Krotochwila napisał(a):

Inną przykrą prawdą jest to, że od czasów pierwszych telefonikowych zaciągów nie potrafimy wyłowić choćby jednego młodego, zdolnego polskiego piłkarza z niższych klas rozgrywkowych. Kuby nie liczę, bo trafił do nas przez przypadek.
|
Pamiętasz może ile płaciliśmy za Kosowskiego, Żurawskiego czy Głowackiego?
Za dwóch pierwszych po 1 mln euro (2 mln marek) w dawnych czasach. Obecnie nie kupujemy piłkarzy za tyle choć ten 1 mln euro jest mniej wart niż dawniej. Tu szukaj problemu a nie w dyrektorze sportowym.
Spójrz choćby na transfer Artura Sobiecha. Mógł być naszym napastnikiem za lata to wzięła go Polonia. Wcześniej mogliśmy kupić w pakiecie (likwidacja Grodziska) Przyrowskiego, Majewskiego i Jodłowca za łącznie 2 mln euro. Był moment kiedy mieli przyjść do nas Kazimierczak i Ł. Madej i pożałowaliśmy im kontraktów. Z Dolha nie przedłużyliśmy za wczasu kontraktu. Teraz robimy błąd z Bitonem.