The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#631
Stary 26.06.2011, 19:27
Piotson napisał(a):Wyświetl post
http://www.90minut.pl/news/160/news1...is-Skonto.html

Remis Skonto z Daugava, którą przypomnę pokonaliśmy w sparingu zimą 4:1
Widziałem kawałek tego meczu, więcej nie dało się oglądać.
Pressing to pojęcie nieznane piłkarzom Skonto, gra pozycyjna tym bardziej.
Dzida Maciusia przy "stylu" Skonto jest atrakcyjnym sposobem rozgrywania piłki.
Maor wczoraj robił jak chciał obrońców Litexu, ze Skonto może mieć jak na treningu slalomu giganta, rajd między tyczkami.
Co do dwumeczu. To nie tak że my musimy ich wyeliminować, my musimy w tym dwumeczu zaaplikować im jak najwięcej goli, nie tracąc żadnej.
Niech się liga boi.
dla przypomnienia skrót

http://www.youtube.com/watch?v=MreJ93Puoww

w sumie graliśmy z nimi 5 miesiecy temu , od tamtego czasu poziom na Łotwie raczej nie ekspolował
Odpowiedz cytując
Kibic1928
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#632
Stary 26.06.2011, 19:57
Ja sie nie dziwie kibicom Łotewskim że maja na stadionach po kilkaset a nie kilka tysięcy osób.

2 mecz Skonto na poziomie naszej 2 ligi.
Odpowiedz cytując
mitmichael
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#633
Stary 26.06.2011, 20:02
Piotson napisał(a):Wyświetl post
http://www.90minut.pl/news/160/news1...is-Skonto.html

Remis Skonto z Daugava, którą przypomnę pokonaliśmy w sparingu zimą 4:1
Widziałem kawałek tego meczu, więcej nie dało się oglądać.
Pressing to pojęcie nieznane piłkarzom Skonto, gra pozycyjna tym bardziej.
Dzida Maciusia przy "stylu" Skonto jest atrakcyjnym sposobem rozgrywania piłki.
Maor wczoraj robił jak chciał obrońców Litexu, ze Skonto może mieć jak na treningu slalomu giganta, rajd między tyczkami.
Co do dwumeczu. To nie tak że my musimy ich wyeliminować, my musimy w tym dwumeczu zaaplikować im jak najwięcej goli, nie tracąc żadnej.
Niech się liga boi.
Sam Melikson ich zabiega - co z tego, ze go dobrze znaja jak szybkosci mu przeciez nie zabiorą
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#634
Stary 26.06.2011, 20:12
http://sportacentrs.com/sportacentrs...zglabj_skonto_
Skrót Skonto - Daugava
Jeśli player nie chce odpalić to można kliknąć na "Lejuplādēt failu" i bezpośrednio ściągnąć plik w formacie mp4 (40 MB).
Odpowiedz cytując
yogul
Senior Member
 
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#635
Stary 26.06.2011, 20:17
przyznaje racje koledze, że zupełnie nie dało się oglądać tego 'widowiska'
w tym momencie 100 razy bardziej boję się że któremuś z naszych czołowych piłkarzy jak Genkov czy Maor może się coś stać(odpukać) i przed najważniejszymi meczami roku stracimy 40 % naszej siły ofensywnej.
Odpowiedz cytując
Antystenes
Banita
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#636
Stary 26.06.2011, 20:17
Kibic1928 napisał(a):Wyświetl post

2 mecz Skonto na poziomie naszej 2 ligi.
Bredzisz jak Janas o Levadii.
Nie ma słabych przeciwników. Do każdego trzeba podejść z respektem i trochę tego zdrowia na boisku zostawić.
Odpowiedz cytując
mitmichael
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#637
Stary 26.06.2011, 20:20
Antystenes napisał(a):Wyświetl post
Bredzisz jak Janas o Levadii.
Nie ma słabych przeciwników. Do każdego trzeba podejść z respektem i trochę tego zdrowia na boisku zostawić.
Z Maaskantem o to mozemy byc spokojni w 100%
Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#638
Stary 26.06.2011, 20:22
wyluzujcie, nam też zdarzały się słabsze mecze
jesteśmy dużo lepsi na papierze, ale trzeba do tego meczu być na maxa skoncentrowanym
Odpowiedz cytując
zajacek
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#639
Stary 26.06.2011, 20:29
Antystenes napisał(a):Wyświetl post
Bredzisz jak Janas o Levadii.
Nie moja rola, ale sorry, nie podobają mi się takie osobiste wycieczki.
Akurat ja do Janasa pretensji wielkich nie mam bo nie wiem, jakie dokładnie informacje wtedy przekazał. Według mnie Levadia była słabym przeciwnikiem, co pokazała na boisku tyle, że my zagraliśmy z nimi kompletną kaszanę, jakbyśmy byli na jakimś mega początkowym etapie przygotowań i gra wyglądała tak, jak na pierwszych zimowych sparingach ostatnio (z norweskimi traktorzystami było 0:4 i 0:2 chyba).
Był jeden i tylko jeden winny tego blamażu,
Odpowiedz cytując
Kibic1928
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#640
Stary 26.06.2011, 20:38
Antystenes napisał(a):Wyświetl post
Bredzisz jak Janas o Levadii.
Nie ma słabych przeciwników. Do każdego trzeba podejść z respektem i trochę tego zdrowia na boisku zostawić.
Nie będę pisał po raz enty o moim stosunku do słabszych przeciwników i tłumaczył się każdemu z osobna


Oglądałeś mecz?
Odpowiedz cytując
Karherop
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#641
Stary 26.06.2011, 20:40
Tak to już jest na forum że przed Górnikiem dopisujemy sobie 3 punkty , a przed Lechem bierzemy remis w ciemno . Co nie znaczy że na pewno wygramy z Górnikiem i na pewno nie wygramy z Lechem .


