
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#301
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2011
Offline |
#302
|
|
Cytat:
To nie kolejni dyrektorzy zadecydowali by w ciagu 15 lat nic nie robic ze szkoleniem, tylko Boguslaw Cupial. Itd. Mowiac inaczej, odejdzie Basalaj, przyjdzie ktos inny, a... bedzie tak samo dopoki B.C nie zdecyduje by bylo inaczej. To jest pierwsza sprawa. Druga to taka, ze... niestety, ale ja nie widze obecnie jakis realnych alternatyw dla Wisly. Albo inaczej, nie jestesmy zadnym lakomym kaskiem, wiec "kolejki" po zakup nie bedzie. No bo jak ma byc? Za paczke gruszek B.C Wisly raczej nie sprzeda, a... my wlasnie tyle jestesmy warci Bez bazy, bez szkolenia, bez scautingu (nie, scauting to cos wiecej niz osoba dyrektora sportowego), bez przyszlosciowej druzyny (1/3 koncza sie kontrakty, 3 koncza sie wypozyczenia, z wyjatkiem 2-3 graczy... reszta to rozpacz i nedza)... Jest stadion, i to nasza jedyna gwarancja. Bez tego nic by nie stalo na przeszkodzie bysmy stali sie drugim "Widzewem" (np. gdyby B.C rzucil to wszystko w pieruny). Jedyne co pozostaje to... czekac. Najblizsze 6 miesiecy dadza odpowiedz dokad zmierzamy. Czy przestawiamy sie na szkolenie-scauting tak jak wspomnial Valck i stawiamy na profesjonalistow (zadnego Smudy, zostawienie Valxa lub... kogos na jego poziomie) czy tez... robimy to co robilismy przez ostatnie 15 lat, czyli prowizorka hulaj dusza i amatorka. Dopiero w drugiej polowce tego roku bedzie mozna wyrokowac dokad zmierzamy. Takze spokoj, zaciskanie posladow i walka o puchary. Tylko to nam zostalo... A trzeba dzialac szybko, bo Legia nam odjezdza coraz bardziej... Juz 10 lat przewagi w szkoleniu wzgledem nas. I... coraz wieksza przewaga finansowa... |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#303
|
|
A tam 10 lat, 100 lat ma przewagi Legia, że też o jakiś umiar tak trudno na tym forum.
Nikt nam nic nie odjechał, ot po pucharach jest kac sportowy, już to było, było 8 miejsce po przegranej z Panathinaikósem Athlitikós. Za pół roku wracamy na swoje miejsce i tyle. No, a teraz mają jedynie używanie Ci, co lubują się w oglądaniu świata przez czarne okulary. Za pół roku poznamy w istocie najważniejszą odpowiedź na pytanie co dalej, a teraz w samej rzeczy walka o to samo, czyli o miejsce w lidze gwarantujące grę w europejskich pucharach. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 04.2011
Skąd: Czyżyny
Offline |
#304
|
|
A ja jeszcze w kwestii "nic się nie stało" po meczu. Myślę że zagrały tutaj emocje i część ludzi pomyślała sobie tak: przecież skrzywdził nas ten palant sędzia, dał czerwoną kartkę naszemu ulubieńcowi i wychowankowi Michałowi, a jeszcze te chamy z Kielc jak wygrywały 1:0 zaczęły symulować i ociągać się z grą. Nasi piłkarze w końcówce to pokazali pazur, wszyscy widzieliśmy że niewiele brakło a doszło by znowu do bitki - oni to mają jaja. Ale potem każdy mądry wrócił do domu, przemyślał i stwierdził: kurde coś jest nie tak. Ktoś nas próbuje nabić znowu w butelkę. Zero mobilizacji