The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Wyświetl wyniki ankiety: Dziś zagłosowałbym na:
Platforma Obywatelska 68 10,66%
Prawo i Sprawiedliwość 159 24,92%
Twój Ruch 9 1,41%
Polskie Stronnictwo Ludowe 6 0,94%
Sojusz Lewicy Demokratycznej 17 2,66%
Solidarna Polska 4 0,63%
Polska Razem 37 5,80%
Kongres Nowej Prawicy 165 25,86%
Ruch Narodowy 97 15,20%
Dziękuje nie głosuje! 76 11,91%
Głosujących: 638. Nie możesz głosować w tej ankiecie

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13171
Stary 09.07.2011, 11:13
Pismaki jak zwykle szukają sensacji

Po pierwsze nikt do niczego zobligowanym być nie może , bo jest to rezolucja nie-legislacyjna.
Po drugie w samym tekście nie ma żadnych zwrotów zobowiązujących czy nakazujących. Sprawozdawca proponuje by flaga Unii wisiała podczas najważniejszych wydarzeń sportowych i sugeruje by ta flaga znajdywała się również na trykotach sportowców.Nie ma tam również żadnej wzmianki o tym by miało by to się odbyć kosztem emblematów/flag/herbów państw członkowskich.

Jeżeli chodzi zaś o sam pomysł , to o ile umieszczenie tejże flagi na koszulkach sportowców zamiast emblematów narodowych jest głupie , o tyle pomysł aby flaga Unii powiewała obok flag państw członkowskich podczas najważniejszych imprez sportowych na kontynencie(np IO , ME , MŚ) nie jest jak dla mnie w żadnym wypadku skrajny.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 09.07.2011 o godz. 11:23.
hassarol
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13172
Stary 09.07.2011, 11:18
Unijna flaga zamiast białego orła na piersiach polskich piłkarzy?

Parlament Europejski chce zmusić reprezentantów krajów członkowskich, by na piersiach zamiast godła swojego kraju nosili emblemat UE. - To skandal! - oburzają się brytyjscy konserwatyści

Na taki pomysł wpadł hiszpański europoseł, członek Europejskiej Partii Ludowej (PPE) Santiago Fisas Ayxela. Polityk opracował raport "Europejski wymiar sportu", w którym przekonuje, że najlepszym sposobem na promocję Unii Europejskiej są zawody sportowe, a w szczególności mecze piłkarskie. Według niego sportowcy powinni nosić na swych strojach flagę UE zamiast barw narodowych.

Unijna flaga powinna również powiewać na olimpiadach odbywających się w krajach należących do Wspólnoty. Powinna zastąpić flagi uczestniczących w zawodach krajów Unii. Komisja Kultury i Sportu PE już poparła pomysł Ayxeli. W przyszłym tygodniu raport będzie przedmiotem debaty na sesji plenarnej w Brukseli. Jeśli europosłowie go poprą, komisja będzie mogła opracować odpowiednią propozycję prawną.

Narzucenie takich przepisów jest możliwe, bo traktat lizboński dał KE możliwość wpływania na sport na Starym Kontynencie. Dzięki traktatowi Bruksela może "wspierać, koordynować i uzupełniać działania państw członkowskich w tej dziedzinie". Brytyjscy konserwatyści, którzy nie tylko kochają sport, ale również niezależność od eurokratów, są oburzeni.

- Co Unię obchodzi, co nasi sportowcy noszą na swoich strojach? Sport odgrywa szczególną rolę w Wielkiej Brytanii, a nasza piłkarska reprezentacja stanowi część naszej tożsamości narodowej. Unia nie będzie się promowała przy pomocy naszych sportowców i narzucała nam sztucznej europejskiej tożsamości - grzmiała europosłanka torysów Emma McClarkin.

Według niej jest "absolutnie nie do pomyślenia", by członkowie drużyn rugby czy krykieta, tradycyjnych sportów Wspólnoty Brytyjskiej, chodzili z flagą unijną na piersi. - To kompletne szaleństwo. Będziemy się temu stanowczo sprzeciwiać - zapowiedziała. Komisja Europejska broni jednak propozycji Ayxela. - Rozumiemy oczywiście, że sport odgrywa ważną rolę w tworzeniu poczucia narodowej przynależności. Właśnie dlatego uważamy, że przypomnienie o zjednoczonej Europie jest przy tej okazji tak ważne - podkreśliła unijna komisarz ds. kultury Androulla Vassiliou.

Kwestia przymusowej promocji Unii podczas zawodów sportowych to niejedyna rzecz, która drażni Brytyjczyków. Jak donosi brytyjski tabloid "Express", Bruksela nałożyła 63 tys. euro kary na Uniwersytet w Northampton za to, że nie wywiesił unijnej flagi, mimo że Bruksela współfinansuje remont jednego z budynków na terenie uczelni.

Każda instytucja, która otrzymała ponad 500 tys. euro z funduszu regionalnego UE, ma obowiązek wywieszenia flagi bądź zareklamowania Unii w broszurach i na swej stronie internetowej. Uniwersytet w Northampton to niejedyna brytyjska instytucja, na którą z tego powodu spadły dodatkowe koszty. Podobne kary otrzymało osiem innych publicznych instytucji, od rad miasta po zarządy transportu miejskiego.

Niektóre za to, że nie wywiesiły flagi, inne za to, że zapomniały wspomnieć o UE w radiowej reklamie. - Ci eurokraci o dyktatorskich zapędach powinni się zająć czymś innym niż własnym ego i przestać używać pieniędzy brytyjskich podatników do żenującej autopromocji - powiedział poseł torysów z Northampton Michael Ellis.

Komisja zaprzecza zarzutom. - Nikogo do niczego nie zmuszamy. Ale kiedy dajemy komuś pieniądze, to chcielibyśmy, by o tym wspomniał - powiedział rzecznik KE Ton van Lierop.
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13173
Stary 09.07.2011, 11:22
Przecież wspomniałem , że pismaki szukają sensacji.
Ty wkleiłeś artykuł prasowy , ja poszukałem u źródła
Jakbym miał się sugerować ,,wiedzą'' prasową , to bym zapewne stadion omijał szerokim łukiem.
Na szczęście tak nie jest.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 09.07.2011 o godz. 11:24.
hassarol
Junior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13174
Stary 09.07.2011, 11:24
To poproszę o źródło ;-)
Mareq
Senior Member
 
 
Od: 04.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13175
Stary 09.07.2011, 11:39
http://www.europarl.europa.eu/sides/...EN&language=EN

Rezolucja porusza kilka kwestii , natomiast zapis wokół którego rozkręciła się cała ta ,,aferka'' i zarazem jedyne w tekście odwołanie do flagi Unii , znajduje się w pkt 26.
Tekst jest po francusku , ale jeżeli ktoś nie włada językiem żab , to google translator bardzo ładnie tłumaczy

Tak jak już wspominałem jest to rezolucja nie-legislacyjna tj nie tworzy prawa unijnego i nie zobowiązuje prawnie nikogo do niczego. Ma wymiar polityczny.

Jeżeli już jesteśmy w temacie.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kto-z...wiadomosc.html

Artykuł odnośnie medialnej ,,rzeczywistości'' , kiedy to ostatnimi dniami próbowano nam sprzedać ,,przekaz dnia'' , że rzekomo jesteśmy wyjątkiem w Unii jeżeli chodzi o krytykę poruszającą kwestie wewnątrzkrajowe na plenum międzynarodowym.
Ostatnio edytowane przez Mareq : 09.07.2011 o godz. 11:42.
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13176
Stary 09.07.2011, 16:17
1. Myślę że wspomniana trójka (a w zasadzie mówimy tylko o Jasińskim) oprócz związania się z partią antykomunistyczną (czyli jednak antykomunistyczną ) zrobiła trochę więcej. Pytanie jest ile Twoim zdaniem należy zrobić aby zmyć "plamę komunizmu".
2. Nie wiem jak bardzo uszczupliły by się kadry (ale znając trochę to środowisko wydaje mi sie że naprawde niewiele) ale sądzę że jest różnica pomiędzy człowiekiem który kiedyś z jakichś powodów był szeregowym członkiem PZPR a kimś kto byl etatowym członkiem aparatu represji i ogłupiania (SB, aparat partyjny, nomenklatura).
3. Działalność terrorystyczną Piłsudzkiego można porównać do działalności terrorystycznej bolszwików tylko w okresie 1904-1907. I trzeba stwierdzic że była ona bardziej brutalna. Terror bolszewicki to nie terroryzm tylko sposób rządzenia państwem (jak się zresztą okazało skuteczny).
4. Jeśli sądzisz że zabicie Jaruzelskiego czy Kiszczaka zmieniło by cokolwiek w historii Polski po 1989 to chyba zupełnie nie rozumiesz tego co się stało.
5. A kto Ci wmawiał że w Polsce dokonał się przewrót[/QUOTE]

