
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 04.2010
Offline |
#6541
|
|
Powtórzę to, co inni, albo i nie:
Teraz najważniejsza jest liga, bo jeśli nie będzie mistrza, nie będzie też Maaskanta, znając nasze prezesowskie realia, niestety. Mamy zawodników i to jest duży plus. Mamy Stana, jeszcze przynajmniej zimą, więc jest szansa kogoś sprzedać/dokupić młodego i dalej zgrywać. Ale tak jak nadmieniłem wyżej - to wyniki z ligi zweryfikują, czy zespół będzie dalej spokojnie BUDOWANY, czy znów go rozwalą. Popatrzcie, kiedy kończą się kontrakty Maaskanta, a przede wszystkim Stana - bez Stana ja tego nie widzę, choć Basałaj i jego ekipa nie zrobili transferów złych, jednak brakuje tego szlifu w ich poczynaniach, tej ogłady, którą ma Stan. To ta dwójka, z pośrednim udziałem Basałaja, wyciągnęła nas z największego g... od czasów Ery Cupiała (nawet za czasów post-Bednarzowych mieliśmy pełen skład w trakcie przygotowań), co więcej, zrobiła to w ciągu roku. Jesteśmy na dobrej drodze, zaufajmy tylko tym, których mamy. Zimą przedłużmy kontrakt ze Stanem, latem z Robertem, niech miasto wreszcie skończy stadion. My zaś kibicie bądźmy zawsze przy Reymonta, by zwiększyć klubowe aktywa. I kibicujmy z jeszcze większą mocą i gracją, by Ci, którzy na nas patrzą - działacze, trenerzy i piłkarze - pokochali to miejsce i pracę tutaj jeszcze bardziej niż teraz. Do Boju (i oby utrzymała się formuła Platiniego |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Offline |
#6542
|
|
Kluczowym momentem tego spotkania był samobój Pareiki. Gdybyśmy przetrzymali 0:0 do przerwy, to na bank nasi piłkarze wyszliby z innym nastawieniem na drugą połowe. Tak morale zespołu podupadło i trudno było liczyć na korzystny rezultat. No i fakt, że bramkę decydującą o odpadnięciu straciliśmy w 87min... Nie ma co się załamywać, trzeba się zjawić w sobotę na Lechii i wesprzeć naszych, bo jest im to teraz w kontekście walki w lidze i LE bardzo potrzebne.
![]()
"Dociera do mnie, co mówią ludzie. Że Kolejorza nazywają Amiką, że zarząd jest z Wronek, że Lech jest tylko z nazwy" Maciej Żurawski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2011
Offline |
#6543
|
Jest jeszcze Melikson bez którego byśmy nie grali z Apoelem, Jest i Genkow który coś bramek ostatnio nie strzela ale celnie podać potrafi, "ma gool" Wilk i to oni powinni tworzyć zespołową grę Wisły w ofensywie. Pytanie jednak brzmi dlaczego tak rzadko grają takie akcje i moja odp. jest taka. Otóż dlatego że są one efektem ich indywidualnych umiejętności a nie efektem schematów w ataku pozycyjnym wypracowanym przez trenera Maaskanta. Z przodu gramy to co siedzi w głowach i talentach piłkarzy, pełen spontan, czyli czysta amatorka. Ja tymczasem chciałbym zobaczyć składną i ładna dla oka piłkę z wieloma podaniami i składnymi akcjami. Piłkarzy ku temu mamy, tyle że brak zgrania jest aż nadto widoczny, problemem jest też zbyt zachowawcza gra, atakujemy zbyt mała ilością zawodników. Cóż te i inne mankamenty musi wyeliminować trener, a jeśli tego nie potrafi to potrzebny będzie inny trener. Na razie to czas dla Maaskanta. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#6544
|
|
