The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14881
Stary 14.12.2011, 15:13
Marsz Solidarności i Niepodległości

http://www.youtube.com/watch?v=FbUFIwIZx84

Całe szczescie nie wszyscy to olewają.
Hej Nasz TS !!
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14882
Stary 14.12.2011, 19:13
Nie no nie ma bata ,Polska to kraj mlekiem i miodem płynący i zyje sie tutaj coraz lepiej.

my nie musimy bac sie kryzysu ,bo od tylu lat my go juz mamy

WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Karamazow
Senior Member
 
 
Od: 05.2011
Skąd: Newski Prospekt

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14883
Stary 14.12.2011, 20:33
Nie bez powodu przyjęli nas do tego eurokołchozu, dali przez kilka pierwszych lat naszego członkostwa groszowe kwoty w porównaniu do naszego budżetu( trzeba też pamiętać, że płacimy co rok składki). Straciliśmy niezależność w podejmowaniu decyzji a do tego będziemy się zrzucać na bogatsze kraje od nas, nie ma co bilans przystąpienia do ZSRE na plus.
Powód: ssss
Ostatnio edytowane przez Karamazow : 14.12.2011 o godz. 20:34.
...And Justice For All
miśqu
Senior Member
 
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14884
Stary 14.12.2011, 20:56
A jak afera w Orlenie? Co to tam, heh skończy się konsekwencjami jak odpalanie racy na stadionie?

Mamy ratować Euro? hahaha.... chociaż jak 10 lat temu ktoś się w Europie wypowiadał negatywnie o tym pomyśle to był usuwany i nazywany idiotą! Jakie to szczęście, że w tej strefie nie jesteśmy.

Odbywało sie wiele demonstracji w różnych miastach, oto jedna z nich w Lublinie:

http://www.youtube.com/watch?v=6x2EX7a5kHA

gosciu dobrze mówi!
Z tym handlem ulicznym też się zgadzam.

Cieszą liczby kibiców na tych pochodach. Donek nas zmobilizował do większego niż zwykle zainteresowania się tym co w kraju się dzieje.
Precz z komuną, która dalej nas okupuje finansowo i medialnie.
POLAK WĘGIER DWA BRATANKI!
DUMA DUMA NARODOWA DUMA
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14885
Stary 17.12.2011, 10:51
Cytat:
W szczerej rozmowie z Wirtualną Polską Lech Wałęsa opowiada, jak przez 24 godziny na dobę był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa. Jego mieszkanie było naszpikowane aparaturą podsłuchową, miał nawet kamerę zamontowaną nad łóżkiem. Były prezydent wie o tym, bo SB przysyłała mu zdjęcia intymnych części ciała! - Każdy przecież trochę się tam różni, więc poznałem, że to moje. Nagrań nie widziałem, pewnie je zniszczyli, ale może gdzieś się coś zachowało... - mówi.

Ubek to Ubeka:

- Bolek to ma jednak jaja
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14886
Stary 21.12.2011, 22:25
Znane ale może ktos nie czytał


Cytat:
Podajemy w calosci fragment wywiadu wylaczony z druku przez „Polityke”, a wydrukowany w powielaczowym periodycznym wydawnictwie pod tytulem „Solidarnosc Radia i Telewizji” /biuletyn wylaczne do uzytku wewnetrznego/.
Tekst danego wywiadu poza tym odbito w 33 scisle numerowanych egzemplarzach i przekazane nastepujacym osobom: Edwardowi Ochabowi, Janowi Karolowi Wende, Leonowi Chainowi, i calemu kahalowi czyli zarzadowi gminy zydowskiej.
Otrzymala poza tym centrala propagandowa gminy: Jerzy Morawski, Wladyslaw Matwin, Artur Starewicz, Michal Brodzki, Adam Schaff. Równiez wszyscy przewodniczacy zespolów I, II, III, i IV oraz kierownicy sekcji Radia i Telewizji: Gdansk, Wroclaw, Lódz, Kraków, Katowice, Lublin, Szczecin, Olsztyn, Poznan, Rzeszów, Bialystok, Kielce.
Prawdziwe oblicze podstępnego i zbrodniczego żyda-komunisty Berele Lewartowa – vel Bronisława Geremeka


Niżej zamieszczamy ów niepublikowany w „Polityce” fragment.
Hanna Krall: Panie profesorze…
Bronisław Geremek: Ten tytuł należy mi się już od dawna, ale niech go pani nie używa, ciągle jestem tylko docentem.
Hanna Krall: Ale przecież otrzyma pan godnosć profesora, musi pan ją otrzymać.
Bronisław Geremek: To prawda i chyba już niedługo. Teraz kiedy Geysztor jest Prezesem PAN, Madejczyk nie odważy się przeciwstawiać wnioskowi o wystąpienie do Rady Panstwa o profesurę dla mnie.
Hanna Krall: No to ja będę mówila: panie Profesorze, a w tym co bedzie szlo do druku zmienimy na: panie Docencie. A wiec, panie Profesorze, musze powiedziec, ze mojemu szefowi redakcyjnemu ogromnie zalezy na tym wywiadzie, a scisle mówiac na tym, aby zapewnic pana wybór do Komisji Krajowej na Zjezdzie w Gdansku.
Bronisław Geremek: Wiem sam dobrze, że coraz więcej delegatów patrzy nam na ręce coraz to z większą nieufnoscią. Muszę przyznac, że nie wiem, czy Rakowski dobrze robi inspirując ten wywiad, mogą się ludzie zorientowac, że ja i Rakowski gramy tę samą melodię, tylko na innych fortepianach i w innych salach koncertowych… Przepraszam, kto tu zagladal?
Hanna Krall: Nikt wazny. To Bijak. Zastepca Rakowskiego.
Bronisław Geremek: Musicie go tutaj trzymać? Przecież to…



