
|
|||||||
| Hyde Park Sportowy (moderowane) Odpowiednie miejsce do wymiany poglądów na tematy sportowe, nie tylko piłkarskie, nie dotyczące jednak bezpośrednio "Białej Gwiazdy". O sytuacji w reprezentacji, innych polskich klubach czy ligach na świecie oraz o innych dyscyplinach sportu piszcie |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Guest
|
#871
|
|
Nie był gotowy bo go przepraszał cały czas za wcześniejsze uderzenie głową. Każdy normalny bokser dałby przyjąć Ortizowi postawę stuknęliby się rękawicami i walczyliby dalej a Mayweather po prostu to wykorzystał i zachował się nie fair.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#872
|
|
Ale po co przepraszał go po komendzie "Let's go" i wskazaniu przez Corteza na środek ringu? Przecież nawet Ortiz przyznał się, że to było gapiostwo w czystej postaci. Boks to nie jest sport dla panienek, czy całuśnych homosiów. Ręce do góry, garda przez całą walką to podstawy.
|
|
|
|
Guest
|
#873
|
|
Idąc twoim tokiem myślenia to w każdej walce zaraz na początku, zamiast przybijać rękawice to któryś z bokserów mógłby nokautować przeciwnika bo też jest po wskazaniu na środek i po komendzie "box".
Rezus się zachował jak zachował- dla mnie niesmacznie. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#874
|
|
Przecież takich knock-outów była masa. Nawet pewien Polak tak oberwał ponad 10 lat temu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#875
|
|
Jak dla mnie wielki murzyński w tą czarną dupę
![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#876
|
|
No cóż Money nie odwzajemnił czułości Ortiza
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Opoczno/Warszawa
Offline |
#877
|
|
|
Banita
Od: 07.2010
Offline |
#878
|
|
Jak dla mnie Floyd zrobił to co powinien, komenda box, poszła bomba i po sprawie.
Ortiz jest sam sobie winien, sprowadził walke do ulicy, a Floyd walkę w sposób uliczny zakończył i tyle w temacie. |
|
|
|
Piknik
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice
Offline |
#879
|
Floyd też zachował się jak wieśniak - wygrywał walkę zdecydowanie na punkty i miał wszystko pod kontrolą. A obrażanie nestora amerykańskiego dziennikarza, który zadał słusznie niewygodne pytanie było dnem dna. Cała sala wybuczała Floyda, mimo że to on był bohaterem wieczoru i reprezentował USA. ![]()
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#880
|
|
Piotr Jurczyk vs Mark Potter, 12 lat temu. Poszukaj sobie czegoś o tej walce a potem się wypowiedz. Dokładnie tak zrobił wobec Jurczyka, który na samym starcie zaliczył glebę. Kawał gnoja z niego? Kawał. Ale wszystko zgodnie z regułami panującymi w boksie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#881
|
|
piłkarska identyczna sytuacja, http://www.youtube.com/watch?v=8u6uo0t7dd0
takie rzeczy się zdarzają to tylko pokazuje kto myśli na boisku/w ringu a kto nie ... w sporcie normalną sprawą jest wykorzystywanie błędów przeciwnika Floyd to zrobił Mike Hanke z Schalke też |
|
|
|
Makaveli
Od: 03.2005
Skąd: Skawina
Offline |
#882
|
|
""Chroń się w każdym momencie" - to formuła którą zna każdy bokser wchodzący do ringu. Szczególnie ważna, kiedy walczysz z Floydem Mayweatherem Juniorem (42-0, 26 KO). Mistrz świata World Boxing Council Victor Ortiz (29-3, 22 KO) zapomniał o tym na ułamek sekundy i następne co zobaczył, to ręce ringowego Joe Corteza, który kończył wyliczać go do dziesięciu na sekundę przed końcem czwartej rundy. Kilka minut później były jednak kolejne fajerwerki. "Zawsze byłeś przeciwko mnie. HBO już dawno powinno wyrzucić cię z pracy. Nie masz pojęcia o boksie" -mówi Floyd do krytykującego go Larry Merchanta. "Gdybym miał 50 lat mniej, nakopałbym ci do dupy" - odpowiadał 80-letni dziennikarz HBO, a ta wymiana zdań przed milionami telewidzów na całym świecie przejdzie do historii tak samo, jak zakończenie pojedynku w MGM Grand. "Chcieliście nokautu, to go dostaliście" - mówił Mayweather Junior na konferencji prasowej. - "Jeszcze nie czas na moją emeryturę".