Z Litexem w Krakowie pokazalismy, ze potrafimy grac w pilke. Po prostu LM to za wysokie progi (przynajmniej na teraz). Trzeba brac sie do roboty, zgrywac sie jeszcze bardziej i sprobowac podobnie. Jovanovic buduje Apoel od 4 lat, Maaskant od roku wiec sie nie spodziewajcie wiele. LE tez jest dobra patrzac, ze tam przynajmniej mozna powalczyc nawet z takim PSV Eindhoven. Tam mamy szanse przynajmniej sie pokazac a w LM z taka gra jak wczoraj byłyby wysokie wyniki.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#6545
|
|
No i już się zaczyna obrażanie zawodników. Jeszcze wczoraj sikaliście po nogach bo sa tacy doskonali a dzis już są BE. Trzeba jednak sensownie ocenić to co się stało:
1) granie tylko przed własnym polem karnym nawet przy stanie 2-1 i paru minutach do konca było katastorfalnym pomyslem ale trzeba zauważyć ze Wiślacy prawie przez 90 tak tylko grali. 2) samobój Parejki - błąd jakiego nigdy nie widzialem tego bramkarza, niestety stało się.... 3)w grze Apoelu widać to zgranie i taką dojrzałość, widać ze ten zespoł jest budowany w odpowiedni sposób czyli LATAMI. 4) w przyszłym roku konczą sie kontrakty trenerowi i dyrektorowi sportowemu. takich osób nie wolno mam puścić, mowi sie ze mają 2 lata na LM. Uważam ze dajmy im naprawde szanse, niech popracują min. 4 - 5 lat a wtedy naprawde bedzie co roku w LM. A teraz prośba do wszystkim którym naprawdę zależy na Wiśle - nie obrażajmy piłkarzy, pokażmy ze jestesmy zawsze z mini i módlmy się zeby Pan Cupiał znów nie zaczął się wtrącać w prace trenerów i dyrektorów sportowych. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#6546
|
No prosze Cię! Z taka grą co wczoraj ciężko będzie o ligowe punkty a co dopiero w LE. Pisalem to juz raz i powtórze że wcześniejsze wygrane troche zaciemniły siłę tego zespołu. Nie potrafimy zagrać kilku dokladnych podań z pierwszej piłki, nie potrafimy grać pod presja zawodnika i nie umiemy wychodzic do szybkich kontr z obrony. Gramy tak samo w każdym meczu czy to z ligowym średniakiem z Legią czy w LM. Nie da się grać cały czas dzidy na Genkova, liczyć na to że Maor coś wyczaruje czy czekać że Małecki wkońcu kogos okiwa. W zimie potrzebe są 4 transfery jesli wogole marzymy o obronie tytułu i walce w przyszłym roku o LM ![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: mam wiedzieć ;D
Offline |
#6547
|
|
zasadniczy blad, jak dla mnie oczywiscie - to cofniecie sie pod pole karne po bramce na 2-1. jakas masakra.
goscie sobie graja a cala druzyna Wisly patrzy sie co robia. no i zrobili bramke na 3-1 ![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Member
Od: 08.2003
Skąd: Kraków, Podwale
Offline |
#6548
|
NIe mamy drużyny, grajkowie są całkiem całkiem. Messi w Argentynie też gra do dupy - dlaczego? bo nikt muy nie podaje i ma 2 podania na mecz.... To samo było wczoraj...Melikson nie miał z kim grać..tyle... PS...Świetny artykuł na WESZŁO ![]()
-------------------
-> Only Wisla <- ------------------- |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 03.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#6549
|
|
Serce podpowiadało inaczej, szczególnie po pierwszym meczu. Wczoraj bardzo wyraźnie widać było, jak wiele nam brakuje do piłkarskiej elity.
