The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Tenzen
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3631
Stary 14.04.2011, 23:06
Antyfutbol Mourinho też nie jest taki łatwy. W Ekstraklasie murowanie bramki bardzo często źle się kończy dla drużyny murującej.

Taką Wisłę chcecie oglądać? Bramka dla nas w pierwszych minutach i dziękuję wystarczy wszyscy się cofają i bronimy tego do końca?
Wpatrywać się w zegar i odliczać w napięciu do końca by żadna z ciągłych akcji drużyny przeciwnej nie skończyła się wreszcie powodzeniem?
Wolę czasy gdy można było się drzeć "1, 2, 3, mało!". Wymagam od Wisły gry do przodu. Tak jak zawsze było. Co, przesadzam? Także zaskoczyliście mnie teraz, że wolicie antyfutbol Mourinho.


murray napisał(a):Wyświetl post
Za Petrescu piłkarze narzekali na ciężkie treningi, teraz sobie takie chwalą.
Z tego co pamiętam narzekali wtedy Polacy (Brożki, Błaszczykowski). Teraz nie ma za wielu Polaków
Petrescu miał oczywiście rację. Tak jak chyba Leńczyk powiedział: „nie ma w Polsce drużyn, których nie da się ograć przygotowaniem fizycznym”.
Ostatnio edytowane przez Tenzen : 14.04.2011 o godz. 23:13.
Odpowiedz cytując
PiotrG
Senior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3632
Stary 14.04.2011, 23:47
Człowieku, kiedy Wisła bramkę murowała, kiedy?
Grając w 10 z Koroną nie było murowania, nawet z Jagiellonią gdzie drugą połowę zagraliśmy defensywnie, nie murowaliśmy bramki.
Gramy tak, na ile umiejętności starcza piłkarzom. Zapomnij o tym, że przez 90 minut będziemy cisnąć rywala, na to może pozwolić sobie Barcelona, a nie Wisła zwłaszcza z taką defensywą.
Trzeba grać mądrze, to są wyniki. Jak się będziemy porywać z motyką na słońce, to się źle skończy.
Naprawdę co poniektórym się w głowach poprzewracało, zapomnieli o tym, że my nie mamy już Dream Teamu z pierwszej połowy minionego dziesięciolecia. Zapomnieliście już chyba o poprzedniej rundzie wiosennej, letniej wyprzedaży i tym, że byliśmy w środku tabeli z kiepskimi wynikami. Co wy sądzicie, że Wisła jest już drużyną, która cały mecz może zdominować nie martwiąc się o własne plecy?
Maaskant dokonał niemal cudu składając tą drużynę do stopnia, że wygrywamy i jesteśmy pierwszy w tabeli. Jednak to zasługa przede wszystkim mądrej zrównoważonej gry, a nie żądań szalonych kibiców "jedźmy tych ogórków, ja chcę Wisłę taką i sraką". Gra się tak, jakich się ma piłkarzy, a nie tak, jakby sobie wariaci tego życzyli. Murinho swoim "antyfutbolem" wygrał LM, gdyby poszedł na wymianę ciosów to by z Barceloną odpadł, miał po prostu gorszych piłkarzy.
Wisła prz każdym kontrataku musi się bronić całą drużyną, bo obrona sama niczego nie zatrzyma. Na jedną wymianę ciosów poszliśmy, skończyło się 4-1 dla Lecha.

Cytat:
. Wymagam od Wisły gry do przodu. Tak jak zawsze było.
Sobie możesz wymagać od własnego siebie. Było, minęło, bardzo prawdopodobne, że nie wróci. Się znalazł kolejny Polak-selekcjoner.
Ostatnio edytowane przez PiotrG : 14.04.2011 o godz. 23:49.
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3633
Stary 15.04.2011, 00:20
Cytat:
Człowieku, kiedy Wisła bramkę murowała, kiedy?
Grając w 10 z Koroną nie było murowania
Ty se lepiej obejrzyj ten mecz jeszcze raz, bo takich bredni dawno nie słyszałem.

"My wcale nie zaparkowaliśmy autobusu przed naszą bramką, my tylko zagraliśmy defensywnie licząc na nasze ubah szybkie kontry"


Ty w ogóle liczyłeś ilu Wiślaków przekraczało połowę po zejściu Małeckiego, gdy mieliśmy piłkę?

Podpowiedź : aby odpowiedzieć na to pytanie, wystarczy Ci umiejętność liczenia do trzech.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 15.04.2011 o godz. 00:23.
Odpowiedz cytując
PiotrG
Senior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3634
Stary 15.04.2011, 01:35
A co, mieli rzucić się do ataku grając w 10? Przeciw drużynie, która co chwila naszych cięła równo z trawą?
Żeby grać agresywnie, to trzeba mieć obronę, która zatrzyma akcję przeciwnika i szybko wypchnie piłkę do pomocy. My mamy obronę, która jak zatrzyma akcję to albo nie wie co zrobić z piłką, albo wybija ją na aut/pod nogi przeciwnika.
Bramki na pewno nie murowaliśmy - większość akcji działa się w środku pola i jak tylko nadarzała się okazja, to zaraz wychodziliśmy z własną akcją. To, że kończyły się niepowodzeniem po faulach czy przejęciach, to inna sprawa.
W obecnej sytuacji musimy grać przy równym bilansie, nie ma mowy o ciśnięciu przez cały mecz przeciwnika. Żaden zespół w Polsce tak nie gra i w chwili obecnej grać tak nie może.
Nawet przy takiej grze się gotuje pod naszą bramką, a co dopiero mówić o tym, gdy z tyłu zostałaby sama obrona, a reszta poszła atakować. Pamiętasz jak skończył się mecz z Podbeskidziem? Chwila, dosłownie chwila nieuwagi w ataku i straciliśmy bramkę.
Dopóki obrona gra jak gra, to nawet z zespołami z dołu tabeli normalny trener nie zaryzykuje gry całkowicie ofensywnej. To byłoby najnormalniejsze w świecie lekceważenie przeciwnika.
Czasy kiedy mogliśmy ruszyć całym zespołem na przeciwnika minęły i nie wrócą. Nie ma już szans zdeklasowania reszty rywali tak jak kiedyś. Przeciwnicy są mocniejsi niż kiedyś.