Przez cztery rundy Victor Ortiz dostawał lekcję tego, co znaczy walczyć z Floydem Mayweatherem Juniorem, zostając trafiany wszystkim, co "Pretty Boy” potrafi" - prawymi prostymi, lewymi sierpami, nawet kombinacjami, których "Money" nie lubi bo uszkadzają jego delikatne pięści. Trafił rywala 73 z 208 zadanych ciosów, dając się trafić Ortizowi tylko 26 razy. Wciągany przez umiejącego „okłamywać” rywali jak nikt inny przed nim Mayweathera w takie pozycje na ringu, które musiały się kończyć celnymi ciosami niepokonanego Floyda, Ortiz przegrywał każdą z następnych rund coraz wyraźniej, by pod koniec czwartego starcia, sfrustrowany faktem, że na dziesieć wyprowadzanych przez niego ciosów może jeden dochodzi czysto celu, bije z wyskoku, "z główki" Mayweathera. W tej samej chwili, kiedy Cortez zabierał Meksykaninowi karny punkt, Ortiz już przepraszał "Pretty Boy’a", całując go w policzek. 20 sekund później, kiedy ringowy wydawał komendę wznowienia walki, Ortiz jeszcze przepraszał Floyda, a ten ostatni... pocałował go dwoma ciosami, których Ortiz ani nie wiedział, ani się nie spodziewał. Walka na ringu się skończyła, dyskusje będą trwały jeszcze bardzo długo. "Kiedy dotykają się rękawice, walka się zaczyna" - to słowa Floyda dla tych, którzy będą krytykować Mayweathera, a powinni się raczej zastanowić - za co? Za to, że zna lepiej zasady gry niż Ortiz? Za to, że nie czekał na jeszcze z pięć uścisków i przeprosin od kogoś, kto w stylu pana Janka z imprezy alkoholowej u szwagra zaatakował go głową? Kiedy Ortiz wstawał z ringu, a Cortez kończył walkę, nie było żadnych protestów, nikt z ekipy Victora nie próbował nawet interweniować. Może dlatego, że wszyscy widzieli, co się dzieje z ich pięściarzem na ringu? Oczywiście ringowy Cortez, który najlepsze lata sędziowania ma dekadę za sobą i powinien przejść na emeryturę mógł interweniować bardziej zdecydowanie. Mógł wejść między zawodników, mógł dać wyraźniejszy znak wznowienia walki. Mógł ale nie musiał. Mayweather nie zrobił nic nielegalnego. "To był brak komunikacji pomiędzy mną, a sędzią ringowym. To dla mnie nauczka na przyszłość" - mówił Ortiz z takim uśmiechem, jakby był zadowolony, że już nie będzie musiał oglądać lecących w jego kierunku pięści Floyda. Jego ekipa krzyczała podczas pełnej chaosu konferencji prasowej, że będzie wnosić protest, ale wiadomo, że będą liczyć na rewanż - którego nie dostaną - i następną wypłatę. Na pewno nie na zwycięstwo, bo jaka jest różnica klas między Ortizem i Mayweatherem, chyba wystarczająco pokazało czternaście minut w MGM Grand w Las Vegas. I jeszcze zdanie o tym, co stało się między Mayweatherem Juniorem i Larry Merchantem po zakończeniu walki.. "Zawsze byłeś przeciwko mnie. HBO już dawno powinno wyrzucić cie z pracy. Nie masz pojęcia o boksie" - to słowa Floyd do Larry Merchanta próbujacego od razu, w pierwszym pytaniu atakować Mayweathera za - jego zdaniem - nieczyste zakończenie walki. "Gdybym miał 50 lat mniej, nakopałbym ci do dupy" - odpowiada dziennikarz HBO, a ta wymiana zdań przed milionami telewidzów na całym świecie przejdzie do historii tak samo, jak zakończenie pojedynku w MGM Grand. W potyczce dziennikarz kontra pięściarz racja była po stronie Mayweathera Juniora. Merchant przez wiele lat w wypowiedziach publicznych twierdzi, że Floyd jest przereklamowany, a jego często nie mające większego sensu "analizy" skończyły się dla kiedyś znakomitego