Moim zdaniem zdominujemy całkowicie Skonto i w dwumeczu będzie wynik 5-1 , jakas bramka dla nich może wpasc po kontrze ale nic poza tym . Bedziemy mieć przewagę w każdym elemencie gry , a znając zycie to nawet kibiców Wisły może być więcej w Rydze niz Łotyszy .

Koszmary poprzednich startów trzeba zostawić zdecydowanie za sobą . Nie ma wracania do Levadi , tak samo jak nie powinno byc wracania do Schalke czy Lazio . To były innne drużyny , inni zawodnicy , inni trenerzy .W obecną drużyne trzeba wierzyć , bo m.in to wiara może decydować o tym czy w kluczowych momentach zawodnicy uwierzą że awans do LM jest na wyciągnięcie ręki . Jeśli zaś kibice nie będą wierzyć , to zawodnicy tym bardziej . Optymizmu Wiślacy
Odpowiedz cytując
HEDu
Senior Member
 
Od: 04.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#642
Stary 26.06.2011, 20:41
wystarczy, że zagramy SWOJE.

Odpowiedz cytując
Blaszczu16
Koneser
 
 
Od: 07.2009
Skąd: Wschód

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#643
Stary 26.06.2011, 20:54
Przecież jak oni przyjadą na Reymonta 22 to narobią w gacie jak Beitar...
Odpowiedz cytując
Baala
Senior Member
 
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#644
Stary 26.06.2011, 20:57
Dla mnie sprawa jest prosta jak na Łotwie pierwsi strzelimy gola to jest już po dwumeczu.
Odpowiedz cytując
Kibic1928
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#645
Stary 26.06.2011, 21:02
Baala napisał(a):Wyświetl post
Dla mnie sprawa jest prosta jak na Łotwie pierwsi strzelimy gola to jest już po dwumeczu.
Dziękuje dobranoc.
Odpowiedz cytując
Antystenes
Banita
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#646
Stary 26.06.2011, 21:41
zajacek napisał(a):Wyświetl post
Nie moja rola, ale sorry, nie podobają mi się takie osobiste wycieczki.
Akurat ja do Janasa pretensji wielkich nie mam bo nie wiem, jakie dokładnie informacje wtedy przekazał. Według mnie Levadia była słabym przeciwnikiem, co pokazała na boisku tyle, że my zagraliśmy z nimi kompletną kaszanę, jakbyśmy byli na jakimś mega początkowym etapie przygotowań i gra wyglądała tak, jak na pierwszych zimowych sparingach ostatnio (z norweskimi traktorzystami było 0:4 i 0:2 chyba).
Był jeden i tylko jeden winny tego blamażu,
Polecam wywiad z Janasem..

Cytat:
Andrzej Klemba: Zwycięstwo Levadii 7:1 na wyjeździe zrobiło na Panu wrażenie?

Rafał Janas: A wcale niekoniecznie.
Wiedziałem, z jakim przeciwnikiem zagra Levadia, a do tego znałem wyniki, jakie nasz rywal osiąga w lidze estońskiej. Spodziewałem się tak wysokiego wyniku i tak się stało. Liga jest bardzo podzielona, jeśli chodzi o poziom. Jest kilka zespołów, które prezentują jako taką piłkę nożną. Reszta mocno odstaje i prosi o jak najmniejszy wymiar kary. I właśnie takiego przeciwnika - beniaminka FC Kuressaare - miała Levadia. Klub prezentował poziom polskiej II ligi albo jeszcze niższy. Przez 70-75 proc. czasu Levadia miała piłkę, a mecz toczył się właściwie na jednej połowie.

To jakie wnioski można wyciągnąć z tego spotkania?

- Wcześniej widziałem kilka spotkań Levadii na płytach DVD. Chciałem na żywo potwierdzić obserwacje, bo na nagraniach nie widać całego boiska i jak się zachowują piłkarze, którzy akurat nie są przy piłce.

Jak od strony technicznej wyglądał Pana wyjazd? Jedzie Pan oficjalnie czy incognito?

- Wisła zaanonsowała mój przyjazd na stadion. Nie było z tym żadnych problemów, bilety na mnie czekały. Gorzej było z przyjazdem, bo okazało się, że Kuressaare leży ponad 200 km od Tallina, i na dodatek na wysepce. By tam dotrzeć, płynąłem promem. Mecz oglądałem w towarzystwie polskiego ambasadora i około 200 kibiców. Stadion był bardzo mały, jakby z poprzedniej epoki.

