie odpowiedzi na te pytania. Nie znam własności gruntu, na który spadł samolot. Nie wiem, jaka była nośność gruntu na terenie katastrofy. To jest rzecz, która podlega weryfikacji eksperymentalnej. Kiedy zna się już parametry gruntu, można określić symulacyjnie, jaka wielkość przyspieszenia (raczej opóźnienia) była do osiągnięcia, kiedy obiekt mający taką, a nie inną prędkość początkową jest hamowany przez coś, co ma taką a taką wielkość, np. modulu Younga i innych parametrów materiałowych. Takie obliczenia można wykonać na kartce papieru, z dokładnością 10-20 procent. Jeśli natomiast ktoś chce to zrobić z dokładnością co do promila, wymaga to użycia maszyn cyfrowych. To wszystko jest dziś w zasięgu przeciętnie wyposażonej politechniki.

W opinii prof. Rudego, państwo polskie powinno znaleźć odpowiednie środki na przeprowadzenie analiz i symulacji, pozwalających na wyjaśnienie przyczyn katastrofy smoleńskiej.

Tego bym oczekiwał. Ale widzę, że państwo polskie wyraźnie się od tego uchyla. Państwo nie wyraża tym właściwego zainteresowania, a spora część obywateli jest tym zainteresowana, np. moje dorosłe dzieci też. Przyznam, że jestem tym dotknięty. Chyba więcej jest zainteresowanych katastrofą smoleńską niż piłkarskim Euro 2012. To można było zrobić już na samym początku, tuż po katastrofie, zaczynając od zabezpieczenia materialnych pozostałości katastrofy. To byłby wyraz tego, że sprawę traktuje się poważnie. Zaniedbano zebranie wszystkich elementów w jedno miejsce - wrażenie jest takie, że najwyraźniej ktoś nie chce, by elementy tupolewa ocalałe z katastrofy mogły być wykorzystane do weryfikacji kolejnych hipotez, kolejnych etapów symulacyjnych. Symulacji nie robi się w kilkanaście minut. To proces ciągły, czasochłonny. To jest ciężka praca. Nikt na początku nie wie, jaki będzie efekt końcowy, do którego dochodzi się przy zastosowaniu zebranych danych, zjawisk fizycznych i maszyn cyfrowych. Tych, których zainteresował mój tekst, odsyłam np. do cyklu prezentowanego od lat przez kanał Discovery dotyczący katastrof lotniczych, np. katastrofy nad Lockerbie z 1989 roku. W internecie przedstawiona jest żmudna praca komisja lotniczej (uwieńczona sukcesem) wyjaśniającej przyczyny tej katastrofy



- mówi prof. Zbigniew Rudy.

Cały wywiad na stronach "Naszego Dziennika".

mall, Nasz Dziennik
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2158
Stary 21.06.2012, 10:06
Zwolennikom "pancernej brzozy" pozostaje tylko opieranie się na bełkocie raportu Millera, który jak wiadomo nie ma żadnego podłoża naukowego, wyliczeń. Dlatego w świetle naukowych wypowiedzi opartych na przeprowadzonych badaniach nie mogąc przedstawić takich samych kontrargumentów najzwyczajniej w świecie się zapowietrzyli. Szpenio, AS82 nie mają już paliwa by udowadniać to co nie ma pokrycia z rzeczywistością.
Odpowiedz cytując
uposledzony_ale_kumaty
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2159
Stary 21.06.2012, 11:09
Cytat:
Kolejny tajemniczy zgon ws. Smoleńska


Urzędnik MSZ, który wskazał miejsce na posesji resortu, gdzie miało dojść do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty nie żyje. To kolejna tajemnicza śmierć związana z katastrofą smoleńską.

„Nasz Dziennik” ustalił, że dopiero w dniu oględzin posesji MSZ, gdzie miało dojść do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty, wyszło na jaw, że jeden z pracowników MSZ, który posiadał istotne informacje ws. rzeczy Tomasza Merty nie żyje.

Pełnomocnik Magdaleny Pietrzak-Merty – mec. Bartosz Kownacki – tłumaczy, że wczoraj podczas oględzin posesji MSZ obecny był także jeden z pracowników resortu, który starał się wskazać miejsce, w którym palił rzeczy po Tomaszu Mercie. Okazało się jednak, że we wskazanych miejscach nie było żadnych śladów po pogorzelisku, ani żadnych szczątków palonych rzeczy. Co więcej okazało się, że druga osoba, która mogłaby potwierdzić dotychczasowe zeznania w tej sprawie, nie żyje.

Mecenas Kownacki przyznaje, że dopiero wczoraj dowiedział się o śmierci pracownika MSZ, który był odpowiedzialny za nadzór nad całym obiektem, przy którym według zeznań innego pracownika resortu miało dojść do spalenia rzeczy Tomasz Merty.

Kontrowersje wokół rzeczy osobistych Tomasza Merty ocalałych z katastrofy smoleńskiej zaczęły się w chwili, gdy okazało się, że dowód osobisty wydany rodzinie po katastrofie jest nadpalony. W materiałach rosyjskich, którymi dysponuje Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie znajdują się natomiast dokumenty, z których wynikało, że dowód Tomasza Merty zachował się w stanie idealnym.
http://niezalezna.pl/30177-kolejny-t...n-ws-smolenska

Ostatnio moda jest u nas na "samobójstwa"
Odpowiedz cytując
Gwiaździsty
Senior Member
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2160
Stary 21.06.2012, 11:27
Nieźle czyszczą, wrak też umyli. Ciekawe ile ludzi jeszcze zginie ? Tzn. będzie miało "wypadek" lub popełni "samobójstwo".
A tępy ludek ma się teraz zajmować Euro i podskakiwać z radości w tak muzyczki puszczanej w merdiach. A potem do roboty i płacić coraz więcej za wszystko.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 00:16.