Przypomnienie przeze mnie faktów z życia trzech panów związanych z PiSem było moją bezpośrednią reakcją na słowa Drozda, "komuniści to wszędzie tylko nie w PiS". Nie jestem żadnym sędzią, który ustala ile trzeba zrobić aby zmyć "plamę komunizmu" ale uważam, że od partii, która działa pod sztandarem odnowy moralnej i dekomunizacji można wymagać więcej. Zdumiewa mnie czemu niektórzy zachowują się jak pretorianie partii politycznych i są ich tak żarliwymi obrońcami, że nie przyjmą o nich nawet jednego złego słowa. Na moje przypomnienie faktu współpracy Ziobry z Kryże, Drozd odpowiada "mam Ci przypomnieć kto doradzał Komorowskiemu?". Oczywiście wiem kto doradzał, tylko jakie to ma znaczenie w kontekście dyskusji o panach z PiSu i z otoczenia PiSu? Napisałem o PiSie, a nie o PO. Rządom PO należy się jedna druzgocąca recenzja gdyż są skrajnie szkodliwe dla Polski, smuci tylko niesłabnące (albo nieznacznie słabnące) dla nich poparcie. Wiem, że sondaże nie są do końca rzetelne ale i tak miliony Polaków są w stanie na PO zagłosować (od razu nasuwa się cytat z Berlusconiego, który bardzo dosadnie określił ludzi gotowych głosować przeciwko własnym interesom ale nie będę go przytaczał, bo zaraz ktoś odpowie, że obrażam całe "miliony"). Doskonale sobie zdaję sprawę, że likwidacja komunistycznej "elity', o której pisałem sama w sobie nic by w Polsce nie zmieniła. Uważam po prostu, że sprawiedliwie byłoby gdyby ci ludzie dyndali na sznurze, a nie doradzali prezydentowi i pobierali świadczenia od państwa. W spór o Piłsudskiego nie chcę już wchodzić, dziwi mnie tylko taki typowo "endecki' zarzut "Piłsudski- terrorysta" wysuwany przez zwolennika PiS. Przepraszam, że rozwlekam tę polemikę, gdy dyskusja na forum poszła w inną stronę ale nie chciałem się dać "wypunktować".
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13177
Stary 09.07.2011, 16:53
A dlaczego w kontekście komuchów w szeregach mamy dyskutować tylko o PiSie? Bo komuch w PiS to ewenement a w kadej innej partii to standard. Dlaczego napisałeś o PiSie a nie o PO? Przeciez PiS nie rządzi, co sie tak PiSem interesujesz? Co to znaczy "Wiem, że sondaże nie są do końca rzetelne ale i tak miliony Polaków są w stanie na PO zagłosować" ? Skąd wiesz? co znaczy "i tak"? Masz Polaków za debili?

"Doskonale sobie zdaję sprawę, że likwidacja komunistycznej "elity', o której pisałem sama w sobie nic by w Polsce nie zmieniła." A niby dlaczego? Tu nie chodzi o Jaruzelskiego i Kiszczaka. Skoro teraz bez komuszych koneksji nie załatwisz nic albo wydasz majątek na łapówy.

Może powinieneś sie zastanowić dlaczego medialny obraz rządów PO jest skrajnie różny od rzeczywistego. Komu zależy żeby czasem PiS nie wrócił do rządzenia. Wtedy inaczej podejdziesz do sondaży które są przecież dziecinnie proste do ustawienia. Wiesz że 80% ludzi do których dzwonią nie wyraża zgody na udział w sondażu? Co za problem wymyślić sondaż i później podkręcić pod niego wyniki wyborów? Jak by kto się rzucał to się powie że przecież sondaże też taki wynik przewidywały.
Hej Nasz TS !!
Karamazow
Senior Member
 
 
Od: 05.2011
Skąd: Newski Prospekt

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13178
Stary 09.07.2011, 17:02
hassarol napisał(a):Wyświetl post
Jeśli krytykujesz Unię tzn, że jesteś neofaszystą, latasz w brunatnej koszuli po mieście i gonisz żydów i gejów i jesteś z młodzieży wszechpolskiej.
Zapomniałeś dodać, że osoba krytykująca unię socjalistycznych republik europejskich działa na szkodę własnego narodu, bo w końcu od 1 maja 2004 roku świat stał się dla nas piękniejszy. Nie mogę pojąć jak można wychwalać pis, skoro ta partia opowiedziała się za przystąpieniem Polski do eurokołchozu, skoro część partii głosowała za traktatem lizbońskim a prezydent wywodzący się z tej partii ten traktat podpisał. To jest zdrada. Kaczyńskiego i jego partie można traktować jako mniejsze zło, ale nic ponadto. Jednym z moich marzeń jest to, że kiedyś ktoś odpowiedzialny przejmie władze i rozliczy naszych rządzących(czyli ześle do roboty w kamieniołomach) po 1989 roku.
...And Justice For All
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13179
Stary 09.07.2011, 19:03
Drozd napisał(a):Wyświetl post
A dlaczego w kontekście komuchów w szeregach mamy dyskutować tylko o PiSie? Bo komuch w PiS to ewenement a w kadej innej partii to standard. Dlaczego napisałeś o PiSie a nie o PO? Przeciez PiS nie rządzi, co sie tak PiSem interesujesz? Co to znaczy "Wiem, że sondaże nie są do końca rzetelne ale i tak miliony Polaków są w stanie na PO zagłosować" ? Skąd wiesz? co znaczy "i tak"? Masz Polaków za debili?

"Doskonale sobie zdaję sprawę, że likwidacja komunistycznej "elity', o której pisałem sama w sobie nic by w Polsce nie zmieniła." A niby dlaczego? Tu nie chodzi o Jaruzelskiego i Kiszczaka. Skoro teraz bez komuszych koneksji nie załatwisz nic albo wydasz majątek na łapówy.