Niektórzy ludzie w klubie też na głowę upadli, robić wywiad z Maaskantem aby ten tłumaczył się ze zmian. Kretynizm, to jest najczystsze w świecie nękanie trenera, jak to się skończyło w Polonii Warszawa to wszyscy widzieliśmy. Jak kibice zaczną ustalać skład i decydować o stylu gry, to to się źle dla Wisły skończy.
Prowadzimy w meczu, mamy jednego zawodnika mniej i trener miałby zdjąć kogoś z defensywy, gdy wiadomo jest, że trzeba będzie się bronić? Pod koniec meczu zawodnicy nie mieli sił po prawie całej połowie granej w osłabieniu, a tutaj ktoś pieprzy o Riosie i atakowaniu. Okazje na podwyższenie wyniku zostały zmarnowane, pod koniec nie było nawet szans, aby coś więcej wyprowadzić i strzelić, więc trzeba było bronić wyniku jednocześnie patrząc na kolejny mecz, aby najważniejszych zawodników nam nie połamali.
Wymagacie niemożliwe. Cofnijcie się pamięcią kilka miesięcy i nabierzcie trochę pokory. Pierwsze miejsce w tabeli chyba zaczyna do głowy za bardzo uderzać.
W chwili obecnej bardziej należy martwić się o to, aby koszmar nie wrócił, niż wymaganie szalonej gry do przodu.
Ostatnio edytowane przez PiotrG : 15.04.2011 o godz. 01:44.
Odpowiedz cytując
Semper Fidelis 1985
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2010
Skąd: 40km od R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3635
Stary 15.04.2011, 02:36
Piotrek to co napisałeś to normalne dla wszystkich trzeźwych niestety paru użytkowników zdobyło LM Wisłą w fm itp i dzięki temu wiedzą lepiej jakie zmiany ma robić RM, Wisła, ba nawet jaki ma grać skład i jaka ma być taktyka
Odpowiedz cytując
PiotrG
Senior Member
 
Od: 10.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3636
Stary 15.04.2011, 04:06
Problem też jest w tym, że takie zachowanie to jest sranie do własnego gniazda. Maaskant nie dał żadnych podstaw do tego, aby musiał tłumaczyć się ze zmian.
Jesteśmy w internecie, czyta nas tutaj każdy, niekoniecznie sprzyjający Wiśle. Mało co poniektórym nagonki na Wisłę, psucia atmosfery i zaangażowania w drużynie, na co Maaskant pracował z piłkarzami przez długie miesiące? Mało nagonki na Paljicia, chłopa, który zapie***la na boisku jak mało kto? Zrobiła się nieprzyjemna afera, która mam nadzieję, że nie wpłynie na piłkarza, bo nikogo lepszego na lewą obronę nie mamy. Nie ma też zawodnika, który od samego początku sezonu wypruwał sobie flaki za Wisłę nawet jak nam nie szło.
Piłkarze i trener powinni teraz dostać od kibiców poparcie. Przeszli długą drogę, zdobyli się na wyżyny swoich możliwości, stali się ambitni. Nie mam im nic pod tym względem do zarzucenia. Kibice powinni stać za nimi i wspierać ze wszystkich sił, a nie podkładać im świnie.

Maaskant ma swoją wizję i ma za nią podążać, nie za kilkudziesięcioma tysiącami różnych wizji kibiców spełniając ich zachcianki. W obecnej sytuacji nie mamy prawa wywierać na nim presji, bo gość i tak dokonuje rzeczy, które zdawały się jeszcze kilka miesięcy temu niemożliwe.

Ja wam powiem tyle - jak drużyna będzie gotowa na naciskanie rywala przez cały mecz, to będzie tak grać automatycznie, niezależnie od tego z czym wyjdą piłkarze w głowie. To przyjdzie automatycznie, oni po prostu poczują jak mają grać, przyjdzie automatyzm. W chwili obecnej jeszcze tego nie ma i to trener musi myśleć za piłkarzy jak ich ustawić, kiedy mają atakować, a kiedy bronić wyniku. To jest zespół na etapie budowy, której trzeba pilnować, aby nie pojawiła się niepewność, nie wkradło się zwątpienie.

Obrona się zgra, będzie pewniejsza to pewniej poczują się pomocnicy i całość będzie mogła mocniej ruszyć do przodu, teraz ciągle jest w podświadomości niepewność, że w razie czego obrona sobie nie poradzi i będzie fail, dlatego dopiero przy korzystnej sytuacji na boisku wychodzą od nas groźne akcje.

Pracowaliście kiedyś w grupie, w której czuliście, że reszta może nie podołać i samemu odwaliliście większość roboty? Tak jest teraz w Wiśle. Przód musi pomagać obronie, bo doskonale wie, że sami sobie nie poradzą. Obrona się stara, ale sami widzą, że ciągle nie idzie, że muszą liczyć na pomoc kolegów.

