
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 05.2005
Skąd: Wrocław
Offline |
#4981
|
|
W całej tej sytuacji najgorsze jest to, że nasze klubowe sukcesy to tak naprawdę życie ponad stan:
1) Mistrzostwo Polski - zdobyte na 3 kolejki przed końcem - praktycznie w dużej dzięki spłaszczeniu się ekstraklasy - czyli każdy może wygrać z każdym. W trakcie ubiegłego sezonu - październik - marzyliśmy o pucharach po kolejnych remisach i porażkach..... 2) Awans do Ligi Europy - wygrane z Litexem (Skonto nie liczę) podpompowały balon, wylosowanie APOELU jeszcze bardziej. Większość dała się ponieść temu i później przyszło rozczarowanie - aczkolwiek niechaj ktoś mi powie, czy w meczach (OBU!!!) z APOELEM Wisła grała jak Wisła czy li i jedynie się broniła całym zespołem licząc na akcje pojedyńczych zawodników (Melikson, Iliew, Małecki) Moim zdaniem szansa na awans do wymarzonej LM sparaliżowała zupełnie nasz zespół. Mam wrażenie, że trener APOELU nie musiał się specjalnie wychylać ze specjalną taktyką - wystarczy, że obejrzał mecz towarzyski Wisły z Rapidem Bukareszt. Dla mnie te spotkania z Apoelem były identyczne. Wysoki pressing i zaczęły się proste straty piłek, wyprowadzanie piłki długimi podaniami do przodu, etc. W naszym zespole nie było ani jednego zawodnika, który byłby w stanie uspokoić grę w środku pola wygrać pojedynek, celmnie podać na szybkości. Odniosłem wrażenie, że chłopaki uznali, że jak piłkę traci Melikson czy Małecki to i oni nie dadzą rady. Jedyny fragment meczu w Nikozji gdy cokolwiek graliśmy to był moment od straty drugiej bramki do strzelenia gola przez Wilka, ale wówczas APoel się cofnął (zaczął grać to co Wisła) i efektem była bramka Wilka. Później wszystko wróciło do starego schematu, a i tak brakło kilku minut. Obawiam sie jednak, że awans do LM byłby dopiero ponad stan - teraz czeka nas wyjazd do Amiki. Będzie ciężko się przełamać. ![]()
JAZDA, JAZDA, JAZDA BIAŁA GWIAZDA !!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#4982
|
|
Okaże sie czy Robert ma jaja.W piątkowym spotkaniu jeżeli wystawi małeckiego to nie nazwałbym go trenerem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#4983
|
|
a rozwiniesz swój dziwny pogląd? Dziwny, bo posadzenie na ławce zawodnika, ktory sam potrafi rozstrzygnąć mecz i dodatkowo na Lecha zepnie się prawie jak na Cracovię jest dziwne.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2010
Offline |
#4984
|
|
co by Maaskant nie mówił to i tak zagramy jak zawsze czyli bronimy się rozpaczliwie może uratują nas słupki i poprzeczki a na jakimś wielkim farcie wygramy 1:0 lub zremisujemy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#4985
|
|
Zwykle Małecki w takich spotkaniach gra słabo. A koledze pewnie chodziło o wypowiedź Małeckiego.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#4986
|
Dlatego o ile brak zgrania jest usprawiedliwieniem dla gry obronnej to w ataku tygodniowy obóz to aż za długo . A co pokazujemy?Nie mam pretensji do Meliksona żebyś tak mnie nie odbierał. Chodzi mi raczej o to że jeden grajek niewiele zmieni jak nie ma myśli w ataku, czasem minie czterech, ale to tylko w naszej śmisznej lidze gdzie zdarzają się zrzutki na wynik. W dzisiejszej piłce kluczem jest PODANIE gubiące pressing, żeby mogło do niego dojść ktoś musi się podającemu najczęściej atakowanemu przez kilku przeciwników POKAZAĆ DO GRY. Niestety nie wystarczy pokazać sie do gry z tyłu,bo tak się bramki nie strzeli. Któryś musi znaleźć lukę między atakującymi podającego przeciwnikami i ustawić się w niej wówczas kiedy podający będzie mógł wykonać podanie. To jeszcze nie koniec schodów podający może podać niedokładnie, np za lekko. I zamiast podania gubiącego pressing mamy 0-1. Powoduje to że każdy woli podać do tyłu i z gry do przodu mamy wykopywanie byle dalej. Barcelona cały czas gra po ziemi, bo tak jest łatwiej mimo że ryzykowniej. Bez ryzyka w grze nic sie nie ugra. Dlatego PODAJĄCY musi mieć jaja i umiejętności. Nawet jak czasami umiejętności wydają się wystarczające to brak nawyku podejmowania ryzyka powoduje ze rewelacyjna sytuacja przechodzi obok nosa. Ja liczyłem na to że jak przyszedł Holender to przez pierwsze pół roku będziemy przegrywać 2-5 przez drugie wygrywać 4-3 a teraz łotać wszystkich 3-0 z ziewnięciem. Może byłem zbytnim optymistą ale tutaj pesymista by sie powiesił. I nie mówię o wynikach.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 05.09.2011 o godz. 18:13.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#4987
|
Proszę już nie przesadzać. ![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#4988
|
|
Drozd napisał post, jak mam być szery to dawno takiej durnoty nie czytałem.