po wyjściu na murawę (w jakże ważnej dla nas koszulce z Białą Gwiazdą dodam) - przed pierwszym gwizdkiem . I jeszcze te wywiady, znowu takie same, bez deklaracji że w następnych meczach będzie już tylko lepiej, i bez chęci poprawy. Jestem przecież fanatykiem i ślepo wierzę w swój klub z wielkimi tradycjami, a nie w jego piłkarzyków (nie mówię o wszystkich), którzy mają gdzieś wolę walki i zwycięstwa. Wszyscy na stadionie jesteśmy przecież jedną Wiślacką rodziną. Sorry za wzniosły ton, ale mnie trochę poniosło.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#305
|
|
wizja drużyny opartej w 90 % na obcokrajowcach chyba definitywnie upadła.Trzeba albo sobie samemu szkolic albo szukac talentów jak robi właśnie Legia.Ci 3-4 rzędni obcokrajowcy już chyba pewnego poziomu nie przeskoczą, poza Meliksonem
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#306
|
|
Ale np. w takim APOEL-u wizja drużyny złozonej z 99 % obcokrajowców jak widac potrafi się sprawdzać. Tu chodzi o właściwy dobór piłkarzy. Umiejętności i cechy charakteru (granie na maxa i nie odpuszczanie). Właściwy trener, który panuje nad zespołem i jest w stanie wpoić mu dyscypline taktyczną. Władze klubu kierujące tym wszystkim (dobrze gospodarujące).
|
|
|
|
Member
Od: 08.2011
Skąd: prokocimsiedliskoqrw
Offline |
#307
|
|
Widzę że niektórzy "przyjaciele Patryka zaczynają forsować jego powrót do drużyny.Zastanówcie się o czym piszecie. takiemu dziadkowi Kosowskimu czy nawet Zieniowi nawet do pięt nie dorasta
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#308
|
Kolejny Markus ![]() Tylko ten Cypr ma 794 tysięcy mieszkańców, czyli niewiele więcej niż miasto Kraków. Czy wyobrażasz sobie drużynę opartą wyłącznie na krakusach? Przede wszystkim trzeba zainwestować w infrastrukturę której nie mamy, w ośrodek i boiska treningowe, oraz akademię piłkarską. To czy drużyna będzie się składała z piłkarzy krajowych czy zagranicznego szrotu to już kwestia drugorzędną, choć oczywiste jest że wolałbym by przynajmniej połowę zespołu stanowili zawodnicy krajowi którzy będą cokolwiek rozumieli z tego co się śpiewa. |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2009
Offline |
#309
|
Coś mi się wydaje jednak, ze Małecki jaki jest taki jest (nie pochwalam jego zachowań, wypowiedzi...) ale chyba miał chłop trochę racji odnośnie koumu to zależy a komu nie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Online |
#310
|
Jednak długofalowo największą bolączką Wisły jest to (bo sprawa trenera to drobnostka) jest to, że właściciel nie chce z takim zaangażowaniem jak dawniej realizować swoich ambicji. A skoro bawi się w Wieką Piłkę tylko na niby, wyniki również są podobnego kalibru. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#311
|
P.S. A z rozumienia co się śpiewa Garguły czy Wilka niewiele jak widać wynika. Chyba, że te ich głupie pomeczowe wywiady. |
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#312
|
|
Czas w końcu zrozumieć, że nie narodowość piłkarzy jest gwarantem sukcesów, a ich jakość.