Może powinieneś sie zastanowić dlaczego medialny obraz rządów PO jest skrajnie różny od rzeczywistego. Komu zależy żeby czasem PiS nie wrócił do rządzenia. Wtedy inaczej podejdziesz do sondaży które są przecież dziecinnie proste do ustawienia. Wiesz że 80% ludzi do których dzwonią nie wyraża zgody na udział w sondażu? Co za problem wymyślić sondaż i później podkręcić pod niego wyniki wyborów? Jak by kto się rzucał to się powie że przecież sondaże też taki wynik przewidywały.
Nie uważam, że w kontekście komuchów mamy rozmawiać tylko o PiS ale kiedy poruszyłem temat PiS Twoja odpowiedź brzmiała mniej więcej "a Komorowskiemu doradzał Jaruzelski, a PO, PSL, SLD to banda czerwona jak dupa pawiana". Wszystko prawda ale Twoja wypowiedź obrazuje jak odbijasz piłeczkę i trochę trudno Ci przyjąć, że partia Kaczyńskiego nie jest wcale nieskazitelna. Co do tego czy Polacy są debilami to uważam, że jeżeli partia, która podnosi podatki, za której rządów rośnie inflacja, infrastruktura jak leżała tak leży, bezrobocie poza sezonowymi spadkami wciąż jest wysokie, nie zyskujemy nic w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego,odbierana jest wolność słowa, tworzony jest grunt pod pedalskie małżeństwa, taka partia ma wciąż wysokie poparcie- to określenie "debile" samo ciśnie się na usta. Jeżeli sondaże w ogóle nie oddają rzeczywistości to oznaczałoby, że albo: a) ludzie rezygnują z własnych poglądów i głosują za sondażami (więc tym bardziej są debilami) albo b) wybory są fałszowane (a jeżeli tak jest to wypada czekać na dzień, w którym jak pisał Mosdorf: "kula z pistoletu, a nie kartka do głosowania zdecyduje" i mieć nadzieję, że celniej będą strzelać patrioci). Jeśli chodzi o likwidację "elit" komunistycznych to nie wiem czy doczytałeś mój post ale ja jestem jak najbardziej za, tyle że Wiślak68 mi zarzucił, że chodzi mi tylko o zabijanie, a nie o faktyczne przemiany w Polsce, więc mu odpowiedziałem. Fakt, że ludzie stojący za największymi mediami nie chcą powrotu PiSu jest oczywisty, wystarczy prześledzić początek dzisiejszych "Faktów" (pierwsza wiadomość: awantura wewnętrzna w PiSie, despota Jarosław przywraca porządek, a PiSowi i tak spada poparcie). Jeżeli jednak duża część Polaków to kupuje to po raz kolejny ciśnie się na usta słowo "debile". Nie miałem na celu atakować Ciebie personalnie, dziwie się jedynie, że bronisz honoru partii, którą popierasz jak niepodległości, a pierwszym argumentem jest dość dziecinne "a tamci są jeszcze gorsi".
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13180
Stary 10.07.2011, 00:24
krzykacz napisał(a):Wyświetl post
Przypomnienie przeze mnie faktów z życia trzech panów związanych z PiSem było moją bezpośrednią reakcją na słowa Drozda, "komuniści to wszędzie tylko nie w PiS". Nie jestem żadnym sędzią, który ustala ile trzeba zrobić aby zmyć "plamę komunizmu" ale uważam, że od partii, która działa pod sztandarem odnowy moralnej i dekomunizacji można wymagać więcej. Zdumiewa mnie czemu niektórzy zachowują się jak pretorianie partii politycznych i są ich tak żarliwymi obrońcami, że nie przyjmą o nich nawet jednego złego słowa. Na moje przypomnienie faktu współpracy Ziobry z Kryże, Drozd odpowiada "mam Ci przypomnieć kto doradzał Komorowskiemu?". Oczywiście wiem kto doradzał, tylko jakie to ma znaczenie w kontekście dyskusji o panach z PiSu i z otoczenia PiSu? Napisałem o PiSie, a nie o PO. Rządom PO należy się jedna druzgocąca recenzja gdyż są skrajnie szkodliwe dla Polski, smuci tylko niesłabnące (albo nieznacznie słabnące) dla nich poparcie. Wiem, że sondaże nie są do końca rzetelne ale i tak miliony Polaków są w stanie na PO zagłosować (od razu nasuwa się cytat z Berlusconiego, który bardzo dosadnie określił ludzi gotowych głosować przeciwko własnym interesom ale nie będę go przytaczał, bo zaraz ktoś odpowie, że obrażam całe "miliony"). Doskonale sobie zdaję sprawę, że likwidacja komunistycznej "elity', o której pisałem sama w sobie nic by w Polsce nie zmieniła. Uważam po prostu, że sprawiedliwie byłoby gdyby ci ludzie dyndali na sznurze, a nie doradzali prezydentowi i pobierali świadczenia od państwa. W spór o Piłsudskiego nie chcę już wchodzić, dziwi mnie tylko taki typowo "endecki' zarzut "Piłsudski- terrorysta" wysuwany przez zwolennika PiS. Przepraszam, że rozwlekam tę polemikę, gdy dyskusja na forum poszła w inną stronę ale nie chciałem się dać "wypunktować".
1. "...że od partii, która działa pod sztandarem odnowy moralnej i dekomunizacji można wymagać więcej". Więcej czyli ile? Kryże nie jest członkim PiS (przynajmniej z tego co mi wiadomo), Bender komunistą nigdy nie był (a w komuszym Sejmie był na prośbę prymasa) a Jasiński był szeregowym członkiem PZPR (jak dwa miliony innych Polaków). Każdy z nich (na miarę swoich mozliwości) zwalczał w późniejszym okresie tą cholerną post-komunistyczną oligarchię która zatruwa nasz kraj. Pomijając fakt że wspomniane przez Ciebie przykłady są moim zdaniem zupełnie nie trafione chciałbym się dowiedzieć czy naprawdę uważasz że usunięcie Jasińskiego (bo o ile mi wiadomo tylko on jest w PiS) z partii zwiększyło by jej mobilność w kontekście zadań które przed sobą stawia? Myślisz że to on jest jej największym problemem?
2.Oczywiście że można robić z siebie ostatniego sprawiedliwego i delektować się swoją "obiektywnością" w przeciwieństwie do "niektórych którzy zachowują się jak pretorianie partii politycznych i są ich tak żarliwymi obrońcami, że nie przyjmą o nich nawet jednego złego słowa". Pewnie że przyjmą. Tylko jaki ma sens uporczywe powtarzanie argumentów o "drzazdze w oku PiS" (choć tak jak napisałem wcześniej, osobiście uważam podane przez Ciebie przykłady za kompletnie chybione) jeśli "belka w oku" powoduje że na chwilę obecną coraz bardziej zbliżamy sie do jakiejś republiki bananowej. Czy faktycznie uważasz że świadomość tego że PiS nie jest doskonały (bo oczywiście nie jest) osłodzi Ci tę degrengoladę w którą popadamy? Prawda jest taka że na chwile obecną jedyną szansą (aczkolwiek zgadzam się że coraz mniejszą) aby powstrzymać ten upadek jest własnie PiS. Pomimo tego że daleko mu do doskonałości.
3. "Uważam po prostu, że sprawiedliwie byłoby gdyby ci ludzie dyndali na sznurze, a nie doradzali prezydentowi i pobierali świadczenia od państwa." Dwie sprawy: Po pierwsze wyroki (uczciwe) dla "komunistycznej elity" były by jak najbardziej sprawiedliwe. Tyle że takie wyroki wydaje się na poprzedniej "elicie" wtedy gdy w kraju mamy do czynienia z rewolucją. My rewolucji nie mieliśmy (raczej sprytny podział władzy) a co z tym idzie trudno oczekiwać "dyndania na sznurze". I moim zdaniem (aczkolwiek jest to temat na zupełnie inną dyskusję) biorąc pod uwagę nasze położenie geopolityczne chyba dobrze że tej rewolucji nie było. Płacimy za to obecnie bardzo dużą (ze względu na błędy polityków powiedziałbym nawet że za dużą) cenę ale per saldo chyba i tak wychodzimy na plus. Po drugie fakt doradzania prezydentowi czy płacenia świadczeń trudno uzasadnić "rozsądkiem politycznym" tudzież "dobrem kraju". Akurat te fakty są bardzo dobrym przykładem oportunizmu i lokajstwa osób będących obecnie u władzy.
4. Bynajmniej nie uważam się za "endeka". Podobne zarzuty (i znacznie gorsze również) były stawiane Piłsudzkiemu z różnych stron (również przez osoby z jego własnego obozu). Również nie chciałbym skupiać się akurat na tym wątku dyskusji. myślę ze warto chyba jednak dodać że utożsamianie PiS akurat z nurtem piłsudczykowskim jest dużym uproszczeniem (choć sam JK bardzo często podkreśla akurat jego zasługi). Są tam również bardzo mocne środowiska utożsamiające się również z myśla narodową (choćby wspomniany Bender).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 10.07.2011 o godz. 00:52.
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13181
Stary 10.07.2011, 12:01
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
1. "...że od partii, która działa pod sztandarem odnowy moralnej i dekomunizacji można wymagać więcej". Więcej czyli ile? Kryże nie jest członkim PiS (przynajmniej z tego co mi wiadomo), Bender komunistą nigdy nie był (a w komuszym Sejmie był na prośbę prymasa) a Jasiński był szeregowym członkiem PZPR (jak dwa miliony innych Polaków). Każdy z nich (na miarę swoich mozliwości) zwalczał w późniejszym okresie tą cholerną post-komunistyczną oligarchię która zatruwa nasz kraj. Pomijając fakt że wspomniane przez Ciebie przykłady są moim zdaniem zupełnie nie trafione chciałbym się dowiedzieć czy naprawdę uważasz że usunięcie Jasińskiego (bo o ile mi wiadomo tylko on jest w PiS) z partii zwiększyło by jej mobilność w kontekście zadań które przed sobą stawia? Myślisz że to on jest jej największym problemem?
2.Oczywiście że można robić z siebie ostatniego sprawiedliwego i delektować się swoją "obiektywnością" w przeciwieństwie do "niektórych którzy zachowują się jak pretorianie partii politycznych i są ich tak żarliwymi obrońcami, że nie przyjmą o nich nawet jednego złego słowa". Pewnie że przyjmą. Tylko jaki ma sens uporczywe powtarzanie argumentów o "drzazdze w oku PiS" (choć tak jak napisałem wcześniej, osobiście uważam podane przez Ciebie przykłady za kompletnie chybione) jeśli "belka w oku" powoduje że na chwilę obecną coraz bardziej zbliżamy sie do jakiejś republiki bananowej. Czy faktycznie uważasz że świadomość tego że PiS nie jest doskonały (bo oczywiście nie jest) osłodzi Ci tę degrengoladę w którą popadamy? Prawda jest taka że na chwile obecną jedyną szansą (aczkolwiek zgadzam się że coraz mniejszą) aby powstrzymać ten upadek jest własnie PiS. Pomimo tego że daleko mu do doskonałości.
3. "Uważam po prostu, że sprawiedliwie byłoby gdyby ci ludzie dyndali na sznurze, a nie doradzali prezydentowi i pobierali świadczenia od państwa." Dwie sprawy: Po pierwsze wyroki (uczciwe) dla "komunistycznej elity" były by jak najbardziej sprawiedliwe. Tyle że takie wyroki wydaje się na poprzedniej "elicie" wtedy gdy w kraju mamy do czynienia z rewolucją. My rewolucji nie mieliśmy (raczej sprytny podział władzy) a co z tym idzie trudno oczekiwać "dyndania na sznurze". I moim zdaniem (aczkolwiek jest to temat na zupełnie inną dyskusję) biorąc pod uwagę nasze położenie geopolityczne chyba dobrze że tej rewolucji nie było. Płacimy za to obecnie bardzo dużą (ze względu na błędy polityków powiedziałbym nawet że za dużą) cenę ale per saldo chyba i tak wychodzimy na plus. Po drugie fakt doradzania prezydentowi czy płacenia świadczeń trudno uzasadnić "rozsądkiem politycznym" tudzież "dobrem kraju". Akurat te fakty są bardzo dobrym przykładem oportunizmu i lokajstwa osób będących obecnie u władzy.
4. Bynajmniej nie uważam się za "endeka". Podobne zarzuty (i znacznie gorsze również) były stawiane Piłsudzkiemu z różnych stron (również przez osoby z jego własnego obozu). Również nie chciałbym skupiać się akurat na tym wątku dyskusji. myślę ze warto chyba jednak dodać że utożsamianie PiS akurat z nurtem piłsudczykowskim jest dużym uproszczeniem (choć sam JK bardzo często podkreśla akurat jego zasługi). Są tam również bardzo mocne środowiska utożsamiające się również z myśla narodową (choćby wspomniany Bender).
1. Więcej tzn. znalezienia sobie innych kadr i nie otaczania się ludźmi z taką przeszłością (ważniejsza jest mobilność czy moralność?) a jeżeli już to niech oni przynajmniej staną w prawdzie o sobie i przeproszą (a o takim fakcie nie słyszałem, chyba że złośliwe media go przemilczały co jest jakoś prawdopodobne). Poza tym co to za argument, że 2 miliony Polaków były w PZPR? To 2 miliony się sprzedały i tyle. Niestety parszywa natura demokracji jest taka, że dzisiaj mają formalnie takie same prawa jak ci, którzy nigdy w partii nie byli. To, że Bender był w Sejmie na prośbę prymasa? Prymas też święty nie był (jeśli dobrze kojarzę chronologię mówimy o Glempie). Kapłani o jednoznacznej postawie tacy jak Popiełuszko wcale nie mieli wsparcia ze strony instytucjonalnego Kościoła. Bender nigdy nie był komunistą ale w sensie dogmatycznym, marksistowskim to niewielu było w Polsce komunistów z krwi i kości, byli za to ludzie o różnych światopoglądach, którzy wspierali tamten system, a dzisiaj usiłują z siebie robić bohaterów, którzy chcieli PRL reformować "od środka" i ratować resztki idei narodowej.
2. Wcale nie delektuję się swoją obiektywnością i nie mam też zamiaru kopać dołków pod PiSem, gdyż w tej chwili jest to najmniej potrzebne. Po prostu nie widzę powodu żeby milczeć na temat pewnych faktów i zarzekać się , że "komuniści wszędzie tylko nie w PiS".
