
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy Polsce wystarczy czasu na przygotowanie się do organizacji finałów EURO 2012? | |||
| Tak |
|
333 | 52,28% |
| Nie |
|
304 | 47,72% |
| Głosujących: 637. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#961
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#962
|
W RPA gospodarze nie wyszli z grupy, a średnia frekwencja 49 tys. gdzieś na końcu swiata, gdzie problem z przylotem mieli nawet kibice z Afryki. Teoretycznie dobrze, ale całkiem inaczej ten mundial wyglądałoby w Maroku, pod wzgledem dopingu, klimatu imprezy. Euro 2008 - Szwajcaria i Austria nie wychodzą z grupy, średnia frekwencja 36,8 tys. Nie było żadnego problemu z zapełnieniem stadionów. Naprawdę myślisz, że nie bedzie miał kto przyjechac na ćwierćfinały Niemcy - Rosja, Holandia - Czechy? Ukraina właśnie super losowanie od strony sportowej, nawet moge powiedzieć,że powalczą o 1 miejsce. W przeciwieństwie do naszych rywali, którzy osiągli półfinały, finały ostatnich imprez Euro, to ich rywale Szwecja i Anglia nie osiągają zupełnie nic, a Francja osatnio tylko się kompromitowała. ![]()
POLAK WĘGIER DWA BRATANKI!
DUMA DUMA NARODOWA DUMA |
|
|
|
Banita
Od: 10.2010
Offline |
#963
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2003
Skąd: o tam
Offline |
#964
|
|
This is SPARTA!!!
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Skąd: Z plaży :)
Offline |
#965
|
|
Cieszy mnie fakt, że w Gdańsku-mieście mym rodzinnym i zamieszkania-przyjadą kibice Hiszpanii, Irlandii, Chorwacji i Włoch. Sam mam cztery bilety na mecz Hiszpania - Irlandia na PGE Arenie i już nie mogę się doczekać tego dnia. Spójrzcie, że w grupach ( a co za tym idzie i miastach ) będą kibice z różnych kultur, a to świetna okazja do poznania różnych ludzi. Chłopaki, wpadajmy do FanZon i pokazujmy, że potrafimy się kulturalnie bawić. Ja na Euro2012 nie zarobię ni złotówki,ale przeżycia będą bezcenne.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2010
Offline |
#966
|
|
http://www.filesonic.pl/file/4085157..._dawidex44.avi
analiza losowania z TVP Sport, warto obejrzeć i zachować na pamiątkę ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#967
|
|
http://euro2012.wp.pl/title,The-Sun-...wiadomosc.html
To autentycznie tam tak wygląda? Ale ruina. Z drugiej strony to czy Anglicy nie widzieli co wybierają? Sami są sobie winni. Bo jeśli wierzą zapewnieniom Majchra, że do czerwca to się zmieni to mogą się przeliczyć ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2010
Skąd: Kraków, N-H
Offline |
#968
|
|
ej przecież na tym stadionie grała ekstraklasa przez pół roku, widać że jest wszystko rozpierd.....i coś robią
zreszta nie nasz problem ![]() ![]() "Jeżeli walczysz możesz przegrać, jeżeli nie walczysz już przegrałeś"
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki." |
|
|
|
Junior Member
Od: 10.2011
Offline |
#969
|
|
Nie wiem jak prezydent Gdańska Paweł Adamowicz śmie narzekać!!!!!!!!!!!!
http://www.sport-informer.pl/infos/p...sowaniu_234761 |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#970
|
|
CZytam, czytam i się zastanawiam...
Ja naprawdę nie mogę zrozumieć co wam przeszkadza w tym, że w jednej grupie zagrają Lech, Czech, Rus i Zeus... ![]()
89% graczy uważa że najważniejsza jest grafika, jeśli należysz do tych 11% wklej to do podpisu.