Według autora tego tekstu, ( UWAGA !) zgranie w ofensywie nie jest w ogóle potrzebne, hahaha. No to sie dowiedzieliśmy, cała ta dyskusja o taktyce, ....jest zbędna. Trener ) przebija wszystko.No proszę, wygląda na to że nie ma pytania o trenera, bo widać powinniśmy grać ....w ogóle bez trenera, a gra ofensywna polega tylko na jednym podaniu (sic !), przesuwanie sie piłkarzy na boisku nieważne, akcje w trójkątach czy czworokątach to przeżytek, liczy sie tylko jedno podanie, asekuracja w ofensywie to też przeżytek, tzw. gra na pamięć to też przeżytek (no bo i po co nam schematy w grze ofensywnej, przecież wystarczy jedno podanie), generalnie gra podaniami to też przeżytek, Barcelona to przeżytek, taktyka ? Eee, tam wystarczy tylko jedno podanie. Nie wiem co autor tego tekstu zażywa, ale powinien to odstawić. A tak na poważnie, piłka nożna to gra zespołowa tak w obronie jak i w ataku, a nie raz się już zdarzyło i zdarzać będzie że drużyny mające mega gwiazdy w ofensywie przegrywały i będą przegrywać ze średnimi ekipami... ale za to tworzącymi zgrany i zwarty zespół tak w obronie jak i w ataku.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 12:46.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
#4989
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#4990
|
|
Zgadzam się tylko żeby ta myśl myślała o strzelaniu bramek i grze w piłkę, a nie przeszkadzaniu. Od kiedy nie strzelamy bramek u siebie? Co tam bramek ile było okazji? Dwie na mecz? Z kim my graliśmy, z Milanem?
Zdradź mi co to jest ta taktyka :O, jaka ona teraz jest? ps. Ile się zgrywał Fabregas? ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2007
Offline |
#4991
|
Małecki nigdy nie zagrał topowego spotkania na wyżej niż 6/10, do dziś zresztą pamiętam mecz z L w Warszawie, co wygraliśmy 3:0, a PM był naszym najsłabszym zawodnikiem. Zresztą wystawienie Małeckiego w obecnej formie to sabotaż - już wolę Kirma, który mimo że jest w równie kiepskiej formie, to gra dla drużyny i nie traci głupio piłek. ![]()
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#4992
|
|
Nie chodzi o jednego nowego piłkarza tylko o 6 (!) nowych zawodników, zaś Fabregas trafił już do ...zgranej Barcelony.