3. Jasne, że w Polsce nie było rewolucji, od badaczy tamtego okresu słyszymy również dzisiaj, że nawet bardziej rewolucyjne przemiany w Rumunii były sterowane przez część tamtejszej bezpieki. Przechodzenie bezpośrednio do systemu demokratycznego w stylu zachodnim też nie sprzyjało krwawym rozliczeniom, ja twierdzę tylko, że stryczek dla Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych wysoko postawionych komunistów byłby moralnie sprawiedliwy.
4. Szczerze nie mam już siły spierać się o Piłsudskiego, a jeśli nawet miałbym go w jakimś stopniu potępić to bardziej za "lewicowe" zabarwienie jego działalności niż za sam fakt zabijania z powodów politycznych.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13182
Stary 10.07.2011, 14:24
krzykacz napisał(a):Wyświetl post
1. Więcej tzn. znalezienia sobie innych kadr i nie otaczania się ludźmi z taką przeszłością (ważniejsza jest mobilność czy moralność?) a jeżeli już to niech oni przynajmniej staną w prawdzie o sobie i przeproszą (a o takim fakcie nie słyszałem, chyba że złośliwe media go przemilczały co jest jakoś prawdopodobne). Poza tym co to za argument, że 2 miliony Polaków były w PZPR? To 2 miliony się sprzedały i tyle. Niestety parszywa natura demokracji jest taka, że dzisiaj mają formalnie takie same prawa jak ci, którzy nigdy w partii nie byli. To, że Bender był w Sejmie na prośbę prymasa? Prymas też święty nie był (jeśli dobrze kojarzę chronologię mówimy o Glempie). Kapłani o jednoznacznej postawie tacy jak Popiełuszko wcale nie mieli wsparcia ze strony instytucjonalnego Kościoła. Bender nigdy nie był komunistą ale w sensie dogmatycznym, marksistowskim to niewielu było w Polsce komunistów z krwi i kości, byli za to ludzie o różnych światopoglądach, którzy wspierali tamten system, a dzisiaj usiłują z siebie robić bohaterów, którzy chcieli PRL reformować "od środka" i ratować resztki idei narodowej.
2. Wcale nie delektuję się swoją obiektywnością i nie mam też zamiaru kopać dołków pod PiSem, gdyż w tej chwili jest to najmniej potrzebne. Po prostu nie widzę powodu żeby milczeć na temat pewnych faktów i zarzekać się , że "komuniści wszędzie tylko nie w PiS".
3. Jasne, że w Polsce nie było rewolucji, od badaczy tamtego okresu słyszymy również dzisiaj, że nawet bardziej rewolucyjne przemiany w Rumunii były sterowane przez część tamtejszej bezpieki. Przechodzenie bezpośrednio do systemu demokratycznego w stylu zachodnim też nie sprzyjało krwawym rozliczeniom, ja twierdzę tylko, że stryczek dla Jaruzelskiego, Kiszczaka i innych wysoko postawionych komunistów byłby moralnie sprawiedliwy.
4. Szczerze nie mam już siły spierać się o Piłsudskiego, a jeśli nawet miałbym go w jakimś stopniu potępić to bardziej za "lewicowe" zabarwienie jego działalności niż za sam fakt zabijania z powodów politycznych.
1. Znów wrcamy do przykładu z Sołżenicynem (dla przejrzystości ograniczmy sie tylko do niego aczkolwiek podobnych przykładów jest mnóstwo). Zgodnie z Twoim założeniem ( "znalezienia sobie innych kadr i nie otaczania się ludźmi z taką przeszłością") chłop powinien zostać spisany na straty. Tymczasem sam przyznałeś w jednym z postów że jego wkład w walkę z komunizmem był ogromny.
O ile mi wiadomo to Kryże(urzędnik, nie członek PiS) przepraszał publicznie za wyrok na Komorowskim. Jeśli chodzi natomiast o przeprosiny ze strony Bendera to widze w Twoim rozumowaniu brak konsekwencji: z jednej strony piszesz że" nawet bardziej rewolucyjne przemiany w Rumunii były sterowane przez część tamtejszej bezpieki" a z drugiej strony masz pretensję do Bendera że zaczął próbować dogadywać się z czerwonym (powtórzę: na prośbę Prymasa) zanim to samo zrobił przy okrągłym stole Michnik z Geremkiem. Naprawdę uważasz że aż taką "zdradą" była próba (inna sprawa na ile skuteczna) zrobienia tego bez akceptacji "oficjalnych opozycjonistów systemu" Wydaje mi się że z perspektywy obecnej ("odwalcie się od generała") podobna opinia brzmi bardzo naiwnie.
W tym samym kontekście odbieram Twoją krytykę Glempa. Bardzo dziwnie brzmi krytykowanie jego działań w ówczesnym okresie przy jednoczesnym przejściu do porządku dziennego nad dzisiejszą fraternalizacją byłej bezpieki z byłymi "dysydentami". Jeśli nie rozumiesz tego że prymas próbował (znowu pytanie o skuteczność tych działań) uniknąć sytuacji w której czerwony zblatował by się z różowym (dostrzegał czym to się skończy) to naprawę zostawiam to bez komentarza.
Uważam również za młodzieńczą naiwność opinię że można by ograniczyć w jakikolwiek sposób prawa dwóch milionów ludzi którzy byli kiedyś w PZPR (nie mylić z pracownikami etatowymi aparatu i bezpieczeństwa). Nawet nie chcę się do tego odnosić.
2. Dostrzegam Twoje dobre chęci ale właśnie te dołkii kopiesz (pomimo Twoich zakładam szczerych intencji).
3. No to nie ma sporu.
4. Piłsudzki był tylko przykładem. Jak rozumiem (w kontekście punktu 1) co do zasady akceptujesz sytuację że "grzech lewicowości" jest do "odpokutowania".
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 10.07.2011 o godz. 14:29.
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13183
Stary 10.07.2011, 17:33
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
1. Znów wrcamy do przykładu z Sołżenicynem (dla przejrzystości ograniczmy sie tylko do niego aczkolwiek podobnych przykładów jest mnóstwo). Zgodnie z Twoim założeniem ( "znalezienia sobie innych kadr i nie otaczania się ludźmi z taką przeszłością") chłop powinien zostać spisany na straty. Tymczasem sam przyznałeś w jednym z postów że jego wkład w walkę z komunizmem był ogromny.
O ile mi wiadomo to Kryże(urzędnik, nie członek PiS) przepraszał publicznie za wyrok na Komorowskim. Jeśli chodzi natomiast o przeprosiny ze strony Bendera to widze w Twoim rozumowaniu brak konsekwencji: z jednej strony piszesz że" nawet bardziej rewolucyjne przemiany w Rumunii były sterowane przez część tamtejszej bezpieki" a z drugiej strony masz pretensję do Bendera że zaczął próbować dogadywać się z czerwonym (powtórzę: na prośbę Prymasa) zanim to samo zrobił przy okrągłym stole Michnik z Geremkiem. Naprawdę uważasz że aż taką "zdradą" była próba (inna sprawa na ile skuteczna) zrobienia tego bez akceptacji "oficjalnych opozycjonistów systemu" Wydaje mi się że z perspektywy obecnej ("odwalcie się od generała") podobna opinia brzmi bardzo naiwnie.
W tym samym kontekście odbieram Twoją krytykę Glempa. Bardzo dziwnie brzmi krytykowanie jego działań w ówczesnym okresie przy jednoczesnym przejściu do porządku dziennego nad dzisiejszą fraternalizacją byłej bezpieki z byłymi "dysydentami". Jeśli nie rozumiesz tego że prymas próbował (znowu pytanie o skuteczność tych działań) uniknąć sytuacji w której czerwony zblatował by się z różowym (dostrzegał czym to się skończy) to naprawę zostawiam to bez komentarza.
Uważam również za młodzieńczą naiwność opinię że można by ograniczyć w jakikolwiek sposób prawa dwóch milionów ludzi którzy byli kiedyś w PZPR (nie mylić z pracownikami etatowymi aparatu i bezpieczeństwa). Nawet nie chcę się do tego odnosić.
2. Dostrzegam Twoje dobre chęci ale właśnie te dołkii kopiesz (pomimo Twoich zakładam szczerych intencji).
3. No to nie ma sporu.
4. Piłsudzki był tylko przykładem. Jak rozumiem (w kontekście punktu 1) co do zasady akceptujesz sytuację że "grzech lewicowości" jest do "odpokutowania".
Z tego co wiem Kryże tłumaczył się, że jako druga instancja tłumaczył się zmniejszył wyrok kolegium dla oskarżonych, nie wiem czy przepraszał ale wierzę na słowo. Co do Bendera to przepraszam ale on startował do sejmu w 1985 roku w wyborach zbojkotowanych przez całą opozycję, a wtedy jeszcze mimo pewnej liberalizacji w ZSRR nikt nie spodziewał się, że będzie jakiś Okrągły Stół ani, że "drogi Bronisław" z Michnikiem odegrają przy nim pierwsze skrzypce (chyba że Glemp był super przenikliwy politycznie w co wątpię). W momencie kiedy następca prymasa, który potępiał "katolickich odszczepieńców społecznych" (PAX), rok po zamordowaniu Popiełuszki zaczyna prowadzić własną moralnie niejednoznaczną politykę to wygląda to nieciekawie. Wcale nie przechodzę do porządku dziennego nad brataniem się "różowych" dysydentów z komunistami, mam tylko wątpliwości czy strona katolicko- narodowa jeżeli miała by silniejszą pozycję w 1989 roku skierowała by Polskę na właściwe tory, zwłaszcza że część tych środowisk też była "umoczona" w dziwne kontakty z władzą, a mając świadomość endeckiego dogmatyzmu niektórych z nich (prorosyjskość) to można mniemać, że nie dążyliby do wyrwania Polski spod rosyjskich wpływów. Jasne, że w warunkach demokratycznych rozliczenie dwóch milionów ludzi jest praktycznie nie możliwe ja pisałem bardziej w kategoriach moralnych ale zgoda, nie będę zaśmiecał kolejnych postów swoimi marzeniami.
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13184
Stary 10.07.2011, 18:22
krzykacz napisał(a):Wyświetl post
Co do Bendera to przepraszam ale on startował do sejmu w 1985 roku w wyborach zbojkotowanych przez całą opozycję, a wtedy jeszcze mimo pewnej liberalizacji w ZSRR nikt nie spodziewał się, że będzie jakiś Okrągły Stół ani, że "drogi Bronisław" z Michnikiem odegrają przy nim pierwsze skrzypce (chyba że Glemp był super przenikliwy politycznie w co wątpię). W momencie kiedy następca prymasa, który potępiał "katolickich odszczepieńców społecznych" (PAX), rok po zamordowaniu Popiełuszki zaczyna prowadzić własną moralnie niejednoznaczną politykę to wygląda to nieciekawie. Wcale nie przechodzę do porządku dziennego nad brataniem się "różowych" dysydentów z komunistami, mam tylko wątpliwości czy strona katolicko- narodowa jeżeli miała by silniejszą pozycję w 1989 roku skierowała by Polskę na właściwe tory, zwłaszcza że część tych środowisk też była "umoczona" w dziwne kontakty z władzą, a mając świadomość endeckiego dogmatyzmu niektórych z nich (prorosyjskość) to można mniemać, że nie dążyliby do wyrwania Polski spod rosyjskich wpływów. .
Pozwolisz że odniosę się tylko do tego wątku (mam nadzieję że jeśli chodzi o pozostałe sprawy doszliśmy do jakiegoś konsensusu).
Mam wrażenie że nie zrozumiałeś do końca mojego argumentu. Jeśli przyjmujesz że do okrągłego stołu układ z czerwonym to była "zdrada" a po tym wydarzeniu był to "polityczny kompromis" to z całym szacunkiem ale milcząco przyznajesz kurowałom monopol do decydowania co było a co nie było patriotyczne i politycznie słusznie (a to jest to o co im dokładnie chodzi). Jak daleko zajechaliśmy na tym paradygmacie widać chyba najlepiej w chwili obecnej. Powstała czerwono-różowa oligarchia "oświeconych" która była marzeniem michnikowców juz kilkadzisiąt lat temu.
I naprawdę nie trzeba było być "super przenikliwym politycznie" żeby wiedzieć co się święci jeśli weźmie sie pod uwagę polityczne korzenie michnikowszyzny, ich zagraniczne powiązania czy sposób w jaki traktowali "konkurencyjne" nurty opozycji (od czasów ROPCiO poprzez pierwszą Solidarność aż po opozycję post-solidarnościową). Powiedział bym wręcz że Glemp musiał by być wyjątkowo mało bystry żeby nie widzieć co się święci. Myślę też że w tym kontekście trzeba patrzyć na pewien dystans który Glemp miał w stosunku do np: księdza Popiełuszki (myślę że nie chodziło mu o to że ksiądz Jerzy jechał z czerwonym ale że w tej swojej walce dawał się instrumentalnie wykorzystywać michnikowcom).
Masz wątpliwości czy "strona katolicko- narodowa jeżeli miała by silniejszą pozycję w 1989 roku skierowała by Polskę na właściwe tory". Ja też. Na to pytanie nie odpowiemy dziś jednoznacznie. Tym niemniej zwróć uwagę na trzy aspekty:
1. Po pierwsze wiemy jaki efekt dało zblatowanie czerwonego z różowym. I moim zdaniem "na właściwych torach" nie jesteśmy.
2. To wcale nie musiało być tak że ewentualnym partnerem czerwonego będzie "strona katolicko-narodowa". Równie dobrze mogła to być jakaś inna opcja względnie konglomerat różnych opcji. I wtedy argument o opcji rosyjskiej w polityce zagranicznej traci na znaczeniu.
3. Zauważ też proszę że opcja "katolicko-narodowa" dogaduje się dość dobrze również z obecnym układem (patrz na pozycję Giertycha przy Sikorskim) a jakoś nie widać zasadniczych przewartościowań w polityce zagranicznej (aczkolwiek o zmianie w "rozłożeniu akcentów" możemy już mówić).
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 10.07.2011 o godz. 18:52.
krzykacz
Junior Member
 