Badanie rynku - zarejestruj się za free ![]() ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#971
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2003
Skąd: Królewskie Miasto Kraków
Offline |
#972
|
|
PS od dawna oceniałem niezbyt dobrze, ale teraz po prostu siegnął dna:
http://www.przegladsportowy.pl/Pilka...866,1,482.html ![]()
"Pałka się przegła" - F.Kiepski
|
|
|
|
Member
Od: 01.2012
Offline |
#973
|
|
ciekawe kto czyta te pseudofachowe pismo sportowe, niby sportowe
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#974
|
|
EURO 2012 czyli spektakl propagandowy dla Tuska i Laty :
Cytat:
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#975
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#976
|
![]() ![]() ![]() Kupię koszulki Wisły z dawnych lat. Pisz na PW. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#977
|
|
Duńscy kibice zadekują się w Krakowie
http://www.rp.pl/artykul/763013,8587...h-kibicow.html Holendzy ,Włosi,,Anglicy i Duńczycy.Jak można nie było wybrać Krakowa jako organizatora?. |
|
|
|
Member
Od: 07.2011
Skąd: (L)
Offline |
#978
|
Najładniejsze miasto, ale najmniejszy stadion. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Offline |
#979
|
|
To miało akurat najmniejsze znaczenie, we Lwowie stadion jest taki sam i nikt problemów nie robił. Temat Krakowa i Euro, był poruszany już tyle razy, że nie warto do tego wracać. Mieliśmy po prostu słabsze lobby od innych miast bo we wszystkich innych aspektach( może poza stadionem ale i tu jesteśmy lepsi od POZnania* bo nam przynajmniej trawa rośnie naprawdę) bijemy Poznań, Gdańsk i Wrocław na głowę.
![]() ![]() |
|
|
|
Warszawiak
Od: 11.2003
Skąd: Warszawa
Offline |
#980
|
|
Za malo u Was bylo cisnienia.... Myslalem ze Krakow to obok Warszawy podstawa, jak widac dupy dal kto dal...
Tak czy siak to Euro bedzie finansowo mierne wiec nie ma o co plakac. ![]() ![]() Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#981
|
|
Paradoksalnie Kraków może na tym Euro najwięcej zarobić bo wpływy ze sklepów, hoteli i knajp zostaną u nas a nie popłyną do UEFA. Dodatkowo koszty zabezpieczeń będą małe w stosunku do tego co będzie musiało być wyłożone tam gdzie będą odbywały się mecze.
|
|
|
|
Member
Od: 02.2012
Offline |
#982
|
|
jak sie za x lat beda starac o MŚ to Krakowa już raczej nie pominą
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#983
|
|
|
Junior Member
Od: 01.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#984
|
|
Abstrahując od całej reszty; rozumiem, że budowa A2 to wina Euro, i najlepiej jakby tej autostrady nikt nigdy nie zbudował? A może w ogóle nie powinno się budować autostrad? Co chciałeś przekazać tym zdaniem?
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#985
|
|
Witam,
w tym temacie zajmiemy się komentowaniem organizacji EURO 2012, oraz aspektami pozaboiskowymi. Temat zmienił nieco swoją nazwę, bardzo proszę aby trzymać się zasad podanych TUTAJ Pozdrawiam.
Ostatnio edytowane przez WISŁAZWE : 03.06.2012 o godz. 18:33.