No, może nie tylko jakość, jeszcze kilka innych warunków musi być spełnionych, jak choćby dobry sztab szkoleniowy. Póki co, jakość naszych kopaczy jest taka sobie - jak dla mnie ani zła, ani wybitna (jak na polskie realia), ot tak, na pierwszą trójkę w tabeli. Podobnie jak sztab szkoleniowy, który też jest mocno przeciętny. Reasumując: mamy przeciętnych piłkarzy, z przeciętnym trenerem, zamotanym prezesem i właścicielem, któremu najwyraźniej się już nic nie chce... Jakże realnej wartości nabierają teraz słowa, że Wisła to kibice... ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Koneser
Od: 07.2009
Skąd: Wschód
Offline |
#313
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#314
|
Swoją drogą śmieszy mnie jak nagle wszyscy zaczęli stawiać za wzór APOEL, a przed dwumeczem 90% forum stawiało, że to najłatwiejszy rywal na jakiego mogliśmy trafić... znawcy .Jak chcesz być skrupulatny, to Cypryjczycy stanowią obecnie 42% zespołu mistrza Cypru, czyli biorąc pod uwagę ilość mieszkańców kraju i konkurencje w postaci sporej liczby klubów w tym małym państwie, które tez nie próżnują, jest wynikiem całkiem niezłym. Inna sprawa to jakość zawodników zagranicznych, bo jakoś nie chce mi się wierzyć byśmy kiedykolwiek ściągnęli zawodnika pokroju Aíltona czy Manduca. Jeden Melikson, jak na 2 lata polityki ściągania szrotu to trochę mało ![]() |
|
|
|
Junior Member
Od: 11.2011
Offline |
#315
|
|
Jest mi smutno, że wczoraj byłem świadkiem kolejnej porażki Wiślaków przy Reymonta z niżej notowanym przeciwnikiem. Czekając w kolejce po bilet, zastanawiałem się jak zaprezentują się podopieczni Moskala, po wyprawie do Belgii. W głębi serca wierzyłem, że Wisła wygra chociaż 1,2-0 po dobrej grze, niestety się rozczarowałem.
Bo jeśli o grze mowa, to jej właściwie nie było. Kiedyś trener Moskal powiedział, że jego filozofią gry jest budowanie akcji od własnej bramki. Ok, muszę przyznać, że z tego założenia obrońcy Wisły wywiązywali się wzorowo. Znakomicie rozgrywali piłkę z Pareiką przed własnym polem karnym, na tle Korony. Czasami aż na siłę, bo można było inaczej rozwiązać sytuację. Tylko myślę sobie po co to wszystko? Kto tu jest faworytem? Kto tu przyjechał się bronić? Kto jest gospodarzem? W taki sposób powinna grać Korona, a na jej bramkę powinny lecieć ataki Wisły jeden za drugim. Ale tak nie było, wystarczyło że goście zagrali wysokim pressingiem i nasi kreatorzy gry sprzed pola karnego nie mieli pomysłu na grę. Można się zastanawiać, jakby wyglądała gra Wiślaków w drugiej połowie gdyby nie czerwona kartka dla Czekaja, na początku drugiej odsłony. Można narzekać na sędziego, że podjął taką a nie inną decyzję. Jednak ja uważam, że wina jest po stronie Wiślaka. Mając już na swoim koncie żółtą kartkę, powinien wiedzieć że trzeba grać ostrożniej i nie popełniać takich głupich fauli bo to może skończyć się w konsekwencji czerwoną kartką. Niestety stało się jak się stało, być może cały plan nakreślony przez trenera w przerwie meczu runął w gruzach po tej sytuacji. Czego efektem były rozpaczliwe wybicia Pareiki na Bitona albo Genkowa, i może oni z tego coś wyczarują, niestety nie. Zastanawia mnie to, dlaczego Wisła nie atakuję od pierwszych minut, w moim odczuciu przespali pierwszą połowę rozgrywając piłkę przed polem karnym. Zaczynają dopiero atakować mając nóż na gardle ale wtedy jest już za późno. W podobny sposób grali u siebie z Górnikiem Zabrze, tylko wtedy grali w 11 ale schemat pierwszej połowy był identyczny. Jeśli chodzi o formację pomocy, to mogę wyróżnić Meliksona ale jeden Maor w tym spotkaniu