reportera, rozwiązaniem kontraktu z HBO. Kiedy wrócił po banicji, było gorzej - kłótnie z wtedy komentującym walki Lennoxem Lewisem, całkowite niezrozumienie się zarówno z resztą prowadzących walki dla HBO - Jimem Lampleyem i Maxem Kellermanem - powodowało, że wielu ludzi z branży zastanawiało się, kiedy Merchant, tym razem na stałe, odejdzie z HBO. Okrzyk "o nakopaniu Mayweatherowi do dupy" pokazał, że Larry już nie panuje nad nerwami, bo Floyd może mieć swoją opinię na temat Merchanta, ale ten ostatni nie może się ośmieszać okrzykami o bijatyce. Przemek Garczarczyk" PS: Co jak co - Floyd wykorzystał sytuację i zakończył walkę. Po walce Ortiz nie miał pretensji, sam przyznał się do błędu, więc o czym tu mowa? Floyd może i brzydko, ale wygrał zasłużenie. Powód: ...
Ostatnio edytowane przez _bzyku_ : 19.09.2011 o godz. 17:09.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2010
Skąd: Tarnów
Offline |
#883
|
|
Lennox Lewis o Arturze Szpilce
http://sport.onet.pl/boks/lewis-o-sz...wiadomosc.html Od dłuższego czasu mnie ciekawiło czy Artur rzeczywiście jest tak dobry czy to tylko szum robiony przez promotorów, media i fakt że przeciwników miał raczej przeciętnych, których właściwie od razu rozkładał. Teraz po raz pierwszy przeczytałem wypowiedź kogoś zza granicy w dodatku właściwie jednego z "guru" boksu na świecie. Może coś z tego Szpilki będzie... |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#884
|
|
W PS wczorajszym byl wywiad z Mariuszem Wachem , ktory jest z Nowej Huty i za rok pokona Kliczke
W przeciwienstwie do Adamka jest wielki i jeszcze brzydszy... Dla mnie, polsatowego fana boksu, oprocz walki z McBridem, kompletny no_name. Ktos cos o nim slyszal? Kibicowsko kumaty?
Ostatnio edytowane przez dj_ibutti : 21.09.2011 o godz. 00:06.
![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#885
|
|
Wach to Wiślak, niektórzy znajomi mówią, że jeździł nawet na wyjazdy czasem.
Ale boksersko... moim zdaniem jest jak na razie surowy. A ma przecież 32 lata. Był źle prowadzony, nie miał trenera. Dopiero wyjazd do Stanów 1,5 roku temu podziałał na niego dobrze, trenował go chwilę były mistrz świata Michael Moorer, teraz bracia De Leon. Niestety wygląda na to, że zwycięstwo nad McDonaldem sprawiło, że sodówka mu trochę odbiła, bo ma się za kogoś naprawdę mocnego. A co do Lennoxa i jego wypowiedzi na temat Szpilki - sam przyznał, że oglądał jego walki na telefonie czy ipodzie bodajże i to na lotnisku. Owszem, Szpilka ma niesamowity luz w boksowaniu ale w wadze cieżkiej nie przeboksował nawet pełnej rundy. Z ostatniego wywiadu z Torwaru zrozumiałęm, że Szpila ma mieć za rywala journeymana - Roberta Hawkinsa, który może imponującego rekordu nie ma (http://boxrec.com/list_bouts.php?hum...6129&cat=boxer) ale zobaczcie, że nie został znokautowany w walkach m.in. z Davidem Tua, Bermaem Stivernem czy Samuelem Peterem czyli ludźmi, którzy naprawdę mają pier..nięcie w ręce, więc facet nie kładzie się od razu. Przegrał przez nokaut raz, w 1995 - z Olegiem Maskajwem, przyszłym mistrzem świata. Walczyli drugi raz w 2008 ale tym razem już go nie połozył. |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#886
|
|
Cytat:
No to będzie kolejna okazja na ocenę umiejętności naszych Krakusów ![]() ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#887
|
|
W grudniu arcyciekawa walka nam sie szykuje a chodzi o pojedynek Powietkina z Holyfieldem.