Ligą Europejską gardzić nie można. Rok temu pragnęliśmy awansu do niej, a w jakich okolicznościach odpadliśmy i z kim nie trzeba przypominać. Jesteśmy w pucharach do grudnia. To długi czas, w którym zawodnicy mogą zebrać kolejne doświadczenie (szczególnie tacy, jak Wilk, który udowodnił, że ma papiery na granie). Rywale renomowani, bo czeka PSV, Lazio, Roma czy chociażby Athletico Madryt. Będzie na co popatrzeć. Przez ostatnich 5 lat, jak powiedział Kołtoń, zaistniała na kontynencie tylko jedna polska ekipa. Nie ma cudów, na wyniki trzeba ciężko zapracować. Wczoraj nawet gdybyśmy awansowali, to i tak tylko i wyłącznie na farcie. W grupie pewnie byłby koszmar... Cupiał też pewnie rewolucji nie zrobi, bo skoro po Atenach i innych Tibilisi dał radę wytrzymać to tym razem też chłodni podejdzie do sprawy. Powoli, krok po kroku. Pora skupić się teraz na lidze krajowej, żeby czołówka nie odjechała i zastanowić się, jak ma wyglądać ekipa bez Meliksona, którego transferem pewnie nadrobią finansowo brak awansu do LM. ![]()
"Kradzione szczęścia nie daje..."
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2010
Offline |
#6550
|
|
sergio - zapominasz o jednej subtelnej różnicy między LM i LE. W LM toczy się gra o kosmiczne pieniądze i tam każda drużyna z silnej ligi europejskiej daje z siebie 120% w przeciwieństwie do tych drużyn (jak np. APOEL czy Zilina) dla których sam awans jest sukcesem oraz gwarancją stabilności finansowej. W LE jest odwrotnie: tam drużyny z silnych lig europejskich traktują LE tak jak Legia, Wisła czy Lech Puchar Ekstraklasy i wystawiają połowę pierwszego składu, żeby dać szansę zmiennikom. Gwarantuje Ci, że jakby rok temu kuchenki trafiły na ManCity, Juve i Salzburg w fazie grupowej Ligi Mistrzów to skończyłyby rywalizację góra z 4 punktami.
![]()
"Dociera do mnie, co mówią ludzie. Że Kolejorza nazywają Amiką, że zarząd jest z Wronek, że Lech jest tylko z nazwy" Maciej Żurawski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#6551
|
|
Czyli co sugerujesz że będziemy w LE wygrywać i awansujemy przynajmniej do półfinału?
![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Member
Od: 03.2004
Skąd: Kraków - 2PL
Offline |
#6552
|
|
Nie chce tego s....ysyna Pareiki już oglądać...
ani to forum Ciebie...
Ostatnio edytowane przez FraMat : 24.08.2011 o godz. 07:05.
![]()
<<Ciężki - powiadam - mój rząd z tymi Pany, szedłem spać trzeźwy a wstane pijany>>
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy
Offline |
#6553
|
|
Największa porażka-niestety Pareiko, Diaz i Małecki. Ten ostatni moze się nadaje na ogórki w lidze, w Europie wstyd takiego zawodnika pokazywać.
Zobaczymy co wyjdzie z budowy zapowiadanej przez Basałaja, czy jak zwykle sprzeda najlepszego (mimo wszystko Maor). ![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW
Offline |
#6554
|
|
Marcin19876 - gdy mówisz o Pareice rzuć okiem na skróty wczorajszych spotkań rewanżowych.