Wisłę zaś budujemy niemal od podstaw, nowi boczni obrońcy (ważni w grze ofensywnej), nowy def. (Nunez), nowy of. (Iliew) i do tego mamy boiskowego egoistę Małeckiego, Melikson w słabszej formie, Kirm …hmm bez komentarza, Genkow wchodzi w sezon jak zwykle z opóźnieniem (dobrze aby powtórzyła się teraz sytuacja z wiosny i w końcu zaczął strzelać regularnie bramki) ....zgranie tej ekipy zwyczajnie musi niestety potrwać. Zaś mój skład na to zgrywanie to (1)Parejko - (4)Lamey(Jovanović), Chavez, Jaliens, Nunez(Lamey) - (3)Sobolewski, Wilk(Nunez) - Garuła - (3) Iliew (Małecki), Melikson, Genkow(Biton). Diazowi bym podziękował, a Mały ława i II połowie za Iliewa. Kwestia boków obrony jest dla mnie otwarta...na PO Lamey, na LO Nunez..., a może raczej na PO Jovanović (!), a na LO Lamey (! bo podobno już tak kiedyś grywał) i to ostanie rozwiązanie teraz wydaje mi się najlepsze. Otwarta jest też sprawa naszych def. pomocników, czy Nunez to wybór do podst. 11-tki czy jako zmiennik Wilka, a może jednak odwrotnie, Sobol też pewniakiem nie jest. W ataku nasi skrzydłowi też zawodzą, dla mnie tam grać powinni Iliew i Melikson, zaś na środku przed def. pomocnikami Garguła. Środek ataku, cóż kwestia skuteczności i rozumienia się z partnerami. Genkow bardziej pracowity niż Biton, ale kto strzela ten gra. Reasumując drużyna jest w trakcie budowy i jak dla mnie nie ma ani żelaznej 11-tki, ani wypracowanych schematów gry ofensywnej, a czas nagli.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 12:51.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#4993
|
|
Jak sie mają zgrywać kiedy bronimy się w 8? A do ataku biegnie dwóch góra trzech. Zgrywać to sie można kiedy stoperzy stoją na kole, a przeciwnik nie może wyprowadzić piłki z połowy. Jeżeli potrafimy taki stan rzeczy utrzymać w naszej lidze przez całą połowę, to jest szansa że w pucharach nie będziemy tyko wykopywać do przodu. Jak my w lidze gramy z kontrataku to z takim Rapidem Bukareszt nie mamy żadnych szans choćbyśmy się zgrywali 20 lat.
Nie chodzi o budowanie żelaznej jedenastki, ja tam wolę żeby wszystkich 22 jak wejdzie na boisko wiedziało co ma robić. A żeby grali ci którzy wiedząc co mają robić robili to najskuteczniej. Kto akurat o będzie w danym meczu zależy od trenera i jego "nosa". Wtedy będzie rywalizacja i poziom będzie rósł, bez tego nic w pucharach nie zwojujemy. ps. Schematy sobie można wypracowywać, ale przeciwnik nie jest głupi i jeżeli swoich schematów nie dostosujemy do przeciwnika to nic z nich nie będzie. Tym się różni dobry zawodnik od słabego, że potrafi w ułamku sekundy analizując ustawienie przeciwnika wybrać schemat najskuteczniejszy żeby przeciwnika minąć. Trening gdzie schematy można sobie ćwiczyć do woli, a mecz gdzie przeciwnik stara się przed nimi obronić to dwie różne rzeczy. Nie ma lepszego treningu niż mecz. Dlatego oczekuję w lidze gry ryzykownej do przodu, nawet kosztem straty bramki czy dwóch. Bo jak sie nie nauczymy atakować to w pucharach może fartem uda się bramkę strzelić ale mecz ciężko będzie wygrać.