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13185
Stary 10.07.2011, 21:49
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Pozwolisz że odniosę się tylko do tego wątku (mam nadzieję że jeśli chodzi o pozostałe sprawy doszliśmy do jakiegoś konsensusu).
Mam wrażenie że nie zrozumiałeś do końca mojego argumentu. Jeśli przyjmujesz że do okrągłego stołu układ z czerwonym to była "zdrada" a po tym wydarzeniu był to "polityczny kompromis" to z całym szacunkiem ale milcząco przyznajesz kurowałom monopol do decydowania co było a co nie było patriotyczne i politycznie słusznie (a to jest to o co im dokładnie chodzi). Jak daleko zajechaliśmy na tym paradygmacie widać chyba najlepiej w chwili obecnej. Powstała czerwono-różowa oligarchia "oświeconych" która była marzeniem michnikowców juz kilkadzisiąt lat temu.
I naprawdę nie trzeba było być "super przenikliwym politycznie" żeby wiedzieć co się święci jeśli weźmie sie pod uwagę polityczne korzenie michnikowszyzny, ich zagraniczne powiązania czy sposób w jaki traktowali "konkurencyjne" nurty opozycji (od czasów ROPCiO poprzez pierwszą Solidarność aż po opozycję post-solidarnościową). Powiedział bym wręcz że Glemp musiał by być wyjątkowo mało bystry żeby nie widzieć co się święci. Myślę też że w tym kontekście trzeba patrzyć na pewien dystans który Glemp miał w stosunku do np: księdza Popiełuszki (myślę że nie chodziło mu o to że ksiądz Jerzy jechał z czerwonym ale że w tej swojej walce dawał się instrumentalnie wykorzystywać michnikowcom).
Masz wątpliwości czy "strona katolicko- narodowa jeżeli miała by silniejszą pozycję w 1989 roku skierowała by Polskę na właściwe tory". Ja też. Na to pytanie nie odpowiemy dziś jednoznacznie. Tym niemniej zwróć uwagę na trzy aspekty:
1. Po pierwsze wiemy jaki efekt dało zblatowanie czerwonego z różowym. I moim zdaniem "na właściwych torach" nie jesteśmy.
2. To wcale nie musiało być tak że ewentualnym partnerem czerwonego będzie "strona katolicko-narodowa". Równie dobrze mogła to być jakaś inna opcja względnie konglomerat różnych opcji. I wtedy argument o opcji rosyjskiej w polityce zagranicznej traci na znaczeniu.
3. Zauważ też proszę że opcja "katolicko-narodowa" dogaduje się dość dobrze również z obecnym układem (patrz na pozycję Giertycha przy Sikorskim) a jakoś nie widać zasadniczych przewartościowań w polityce zagranicznej (aczkolwiek o zmianie w "rozłożeniu akcentów" możemy już mówić).
Ale ja wcale nie uważam, że Okrągły Stół to był polityczny kompromis, który nas skierował na właściwe tory. Wręcz przeciwnie to błędom (albo raczej perfidnym działaniom) tamtego okresu zawdzięczamy patologię życia politycznego, medialnego, gospodarczego po 89 roku. Chciałem zwrócić uwagę, że inne nurty niż "różowy" też nie gwarantowały właściwego kierunku zmian: jakiejś formy rozliczenia i odzyskiwania suwerenności, oczyszczania służb specjalnych. Najbliżej do ideału (i tu się chyba zgodzimy) było Kaczyńskim i Olszewskiemu z tym, że Kaczyńscy też wchłonęli po latach w swoje szeroko pojęte środowisko ludzi, którzy moim zdaniem tam pasowali jak pięść do nosa, i od wymienieniem kilku z nich otworzyłem "puszkę pandory" (chociaż przyznaję, że sama ich obecność głównemu, właściwemu kierunkowi zmian nie szkodziła). Jeżeli chodzi o politykę zagraniczną to martwi mnie, że ś.p. prezydent profesor Lech Kaczyński raczej nie znajdzie kontynuatora, chociaż jeszcze się łudzę, że 9 października nie zobaczę tryumfującego Donalda. Ogólnie polemika z Tobą jest rzeczowa (chociaż wyczerpująca intelektualnie) , chyba czas ogłosić tak jak napisałeś przynajmniej częściowy konsensus
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13186
Stary 10.07.2011, 23:22
krzykacz napisał(a):Wyświetl post
Nie uważam, że w kontekście komuchów mamy rozmawiać tylko o PiS ale kiedy poruszyłem temat PiS Twoja odpowiedź brzmiała mniej więcej "a Komorowskiemu doradzał Jaruzelski, a PO, PSL, SLD to banda czerwona jak dupa pawiana". Wszystko prawda ale Twoja wypowiedź obrazuje jak odbijasz piłeczkę i trochę trudno Ci przyjąć, że partia Kaczyńskiego nie jest wcale nieskazitelna. Co do tego czy Polacy są debilami to uważam, że jeżeli partia, która podnosi podatki, za której rządów rośnie inflacja, infrastruktura jak leżała tak leży, bezrobocie poza sezonowymi spadkami wciąż jest wysokie, nie zyskujemy nic w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego,odbierana jest wolność słowa, tworzony jest grunt pod pedalskie małżeństwa, taka partia ma wciąż wysokie poparcie- to określenie "debile" samo ciśnie się na usta. Jeżeli sondaże w ogóle nie oddają rzeczywistości to oznaczałoby, że albo: a) ludzie rezygnują z własnych poglądów i głosują za sondażami (więc tym bardziej są debilami) albo b) wybory są fałszowane (a jeżeli tak jest to wypada czekać na dzień, w którym jak pisał Mosdorf: "kula z pistoletu, a nie kartka do głosowania zdecyduje" i mieć nadzieję, że celniej będą strzelać patrioci). Jeśli chodzi o likwidację "elit" komunistycznych to nie wiem czy doczytałeś mój post ale ja jestem jak najbardziej za, tyle że Wiślak68 mi zarzucił, że chodzi mi tylko o zabijanie, a nie o faktyczne przemiany w Polsce, więc mu odpowiedziałem. Fakt, że ludzie stojący za największymi mediami nie chcą powrotu PiSu jest oczywisty, wystarczy prześledzić początek dzisiejszych "Faktów" (pierwsza wiadomość: awantura wewnętrzna w PiSie, despota Jarosław przywraca porządek, a PiSowi i tak spada poparcie). Jeżeli jednak duża część Polaków to kupuje to po raz kolejny ciśnie się na usta słowo "debile". Nie miałem na celu atakować Ciebie personalnie, dziwie się jedynie, że bronisz honoru partii, którą popierasz jak niepodległości, a pierwszym argumentem jest dość dziecinne "a tamci są jeszcze gorsi".
Tak odpowiadam, bo po co zastanawiać się czy PiS zasługuje na miano jedynej partii antykomunistycznej i roztrząsać czy jakiś pojedynczy były PZPRowiec w szeregach ma wpływ na całościową ocenę, skoro reszta sceny politycznej komunistów traktuje jako ekspertów i autorytety. Nie mówie zatem że PiS jest bez skazy, tylko ze porównując do reszty jest czysty jak łza . Tym z innych partii którzy mają pretensje o Kryżego czy Jasińskiego wypada przypomnieć przypowieść o drzazdze i belce.