Maaskant ma za zadanie tak usposobić zespół, aby atak miał możliwość przeprowadzenia akcji, a obrona wsparcie z pomocy. Dlatego też były takie zmiany, jakie były.
Małecki zszedł, bo to piłkarz który często wdaje się w dryblingi i traci piłkę, narażając tym tyły. Za to Wilk i Siwakow to piłkarze, którzy mogą grać zarówno ofensywnie jak i defensywnie, przy okazji nie narażając zespołu na straty. Pod koniec meczu napastnik nie był nam już do niczego potrzebny, więc pojawił się Łobodziński, który mógł wzmocnić grę defensywną z prawej strony, bo Cikos wyraźnie sobie nie radził.

I ja powiem więcej, to zdało egzamin. Korona nie wbiłaby nam gola, gdyby nie pech Wilka. Nawet gdy grali w przewadze, nie byli w stanie dojść do takiej sytuacji, aby zaskoczyć Pareikę. Stracony gol po rzucie rożnym to niefart Jaliensa - piłka tak mu spadła, że gość nie miał szansy zareagować. Poza tym Korona w II połowie była bezradna mimo gry w przewadze. W pierwszej coś tam składnego stworzyli, w drugiej to już kompletne ataki na hurra.
Zobaczcie czym kończyły się ich straty, gdy nieprzygotowany zespół poszedł szaleńczo atakować - najpierw gol po akcji Melikson-Genkow, później słupek Genkowa, akcja Wilka. Nasz niefart, bo to powinny być gole i byłoby po meczu. Gdyby sędzia jeszcze gwizdał równo, to wyleciałoby ich kilku z boiska, bo ratowali się brutalnymi zagraniami.
Ja nie zauważyłem w tym meczu ani jednej bezzasadnej decyzji Maaskanta. Gość ma łeb na karku, doskonale wie co robi, na co Wisłę stać. Tym razem zabrakło szczęścia i równych szans u sędziego.
Odpowiedz cytując
Grzadq
Senior Member
 
Od: 09.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3637
Stary 15.04.2011, 07:08
Cytat:
Rewelacyjnie. Od razu trzeba polecić ich Smudzie, bo brakuje mu zmiennika dla Piszczka. Zastanawiam się czasami, czy podobne opinie traktować jako żart czy na poważnie? Trochę przypomina mi to teksty sprzed kilku miesięcy o wprowadzeniu do pierwszej drużyny zawodników z MESY, kiedy to nasz cudowny team gromił wszystkich przeciwników. Po kilku porażkach, jednak, temat się skończył... Wracając do myśli przewodniej, wielu kibiców Wisły zarzuca często dziennikarzom i komentatorom brak obiektywizmu, ale większego braku obiektywizmu niż w przypadku wielu uczestników tego forum nigdzie indziej nie widziałem. Cikos nie jest geniuszem, ma wiele wad, popełnia sporo błędów, ale i tak jest lepszy od 99% krajowych prawych obrońców (co nie jest wielkim wyczynem). Koniec. Kropka.
No to tak troszkę się nie zgadzamy Na miejsce Cikosa można spokojnie znaleźć polskiego kopacza który dorównywałby mu umiejętnościami. To że o takim "talencie" cisza wcale nie oznacza że takiego nie ma. Mylisz dwie rzeczy, tzn inaczej - mówisz że takich piłkarzy nie ma zamiast obwiniać system że nie ma monitoringu takich piłkarzy w niższych ligach. Zapewniam Cie że widziałem kilka meczy chłopaków ze wsi którzy biegali z motorkiem w dupie cały mecz, którym strasznie zależało, wybiegani byli jak cholera a i technike mieli dobrą. Na zachodzie do takich przyjeżdża skaut mowi - cześć, jestem skautem Wisły, proponuje Ci podpisanie z Wisłą kontraktu, dostaniesz 3 tys złotych i opłacone mieszkanie w Krakowie. Co Ty na to? Następnie taki gość trafia do szkółki pod oko trenerów, gdzie jest szlifowany i technicznie, taktycznie i tak dalej. W zależności od tego jak się rozwinie jest albo gdzieś sprzedawany za dobrą kasę, albo przygotowywany do 1 drużyny. Jasne, często się zdarzają niewypały, ale dzięki temu można wyłowić naprawdę perełki. Mieszkałem trochę na zachodzie i wiem że tam tak jest.

Nie wmówisz mi że w kraju 38 milionowym nie znajdziesz dobrych obrońców, z resztą generalizując, dobrych piłkarzy, bo Piszczek był przecież kiedyś napastnikiem, a stał się teraz super obrońcą. To samo mówił Leo, że tu są dobrzy piłkarze, winny jest system. Brak sieci scoutów, brak szkółek piłkarskich, boisk do treningów, wszystko leży. I kwestia dobrych chęci żeby pojechać gdzieś w góry i sprowadzić do Krakowa piłkarza który z palcem w dupie dorówna Cikosowi pod względem szybkościowym i samym zaangażowaniem, o technice nie pisze bo z tym różnie może być. I to nie ja mam jechać i sprowadzać piłkarzy do Wisły tylko tu powinno być przynajmniej kilku scoutów jeżdżących na mecze FC Wiocha - FC druga wiocha.

Co do Maaskanta - zgadzam się na pełnej linii z Piotrem G

*Jeszcze jedno. Monitoring pilkarzy w niższych ligach ogranicza się głównie do ściągania królów strzelców tych lig. To też o czymś świadczy.
Ostatnio edytowane przez Grzadq : 15.04.2011 o godz. 07:11.
Odpowiedz cytując
Tarann
Senior Member
 
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3638
Stary 15.04.2011, 09:06
Semper Fidelis 1985 napisał(a):Wyświetl post
Piotrek to co napisałeś to normalne dla wszystkich trzeźwych niestety paru użytkowników zdobyło LM Wisłą w fm itp i dzięki temu wiedzą lepiej jakie zmiany ma robić RM, Wisła, ba nawet jaki ma grać skład i jaka ma być taktyka
Bzdura!!! Dla tych nietrzeźwych to też normalne.