to za mało. Jako jedyny starał się konstruować akcje Wisły, brał na siebie ciężar gry i rozgrywania piłki. Niestety sam Melikson meczu nie wygra, gdy reszta kolegów stoi i się przygląda, czekając na piłkę. Można powiedzieć, że Wisła jest od niego uzależniona jak Lech od Rudnevsa, jeśli któryś ma słabszy dzień to odbije się to na całej drużynie. Jeszcze pochwalę za ten mecz Czarka Wilka, który po raz kolejny zostawił sporo zdrowia i serca na boisku, dużo walczył, nie odstawiał nogi ani głowy w starciach z rywalami jak przystało na kapitana i defensywnego pomocnika. Reszta zawodników czyli Kirm, Garguła dla mnie poza grą. Nie mam zastrzeżeń do Bitona, bo widać jak ciężko mu się grało jako samotny napastnik. Brakowało mu wsparcia po bokach. Był pozostawiony sam sobie przeciwko defensywie Korony. Częste wykopy Pareiki czy obrońców nie dały efektu bo przegrywał pojedynki główkowe. Moim zdaniem, jeśli zespół w taki sposób rozgrywa piłkę, wybiciem przed siebie i może napastnik coś z tego wyczaruje to znaczy, że nie ma żadnego pomysłu na grę. Trzeba było zagrać kombinacyjną piłkę, a takiej w Krakowie niestety brakuje. Cóż ten sezon jeśli chodzi o zdobycie mistrzostwa można uznać za zamknięty. Trzeba się teraz skupić na grze o miejsca dające możliwość gry w europejskich pucharach. A w letnim okienku transferowym zrobić rewolucję w składzie. |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#316
|
|
Czarny tydzień, na własne życzenie wykluczyliśmy się z rozgrywek europejskich a teraz praktycznie przekreśliliśmy swoje szansę na obronę tytułu mistrzowskiego.
Wczorajsza gra to katastrofa w naszym wykonaniu, znowu niby staramy się grać kombinacyjnie, z klepki - ale Melikson sam sobie na klepkę leciał nie będzie, a Kirm się do tego zwyczajnie nie nadaje. Nie zrozumiem chyba nigdy, dlaczego, trener Moskal tak uparcie trzyma się poprzedniego ustawienia, czy już niedane nam będzie oglądnąć na Reymonta Wisły grającej 4-4-2. W poprzedniej rundzie bazowaliśmy w lidze na instynkcie strzeleckim Dudu, nawet się to sprawdzało bo nam zapewniał punkty, a wczoraj nawet on nie zapewnił nam celnych strzałów na bramkę. Co się dzieje w tym klubie, co się dzieje na boisku ? Nietrafione zmiany, zbyt wolne reagowanie na wydarzenia boiskowe, chaos w wykonaniu naszych zawodników momentami przeraża. Na tą chwilę nie ma żadnych realnych przesłanek do tego, że w tym sezonie będzie lepiej, że nagle zaczniemy strzelać bramki za bramką a nasza gra obronna będzie wyglądać lepiej. Piłkarze sami są sobie winni, 4 mecz w 2012 roku a my mamy więcej czerwonych kartek niż stworzonych sytuacji bramkowych... Może lepiej skupmy swoje siły na rozgrywkach Pucharu Polski, bo jak tak dalej będziemy w lidze grać to skończymy na tym 8 miejscu a puchary to sobie oglądniemy w tv... Wczoraj moim zdaniem bezproduktywny na boisku był Tomas Jirsak, w sumie to nie wiem czy on na tym boisku był, czy go nie było, Andraż Kirm kilka razy przy piłce był, lecz za wiele to on do naszej gry ofensywnej nie wniósł. Już lepiej na ich tle wyglądał Łukasz Garguła. I o tu zmienić w tym zespole, co zrobić żeby zaczęli w końcu bramki strzelać, celne strzały na bramkę oddawać. Stwarzamy sobie horrory na własne życzenie, gramy zbyt bojaźliwie i to na własnym stadionie, boimy się zaatakować, strzelić. Gdzie jest ta magia R22 ? Górnik, Polonia, Lechia, Korona, Podbeskidzie - takie polskie potęgi wywoziły 3 punkty z Reymonta w tym sezonie, zespoły które jeszcze niedawno zbierały lanie na Reymonta aż miło! Wszyscy przyjeżdżali tu z respektem i z założeniem, że jak przegrać to jak najmniej... A teraz ? No właśnie, a teraz to kibice Wisły, drżą o wynik swojej drużyny. Brak jakichkolwiek przesłanek ku temu, że w następnym meczu z Lechią zobaczę inną drużynę, ''drużynę'' czy zbiór indywidualności ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#317
