The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła:
wzmocni się 44 26,19%
osłabi 97 57,74%
zmiany kadrowe nie będą odczuwalne 27 16,07%
Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54271
Stary 01.02.2012, 12:24
wikink1 napisał(a):Wyświetl post
Te sukcesy czyli MP to nie tyle zasługa samej Wisły co wynik słabości innych . Niestety dla nas ,a stety dla nich co niektórzy wyciągając właściwe wnioski i ten Twój optymizm Milosz wydaje się przesadzony .Bez inwestycji i dobrej polityki kadrowej czyli transferów Wiśle zdecydowanie bliżej do podzielenia losu Górnika, Widzewa .ALE OBYM SIĘ MYLIŁ
Każdy sukces i każde zwycięstwo można potraktować jako efekt słabości rywali, tylko po co ? Pewnie po to aby je nieustannie kwestionować.

Moja ocena to nie optymizm, tylko realizm, a bajeczkę o końcu Wisły to Ja słyszę w erze BC w sumie od czasów "wyczynu" niejakiego "miśka"(od jesieni 1998 roku), czyli można by rzec to taka nowa świecka tradycja , Wisła wygrywa, a malkontenci narzekają. Co rzecz jasna nie zmienia faktu, że Stan powinien zostać na dłużej w klubie któremu potrzebne są inwestycje tak w infrastrukturę jak i w szkolenie młodzieży, podobnie też i transfery. Kluczową sprawą jest jednak to że siłą Wisły jest też jej doświadczenie, My zwyczajnie wiemy jak wygrywać, jak zdobywa się MP i nadal liczę że Stan Valckx przekona BC w połowie roku nie tylko do łatania dziur ale i do zrobienia kroku do przodu , bo aby zapełnić stadion to niewątpliwie potrzebne są zmiany w prowadzeniu klubu.
Ostatnio edytowane przez milosz : 01.02.2012 o godz. 12:32.
Odpowiedz cytując
Bartosz
JLB
 
Od: 01.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54272
Stary 01.02.2012, 13:19
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
Biton - kupić za 1.6 mln euro i sprzedać za minimum 2.5 mln. Za różnicę znaleźć jego następcę.
Ręce opadają
Malvivente napisał(a):Wyświetl post
Nie bądź gejem, rzuć na spreje!
Odpowiedz cytując
elliot_ness
Senior Member
 
 
Od: 01.2005
Skąd: Królewski Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54273
Stary 01.02.2012, 13:22
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
Celeban - jeżeli naprawdę go chcemy to już teraz powinniśmy mu złożyć ofertę, inaczej transfer będzie nierealny

Falach - jeżeli faktycznie interesują się nim większe kluby to może faktycznie warto powalczyć. U nas miałby większą szansę gry, a to też jest niezły argument dla piłkarza. Za dwa lata odchodziłby do pierwszego składu innej drużyny za rozsądne pieniądze.

Biton - kupić za 1.6 mln euro i sprzedać za minimum 2.5 mln. Za różnicę znaleźć jego następcę. Swoją drogą to czy kasa za jego transfer nie wygląda tak: 1,5 mln za transfer + 150 tysięcy euro (10%) za wypożyczenie?
Celeban ma wszystkie atuty w ręce i jeżeli nie dogada się ze Śląskiem odejdzie do Bundesligi.
Falach jezeli walczy o niego Borusia to malo prawdopodobne aby chciał grać w Polsce.
Biton sprzedaz za 2,5 mln + prowizja dla managera (10-20%) przy wykupie 1,6 mln daje kwotę 400 tyś gra nie warta świeczki.
Prawdopodobnie Wisła Bitona nie wykupi skoncentruja sie na Nunezie i napastniku z Bułgarii , który miał dojśc w tym okienku transferowym.
p.s. Nawiązując do relacji BC z zk mam nadzieję ,że nikomu nie przyjdzie do głowy zawiesic koszulki z nazwiskiem ub-eka na naszym stadionie.












5
Odpowiedz cytując
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54274
Stary 01.02.2012, 13:43
Bartosz napisał(a):Wyświetl post
Ręce opadają
Czemu Ci ręce opadają? Realna kwota za jaką go można sprzedać.

elliot_ness napisał(a):Wyświetl post
Celeban ma wszystkie atuty w ręce i jeżeli nie dogada się ze Śląskiem odejdzie do Bundesligi.
Falach jezeli walczy o niego Borusia to malo prawdopodobne aby chciał grać w Polsce.
Biton sprzedaz za 2,5 mln + prowizja dla managera (10-20%) przy wykupie 1,6 mln daje kwotę 400 tyś gra nie warta świeczki.
Prawdopodobnie Wisła Bitona nie wykupi skoncentruja sie na Nunezie i napastniku z Bułgarii , który miał dojśc w tym okienku transferowym.
W takich sytuacjach najlepiej teraz złożyć ofertę. Za miesiąc może przedłużyć umowę ze Śląskiem, albo podpisać z kimś innym kontrakt. Nie stoimy na straconej pozycji. W maju może być różnie, do tego czasu pewnie podpisze z kimś kontrakt

Borussia może o niego walczyć, a my możemy z nią wygrać wyścig z jednego prostego powodu. W BVB nie miałby pewnego miejsca w podstawowym składzie, a być może nie przebiłby się do meczowej 18-stki. U nas jest łatwiej. Wisła to dobre miejsce do rozwoju sportowego. To młody zawodnik, korzystniej dla niego przez 2 lata ograć się w Polskiej Ekstraklasie i potem jako ograny zawodnik (jak Marcelo) odejść do dobrej zagranicznej drużyny. To jedyny aspekt, w którym mamy szansę wygrać wyścig z BVB.

Ta prowizja sądzę, że może być o połowę mniejsza. Nawet dla 400 tysięcy euro pewnego zarobku warto. Tym bardziej, że w umowie z nowym klubem Bitona można by zawrzeć gratisy typu "10% od kolejnego transferu". Nie jesteśmy klubem, któremu nie opłaca się schylić po kilkaset tysięcy euro. 400-500 tysięcy euro to połowa kwoty wykupienia Nuneza. Jednak wcześniej trzeba się zorientować, czy ktoś jest skłonny wydać minimum 2.5 mln euro za Bitona.
Odpowiedz cytując
mr_kwolf
Senior Member
 
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54275
Stary 01.02.2012, 13:58
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
Czemu Ci ręce opadają? Realna kwota za jaką go można sprzedać.



W takich sytuacjach najlepiej teraz złożyć ofertę. Za miesiąc może przedłużyć umowę ze Śląskiem, albo podpisać z kimś innym kontrakt. Nie stoimy na straconej pozycji. W maju może być różnie, do tego czasu pewnie podpisze z kimś kontrakt

Borussia może o niego walczyć, a my możemy z nią wygrać wyścig z jednego prostego powodu. W BVB nie miałby pewnego miejsca w podstawowym składzie, a być może nie przebiłby się do meczowej 18-stki. U nas jest łatwiej. Wisła to dobre miejsce do rozwoju sportowego. To młody zawodnik, korzystniej dla niego przez 2 lata ograć się w Polskiej Ekstraklasie i potem jako ograny zawodnik (jak Marcelo) odejść do dobrej zagranicznej drużyny. To jedyny aspekt, w którym mamy szansę wygrać wyścig z BVB.

