Po Zielinskim, drugi najbardziej... nielubiany przeze mnie trener w Polsce zostaje trenerem Wisly... Coz, ten dzien jest chujowy wiec prawdopodobienstwo trafienia dzis Ptobierza do Wisly bylo duze
Nie lubie typa i to sie nie zmieni. Uwazam, ze gosc pracuje dla siebie a nie dla klubu a pierwsza gwiazda w klubie zawsze musi byc on.
Zaliczyl swoj Irtysz wiec nie jest trenerem bez skazy. Do tego na 4 kolejki przed koncem sezonu zlozyl dymisje w sytuacji kiedy Jagiellonia wciaz miala jeszcze jakies szanse na mistrza. Poszedl do ŁKS-u, poprowadzil pare spotkan i odrrazu uciekl do Arisu. W Arisie pare meczow, kasa sie nie zgadzala (bo klub mial klopoty) to sie ewakuowal. Gdzie tu profesjonalizm? On w ostepnie roku zaliczyl... cztery kluby (Jaga, ŁKS, Aris, a dzis Wisla). Jaka jest gwarancja, ze np. za pol roku gosc sie na Wisle nie wypnie?
Nie jest to trener, z ktorym mozna myslec o przyszlosci. Nie wierze ani w jego umiejetnosci ani w to, ze moze w Wisle zakotwiczyc na dluzej. Juz pokazal, ze potrafi zostawic klub w najmniej spodziewanym momencie.