The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Lysy
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3541
Stary 24.03.2011, 15:04
tofik napisał(a):Wyświetl post
Gdzie Małecki do ataku pozycyjnego ? Przecież gdy ma wybór głowa w dół i jazda na 3 czy zagranie klepy zawsze wybierze to pierwsze. Nie mówię, że jest zły, obecnie daje drużynie najwięcej. Po prostu jest to typ piłkarza nie nadający się do gry kombinacyjnej.
Małecki dawałby więcej gdyby grał na środku ataku, głowę za to daje Może i nie nadaje się do gry kombinacyjnej, ale na typowego egzekutora to i owszem.
Odpowiedz cytując
Tenzen
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3542
Stary 24.03.2011, 15:19
Melikson trochę piłek jednak traci, najczęściej jednak dopiero na drugim, trzecim przeciwniku więc wrażenie jest takie dobre. Ale co do Meliksona to trener ma czas by go zgrać. Miałem na myśli ogólne zgranie zawodników od objęcia stanowiska.

I jeszcze co do Maora to po dobrym dryblingu przewraca się na tym trzecim przeciwniku jak na ścianie i próbuje ugrać faul. Tak w stylu Łoba, choć on raczej w każdej sytuacji próbował ugrać ten rzut wolny

Małecki jako napastnik w 4-4-2 to tak ale w naszym systemie na szpicy jakoś nie bardzo go widzę. Na przykład ostatnio gdy był w polu karnym pod koniec pierwszej połowy z Polonią B. mógł zamknąć akcję ale zamiast tego spróbował wymusić rzut karny.
Ostatnio edytowane przez Tenzen : 24.03.2011 o godz. 15:23.
Odpowiedz cytując
JrQ-
Senior Member
 
 
Od: 10.2006
Skąd: C:/WINDOWS/Pulpit

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3543
Stary 24.03.2011, 15:47
Lysy napisał(a):Wyświetl post
Małecki dawałby więcej gdyby grał na środku ataku, głowę za to daje Może i nie nadaje się do gry kombinacyjnej, ale na typowego egzekutora to i owszem.
byś tę głowę szybko stracił
Mały na szpicy
Odpowiedz cytując
Lysy
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3544
Stary 24.03.2011, 16:20
JrQ- napisał(a):Wyświetl post
byś tę głowę szybko stracił
Mały na szpicy
Gdybyś widział Franka pierwszy raz w życiu to też byś nie powiedział , że to najlepszy napastnik jaki biegał po naszej murawie. Małecki fantastycznie gra pod kryciem, potrafi jednym zwodem uwolnić się z pod opieki obrońcy, coś jak Żuraw za najlepszych lat. Jeśli dodać do tego bardzo mocny i precyzyjny strzał, jestem przekonany, że szybko zapomnielibyśmy o Brożku.
Odpowiedz cytując
herkules
Senior Member
 
 
Od: 12.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3545
Stary 24.03.2011, 16:21
Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders



Problem u nas jest taki, że mamy za dużo pomocników i niejako zostaliśmy zmuszeni to gry z jednym napastnikiem. Trener napewno jest przekonany, że klasa naszych pomocników jest o wiele wyższa niż klasa napastników, których obecnie mamy słabiutkich - więc stawia na podwyższenie wartości zespołu wystawiając więcej graczy w środku.

Jednak dla naszego superstrzelca Genkowa, który do tej pory grał zawsze z drugim napastnikiem, to nowość. I w takim ustawieniu się sprawdzał. Przy takiej taktyce strzelał bramy. Uważam, że trener powinien spróbować wystawić drugiego napastnika tylko po to by ułatwić Cwetanowi grę. Niech trener nie boi się spróbować czegoś nowego, wiedząc że ma nasze zaufanie co do podjętych decyzji. Taki system najwidoczniej nie leży, warto spróbować innego.

Gdy był u nas jeszcze Paweł, cała drużyna grała pod niego. Każdy wiedział jak zagrać by tylko wyprowadzić piłę pod Brozia. Obecnie, zespół dalej się próbuje i nie ma tego zgrania na linii Cwetan i reszta. W piłce chodzi o to by strzelać bramki. A trafia je napastnik, więc całe ułożenie zespołu i gry powinno być takie by Genkow dostawał takie piły jak najbardziej lubi w najbardziej korzystnym dla siebie miejscu.