Hanna Krall: Jeden Polak musi tu być. Zdarza sie, że przychodzi to redakcji ksiadz. Kto ma wówczas z nim rozmawiac? Może Passant? Jeżeli taki ksiadz dobrze pamieta lata 1949-1956, to moze sie zdarzyc, że w areszcie albo na holdowniczym zebraniu ksiezy-patriotów przesluchiwal go Roman Zambrowski. A przeciez Danek kubek w kubek podobny do swego wujka. Jego matka to rodzona siostra Romana.
Bronisław Geremek: Wszystko jedno, w takiej redakcji jak „Polityka” to ja bym byl bardziej ostrożny. Poklóci się o wierszówkę, a potem opisze was w „Rzeczywistosci”.
Hanna Krall: Nie pan wypluje to slowo, takie brzydkie, niech pan lepiej powie, profesorze, do czego mamy się przygotowac w gazecie – strategicznie i taktycznie.
Bronisław Geremek: O samym zjezdzie gdanskim nie będę pani mówil, bo Marta Wesolowska zrobi to genialnie. Ostatecznie od dawna siedzi w KOR i zna dokladnie wszystkie niuanse. Ale trzeba dac cale wsparcie ogniowe kilku niezwykle waznym sprawom:
Ustawie o Samorzadzie Spolecznym, o spolecznej kontroli nad radiem i telewizja, a i nad prasa takze. Ustawa o samorzadzie przedsiebiorstw otwierajaca mozliwosci tworzenia spólek polsko-zagranicznych, socjalistyczno-kapitalistycznych ma tutaj wezlowe znaczenie. To jest wprawdzie glówne zadanie dla Andrzeja Krzysztofa Wróblewskiego, który ten problem postawil mocno zaraz po Nadzwyczajnym Zjezdzie Delegatów Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w pazdzierniku ubieglego roku, ale to musicie Wy wszyscy, bo to jest nakaz Gminy, polozyc jak najwiekszy nacisk. Równoczesnie trzeba wysunac takze na glówny plan projekt ustawy o podwójnym obywatelstwie dla wszystkich, którzy kiedykolwiek na terytorium Polski mieszkali i obojetnie gdzie przebywaja dzis, i ich prawni nastepcy równiez.
Hanna Krall: Nie chwycilam jeszcze, czemu to takie wazne juz w tej chwili.
Bronisław Geremek: Bo kuc zelazo trzeba wtedy kiedy jest gorace, a historia nie zwalnia biegu, kiedy się ja kijem pogania. Znala pani profesora Wyke?
Hanna Krall: Tak, poznalam go osobiscie w Krakowie, a poza tym czytalam wszystko co napisal w ksiazkach i periodykach.
Bronislaw Geremek: Wszystko? Naprawdę wszystko? A jego rozmowę historyczo-socjalistyczna pod tytulem „Gospodarka wylaczona” tez pani zna?
Hanna Krall: „Gospodarka wylaczona”? Przeciez on nie zajmowal sie nigdy historia gospodarcza!
Bronisław Geremek: Ale się na tym znal, zreszta rozmowę napisal z osobistej inspiracji Jakuba Bermana i Romana Zambrowskiego, ogloszona w pierwszym numerze miesiecznika „Twórczosc” z 1945r. Wyka byl zreszta naczelnym redaktorem tego miesiecznika. Nie bede pani odsylal do biblioteki na Foksal. Mam ten numer przy sobie, bo jest mi bardzo potrzebny do opracowania memorialu dla kilku osób z najwyzszego kregu wladzy, a i dla tych kilkunastu, którzy stoja ponad oficjalnym kregiem wladzy ludowej w Polsce. Trzeba obejmowac wszystkich i to wszystkich.
Poszukajmy, poszukajmy! Jest: strona 156, 157 i 158. Rozdzial: „Zydzi i handel polski”. Centralnym faktem psychogospodarczym lat okupacji jest na pewno znikniecie z handlu i posrednictwa milionowej masy zydowskiej. Znikniecie, kiedy dzisiaj liczyc trzeba niedobitków, definitywnie i ostatecznie. Natomiast faktem mniej znanym, chociaz równie waznym, jest próba inercyjnego i automatycznego wejscia zywiolu polskiego na miejsce opuszczone przez Zydów. Dlatego nazywam to wejsciem inercyjnym i automatycznym, poniewaz caly ten proces, mówiac krótko i brutalnie, mial ze strony wchodzacych na puste miejsce taki obraz: na miejsce nieochrzczonych ochrzczeni, ale z cala ohyda psychologiczna: kanciarze, handlarze, wyzyskiwacze. Psychologia zwiazana z funkcja spoleczna, a nie przynaleznoscia narodowa. Cala radosc „trzeciego stanu” sprowadza sie wlasciwie do nadziei: nie ma Zydów, wejdziemy na ich miejsce niczego nie zmieniajac, a wszystko dziedziczac z nalogów, które narodowi moralisci uwazali za typowe dla psychiki zydowskiej, ale tym razem bedzie to narodowe. Cechy cacy i tabu. Pominie tu pani ten fragment wywodów Kazimierza Wyki, gdzie zawarta jest obrona zydowskiego stanu posiadania w ekonomice dawnej i przedwojennej Polski. Czytajmy na stronie 157. Powiedzmy wyraznie: nieszczesciem polskiego zycia gospodarczego nie bylo to, ze wszedzie, od straganu po najwiekszy bank, przodowali w nim Zydzi. Nieszczesciem bylo to, ze procesa gospodarczo-handlowe byly u nas wylaczone z normalnej tkaniny zycia panstwowego. Kontaktowaly z nia tylko podatkiem, wymykaly cyganstwem oraz przekupstwem.
Hanna Krall: A nie sadzi pan, panie profesorze, ze ten wlasnie dystans od tego co pan nazwal „tkanina moralna zycia panstwowego” byl wlasnie na reke tym wszystkim, którzy w Polsce wladali „od straganu az do najwiekszego banku”.



Bronisław Geremek: Podzielam pani poglad, ale ja referowalem poglad Wyki, który w interesujacej nas materii przechodzi na stronie 158 do sedna swego wywodu, bynajmniej nie o teoretycznym znaczeniu. Potepia mocno Polaków, ze siegneli po spadek po wymordowanych Zydach, acz w potepieniu tym jest ogromna przesada, bo mienie Zydów zrabowali Niemcy, a Polacy, jesli którys to potrafil czy tez musial, zajeli sie jedynie handlem, bez którego zycie nie moglo przeciez istniec. Nie nasza jednak sprawa wydawanie dobrego swiadectwa Polakom. Wyka tez pisze dla naszych zydowskich interesów prawidlowo i korzystnie. Wiadomo, ze do kosci zbieraja sie zawsze hieny, nigdy lwy.
Hanna Krall: Jakie to ladne. Musze sobie to zapisac. Moze sie przydac.
Bronisław Geremek: I dalej nieoceniony Kazimierz Wyka, ale pytanie znacznie donioslejsze, czy formy w jakich sie ta eliminacja dokonala i sposób w jaki spoleczenstwo nasze pragnelo i pragnie ja zdyskontowac byly moralne i rzeczowo do przyjecia?
Otóz chociazbym tylko za siebie odpowiadal i nie znalazl nikogo kto by mi zawtórowal, bede powtarzal nie, po stokroc nie. Te formy i nadzieje byly haniebne, demoralizujace i niskie. Skrót bowiem gospodarczo-moralnego stanowiska przecietnego Polaka wobec tragedii Zydów wyglada tak: Niemcy mordujac Zydów popelnili straszliwa zbrodnie. My bysmy tego nie zrobili. Za te zbrodnie Niemcy poniosa kare. Niemcy splamili swoje sumienie, ale my – my juz teraz mamy korzysci i w przyszlosci bedziemy miec same duze korzysci, nie plamiac sumienia, nie plamiac dloni krwia. Trudno o paskudniejszy przyklad moralnosci murzynskiej, jak takie rozumowanie naszego spoleczenstwa.
Hanna Krall: Panie profesorze, alez Wyka nie ma racji. Przeciez spoleczenstwo polskie w calej swojej masie wspólczuje Zydom, a i w miare mozliwosci pomagalo Zydom z narazeniem wlasnego zycia.
Bronisław Geremek: Nie jest wazne co bylo, ale jest wazne co ma byc. Czytajmy wiec z jubilerska wprost precyzja profesora Kazimierza Wyki, który dane mu przez Bermana zamówienie wykonywal z arcykunsztownie i w nakazanym terminie. Juz w pierwszym numerze „Twórczosci” formy jakimi Niemcy likwidowali Zydów spadaja na ich sumienie. Zloty zab wydarty trupowi bedzie zawsze krwawil, chocby nikt nie zapamietal jego pochodzenia. Dlatego nie wolno nam dozwolic by taka reakcja byla zapomniana lub utrwalana inna, bo jest w niej malostkowe tchnienie nekrofilii. Mówiac prosciej, ze jezeli tak juz sie stalo, ze nie ma Zydów w gospodarczym zyciu polskim, to nie bedzie ciagnac korzysci warstwa ochrzczonych sklepikarzy. Prawo do korzysci posiada caly naród i panstwo. Na miejsce zlikwidowanego handlu zydowskiego nie moze wejsc identyczny i strukturalnie psychologiczny handel polski, bo wtedy caly proces nie posiadalby najmniejszego sensu. W okresie prowizorium okupacyjnego szedl zas taki handel i sadzi, ze juz sie rozsiadl na wieczne wieki.
Hanna Krall: To teraz dopiero rozumiem, dlaczego to w 1948 roku oglosil Hilary Mina „Bitwe o handel” i najpierw z torbami puscily polskich kupców i rzemieslników przy pomocy domiarów podatkowych, a nastepnie upanstwowily wszystko, spóldzielnie praktycznie takze, by Polacy nigdy nie handlowali po wieki wieków.
Bronisław Geremek: Tego pani nie moze pamietac. Jest pani przeciez za młoda.
Hanna Krall: Wtedy w 1948 roku bylam mala dziewczynka, ale o bitwie pana Minca o handel slyszalam wiele razy.
Bronisław Geremek: No to teraz uslyszy pani znowu, ale o tym nikomu i nigdy nie bedzie pani opowiadac. To jest najwieksza tajemnica. W najblizszym czasie nasi powróca do handlu i produkcji w Polsce.
Hanna Krall: Skad pan wezmie tylu Zydów? Kto im da przedsiebiorstwa? Kto da pieniadze?
Bronisław Geremek: O naszej „Solidarnosci” to juz pani zapomniala? Jeszcze beda prosic zeby Zydzi brali te przedsiebiorstwa.