11 lipca Levadia gra też w lidze. Jedzie Pan jeszcze raz czy już nie ma takiej potrzeby?

- Ustaliliśmy z trenerem Maćkiem Skorżą, że nie ma sensu ponownie jechać. Tym bardziej że rywal będzie podobnej klasy jak ten, którego oglądałem w środę. Gdyby to był silniejszy przeciwnik, pewnie bym pojechał. Ta jedna obserwacja w zupełności nam wystarczy.

Jakie mocne strony ma Levadia?

- Siłą Estończyków jest ofensywa. Ich gra bazuje głównie na czterech graczach. Przede wszystkim na reprezentancie kraju, prawym pomocniku Sanderze Purim. Na boisku trener Levadii najczęściej stawia na trzech napastników, z tym że jeden z nich wciela się w rolę lewoskrzydłowego, choć często wymieniają się pozycjami. To Nikita Andriejew, Władimir Gusjew i Indrek Zelinski. Tej siły ofensywnej powinniśmy się obawiać. Zelinski i Konstantin Nakh to bardzo doświadczeni gracze. Mają ponad 30 lat, ale nadal brylują w drużynie. Może nie imponują szybkością, ale nadrabiają wyszkoleniem technicznym i sprytem. Nakh potrafi dokładnie podać, a Zelinski celnie uderzyć z dalszej odległości. Z kolei wspomniani Puri i Andriejew mają zaledwie 21 lat. Ten drugi był nawet na testach w Legii. Napastnicy i Puri zdecydowanie się wyróżniają, ale poziom ligi utrudnia zweryfikowanie ich umiejętności.

Skoro Levadia grała głównie na połowie rywala, trudno chyba było dostrzec słabe strony w defensywie?

- To prawda, ale na płycie obejrzałem mecz z Florą Tallin. Levadia wygrała u siebie tylko 3:2 i jest spory materiał, by pokazać zawodnikom, jakie błędy popełniają rywale. Nie chcę o nich mówić, bo nawet kibice na meczu wiedzieli, kim jestem i po co przyjechałem. Powiem tylko, że wiem, jak ugryźć Levadię.

Wisła przed meczem drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów stara się robić transfery, a Levadia?

- Z tego co się dowiadywałem, nikogo nie kupili i nic nie wskazuje, by dokonali jakiegoś transferu.

Analiza zwiększyła optymizm?

- Zdecydowanie. Levadia jest silna w swojej lidze, ale to rywal spokojnie w naszym zasięgu. Wyniki 7:0 czy 7:1 robią jakieś tam wrażenie na nas, ale przekonałem się, jaki jest poziom rywali, i bierzemy na to poprawkę. Narzucimy nasz styl gry i jestem przekonany, że zwyciężymy.


Więcej... http://krakow.gazeta.pl/krakow/1,358...#ixzz1QPpFvyGO

Rozumiem..można mieć poczucie wewnętrznej siły, czuć przewagę, ale po co się nadymać jak bufon co to my nie jesteśmy, jaki żałosny stadion z "minionej epoki" ma przeciwnik, po co trąbienie o "przekonaniu o zwycięstwie"?
Takie lekceważenie rywala, wyśmiewanie, niedocenianie i "przekonanie" o łątwym zwycięstwie kosztowało Wisłę kilka frajersko oddanych szans pokazania się w pucharach.
Łudzę się, że to tylko polska mentalność, przypisywać sobie 3pkt przed meczem, dlatego jestem optymistą, że tylko kibice na forum, niczym Janas "rozgryźli łatwego przeciwnika", a Maaskant i zagraniczni zaciąg piłkarzy to profesjonaliści, którzy na Łotwę jadą rozegrać ciężki mecz z mistrzem kraju, którego nie można lekceważyć!


Guardiola przed meczem z Wisłą (dla porównania):..
"Wisła to drużyna, która wie o co gra, posiada znakomitych zawodników, zwłaszcza w linii defensywnej. Wszyscy mistrzowie lig krajowych zasługują na duży szacunek"

Można poznać amatora i profesjonalisę po wypowiedzi? Można.
Ostatnio edytowane przez Antystenes : 26.06.2011 o godz. 21:44.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#647
Stary 26.06.2011, 22:46
HEDu napisał(a):Wyświetl post
wystarczy, że zagramy SWOJE.
Sory ale czym jest dzisiejsze SWOJE?
Bo jak dla mnie to o swoim może będziemy mogli mówić za pół roku a może dopiero za rok.My na dziś nie mamy własnego stylu i nie jesteśmy w stanie na dłuższy czas zdominować przeciwnika nie mówiąc o ataku pozycyjnym który nie istnieje.Nie przez przypadek Maaskant po nieudanych próbach takiego ataku , natychmiast zmienił taktykę która polega na oddaniu części inicjatywy i bardzo uważnej grze w defensywie