![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#986
|
To jest jedno. Natomiast osobną kwestią jest to, jak każdy z tych zawodników wychowanych za granicą podchodzi do swojej polskości i tutaj w mojej opinii należy każdego rozliczać indywidualnie. I jeśli mam mówić o swoim skromnym zdaniu w tej kwestii, to dla mnie podstawowym kryterium jest podejście tych zawodników do gry w naszych barwach, to, na ile poważnie potraktowali sprawę swojej gry dla Polski i jakie za tym poszły kroki. Kolejno analizując: Boenisch grał dla niemieckich młodzieżówek, z sukcesami, przed kontuzją był pod względem sportowym kandydatem do seniorskiej kadry naszych zachodnich sąsiadów, ale nie cieszył się zbyt wielkim uznaniem trenera "Jogiego". Niemniej jednak przed kontuzją miał bodaj 23 lata i mógł liczyć na to, że utrzymując odpowiedni poziom własnego rozwoju z czasem do tej kadry trafi, z pewnością nie wyglądało to tak, że nie ma najmniejszych szans zagrać dla Niemców. Jednakże Smuda zabiegał o niego na tyle mocno, że Sebastian zdecydował się grać dla Polski, bowiem widział że tutaj może liczyć na pełne zaufanie. Jego sytuacja nie różni się praktycznie niczym od sytuacji Podolskiego, który jednak wybrał - z tego samego powodu - odwrotny kierunek. W dodatku widać, że Boenisch podszedł do sprawy poważnie, mimo kontuzji jeździł regularnie z własnej woli na zgrupowania kadry żeby integrować się z drużyną, widocznie poprawił swój język polski i jest już w stanie się dosyć swobodnie wypowiadać w polskim języku. Jego ojcem jest Polak, a sam Sebastian urodził się w Gliwicach. Ja osobiście nie widzę żadnego problemu w jego przypadku. Polański nigdy nie miał większych szans na to, aby zadomowić się w reprezentacji Niemiec, więc trudno stwierdzić, że wybrał grę dla Polski w momencie, gdy takie szanse stracił - był to zawsze zawodnik na poziom średniaka Bundesligi, a nie ich drużyny narodowej. Pod względem "prawnym" też trudno mu cokolwiek zarzucić, urodził się w Sosnowcu, rodzice są Polakami, mówi dosyć sprawnie po polsku, był wychowywany również po części w polskiej tradycji. Sęk w tym, że Eugen nie pozostawia wątpliwości, że praktycznie całe życie spędził w Niemczech, piłkarsko wychował się w tym kraju i dlatego w większym stopniu czuje się Niemcem, niż Polakiem. W pewnym momencie stwierdził, że właśnie z tego powodu, że jego związki z Niemcami są większe, niż z Polską, nie będzie grał dla naszego kraju. Teraz pytanie jest takie, czy naprawdę jest to absolutnie wykluczone, aby dzieci, czy wnuki Polaków, którzy opuścili nasz kraj z powodu trudnych komunistycznych czasów i nie zawsze z własnej woli miały mieć kategoryczny zakaz gry dla kraju przodków, tylko dlatego, że wychowali się w innym kraju, i czują z tym innym krajem wyraźne związki? Powtarzam, jest to pytanie i w tej sprawie każdy ma zarówno rację, jak i jej nie ma, są tutaj argumenty zarówno "za" i w takim samym stopniu "przeciw". Jak rozpatrzyć tą kwestię podwójnego obywatelstwa? Czy fakt, że w danym kraju się wychowano i czuje się z nim większe związki powinno być stawiane przez nas ponad podstawowym prawem polskiej konstytucji, czyli prawem krwi? Czy czując się zarówno Polakiem, jak i obywatelem innego europejskiego kraju powinno z automatu reprezentować się ten drugi, bowiem nie jest się "stuprocentowym Polakiem"? Jak w ogóle ocenić proporcje pomiędzy "czuciem się" obywatelem jednego i drugiego kraju? Procentowo? Czy może zrobić test polskości? Najłatwiej jest oczywiście uciąć temat i powiedzieć, "nie dla farbowanych lisów", ale czy będzie to tak naprawdę sprawiedliwe, rozważając cały kontekst