Hanna Krall: Jeszcze nie obejmuje mysla i wzrokiem duszy tej operacji, ale juz cieszy mnie ona ogromnie.
Bronisław Geremek: Jest ustawa o samorzadzie przedsiebiorstwa? Jest? Mogla byc dla nas jeszcze lepsza, ale i to wystarczy. Przewiduje ona, ze moga byc tworzone spólki prywatno-samorzadowe i spólki prywatno-panstwowe. Przewiduje. Co jest potrzebne na rozruch takiej spólki? My wiemy dobrze. Pieniadze! A kto ma dzis pieniadze na takie interesy? Moze Polacy? Nie, ja Polaków w tym interesie jako udzialowców nie widze. Pieniadze dadza Zydzi! Glowe do interesu tez Zydzi i pytala pani: „skad wezme tylu Zydów?” A no na szczescie ludu Izraela, juz sa. Przez 38 lat populacja odrodzila sie: w Izraelu, Europie Zachodniej, Zwiazku Radzieckim. Kiedy tylko uchwalimy ustawe o podwójnym obywatelstwie i prawie swobodnego wyboru miejsca zamieszkania oraz podrózowania do Polski tam i spowrotem - w zaleznosci wylacznie od checi zainteresowanego takiego z podwójnym obywatelstwem polskim. Z kadrami do zreprywatyzowanego przemyslu, rzemiosla i handlu nie mamy najmniejszego klopotu. A warsztaty pracy stoja otworem, a nawet i puste. Oplacilo sie nam doprowadzic je do takiego stanu, do takiej zalosnej ruiny. W takim stanie beda dawac je nam za darmo i jeszcze calowac w reke, aby byla praca dla Polaków i troche na rynek.
Hanna Krall: Dlaczego tylko troche na rynek wewnetrzny?
Bronisław Geremek: Bo te zaklady beda produkowac na eksport, a nie na rynek.
Hanna Krall: A jak „Solidarnosc” bedzie ta produkcje wysylana na eksport zatrzymywac na granicy albo w portach?
Bronisław Geremek: Jaka „Solidarnosc”? Jak to wszystko sie nam uda, to „Solidarnosc” bedzie kijem naganiala swoich czlonków i partyjnych tez do ostrej i wytezonej pracy w nadziei, ze samorzad zblizy ja do zysków na horyzoncie. Te zyski beda, ale jak peczek marchwi przed lbem osla aby stale ciagnal ten nasz ciezki wóz.
Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!
Bronisław Geremek: Niezbyt lubie? Takie określenie jest niezbyt ścisle!
Ja ich po prostu nienawidzę.
Tak nienawidzę, że nie wiem jak to wyrazić słowami.
Hanna Krall: Ale przeciez pana i pana matke uratował własnie Polak!
Bronisław Geremek: To prawda. Stefan Geremek ukrył nas oboje w Zawichoscie. Pózniej nawet, kiedy bylo juz jasne i pewne, ze mój ojciec Borys Lewartow – nauczyciel ze szkółki rabinackiej, zginał w getcie warszawskim, ozenił sie z moja matka. Niemniej jednak jak od dziecka musiałem ukrywac swoje pochodzenie i nie jeden raz bluzniłem przenajswietszemu, niech bedzie sławione imie jego po wieki wieków, ze stworzył mnie własnie Zydem!
A zreszta, czytała chyba pani pamietniki Emanuela Gingelbluma?
Hanna Krall: Oczywiscie. Przeciez pisałam ksiazke o getcie warszawskim i bohaterach Zydowskiego Ruchu Oporu.
Bronisław Geremek: No, to co pewnego razu powiedzieli Zydzi, którzy razem z Gingenblumem ukrywani byli w bunkrze przy ulicy Wolskiej przez ogrodnika Marczaka i jego rodzine? Pamieta pani, panno Hanko?
Hanna Krall: Tak. Pamietam. Mówili: Nienawidzimy Polaków, bo im jest lepiej niż nam.
Bronisław Geremek: No, to teraz nie będzie się pani zastanawiać, że cały ruch społeczny, który tworzymy oraz ożywimy go najróżnorodniejszymi nurtami politycznymi, ma na celu doprowadzic do takich zmian w strukturze państwowo-gospodarczej Polski, aby Żydom w Polsce żyło się zawsze lepiej jak Polakom.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
mr mojo
Member
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14887
Stary 21.12.2011, 23:00
Przecież wywiad pachnie SBcka fałszywką na kilometr. Rozumiem że można nie przepadać za panem Geremkiem i całą ichszą świtą , ale ten wywiad uwłacza każdemu kto choć trochę interesuje się historią i polityką.

Hanna Krall: Panie profesorze, wydaje mi sie, ze pan niezbyt lubi Polaków!
Bronisław Geremek: Niezbyt lubie? Takie określenie jest niezbyt ścisle!
Ja ich po prostu nienawidzę.

Szczególnie ten fragment pachnie Urbanem i graniem na emocjach związanych z 69 r.