Ta prowizja sądzę, że może być o połowę mniejsza. Nawet dla 400 tysięcy euro pewnego zarobku warto. Tym bardziej, że w umowie z nowym klubem Bitona można by zawrzeć gratisy typu "10% od kolejnego transferu". Nie jesteśmy klubem, któremu nie opłaca się schylić po kilkaset tysięcy euro. 400-500 tysięcy euro to połowa kwoty wykupienia Nuneza. Jednak wcześniej trzeba się zorientować, czy ktoś jest skłonny wydać minimum 2.5 mln euro za Bitona.
Po pierwsze skąd wiesz czy już nie złożyliśmy oferty? Celebanowi NIGDZIE się nie spieszy z podpisywaniem nowego kontraktu. Jedynie kontuzja może spowodować że zostanie od lata na lodzie. Jeżeli dochodzi do niego wstępne zainteresowanie przez kluby z Bundesligi to wątpie żeby teraz podpisał kontrakt z nami mając tak dobrą pozycje negocjacyjną.

Powiedz mi jak mamy się zorientować czy ktoś jest w stanie tyle zapłacić? Wystawić ogloszenie na gumtree? Wysłać faxy do wszystkich klubów z zapytaniem czy nie chcą Bitona za 2.5 mln euro?

Zalatuje mi tutaj doświadczeniem wyciągniętym z Football Managera.

PS. Słyszałes kiedyś o zawodniku który mając do wyboru poważny zagranczny klub i polską ligę wybrał nasza bo "ma pewny plac"? Bo ja nie i nie wierze, że ktoś taki się znajdzie.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54276
Stary 01.02.2012, 15:18
No paru takich sie by znalazło, tylko co do Wisły to np. Kałużny miał realną propozycję jak pamiętam i trafił do Wisły, Głowacki też nie miał ochoty wyjeżdżać z kraju .., jest jeszcze sporo przykładów tych co wyjechali i tak sobie radzą, że chętnie by wrócili do ojczystej ziemi.

No, a tak na poważnie nie kwestionując tego co napisałem powyżej, to taki Celeban by sie u nas przydał. Jaliens młody i perspektywiczny nie jest i jego gra łagodnie pisząc nie porywa, Diaz wypożyczony i doprawdy ciężko uznać że go b. potrzebujemy, na środku obrony więc jest Czekaj(20 l.), Bunoza (choć ma juz 24 l. na karku) i Jovanovic (też 24 l.) , cała trójka dość młoda, taki Celeban to już doświadczenia troszku ma. Poza tym bramkę strzelić potrafi , a i mógłby zagrać czasem na boku obrony (choć to raczej środkowy).

Pytanie brzmi czy my go naprawdę chcemy i czy on by by chciał, ot jak u Boya-Żeleńskiego, cały w tym ambaras itd.

A z Bitonem to ciągle ta sama historia, wszystkie argumenty już padły za i przeciw, proponuje więc poczekać z kruszeniem kopii do właściwego momentu gdy temat będzie na tapecie. W temacie Bitona jest za, za tym aby zaryzykować i go koniecznie wykupić, ale to nie Ja i nikt z nas tej decyzji nie podejmie tylko boss, a wpływ na nią będzie miała tak postawa samego Dudu w lidze i pucharach, zainteresowanie nim innymi klubami zagranicznymi, argumenty merytoryczne Stana (jednak autorytetu w dziedzinie transferów), wola realna samego piłkarza, zimna finansowa kalkulacja jaki i …kaprys bossa.
Ostatnio edytowane przez milosz : 01.02.2012 o godz. 15:21.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54277
Stary 01.02.2012, 15:40
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Markus

A jak ma sie to w sprzecznosci z tym co napisalem?
I jaki to byl poziom? W pucharach oprocz dwumeczu z Litexem i Skonto, z kazdym innym rywalem dostawalismy gladkie becki. W lidze od momentu w ktorym rywale przestali przegrywac co trzeci mecz (pamietny zeszly sezon) o MP juz nie walczymy. I tak powinnismy dziekowac szczesciu (czytaj; sedziom) ze jestesmy tam gdzie jestesmy w lidze. To ze awansowalismy do 1/32 LE to fakt, ale w tym awansie bylo wiecej szczescia niz rozumu. Rownie dobrze za rok moze go zabraknac, w kwalifikacjach nie trafi sie nam ogorek pokroju Litexu (kw. do LE) i jestesmy w czarnej dupie. Bo dzis sie bilansujemy dzieki pucharom. A za rok jak tych pucharow nie bedzie (brak fartu, silny rywal)? Na czym sie zbilansujemy? Jedyni na ktorych mozna cos zarobic (i sa nasi) to Melikson i,hmmm, Malecki.Tyle ze bez nich mamy sklad na na gorna polowke tabeli, na nic wiecej. O wzmocnieniach w tym przypadku nawet nie ma co gadac... Bo nawet jesli zalozymy ze bez pucharow sie bilansujemy (w takim wypadku finansowo jestesmy daleko za Legia, Polonia, i Lechem) to i tak bez nich na sensowne wzmocnienia nie ma szans. No chyba ze sprzedajemy jednego dobrego by wyciagnac nastepnego, Ale tak silnego zespolu nie zbudujemy. Legia sprzedaje za 2 mln euro Borysiuka, zastepuje go (w domysle) Furmanem/Lukasikiem/innym mlodzikiem z akademii, sprowadza sobie kolejnego "ljuboje" i na dodatek 1 mln euro chowa do kieszeni. Sila zespolu wzmocniona. A przynajmniej zachowana... przy korzysciach finansowych. A my co robimy? sprzedajemy Meliksona by kupic kolejnego Meliksona ktory zastapi starego?

Nie jedna i nie dwie druzyny stosuja taka strategie jaka proponujesz, ale z reguly sa duuuzo bardziej zamozniejsze. Ty chcesz to stosowac u nas jak my finansowo nawet przy klubach z Danii, Szwajcarii, Belgii czy Austrii nie wypadamy kolorowo... Moze byc, ale trzeba chyba reaktywowac puchar intertoto Jasne sa wyjatki (jak chocby Apoel w ostatnich 3-4 latach) ale... da sie te wyjatki "przeszczepic" na nasz grunt? Ten Apoelu napewno nie (klimat).
W minionym roku odnieśliśmy wielkie sukcesy, a nie wielkie porażki i trzeba mieć tego świadomość. To był bardzo dobry rok dla Wisły. Głównie dzięki Valcksowi.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Wisła jest w stanie w oparciu o umiejętności Valcksa zbudować bazujący na obcokrajowcach skład, który będzie mógł regularnie grać w europejskich pucharach. I to z sukcesami. Nie potrzeba do tego regularnego odsprzedawania wyszkolonych zawodników. Model, który zaproponował Holender w poprzednim sezonie, jest dla nas osiągalny i opłacalny finansowo. Jest też atrakcyjny sportowo, zapewniając nieustanną grę o najwyższe cele. Tylko musi być kontynuowany. To nie szczęście i nie sędziowie zdobyli za Wisłę MP i fazę grupową LE. A i w niej nie byłoby 9 punktów bez wcześniejszej pracy nie tylko tego Holendra.

Rola Akademii i szkolenia młodych jest w Polsce obecnie przeceniana. Najśmieszniejsze, że gdyby nie - pisząc po Twojemu - "szczęście" Legii w ostatniej minucie meczu w Moskwie, byłoby zupełnie inaczej, a "model Legii" skończyłby się kompletną klapą już teraz.

Trzeba ciągle pamiętać o proporcjach: szkolenie wychowanków jeszcze przez długi czas i dopiero po latach obowiązywania, może dać realnie maksimum 2-3 naprawdę dobrych, stabilnych piłkarzy na kilka sezonów. Ale nie da regularnych, dobrych wyników bez reszty porządnych zawodników w składzie. Więc polityka kadrowa zawsze musi skupiać się na kontraktowaniu tej "porządnej" reszty, w długofalowej perspektywie. Odwrócenie proporcji i postawienie na szkolenie wychowanków kosztem w/w "reszty" , oznacza pogorszenie wyników, sumarycznie mniejsze, a nie większe wpływy, narastanie kłopotów.