historyczny tej sprawy? Według wielu sprawa Polańskiego jest właśnie jednoznaczna, ale... "...Nie będę kłamał i mówił: jestem stuprocentowym Polakiem. Tak nie jest. Ale to nie znaczy, że nie jestem dumny z tego, że będę grał dla Polski. I przede wszystkim: nie znaczy to, że nie jestem Polakiem!..." "...Ojciec i matka zawsze pamiętali o tym, że pochodzą z Polski. Mieliśmy polską Wigilię, obchodziliśmy polskie święta. Uczyli mnie języka, chociaż to bardziej śląski niż polski, prawda? Ja też mam świadomość, że urodziłem się z polskiej krwi..." Teoretycznie gdzieś kiedyś w hiszpańskiej prasie miał też powiedzieć, że kompletnie nie czuje związków z Polską, ale źródło tego cytatu jest naprawdę wątpliwe, zresztą aktualnie nie do zdobycia, a sam Polański temu zaprzecza, chociaż wiadomo, że akurat do takiej wypowiedzi trudno poczuć pełne zaufanie. Reasumując w przypadku Polańskiego nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy jestem za czy przeciw jego grze w kadrze - żeby tak było musiałbym chyba siedzieć w jego głowie. I w takim przypadku niech jego poziom sportowy, to co zaprezentuje na boisku, to ile serca włoży w grę dla naszego kraju zadecyduje, czy zasługuje na to, aby Polskę reprezentować. Prostsze moim zdaniem są sprawy Perquisa i Obraniaka, choćby dlatego, że ich związki z Polską sięgają do dwóch pokoleń wstecz, a więc dziadków, dlatego generalnie jestem raczej na nie w ich przypadku. Byłbym neutralny, gdyby nie ich podejście, a raczej brak pozytywnej reakcji na zatwierdzenie polskiego obywatelstwa - żaden z nich nie podszedł poważnie do sprawy naszego języka, nawet jeśli jasnym jest, że francuski jest trudny do nauczenia dla człowieka wychowanego wśród osób posługujących się językiem polskim i na odwrót - skończyło się na wyklepaniu na pamięć słów hymnu, a to trochę mało, minimum przyzwoitości to proste pomeczowe wywiady w naszym języku i dogadanie się w podstawowych sprawach życiowych. Jestem w stanie zrozumieć, że nie byli wychowywani w duchu polskości i z czasem poczuli sens cofnięcia się do korzeni swojego pochodzenia, ale byłoby to naiwne podejście w tym przypadku, biorąc pod uwagę właśnie to podejście. Perquisa ratuje trochę to, że sam przez kilka lat zabiegał o przyznanie obywatelstwa i mimo że przez długi czas początkowo nikt go poważnie nie potraktował, to nie rezygnował z prób na wieść o tym, że niekoniecznie musi być w kręgu zainteresowań polskiego szkoleniowca. Wydaje się też, że jego związki z polską babcią były nieco większe, niż w przypadku Ludo. Na korzyść Ludo natomiast przemawia fakt, że obywatelstwo polskie otrzymał w normalnym trybie i wedle prawa jest stuprocentowym, nienaciąganym obywatelem naszego pięknego państwa. Tak jak mówię, chociaż nie jestem zwolennikiem takiego podejścia, to przy zachowaniu odpowiednich proporcji jestem w stanie to zaakceptować - polska emigracja ma po prostu swoich przedstawicieli w polskiej reprezentacji. To trochę tak jak z wyborami polityków w naszym kraju - gdyby Polacy nie mieszkający na co dzień w moim kraju mieli w tych wyborach większość i wybierali mi prezydenta, to byłoby to niewłaściwe, ale póki ich głosy są odsetkiem całości, nie ma powodu by się temu sprzeciwiać. Jedno co mnie wkurza w tej sprawie to właśnie spłycanie tego tematu i wszelkie odrzucenie zindywidualizowania każdego z przypadków, dla wielu ludzi z grona "fuck euro" Matuszczyk, czy Obraniak to ten sam kaliber "farbowania" i stawia ich się na równi, co jest totalną głupotą. Wkurza mnie również to, że grę Boenischa, Polańskiego czy Matuszczyka stawia się na równi z naturalizacją Rogera czy