PiotrG napisał(a):Wyświetl post
Niektórzy ludzie w klubie też na głowę upadli, robić wywiad z Maaskantem aby ten tłumaczył się ze zmian. Kretynizm, to jest najczystsze w świecie nękanie trenera, jak to się skończyło w Polonii Warszawa to wszyscy widzieliśmy.

Nad tym też myślałem, bo nie da się ukryć, że ktoś śledzi nastroje w tym też te tutaj, ale z doświadczenia wiem, że to wygląda troszkę inaczej. Nie jest tak, że ktoś wyczyta coś na forum i byle podlizać\uspokoić kibiców leci do Maskanta robić wywiad żeby się wytłumaczył ze zmian bo kibic dobrze pisze, że to podejrzane (ta wizja napędza masę osób na tym forum ).
Nie zdziwiłbym się gdyby to wyszło od samego Maskanta. Jak chłopa lubię to jego ego jest większe niż Wawel a on przecież nie popełnia błędów. Inna opcja to zawsze lepiej jak kibic połechtany dialogiem analizuje mecz a nie rozkminia czy gwizdać na Dragana czy nie w następnym meczu.
Odpowiedz cytując
art
Senior Member
 
Od: 11.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3639
Stary 15.04.2011, 10:55
Tarann napisał(a):Wyświetl post
Jak chłopa lubię to jego ego jest większe niż Wawel a on przecież nie popełnia błędów.
Właśnie co konferencja przed meczem to Maskant ciągle to samo: gramy swoje, mamy więcej jakości i trzy punkty są Nasze. Obwołanie, że Lech nie liczy się w walce o Mistrza itp.

Może to Jego ego (nie znam go osobiście przecież), a może to dodatkowa forma mobilizacji drużyny i dodania wartości w własne siły. Poprostu robimy swoje na treningach i efekty przyjdą, jak nie w tym meczu to w kolejnym, a że ostatnio był remis to wypadek przy pracy.
Odpowiedz cytując
Donki
Banita
 
Od: 05.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3640
Stary 15.04.2011, 11:07
Zapewne jest to dodatkowa forma mobilizacji.
Gdyby Maaskant powiedział:
Nie bedzie to dla nas łatwy mecz, Bełchatów ma dobrych zawodników, a my nie mozemy skorzystać z dwóch podstawowych zawodników.
Fo na forum był by płacz co ten Maaskant gada
Odpowiedz cytując
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3641
Stary 15.04.2011, 11:55
PiotrG napisał(a):Wyświetl post
dużo
Kolego Piotrze, weź nie unoś się tak, bo Ci żyłka pęknie. Wisła jak grała w 10 z Koroną to murowała bramkę. To, że czasem wyszli na kontrę we 2-3 wcale tego nie zmienia. Nigdzie nie napisałem, że Wisła zrobiła źle, że cofnęła się jak grała w 10. Miałem do Maskaanta pretensje o co innego. O to, że ściągnął tych zawodników, którzy te kontry robili i zostaliśmy zupełnie bez zębów z przodu.

Nigdzie nie napisałem, że nie popieram Maskaanta, wręcz przeciwnie, byłem jednym z tych, którzy pisali, że ten zespół wcale nie jest taki słaby, że ma potencjał i że trzeba poczekać na lepsze rezultaty. Za co oczywiście byłem jechany przez ekipę pesymistów z Wolfym na czele. Śmieszy mnie ten Twój cały wywód, który był zapewne napisany do mnie, a odnoszący się do spraw i sytuacji w których w ogóle nie zawierałem głosu.

Mam nadzieję, że dotrze do Maskaanta po tym remisie, że aż tak asekurancko grać nie warto. Trzeba mieć tego jednego typowego napastnika, choćby się grało w 9, bo inaczej to sam sobie robisz kuku. Samo usprawiedliwianie się, że Andraż był tym napastnikiem jest śmieszne, bo było gołym okiem widać, że wcale nie grał w ataku; poza tym to nie jest typowy napastnik i nie można się spodziewać po nim gry w ten sposób.

Jestem zwyczajnym przeciwnikiem pisania o nagonce na Maskaanta; nie zauważyłem żeby ktoś tu pisał, że Maskaant powinien odejść czy podobne bzdury. Wisła prowadziła 2:0, Maskaant dał dupy ze zmianami i Wisła zremisowała 2:2. Okej, można obstawać przy tym, że przy innych zmianach byłby podobny rezultat, ale ja w to zwyczajnie wątpię. Chodzi o ten jeden konkretny mecz, Maskaant zaryzykował skomasowaną obroną i przerżnął - zdarza się. Ale nie będę czytał bzdur typu 'Wisła nie murowała bramki' i siedział cicho, kiedy Wisła to najzwyklej w świecie robiła.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 15.04.2011 o godz. 12:05.
Odpowiedz cytując
Filippo
Senior Member
 
Od: 07.2005
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3642
Stary 16.04.2011, 01:36
Kolejne pochwała ode mnie dla Maaskanta. Widac ze cos tam wpaja grajkom na treningach, akcji z 1 połowy gdzie Cwetan strzelil wprost w bramkarza nie powstydzilaby się sama Barca. Opad szczeny. Byle tak dalej!
Odpowiedz cytując
żogaiła
Junior Member
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3643
Stary 16.04.2011, 15:20
Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.
Odpowiedz cytując
Usulovski
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3644
Stary 16.04.2011, 15:38
W dzisiejszym GóWnie ukazał się wywiad z naszym trenerem, choć temat jest wybitnie niepiłkarski to przeczytać zawsze warto.

Cytat:
- Kraków powinien inwestować w jak największą sieć ścieżek rowerowych. Nie rozumiem np., dlaczego jest ich tak mało na Starym Mieście - mówi w rozmowie z "Gazetą" Robert Maaskant, trener Wisły Kraków.