|
![]() A jest to zespół, który jak mówił w wywiadzie dla weszło ich trener,przygotowywują się do spotkań na jakiś siłowniach w marketach Poniżej fragment z tego wywiadu.(...) W okresie przygotowawczym wygląda to tak, że mamy trening tutaj, piętro niżej, na siłowni... Tutaj? W galerii handlowej?! Tak. Tu mamy trening i obiad. Potem chłopcy bujają się po mieście i po południu mają zajęcia w Dankowicach. Jeździmy z torbami i walizkami jak kino objazdowe. Ale jesteśmy już przyzwyczajeni ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#318
|
A wracajac do meczu.Byłem na nim i z każda minuta narastał we mnie złosc na sedziego i i nieudolnosc naszych.Ostatnie trzy mecze ogladałem w TV ,pierwszy ze Standardem był dla mnie b. dobry,zaczałem wierzyc w Kazika,po tym z Zagłebiem,mimo wyniku tez,gdyz widzialem zgrania z pierwszej piły, gra na małej przestrzeni,wychodzenie na pozycje,-remis no cóz olalli koncówke, pomyslałem.Naszykowałem sie optymistycznie na rewanż z Liege,a tu ....mina.Ani jednego celnego strzału, wystarczyło wyeliminowac Meliksona i po zawodach.Bezsensowne (jezeli chodzi o czs ich dokonania )zmiany.Ok pomyslałem Standrad odrobił lekcje wiedział jak zniwelowac nasza ofensywę i w końcu było 0:0,takze gdyby nie mecz w KR.....Teraz czas na Korone i ja sie pytam,gdzie ta Wisła z pierwszych dwóch meczy?Znowu wróciliśmy do zagrań z obrony do ataku na afere,bezradny Melikson(to nie Messi,wystarczy ,ze przykryja go z asekuracja i juz po Nim),który z pozycji trybun miał wiecej złych zagrań niż dobrych,wiele z nich nie przechodziło,albo było za lekkich....Pytanko co sie dzieje?Gdzie upatrywac winnego,w pilkarzach(braku ochoty) ,czy w trenerze,czy w konflikcie na tej lini,czy w braku Małeckiego?Mysle,ze w pierwszych dwóch przykladach.I co prawda mozna powiedziec,ze tym samym składem zdobylismy MP,ale tez inne druzyny sie zgrały lub wzmocniły i napwno sa silniejsze niz w zeszłym raku,a tego MP zwdzieczalismy nie tylko dzieki własnej grze co tez dzieki wpadkom innych drużyn.Dobrze nam sie sezon ułozył...Korona ,to klub ktory powinnismy ograc na swoim podwórku i nie widze tu tłumaczenia typu zmeczenie lub dobry przeciwnik,bo jak powinniśmy sie zachowac pilkarsko to pokazała Legia....
Ostatnio edytowane przez Griszka30KR : 27.02.2012 o godz. 12:44.
![]()
Bednarz=Landryna=......
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Gdańsk
Offline |
#319
|
|
Dziwie się Moskalowi. Dziwię się bo nie nic z tej chorej układanki nie rozumiem. On jest architektem tej wieży Babel, którą miał szanse ułożyć od nowa po ostatnim bombardowaniu. Miał czas, warunki i zawodników. Zachował się jak słaby rzemieślnik, ewidentnie s.......ił robotę. To jak remont mieszkania, gdy okazuje się, że fuga jest źle położona, panele krzywo docięte, a zawiasy w drzwiach opadają. Wisła jest obrazem ruiny. Gramy Barcelone, ale co z tego skoro stajemy na 30 metrze przed bramką przeciwnika, jest wysoki pressing, ale co z tego, gdy po odbiorze tracimy piłkę przy bliższym podejściu do bramki przeciwnika. Okropną zniżkę formy zaliczył Pareiko - który jest zamyślony, niepewny, słabo skoncentrowany. Myślę, że przyczyną tego może być frustracja. Pamiętacie, jak w jednym z wywiadów przyznał że jego nowy kontrakt zależy od miejsca w lidze na koniec sezonu?