Jak piszesz że coś jest głupotą to musisz to jakoś uzasadnić, chyba. Czy nie musisz? ![]() I co, tak od razu wiedział jak z nimi grać? Bez zgrywania się? Przecież on rozgrywa piłkę. Skąd on wie gdzie podać ? Jakieś czary chyba.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 06.09.2011 o godz. 13:19.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#4994
|
|
. No sorry, ale na tym poziomie to my rozmawiać nie będziemy. Jak nie widzisz różnicy pomiędzy dojściem jednego piłkarza do zgranej drużyny, a dojściem 6 (z czego 5 grało z Apoelem) do drużyny będącej w głębokiej przebudowie to tu i łopatalogia nie pomoże. To nie czary, to fakty. Piłka nożna to gra zespołowa. __________________________ Z Lechią Gdańsk nie graliśmy przykładowo z kontrataku tylko rywal tak grał (całą II połowę), fajnie by było opisywać jednak rzeczywistość a nie ją zaklinać. My nie gramy zawsze z kontrataku, tylko źle gramy atak pozycyjny. Gramy zbyt zachowawczo, ale i gra ofensywna leży gdy musimy odrabiać straty, choć potencjał jest tylko trzeba go zacząć umiejętnie wykorzystywać, a to brożka właśnie naszego trenera. W obronie możemy grać nawet nie 8 a 11-tką i nie przeszkadza to w budowaniu dobrej gry ofensywnej, sugeruje nie plątać tematu. Barca jak traci piłkę to próbuje ją odzyskać niemal natychmiast w jedenastu. Piłka totalna to już początek lat 70-tych, warto o tym poczytać... W Wiśle problemem jest brak akcji oskrzydlających obrońców bocznych, włączanie się w rozgrywanie piłki def. pomocników, no i wreszcie dyspozycja Meliksona, egoizm Małeckiego, brak schematów gry w of., brak przesuwania się całych formacji itd., itp. ...tyle że juz o tym pisałem. "Żelazny skład" zawsze jest przydatny, rzecz jasna... aby nie "za żelazny", czyli uwzględniający konkurencję i klasę rywala. ...Z jednym sie tylko mogę zgodzić że w lidze trzeba grać odważniej, tyle że diabeł tkwi w szczegółach ... czyli w obraniu właściwej taktyki przez trenera i jej realizacji na boisku i w jej realizacji czyli jednak w zgraniu. Co do schematów to trzeba mieć ich wiele tak jak przy wykonywaniu stałych fragmentów gry. W niektórych meczach wyjazdowych można zaś spokojnie grać bardziej ostrożnie, czyli tak jak w pucharach europejskich (tyle że Pan Maaskant z tą ostrożnością i tu nieco przesadził). Zaś co do tej większej odwagi w lidze, to jasne że wymagałbym od bocznych obrońców akcji oskrzydlających, od def. pomocników wchodzenia czasem nawet w pole karne (Wilk)...tyle że wymaga to powtarzalności czyli ...właściwej taktyki i ...jej zgrania w zespole ludzkim jakim jest piłkarska drużyna. Bo przypomnę że piłka nożna to gra zespołowa, a nie indywidualne popisy. Barcelona i jej tiki-taka to ...właśnie zespołowa gra wybitnych indywidualności.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 14:22.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
#4995
|
|
Mam nadzieję Panie Maaskant, że skończysz z tym teatrzykiem i że już od meczu z Lechem zaczniesz na poważnie stawiać na Jovanovicia na lewej obronie kosztem nieporadnego i opóźnionego Diaza...
![]()
"Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - M.M.
J***Ć pis!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#4996
|
|
Nie było tematu potencjału tylko zależności klasy zawodnika do czasu potrzebnego na wkomponowanie się w zespół w ofensywie i w defensywie. Jeśli już piszesz o czytaniu ze zrozumieniem. Twierdzę że dobry zawodnik z dobrym zawodnikiem są w stanie rozegrać atak nawet jeżeli widzą sie pierwszy raz w życiu. Natomiast dobry zawodnik z dobrym zawodnikiem nie powstrzyma ataku jeżeli widzą sie pierwszy raz w życiu. Bo zwyczajnie nie będą wiedzieli kto ma iść do piłki a kto asekurować. Dlatego budowanie drużyny zaczyna sie od obrony. Może dla ciebie to głupota, ale co ja Ci na to poradzę.
![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#4997
|
, chłopie nie pogrążaj się.___________ PS .WiślakMyślenice masz rację co do definicji pojęć, że się różnią, mój błąd semantyczny, a raczej brak precyzji słowa...choć z drugiej strony ...bywa i tak że się nie różnią. I zawodnik ma już klasę (czyli jest wartościowy), ale i potencjał (czyli może sie jeszcze rozwinąć). ___________ A gdzie Ja niby kwestionowałem konieczność budowania drużyny od obrony i nazywałem to głupotą ? Zacytuj. Jasne że należy zwykle zaczynać od obrony. Głupotą jest natomiast teza że zgranie nie jest potrzebne w grze ofensywnej. Nie odwracaj też kota ogonem, nikt tu nie kwestionuje że dobry piłkarz szybciej sie odnajdzie na boisku niż słabszy. Rzecz w tym że ...zgrywanie w grze ofensywnej tez jest ważne i też wymaga czasu. PS. Jedyne co napawa optymizmem to, to że ten czas będzie działał na naszą korzyść. Rzecz jasna jeśli tylko nasz trener będzie dokonywał dobrych wyborów personalnych, dobierał właściwą taktykę i …szybko zgrywał drużynę.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 15:50.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: W buszu chciałbym mieszkać.