Trzeba mieć tego świadomość. Porządnych i stabilnych piłkarzy dostępnych dla Wisły zagranicą jest znacznie więcej niż 2-3 na parę sezonów. Widać więc, jak powinny być rozłożone akcenty w polityce kadrowej.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54278
Stary 01.02.2012, 15:42
el Nuero napisał(a):Wyświetl post
Było nie było, jeśli chodzi o transfery to już lepiej wychodzi Wisełka na współpracy z Dahanem (chociażby sprowadzenie Meliksona), niż z niejakim Mandziarą (wyprowadzanie z Wisły konkretnej gotówki z zamian za ch*** wie co)
A to się dopiero zobaczy. Pierwszy okres współpracy z Mandziarą też wyglądał ok (o ile sie nie mylę to z jego "stajni" przyszli: Kukiełka, Kłos czy Miajlović).
Odpowiedz cytując
kacpaw91
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54279
Stary 01.02.2012, 15:54
mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Po pierwsze skąd wiesz czy już nie złożyliśmy oferty? Celebanowi NIGDZIE się nie spieszy z podpisywaniem nowego kontraktu. Jedynie kontuzja może spowodować że zostanie od lata na lodzie. Jeżeli dochodzi do niego wstępne zainteresowanie przez kluby z Bundesligi to wątpie żeby teraz podpisał kontrakt z nami mając tak dobrą pozycje negocjacyjną.
Z jednej strony po transferze Garguły powinniśmy się wstrzymywać, z drugiej im bliżej końca kontraktu tym będzie więcej konkretnych ofert.

mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
Powiedz mi jak mamy się zorientować czy ktoś jest w stanie tyle zapłacić? Wystawić ogloszenie na gumtree? Wysłać faxy do wszystkich klubów z zapytaniem czy nie chcą Bitona za 2.5 mln euro?

Zalatuje mi tutaj doświadczeniem wyciągniętym z Football Managera.
No tak, nikt nie powie nam, że go od nas odkupi bo korzystniej go odkupić od Belgów. Jednak sądzę, że Stan akurat ma na tyle dobre rozeznanie na rynku, że wie, czy i gdzie ewentualnie szukać konkretnego kupca, który da tyle ile potrzebujemy. Sądzę, że 2.5 mln euro za Bitona to nie jest nierealna cena. Tym bardziej po transferach Mierzejewskiego, czy Lewandowskiego to nie są kosmiczne pieniądze. Co prawda 2.5 mln euro za Piecha, czy Jankowskiego to kosmos, bo obaj łącznie są warci może 1/3 tej kwoty. Biton strzelił kilka goli w pucharach, miał kilka asyst i w tym roku skończy dopiero 24 lata. Z pewnością jest wart 1.6 mln euro. Tylko, czy nas na to stać. Jeżeli chcemy budować klub odnoszący co roku sukcesy w Europie to powinno.

mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
PS. Słyszałes kiedyś o zawodniku który mając do wyboru poważny zagranczny klub i polską ligę wybrał nasza bo "ma pewny plac"? Bo ja nie i nie wierze, że ktoś taki się znajdzie.
Było kilku takich. To jest często argument naszych drużyn. Konkretnych nazwisk nie pamiętam w tej chwili.
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54280
Stary 01.02.2012, 16:41
Markus
Ja jestem daleki od nazywania 1/32 LE i MP wielkimi czy tez historycznymi osiagnieciami. To sa osiagnecia tak historyczne ze w ostatnich 4 latach srednio 1 klubowi u nas udaje sie to zrobic (2xLech, 1xWisla, 1xLegia). Troche wiecej ambicji. Dla mnie historyczny to moze byc awans z grupy LM, a nie z grupy... LE. Troche ambicji panowie
Z tym skladem regularna gra w pucharach (nielicze eliminacji)? W momencie gdy przeciwnik nie jest ogorkiem i gra na powaznie to nasza obrona jest wkrecana w ziemie. Ba, nawet ten Litex w pierwszym meczu wkrecal nasza obrona w ziemie. Wygralismy 2-1, a rownie dobrze moglo byc odwrotnie. Ale mniejsza o to. O Europe nie zawsze przyjdzie nam walczyc z druzyna klasy Litexu. I co wtedy? Liczymy na Jimmiego Folla i rezerwowy sklad przeciwnikow Racja, Valcx pewnie bylby w stanie zbudowac taki sklad... ale do tego trzeba kasy. My mamy sklad staro-wypozyczony, my nie mamy marginesu na budowanie. My teraz musimy wylozyc ogromna kase (i nie wiadoma czy taka mamy) zeby utrzymac ten sklad. Biton... Nunez... Ktos za Diaza. I narazie tylko mowa o utrzymaniu obecnego poziomu.
Za rok np. nie ma pucharow (tj. fazy grupowej... co nie jest takie, niestesy, niemozliwe) i budowanie druzyny zostaje odroczone. I tak w kolko, az nagle sie okaze ze pol skladu juz idzie na emeryture... I jesli ty nie widzisz szczescia w naszym awansie z grupy to no coz... gratuluje obiektywnosci
Mylisz jajko z kura. Rola akademii w Polsce nie jest przeceniana, tylko lekcewazona. Dwa kluby robia cos w tym kierunku, a ty piszesz ze w Polsce role akademii sie przecenia Jesli juz gdzies sie przecenia role szkolenie to napewno nie u nas. I jak na tym wychodza Ci co to "przeceniaja"? I jak wychodzimy my?

Cytat:
. Najśmieszniejsze, że gdyby nie - pisząc po Twojemu - "szczęście" Legii w ostatniej minucie meczu w Moskwie, byłoby zupełnie inaczej, a "model Legii" skończyłby się kompletną klapą już teraz.
To sa juz klapki na oczach. Oj klapki. Po pierwsze, w meczu Legii w Moskwie wszystko od Legii zalezalo, nie musiala sie ogladac na nikogo innego. Po drugie, gdyby nie ten gol, grali by dalej (dogrywka). Po trzecie, byla w tym spotkaniu rownorzednym partnerem, a Ljuboja kilka minut wczesniej to zrypal sam na sam, takze tu o jakiejs obronie Czestochowy tez nie mowimy.
Natomiast Wisla o awans grala z pol rezerwowym skladem przeciwnika, w dodatku byla zalezna od wyniku drugiego meczu. A w tym drugim meczu gdyby nie gol w ostatnich sekundach zespolu ktory byl gorszy od Fulham (a w pewnym momencie przegrywal nawe 2:0) to awansu Wisly by nie bylo.
Naprawde nie widzisz roznicy?
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 01.02.2012 o godz. 16:57.
Odpowiedz cytując
funkykoval
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54281
Stary 01.02.2012, 17:03
Widzę różnicę kolego Bobek90. Zwłąszcza w twierdzeniu - że Wisła grała z rezerwami Twente, a Legia wręcz z pierwszym składem Spartaka, - temat przemaglowany trzeba sobie odpuścić.

Aby być dokładnym - mówimy o awansię do 1/16 finału LE - gdzie trafiło 32 zespoły.
Ostatnio Wisła w tym etapie europejskich pucharów występowała w sezonie 2002/2003 - pamiętne mecze z Lazio....
Rozumiem, że sam awans z grupy LE do 1/16 jest dla Ciebie niczym wielkim - wszak osiągnęły to samo AMika 2x i Legia. Jednakże odnosząc to do ostatnich wyczynów pucharowych Wisły - jest to duża sztuka, więc Twoje twierdzenia są dla mnie do potłuczenia o pewną część ciała.