Co Kirm i Tomas robią w Wiślę to ja nie potrafię zrozumieć. Brak dyscypliny taktycznej, umiejętności efektywnego wykorzystania techniki użytkowej i myślenia na boisku. Każda decyzja tych Panów jest zła, pozbawiona sensu i zaangażowania. Nie mogę patrzeć na partacza Kirma w pierwszym składzie - zawsze kaleczy trudy wszystkich kolegów. Jirsak gdzieś znika, może zakopuje się pod murawę i robi za kreta? Genkov to osobny temat - co się stało z tym chłopem to nie wiem, chyba tylko dupą jeszcze nie próbował strzelać. Twarz, brzuch, udo - byle nie pobrudzić butów. W dniu wczorajszym nawet Melikson zagrał słabo. Nie zgodzę się natomiast z deprecjonowaniem wartości Czarka Wilka. Według mnie ostatnio bardzo się rozwinął i jest najlepszym def. pom. w lidze. Oprócz zaangażowania, charakteru (czyli cech wrodzonych ) zaczął podpatrywać Meliksona i kopiować jego wybitne zdolności ofensywne. Często posyła dokładne i zaskakujące piłki, pomaga rozgrywać akcje, angażuje się w ataku i dysponuje całkiem niezłym strzałem i techniką. Według mnie już teraz jest lepszy od Sobola i nie jest typowym przecinakiem/gwałcicielem gry w środku pola. Wiele osób zarzucało Bitonowi brak zaangażowania w rozgrywanie akcji, brak umiejętności do gry kombinacyjnej (co niby Genkov posiada) - wczoraj odniosłem totalnie odmienne wrażenie, podchodzi do pomocy i stara się grac z klepki. Szkoda, że jest tak drogi i nie stać nas na jego wykupienie (chociaż uważam, że jego realna cena powinna oscylować w okolicach 750tys. E). PS. Czy tylko ja zauważyłem skandaliczne zachowanie sędziego? Momentami myślałem sobie - ile za mecz Panie arbitrze. Do zobaczenia w Gd ;-)
Ostatnio edytowane przez a_r_e_n_a : 27.02.2012 o godz. 12:19.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#320
|
|
Garguła ? Ten Garguła co kilkakrotnie piłki z rzutu rożnego i rzutów wolnych nie jest w stanie dokopać na środek pola karnego ? Cały zespół ustawia się w polu karnym a Pan Garguła nie ma siły tam dokopać.