Ja już pomijam to całe Skonto - które jak zagramy dobry dwumecz to ogramy ale widzę kolejny balonik pt. teraz mamy świetnego trenera(Holendra czyli z kraju który jest zdecydowanie najlepszy gdy popatrzymy ludność a jakość), świetnego dyr. sportowego itp.Pojawiają się głosy w stylu jak nie teraz(LM) to nigdy.Pojawiają się glosy że w ogóle nie ma z kim przegrać
Czy na prawdę Ci co to piszą nie widzą że to był autentycznie najsłabszy mistrz od wielu wielu lat a może nie najsłabszy a równie słaby jak Zagłębie swego czasu czy my w sezonie poprzedzającym Levadie.
A piszę to nie dlatego że nie wierzę a dlatego że nie daj bóg powinie nam się noga - może nie teraz ale w następnej rundzie i ci wszyscy niepoprawni optymiści co teraz wynoszą ten zespół i trenera pod niebiosa - zaczną po nich wszystkich jechać jak po burej suce
A na dziś nie jesteśmy żadnymi potentatami - w lidze wymęczaliśmy wygrane,nie potrafiliśmy odrabiać strat,wyjazdy skończyliśmy na minusie(bramkowym bo punktowym na zero), co się u mistrza kraju praktycznie nie zdarza, jesteśmy zdecydowanie zespołem na dorobku, który powinien grać lepiej ale na pewno nie jest zespołem który gra dobrą piłkę.
Gramy permanentnie przeciętnie.Na Skonto to powinno styknąć, może nawet jakiś pogrom się zdarzy ale dziś Wisła nie jest drużyną na którą można stawiać w ciemno.
Ja podzielam zdanie Framata, z innego tematu, wypowiedziane jakiś czas temu że puchary w tym roku to bonus - uda się, świetnie, nie uda - nie będzie tragedii.Gdzie nie chodzi tu o Skonto.To nie jest dominujący mistrz a mistrz który ma problemy we własnej lidze w tym sezonie.
Mamy go ograć ale czy to będzie nokaut czy po męczarniach...to się zobaczy ,natomiast nasza przyszłość w pucharach jest na dziś jedną wielką niewiadomą.
I to Hedu nie do Ciebie większość.Do Ciebie to o tym swoim którego niestety nie mamy i pewnie jeszcze jakiś czas mieć nie będziemy.

Myśmy nie tak wcale dawno, byli słabsi z gry, w meczu wyjazdowym grając z Polonią Bytom
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 26.06.2011 o godz. 22:51.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
fialo
Senior Member
 
 
Od: 11.2006
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#648
Stary 26.06.2011, 23:13
Powiem tak - czytam niektóre posty z herbem pewnego Tallińskiego klubu mieniącym mi się przed oczami. Wypisz, wymaluj - ta sama sytuacja co przed Levadią. Skonto Ryga, mistrz Łotwy to: drużyna na poziomie drugiej ligii polskiej, cieniasy, pressing to dla nich czarna magia - ogólnie to rozjedziemy ich n do zera, a jedyną zagadką jest ile bramek zaapilikujemy tym łamagom z nad Bałtyku. Melikson będzie z nimi jeździł, Genkov ich rozstrzela etc., etc..

My kibice Wisły Kraków z wiadomych względów powinniśmy być szalenie wyczuleni na takie stwierdzenia. Nabierzmy trochę pokory, bo mecz się nawet jeszcze nie zaczął.

Poza tym chyba zapominacie o jednej bardzo ważnej rzeczy. Te zespoły będą grały w piłkę nożną. Grę, która jest niesamowicie nieprzewidywalna i wie to każdy, kto choć raz sparzył się na 'pewniakach' u buka. Nieraz decyduje nic innego jak szczęście. A co będzie jeżeli Skonto się zamuruje u siebie, wpadnie im gol po rogu, a później zamurują się jeszcze bardziej jak przykładowo Śląsk? A w rewanżu udana obrona Częstochowy ala Valerenga Oslo w pamiętnym meczu? Myślicie, że Wisła była wtedy słabsza niż teraz? Otóż nie była, a drużyna która odpadła z Dinamo, była chyba najsilniejszą Wisła od 1978 roku.

Z natury jestem optymistą i też sądzę, że ze Skonto sobie poradzimy. Ale ludzie zrozumcie, że piłka to sport nieprzewidywalny, czasami o wyniku decydują detale. Nie wybiegajmy myślami w przyszłość - skoncentrujmy się na maksymalnej mobilizacji z Łotyszami. Im bardziej sobie będziecie wmawiać, że Skonto to kelnerzy, tym boleśniejszy (tfu, tfu, tfu - odpukać po stokroć) będzie upadek. A ze Skonto już raz graliśmy i o ile mnie pamięć nie myli, spacerki to raczej nie były.

1q2 świetnie to wszystko streścił. Nic dodać, nic ująć.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly

Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
Odpowiedz cytując
Wojtas
Senior Member
 
 
Od: 06.2006
Skąd: inąd

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#649
Stary 26.06.2011, 23:14
No to Iq2 swoim postem wylał kubeł zimnej wody na niektore głowy............