Możesz podać linka do strony z której masz wywiad?
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14888
Stary 22.12.2011, 09:02
Owszem są pogłoski że to fałszywka. Na wielu stronach jest publikowany wywiad np. http://www.ziemiamielecka.pl/?p=11573.
A pierwszy raz podały je "Wiadomości Szczecińskie" w 1981 r. Nie komentuje tego artykułu choć w powiazaniu z rozmową Cioska z amabsadorem NRD nabiera trochę innego wymiaru
A tu poniżej ciekawa informacja z Naszego Dziennika o wpisach pod artykułami internetowymi dot.katastrofy smoleńskiej w tymże dzienniku

Cytat:
Z informacji "Naszego Dziennika" wynika, że autorem wpisów jest ppłk Robert D. Po tym jak sprawą zaczęli się interesować dziennikarze i oficerowie BOR, którzy odeszli już z czynnej służby, wszystkie wpisy na blogu osoby o nicku "Chwilowo z daleka" zostały wycięte na pniu. Taki sam los spotkał komentarze podającego się za funkcjonariusza BOR - robione na blogach innych internautów. Ale nie wszystko w internecie ginie - część dyskutantów zarchiwizowała te wpisy. Być może kiedyś będzie chciał je przeczytać prokurator. Jak zdekonspirował się Robert D.? W tym samym dniu, w którym "Nasz Dziennik" opublikował rozmowę na temat zaniedbań Biura Ochrony Rządu w kontekście katastrofy smoleńskiej z byłym oficerem BOR, pirotechnikiem mjr. Robertem Terelą, na niezależnym forum publicystów "Salon24" automatycznie pojawiły się wpisy próbujące podważyć wiarygodność jego osoby. Ich autor występował pod nickiem "Chwilowo z daleka", podając się za czynnego funkcjonariusza BOR
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14889
Stary 22.12.2011, 11:12
Geremek jaki był każdy mniej więcej wie,ale idiotą nie był aż takim aby takie brednie wygadywać wiedząc,że mogą być kiedyś użyte przeciwko niemu.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Na Cnn -ie cały czas nawijają o Korei. Coraz więcej teorii powstaje, a że Kim zmarł w domu a nie w pociągu i niewykluczone, że go zabito. Z drugiej strony jakby nigdy nic w Finlandii przypadkiem znaleziono 69 rakiet Patriot, które miały płynąć do Chin.

Uważam, że jednak to nie jest tak iż Amerykanie, Anglicy, Chińczycy i Koreańczycy z Południa nic nie wiedzą. Wiedzą, być może bardzo dużo ale w tak niepewnych czasach dobrze,że jest taka Korea. Zawsze można nią postraszyć i odwrócić uwagę od pewnych spraw. No bo jakoś tak bez echa przeszła informacja o obniżeniu ratingu Francji przez Fitch oraz Belgii przez Moodys.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 22.12.2011 o godz. 11:15.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14890
Stary 22.12.2011, 15:27
Marszalek -obniżka ratingu przeszła bez echa dla szerszej ze tak powiem widowni- ci co chcą inwestować setki milionów euro dobrze wiedzą gdzie to robić,mają świetnych ekomnomistów na etatach i wiedza co podają agencje- które tak po prawdzie nie wiem na jakiej podstawie podają pewne prognozy- jednych niszczące, innych wyciagające z niebytu
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14891
Stary 22.12.2011, 15:50
Hehe - poruszyliście ciekawy temat agencji ratingowych.

To ja mam pytanie - proszę nie szukać w necie ale czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć:


1. Gdzie mają siedzibę najbardziej znane agencje?
2. Kto w nich pracuje - czy profesorowie ekonomiście czy przypadkowi z ulicy a może politycy?
3. Z czego żyją - bo przecież żadne państwo im nie płaci za bzdurne rankingi?
4. Czy nie zahacza to o manipulację giełdami - ktoś z agencji wyda oświadczenie o obniżeniu ratingu dla Polski tylko po to żeby kupić tanio akcje jak giełda pieprznie?
5. Czy ja też mogę z kumplem założyć agencję ratingową i zmieniać świat?
6. Komu podlegają te agencje - czy ONZ czy Bank Światowy czy jeszcze inna jednostka bo przecież ktoś musi sprawować nad nimi kontrolę - finansową, organizacyjną i inną


Tak kilka pytań na szybkości - a ogólnie pytań związanych z tymi agencjami jest nieskończona ilość.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14892
Stary 22.12.2011, 16:13
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
Na Cnn -ie cały czas nawijają o Korei. Coraz więcej teorii powstaje, a że Kim zmarł w domu a nie w pociągu i niewykluczone, że go zabito.
Ogladajac "żałobe" w Korei Północnej po śmierci Kim'a dochodze do wniosku ,że w Polsce ,a szczególnie po roku 1956 nie było w ogóle komunizmu . Telewizja u nas kłamała ,nadając różne programu w których "eksperci" sie wypowiadali ,że nasza gospodarka osiagneła 100% normy , lub cytując fragment z Misia "..to nieprawda ,że podczas zgrupowania przeciekał dach,tymbardziej ,że praktycznie w ogóle nie padało" ,ale skala propagandy i upodlenia ludzi nie osiagała takich granic ,że ludzie płaczą ,klecza i lezą pod ruchomymi schodami ,którymi kiedyś zjeżdzał wódz .Nieźle tam musi być przeje*ane...
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14893
Stary 22.12.2011, 16:37
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Hehe - poruszyliście ciekawy temat agencji ratingowych.

To ja mam pytanie - proszę nie szukać w necie ale czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć:


1. Gdzie mają siedzibę najbardziej znane agencje?
2. Kto w nich pracuje - czy profesorowie ekonomiście czy przypadkowi z ulicy a może politycy?
3. Z czego żyją - bo przecież żadne państwo im nie płaci za bzdurne rankingi?
4. Czy nie zahacza to o manipulację giełdami - ktoś z agencji wyda oświadczenie o obniżeniu ratingu dla Polski tylko po to żeby kupić tanio akcje jak giełda pieprznie?
5. Czy ja też mogę z kumplem założyć agencję ratingową i zmieniać świat?
6. Komu podlegają te agencje - czy ONZ czy Bank Światowy czy jeszcze inna jednostka bo przecież ktoś musi sprawować nad nimi kontrolę - finansową, organizacyjną i inną


Tak kilka pytań na szybkości - a ogólnie pytań związanych z tymi agencjami jest nieskończona ilość.
Odpowiem ci przykładem . Mam powiedzmy 100 mln USD na koncie, inwestuje często na giełdzie , przez spółke córkę na Bahamach finansuje otwarcie agencji zatrudnijącej wysokiej klasy ekonomistów, mając tyle kasy mam też wielu "przyjaciół"-polityków,generałów i właścicieli mediów (sam pewnie mam kilka), wielokrotnie cytujących -oficjalnie nie moją -agencję, uwiarygadniając ją. Po kilku latach "cieżkiej" pracy bycia na rynku podaję różne prognozy najpierw spółek giełdowych, a później no cóż nawet państw. A że o wszystkim wiem wcześniej - tak to już jest- pomnażam majątek wielokrotnie- oczywiśce dzieląc się prowizjami ladującymi na szwajcarskich kontach moich "przyjaciół"
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14894
Stary 22.12.2011, 16:40
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Hehe - poruszyliście ciekawy temat agencji ratingowych.