Rzeczywistość jest taka, że Wisła ery TF dopiero drugi raz gra w wiosennej częsci europejskich pucharów !!!!!!!! Nawet z mocnym składem niestety nie docierała do takiego etapu (za wyjątkiem pamiętnego sezonu)......
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
Odpowiedz cytując
TOMEK 11
Senior Member
 
 
Od: 11.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54282
Stary 01.02.2012, 17:05
ten Dahan trochę smuci:

http://www.transfermarkt.co.uk/en/vl...ler_25750.html
Odpowiedz cytując
cfa
Senior Member
 
 
Od: 08.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54283
Stary 01.02.2012, 17:12
TOMEK 11 napisał(a):Wyświetl post
ten Dahan trochę smuci:

http://www.transfermarkt.co.uk/en/vl...ler_25750.html

Trochę smuci, ale z drugiej strony ma doświadczenie i wie co mówi ^^
Odpowiedz cytując
TOMEK 11
Senior Member
 
 
Od: 11.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54284
Stary 01.02.2012, 17:13
cfa napisał(a):Wyświetl post
Trochę smuci, ale z drugiej strony ma doświadczenie i wie co mówi ^^
chyba nie bardzo wie...
Odpowiedz cytując
Dariook
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54285
Stary 01.02.2012, 19:47
Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Markus
Ja jestem daleki od nazywania 1/32 LE i MP wielkimi czy tez historycznymi osiagnieciami. To sa osiagnecia tak historyczne ze w ostatnich 4 latach srednio 1 klubowi u nas udaje sie to zrobic (2xLech, 1xWisla, 1xLegia). Troche wiecej ambicji. Dla mnie historyczny to moze byc awans z grupy LM, a nie z grupy... LE. Troche ambicji panowie
Z tym skladem regularna gra w pucharach (nielicze eliminacji)? W momencie gdy przeciwnik nie jest ogorkiem i gra na powaznie to nasza obrona jest wkrecana w ziemie. Ba, nawet ten Litex w pierwszym meczu wkrecal nasza obrona w ziemie. Wygralismy 2-1, a rownie dobrze moglo byc odwrotnie. Ale mniejsza o to. O Europe nie zawsze przyjdzie nam walczyc z druzyna klasy Litexu. I co wtedy? Liczymy na Jimmiego Folla i rezerwowy sklad przeciwnikow Racja, Valcx pewnie bylby w stanie zbudowac taki sklad... ale do tego trzeba kasy. My mamy sklad staro-wypozyczony, my nie mamy marginesu na budowanie. My teraz musimy wylozyc ogromna kase (i nie wiadoma czy taka mamy) zeby utrzymac ten sklad. Biton... Nunez... Ktos za Diaza. I narazie tylko mowa o utrzymaniu obecnego poziomu.
Za rok np. nie ma pucharow (tj. fazy grupowej... co nie jest takie, niestesy, niemozliwe) i budowanie druzyny zostaje odroczone. I tak w kolko, az nagle sie okaze ze pol skladu juz idzie na emeryture... I jesli ty nie widzisz szczescia w naszym awansie z grupy to no coz... gratuluje obiektywnosci
Mylisz jajko z kura. Rola akademii w Polsce nie jest przeceniana, tylko lekcewazona. Dwa kluby robia cos w tym kierunku, a ty piszesz ze w Polsce role akademii sie przecenia Jesli juz gdzies sie przecenia role szkolenie to napewno nie u nas. I jak na tym wychodza Ci co to "przeceniaja"? I jak wychodzimy my?

To sa juz klapki na oczach. Oj klapki. Po pierwsze, w meczu Legii w Moskwie wszystko od Legii zalezalo, nie musiala sie ogladac na nikogo innego. Po drugie, gdyby nie ten gol, grali by dalej (dogrywka). Po trzecie, byla w tym spotkaniu rownorzednym partnerem, a Ljuboja kilka minut wczesniej to zrypal sam na sam, takze tu o jakiejs obronie Czestochowy tez nie mowimy.
Natomiast Wisla o awans grala z pol rezerwowym skladem przeciwnika, w dodatku byla zalezna od wyniku drugiego meczu. A w tym drugim meczu gdyby nie gol w ostatnich sekundach zespolu ktory byl gorszy od Fulham (a w pewnym momencie przegrywal nawe 2:0) to awansu Wisly by nie bylo.
Naprawde nie widzisz roznicy?
Naszym problemem obecnie jest to że nie mamy kasy, szkółki a przede wszystkim piłkarzy którzy na dzień dzisiejszy są w stanie zapewnić nam regularne występy w pucharach.
Nie oszukujmy sie, wiadomo że szkolenie młodzieży jest bardzo ważne i może przynieść wymierne korzyści, tylko no właśnie..kiedy? Za kilka lat? hmm może być za późno.

Nam jest potrzebny sposób na teraz a wiadomo że w obecnej naszej sytuacji jedynym sensownym wyjściem wydaje się ponowne zainwestowanie. Bo co tu ukrywać, jeśli zbudujesz mocny zespół masz ogromną szansę przy obecnym systemie awansować do LM, a tam już czeka 7m ojro.
Tak tak , 7m ojro! Wątpię czy tyle jesteś w stanie wyciągnąć co sezon z wychowanków.
A coroczne występy w pucharach gwarantują ci ogromne pieniądze i nierzadko wielokrotnie zwiększają cenę sprzedawanych piłkarzy.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 01.02.2012 o godz. 19:51.
Odpowiedz cytując
markowywislak
Senior Member
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54286
Stary 01.02.2012, 19:57
problem leży gdzie indziej. B.Cupiał nie sypnie już z własnej kieszeni na transfery i tylE. Szacunek temu panowi należy się ogromny ale jeżeli już nie ma kasy to niech sprzeda Wisłe komuś kto ma tą kase i da na transfer 1mln euro.Wtedy będziemy mieć akademie Mistrza LM itp.
Odpowiedz cytując
Mistrz Yoda
Member
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54287
Stary 01.02.2012, 20:00
Zgadzam się z przedmówcą. Ale chciałbym też zwrócić uwagę na to iż pieniądze na transfery coroczne może i niezbyt wybitne ale zawsze jakieś można by osiągnąć gdyby udało się pozyskać sponsora strategicznego. Z całym szacunkiem z BB ale jest już prezesem jakiś czas a sponsora jak nie było tak nie ma wiec i o transferach próżno myśleć.
- Jasiu, czemu akurat Wisła Kraków ?
- Proszę pani, mój pradziadek kibicował Wiśle, mój dziadek kibicował Wiśle, a teraz mój ojciec i brat kibicują Wiśle.
- Ale Jasiu, tak nie można, trzeba mieć swoje własne poglądy, a gdyby twój ojciec był menelem a matka prostytutką?
- To wtedy kibicowałbym Cracovii proszę pani.
Odpowiedz cytując
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54288
Stary 01.02.2012, 20:07
markowywislak napisał(a):Wyświetl post
problem leży gdzie indziej. B.Cupiał nie sypnie już z własnej kieszeni na transfery i tylE. Szacunek temu panowi należy się ogromny ale jeżeli już nie ma kasy to niech sprzeda Wisłe komuś kto ma tą kase i da na transfer 1mln euro.Wtedy będziemy mieć akademie Mistrza LM itp.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Sp%C3%B3%C5%82ka_akcyjna


Mistrz Yoda napisał(a):Wyświetl post
Zgadzam się z przedmówcą. Ale chciałbym też zwrócić uwagę na to iż pieniądze na transfery coroczne może i niezbyt wybitne ale zawsze jakieś można by osiągnąć gdyby udało się pozyskać sponsora strategicznego. Z całym szacunkiem z BB ale jest już prezesem jakiś czas a sponsora jak nie było tak nie ma wiec i o transferach próżno myśleć.
Z ciebie tez jest "eXpert"


Markus napisał(a):Wyświetl post
W minionym roku odnieśliśmy wielkie sukcesy, a nie wielkie porażki i trzeba mieć tego świadomość. To był bardzo dobry rok dla Wisły. Głównie dzięki Valcksowi.

Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Wisła jest w stanie w oparciu o umiejętności Valcksa zbudować bazujący na obcokrajowcach skład, który będzie mógł regularnie grać w europejskich pucharach. I to z sukcesami. Nie potrzeba do tego regularnego odsprzedawania wyszkolonych zawodników. Model, który zaproponował Holender w poprzednim sezonie, jest dla nas osiągalny i opłacalny finansowo. Jest też atrakcyjny sportowo, zapewniając nieustanną grę o najwyższe cele. Tylko musi być kontynuowany. To nie szczęście i nie sędziowie zdobyli za Wisłę MP i fazę grupową LE. A i w niej nie byłoby 9 punktów bez wcześniejszej pracy nie tylko tego Holendra.

Rola Akademii i szkolenia młodych jest w Polsce obecnie przeceniana. Najśmieszniejsze, że gdyby nie - pisząc po Twojemu - "szczęście" Legii w ostatniej minucie meczu w Moskwie, byłoby zupełnie inaczej, a "model Legii" skończyłby się kompletną klapą już teraz.

Trzeba ciągle pamiętać o proporcjach: szkolenie wychowanków jeszcze przez długi czas i dopiero po latach obowiązywania, może dać realnie maksimum 2-3 naprawdę dobrych, stabilnych piłkarzy na kilka sezonów. Ale nie da regularnych, dobrych wyników bez reszty porządnych zawodników w składzie. Więc polityka kadrowa zawsze musi skupiać się na kontraktowaniu tej "porządnej" reszty, w długofalowej perspektywie. Odwrócenie proporcji i postawienie na szkolenie wychowanków kosztem w/w "reszty" , oznacza pogorszenie wyników, sumarycznie mniejsze, a nie większe wpływy, narastanie kłopotów.

Trzeba mieć tego świadomość. Porządnych i stabilnych piłkarzy dostępnych dla Wisły zagranicą jest znacznie więcej niż 2-3 na parę sezonów. Widać więc, jak powinny być rozłożone akcenty w polityce kadrowej.
Bogatsze kluby na tym, budują sukcesy, że regularnie odsprzedają swoich najwartościowszych zawodników po wyższej cenie, kupując podobnych klasą po niższej, żeby zarobić - to proste. Wisła wyobcowana nie jest. Model jest opłacalny finansowo tylko wtedy, jeśli przynosi zyski. Skądś trzeba pieniadze na utrzymanie Jaliensów lameyów czy Ilievów mieć. Oni nie zarabiają tyle co Małecki. Nie uczycie się na błędach. Na razie stać nas tylko na to, że do 1/32 możemy awansować jedynie mając przeważnie szczęscie(w losowaniu w meczach). Tak było z Amiką rok temu, tak jest z nami teraz i z Legią. Nie mamy piłkarzy, którzy gwarantują ten poziom REGULARNIE! Już raz sie podniecalismy nie wiadomo czym. Tylko jak sobie przypomnę ile Schalke setek w Krakowie zmarnowało, gdzie powinno gładko 1:5 to jasno widać było kilka lat potem, gdzie byliśmy i fakt, raz brakowało nam szczescia raz je mieliśmy... ale suma szczęścia = 0 i pokazała nam i tak miejsce w szeregu. Nie ma się co podniecać, ale też nie ma co dramatyzować. Fuks z Twente oddało nam za Panathinaikos za Levadie, Valerengi itp. Nie raz nam zabierze i nie raz nam odda. Tylko pytanie na jakim poziomie... Na razie jest on przeciętny, bo finansowo, organizacyjnie, infrastrukturalnie, mentalnie jeszcze nam do tych z zachodu brakuje... choć i tak jest duża poprawa w stosunku do lat poprzednich. Receptą na sukces jest stałe, regularne podnoszenie poziomu tych aspektów i wtedy bedzie dobrze. Na razie te wasze dywagacje są o dupe rozbić.

Bobek90 napisał(a):Wyświetl post
Natomiast Wisla o awans grala z pol rezerwowym skladem przeciwnika, w dodatku byla zalezna od wyniku drugiego meczu. A w tym drugim meczu gdyby nie gol w ostatnich sekundach zespolu ktory byl gorszy od Fulham (a w pewnym momencie przegrywal nawe 2:0) to awansu Wisly by nie bylo.
Naprawde nie widzisz roznicy?
Nie no Wisła grała pewnie podstawowym w każdym meczu, a szczególnie w Londynie... taki żeś Łobiektywny...
Ostatnio edytowane przez palikot : 01.02.2012 o godz. 21:01.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54289
Stary 01.02.2012, 20:17
funkykoval napisał(a):Wyświetl post

Aby być dokładnym - mówimy o awansię do 1/16 finału LE - gdzie trafiło 32 zespoły.
Ostatnio Wisła w tym etapie europejskich pucharów występowała w sezonie 2002/2003 - pamiętne mecze z Lazio....
Rozumiem, że sam awans z grupy LE do 1/16 jest dla Ciebie niczym wielkim - wszak osiągnęły to samo AMika 2x i Legia. Jednakże odnosząc to do ostatnich wyczynów pucharowych Wisły - jest to duża sztuka, więc Twoje twierdzenia są dla mnie do potłuczenia o pewną część ciała.

Rzeczywistość jest taka, że Wisła ery TF dopiero drugi raz gra w wiosennej częsci europejskich pucharów !!!!!!!! Nawet z mocnym składem niestety nie docierała do takiego etapu (za wyjątkiem pamiętnego sezonu)......
Dokładnie tak jest, więc teza że mamy równie pochyłą to całkowity nonsens. Wisła miała ostatni rok całkiem udany i to jest progres w porównaniu choćby z rokiem wcześniejszym. Zamiast wice-MP było MP, zamiast Karabachu realne sukcesy w LE.

Rzecz jedynie w tym aby Stan Valckx dostał realne instrumenty do działania i aby doszło do świadomości decydentów że bez porządnej bazy treningowej nie będzie porządnego klubu.
Hmm co do sporu, szkolić młodzież czy stawiać na dobrych i tanich obcokrajowców to ...rzecz dotyczy jedynie proporcji , bo robic trzeba jedno i drugie wiedząc że realny wynik sportowy jednak będzie sie opierał na ..obcokrajowcach, ale radość pełna będzie gdy ..będą w drużynie Nasi, Polacy, młodzi i jeszcze leopiej przez nas wychowani, choc kilku takich dać może autentyczna przyjemność oglądania naszej drużyny. Sukces sportowy daje Melikson (Pareiko, Biton i im podobni), ale bez choć jednego Czekaja, ale choćby i Wilka czy Małeckiego, trudniej sie utożsamiać z drużyną, przynajmniej mnie. Wisła powinna więc opierać sie na obcokrajowcach, ale o polskim udziale w drużynie zapominać nie wolno.