Pamietajcie ze jest mnostwo czynnikow ktore mowia ze w pucharach to inna gra ,inna mobilizacja,i duza role gra "dyspozycja" dnia......

ja juz nie bede prawił ze na dzis tak na prawde my nie znamy swojej Wisly ,bo Maaskant ma ja sam poukladac wg swoich opcjii po raz pierwszy od poczatku do konca

co z tego wyjdzie przekonamy sie niebawem.
WISŁA KRÓLOWA POLSKI
Odpowiedz cytując
Piotson
Banita
 
Od: 10.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#650
Stary 26.06.2011, 23:22
Kibic1928 napisał(a):Wyświetl post

2 mecz Skonto na poziomie naszej 2 ligi.
Ostatnie wpadki niczego was nie nauczyły, "Skonto poziom drugiej ligi", "Levadia zaplecze ekstraklasy",
nie pamiętam co było mówione o Karabachu, chyba akurat w tym okresie na forum nie wchodziłem.
Dołujecie poziom tych zespołów jakby one dopiero dowiedziały się co to znaczy spalony, z którego metra wykonuje się karnego ile w meczu można zmian przeprowadzić.
Marudzicie na niski poziom ligi, ale o mistrzach innych krajów piszecie, że drugoligowcy, że będą bronili się przed spadkiem. Z jednej strony słaby poziom naszej ligi, z drugiej jednak mistrzowie innych krajów, grali by na zapleczu tej słabej ligi. Zdecydujcie się.
Już wyżej zostały przytoczone słowa Guardioli o szacunku dla mistrza, nawet w takiej Łotwie, mistrz musi coś sobą prezentować tytułu nie zdobywa się na ładne oczy, pisałem wyżej, że mają problemy z atakiem pozycyjnym itp. ale po dwóch meczach, stwierdzić że grają na poziomie 2 ligi może chyba tylko RJ. Łotysze też mogą obejrzeć nasze mecze z Górnikiem w Zabrzu z Śląskiem z Polonią Bytom z Podbeskidziem obydwa mecze i wtedy na forum skontoryga.com/forum/skonto_w_europejskich_pucharach też może być napinka, że można tą Wisłę pokonać.
Nie oceniajcie przeciwnika po obejrzeniu jego 2 meczy, bo możecie się rozczarować jak duet M&J.


Mimo wszystko uważam że wynik dwumeczu powinien wyglądać mniej więcej tak: 10-0

Jest jeszcze taka możliwość iż piłkarze Skonto wiedząc, że tysiące skautów Wisły oglądają i analizują ich grę, zaczęli specjalnie kopać się po głowach, dla niepoznaki.
Powód: dopisek na końcu
Ostatnio edytowane przez Piotson : 26.06.2011 o godz. 23:37.
Odpowiedz cytując
Kibic1928
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#651
Stary 26.06.2011, 23:28
Piotson napisał(a):Wyświetl post
Ostatnie wpadki niczego was nie nauczyły, "Skonto poziom drugiej ligi", "Levadia zaplecze ekstraklasy",
nie pamiętam co było mówione o Karabachu, chyba akurat w tym okresie na forum nie wchodziłem.
Dołujecie poziom tych zespołów jakby one dopiero dowiedziały się co to znaczy spalony, z którego metra wykonuje się karnego ile w meczu można zmian przeprowadzić.
Marudzicie na niski poziom ligi, ale o mistrzach innych krajów piszecie, że drugoligowcy, że będą bronili się przed spadkiem. Z jednej strony słaby poziom naszej ligi, z drugiej jednak mistrzowie innych krajów, grali by na zapleczu tej słabej ligi. Zdecydujcie się.
Już wyżej zostały przytoczone słowa Guardioli o szacunku dla mistrza, nawet w takiej Łotwie, mistrz musi coś sobą prezentować tytułu nie zdobywa się na ładne oczy, pisałem wyżej, że mają problemy z atakiem pozycyjnym itp. ale po dwóch meczach, stwierdzić że grają na poziomie 2 ligi może chyba tylko RJ. Łotysze też mogą obejrzeć nasze mecze z Górnikiem w Zabrzu z Śląskiem z Polonią Bytom z Podbeskidziem obydwa mecze i wtedy na forum skontoryga.com/forum/skonto_w_europejskich_pucharach też może być napinka, że można tą Wisłę pokonać.
Nie oceniajcie przeciwnika po obejrzeniu jego 2 meczy, bo możecie się rozczarować jak duet M&J.



Mimo wszystko uważam że wynik dwumeczu powinien wyglądać mniej więcej tak: 10-0
Tylko że ja tu stwierdzam FAKT. Co mam napisać? Skonto druga Barcelona? Graja z klepy, taktyka ala Jose M.? Tak mam pisać?

STWIERDZAM FAKT.

A to czy ich przejdziemy zależy od podejścia piłkarzy. Nie od Naszego - tylko piłkarzy.
Rozczarować czym? Grą Skonto? przez miesiąc poprawią wszystkie elementy piłkarskiego rzemiosła? Wątpię.

Pisze kolejny raz : SZACUNEK tak - bojaźń nie.
Odpowiedz cytując
zajacek
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#652
Stary 26.06.2011, 23:41
@Antystenes - pamiętam ten wywiad i żadnych bredni w nim nie było, a Twoje wytłuszczenie odnosi się do ligowego przeciwnika Levadii, na tle którego trudno ją było oceniać. Z tego wywiadu nie dowiemy się zresztą, co Janas przekazał Skorży i drużynie a o to mi szło w moim poście.