Wg mnie:
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.
Odpowiedz cytując
bridgeburner
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3546
Stary 24.03.2011, 16:36
herkules napisał(a):Wyświetl post
Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders



...
Następny wyznawca cyferek
W ofensywie czesto przechodzimy na takie ustawienie, jak Melikson schodzi na skrzydło
Poza tym dwóch naszych najlepszych strzelców bardzo dobrze gra jako ofensywni skrzydłowi
a jako boczni pomocnicy już niekoniecznie( musieliby wiecej pracowac w obronie, bardziej trzymac sie linii, potrafić(!!) dośrodkować itd)
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3547
Stary 24.03.2011, 16:45
herkules napisał(a):Wyświetl post
Boss, why don't we start playing 4-4-2 ?
Too many midfielders



Problem u nas jest taki, że mamy za dużo pomocników i niejako zostaliśmy zmuszeni to gry z jednym napastnikiem. Trener napewno jest przekonany, że klasa naszych pomocników jest o wiele wyższa niż klasa napastników, których obecnie mamy słabiutkich - więc stawia na podwyższenie wartości zespołu wystawiając więcej graczy w środku.

Jednak dla naszego superstrzelca Genkowa, który do tej pory grał zawsze z drugim napastnikiem, to nowość. I w takim ustawieniu się sprawdzał. Przy takiej taktyce strzelał bramy. Uważam, że trener powinien spróbować wystawić drugiego napastnika tylko po to by ułatwić Cwetanowi grę. Niech trener nie boi się spróbować czegoś nowego, wiedząc że ma nasze zaufanie co do podjętych decyzji. Taki system najwidoczniej nie leży, warto spróbować innego.

Gdy był u nas jeszcze Paweł, cała drużyna grała pod niego. Każdy wiedział jak zagrać by tylko wyprowadzić piłę pod Brozia. Obecnie, zespół dalej się próbuje i nie ma tego zgrania na linii Cwetan i reszta. W piłce chodzi o to by strzelać bramki. A trafia je napastnik, więc całe ułożenie zespołu i gry powinno być takie by Genkow dostawał takie piły jak najbardziej lubi w najbardziej korzystnym dla siebie miejscu.

Wg mnie:
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.
Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że w systemie, w którym chce grać Maaskant i Mały i Kirm są de facto bocznymi napastnikami, którzy mają zupełnie inne funkcje niż skrzydłowi w ustawieniu 4-4-2. Tak naprawdę gramy 3 napastnikami i właściwie należy się zastanowić czy Kirm i Mały mają predyspozycje, żeby dobrze wywiązywać się z tej roli, czy też w przyszłości należy kupić kogoś kto będzie się czuł w tej taktyce, jak ryba w wodzie. Zresztą, to się chyba sprawdza, bo obaj strzelili już w 4 meczach po 3 bramki.

Na razie głównym problemem, poza oczywiście zgraniem, jest obrona i to banalne błędy naszych defensorów sprawiły, że tylko zremisowaliśmy z Polonią i zostaliśmy wyeliminowani przez Podbeskidzie.

Odrębnym problemem jest Genkow, który na razie nie może nas do siebie przekonać. Tutaj innej opcji do końca sezonu nie ma.
Odpowiedz cytując
Tenzen
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3548
Stary 24.03.2011, 17:04
Przecież Małecki i Kirm dobrze czują się w tej taktyce.

Genkov... A niech biega, przepycha się i przez to ściąga na siebie obrońców by zrobić tym miejsce dla Małeckiego, Kirma czy Meliksona i Jirsaka. Także jemu dałbym czas i takim problemem nie jest jak właśnie obrona.
Trener musi długo się zastanowić a potem jeszcze dłużej popracować nad Jaliensem i Chavezem bo przecież obaj na papierze nie są tacy źli.
Odpowiedz cytując
Hives4
Banita
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3549
Stary 24.03.2011, 17:19
herkules napisał(a):Wyświetl post
1. Wprowadzić Riosa do pary z Genkowem.
2. Grać tylko pod Cwetana.
1. Riosa trzeba trzymać jak najdalej od drużyny, a najlepiej odesłać go do Argentyny. Chłopak niczego nie pokazał.

2. Wtedy gralibyśmy bez ataku
Odpowiedz cytując
WiślakMyślenice
Senior Member
 
 
Od: 07.2009
Skąd: W buszu chciałbym mieszkać.

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3550
Stary 24.03.2011, 17:24
Cytat:
2. Wtedy gralibyśmy bez ataku
Muhahaha. Bardzo śmieszne, boki zrywać.