Co do możliwości finansowych klubu widać trzeba będzie poczekać do lata i wówczas będziemy mądrzejsi, dziś to jedynie puste dywagacje.
Ostatnio edytowane przez milosz : 01.02.2012 o godz. 20:48.
Odpowiedz cytując
JOSE 841
Senior Member
 
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54290
Stary 01.02.2012, 22:42
markowywislak post roku 2012 .Co do transferów w tym okienku to cisza przed letnimi okienkiem w którym może być naprawdę gorąco dla Wisły w której dojdzie do rewowlucji w składzie
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54291
Stary 01.02.2012, 23:07
palikot
Cytat:
Nie no Wisła grała pewnie podstawowym w każdym meczu, a szczególnie w Londynie... taki żeś Łobiektywny...
Lol. Podstawowy sklad to najlepszy jaki dany klub moze wystawic w danym momencie. Jesli u nas nie gralo 3 pilkarzy bo byli kontuzjowani to mozna powiedzec ze kadra jest za waska (czy tez za malo w niej jakosci), ale nie ze wystawilismy rezerwowy sklad. Gralismy w najlepszym skladzie jakim dysponowalismy w tamtym momencie. Natomiast jesli powiedzmy (majac wszystkich zdrowych) nie wystawiamy Maleckiego, Meliksona i Sobolewskiego, to wtedy tak, kladziemy lache na mecz i gramy w rezerwowym skladzie. No chyba ze chcesz postawic karkolomna teze ze Legia ograla Spartaka (w Moskwie) grajac rezerwowym skladem (nie mogli wtedy zagrac Radovic, Komorowski, i... Manu ktory wtedy byl graczem z pierwszej "11")
Zreszta, mialem na mysli ostatni mecz z Twente, w ktorym Malecki i Melikson byli juz do dyspozycji trenera. A Twente, obiektywnie mowiac, mega silnego skladu nie wystawilo... No chyba ze zakladasz ze w pelnym skladzie mielibysmy jakies szanse z Fulham i Twente na wyjezdzie. Hmm, bardzo watpliwe biorac pod uwage ze oni wchodzili w nasza defensywe jak w maslo. Pewnie statystyki nie bylyby tak tragiczne. Pewnie, bo z Odense pierwszy mecz gralismy niemal ze w optymalnym skladzie...

Zeby nie bylo, uwazam ten sezon w Europie za naprawde udany (jego "powtorke" w kolejnych latach bralbym w ciemno), na to szczescie sobie zapracowalismy tez (to nie tak ze tylko dzieki szczesciu gramy dalej) ale tez nie tworzmy Markusowych teorii o naszym wysokim poziomie (ktorego nie bylo), czy o mozliwosci regularnej gry w europie ta kadra i z tymi fundamentami (finanse, szkolenie). No way.
Odpowiedz cytując
milosz
Senior Member
 
 
Od: 07.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54292
Stary 02.02.2012, 00:54
Rzecz w tym że w tych europejskich pucharach zagraliśmy na tych właśnie fundamentach, więc czarnowidztwo w kwestii przyszłości jest tu jest mocno naciągane.
No, a że fundamenty powinny być lepsze, jasne, ale nie wmawiajmy sobie i innym że nasze kolejne sukcesy są niemożliwe, bo to zwyczajnie śmieszny defetyzm.
Ostatnio edytowane przez milosz : 02.02.2012 o godz. 01:22.
Odpowiedz cytując
palikot
Senior Member
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54293
Stary 02.02.2012, 13:43
Cytat:
Podstawowy sklad to najlepszy jaki dany klub moze wystawic w danym momencie.
No i co?

Cytat:
Gralismy w najlepszym skladzie jakim dysponowalismy w tamtym momencie.
Brawo za spostrzegawczość

Cytat:
Jesli u nas nie gralo 3 pilkarzy bo byli kontuzjowani to mozna powiedzec ze kadra jest za waska
w Londynie nie zagrali: Melikson, Iliev, Sobolewski, Jovanović, Małecki, Chavez, Jirsak w tym Diaz na stoperze i Brud w środku... i takim składem zagrali przyzwoity mecz. Reszta nieograna pierwszy raz graliśmy w takim zestawieniu.

Cytat:
ale nie ze wystawilismy rezerwowy sklad
Wystawiliśmy skład jaki mieliśmy... Byliśmy zmuszeni wystawić rezerwy to je wystawiliśmy. To, że jakość gry spada, gdy nie gra "1 skład" to chyba normalne w każdym klubie?

Cytat:
. Natomiast jesli powiedzmy (majac wszystkich zdrowych) nie wystawiamy Maleckiego, Meliksona i Sobolewskiego, to wtedy tak, kladziemy lache na mecz i gramy w rezerwowym skladzie
Ja mówiłem, ze przez 5 meczy w LE musieliśmy radzić sobie bez albo najlepszych piłkarzy w ofensywie, albo w defensywie na zmiane.

Cytat:
Zreszta, mialem na mysli ostatni mecz z Twente, w ktorym Malecki i Melikson byli juz do dyspozycji trenera. A Twente, obiektywnie mowiac, mega silnego skladu nie wystawilo...
Twente w Krakowie zagrało rezerwą ale linii obrony... przy czym my też graliśmy eksperymentalnym ustawieniem w obronie. Przypominam: Nunez na lewej flance i Diaz w środku Cała linia ofensywna Twente była z podstawowego składu na czele z Janko, Bajrami i De Jong, Landzaat i Janssen,

Cytat:
No chyba ze zakladasz ze w pelnym skladzie mielibysmy jakies szanse z Fulham i Twente na wyjezdzie.
Uważam, że jeśli prawie rezerwy potrafiły zawalczyć z Fulham na wyjeździe, to pierwszy skład mógł się pokusić nawet o jakiś remis.

Cytat:
ale tez nie tworzmy Markusowych teorii o naszym wysokim poziomie (ktorego nie bylo), czy o mozliwosci regularnej gry w europie ta kadra i z tymi fundamentami (finanse, szkolenie). No way. [/B]
Poziom mamy na jaki nas stać. I nic tu nie wymyślicie. Dramatu nie było, rewelacji też nie. Awansowaliśmy na farcie, ale mimo wszystko nie mogliśmy walczyć jak równy z równym w każdym meczu, ze względu na kontuzje. Dostaliśmy od losu bonus, trzeba się cieszyć tym co mamy i łazić na mecze!! Bo kto wie za ile dziesiątek lat przyjdzie nam znów takie emocje przeżywać...
Ostatnio edytowane przez palikot : 02.02.2012 o godz. 13:49.
★ ★ ★ WISŁA KRA KÓW ★ ★ ★ ★ ARMIA BIAŁEJ GWIAZDY ★ ★ ★

✪✪✪✪ ✰✰✰✰
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54294
Stary 02.02.2012, 14:13
palikot
Cytat:
w Londynie nie zagrali: Melikson, Iliev, Sobolewski, Jovanović, Małecki, Chavez, Jirsak w tym Diaz na stoperze i Brud w środku
Jirsak to nie nasz podstawowy gracz. Jovanovic wtedy wiecej siedzial niz gral (zreszta w tym meczu byl... ale ne lawce). Iliev byl zdrowy i zagral ok. 30 min. Jako ze ten gracz rzadko kiedy gra pelne 90 min, to raczej nie mozna uznac ze to byla olewka ze strony trenera (co najwyzej blad). Czyli tylko nie moglismy wystawic Meliksona, Sobolewskiego, Maleckiego i Chaveza... Nie moglo zagrac wiec 4 zawodnikow. Ale czy to cos zmienia? Co najwyzej kadre mamy za malo jakosciowa i tyle...