Olisadebe, fakt, że tło historyczne dla przypadków tych zawodników plus dwójki wychowanej we Francji jest absolutnie odrzucane. A już w ogóle nie rozumiem tego, żeby z powodu owszem, nie do końca przejrzystych i jednoznacznych powołań, ale z pewnością wytłumaczalnych przypadków gry potomków naszych emigrantów dla Polskiej reprezentacji skreślacie całą reprezentację. Niemniej jednak staram się szanować zdanie innych i jeśli uważacie, że to słuszny wybór, droga wolna, żyjcie dalej w złudnej nadziei, że świat może być idealny i wszystko co się wokół nas dzieje będzie zgodne z tym, jak to wyglądać powinno. Prawda jest taka, że właśnie dlatego dla Was zawsze znajdzie się powód do tego, aby tego typu turniej zbojkotować, choćby tak błahy i niejednoznaczny jak ten opisany przeze mnie powyżej. Możecie powiedzieć, że ja wybrałem podejście pelikana, co to wszystko łyka i żyje w matriksie ale to nie tak. Moim zdaniem pewne kwestie trzeba wyważyć i zadecydować, czy powołanie Obraniaka ma mi zabrać przyjemność przeżywania w moim kraju turnieju o takiej skali, który już za mojego życia już się tutaj może ponownie nie odbyć. Organizator tego turnieju jest jaki jest, prawdę mówiąc skorumpowany do cna, ale UEFA to tylko inicjator, a prawdziwy turniej tworzą piłkarze i kibice z całej Europy, czy nawet świata - zarówno ci sprzed telewizorów, jak i ci, którzy czerwiec spędzą w naszym kraju. P.s. Stylistyka pewnie leży, ale nadto się rozgadałem. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Offline |
#987
|
|
Szykuje sie świetny turniej i ogromny sukces naszego kraju, tylko sie cieszyc. Zyskalismy bardzo, bo pewnie to co powstalo w ciagu tych 5 lat, nie powstaloby w ciagu nastepnych 20(gdyby nie przyznano nam organizacji). Nie mowiac o tym, ze dalej sie bedzie budowalo, o prestizu tez nie wspominajac.
Adrenalina juz buzuje w zylach, nie moge sie doczekac pierwszego meczu . |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Offline |
#988
|
|
@rw88
Jak dla mnie Matuszczyk ma pełne prawo do gry w kadrze( problem polega na tym że jest na nią za słaby) i nigdy nie uważałem go za farbowanego lisa. Polański też miał by pełne prawo gdyby nie to że w jakimś wywiadzie powiedział że czuje się bardziej Niemcem niż Polakiem a to w mojej opini skreśla go całkowicie( i nie ma sensu rozwodzić się nad procentami "Polskości" bo sam tak stwierdził). Obraniak i Perkis Co do twojego ostatniego akapitu to "Fuck Euro" nie wzięło się z tego że mamy w kadrze niePolaków( bo to większość byłaby wstanie przełknąć, z trudem ale byłaby) problem wziął się z tego co działo się przed euro czyli wymiana kibiców na meczach kadry zafundowana nam przez PZPN/R, bilety na reprezentacje po trzy stówy, wojna z kibolami( prowadzona przecież w imię bezpieczeństwa na euro), sprawa z orzełkiem, klub kibica reprezentacji i to że dopiero w tym momencie wiele osób uświadomiło sobie jak komercyjną imprezą są te całe mistrzostwa. Ja bardzo się cieszyłem kiedy otrzymaliśmy organizacje ale wyżej wymienione sytuacje skutecznie obrzydziły mi tą imprezę i właśnie o to mam żal go PZPNu i miłościwie nam panujących bo to powinno być wydarzenie które z łezką w oku będą wspominać WSZYSCY Polacy a nie tylko ci wybrani którzy pasują do "wzoru" nadesłanego przez UEFA. Cytat:
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2010
Offline |
#989
|