Nic mu tak formy nie przyspieszy jak równorzędny( oby nawet lepszy ) konkurent. Nawet Mariusz w ostatniej rundzie we Wiśle jak dostał nawet cienkiego Jovanicia zmienił się nie do POZnania....
13.04.2013r. - mecz z poWIŚLEm Warszawa. "Rudy Włoch działa. Nie ufaj rudym ludziom, bo one rude są."

Odpowiedz cytując
wujekWojtek
Senior Member
 
 
Od: 02.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3551
Stary 24.03.2011, 17:32
A ja ciągle myślę, że na przemianę Pawełka wpłynęło kilka różnych czynników:

- konczący się kontrakt
- dodatkowy konkurent
- koniec z testowaniem miliona bramkarzy
- zmiana trenera bramkarzy
- całkowita zmiana formacji obronnej
Odpowiedz cytując
Tenzen
Senior Member
 
Od: 07.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3552
Stary 24.03.2011, 19:37
W każdym razie ta dobra runda Pawełka nie wiele miała wspólnego z trenerem Maaskanetem.

Ja myślę, że to dzięki odrobinie szczęścia, a potem przypływ pewności siebie. No bo szmaty jakie puszczał w okresie przygotowawczym to trampkarz zapadłyby się pod ziemię gdyby takie szmaty puszczał.

Jovanić jak grał wcale nie wydał się jakiś kiepski. Na poziomie Pawełka będącego w formie właśnie.

Ciekawe co trener zdoła zrobić z drużyną do meczu z Jagą.
Odpowiedz cytując
Titto
Senior Member
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3553
Stary 24.03.2011, 20:04
Tenzen napisał(a):Wyświetl post
Jovanić jak grał wcale nie wydał się jakiś kiepski. Na poziomie Pawełka będącego w formie właśnie.
To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...
Odpowiedz cytując
fanfan
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3554
Stary 24.03.2011, 21:06
Titto napisał(a):Wyświetl post
To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...
I na podstawie tego jednego meczu z Koroną oceniasz piłkarza? Jeśli tak to też masz pewne braki techniczne ,nie powiem gdzie . Jovanić zagrał zbyt mało meczów jak na razie by móc go dobrze ocenić, w tych pierwszych meczach w tamtej rundzie było widać po nim zdenerwowanie wynikające z dużej presji której nie było w jego poprzednim klubie a takie coś potrafi związać nogi przy pewnych sytuacjach,również potrzebował trochę czasu na aklimatyzację i oswojenie się z nowym klubem. Mówisz że Milan ma " braki techniczne " , ja powiedziałby że czasami podejmował błędne decyzje czy wychodzić czy zostać na linii . Nie chcę tłumaczyć i bronić Milana ale wypominanie mu tych jego pierwszych meczów nie ma większego sensu ponieważ tamte mecze i błędy w tych meczach o niczym nie świadczą ! Owszem Milan nie gra za dobrze na przedpolu ale też nie jest aż tak tragicznie , zresztą słabsza gra na przedpolu nie dyskwalifikuje go jako bramkarza , jest kilku dobrych bramkarzy którzy grają w dobrych klubach i nie są jakimiś geniuszami jeśli chodzi o grę na przedpolu a nawet mówiąc krótko grają dosyć słabo w tym elemencie ale nadrabiają czymś innym . Milan też ma swoje atuty i wcale nie jest ich tak mało jak piszesz, zdecydowanie największym z nich jest jego gra na linii co podkreślił ostatnio również Pareiko . Wg mnie Jovanić jest dobrym drugim bramkarzem i w każdej chwili może wskoczyć do bramki , gdy nabierze większej pewności to i jego wyjścia z bramki będą bardziej zdecydowane i skuteczne . Na większe podsumowania tego zawodnika jak mówiłem jest jeszcze za wcześnie ponieważ nie miał zbyt wielu sytuacji do pokazania na co Go tak naprawdę stać . Pożyjemy zobaczymy.
Ostatnio edytowane przez fanfan : 24.03.2011 o godz. 21:23.
Odpowiedz cytując
Lysy
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3555
Stary 24.03.2011, 21:31
Titto napisał(a):Wyświetl post
To zobacz sobie jego mecz z Koroną. Jego błędy w tamtym meczu nie były raczej spowodowane tym, że
"zdarzył mu się słabszy dzień" jak to niektórzy go tłumaczyli tylko ewidentnymi "brakami technicznymi". Nie potrafi wychodzić do dośrodkowań. Gra na przedpolu jest jego bardzo słabą stroną.