Villareal - Odense, 1 i 3 bramkę zapierniczył Gk, w spotkaniu Genk - M.Haifa druga bramka dla Belgów to też wielbłąd bramkarza. Niestety Sergiej nie miał wczoraj udanego dnia, moim zdaniem nie wytrzymał ciśnienia niestety. Ale gość tyle razy nam tyłek ratował... Odniosę się jeszcze do dwóch rzeczy: 1) Ktoś późno w nocy napisał że w porównaniu z Cypryjczykami nasz środek z Sobolem i Wilkiem wyglądał archaicznie i mało konstruktywnie. I to jest cholerna racja, którą już widać od dawna. Radek i Cezary potrafią rozbijać ale gdy dochodzi do rozpoczęcia akcji brakuje im inwencji i umiejętności technicznych. Nie potrafią pograć choćby między sobą szybko zagrać z klepy, uwolnić się z pressingu czy uspokoić gry gdy przeciwnik mocno na nich usiądzie. Wobec tego większy ciężar spada na Maora czy skrzydła których brakuje z przodu w pierwszej linii. Przypomnijcie sobie mecz z Liteksem czy w lidze. Maor musiał się wracać za linię środkową bo nikt nie potrafił mu podać piłki na czyste pole czy zrobić przewagę. Wczorajszy mecz przypominał pierwsze spotkanie w Łoweczu gdzie mieliśmy jednak dużo szczęścia czy wiosenny w Poznaniu gdzie Amica też siadła na nas wysoko, nie pozwoliła rozegrać piłki. Wreszcie ostatni ligowy mecz z Zagłębiem i pressing i ciśnienie jakie stworzyli napastnicy miedziowych właśnie na nasze pierwsze formacje. Wszystkie te mecze mają jeden mianownik. Gdy podejść nas wyżej, przycisnąć obrońców, utrudnić rozegranie poprzez presję i wybiegania mamy cholerne problemy z uspokojeniem gry. Sam optowałem by zagrać wczoraj w środku trójkątem Wilk - Sobol - Nunez ale nie spodziewałem się aż taką przewagę będą mieć gospodarze. Że będą tak szybcy, dokładni, zaawansowani piłkarsko. Jeszcze coś - na lewej obronie grał Diaz a przed nim z przodu Melikson zdaje się. Teraz wróćmy pamięcią do pierwszego spotkania w Bułgarii gdzie niejaki Tom kręcił osamotnionym Juniorem jak chciał gdy mieliśmy identyczne ustawienie. W rewanżu była korekta, zdaje się Mały został przesunięty na lewą pomoc by wzmocnić grę w obronie w tym sektorze i wyglądało to lepiej. 2) Oki i druga rzecz o której chciałem napisać to wrogość, wieśniactwo czy też wręcz chamstwo Cypryjczyków. Kto czytał wypowiedź Roberta po meczu wie doskonale że doszło do jakiegoś incydentu z udziałem sztabu szkoleniowego Appoelu. Teraz rzecz którą zauważyłem na powtórkach. Gdy piłka wpadła do bramki po raz pierwszy Małecki ( do którego zaraz się odniosę ) biegnie w kierunku środka pola a zawodnik gospodarzy z wyskoku sprzedaje mu kopniaka . Widać to tutaj w 1:52. Przynajmniej tak to wygląda, nie sądzę że w ten sposób chciał pokazać swojemu pobliskiemu koledze z drużyny swoją radość...I odnośnie Małego - po tej pierwszej bramce gość wygląda jakby żył w swoim świecie. Cała nasza drużyna stoi oszołomiona a ten unosi rękę sygnalizując spalonego, faul, cholera wie co i biegnie do środka boiska, WTF? P.S. I jeszcze jedno. Appoel miał nas rozpracowanych. Zagraliśmy już kilka spotkań w lidze i Europie więc widzieli kto robi u nas grę, gdzie mamy kłopoty. My przeciwnie mogliśmy ich ocenić po jednym meczu w superpucharze Cypru w którym de facto również siedzieli na przeciwniku i mieli mnóstwo okazji a wykorzystali przez słabą skuteczność jedną. Byliśmy od nich słabsi w każdym elemencie rzemiosła. W Krakowie też przecież prowadzili grę jednak zbytnio się nie odsłaniając, wydawało się że kontrolują spotkanie. My z kolei grając w kraju nie potrafimy narzucić swojej gry takiemu Widzewowi i rozpaczliwie wybijamy ich ataki. Jeszcze nie ten poziom panie i panowie.