Cytat:
Ja mówiłem, ze przez 5 meczy w LE musieliśmy radzić sobie bez albo najlepszych piłkarzy w ofensywie, albo w defensywie na zmiane.
Problemy kadrowe to nie to samo co olewka i dobrowolne wystawianie rezerwowego skladu...

Cytat:
Twente w Krakowie zagrało rezerwą ale linii obrony..
No wlasnie. Myslisz ze ich podstawowy bramkarz wpuscilby takiego farfocla jak ten strzal Garguly w sam srodek? A widziales drugiego gola. Forfocel obroncy podobny do tego co... sprezentowal Chavez/Jaliens w Holandii.

Cytat:
Uważam, że jeśli prawie rezerwy potrafiły zawalczyć z Fulham na wyjeździe, to pierwszy skład mógł się pokusić nawet o jakiś remis.
Miedzy "zawalczeniem" a "walczeniem" jest pewna roznica. W pierwszym meczu z Odense Wisla z Meliksonem i Maleckim tez "zawalczyla" i... skonczylo sie 1:3... By walczyc o remis z powaznie grajacymi zespolami klasy Fulham czy Twente to my musimy, ale... wymienic obrone


To na tyle z mojej strony Ja naprawde ciesze sie z tego sukcesu jakim jest niewatpliwie awans do 1/32 LE, ale... jest on bardzo na wyrost. Ponad stan.
Odpowiedz cytując
rw88
Senior Member
 
Od: 01.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54295
Stary 02.02.2012, 15:11
Jeśli chodzi o akademię...to zgadzam się z Markusem, realne efekty rozwoju akademii na pewno od razu nie będą widoczne. Ale ja mam o coś innego pretensje - o to, że Wisła odpuszcza scouting w niższych ligach, czy innych drużynach ME, że nie kupuje zawodników, którzy w tej chwili nie są gotowi na Wisłę, ale dzięki szansie treningu z pierwszą drużyną, dzięki bardzo dobremu poziomowi treningów w drużynie ME, dzięki wyjazdom drużyny U-17, U-19 czy U-21 na turnieje międzynarodowe, zyskują i umiejętności, i doświadczenie.

Mam pretensje o to, że Wisła praktycznie oprócz Małeckiego nie ma piłkarzy typu Jędrzejczyka, Borysiuka czy Rybusa, których wypatrzono w młodym wieku w słabszych klubach czy juniorskiej piłce, a potem (również dzięki wypożyczeniom do I ligi i Ekstraklasy) zrobiono z nich solidnych piłkarzy. Popatrzcie ile czasu Legia miała Jędrzejczyka na niskim kontrakcie, ile lat go ogrywano na różnych wypożyczeniach, a teraz dzięki takiemu podejściu za grosze mają solidnego prawego obrońcę do podstawowego składu, który wygląda dobrze przeciwko niezłym europejskim markom. Natomiast chcąc kupić zawodnika na aktualnym poziomie Jędrzejczyka, musieliby wydać pewnie z 700-800 tys. euro (i nie byłoby pewności, że ten zawodnik wypali), lub też wydać kilkaset tysięcy euro na kontrakt dla piłkarza bez kontraktu. Tak właśnie działa aktualnie Wisła i na tym przykładzie widać, kto prowadzi mądrzejszą politykę transferową.

A przecież Wisła na Błaszczykowskim, Małeckim czy nawet na Boguskim źle nie wyszła, czyż nie? Dlatego nie rozumiem, dlaczego władczy klubu nie poszli za ciosem i nie starali się wyszukiwać i sprowadzać tego typu zawodników do klubu. Nie jest to przecież bardzo kosztowna polityka transferowa, a wystarczy, że jeden, dwóch zawodników z grona tych kupionych za grosze się sprawdzi i klub zyskuje na tej polityce nawet kilka milionów euro.

Weźmy przykład takich Maków. Dlaczego np. nie zakontraktowano ich wraz z obietnicą, że dostaną swoją szansę na zgrupowaniu przedsezonowym, a jeśli okaże się, że póki co nie mają szans, to da się im szanse na wypożyczeniu w I lidze lub nawet Ekstraklasie? Dlaczego drużyna ME kisi się we własnym sosie, nie ma praktycznie w ogóle napływu utalentowanych chłopkaów z zewnątrz, a przecież np. w Mazurze Karczew jest kilku bardzo utalentowanych zawodników, którzy mają po 15-16 lat i radzą sobie dobrze w reprezentacji młodzieżowej?

To jest polityka, która dobrze realizowana może przynieść efekty już w przeciągu roku, dwóch lat, a czasem nawet natychmiastowo. Jest to też polityka, która idąc równolegle z rozwojem akademii piłkarskiej na pewno może przynieść świetne rezultaty - przecież Borysiuk czy Rybus to nie są wytwory ich akademii, tylko ogrania w klubie i dobrego scoutingu. I nie dziwie się, że zawodnicy typu braci Maków wolą Bełchatów od Wisły, skoro krakowski klub nie przedstawia im praktycznie żadnej polityki ich sportowego rozwoju.

Póki Wisła nie pójdzie podobną drogą, jak Legia, nie widzę szans, aby można było oglądać w klubie kolejnych Błaszczykowskich. A warto pamiętać, że sprzedaż jednego Błaszczykowskiego to kasa na kontrakty dla przynajmniej trzech zawodników liczących sobie około 500 tys. euro rocznie. No ale teraz mogę się zastanowić, czy jest sens pisać znowu taki potok słów, skoro są to słowa rzucone na wiatr?
Ostatnio edytowane przez rw88 : 02.02.2012 o godz. 15:14.
Odpowiedz cytując
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54296
Stary 02.02.2012, 15:18
@Bobek

Dziwię się Twojej zaciętości w deprecjonowaniu ogromnego sukcesu Wisły w minionym roku.

Osiągnęliśmy najlepszy wynik w całej historii zaangażowania się Cupiała, najlepszy w ostatnich 20 latach i nie tylko. To są fakty. Tylko raz na te kilkadziesiąt lat było podobnie – w sezonie 2002/03. To ogromne osiągniecie. Ja zawsze tak będę je traktował, są ku temu mocne podstawy. A mamy szansę na jeszcze więcej.

I niestety dla Twoich poglądów, osiągnęliśmy ów wynik w oparciu o obcokrajowców, o strategię Valcksa i to od razu, bez 15-stu nieudanych prób obowiązywania tego modelu polityki kadrowej. Małym kosztem. Wypracowując przychody znacznie większe niż jednorazowa sprzedaż takiego przykładowego Borysiuka. Mamy możliwość regularnego powielania go. Osiągnęliśmy historyczne osiągnięcie i świetny rok bez stawiania na młodych Polaków, przepłacania krajowych kopaczy, bez Akademi, bez konieczności czekania 10 lat. Składem, który dla Ciebie jest „skladem staro-wypozyczonym”. I co z tego? Jak widać do fazy grupowej LE może on awansować znacznie pewniej niż młodszy i nie wypożyczony skład Legii.

Ten nasz skład może nie tylko w pełni się spłacić, ale zarobić na kolejne wzmocnienia. Już to robi. I może powtarzać sukcesy.

Nie jesteśmy w niczym gorsi od warszawiaków. To oni mieli poprzednie 10 lat przeraźliwie chudych, niedochodowych, złych. Ich model przyniósł przez ostatnie lata zadłużenie względem ITI znacznie większe niż Wisły względem TF, przy znacznie mniejszych sukcesach. Nie ma żadnej gwarancji, ani zasady mówiącej, że teraz w kolejnych 10 latach będzie tam inaczej.