Jedynym atutem jaki posiada to jest jego tzw. "refleks"...

Jaki refleks się pytam? Obserwując tego bramkarza w zeszłym sezonie , poza brakami który wymieniłeś, zwróciłem uwagę na jeden mankament Jovanić piłki które dałoby się wybronić zwyczajnie odpuszcza, odprowadzając je wzrokiem (przykładem chociażby rzut wolny Vukovica - który Pawełek z dużym prawdopodobieństwem by wybronił, a przynajmniej rzucił się w tym kierunku)
Odpowiedz cytując
herkules
Senior Member
 
 
Od: 12.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3556
Stary 24.03.2011, 22:15
Trener Maaskant martwi się tylko o Osmana Chaveza
Odpowiedz cytując
ziz99
Senior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3557
Stary 24.03.2011, 22:45
Arapaho napisał(a):Wyświetl post
Do ataku pozycyjnego jest potrzebnych przynajmniej 5-6 bardzo dobrych technicznie zawodników, a u nas bardzo dobry jest tylko Melikson - na słabszych przecwiników dochodzi jescze Małecki czy Kirm- ale są technicznie o klasę niżej niz Melikson
Technika użytkowa jest szalenie pomocna, ale do "inteligentnej" gry bez piłki nie jest konieczna.

Nie wiem na ile Maaskant wymusza grę bez piłki, bo wydaje mi się że chyba słabo. Piłkarze robią indywidualnie postęp, ale jako zespół stoją w miejscu.

Szydzono kiedyś z metod Smudy, ale jakby nasi teraz pograli więcej w dziada albo na małej powierzchni przy silnym kryciu to by im to bardzo dobrze zrobiło.

Dobra gra bez piłki, nawet przy wielu mankamentach indywidualnych, daje drużynie zupełnie inny obraz.
Odpowiedz cytując
Semper Fidelis 1985
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 08.2010
Skąd: 40km od R22

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3558
Stary 26.03.2011, 10:47
Robert wspomoże NAC Breda:

http://wislakrakow.com/www/showarticle.php?articleid=24897

I wywiad przed meczem z Jagą na weszlo:

http://www.weszlo.com/news/6584
Ostatnio edytowane przez Semper Fidelis 1985 : 01.04.2011 o godz. 10:58.
Odpowiedz cytując
Mixu
Senior Member
 
 
Od: 01.2008
Skąd: kraina niewidzialnej ręki wolnego rynku

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3559
Stary 01.04.2011, 12:04
Czytając ten wywiad jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu że nasz coach to dobry wybór. Dobrze wytłumaczył przypadek Riosa. Niech jeszcze poprawi grę bez piłki i ogólnie grę kombinacyjną a będzie świetnie..
<img src=https://ibb.co/qgCnvNM border=0 alt= />
Server Discord kibiców Wisły "Wiślackie Disco" : https://discord.gg/cMS7nuxTH
Odpowiedz cytując
AYALA
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3560
Stary 04.04.2011, 22:43
Stac nas na awans do Ligi Mistrzów
http://www.sport.pl/pilka/1,70998,93..._awans_do.html
Odpowiedz cytując
Dzimi
Senior Member
 
 
Od: 05.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3561
Stary 04.04.2011, 23:20
Mixu napisał(a):Wyświetl post
Czytając ten wywiad jeszcze bardziej utwierdzam się w przekonaniu że nasz coach to dobry wybór. Dobrze wytłumaczył przypadek Riosa. Niech jeszcze poprawi grę bez piłki i ogólnie grę kombinacyjną a będzie świetnie..
Niestety ale widzę jedną poważną przeszkodę - jest nią mentalność Maaskanta, na którą składa się jedna bardzo denerwująca cecha. Jeżeli tego Maaskant nie zmieni to może być nawet bardzo dobrym trenerem, ale będzie nim bez dobrych wyników. A nawet niezły trener bez wyników nie jest dobrym trenerem.

Wracając do meritum. W którymś z meczów z rundy jesiennej 2007/2008 komentator C++ mówi coś takiego "Wisła jest nie do zatrzymania, mimo prowadzenia 4-0 ciągle atakuje". Wczoraj podczas przeglądania YT na to trafiłem (niestety dziś trudno mi znaleźć ten link, ale jeżeli znajdę to uzupełnię). Wracając do tematu.