Ostatnio edytowane przez iiYama : 24.08.2011 o godz. 07:21.
![]()
Ave
Wisła |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
#6555
|
Porażkę przełknąłem łatwiej niż z PAO. byliśmy po prostu gorsi i nie zasłużylismy na awans.
Ostatnio edytowane przez PANDEM0NIUM : 24.08.2011 o godz. 07:10.
|
|
|
|
Member
Od: 07.2011
Skąd: London/Kraków
Offline |
#6556
|
|
Zagrali tak jak im APOEL pozwolił. Osobiście uważam że gorycz porażki byłby mniejsza, gdyby przegrali nawet wyżej, ale po ładnej dla oka, otwartej grze, zamiast obronie Częstochowy (a może właśnie wtedy by nie przegrali?). Ogromnie szkoda tych pieniędzy, które mogli zarobic dla klubu.
Teraz czeka nas przygoda w LE, ale moim zdaniem powinien byc to tylko dodatek, a głównym celem powinno byc obronienie tytułu Mistrza Polski. Na koniec krótki apel: Trenerze, piłkarze brac się w garsc i pokazac ze macie jaja w meczu z Lechią! |
|
|
|
Junior Member
Od: 02.2006
Offline |
#6557
|
|
Ja jeszcze dołożę swoje trzy grosze, na wypadek gdyby poprzednich kilka stron było za mało:
Podczas meczu z PAO cały czas miałem nadzieję, widziałem światełko w tunelu i wierzyłem w to, że Wisła ma szansę awansować. To, co mnie najbardziej bolało we wczorajszym meczu to fakt, że nawet po strzeleniu bramki na 2:1 miałem świadomość, że zaraz padnie kolejna, tyle że... dla APOELu. Zostaliśmy rozjechani piłkarsko i było widać, że przeciwnik jest o dwie klasy lepszy. Jedyną szansą było zabieganie i zajechanie ich, ale ciężko o tym mówić, jeśli nasza drużyna przebiega 10% odległości na boisku mniej. Najważniejsza statystyka meczowa? (z pamięci) 82% celnych podań APOELu wobec 67% Wisły. To jest kosmiczna różnica i było ją widać na boisku. Każdy, kto wini Pareikę, według mnie nie zna sięna piłce - owszem, zawalił przy pierwszej bramce, ale przy takim oblężeniu Częstochowy jakie nam urządził APOEL - każdy bramkarz w końcu popełnia błąd. Problemem nie jest Pareiko tylko linia defensywna, która kompletnie nie radziła sobie z przeciwnikami. Według mnie szkoda, że Iliew nie grał od początku meczu. Zastanawiam się, czy Maaskant nie widzi, że to jedyny zawodnik w tej drużynie, który potrafi grać szybszą piłkę z Meliksonem? (Małecki nie potrafi, asysta z Litexem była całkowicie przypadkowa, ślepemu raz na 10 też by wyszło). Bez Iliewa Melikson musi kiwać po trzech zawodników, co dobrze sprawdza się w polskiej lidze ale nie ma absolutnie żadnych szans powodzenia w eliminacjach LM czy w LE. Jak dla mnie, Iwica to jeden z niewielu zawodników w polskiej lidze którzy grają z podniesioną głową i widzą co się dzieje naokoło, sadzanie tego gościa na ławce w najważniejszym meczu dekady to samobójstwo. I jeszcze kilka słów na temat naszego systemu gry z dwoma defensywnymi pomocnikami. Czy tylko ja mam takie wrażenie, że nasza gra defensywna opiera się na dwóch rzeźnikach, biegających pomiędzy trzema albo czterema zawodnikami ofensywnymi przeciwnika? Doceniając walory Wilka i Sobolewskiego, wydaje mi się, że to dobrze działa na naszym podwórku, ale w sytuacji, w której gramy z bardziej wymagającym przeciwnikiem - są bezlitośnie rozklepywani.