Dodam, że wbrew Twoim słowom w obecnym sezonie dotarli w pucharach tak daleko również nie bez pomocy ogromnego szczęścia i zbiegów okoliczności. Znaleźli się tu fartownie i bardzo na wyrost. Nie chodzi tylko o ostatnią, fartowną minutę meczu w Moskwie, gdzie Spartak ich zlekceważył przynajmniej równie mocno jak Twente nas. Gdyby nie bardzo szczęśliwe zbiegi okoliczności, czy korzystne losowanie fazy grupowej LE itd., nikt by o nich nie mówił i skończyliby jak zwykle. I nie byłoby żadnej mody na Legię. Ich sukces nie jest efektem obecności „solidnych fundamentów”, czy wątpliwej fachowości Skorży lub Jóźwiaka.
A rola Akademii jest obecnie przeceniana. Bo zaczyna być traktowana w środowisku jako panaceum na całe zło i trampolinę do sukcesów. Nie jest ani tym, ani tym. Legia w oparciu o nią nigdy nie zbuduje naprawdę mocnej drużyny. Tylko ktoś całkowicie niepoważny może liczyć, że da więcej niż 2-3 porządnych piłkarzy raz na parę lat i że ta liczba na cokolwiek wystarczy.

Dlatego będę stanowczo bronił poglądu, że może być wyłącznie uzupełnieniem polityki kadrowej, a nie jej głównym nurtem. Chyba, że chcemy zmierzać w złą stronę.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując
omen69
Senior Member
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54297
Stary 02.02.2012, 15:27
Akademia to bardzo szerokie pojęcie. Z jednej strony większość myśli o akademii naszej lokalnej, ale z drugiej co sądzicie o pomyśle jaki zrobił nasz ostatni rywal w Atlantic Cup? Oni też mają akademię, czyli satelitarny klub w lidze nigeryjskiej. Stąd tylu Nigeryjczyków wczoraj grało. Ciekawe jak koszty wyglądają utrzymania czegoś takiego? I czy taki pomysł przyjął by się w naszych warunkach?
Odpowiedz cytując
Bobek90
Senior Member
 
Od: 11.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54298
Stary 02.02.2012, 15:58
Markus
Zle mnie odbierasz. Ja nie chce inwestycji w szkolenie, bo mi sie nie "podobaja" obcokrajowcy. Nie. Jakbym byl przekonany ze ten model nam zapewni w miare regularne sukcesy, to by ta akademia mi zwisala i powiewala Ale ja w ten model nie wierze. Nie z ta kasa ktora dysponujemy, i nie z tymi realiami w ktorych sie obracamy. No panowie, skoro my nawet w Polsce nie placimy najwiecej to... o czym mowimy.
A ty... patrzysz na swiat w rozowych okularach i tego niedostrzegasz. Poprostu zero obiektywnosci. "Przeplacani krajowi gracze". A niby za ile Legia tych Borysiukow, Rybusow, Zyr, czy Wolskich kupila? I ile Ci gracze zarabiaja? "Spartak zlekcewazyl Legia tak jak Twente nas". Jesli Spartak na formacji defensywnej wystawil rezerwy rezerw to masz racje, tez ich tak zlekcewazyli "Przychody wieksze niz jednorazowa sprzedaz Borysiuka". Ale Legia nie wybierala miedzy premiami z UEFA a kasa za Borysiuka. Zarobili na premiach z UEFA, plus 2 mln euro za grajka ktorego wypromowali. My kogo wypromowalismy? Bitona ktory nie jest nasz Itd., itp.

Wszyscy tu zachwycacie sie Stanem, ze to wielki fachowiec i ze przyjechal z "cywilizowanego" pilkarsko kraju. No, to ja radze sobie zerknac na czym ten kraj, Holandia, budowal swoja potega. Nie czasami na... szkoleniu? Radze tez posluchac co mowi Stan o szkoleniu. Jesli sie uczyc to od najlepszych. Gdzie bylaby dzis pilka holenderska ze szkoleniem na poziomie Polski?


P.S
Cytat:
Tylko ktoś całkowicie niepoważny może liczyć, że da więcej niż 2-3 porządnych piłkarzy raz na parę lat
Akademia to nie tylko potencjalne "przyszle gwiazdy". To tez szereg sredniakow ktorych my i tak musimy kupowac (czyli gracze pokroju Kirma, Genkova, Diaza, Paljica, Wilka, itd.) i, tak, to my przeplacamy. Inna stawka zadowoli "reprezentanta" Kirma, inna jakiegos mlokosa z akademii.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 02.02.2012 o godz. 16:05.
Odpowiedz cytując
Merkury
Senior Member
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54299
Stary 02.02.2012, 16:01
Trudno wyciągać wnioski tak daleko idące jak uczynił to Markus. Jesteśmy na półmetku sezonu, który równie dobrze może skończyć się dla nas największą klęską za czasów Cupiała - nie mam na myśli odpadnięcia z Ligi Europy w potyczce z Belgami (z obroną jaką na dzień dzisiejszy posiadamy to, że gramy z nimi teraz nazwałbym cudem) ale o bardzo możliwym nieznalezieniu się na miejscu premiowanym awansem do przyszłorocznych pucharów. To w powiązaniu z ilością graczy, którym kończą się umowy może odbić się na naszym potencjale sportowym in minus. Trudno zakładać możliwość utrzymania takich zawodników jak Melikson, Małecki o wypożyczonych nie wspominając bo oczywistym jest, że na nich nas nie stać. Jednocześnie trudno przypuszczać w tym stanie rzeczy by znalazły się środki na akademię piłkarską. Z nieba do piekła jest bardzo krótka droga i o tym pamiętając należy widzieć problem w perspektywie a nie zachłystywać się pozornym sukcesem - tym bardziej widząc nasz stan posiadania na kilku kluczowych pozycjach. Żeby można mówić o prawdziwym sukcesie potrzebne są do tego odpowiednie środki do budowy solidnych fundamentów by regularność, systematyczność, podnoszenie poziomu sportowego było czymś naturalnym a u nas tego nie ma - w lecie kolejna rewolucja kadrowa, zdobycie MP sezon temu a w tym możliwy brak miejsca na pudle trudno nazwać czymś co idzie w dobrym kierunku. Pamiętam co przed sezonem mówili Basałaj i Stan gramy o LM - przy czym nie zrobiono niczego praktycznie by ten cel osiągnąć co zresztą wpisuje się w pusty ton wypowiedzi naszych działaczy wszystkich bez mała za czasów Cupiała.
Odpowiedz cytując
lazy
Senior Member
 
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#54300
Stary 02.02.2012, 16:24
Merkury napisał(a):Wyświetl post
Trudno wyciągać wnioski tak daleko idące jak uczynił to Markus. Jesteśmy na półmetku sezonu, który równie dobrze może skończyć się dla nas największą klęską za czasów Cupiała - nie mam na myśli odpadnięcia z Ligi Europy w potyczce z Belgami (z obroną jaką na dzień dzisiejszy posiadamy to, że gramy z nimi teraz nazwałbym cudem) ale o bardzo możliwym nieznalezieniu się na miejscu premiowanym awansem do przyszłorocznych pucharów.(...)
Nie mam siły do takich poglądów.
Tego się nie da czytać.

Masz kolego pamięć jak ryba - krótkotrwałą. A dodatkowo rozpieszczony jak fan Barcelony.

Jak Wisła nie będzie wygrywać z każdym po 4-0 w lidze, nie awansuje do Ligi Mistrzów i nie odpadnie dopiero z Manchesterem (obojętnie którym) to jest be?

Aż strach pomyśleć co muszą czuć fani np. Polonii Bytom.
Ostatnio edytowane przez lazy : 02.02.2012 o godz. 16:34.
c.d.n.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 23:58.