Bartosz Piłat: Przyjechał pan dziś do pracy na rowerze? [rozmowa odbyła się w czwartkowe popołudnie, gdy za oknem padał deszcz i było dość zimno - przyp. red.]

Robert Maaskant, trener Wisły Kraków, pochodzi z Holandii: Owszem. Ale pogoda nie jest dla mnie problemem. Na stadionie mam się gdzie przebrać.

A gdyby musiał pan dojeżdżać do pracy w garniturze? Rower poszedłby w odstawkę?

- Nie wiem. Przypuszczam, że jeździłbym na nim rzadziej niż teraz. Trudno mi się odnieść do warunków krakowskich, bo jestem tu za krótko, ale u siebie w Holandii często korzystałem też z komunikacji publicznej. Znam co prawda wielu rowerzystów, którzy są przygotowani na każdą pogodę i kiedy pada, zakładają specjalne ubranie chroniące przed wodą i błotem. Wątpię jednak, czy sam zdobyłbym się na takie poświęcenie.

Jeśli zaś chodzi o jazdę rowerem po Krakowie, to korzystam z tego, że w pracy nie muszę występować w oficjalnym stroju. Choć z drugiej strony dres w barwach Wisły można za taki oficjalny ubiór uznać.
Ten rower to dla wygody czy to po prostu pański styl życia?

- Wiem, że to już trochę oklepane, ale jeżdżę na rowerze, bo w Holandii to jeden z najpopularniejszych sposobów przemieszczania się. Nie pamiętam, kiedy na rowerze nie jeździłem. Jako dzieciak codziennie przejeżdżałem po 20 km, z czego znaczną część w drodze do szkoły i na inne zajęcia.

A w Krakowie? Nie przesadzałbym z zachwytami na temat mojej jazdy na rowerze. Tak naprawdę inny sposób poruszania się na trasie z domu do pracy i z powrotem nie ma dla mnie większego sensu. Mieszkamy z żoną po drugiej stronie Błoń.

Jeździ pan na rowerze tylko do pracy?

- Oczywiście, że nie. Gdy mam jakąś sprawę do załatwienia, często wsiadam na rower. No i w wolnych chwilach zwiedzam Kraków. Rowerowa infrastruktura miasta nie wygląda zresztą źle. W drodze na Kazimierz - wzdłuż Błoń - czy w stronę Tyńca są świetne warunki do jazdy. Korzystamy z tego razem z żoną.

A co by pan poprawił?

- Jestem zwolennikiem ścieżek rowerowych. Choć rower na jezdni ma takie same prawa jak samochód, to jednak kierowcy aut i rowerzyści czują się bezpieczniej, gdy jadą oddzielnymi pasami. Kraków powinien więc inwestować w jak największą sieć ścieżek. Nie rozumiem np., dlaczego jest ich tak mało na Starym Mieście. Jest tam co prawda pełno samochodów, ale dałoby się wydzielić sporo miejsca dla rowerów.

Jako rowerzysta boi się pan samochodów?

- Nie. W Krakowie zresztą nie czuję ani agresji, ani antypatii wobec rowerzystów. Jednak czasem wjeżdżam na chodnik, bo trudno mi czerpać przyjemność z jazdy rowerem, gdy muszę przez cały czas mocno się skupiać. A jazda ulicą, nawet w Holandii, wymaga dużego skupienia i uwagi. Wiadomo przecież, że nie wszyscy kierowcy są mistrzami kierownicy. Tak samo zresztą rowerzyści popełniają błędy. Tylko że dla nich, w przeciwieństwie do kierowców aut, wypadek może skończyć się fatalnie. Dlatego jestem zwolennikiem jak największej liczby ścieżek rowerowych.

Miał pan już okazję przekazać swoje uwagi komuś z władz miasta?

- To samo co panu powiedziałem już Patrickowi den Bultowi. To mój znajomy z Holandii, wychowaliśmy się niedaleko siebie. Kiedyś na kolacji pytał mnie o rowery. Zdaje się, że jako radny miał już okazję coś zrobić w tej sprawie.

Walczył o zwiększenie środków na budowę ścieżek.

- To świetnie. Znaczy, że zgadza się ze mną. Staram się co prawda być jak najdalej od polityki, nawet tej lokalnej. Jestem tu za krótko, by się szarogęsić. Ale skoro przekazuję 1 proc. swego podatku na cele fundacji pozarządowych, uważam, że mam prawo wygłaszać uwagi w sprawie sytuacji rowerzystów w Krakowie. Rowery to naprawdę jedna z najlepszych form poruszania się po mieście.

Odpowiedz cytując
Oldpara
Senior Member
 
 
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3645
Stary 16.04.2011, 16:54
żogaiła napisał(a):Wyświetl post
Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.
A ja myśle, że to było związane ze spokojem gry w środku pola. A to załuga tercetu Sivakow-Jirsak-Wilk i wychodzi na to, że po prostu Wilk albo Sivakow powinien grać zamiast Sobola, żeby to lepiej w środku wyglądało. Bo Sobol być może to super przecinak, ale niestety przecina również nasze akcje.
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
Odpowiedz cytując
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3646
Stary 16.04.2011, 17:07
Sziwakow mial duzo strat i widać brak porozumienia czasem.Oczekiwałem wiecej od niego niż gra na alibi
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3647
Stary 16.04.2011, 17:54
ale jak on gra to jakoś w środku jest większy spokój
mnie tam przekonuje
Odpowiedz cytując
Jonasz
Senior Member
 