Ostatnio edytowane przez Pirate : 24.08.2011 o godz. 07:11.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#6558
|
|
Można tu pisać wiele rzeczy ale nie oszukujmy się w całym meczu stworzyć sobie tylko jedną sytuację?
No chyba nie gralismy z Barcą czy MU? Nie wierze że usrali sie przed Apoelem albo co najgorsze jesteśmy już nawet w czarnej dupie hej za Apoelem? ![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Junior Member
Od: 06.2009
Offline |
#6559
|
|
Cytat:
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
#6560
|
Wielu z Was pisze tutaj, żeby podejść do sprawy cierpliwie, wszak Wisła jest w fazie budowy. Ja generalnie się z tym zgadzam, tyle, że mam obawy co do materiałów budowlanych oraz kierownika budowy. Pisałem o tym jakiś czas temu, że na rocznych wypożyczeniach 30-kilkulatków drużyny się nie zbuduje. Jak ktoś się chce bawić w piłkę nożną, to niestety, musi mieć do tego odpowiednie fundusze. Za chwilę kilku odejdzie, bo albo ktoś ich kupi, alby my nie podpiszemy kontraktu i zabawa zaczyna się od nowa. I o jakim zgraniu drużyny tu mowa? Kiedy? Poza tym, żeby bawić się w tak kosztowne hobby jak piłka, to trzeba mieć kasę. Bo najpierw się wkłada, a potem wyciąga. Zresztą nie tylko w biznesie. Liczenie na to, że zmontujemy na kolanie i za pół darno ekipę, która jakimś cudem awansuje do LM i z tego będzie kasa, jest według mnie głupie i krótkowzroczne. Jak nie ma kasy, to nie pompować balonika i koniec. Następna sprawa to jakość transferów. Pozytywnie można ocenić Maora i Sergieja. A reszta? Solidni zawodnicy na polską ligę i nic więcej. Jeśli chcemy bić się w przyszłym roku o LM, trzeba znowu wymienić pół składu. I zabawa zaczyna się od początku - kiedy czas na zgranie drużyny? Niestety, ponad połowa tego forum ma różowe klapki na oczach zarówno jeśli chodzi o piłkarzy, jak i sztab szkoleniowy i zarząd. ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2003
Skąd: Mazury- tu też są Wiślacy
Offline |
#6561
|
|
Według mnie dali,ale z takimi zawodnikami jak Małecki czy Diaz Europy nie podbijemy.
![]()
Tylko Wisła!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#6562
|
|
Według mnie dużą winę za porażkę ponosić nasz trener i jego ciągłe granie w defensywie. Ja nie wiem na co on liczył, że przez 90 minut będziemy się bronić i się uda ? My jesteśmy analfabetami w tworzeniu akcji ofensywnych, niestety taka jest brutalna prawda.
Boli to, że graliśmy z jakimś Apoelem a różnica była jakbyśmy grali z Barceloną. Jaliens, Lamey i inni to są jak widać kiepscy zawodnicy na tle średniego europejskiego klubu. Przykro.... |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Offline |
#6563
|
|
http://www.meczyki.pl/skroty/10472/apoel_wisla_31.html
Ładnie Czarek uciszyl Kowalczyka. Jakby Mały w 1:52 przewrócił sie zawodnik apoelu mógłby dostać czerwona kartkę. Pytanie za 100 punktow co Mały robił po bramce? ![]()
TYLKO WISŁA!
|
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2011
Skąd: Kraków
Offline |
#6564
|
|
Nie wiem co mam napisać, żal było na to patrzeć. Czekamy na losowanie do piątku...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#6565
|
|
Grupa LE: Panathinaikos, Brugge, Lazio i wyrównujemy rachunki.