Owszem, powinni być wyczuleni na hurraoptymizm, ale mamy to forum również po to, by konfrontować swoje obserwacje i wyciągać wnioski. A wnioski mogą być jednoznaczne. Według mnie to jest niższy poziom, niż Szawle.

Absolutnie nie znaczy to, że Wisła ma jechać do Rygi jak na sparing. Trzeba zagrać i wygrać. I to są moje niewygórowane oczekiwania co do pierwszego meczu.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#653
Stary 26.06.2011, 23:55
Kibic1928 napisał(a):Wyświetl post

Pisze kolejny raz : SZACUNEK tak - bojaźń nie.
O bojaźni to w ogóle nie powinno być mowy bo z kilogramem kupy w majtach to się nie da wygraćTaka jest niestety praca trenera - przekonać grajków że Skonto to nie pionki i trza grać z nimi jakby to o życie chodziło a z drugiej strony gdy przyjdzie np potyczka z Rangers , że mają to wygrać, nawet gdy papier i zdrowy rozsądek podpowiada że szanse są mizerne.
Ten któremu się to udaje - wygrywa, gdzie wiadomo że to tylko jeden ze składników bycia dobrym trenerem.Maaskant ma wg mnie wszystko by osiągnąć sukces jako trener ale czy to będzie u nas, czy tak jak Petrescu, z późniejszymi zespołami - ciężko powiedzieć.
Mam nadzieje że to będzie 'tu i teraz' i grupę w LE zaliczymy a może i coś więcej.
Na dziś powinniśmy się skupić na Skonto i nie wybiegać o krok dalej
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Adrian_Suvalkai
Senior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#654
Stary 27.06.2011, 00:13
Przeczytałem wszystkie komentarze z tej strony - później oglądnąłem skrót Skonto i srogo zostałem zaskoczony. Po waszych postach można odnieść wrażenie jakby to były jakieś maksymalne ogóry korniszony... po filmiku sądzę, że to co prezentują + ich determinacja = może nie być łatwo.

Podpisuję się pod słowami 1q2
Odpowiedz cytując
Aimable
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#655
Stary 27.06.2011, 00:28
Nie zapominajcie, że jesteśmy pod ścianą – aby móc patrzeć optymistycznie w przyszłość klubu potrzebny jest nam minimum awans do fazy grupowej LE a więc przejście przynajmniej II i III rundy el. LM. Nie wierzę bowiem w awans bez rozstawienia poprzez IV rundę el. LE, gdzie przy naszym szczęściu w losowaniu pewnie trafimy na jeden z zespołów typu: Sevilla, Roma, Tottenham czu PSV.
Bez gry w fazie grupowej obojętnie, których rozgrywek nie będziemy nawet w stanie utrzymać aktualnej pozycji w rankingu (jako, że w przyszłym sezonie tracimy ostatnie sensowne punkty z okresu, gdy graliśmy w grupie PU). Nie zarobimy też żadnej liczącej się kasy, mogącej zachęcić do dalszego inwestowania w drużynę. Bóg jeden wie, jaki będzie wtedy los Holendrów oraz jakie ruchy wykona nieobliczalny w swoich reakcjach Cupiał. Boss, który po raz kolejny postanowił zaryzykować i podjął próbę profesjonalizacji klubu, kolejnego, aż takiego rozczarowania może nie wytrzymać…
A potęgą nie jesteśmy, z mentalnością piłkarzy też nie jest idealnie – o jednym i drugim świadczą chociażby przegrane po 0-2 mecze końcówki sezonu z warszawskimi drużynami….
Są oczywiście przesłanki do pozytywnego myślenia – należy do nich przede wszystkim utrzymanie składu po zdobyciu Mistrzostwa oraz jego uzupełnianie już w trakcie okresu przygotowawczego. Po raz pierwszy od lat sensownie podchodzi się więc do czekającej nas walki w Europie. Natomiast wszechpanujący tu optymizm oparty na wierze w fachowość Maaskanta oraz w nieomylność Stana powoduje, u niektórych, swoistą amnezję dotyczącą zarówno historii pucharowych występów Wisły, jak i historii i specyfiki gry w piłkę nożną w ogóle – tą ostatnią świetnie scharakteryzował fialo.
W każdym razie, wszystkim lekceważącym Skonto, życzę aby piłkarze nie mieli podobnych tendencji – uwierzcie mi jeśli któryś z nich cierpi na podobną amnezję i ma podobne mniemanie o przeciwniku jak Wy, to żaden trener cudotwórca im tego przekonania nie zmieni. Ja w każdym razie będę zagryzać nerwowo paluchy do ostatnich sekund meczów II i III (mam nadzieję) rundy eliminacji. I oby zdarzyła się sytuacja, że ich bardzo korzystne wyniki będą w stanie choć trochę mi tych nerwów oszczędzić.
Zastanawiam się zresztą czy transfer wartościowego napastnika, który raczej musi być gotówkowy + odpowiednie wynagrodzenie, nie jest uzależniony od przejścia dwóch rund… Oczywiście jestem innego zdania i uważam, że gra bez potencjalnego zmiennika Genkowa w pierwszej fazie rozgrywek, byłoby powielaniem błędów z przeszłości i zbyt dużym ryzykiem. Cupiał może jednak kombinować inaczej.
Ostatnio edytowane przez Aimable : 27.06.2011 o godz. 00:36.
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!!
Odpowiedz cytując
Piotson
Banita
 