|
|
|
|
Banita
Od: 04.2011
Offline |
#888
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#889
|
|
Holyfield niestety od lat już tylko i wyłącznie wygląda, co pokazała jego walka m.in. z przeciętnym Shermanem Williamsem, zakończona jako nieodbyta (oszukano Williamsa).
Niemniej jednak Holyfield to pięściarz tak bardzo godny szacunku, że i tak będę mu kibicował pomimo to, że nie ma żadnych szans. Walczył z największymi i najlepszymi pięściarzami świata, z trzech różnych pokoleń mistrzów (Foreman, Holmes --> Tyson, Lewis, Bowe, Douglas -> Ruiz, Ibragimov, Wałujew) Niesamowita legenda, materiał na film. Pomimo skromnych warunków fizycznych (Wzrost mniej więcej taki jak Adamka) pokazał jak walczyć z większymi od siebie. |
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#890
|
|
Cytat:
Zlał Niemca, brawo! ![]() ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#891
|
|
|
semper fi
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC
Offline |
#892
|
|
Właśnie zupełnie przegapiłem że jest w TV :/
tutaj można rzucić okiem: http://www.youtube.com/watch?v=Zml9l4l34Cg ![]()
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: Krk
Offline |
#893
|
![]()
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Offline |
#894
|
|
Jutro bokserska sobota :
Wilczewski- Degale o pasek http://www.dailymotion.com/video/xlo...120#from=embed Jonak - Bunema no i Szpila - Owen Beck, ważenie http://www.youtube.com/watch?v=QzfneVmeOSU + mała spina no to widze ze mnie ktos uprzedzil ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Offline |
#895
|
|
Nie mogę kur.a ogarnąć, jak taki człowiek jak Borek, co siedzi w Polszmacie tyle lat, do tej pory nie nauczył się choćby podstawowej wymowy języka angielskiego...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2008
Offline |
#896
|
|
Nie wiecie gdzie można znaleźć rozpiskę walk na tej gali - dokładna godzina walki Szpilki?
![]() ![]() ![]() Kupię koszulki Wisły z dawnych lat. Pisz na PW. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2007
Skąd: Cieszyn/Těšín/Teschen
Offline |
#897
|
|
Walka Szpilki ma być o 22:15 w otwartym Polsacie
![]()
W prosektorium najprzyjemniej jest nad ranem, gdy szrzeje za oknami pierwszy świt. W takim świetle całkiem ładnie wyglądają starsze panie, a i panom nie brakuje wtedy nic...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2008
Offline |
#898
|
|
Beck to dobre nazwisko jak na ten etap kariery, liczę, że Szpilka mu wybije boks z głowy.
Dzisiaj walczy jeszcze Piotr Wilczewski z DeGalem w obronie pasa EBU, to też może być ciekawa walka - ciężko będzie miał Wilk ale liczę że da radę. A najciekawsza walka dzisiejszej nocy to najstarszy mistrz świata Bernard Hopkins versus jedyny przed Witalijem pogromca Tomasza Adamka - Chad Dawson. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#899
|
|
Artur Szpilka już na ringu!
powodzenia ![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2009
Skąd: z osiedla.
Offline |
#900
|
|
WISŁA - KRAKÓW na trybunach w katowicach
![]() ![]()
[SIZE=6][COLOR=Red][COLOR=Blue][COLOR=Red][center]AVE WISŁA[/center][/COLOR]
[/COLOR][/COLOR][/SIZE] |
|
|