Offline |
#4998
|
|
Cytat:
![]()
13.04.2013r. - mecz z poWIŚLEm Warszawa. "Rudy Włoch działa. Nie ufaj rudym ludziom, bo one rude są."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#4999
|
|
Ty pisałeś o potencjale drużyny, a ja o klasie zawodnika. Jest różnica?
"Doprawdy nigdy nie widziałeś porażki... drużyny mającej większy potencjał kadrowy" widziałem, ale nie o tym była mowa. Dziwiłeś się że trudniej o zrozumienie w obronie niż w ataku, w dodatku w sposób kompromitujący. Jeszcze raz ci tłumaczę, w grze ofensywnej ty jesteś kreatorem, jak jeden atakujący ma piłkę a drugi wychodzi na wolne pole to czy ten co ma piłkę mu poda nie zależy od zgrania, bo przecież widać co się dzieje, a od umiejętności zawodnika. Jak można tego nie rozumieć? I nie wymyślaj mi tu bajek o graniu na pamięć bo to broszka Szpakowskiego. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#5000
|
Masz rację co do definicji pojęć, że się różnią ...choć bywa i tak że piłkarze mają jedno i drugie, Ja rzecz jasna miałem na myśli zasygnalizowanie iż chodzi o zawodników ponadprzeciętnych. Jednak temat dotyczy pytania czy zgranie w ofensywie wymaga ...tygodnia czy np. roku. Pytanie też, czy potrzebna jest taktyka w ofensywie czy potrzebny jest piłkarzom... trener...ot dla takiej tik-taki ...http://www.taktycznie.net/2011/02/fc...tiki-taka.html Do Drozd Tu zaś chodzi o to że zlepek piłkarzy wybitnych (klasowych i o dużym potencjale...okay ?) czasem przegrywa ze zgranym i świetnie rozumiejącym się kolektywem. "Dziwiłeś się że trudniej o zrozumienie w obronie niż w ataku"....zacytuj . To po prostu nie prawda, nie ładnie tak bujać. "w dodatku w sposób kompromitujący." Jak coś jest głupotą to tak należy to nazywać. Teza że zgranie nie jest potrzebne w ofensywie jest nią i już. Napisałeś w kontekście zgrania drużyny: ...super to powiedz to wszystkim trenerom klubowym.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 16:06.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#5001
|
|
ja:
Dlatego o ile brak zgrania jest usprawiedliwieniem dla gry obronnej to w ataku tygodniowy obóz to aż za długo . A co pokazujemy?ty: "Drozd napisał post, jak mam być szery to dawno takiej durnoty nie czytałem. Według autora tego tekstu, ( UWAGA !) zgranie w ofensywie nie jest w ogóle potrzebne, hahaha. No to sie dowiedzieliśmy, cała ta dyskusja o taktyce, ....jest zbędna. Trener A po co trener, dobrzy piłkarze sami grają. Wiele juz nonsensów czytałem, ale ten tekst głupotą (tj.oryginalnością ) przebija wszystko. " Więc nie rozśmieszaj mnie z rozumieniem tekstu, bo o co Ci chodzi można sie tylko domyślać. Gdzie ja napisałem to wszystko co sobie uroiłeś? Zgadzam się tylko z tym ze dobremu piłkarzowi trener nie jest potrzebny, bo sam wie jak zagrać najkorzystniej dla drużyny. Oczywiście podtrzymuję że tygodniowy obóz jest wystarczający zeby trener przekazał zawodnikom jak planuje atakować. Jeżeli zawodnicy wiedzą o co chodzi ogólnie w piłce nożnej i potrafią kopnąć piłkę tam gdzie chcą tydzień im wystarczy. Jak nie wiedzą o co chodzi i nie potrafią kopnąć tam gdzie chcą mogą się zgrywać 10 lat a i tak w kluczowym momencie któryś poda za lekko i całe zgrywanie szlag trafi. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#5002
|
|
Jasne "tygodniowy obóz wystarczy", chłopie marnujesz się, taki talent trenerski co to w tydzień jest wstanie zbudować świetnie zgraną i rozumiejąca się drużynę...no tak ale teraz to juz nie jest mowa o zgraniu drużyny w tydzień ...tylko o pokazaniu "jak planuje atakować. No i jak tu się nie śmiać, fajnego fikołka zrobiłeś. No to cytat z Ciebie:
A Ja tu nie widzę żadnego tekstu o "pokazaniu jak mamy atakować" tylko o zgraniu w tydzień.Zaś tekst o tym że"dobremu piłkarzowi trener nie jest potrzebny" sam sie komentuje, jakbyś napisał ...geniuszowi piłkarskiemu, no to może, ale i to, to nie...sorry ale Ja pozostanę przy zdrowych zmysłach i obstaje przy normie iż trenerzy w piłce są jednak potrzebni również tym dobrym piłkarzom i również w grze ofensywnej. PS(I). Mam taką prośbę, napisałeś ewidentną głupotę o zgraniu w tydzień i nie brnij już w nią, tydzień to jednak za mało dla dobrej gry w ataku w drużynach klubowych, a trenerzy są jednak potrzebni również piłkarzom dobrym, może nie geniuszom, może...Jak przychodzi zawodnik do zgranej ekipy, to też co innego gdy pojawia się 6 nowych w drużynie będącej w kryzysie jak u nas (Melikson pod formą, Małecki ma problemy sam ze sobą, Kirm ...szkoda gadać, Genkow zablokowany bo piłka to tez psychologia, złożony temat). I Pocieszę Cię że "nikt nie jest wolny od mówienia bredni źle jest jedynie mówić je z wysiłkiem" (Autor słów to M. de Montaigne), załóżmy że to co napisałeś (a to ewidentna głupota) pojawiła się mimochodem i bez wysiłku. Tyle i oby to było na tyle. PS(II). Gdyby w takim nonsensownego rozumowaniu była zawarta prawda to każdego trenera moglibyśmy oceniać po jednym tygodniu pracy (co do gry ofensywnej) i zwlaniać natychmiast ! No bo jak, tydzień minął i nic. Niestety piłka jest trochę bardziej skomplkowana.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 18:15.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#5003
|
|
Koniec dyskusji bo kolega w piłkę chyba nie grał nawet pod blokiem. Skoro żeby zagrać trzeba sie miesiącami zgrywać.
Jak się nie umie grać to i 10 lat nie starczy, jak sie umie grać to żeby strzelać bramki nie potrzeba nawet tygodnia. I choćbyś dziesięć razy pisał że to głupota, bez żadnego uzasadnienia, zdania nie zmienię. Pytałem jakim cudem Fabregas wie jak rozgrywać w meczu z Realem, dwa dni po transferze? To dowodzi kto gada głupoty. Cały czas mowa była o ataku, jeżeli tego nie zauważyłeś to nie mam pytań. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#5004
|
|
Taa, koniec dyskusji bo Sz. Kol chce żeby w tydzień oceniać grę ofensywną całej drużyny, rozumiem że nowych piłkarzy pewnie po jednym meczu...
Rozumiem też że cała ta "wybitna" wiedza o trenowaniu bierze się u Sz. Kol. z gry pod blokiem, no to trochę jednak mało przekonujący argument. Zgranie w tydzień w grze ofensywnej (czyli w ataku, a niby o czym cały czas tu piszę, czyli jednak problemy z czytaniem ze zrozumieniem są faktem) to bzdura. Cytat z Kol. Drozd napisał(a): "Dlatego o ile brak zgrania jest usprawiedliwieniem dla gry obronnej to w ataku tygodniowy obóz to aż za długo". Pojęcie zgranie jest tu użyte i wobec obrony, ale i ataku...bo niby co mieliby zawodnicy robić na tym tygodniowym obozie w kwestii gry ofensywnej, ogólne pogadanki i ...już ...tyle (!?)...no chyba że jak pod blokiem, kto gdzie gra i już...No to zmartwię Kolegę, ale profesjonalna piłka wygląda całkiem inaczej. Teza że dobrym piłkarzom nie jest potrzebny w ogóle trener to również bzdura, no chyba że pod blokiem... Fabregas przyszedł do już zgranej Barcelony, a nas pojawiło się 6 nowych zawodników i przybyli do ekipy w trakcie przebudowy wszystkich formacji..., ile trzeba to powtarzać, no cóż na głupawy upór nie ma lekarstwa. Poza tym jedni piłkarze potrzebują krótkiej aklimatyzacji jak u nas Frankowski (1998 rok) , a inni długiej jak u nas Żurawski (1999 rok). Zaś przydatność i grę Fabregasa (piłkarza wybitnego któremu kibicuje i dobrze życzę) w Barcelonie ocenie po roku, minimum po rundzie jesiennej i wobec piłkarzy Wisły też tak sugeruję. Również Maaskanta ocenię po rundzie jesiennej, w tym jak poradził sobie z wkomponowaniem nowych piłkarzy. Podobnie pracę w Realu trenera José Mourinho oceniać można dopiero teraz, a ściślej po zakończeniu tego sezonu. Analogicznie gdy pracował w Interze Mediolan, rok to mało a dwa lata jak w sam raz. A wszystko to pisze w kontekście nie drugiego roku trenera Realu, ale naszego Maaskanta.