Od: 08.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3648
Stary 16.04.2011, 22:33
podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.
Ja jeszcze tylko na miejscu Maaskanta wziął po treningu Chaveza, 30 piłek i kazał mu do znudzenia wyprowadzać w boisko piłkę z różnych pozycji i z różnych podań. To jest masakra, żeby zawodowy piłkarz i reprezentant swojego kraju, w taki sposób wykonywał podstawowy element gry.
Odpowiedz cytując
Kluvi
Senior Member
 
 
Od: 07.2006
Skąd: Olkusz / Wrocław

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3649
Stary 16.04.2011, 23:05
Jonasz słyszałeś co Wilk po meczu mówił? Bo chyba jednak nie.. owszem zwracał uwagę mu trener ale taką że ma częściej się włączać do ofensywy jak graliśmy w przewadze.. oglądajcie czasem mecze dłużej niż do końcowego gwizdka


Odpowiedz cytując
MCX
Senior Member
 
 
Od: 06.2003
Skąd: Piła

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3650
Stary 16.04.2011, 23:08
Jonasz napisał(a):Wyświetl post
podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.
Inna sprawa, że ciężko spodziewać się od Wilka dobrej dyspozycji skoro rzadko gra. Konkrety:

16 kolejka - 90 minut
17 kolejka - 14 minut
18 kolejka - nie grał
19 kolejka - nie grał
20 kolejka - 19 minut
21 kolejka - 28 minut
22 kolejka - 90 minut

W międzyczasie Wilk powołany był też do reprezentacji, gdzie oczywiście nie zagrał ani minuty.

Jak ktoś ma ochotę niech sobie sprawdzi dokładnie daty rozgrywania tych spotkań i zwróci uwagę ile czasu ten zawodnik spędził na ławce.

Piłkarz może harować na treningach, starać się w gierkach wewnętrznych ale bez regularnej gry w meczach o punkty po prostu nie ma możliwości żeby utrzymywał stale dobrą dyspozycję.

Osobiście życzyłbym sobie żeby Wilk częściej dostawał szansę od pierwszej minuty, bo Sobolewski ma już swoje lata i do życiowej formy mu daleko. Mam wrażenie, że Wilk może dać więcej tej drużynie, tylko potrzebuje zaufania i w miarę regularnej gry.
Ostatnio edytowane przez MCX : 16.04.2011 o godz. 23:15.
Odpowiedz cytując
fanTS1906
Senior Member
 
 
Od: 11.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3651
Stary 16.04.2011, 23:22
W wywiadzie jest, ze trener mieszka z zona a wczesniej mowil ze z dziewczyna bo z zona sie rozwiodl. Ozenil sie w miedzy czasie czy blad w tlumaczeniu?
Odpowiedz cytując
PANDEM0NIUM
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3652
Stary 16.04.2011, 23:24
Jonasz napisał(a):Wyświetl post
podczas relacji w C+ reporter, który był przy ławkach rezerwowych mówił, że Maaskant miał bardzo dużo uwag do Wilka podczas gry i niezadowolony pokrzykiwał do niego. Prawdopodobnie trener wie troszkę więcej niż my i dlatego Sobol jak nie kartek i jest zdrowy, to gra w pierwszym składzie.
Ja jeszcze tylko na miejscu Maaskanta wziął po treningu Chaveza, 30 piłek i kazał mu do znudzenia wyprowadzać w boisko piłkę z różnych pozycji i z różnych podań. To jest masakra, żeby zawodowy piłkarz i reprezentant swojego kraju, w taki sposób wykonywał podstawowy element gry.
O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...
Odpowiedz cytując
nh79
Senior Member
 
Od: 09.2010
Skąd: londyn

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3653
Stary 16.04.2011, 23:52
żogaiła napisał(a):Wyświetl post
Zastanawia mnie kwestia Małeckiego. Otóż wczoraj graliśmy bez Patryka i gra wyglądała o niebo lepiej niż z nim w składzie. Akcje były konstruowane a nie wyszarpywane, generalnie gra była płynna i miła dla oka.
Tymczasem z Małeckim na boisku, Wisła niejako staje się jego zakładnikiem- on zdecydowanie dominuje grę Wisły tak w pozytywnym jak i negatywnym sensie. Większość akcji przechodzi przez niego, a gry już dostanie piłkę w 9 przypadkach na 10- nie odda, nie rozegra, lecz spuści głowę w dół i będzie napierdzielał ile sił w nogach- czasem wyjdzie, czasem nie. Często taka gra jest irytująca.
Nie odmawiam Patrykowi talentu, bo z takimi cechami motorycznymi i taką wolą walki rodzą się naprawdę nieliczni. Z drugiej strony w jego grze nie widać pomysłu, jest strasznie przewidywalna. Maaskant powinien mieć duże myślenice związane ze stawianiem na Patryka. Paradoksalnie- świetny zawodnik, ale psujący naszą grę.
dokladnie to samo zauwazylem, ale jak napisalem, ze Malecki cierpi na brak inteligencji boiskowej to zaraz pojawily sie glosy, ze gdyby nie Maly to to i tamto a tu idealnie bylo widac, ze taktyka jest niezwykle wazna i podaniami a nie glupimi kiwkami(dla innych to branie ciezaru gry na siebie ) ciezar gry na siebie to bierze Melex i on na 5 kiwek 1 przegra a u Malego na odwrot jest.bo on ma taki problem, ze jak trzeba podac to kiwa a jak trzeba strzelac to podaje.w tym meczu bylo widac co to gra podaniami i dyscyplina taktyczna.milo sie to ogladalo.pozdrawiam
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3654
Stary 17.04.2011, 06:35
nh79 napisał(a):Wyświetl post
dokladnie to samo zauwazylem, ale jak napisalem, ze Malecki cierpi na brak inteligencji boiskowej to zaraz pojawily sie glosy, ze gdyby nie Maly to to i tamto a tu idealnie bylo widac, ze taktyka jest niezwykle wazna i podaniami a nie glupimi kiwkami(dla innych to branie ciezaru gry na siebie ) ciezar gry na siebie to bierze Melex i on na 5 kiwek 1 przegra a u Malego na odwrot jest.bo on ma taki problem, ze jak trzeba podac to kiwa a jak trzeba strzelac to podaje.w tym meczu bylo widac co to gra podaniami i dyscyplina taktyczna.milo sie to ogladalo.pozdrawiam
Tak, zwłaszca że mecz z Bełchatowem był tak miarodajnychy że hej!