Ludzie poglądy wyrabiają na podstawie informacji, jeżeli informacja jest fałszywa to nie można mieć pretensji do ludzi. Trudno uwierzyć że 20 lat po uniezależnieniu dalej nie wolno wierzyć mediom. Mało tego zwykle jest dokładnie odwrotnie niż media podają, a im ważniejsza dla państwa sprawa tym taka nieufność jest bardziej wskazana. Jak w takim razie wyborca ma dokonać mądrego wyboru? Jeżeli jest odważny zagłosuje przeciw wychwalanym, za oczernianym, narażając się na drwiny i szyderstwa. Nie każdy ma na to ochotę, dlatego dla przysłowiowego świętego spokoju skreśla co podpowiadają sondaże albo umywa ręce. Dlatego jedyna szansa to uświadomić ludzi jaka jest rzeczywistość bez ściemy i koloryzowania,wtedy kazdy sam w oparciu o prawdziwe informacje podejmie decyzje. I założe się ze będzie ona słuszna. Niech przykładem i dowodem będą Węgry.
Hej Nasz TS !!
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13187
Stary 12.07.2011, 22:35
Obiektywizm wg GW:

http://wpolityce.pl/view/14902/_Wybo...by_czasu_.html

Najciekawsze jest to, że patrząc z perspektywy czasu widać że Gazietka to "Himalaje" obiektywności.
Maj 2010 rok:

GW Maj 2010 r.; napisał(a):
To "Wiadomości" poprzez staranny dobór rozmówców, zestawienie faktów i opinii, prezentowanie cytatów wywoływały u widzów wrażenie, że strona polska nigdy prawdy nie pozna. Nie pozna, bowiem Rosjanie coś ukrywają, a prowadzone przez nich dochodzenie, nawet przy udziale strony polskiej (która oczywiście - dla dziennikarzy "Wiadomości - nie jest pełnoprawnym partnerem), zmierza do ukrycia rosyjskich win (jeśli nie gorzej) za katastrofę samolotu.
I oczywiście strona polska prawdę juz poznała - dziś każdy wie dlaczego Tu-154 się rozbił. Oczywiście byliśmy pełnoprawnymi partnerami dla Rosjan w dochodzeniu. No i oczywiście rosyjskie dochodzenie wcale nie zmierzało do ukrycia rosyjskich win za katastrofę samolotu, których jest masa opisana w raporcie MAK.

GW Maj 2010 r.; napisał(a):
Główny polityczny dziennikarz "Wiadomości" Marek Pyza przypomniał o swoich niedzielnych doniesieniach. O tym, że podobno w wieży kontrolnej na lotnisku pod Smoleńskiej była tajemnicza trzecia osoba. I tej osoby do tej pory nikt nie przesłuchał.
Oczywiście Wiadomości tutaj również całkowicie manipulowały, bo przecież wcale w wieży kontrolnej nie było niejakiego Krasnkokutskiego.

GW Maj 2010 r.; napisał(a):
TVP1 od wielu tygodni jest pod ostrzałem krytyki ze strony wszystkich obserwatorów, poza tymi związanymi z PiS-em. Za nachalną manipulację faktami i za jawne wspieranie tylko jednej opcji politycznej - PiS. W poniedziałek autorzy "Wiadomości" włożyli białe rękawiczki - nadal manipulują, ale nieco subtelniej.
Goebbels by się nie powstydził, w końcu "kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą." i "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą."
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13188
Stary 13.07.2011, 03:58
Lepper o Cimoszewiczu
http://www.youtube.com/watch?v=YE3yWaoZx98
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13189
Stary 13.07.2011, 07:49
Kabaretu ciąg dalszy.

Nowe rozporządzenie, zajęcia WF w klasach

"Zgodnie z nowym rozporządzeniem MEN, od nowego roku szkolnego WF będzie mógł się odbywać w klasach – informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Do tej pory jako wychowanie fizyczne kwalifikowano zajęcia: sportowe, taneczne lub aktywną turystykę. Nauczyciele nie kryją zdumienia. „Nie znam dyrektora szkoły, któremu podobałaby się sytuacja, w której lekcje WF są prowadzone w klasie” – przekonuje Marek Pleśniar z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej
Oświaty.

MEN zmian nie tłumaczy. Rozporządzenie może jednak mieć związek z raportem NIK, który zarzucił szkołom brak sal gimnastycznych, sprzętu i możliwości zapewnienia uczniom bezpieczeństwa na lekcjach WF. Okazało się także, że nauczyciele nie potrafią udzielać pierwszej pomocy."
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowe-...wiadomosc.html

I tak jest w każdej dziedzinie, nie wiadomo czy się śmiać czy płakać.
Hej Nasz TS !!
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13190
Stary 13.07.2011, 08:49
Ja myśle ,że pora płakać ,skoro są pięniadze na księży i katechetów ,i to na 2,3 lekcje religii w tygodniu ,a szkoły nie mają pieniedzy ,żeby dzieciom zapewnić warunków do tego ,żeby uprawiały sport na lekcjach WF
Mike
Junior Member
 
 
Od: 07.2011
Skąd: Wieluń/Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13191
Stary 13.07.2011, 09:23
Mareq: Przecież wspomniałem , że pismaki szukają sensacji.
Ty wkleiłeś artykuł prasowy , ja poszukałem u źródła
Jakbym miał się sugerować ,,wiedzą'' prasową , to bym zapewne stadion omijał szerokim łukiem.
Na szczęście tak nie jest

O ile się dobrze orientuję to onet.pl należy do ITI, a to jest ewidentnie anty PIS'owa (popierająca PO) grupa mediów.


krzykacz: "Co do tego czy Polacy są debilami to uważam, że jeżeli partia, która podnosi podatki, za której rządów rośnie inflacja, infrastruktura jak leżała tak leży, bezrobocie poza sezonowymi spadkami wciąż jest wysokie, nie zyskujemy nic w dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego,odbierana jest wolność słowa, tworzony jest grunt pod pedalskie małżeństwa, taka partia ma wciąż wysokie poparcie- to określenie "debile" samo ciśnie się na usta."

Ale żaden polak nie przyzna się wprost do tego że jest debilem. W mediach będzie się powtarzać, że "żyje się nam lepiej" i będą głosować. Fakty im do tego potrzebne nie są.
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13192
Stary 13.07.2011, 09:33
AS82 napisał(a):Wyświetl post
Ja myśle ,że pora płakać ,skoro są pięniadze na księży i katechetów ,i to na 2,3 lekcje religii w tygodniu ,a szkoły nie mają pieniedzy ,żeby dzieciom zapewnić warunków do tego ,żeby uprawiały sport na lekcjach WF
Ja myśle ,że pora płakać ,skoro są pięniadze na nauczycieli wychowania do życia w społeczeństwie ,i to na 2,3 lekcje w tygodniu ,a szkoły nie mają pieniedzy ,żeby dzieciom zapewnić warunków do tego ,żeby uprawiały sport na lekcjach WF.

Ja myśle ,że pora płakać ,skoro są pięniadze na nauczycieli plastyki i muzyki ,i to na 2,3 lekcje w tygodniu ,a szkoły nie mają pieniedzy ,żeby dzieciom zapewnić warunków do tego ,żeby uprawiały sport na lekcjach WF.

Ja myśle ,że pora płakać ,skoro są pięniadze na nauczycieli przyrody ,i to na 2,3 lekcje w tygodniu ,a szkoły nie mają pieniedzy ,żeby dzieciom zapewnić warunków do tego ,żeby uprawiały sport na lekcjach WF.

A tak wogóle to można tylko zapłakać że miłościwie nam panujący rząd zamiast podjąć kroki w celu zapewnienia w każdej szkole salki gimnastycznej, sankcjonuje prawnie patologię w której dzieci będą grać w gałę w salach lekcyjnych. By żyło się lepiej.

