Klapki i łuski mi już dawno spadły. Wiem jedno. Nauczyciele to czerwona korporacja. Świetnie opłacana , stabilna ,pewna swojej przyszłości i nie do ruszenia. Dzieci jest coraz mniej a oni buntują rodziców do protestów. Tu nie chodzi o uczniów i ich komfort. Tu chodzi o żłób dla armii nietykalnych ,którzy zatrzymali się mentalnie gdzieś w Związku Radzieckim w latach 60-tych. Co to za szkoła z której nie można nauczyciela zwolnić. Jakieś przepisy ochronne, obostrzenia. To ustawodawca powinien zlikwidować w cholerę. Samorząd powinien być panem i władcą jeśli chodzi o politykę płacową i zatrudnienie. Zresztą nauczyciele mają Bóg wie jakie wymagania tylko kształcą takich matołów ,że zęby bolą. Żeby ci ludzie młodzi chociaż otrzymywali solidne wykształcenie to jest to warte każdych pieniędzy. W Polsce konsument otrzymuje tandetny produkt za nieproporcjonalnie wysokie koszty. Gdzie są te czasy gdzie nauczyciele uczyli a nie realizowali podstawę programową.