Zwłaszacza po jednym meczu kiedy przeciwnik gra w 10, jest dużo miejsca i czasu na grę. Dodatkowo gramy z zespołem który jest jednym z najsłabszych na wyjazdach (zaledwie 6 punktów na wyjazdach) Więc błyszczy "niezawodny" Jirsak który zna taktykę. Jak jest dużo miejsca, to wielu błyszczy i przeprowadza ładne akcje. Jak miejca jest mało, przeciwnicy koszą po nogach to Mały jakoś daje radę. Dla Wisły dobrze byłoby żeby nie tylko Melikson (żenada z tym Melexem) brał ciężar gry na siebie, ale żeby robiło to kilku piłkarzy.

W tej rundzie robi to 3 piłkarzy Melikson, Małecki, Kirm (kolejność nieprzypadkowa) a ostatnio włączył się Genkov. Siła naszego zespołu nie ma polegać na grze indywidualnej Meliksona, ale na zespoowej grze gdzie jest kilku liderów którzy na zmianę biorą grę na siebie. Jednym z nich jest Małecki i niech tak zostanie. (Po meczu z Arką nie pisałeś chyba takich bzdur).
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując
fanfan
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3655
Stary 17.04.2011, 07:49
PANDEM0NIUM napisał(a):Wyświetl post
O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...
Nie masz racji ponieważ sam Wilk po meczu powiedział ,że te uwagi były do niego.

Kluvi napisał(a):Wyświetl post
Jonasz słyszałeś co Wilk po meczu mówił? Bo chyba jednak nie.. owszem zwracał uwagę mu trener ale taką że ma częściej się włączać do ofensywy jak graliśmy w przewadze.. oglądajcie czasem mecze dłużej niż do końcowego gwizdka
Ja słyszałem to co mówił i nieco inaczej to interpretuje od Ciebie. Owszem pretensje Maskanta dotyczyły tego by Czarek wyżej podchodził ale w tych sytuacjach Wilk popełniał błędy bo był źle ustawiony na boisku , nie był tam gdzie być powinien , jak ofensywa podchodzi wyżej to zawodnicy odpowiedzialni za defensywę również a zwłaszcza defensywny pomocnik , Czarek dostawał opieprz ponieważ źle realizował taktykę w tamtym momencie,( Cikosowi też czasami się obrywa za to i wtedy po nim nieźle jedziecie ). Tłumaczenie że trener kazał mu włączać się częściej do ofensywy jest wg mnie nieco błędne ponieważ w tych sytuacjach on powinien być wyżej i to że nie był było jego błędem aczkolwiek zagrał dobry mecz choć musi prezentować się jeszcze lepiej i jeszcze lepiej wywiązywać wszystkie założenia taktyczne jeśli chce na stałe wskoczyć do pierwszej 11 i myślę że jest w stanie to zrobić.
Ostatnio edytowane przez fanfan : 17.04.2011 o godz. 08:02.
Odpowiedz cytując
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3656
Stary 17.04.2011, 08:26
PANDEM0NIUM napisał(a):Wyświetl post
O uwagach Maaskanta do Wilka powiedział komentator który jak się okazało po meczu źle zintepretował zachowanie naszego trenera. Jego uwagi nie odtyczyły gry Wilka...
Jak nie dotyczyły ?Oglądałeś super Piątek ?Wilk sam przyznał, że trener się na niego darł by włączał się w akcję ofensywne

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Odpowiedz cytując
tomsts
Senior Member
 
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3657
Stary 17.04.2011, 08:29
fanfan napisał(a):Wyświetl post
Nie masz racji ponieważ sam Wilk po meczu powiedział ,że te uwagi były do niego.



Ja słyszałem to co mówił i nieco inaczej to interpretuje od Ciebie. Owszem pretensje Maskanta dotyczyły tego by Czarek wyżej podchodził ale w tych sytuacjach Wilk popełniał błędy bo był źle ustawiony na boisku , nie był tam gdzie być powinien , jak ofensywa podchodzi wyżej to zawodnicy odpowiedzialni za defensywę również a zwłaszcza defensywny pomocnik , Czarek dostawał opieprz ponieważ źle realizował taktykę w tamtym momencie,( Cikosowi też czasami się obrywa za to i wtedy po nim nieźle jedziecie ). Tłumaczenie że trener kazał mu włączać się częściej do ofensywy jest wg mnie nieco błędne ponieważ w tych sytuacjach on powinien być wyżej i to że nie był było jego błędem aczkolwiek zagrał dobry mecz choć musi prezentować się jeszcze lepiej i jeszcze lepiej wywiązywać wszystkie założenia taktyczne jeśli chce na stałe wskoczyć do pierwszej 11 i myślę że jest w stanie to zrobić.
Ale się uczepiliście tego Wilka. Przekazywanie w trakcie meczu uwag przez trenera to normalna rzecz. Moim zdaniem Wilk zagrał bardzo dobry mecz, polecam obejrzeć sobie ponownie i ocenić jego grę na chłodno.
A podobne uwagi w trakcie meczu trener kierował do... Meliksona, który był bezsprzecznie najlepszą postacią na boisku.
MOSKAL KAZIMIERZ ! Nie rusz Kazika bo zginiesz !
Odpowiedz cytując
PhantomRanger
Senior Member
 