Ten Garguła, który odskakuje jak oparzony od przeciwnika w starciu 1 na 1 ? |
|
|
|
Member
Od: 09.2006
Offline |
#321
|
|
Według mnie zmiana systemu na 4-4-2 niewiele pomoże. System nie gra, grają zawodnicy wyznaczeni przez trenera. Moim zdaniem wina leży po stronie zawodników. Wszyscy doskonale wiedzą jakim zawodnikiem jest Mlikson i zrzucają cały ciężar prowadzenia gry na niego. Przynajmniej tak to wygląda. Piłka do Maora i niech on coś stworzy. Tak się nie da grać. Dopóki drużyna nie będzie się w całości angażować w kreowanie gry to nic z tego nie będzie. Tutaj widzę rolę trenera który musi wymóc na zawodnikach branie odpowiedzialności za grę! Nie da się wygrać meczu grając na alibi. Z całym szacunkiem dla Czarka Wilka który zostawia najwięcej zdrowia na boisku, który nie odstawia nogi i walczy za dwóch, ale jak usłyszałem wczoraj jego wywiad w przerwie to nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać. Gość na pytanie czemu nie oddali żadnego celnego strzału na bramkę mówi, że rzeczywiście nie stwarzają sobie sytuacji i muszą przyspieszyć grę! Podkręcić tempo! Na miłość boską mówi to gość który jak dostawał wczoraj piłkę to czym prędzej odgrywał nawet nie do najbliższego tylko do tyłu, do obrońcy. To samo tyczy się Jirsaka, Garguły i Kirma. W wielu momentach aż prosiło się, żeby jeden z drugim jak dostał piłkę i nikt go nie atakował (!) obrócił się zrobił parę kroków z piłką do przodu, wejść ofensywnie na połowę rywala. A to wyglądało tak, że nasza wesoła 4 obrońców wraz z 2 def. pomocników klepała sobie piłeczkę między sobą, wtedy pojawiał się jedyny który chciał coś zrobić - Maor. No ale jak Melikson się cofnął na połowę żeby przejąć piłkę to ja się pytam kto został z przodu? Trzeba zadać sobie pytanie jaką liczbą piłkarzy my atakujemy? Tak realnie. Ilu zawodników uczestniczy w akcjach ofensywnych? Ale nie, że jest na połowie rywala i udaje, że gra tylko konkretnie robi coś w kierunku tego, żeby stworzyć zagrożenie? W tym jest problem. Samym Maorem meczu nie wygramy. Jasne, od czasu do czasu wyjdzie drybling, czy strzał zza pola karnego Bitonowi ale to są nieliczne przypadki. Taka gra była już za Maskanta jak Sobol był w składzie. Wystarczy zobaczyć na grę Legii. Taki Gol, niby def. pomocnik a bramek strzela więcej niż nasi napastnicy. Wystarczy przypomnieć mecze ze Spartakiem, Sportingiem czy wczoraj ze Śląskiem. Dopóki KAŻDY w drużynie nie będzie miał chęci i determinacji do konstruowania akcji ofensywnych to nasza gra będzie wyglądała tak jak wygląda teraz. Piłka do Maora i niech coś zrobi.
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
#322
|
|
Jeżeli chodzi o rzuty rożne, to fakt kilka razy zagrał na pierwszy słupek, ale nie wiem czy było to podyktowane tym, że nie miał siły dokopać na środek pola karnego a może założeniami jakie mieli na rozgrywanie rzutów rożnych, pasowałoby spytać Moskala. Porównałem go do bezbarwnego Kirma i bezproduktywnego Jirsaka, ponieważ odniosłem wrażenie, że na ich tle był trochę lepszy ( ale nie stawiam go za wzór na następne mecze). |
||
|
|
Junior Member
Od: 11.2011
Offline |
#323
|
Jak Jirsak i Kirm nie poprawią swojej gry to dla mnie mogli by skończyć sezon w Młodej Ekstraklasie, obaj bezproduktywni nie wnoszący nic do gry. Jak mają tylko biegać po boisku i się przyglądać to ja im dziękuje. Lepiej dać szanse jakiemuś młodemu zawodnikowi. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#324
|
|
w tamtej rundzie sędziowie nam dawali, teraz zabieraja.Karma