To ja mam pytanie - proszę nie szukać w necie ale czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć:


1. Gdzie mają siedzibę najbardziej znane agencje?
2. Kto w nich pracuje - czy profesorowie ekonomiście czy przypadkowi z ulicy a może politycy?
3. Z czego żyją - bo przecież żadne państwo im nie płaci za bzdurne rankingi?
4. Czy nie zahacza to o manipulację giełdami - ktoś z agencji wyda oświadczenie o obniżeniu ratingu dla Polski tylko po to żeby kupić tanio akcje jak giełda pieprznie?
5. Czy ja też mogę z kumplem założyć agencję ratingową i zmieniać świat?
6. Komu podlegają te agencje - czy ONZ czy Bank Światowy czy jeszcze inna jednostka bo przecież ktoś musi sprawować nad nimi kontrolę - finansową, organizacyjną i inną


Tak kilka pytań na szybkości - a ogólnie pytań związanych z tymi agencjami jest nieskończona ilość.
Odpowiadam:
1. Moody's i S&P to prywatne agencje mające swoją siedzibę w USA (nie maja nic wpólnego z rządem). Fitch (dobija do tej dwójki ale jednak cały czas jeszcze nie ta liga) jest chyba brytyjska (ale tu nie mam pewności może być też z USA do sprawdzenia w necie).
2. Generlanie można napisać że pracują w nich ludzie z wykształceniem ekonomicznym (aczkolwiek znajdzie sie tam również trochę prawników, politologów czy socjologów). Nie są to nauczyciele akademiccy (aczkolwiek może sie zdarzyć że są konsultantami w poszczególnych projektach) tylko tzw: professionals. Dość trudno przełożyć to na polski odpowiednik ale można powiedzieć że są po naszemu "menadżerowie" czyli grupa ludzi wykształconych zajmująca się zawodowo businessem. Ludzie ci zanim trafili do agencji pracowali z reguły w firmach konsultingowych, kancelariach adwokackich, agencjach rządowych, bankach, koncernach itp.
3. Płacą im (i to całkiem sporo) prywatne firmy za ratingi i raporty zarówno macro jak i mikroekonomiczne. Z reguły jest tak że np: zakup jakiegoś papieru wartościowego przez np: fundusz emerytalny wymaga określenia jego ratingu. I wtedy kasa jest płacona podwójnie: przez emitenta (żeby uzyskać rating) i przez kupującego (żeby mieć kwit na podstawie którego można dany paier kupić do portfela). Jako ciekawostke można dodac że między innymi miasto Kraków płaci agencjom za wystawienie ratingu, bez tego większość funduszy nie kupiłaby obligacji Krakowa.
4.Jeśli stałoby się tak jak mówisz i udowodniono by że agencja (człowiek w niej zatrudniony) osiągnął korzyść z wystawienia zmanipulowango ratingu o oznaczałoby to że następnego dnia agencja bankrutuje. Według mojej wiedzy taki przypadek jeszcze się nie zdażył (ale mogę czegoś nie wiedzieć). Natomiast publikacja samych rekomendacji, jeśli poparte odpowiednią analizą, w żadnym wypadku nie jest manipulacją rynkową. Codziennie pojawiają sie ich na rynku dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy (bardzo często są ze sobą sprzeczne) wystawiane przez banki, fundusze, firmy doradcze, agencje ratingowe itp. i tak długo jak jesteś w stanie udowodnić że Twoje rekomendację znajdują podstawę w papierach nikt nie jest Ci w stanie nic zrobić.
5. Pewnie że możesz. Pytanie tylko kto będzie chciał płacić za wasze raporty?
6. To są prywatne firmy które żyją z tego co zarobią sprzedażą raportów i analiz. Nie ma obowiązku kierowania się ich ratingami tym niemniej historia (mogę sie mylić ale działają już około 100 lat) dowodzi że raczej się to opłaca. Jeśli chodzi o władzę to tak jak w spółkach akcyjnych: Walne Zebranie Akcjonariuszy, Rada Dyrektorów (tego nie ma w prawodawstwie polskim, najlepszym odpowiednikiem jest Rada Nadzorcza), Zarząd.
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14895
Stary 22.12.2011, 16:55
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Hehe - poruszyliście ciekawy temat agencji ratingowych.

To ja mam pytanie - proszę nie szukać w necie ale czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć:


1. Gdzie mają siedzibę najbardziej znane agencje?
2. Kto w nich pracuje - czy profesorowie ekonomiście czy przypadkowi z ulicy a może politycy?
3. Z czego żyją - bo przecież żadne państwo im nie płaci za bzdurne rankingi?
4. Czy nie zahacza to o manipulację giełdami - ktoś z agencji wyda oświadczenie o obniżeniu ratingu dla Polski tylko po to żeby kupić tanio akcje jak giełda pieprznie?
5. Czy ja też mogę z kumplem założyć agencję ratingową i zmieniać świat?
6. Komu podlegają te agencje - czy ONZ czy Bank Światowy czy jeszcze inna jednostka bo przecież ktoś musi sprawować nad nimi kontrolę - finansową, organizacyjną i inną


Tak kilka pytań na szybkości - a ogólnie pytań związanych z tymi agencjami jest nieskończona ilość.
Nieskończona ilość a jedno z lepszych pytań jaki mi przychodzi na myśl, to, jaki rating miała Islandia dzień przed bankructwem. Oraz jak oceniano Enrontakże dzień, i godziny przed wielkim bum A kto tam pracuje nie jest istotne.

Ten kto inwestuje kasę wie na co patrzeć, jest od groma wyprzedzających wskaźników i żadne tam ratingi i agencje potrzebne nie są. O ich raportach nie wpominając. Nie o inwestorach myślałem pisząc, że obniżna ratingu Francji przeszła bez echa. Chodzi mi o Kowalskiego, który co rusz jest atakowany informacjami, jak to walczy się z kryzysem i zadłużeniem na całkiem przyjemnych szczytach. Jedzonko, picie, hoteleZnaczy o tym się nie informuje.

Słowem klucz w tych ciężkich czasach jest obcobrzmiący rating. Komuś obnżyli a komuś podwyższyli. Ogólnie Kowalski wie, że jak rating nisko to źle a jak wysoko to dobrze. No i Francja, która stoi na straży Euro razem z Niemcami ma obnizony rating. A tu jeszcze robi się ogólno europejską ściepę aby ratować tych i owych. Sytucja jest ciężka, czasy niepewne i nie stąd ni z owąd wyskakuje informacja o śmierci Kima. Tego Kima z tej niedobrej Koreii, neobliczalnej. Strach i tak dalej.

Od dwóch lat zauważyłem, że gdy dzieje się coś istotnego w Europie, w sensie negawynym, pokazujący jak daleko zabrnęo to całe dziadostwo w absurdzie, to w Azji daje o sobie znać Korea Północna. Chyba, że mi się zdaje.