Ostatnio edytowane przez milosz : 06.09.2011 o godz. 19:33.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2009
Skąd: R.K.C - AJ
Offline |
#5005
|
Europejskim sredniakiem to moze byc np : Valencia, Benfika, Olimpiakos, Udinese, Apolel... a my? heh 4 koszyk LE. No i co z tego ze zdobył? A kto z Wisłą nie zdobył? W Takim klubie to MP jest koniecznością i corocznym celem. Za LE to ty podziękuj Platiniemu bo to on ci ją podarował. Grajac w eliminacjach niestety bys musiał znowu czekac rok na puchary. Ps: Przystopuj! bo juz nie da sie twoich wypocin czytac, marnujesz się tu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#5006
|
|
http://www.youtube.com/watch?v=zhL9r5W0wtQ#t=1m35s
Gol Pawła. Prosta sytuacja w której np nasi zawodnicy głupieją.( Pomijam, ze Genkow mógłby Pawłowi buty czyścic i przyznaję, że zbyt łagodnie podszedłem do jego odejścia z klubu ale mniejsza o to) Wracając...[po pierwsze podanie w pole karne na króki słupek zrobione od razu. Napastnik jest tam gdzie być powinien w tempo! A nie Kirm czy inny robi dziesięć zamachów po czym wali wrzutę na aut bramkowy. Albo jak już idzie podanie Genkow spóźniony o 2 sekundy. Maaskant ma co robić.
Ostatnio edytowane przez tofik : 07.09.2011 o godz. 11:54.
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#5007
|
Dlatego o ile brak zgrania jest wytłumaczeniem dla błędów w grze obronnej, to nie może być on wytłumaczeniem dla gry w ataku, bo żeby wyjaśnić jak planujemy atakować wystarczy tydzień obozu. I ewentualne niepowodzenia nie wynikają z braku zgrania a z braku umiejętności i nastawienia drużyny. Piłkarz który "potrzebuje aklimatyzacji" jest po prostu słaby i taki przez pierwsze dwa lata był w Wiśle Żurawski. Na dowód tego gdzie teraz gra Żuraw a gdzie Franek i jak grają. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#5008
|
|
Zmieni się więc wyjściowy skład Wisły, zmieni i taktyka Białej Gwiazdy. „W meczach kwalifikacji, w których wygrywasz albo odpadasz, wybrałem taktykę, w której zawsze, nawet gdy mieliśmy piłkę, mieliśmy zabezpieczoną defensywę. Mieliśmy czterech kreatywnych zawodników z przodu, a reszta głównie miała zabezpieczać tyły. Teraz to się zmieni. W ostatnim czasie ćwiczyliśmy większe zaangażowanie w ofensywę pomocników i zawodników z defensywy tak, żeby mieć więcej szans pod bramka przeciwnika. Zapewne więc będziemy teraz grali bardziej otwarty futbol” – przewiduje Robert Maaskant.
Oby ta ofensywna taktyka nie wyglądała tak jak z Lechią |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#5009
|
|
Z Lechią ta ofensywna taktyka, na która Wisła przeszła w ostatnim kwadransie wyglądała całkiem dobrze
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#5010
|
|

|
||||||
![]() |
|
|