Pomeczowy wywiad z Maaskantem (2 filmik): http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...loska_druzyna/
Cytat:
"W przerwie, gdy prowadziliśmy 1:0 powiedziałem zawodnikom, że muszą być dojrzali w drugiej części gry. Porównałem to do drużyny włoskiej, jak ona by zagrała gdyby prowadziła 1:0. Mieliśmy grać blisko siebie, pozwolić przeciwnikowi posiadać piłkę, próbować strzelić z kontrataku"
To co pogrubiłem zszokowało mnie. Za przeproszeniem, co to za trener, który pozwala swoim piłkarzom, by oddawali piłkę, grę i inicjatywę rywalowi przy prowadzeniu 1:0 Przy stanie 3:0, kiedy przeciwnik nie kwapi się do strzelania goli, to jeszcze rozumiem. Ale przy 1:0 ? Bronienie marnego 1:0 to fatalny pomysł, który zresztą kilka razy za kadencji Maaskanta już sie źle skończył. W lidze jeszcze ujdzie, ale wyobraźcie sobie to w pucharach, przy mocniejszym przeciwniku, który w 10 minut jest w stanie wbić 2-3 bramki. Taka taktyka, z całym szacunkiem dla Maaskanta, ale przypomina mi Wisłę Liczki...

Mam nadzieje, że ktoś z klubu wybije Maaskantowi tą taktykę z głowy, bo inaczej będzie trudno o sukcesy w pucharach, a zapełnienie wszystkich 4 trybun będzie mało realne. Mam nadzieje, że ktoś wyjaśni trenerowi jakiej gry oczekuje się od Wisły, pokaże kilka meczy z sezonu 2007/2008. Wytłumaczy, że Wisła ma grać futbol ofensywny, z polotem, i nie poprzestawać nie tylko na 1:0, ale nawet na 3:0.

Bo niestety gdy widzę Wisłę, której wystarcza 1:0 i zaczyna się bronienie wyniku i gra z kontry, to ręce opadają. Uważam, że Wisła jest i powinna być nadal znana z gry, którą najlepiej podkreśla pogrubiony cytat z C++, zacytowany na wstępie. Chce znów zobaczyć zespół z ciągiem na bramkę rywala, gryzący trawę, dla którego 3:0 jest zwyczajnie mało. To właśnie dzięki takiej grze mieliśmy super przygodę w Pucharach 2002/2003 i super sezon w lidze 2007/2008. Maaskant musi to zmienić, bo inaczej, to raczej kiepsko widzę przyszłość...


Aktualiacja: Pierwsze z brzegu korepetytorium dla Roberta Maaskanta przed nadchodzącym meczem: http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0 Must see
Ostatnio edytowane przez Dzimi : 04.04.2011 o godz. 23:33.
Odpowiedz cytując
speedfashion
Senior Member
 
 
Od: 01.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3562
Stary 04.04.2011, 23:34
Wszystko fajnie, tylko zwróć uwagę na jakość naszej obrony. Albo cały zespół angażuje się w grę defensywną, albo tracimy gola za golem. Jakby tego było mało - na drużynie ciąży naprawdę wielka presja. Są dobre wyniki - jest zła gra. Jest dobra gra, to znowu wyniki nie odpowiadają.

Trener kazał się bronić, bo, być może, wiedział, że jedna szybsza kontra, sanki Chaveza i gramy w dziesiątkę, a do tego dostajemy rzut karny (chociaż ten i tak był, ale to kwestia średniej jakości sędziowania). W naszej obecnej sytuacji kadrowej wybór jest prosty - albo wyniki, albo styl.

Ja to chciałbym prywatny helikopter, utrzymując się jedynie z zasiłku dla bezrobotnych. Cholera, chyba musiałbym trochę więcej inkasować. Cóż - albo praca, albo żegnaj helikopterze.

Też marzy mi się wspaniale grająca Wisła, ale z niektórymi zawodnikami nie jest to możliwe. Taki Cikos - bardzo chłopaka lubię, ale on naprawdę robi niewielką różnicę. Albo taki Chavez - wiadomo kiedy sędzia dopatrzy się faulu?