Bracia wiem, że jest wam cieżko, mega wnerwienie, łzy, rozpacz.. jednak nie możemy się teraz poddać. Dla mnie osobiście kluczowe będą mecze Wisły w LE, napykanie w niej pkt by za rok być rozstawionym w każdej z rund ( tak jak to mógł mieć teraz Lech). Największym pechem był fakt, że rewanż przyszło nam grać tam. Gdyby było odwrotnie kto wie, a nóż byśmy przeszli dalej. Skupiamy się na historycznym dla Wisły awansie do LE i meczach w tamtejszej fazie. Teraz trzymajmy kciuki by można było być losowanym z III koszyka. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Wadowice 100% Wisła
Offline |
#6566
|
|
A ja mam pytanie odnośnie tego cytatu- Słowa Roberta Maaskanta
"Dzisiaj ci, którzy siedzieli na ławce rezerwowych APOEl-u pokazali, jak bardzo nie szanują przeciwnika, mówiąc rzeczy, których nie powinni, tym bardziej, że nie zrobiliśmy nic złego. To nie miało nic wspólnego z piłką nożną. Mogę zrozumieć emocje, jakie rządzą kibicami, ale nie mogę zrozumieć zachowania tych, którzy są związani z futbolem" - mówił Holender. "Nie mówię tutaj o trenerze Jovanoviciu, który przeprosił za zachowanie swoich ludzi. Nie widział, co się stało" - dodał na zakończenie. Co tam się wyprawiało na ławce APOELU? |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: IV -> XV -> NRW
Offline |
#6567
|
Może uznał że gdybyśmy grali otwartą piłkę dostalibyśmy w dupsko więcej bramek, i wcześniej? Celem w tym roku był awans do fazy grupowej i Ligi Europejskiej i granie w pucharach do zimy by zarobić trochę siana!!!! Mówił o tym prezes naszego klubu i pierwszy trener. Cel został spełniony. Jakiś czas temu pierwszy trener mówił również że jesteśmy za słabi piłkarsko na Ligę Mistrzów. Sprawdziło się. Od początku sezonu wszystkie mecze czy w lidze czy pucharach graliśmy tym samym systemem, za podwójną gardą. Łącznie z ligą. Dlaczego? By to ustawienie na Europę ćwiczyć. W klubie nie będzie nerwowych ruchów bo nakreślone cele są realizowane. Ja się zacznę niepokoić począwszy od soboty jeśli po zejściu ciśnienia związanego z Ligą Mistrzów będziemy grali dalej tak zachowawczo i nie będziemy robić postępów jak drużyna. ![]()
Ave
Wisła |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: Hiigara
Offline |
#6568
|
|
Ktos sie orientuje z ktorego koszyka bedziemy losowani w LE? Wiem ze na 100% nie moza powiedziec bo to zalezy od tego ktore druzyny awansuja w czwartek ale jakies szacunki/szanse chyba sa.
![]()
DysoN
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam
Offline |
#6569
|
|
I teraz napisze to co pisałem przed meczem z Koroną. Po co było olewanie ligi? Po co pytam się? Czy nasi wyglądali na mega wypoczetych? Maaskant postawił wszystko na jedną kartę i przegrał. Teraz mecz w sobotę w lidze i spodziewam sie porażki najwyżej remis bo tak rozbita drużyna nic nie ugra. Nie ma LM, w lidze robi się strata do lidera, styl gry nie pozwala nam zdominowac nawet słabej polskiej druzyny. Niech nad tym wszystkich zastanowi się Maaskant.
Nie płakałem po wczorajszym meczu bo po tym co zobaczyłem nie mam na tyle tupetu by mówic że brakło nam szczęścia. Szczęscia to by braklo Apoelowi gdyby odpadli. Parę lat temu my jechaliśmy tak z cypryjczykami. Dziś oni z nami jadą niemiłosiernie. Niech każdy sie zastanowi czy idziemy w dobrym kierunku... |
|
|
|
Junior Member
Od: 05.2011
Skąd: Kraków
Offline |
#6570
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|