P.S.
A co to ma za znaczenie czy ktoś jest profesorem ekonomii czy nie. O wiedzy rynkowej decyduje Twój rachunek maklerski a nie tytuły. Znam nie jednego nobliwego profesa, co pisze książki o rynku kapitałowym czy pieniężnym a w życiu nie złożył zlecenia na kupno czegokolwiek. Nie teoria, przepisywanie książek a praktyka się liczy. Tak więc nawet jakby te agencji ratingowe zatrudniały samych profesorów o niczym by to nie świadczyło a już na pewno o fachowości tychże agencji. Co jak co ale rynek finansowy nie znosi teorii a jak już to bardzo szybko ją weryfikuje. Cala zabawa ostatnimi czasy polega na tym, że pisze się książki, poradniki, które nie są za wiele warte. I piszą je niejednokrotnie goście z tytułami uczelni wszelakich. Wartość tych publikacji jest wprost proporcjonalna do ceny papieru na którym została wydana. Jakoś dziwnym trafem, w naszym grajdole, najtrafniej i najrzetelniej o rynku wypowiada się facet z tytułem inżyniera. Niejaki Kuczyński z Xeliona. Może to wynik tego ,że jest praktykiem? Wracając do znamienitych profesorów. Niewątpliwie prym wiodą ci co prezentują swoje tezy w opraciu o dane historycznne. Naklepie tych stron z 300 i co druga strona to wykres. Nie neguje tego ale sam bym popełnił z kilka książek na popracie moich tez i spostrzeżeń w oparciu o dane historyczne. Spokojnie znalazłbym wykresy czy to spólek czy par walutowych, obligacji, które byłyby merytorycznym potwierdzenim moich mądrości. A tytułu profesora nie mam i nie zamierzam posiadać.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14896
Stary 22.12.2011, 18:15
Dzięki za info ogólnie


Wszystko pięknie oprócz:

wislak68 napisał(a):Wyświetl post
4.Jeśli stałoby się tak jak mówisz i udowodniono by że agencja (człowiek w niej zatrudniony) osiągnął korzyść z wystawienia zmanipulowango ratingu o oznaczałoby to że następnego dnia agencja bankrutuje. Według mojej wiedzy taki przypadek jeszcze się nie zdażył (ale mogę czegoś nie wiedzieć).

Nie wiem czy pamiętacie jak jakiś rok czy dwa lata temu wszystkie media trąbiły że są niezbite dowody na to że bank Goldman Sachs spekulował na naszej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Zgodnie z prawem UE i międzynarodowym grożą za takie coś olbrzymie kary - do dzisiaj nikt nie zapłacił ani grosza a dorobili pewnie się milionów.


Dlatego już nie raz słyszałem głosy że można sobie "zamówić" ranking żeby trochę sobie dorobić na giełdach - udowodnić cholernie ciężko a czy to jest możliwe? Jak najbardziej
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14897
Stary 22.12.2011, 19:33
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Dzięki za info ogólnie


Wszystko pięknie oprócz:




Nie wiem czy pamiętacie jak jakiś rok czy dwa lata temu wszystkie media trąbiły że są niezbite dowody na to że bank Goldman Sachs spekulował na naszej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Zgodnie z prawem UE i międzynarodowym grożą za takie coś olbrzymie kary - do dzisiaj nikt nie zapłacił ani grosza a dorobili pewnie się milionów.


Dlatego już nie raz słyszałem głosy że można sobie "zamówić" ranking żeby trochę sobie dorobić na giełdach - udowodnić cholernie ciężko a czy to jest możliwe? Jak najbardziej
O ile mnie pamięć nie myli chodziło nie GS a raczej o JP Morgan. Dodatkowo mylisz pojęcia. Ich "operacja" nie miała nic wspólnego z ratingami (jeśli myślimy o tym samym wydarzeniu) ale z rzuceniem dużej ilości akcji w krótkim czasie celem obniżenia WIG20 (co przekładało się na kontrakty terminowe). Zupełnie co innego. Powiem szczerze że o "zamawianiu" ratingów nie słyszałem. Ale być może mam cos ze słuchem
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14898
Stary 22.12.2011, 19:39
Mam uczulenie na słowa zwierają "goldman" itp

JP Morgan - dokładnie - napisałem wyraźnie powyżej że nie chodzi mi o działania ratingowe ale działania niezgodne z międzynarodowym prawem i odpowiedzialnością
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14899
Stary 22.12.2011, 20:02
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Mam uczulenie na słowa zwierają "goldman" itp

JP Morgan - dokładnie - napisałem wyraźnie powyżej że nie chodzi mi o działania ratingowe ale działania niezgodne z międzynarodowym prawem i odpowiedzialnością
No więc wygląda na to że to co zrobili było zgodne nie tylko z prawem miedzynarodowym ale i z prawem polskim. Wydaje mi się że prokurator nie mógł znaleźć na nich paragrafu i koniec końców skończyło się na napinkach rządu w stylu "ile to JP straci na współpracy z Polską"
sambo
dziarski chłop
 
Od: 04.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14900
Stary 22.12.2011, 21:50
Kocur napisał(a):Wyświetl post
Mam uczulenie na słowa zwierają "goldman" itp
przypomniał mi się kawał, jak to gośc mówi do gościa -

- wiesz, że Titanica zatopili Żydzi?

- - jak to?

- no Tititanica zatopił goldberg

-- chyba "ajsberg"

- no no - goldberg - ajsberg - jeden ch*
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43
yoda79
Senior Member
 
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14901
Stary 30.12.2011, 15:40
Bardzo ciekawa sytuacja w służbie zdrowia - medialna przepychanka, prawie że histeria a po cichu likwodowane sa róznego rodzaju poradnie w szpitalach. Nie ma to jak medialne wrzutki.
Tylko Wisła!
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14902
Stary 31.12.2011, 19:47
Po co maja leczyć ludzi skoro im więcej umrze tym mniej emerytur będą placić.
A likwiduja też szkoły , przedszkola i licea . W Krakowie w przyszłym roku 5 , jedno SP16 cudem sie uchroniło. Opłaty w przedszkolach podwyższyli z premedytacją żeby zmusić rodziców do zapisów do I klasy. Tym sposobem u mojej córki w I klasie jest kilka dzieciaków które już teraz mówi się nie przejdą do II klasy bo nie dają sobie rady, niektórzy musieli korzystać z pomocy psychologa , dzieci rocznikowo 6 letnie (ale często są np. z listopada czy grudnia czyli właściwie 5 lat) nie umieją sobie poradzić w niedostosowanych ubikacjach, już nie mowię o problemach z wysławianiem się i koniecznościa nadzoru logopedów któych nie ma.
O receptach no comments.Zobaczymy jaka afera będzie w styczniu.
Ten rząd to nieporozumienie delikatnie mówiąc i z całego serca życzę wszystkim jego zwolennikom w przyszłym roku opamietania bo dojdzie do tragedii jak ludzie wyjda na ulice
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14903
Stary 31.12.2011, 20:24
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
(...)
Może Kolega coś więcej powie - w oparciu o własne doświadczenia - o reformie edukacji, w tym o 6-latkach w szkole.

Jestem tym żywotnie zainteresowany, moja córka właśnie ma możliwość wyboru - albo już za rok, albo za 2 lata do szkoły. Do tej pory byliśmy za wcześniejszym wysyłaniem, ale widzę że pod względem emocjonalnym to jest jeszcze małe dziecko i może być problem...
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
Piesek z krainy Pejsów
Member
 
 
Od: 02.2007
Skąd: Z 10 piętra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14904
Stary 31.12.2011, 20:29
Więcej normalności nam życzę w tym zbliżającym się 2012r.Zarówno w polityce jak i w życiu osobistym, w górę serca %%%
Arapaho
Senior Member
 
 
Od: 06.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14905
Stary 01.01.2012, 13:45
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Może Kolega coś więcej powie - w oparciu o własne doświadczenia - o reformie edukacji, w tym o 6-latkach w szkole.