Od: 10.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#656
Stary 27.06.2011, 00:43
Aimable napisał(a):Wyświetl post
Nie wierzę bowiem w awans bez rozstawienia poprzez IV rundę el. LE, gdzie przy naszym szczęściu w losowaniu pewnie trafimy na jeden z zespołów typu: Sevilla, Roma, Tottenham czu PSV.
Pociesze Cię.
3 lata temu Platini zmienił przepisy.
Nie zagramy z Romą Sevillą ani Tottenhamem tym bardziej że Hotspur zajęli 5 miejsce w lidze.

E:
To w takim razie zwracam honor.
Źle przeczytałem.
Powód: przeprosiny
Ostatnio edytowane przez Piotson : 27.06.2011 o godz. 00:53.
Odpowiedz cytując
Aimable
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Red Prądnik

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#657
Stary 27.06.2011, 00:48
Skrót LE oznacza Ligę Europejską - mówię o sytuacji gdybyśmy odpadli w III rundzie eliminacji Ligii Mistrzów i mieli walczyc o grupy LE poprzez IV rundę eliminacji tej właśnie Ligi. W przypadku awansu do IV rundy el. LM awans do grupy LE mamy na szczęście w kieszeni... I na luzie walczymy o większe marzenie
E:
No problem
Powód: odp przeprosiny
Ostatnio edytowane przez Aimable : 27.06.2011 o godz. 00:59.
OLE SUPER WISEŁKA, OLE SUPER WISEŁKA...
MARTINA - I BELIEVE YOU!!
Odpowiedz cytując
River
Senior Member
 
 
Od: 04.2011
Skąd: z gabinetu Cupiała

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#658
Stary 27.06.2011, 07:09
Antystenes napisał(a):Wyświetl post

Guardiola przed meczem z Wisłą (dla porównania):..
"Wisła to drużyna, która wie o co gra, posiada znakomitych zawodników, zwłaszcza w linii defensywnej. Wszyscy mistrzowie lig krajowych zasługują na duży szacunek"

Można poznać amatora i profesjonalisę po wypowiedzi? Można.
Cytat bardzo wymowny pokazujacy gdzie jest prawdziwy profesjonalizm a gdzie nasz.
My dla takiej Barcelony jestesmy raczej dosc latwym przeciwnikiem. Mimo to, szacunek do Wsly ze strony Guardioli byl. Byly slowa oddajace sile Wisly, bylo uznania dla dokonan i nikt przynajmniej w wywiadach nie lekcewazyl Wisly.
U nas jest jak zwykle. "A bo to Estonczycy/Lotysze. Amatorzy. Oni grac nie umieja" A my to umiemy?
Wciaz zyjemy w przekonaniu, ze nie jestesmy slabi a Lotyszy zjemy na sniadanie. Ja rozumiem optymizm i wiare we wlasny klub ale nie rozumiem jednego. Jak mozna nie widziec tego, ze roznica miedzy poziomem pilki w Polsce a tym w Estonii, Gruzji, Azerbejdzanie itd bardzo sie zmniejszyla na przestrzeni ostatnich 5-10 lat? Co z tego, ze mamy piekne stadiony, coraz wiecej kibicow na nich, niby wiecej kasy w pilce jak poziom jest gorszy niz tez sprzed dekady.
Przypomne. My uwalilismy z Levadia czy Karabachem. Lech byl o krok od kompromitacji z Interem Baku a Ruch zaliczyl dwa remisy z Maltanczykami!
Karabach, Inter Baku i Maltanczycy - to wszystko bylo ledwie rok temu. Zrozummy, ze nasza pilka jest w czarnej dupie i pogodzmy sie, ze zaden rywal nie jest dla nas latwy. Tym bardziej jesli pilkarze polskiego klubu wychodza na boisku w przeswiadczeniu, ze juz wygrali.
Pewien optymizm moze dawac tu osoba Maaskanta i to, ze ma on inna mentalnosc od nas. Licze wiec na to, ze Robert nastawi druzyny na walke od poczatku i podejdziemy do kazdego meczu w pucharach w pelni profesjonalnie.