Z pana A reszta? No cóż, wieszać psy na Gule czy Jirsaku to niby modne, ale czy sensowne? Gramy atakiem pozycyjnym i 90% zadań spełniamy: przesuwamy się, zdobywamy pole, wymieniamy pozycjami i posiadamy piłke. Tylko ze w ostatnim momencie trzeba podać i strzelić ....tego strzeleniam nam brakuje. I to nie w dzisiejszym meczu tylko od epoki Wisły Jaliensa. Imho mamy słabego napastnika i mówie tutaj o Genkowie. Chłop potrafi skoczyć do góry, wrócić ...i tyle. Jak dostaje piłke to IMHO wydaje sie mega wolny jak mucha w smole. Historia juz nauczyła że jak Cwetan ma piłke albo oddaje strzał albo do piłki biegnie, to potem leży. Wczoraj Genkow wszedł 3 pierwsze piłki jakie miał to zepsute odegrania piłki do kolegów,i to nie crossy tylko odegranie do chłopa będącego 4 metry od niego. Zresztą on jest jakąs taką ....eczką, nie widać w nim takiej agresji, ciekła klucha. Nikt nie zauważa że przez pierwszą połowe gdy graliśmy swoją piłke, Korona nie była w stanie grać swojej piłki. Dopiero jak graliśmy w 10, a w sumie w 9 bo Kirm gra tylko w pucharach, to scyzoryki odważyly sie włączyc swoj agresywny styl. Szkoda. Brakuje drugiego Czarka Wilka, brakuje ...Sobola. A i co do Czekaja. To on zostawił rękę, ale ni chuja nie próbował tą ręką łapać Korzyma który tylko poczuł muśnięcie i .......nął niczym uderzony przez tira. Szkoda. Może i Kazek ma myśl może i ma umiejętności i wizję ,ale takimi wynikami sobie nie pomaga. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#325
|
Polityka kadrowa opierania zespołu na obcokrajowcach sprawdziła się i sprawdza niemal w każdej lidze świata. Nie tylko w Arsenalu, APOELU-u, Chelsea, Realu. Nigdzie nie upadła, nie upada i nie upadnie. U nas też zaowocowała mistrzostwem Polski, a potem świetnymi wynikami w LE. Przyczyną obecnych kłopotów Wisły jest słaby trener, brak niezbędnych transferów zimą, brak pieniędzy dla pionu sportowego, i za mała, a nie za duża ilość obcokrajowców "robiących różnicę" w składzie. Najsłabszym ogniwem Wisły w ostatnich tygodniach byli właśnie Polacy, a nie obcokrajowcy: zagubiony trener podejmujący złe lub spóźnione decyzje, regularnie osłabiający zespół Czekaj, skandalicznie zachowujący się Małecki czy olewający wszystko równo, beznamiętny Garguła. Już zmęczony ilością i natężeniem meczów oraz sezonem, jak powiedział w wywiadzie dla C+.
Ostatnio edytowane przez Markus : 27.02.2012 o godz. 13:29.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#326
|
|
[QUOTE=szprotson;1224466]
Nikt nie zauważa że przez pierwszą połowe gdy graliśmy swoją piłke, Korona nie była w stanie grać swojej piłki. Dopiero jak graliśmy w 10, a w sumie w 9 bo Kirm gra tylko w pucharach, to scyzoryki odważyly sie włączyc swoj agresywny styl. QUOTE] Ta swoja piłka to 0 sytuacji bramkowych w 45 min. Tak jak w Liege zresztą. To powoli robi sie znak firmowy. Granie wszerz boiska od lewej do prawej i z powrotem od prawej do lewej. Czym bliżej pola karnego to zaraz strata piłki. Jasne, ze po zejściu Czekaja, Korona rzuciła się do ataku bo skoro Wisła nie była im w stanie nic zrobić przez 45 min. I połowy to dlaczego miałaby to zrobić grając w 10. Wystarczyło 11 min. i juz było 0:1 a potem wybijanie z uderzenia i gra na czas. Co przy słabej grze Wisły zakończyło sie tak jak wiadomo. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała
Offline |
#327
|
Z zadnego z nich nie ma pozytku. Jirsak - jeden przyzwoity mecz na runde przez ile? 4? 5 lat? Bunoza - to nie jest pilkarz Jovanic - czlowiek-galareta w bramce. Zawsze obsrany, zero pewnosci. Genkov - napastnik strzelajacy gola od wielkiego dzwonu. Za ten kwartet jakies 2mln euro. Doradcow to Cupial ma zajebistych. Tylko przyklasnac. |
|
|
|
Banita
Od: 02.2004
Offline |
#328
|
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#329
|
|
Cytat:
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#330
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|