Jestem tym żywotnie zainteresowany, moja córka właśnie ma możliwość wyboru - albo już za rok, albo za 2 lata do szkoły. Do tej pory byliśmy za wcześniejszym wysyłaniem, ale widzę że pod względem emocjonalnym to jest jeszcze małe dziecko i może być problem...
Tak jak napisałem puszczanie 6 latków to nieporozumienie. Miały dzieciaki nie być oceniane zwykłymi ocenami - miały byc dawane odpowiednie znaczki - niby bezstresowe nauczanie. Oczywiście nic z tego -od początku są normalne oceny. Książek maluch 1 klasie ma pełny tornister ważący chyba z 15 kg albo więcej.Niby nie muszą wszystkich nosić bo są szafki w szkole. Ale znów jak nie nościć jak są zadania domowe...Wszyscy mieliśmy w 1 klasie książki ale przyznam ze tylu różnego rodzaju ćwiczeń , kolorowanek to nawet w połowie nie było. Dalej idąc jak ktoś ma 2-3 dzieci niech zapomni że może przekazywać rodzeństwu ksiązki.... każdy nauczyciel ma prawo wybrać sobie odpowiadające mu wydawnictwa. Jest ich masa więc prawdopodobieństwo trafienia że będą te same jest 0 %. Pomijam śmigających pod koniec roku szkolnego po gabinetach przedstawiceieli tych wydawnictw z różnymi "promocjami" dla nauczycieli.
Dalej kwestia bezpłatności szkoły otóż składamy się w szkole na większosć rzeczy - od środków czystości , papier toaletowy, oczywiście wycieczki, nagrody za konkursy , wiadomo obiady ekstra płatne. Ostatnio była decyzja Rady Rodziców o przeznaczeniu części składek na uzupełnienie ...kostki brukowej przed szkołą- bo szkoła kasy nie ma . Oczywiście komputery dla dzieci, 3 tablice multimedialne- to tak z ostatnich miesięcy.Prawdą jest też że o części wydatków nawet rodzice nie wiedzą bo się nie interesują na co ida. Akurat moja żona jest w Radzie Rodziców więc info z pierwszej ręki
Jak też pisałem 3 dziecaków ma zapowiedziane że nie przejdzie do 2 klasy bo kompletnie nic nie umieją. A chodzi o kaligrafie literek , rysowanie i kolorowanie. 1 czy 2 były u psychologów bo przecież nie poproszą wychowawczyni zeby z nimi wyszły do ubikacj a same sobie nie radząi- poza tym wstyd bo się starsze dzieci śmieją, a dwa że wychowawczyni nie zostawi 20 kilka osób żeby pójśc z 1 do ubikacji. Co w przedszkolu zresztą było normą. I maja kłopoty dzieciaki
- polecam oglądnąć ostatniego Pośpieszalskiego- i akcję ratuj maluchy.jest strona na której jest raport z chyba 600 szkół z całej Polski zrobiony przez rodziców. I polecam oczywiście z programu Pośpieszalskiego występ pani poseł Żmudy-Trzebiatowskiej NAUCZYCIELKI ze Świnoujscia- można naocznie zobaczyć jak wyglada hipokryzja i bezczelnośc obozu władzy
Ostatnio edytowane przez Arapaho : 01.01.2012 o godz. 13:50.
...........................
– Panie marszałku, a jaki program tej partii?
– Najprostszy z możliwych. Bić ....y i złodziei, mości hrabio.
Opis: rozmowa hrabiego Skrzyńskiego z Piłsudskim na temat możliwości założenia przez Piłsudskiego partii politycznej
Belzebub
Senior Member
 
Od: 08.2007
Skąd: ULTRA C

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14906
Stary 01.01.2012, 14:43
Pomijając dramaty dzieci i rodziców, to w całej akcji chodzi o to by przyspieszyć o rok, wejście w wiek produkcyjny małych "pracowników". Dobrze rozumuję? Podwyższenia opłat za przedszkola, nie łączyłem nigdy z akcją 6latki do szkoły, a najwidoczniej taki mieli zamysł. Nie ma co "okradać" dzieci z jednego roku dzieciństwa..

Z drugiej strony żydzi wysyłają dzieci do szkoly (chederu) bodaj w wieku 3 lat (uczą się czytać), a gdzie są to chyba widać (alboo i nie )

PS. Ma ktoś linka do tego odcinka Pospieszalskiego?
Ostatnio edytowane przez Belzebub : 01.01.2012 o godz. 19:28.
[][][][]> T S W <[][][][]
Żmijka
Forumowiczka z jadem. Nietrującym.
 
 
Od: 10.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14907
Stary 01.01.2012, 15:03
Arapaho - te dzieci co mają niby "nie przejść" do klasy wyżej to takie które poszły rok wcześniej do szkoły?

Będę miała chwilę czasu i weny to przeczytam wszystkie posty dot. szkoły i trochę poklepię w klawiaturę. Tak się złożyło, że studiowałam sobie właśnie wychowanie przedszkolne i wczesnoszkolne ... temat z mojej bajki wiec.
Moge opisać dokładnie przykład dziecka, które poszło wcześniej do szkoły (w pierwszy rzucie) i wyszło mu to tylko na dobrze, zostawienie go w przedszkolu byłaby krzywdą dla niego ...

Ogólnie jestem całkowicie ZA posyłaniem 6 latków do szkoły, przy zachowaniu pewnych określonych warunków.
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14908
Stary 01.01.2012, 15:30
Żmijka napisał(a):Wyświetl post
Arapaho - te dzieci co mają niby "nie przejść" do klasy wyżej to takie które poszły rok wcześniej do szkoły?

Będę miała chwilę czasu i weny to przeczytam wszystkie posty dot. szkoły i trochę poklepię w klawiaturę. Tak się złożyło, że studiowałam sobie właśnie wychowanie przedszkolne i wczesnoszkolne ... temat z mojej bajki wiec.
Moge opisać dokładnie przykład dziecka, które poszło wcześniej do szkoły (w pierwszy rzucie) i wyszło mu to tylko na dobrze, zostawienie go w przedszkolu byłaby krzywdą dla niego ...

Ogólnie jestem całkowicie ZA posyłaniem 6 latków do szkoły, przy zachowaniu pewnych określonych warunków.
To że podasz przykład dziecka któremu wcześniejsze pójście do szkoły wyszło na zdrowie o niczym nie świadczy. Bo znalazłoby się przypuszczam więcej przykładów kiedy taki eksperyment na zdrowie nie wychodzi. Przyczyn może być wiele, np siedmiolatek słabiej rozwinięty intelektualnie ale dwa razy większy od sześciolatka.

Czy te określone warunki zostały zachowane skoro ustawa wyboru nie pozostawia?
Hej Nasz TS !!
Awe
Senior Member
 
 
Od: 01.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14909
Stary 01.01.2012, 17:32
Żmijka napisał(a):Wyświetl post
Arapaho - te dzieci co mają niby "nie przejść" do klasy wyżej to takie które poszły rok wcześniej do szkoły?

Będę miała chwilę czasu i weny to przeczytam wszystkie posty dot. szkoły i trochę poklepię w klawiaturę. Tak się złożyło, że studiowałam sobie właśnie wychowanie przedszkolne i wczesnoszkolne ... temat z mojej bajki wiec.
Moge opisać dokładnie przykład dziecka, które poszło wcześniej do szkoły (w pierwszy rzucie) i wyszło mu to tylko na dobrze, zostawienie go w przedszkolu byłaby krzywdą dla niego ...