Naprawde porazajacy jest u niektorych brak jakiejkolwiek pokory i zaslepienie.
Odpowiedz cytując
Dariusz
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#659
Stary 27.06.2011, 12:29
Aimable napisał(a):Wyświetl post
Nie zapominajcie, że jesteśmy pod ścianą – aby móc patrzeć optymistycznie w przyszłość klubu potrzebny jest nam minimum awans do fazy grupowej LE a więc przejście przynajmniej II i III rundy el. LM. Nie wierzę bowiem w awans bez rozstawienia poprzez IV rundę el. LE, gdzie przy naszym szczęściu w losowaniu pewnie trafimy na jeden z zespołów typu: Sevilla, Roma, Tottenham czu PSV.
Bez gry w fazie grupowej obojętnie, których rozgrywek nie będziemy nawet w stanie utrzymać aktualnej pozycji w rankingu (jako, że w przyszłym sezonie tracimy ostatnie sensowne punkty z okresu, gdy graliśmy w grupie PU). Nie zarobimy też żadnej liczącej się kasy, mogącej zachęcić do dalszego inwestowania w drużynę. Bóg jeden wie, jaki będzie wtedy los Holendrów oraz jakie ruchy wykona nieobliczalny w swoich reakcjach Cupiał. Boss, który po raz kolejny postanowił zaryzykować i podjął próbę profesjonalizacji klubu, kolejnego, aż takiego rozczarowania może nie wytrzymać…
A potęgą nie jesteśmy, z mentalnością piłkarzy też nie jest idealnie – o jednym i drugim świadczą chociażby przegrane po 0-2 mecze końcówki sezonu z warszawskimi drużynami….
Są oczywiście przesłanki do pozytywnego myślenia – należy do nich przede wszystkim utrzymanie składu po zdobyciu Mistrzostwa oraz jego uzupełnianie już w trakcie okresu przygotowawczego. Po raz pierwszy od lat sensownie podchodzi się więc do czekającej nas walki w Europie. Natomiast wszechpanujący tu optymizm oparty na wierze w fachowość Maaskanta oraz w nieomylność Stana powoduje, u niektórych, swoistą amnezję dotyczącą zarówno historii pucharowych występów Wisły, jak i historii i specyfiki gry w piłkę nożną w ogóle – tą ostatnią świetnie scharakteryzował fialo.
W każdym razie, wszystkim lekceważącym Skonto, życzę aby piłkarze nie mieli podobnych tendencji – uwierzcie mi jeśli któryś z nich cierpi na podobną amnezję i ma podobne mniemanie o przeciwniku jak Wy, to żaden trener cudotwórca im tego przekonania nie zmieni. Ja w każdym razie będę zagryzać nerwowo paluchy do ostatnich sekund meczów II i III (mam nadzieję) rundy eliminacji. I oby zdarzyła się sytuacja, że ich bardzo korzystne wyniki będą w stanie choć trochę mi tych nerwów oszczędzić.
Zastanawiam się zresztą czy transfer wartościowego napastnika, który raczej musi być gotówkowy + odpowiednie wynagrodzenie, nie jest uzależniony od przejścia dwóch rund… Oczywiście jestem innego zdania i uważam, że gra bez potencjalnego zmiennika Genkowa w pierwszej fazie rozgrywek, byłoby powielaniem błędów z przeszłości i zbyt dużym ryzykiem. Cupiał może jednak kombinować inaczej.
Mamy szanse na rozstawienie w 4 rundzie el. LE, mimo, że nie wielkie.

W 4 rundzie el. LE jest 38 miejsc rozstawionych.

W tej rundzie udział rozpoczynają aż 24 zespoły z większym współ. niż Wisła.

Dodatkowo trzeba liczyć, że wszystkie zespoły z grupy mistrzowskiej z wyższym wpółczynnikiem przejdą trzecią runde i nie spotkamy ich w barażach o LE. Natomiast z grupy nie mistrzowskiej odpadnie 5 z 10 zespołów, z czego aż 9 ma wyższy współ. niż Wisła, więc trzeba liczyć, że wśród pechowców, którzy dopadną w 3 rundzie el. LM będzie FC Vaslui.

Jeżeli tak się stanie zostanie 10 miejsc rozstawionych i tu trzeba liczyć na niepowodzenie zespołów z LE.

Żeby Wisła była rozstawiona musi odpaść 16 zespołów (17 w przypadku powodzenia FC Vaslui) z tej listy:

Fulham Londyn (1 runda el.)

2 runda el.:
Red Bull Salzburg
Austria Wiedeń
Anorthosis Famaugusta
MSK Żilina
Nacional Fulham
Worskła Połtawa

3 runda el.:
Stoke City
Atletico Madryt
Palermo
Mainz 05
Rennes
Karpaty Lwów
Dinamo Bukareszt
Vitoria Guimareszt
AZ Alkmar
Bursaspor
Paok FC
Young Boys Berno
Club Brugge
Lewski Sofia
Mlada Boleslav
Sparta Praga
Hapoel Tel Aviv
Helsinborgs IF

Biorąc pod uwage jakich rywali możemy spotkać w razie nierozstawienia, znacznie prościej jednak byłoby w 4 rundzie el.LM.

Sporządziłem tę liste w celach czysto teoretycznych, bo sam mam nadzieje na awans do LM.
Odpowiedz cytując
-Spartakus-
Junior Member
 
Od: 05.2011
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#660
Stary 27.06.2011, 12:33
Może mi ktoś JASNO wytłumaczyć jak się liczy ten współczynnik klubowy? Bo wcześniejsze posty zupełnie mnie zmyliły i teraz to już nie wiem jak to jest
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 10:43.