Od: 09.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3658
Stary 17.04.2011, 09:07
szprotson napisał(a):Wyświetl post
Sziwakow mial duzo strat i widać brak porozumienia czasem.Oczekiwałem wiecej od niego niż gra na alibi
Gdzie w Wiśle gra taki zawodnik Z tego co wiem to taki u nas nie gra.
"W meczach powinni dawać z siebie wszystko! Ze zmęczenia powinni rzygać, mdleć, z wysiłku narobić w spodnie, cokolwiek!"- ANDRZEJ IWAN
Odpowiedz cytując
żogaiła
Junior Member
 
Od: 06.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3659
Stary 17.04.2011, 16:26
Ogryzek napisał(a):Wyświetl post
Tak, zwłaszca że mecz z Bełchatowem był tak miarodajnychy że hej!

Zwłaszacza po jednym meczu kiedy przeciwnik gra w 10, jest dużo miejsca i czasu na grę. Dodatkowo gramy z zespołem który jest jednym z najsłabszych na wyjazdach (zaledwie 6 punktów na wyjazdach) Więc błyszczy "niezawodny" Jirsak który zna taktykę. Jak jest dużo miejsca, to wielu błyszczy i przeprowadza ładne akcje. Jak miejca jest mało, przeciwnicy koszą po nogach to Mały jakoś daje radę. Dla Wisły dobrze byłoby żeby nie tylko Melikson (żenada z tym Melexem) brał ciężar gry na siebie, ale żeby robiło to kilku piłkarzy.

W tej rundzie robi to 3 piłkarzy Melikson, Małecki, Kirm (kolejność nieprzypadkowa) a ostatnio włączył się Genkov. Siła naszego zespołu nie ma polegać na grze indywidualnej Meliksona, ale na zespoowej grze gdzie jest kilku liderów którzy na zmianę biorą grę na siebie. Jednym z nich jest Małecki i niech tak zostanie. (Po meczu z Arką nie pisałeś chyba takich bzdur).
Polemizowałbym, szczególnie odnośnie "robienia gry". Robi grę to np. Kirm, Melikson czy Jirsak (często krytykowany- moim zdaniem niesłusznie). Małecki jedynie wykorzystuje trud kreowania gry przez innych zawodników- bierze piłkę zazwyczaj pod bramką przeciwnika i zaczyna swoje "czary".
Kwestią raczej bezsporną jest, że z Bełchatowem zagraliśmy najlepszy mecz w ofensywie w tej rundzie. Pytanie- czy to "zasługa" braku Małeckiego czy słabości/gry w osłabieniu Bełchatowa. I w jednym i w drugim przypadku mam mocne obawy- najlepiej graliśmy do 70 tej minuty od początku, więc nie była to raczej kwestia wyrzucenia z boiska Wróbla. Poza tym GKS nie jest słabą drużyną.
Reasumując- pod względem czysto estetycznym mecz z Bełchatowem był po prostu przyjemny dla oka. I uważam, że grając z Małym wyglądałoby to gorzej.
Odpowiedz cytując
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3660
Stary 17.04.2011, 17:08
żogaiła napisał(a):Wyświetl post
Polemizowałbym, szczególnie odnośnie "robienia gry". Robi grę to np. Kirm, Melikson czy Jirsak (często krytykowany- moim zdaniem niesłusznie). Małecki jedynie wykorzystuje trud kreowania gry przez innych zawodników- bierze piłkę zazwyczaj pod bramką przeciwnika i zaczyna swoje "czary".
Kwestią raczej bezsporną jest, że z Bełchatowem zagraliśmy najlepszy mecz w ofensywie w tej rundzie. Pytanie- czy to "zasługa" braku Małeckiego czy słabości/gry w osłabieniu Bełchatowa. I w jednym i w drugim przypadku mam mocne obawy- najlepiej graliśmy do 70 tej minuty od początku, więc nie była to raczej kwestia wyrzucenia z boiska Wróbla. Poza tym GKS nie jest słabą drużyną.
Reasumując- pod względem czysto estetycznym mecz z Bełchatowem był po prostu przyjemny dla oka. I uważam, że grając z Małym wyglądałoby to gorzej.
Miarodajne są bardziej mecze a Arką, Widzewem, Ruchem Polonią Bytom czy Koroną.

Dla mnie Bełchatów gra tragicznie na wyjazdach i zdobył więcej punktów na wyjeździe tylko od Arki i Parchatych! Grali dodatkowo w 10.

Pamiętasz mecz z Szawlami? Jirsak tam błyszczał że hej. Potem przychodzą mecze z silnymi rywalami którzy koszą równo z trawą i gość znika. Skoro Małecki nie robi gry to skąd ma tyle asyst? Ostatnio w Kiecach na 1-0? Wiadomo że to nie jest rozgrywający, ale często ma więcej przerzutów w meczu na drugą stronę niż Kirm. Patrz uważniej

Natomiast zgoda, też tak pisałem, bardzo fany mecz do oglądanie... ale nie powinien przesłaniać rzeczywistych możliwości naszego zespołu i roli jaką odgrywają poszczególni piłkarze w naszym zespole. Powtórzę, z Szawlami Jirsak brylował.... potem zniknął na 10 meczy. Po prostu mecz z Bełchatowem nie jest miarodajny do oceny. (wg. mnie)

Teraz trzeba wygrać we Wrocławiu

(Oby nie przyszło kolejne otrzeźwienie po euforii z Bełchatowem jak w Bytomiu)
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 17.04.2011 o godz. 17:11.
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 12:07.