Dlatego tym, co jest absolutnie kluczowym pod kątem organizacji Euro są (poza stadionami, które w naszym przypadku należą do jednych z najbardziej imponujących jeśli mówimy o historii mistrzostw) lotniska, ich przepustowość, potem transport miejski, możliwie szybkie dotarcie z lotniska do centrum miasta, chodzi głównie o transport miejski pomiędzy stadionem, lotniskiem i centrum, ale też ogólnie o poprawę jakości komunikacji miejskiej tak, aby kibice w łatwy sposób mogli dostać się do swojego hotelu. Dlatego na całe szczęście nasze lotniska nie są państwowe i właściciele lotnisk w Polsce zdali egzamin na piątkę, zarówno Warszawa, Gdańsk, Poznań i Wrocław znacząco rozbudowały swoją infrastrukturę lotniczą, we wszystkim tych miastach mamy teraz nowoczesne terminale, które spełniają światowe standardy. Również pod kątem komunikacji miejskiej zanotowaliśmy postęp, wyraźnie poprawiono jakość taborów tramwajowych, autobusowych i szybkiej kolei miejskiej. Wszystkie trzy miasta mają niezłe połączone centrum ze stadionem - Narodowy jest ogólnie położony blisko centrum, Wrocław wybudował szybką linię tramwajową pomiędzy centrum a stadionem, a Gdańsk ma świetne połączenie dworca ze stadionem poprzez szybką kolej miejską. Moim zdaniem jeśli chodzi o infrastrukturę to jesteśmy przyzwoicie przygotowani do tego turnieju, trudno było się spodziewać pełnej sieci autostrad wybudowanej w 5 lat, skoro mieliśmy w tym względzie takie lagi przez poprzednie 20 lat. Jeśli chodzi o kolej, to z pewnością w skali kraju jakość dworców pozostawia wiele do życzenia, ale już w miastach gospodarzach zrobiono wiele, aby jakość tych dworców znacząco poprawić, w szczególności wrocławski dworzec jest teraz perełką architektoniczną. No i mam nadzieję, że na kluczowe trasy dla E2012 zostanie wystawiony nasz najlepszy tabor kolejowy, a takowy przyzwoity przykładowo Intercity z pewnością posiada. Bo jeśli ktoś przyleci do nas samolotem, a będzie potrzebował przemieścić się między miastami, to z pewnością jego pierwszym wyborem będzie kolej. Infrastruktura to moim zdaniem nie problem. Kwestią o którą się obawiam jest szeroko rozumiane bezpieczeństwo i ogólna organizacja mistrzostw, czyli takie rzeczy jak wolontariusze, wszelkie drogowskazy, obsługa na stadionach itd. itd. Czas pokaże, czy w tej kwestii do EURO się odpowiednio przygotowaliśmy, z drugiej strony warto pamiętać, że za to w dużej mierze odpowiada UEFA, bo to ona jest organizatorem tego turnieju. Nawet Austriacy i Szwajcarzy, znani ze swojej solidności mieli pół kraju rozkopane podczas mistrzostw, a organizacja np. w Klagenfurcie zakrawała na kpinę i prowizorkę.
Ostatnio edytowane przez rw88 : 04.06.2012 o godz. 09:13.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#990
|
|
O co Wam chodzi to nie wiem. UEFA to firma prywatna, a PZPN jest jej częścią. ME to impreza UEFY, organizowana na koszt gospodarza
. TV płaci gigantyczne pieniądze za to, aby co 4 lata w Europie kopali się jej najlepsi piłkarze. A TV płaci,bo oglądacz chce se popatrzeć, przy okazji żrejąc hamburgera. Przy okazji UEFA bierze kasę od firm,które dobrowolnie chcą się reklamować podczas tej imprezy,a jak ktoś płaci to wymaga, stąd te bilety dla oficjeli UEFY. Może nie być żadnego "kibica"spoza UEFY i nikogo to nie ruszy, przynajmniej Misia co placi aby w TV móc oglądać kopanie piłkarzy. Frajerami są tutaj tylko kolejne kraje, które zgadzają się na ten niczym, ekonomicznie, nie poparty cyrk. To pokazuje jakie wtyki ma UEFA i jak potrafi ładnie wciskać ciemnotę. My te mistrzostwa odpracujemy przez n lat przy okazji widząc jak stadiony niszczeją i pustoszeją. Pomalowano budyki dworcowe, coś z tym syfem w końcu zrobiono. Jakieś tam drogi pobudowano, trawę pomalowano. To są jedyne korzyści tej imprezy z naszego punktu widzenia. Reszty nie dostrzegam. ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|