PS. Argument o religii jest ulubionym argumentem wojujących antyklerykałów którzy tłumaczą nią wszelkie zło i brak pieniędzy w szkołach. Poniżej masz sondaż z którego wynika że połowa rodziców chce by lekcje religii odbywały się w szkole, a 33% by poza szkołą. Chyba uszanujesz wolę rodziców? A jak swojego dziecka nie chcesz posyłać na lekcje religii to nie musisz - nie jest ona obowiązkowa.

http://www.iqs-quant.com.pl/grupa_iq...la__newsweeka_
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13193
Stary 13.07.2011, 09:56
Hehehe nie przypuszczałem, że WF między ławkami to wina religii . Rydzyk musiał maczać w tym palce. Że też niektórzy lubią się tak kompromitować, co najśmieszniejsze myśląc że błysnęli.
Hej Nasz TS !!
AS82
Banita
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13194
Stary 13.07.2011, 10:03
Drozd napisał(a):Wyświetl post
Hehehe nie przypuszczałem, że WF między ławkami to wina religii . Rydzyk musiał maczać w tym palce. Że też niektórzy lubią się tak kompromitować, co najśmieszniejsze myśląc że błysnęli.
Kompromituje to sie Polska ,która niby jest świecka , a tak naprawdę jest państwem wyznaniowym ,z czego widać dużo osób się cieszy ,bo przecież to takie patriotyczne . Natomiast to ,że w świeckim kraju są pieniedze na religie w szkolach a nie ma np. na WF ,to pokazuje jakie sa priorytety w Polsce
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13195
Stary 13.07.2011, 12:37
Co ty chłopie bredzisz? Kto ci powiedział ze Polska jest świecka? Polska jest taka jak jej obywatele i skoro większość rodziców chce dla swoich dzieci religii w szkole to państwo powinno taką możliwość gwarantować. Jak ktoś nie chce posyłać dzieci na religię to nie musi i tłumaczenie braku WF na sali gimnastycznej obecnością religii w szkole, może przyjść do głowy tylko otumanionemu lemingowi, który zamiast myśleć głową, powtarza propagandowe brednie jedynie się ośmieszając.

ps. Gdyby Polska była państwem wyznaniowym, dzieci musiałyby chodzić na religię. A tak w Polsce jest wolność wyznania i jak chcesz to chodzisz a jak nie chcesz to nie chodzisz. Wiem że niektórym nie mieści się w głowie że można mieć prawo wyboru, bo są mentalnymi niewolnikami, ale to już ich problem.
-------------------------------------------------------------------------------------

Wraca sprawa ułaskawień, gajowy zrobił audyt . Żeby obraz był pełniejszy garść statystyki.
"[...] Lech Wałęsa ułaskawił 3,5 tys. osób, a odmówił - 380;
Aleksander Kwaśniewski ułaskawił 4,2 tys. osób, a odmówił - 900,
Lech Kaczyński ułaskawił 230 osób, a odmówił - 1,5 tys. "
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,tit...l?ticaid=1ca75

Pytanie za 1000 punktów, którego z prezydentów prześwietlał gajowy i czym kierował się w swoim wyborze?
Hej Nasz TS !!
cpc
Senior Member
 
Od: 10.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13196
Stary 15.07.2011, 11:52
„Trzeba monitorować te środowiska przed meczem, kiedy jadą na mecze i po meczach” – proponuje lider SLD Grzegorz Napieralski. „Rodzi się stadionowy faszyzm” – ostrzega rzecznik tej partii Tomasz Kalita. Poseł SLD Marek Wikiński nazywa „Starucha” terrorystą. „Noszą charakterystyczne, pseudomilitarne ubrania” – charakteryzuje kiboli lider gejów Robert Biedroń, współtwórca statutu SLD.


http://niezalezna.pl/13076-geje-i-sl...owym-faszyzmie

Po pierwsze: jesteśmy faszystami, terrorystami i homofobami.

Po drugie: nie wiedziałem, że tylu kibiców Wisły ma poglądy niemal zbieżne z chłopakami spod znaku sierpa i młota - to taki wniosek po lekturze komentarzy do artykułu o bezprawnym zatrzymaniu fanów Wisły W kwestii tego, że „Trzeba monitorować te środowiska przed meczem, kiedy jadą na mecze i po meczach” istnieje pełna zgoda.
I pytanie za 100 punktów: SLD robi to w interesie bezpieczeństwa na stadionie czy w ramach walki z wrogiem klasowym

Pozdrawiam
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13197
Stary 15.07.2011, 14:54
AS82 napisał(a):Wyświetl post
Kompromituje to sie Polska ,która niby jest świecka , a tak naprawdę jest państwem wyznaniowym(...)
Wyznaniowym krajem nie jest, ale w dość osobliwy sposób państwo jest skorelowane z KK. I tak bez względu na to kto wygra wybory,na jakimkolwiek szczeblu, czy to lokalnym czy państwowym, zawsze KK z nim się dogada. Z korzyścią dla siebie rzecz jasna. (Pisze wygra wybory a nie sprawuje władze,bo to są dwie różne rzeczy)

Dla mnie KK jest zwyczajnym stronnictwem politycznym. Im biedniejszy, zacofany kraj jak Polska, tym większe są jego wpływy. Norma. I żeby była jasność,ani mi to nie przeszkadza ani nie jestem ich głębokim wyznawcą. Uprawiam tutaj całkowity tuwisizm,będąc czasami pod wrażeniem ich sprytu i geniuszu. Firma ma wszak 2000 lat i ma się całkiem nieźle. Walczą o swoje i wychodzą na tym jak wychodzą, a że przeciwnik mierny,żeby nie napisać żaden. To już nie ich problem.

A wiara?, ktoś zapyta. Cóż, będąc nawet sceptycznie nastawionym do KK,czy też racjonalnie, jak moja skromna osoba nie wyklucza to wszak wiary w Najwyższego Stwórce w obrębie KK. Kościół jest przebiegły i zostawił otwarte furtki dla wszystkich. Lubisz bigotów i folklorystyczne podejście do religii? Proszę bardzo i tu jest Twoje miejsce. Chcesz być w kościele postępowym, proszę bardzo i takie osoby tutaj znajdziesz. Chcesz masakry intelektualnej z zakresu teologii i egzegezy np biblijnej, i to na zwyczajnej mszy. I takie miejsca znajdziesz. Tak naprawdę każdy ma dowolność jaki kierunek obierze, nawet może go zmienić. I to wszystko w łonie jednego KK. Gdy chcesz sam nad sobą pracować, nie ma sprawy, gdy chcesz aby nad Tobą pracowano i cię kształtowano. Zapraszają z uśmiechem na twarzy. I to wszystko za darmo. Nikt nie wymaga od Ciebie składek,wpłat, opłat i różnego typu danin bezpośrednich. Chcesz to płacisz,nie chcesz to nie płacisz. Gorzej gdy bierzesz ślub itd,ale na dobrą sprawę i to możesz obejść, nie dając ani grosza. Wg mnie nie jest źle, tylko ludzie za dużo skupiają się na otoczce a za mało aby nie powiedzieć,że w ogóle na meritum. Czy ktoś Was zmusza do słuchania RM i ojca Tadeusza?czy ktoś Wam każe czytać Tygodnik Powszechny, lub książki tego chłopca z TVN-u? Tudzież wznosić oczy ku kardynałowi Dziwiszowi. Nie. A to wszystko to jest jeden KK lawirujący między wszystkimi i wszystkim w układzie z każdym. Tak było, jest i będzie i nie ma się co na to obrażać.

A,że szkoły nie mają sal gimnastycznych z prawdziwego zdarzenia, i trzeba zapierdzielać na korytarzach lub między ławkami. To chyba problem państwa, jak dba i młodzież i jej rozwój a nie KK. Ich to raczej nie interesuje. Chociaż odnoszę wrażenie,że szkoły związane z KK problemów z lekcjami WF między ławkami nie mają.
Ostatnio edytowane przez Marszałek : 15.07.2011 o godz. 15:00.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
martin_6
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13198
Stary 15.07.2011, 19:35
Mogę się w 100% podpisać pod postem Marszałka. Co byśmy nie sądzili o KK, to dziś mamy znacznie ważniejsze problemy, niż rzekome państwo wyznaniowe.
Dziś tylko wiara pozostała w nas
Że przyjdzie kiedyś taki czas,
Że na drzewach zamiast liści
Będą wisieć komuniści!

UWAGA!!! Z OKAZJI OTWARCIA STADION ZAMKNIĘTY!
Squirtle88
Senior Member
 
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13199
Stary 16.07.2011, 12:06
http://www.drogalegionisty.fuckpc.co...towa&Itemid=94
wiślak 86
Senior Member
 
Od: 08.2004
Skąd: okolice Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13200
Stary 18.07.2011, 22:12
Mam nadzieję, że Donald Tusk nie wymięknie, tak jak wymiękł, jeśli chodzi o kiboli - powiedział na poniedziałkowej konferencji prasowej w Gdańsku Palikot.

.......ony sprzedawczyk. wszystkiego się łapie żeby tylko punktów nadrobić. a jak jego facjata na Rynku świeciła przez kilka tygodni o tym już zapomniał.
Kolejny do skreślenia przed wyborami...
Dumny po zwycięstwie
Wierny po przegranej

Zbanowany za napisanie "matoł", "jeba*y złamas", "3 kretynów" o ludziach dla których flaga Polski do góry kołami to coś normalnego na twarzy

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Zamknięty temat

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 15:06.