Ogólnie jestem całkowicie ZA posyłaniem 6 latków do szkoły, przy zachowaniu pewnych określonych warunków.
A czy te "określone" warunki nie zbliżają szkoły do przedszkola? Bo jeśli tak, to trochę to bez sensu.
Po burzy słońce wychodzi zza chmur,
i nad Krakowem zaświeci znów.
O jednym marzę, o jednym wciąż śnię,
Mistrzem będzie Wisełka, na pewno to wiem.
Życie bym dał, za krakowską Wisłę
O jakże bym chciał, by znów była mistrzem
O jakże bym chciał

emj10
Senior Member
 
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14910
Stary 02.01.2012, 02:20
Nie wiem, czy puszczanie 6-latka do szkoły to nieporozumienie, gdyż jeszcze takiego dylematu nie miałem, ale mam dwóch chrześniaków, jednego w Niemczech, a drugiego w Polsce, który w wieku 7 lat poszedł do I klasy w Elblągu, choć mógł iść rok wcześniej, gdyż emocjonalnie był bardzo dobrze przygotowany do szkoły, a jeśli chodzi o naukę to nie ma żadnych problemów, a powiedziałbym nawet, że nudzi się w szkole, bo jest na dużo wyższym poziomie niż reszta klasy. Miał w przedszkolu dwa języki, w domu nauczył się już wcześniej czytać (z mojego telefonu pisał na święta sms-y jak dorosły) i dodatkowo z matematyką jest hen do przodu przed całą klasą, która stoi na poziomie dodawania i odejmowania, a o mnożeniu nawet nie słyszała (rodzice inżynierowie). W przedszkolu panuje obecnie zakaz nauki literek i cyferek, więc dzieci do 7 roku życia, ani nie mogą czytać, ani pisać, a o nauce poprawnego mówienia bez takich lekcji w wieku 4, 5, czy 6 lat w przedszkolu nie może być nawet mowy. Te lata mają być "stracone" na zabawę. W jego przypadku problemem był jednak niski wzrost, waga (18 kg) i ogólnie gabaryty, bo jest naprawdę drobny jak na swój wiek (najniższy w klasie), ale ma to po rodzicach i wyższy nie będzie. Nie ma jednak żadnych problemów z korzystaniem z łazienki, bo przetrenował to przez wszystkie etapy przedszkola, włącznie z zerówką, gdzie jest najodpowiedniejszy czas na nabycie takich umiejętności jak samodzielne załatwianie się, wiązanie sznurówek, czy ubieraniu się po leżakowaniu. Nie ma też żadnych problemów z tym, że zostaje na świetlicy do godz. 14-14.30 z często dużo starszymi dziećmi. Jego koledzy i koleżanki z klasy bawią się, skaczą na skakance, czy układają puzzle, a on jest na etapie robienia własnoręcznie atlasu geograficznego, gdzie sam rysuje flagi państw, mapy państw z zaznaczeniem największych miast i krain geograficznych, a do tego robi ołówkiem opisy najważniejszych informacji z atlasu Reader's Digest. Państwa ustawiał wg. kolejności obszarów, ale wujek mu źle podpowiedział i pomylił ich kolejność, więc w święta zaczął od nowa. Także w jego przypadku pójście do szkoły w wieku 7 lat było błędem i wujek z ciotką po zakończeniu pierwszej klasy przeprowadzają się i zmieniając przy okazji szkołę będą próbowali przenieść go od razu do III klasy. Nie wiem jak wpłynie to na niego, ale na chwilę obecną ten zabawowy profil I klasy zwyczajnie jest za niski dla niego. On już wyrasta powoli z klocków LEGO, które dostawał i teraz jego poziom to składanie pojazdów metalowych, modeli samolotów, czyli wszystko to co związane z konstruowaniem.

Z kolei drugiego chrześniaka mam w Niemczech i zaczął on chodzić do ichniejszej podstawówki właśnie w wieku 6 lat. Wcześniej dwa lata chodził do przedszkola, które jest w tym samym budynku, ale w innym wejściu (szkoła katolicka przy kościele). Pierwsza klasa tak samo jak przedszkole polega tam na zabawie. Druga i trzecia to jest w połowie zabawa, a w drugiej połowie już poważne lekcje. Dopiero od czwartej klasy można powiedzieć, że zaczyna się nauka na dobre. Czyli mimo tego, że zaczynają się uczyć w wieku 6 lat w szkole to tak naprawdę od 9-10 lat mają dopiero naukę taką jak my od 7 lat w starym systemie edukacji, gdzie w pierwszej klasie był tylko elementarz i książki od matematyki, czyli tak jak ja się uczyłem. Porównując jednak to jak wygląda poziom przedszkola u nich, a u nas to widać, że dzieci tam mają już w wieku 6 lat sporą przewagę. W przedszkolu bardzo dużo czasu poświęcają na dwie sfery: artystyczną i ekologiczną. Zaczynając od tego, że w przedszkolu mają okazję grać w teatrzykach, biorą udział w konkursach piosenki i mają mnóstwo zajęć plastycznych tj. lepienie z gliny, czy malowanie obrazów na małych sztalugach to w ogóle ciężko porównać do naszych realiów. Nauka języków na poziomie przedszkolnym, a mój chrześniak operuje polskim i niemieckim na przemian, a do tego ma na dobrym poziomie angielski (zna chyba lepiej niż ja w 4-5 klasie podstawówki) i jeszcze hiszpański w stopniu komunikatywnym, gdyż ma sporo kolegów z Ameryki Płd i często przebywa u nich w domu. Sama nauka języka niemieckiego i matematyki, czy przyrody odbywa się tam raczej przez zabawę. Czasem mają tam tylko jakieś zajęcia praktyczne typu szlaczki etc. Pierwsza klasa to jest przedłużenie tego systemu z tą różnicą, że jest więcej zajęć praktycznych z książkami, uczą się alfabetu, piosenek, ale dalej odbywa się to w systemie bezstresowym. W pierwszych klasach niemieckiego systemu nie ma czegoś takiego, że dziecko dostaje paskiem po tyłku jak przyjdzie z 6-tką do domu, bo tych ocen, albo nie ma, albo są zastępowane systemem wyróżnień (tylko oceny pozytywne). Aleksander choć jest tylko rok młodszy to jest zdecydowanie bardziej dziecinny. W naszych - polskim systemie nie widziałbym go jeszcze w I klasie podstawówki, bo zwyczajnie nauka go nie interesuje i cały czas się bawi. Nie ma żadnego głodu wiedzy, ogląda bajki i się bawi wciąż. Jego starszy brat tak gdzieś dopiero ok. 11 roku życia przestał się bawić i wziął się do nauki.

Trudno mi powiedzieć, który system jest lepszy, a który gorszy, ale na pierwszy rzut oka widać, że niemiecki daje sporo większe możliwości. Przede wszystkim przedszkola są tam na wyższym poziomie, a u nas w kraju albo nie posyła się dzieci do przedszkola, a jak posyła to kosztują one bardzo duże pieniądze, a tylko niektóre z nich naprawdę dobrze przygotują dziecko do szkoły. Dodam jeszcze tylko tyle, że mi się w głowie nie mieści jak dziecko w wieku 6 lat może nie znać liter i cyferek. Wracamy do czasów z początku poprzedniego wieku.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 02.01.2012 o godz. 02:35.

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 11:38.