To jak gramy (co najmniej moim zdaniem) nie wynika z minimalizmu trenera, tylko spowodowane jest niesamowicie mizerną obroną, która broni dostępu do naszej bramki. Zapewne, gdyby nie to, że mamy naprawdę dobrego bramkarza, to może walczylibyśmy teraz o udział w pucharach. Jednakże, póki co, jesteśmy liderem. Na razie tylko to się liczy.
Nie uczyniłeś mnie garbatym
Dzięki Ci za to Panie
Odpowiedz cytując
szczebrzeszcz
Senior Member
 
Od: 05.2003
Skąd: o tam

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3563
Stary 04.04.2011, 23:54
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
W lidze jeszcze ujdzie, ale wyobraźcie sobie to w pucharach, przy mocniejszym przeciwniku, który w 10 minut jest w stanie wbić 2-3 bramki. Taka taktyka, z całym szacunkiem dla Maaskanta, ale przypomina mi Wisłę Liczki...
zakładasz, że taktyka na każdy mecz będzie taka sama, a właśnie o tym mówił trener, tj o dostosowaniu taktyki do przeciwnika
nie ma jednej odgórnej, więc zakładanie, że w pucharach zrobilibyśmy to samo jest na zbyt daleko idącym wnioskiem
... no chyba że masz na myśli poprzednie myśli szkoleniowe...
Odpowiedz cytując
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3564
Stary 05.04.2011, 06:39
raindog napisał(a):Wyświetl post
Wyjątkiem jest Barca, ale tam grają najlepiej wyszkoleni technicznie piłkarze.
Barca dużą część bramek strzela także po kontrach, kiedy rywal jest zmuszony gonić wynik. Często też zdobywa bramki po wysokich przechwytach, które są jak kontra.
Odpowiedz cytując
Feniks1983
Senior Member
 
 
Od: 11.2005
Skąd: Siemianowice Śląskie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3565
Stary 05.04.2011, 08:50
Tyle ze Barca swoj styl i sposob gry szlifuje od kilkudziesiecu lat a nie od kilku miesiecy (porownanie, przy zachowaniu proporcji i oceny rzeczywistosci). Sam bym chcial aby gra byla bardziej widowiskowa ale prawda jest taka ze na dzisiaj ten zespol musi przedkladac wynik nad obraz gry. Budowa druzyny trwa i praca nad stylem rowniez. Pozatym co z tego ze w sezonie 07/08 gralismy pieknie w lidze, skoro w europejskich pucharach juz takiej gry nie bylo i to inni Nas pieknie ogrywali. Dobrze napisal raindog, ze dzisiaj w futbolu Ci co sa slabsi technicznie musza skupiac sie na innych aspektach niz piekna gra, byleby tylko osiagnac sukces kosztem brzydkiej gry. Osobiscie wierze jednak ze w koncu i styl Naszej gry bedzie ladniejszy dla oka, chociaz zdaje sobie sprawe ze moze to jeszcze troche potrwac.
Odpowiedz cytując
_ukoL
Lokalny Patriota
 
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3566
Stary 05.04.2011, 09:09
AYALA napisał(a):Wyświetl post
Stac nas na awans do Ligi Mistrzów
http://www.sport.pl/pilka/1,70998,93..._awans_do.html
Do tej pory Maaskant tonował nastroje i to mogło się podobać, a tu nagle wyskakuje z magiczną dla Wisły Kraków nazwą "Liga Mistrzów". Nie wiem czy w ten sposób chce zmotywować zawodników i dać im więcej wiary w swoje możliwości ale dla mnie powolutku znów zaczyna się nadmuchiwanie balonika, pt. Champions League, który czkawką Wiśle odbijał się w ostatnich latach już wielokrotnie.
Liga niezwykłych dżentelmenów: Retro Liga

Odpowiedz cytując
Teqcontroller
Senior Member
 
 
Od: 11.2009
Skąd: UK/ Energy2000

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3567
Stary 05.04.2011, 09:12
U nas w obronie jest problem z wyprowadzeniem pilki , Taki Chavez i Cikos nie umieja tego zrobic , Pajlic umie bo jest pomocnikiem , i to nie raz pokazywal ze potrafi minac jednego przeciwnika na jego polowie i dograc na skrzydlo.

Cikos niby sie podlacza , ale co z tego jak wyjdzie na pozycje , jak i tak dogra pilke do tylu , bezsensu.Maaskant nie ma duzego pola manewru na boku obrony (Cikos) i w srodku (Chavez).Jeliens umie ladnie rozprowadzic pilke jesli ma do kogo dograc.Ale czesto nie ma komu , poniewaz druga lina chowa sie za przeciwnikiem , i przez to sa tzn. dzidy do przodu i bezsensowne tracenie pilki.
"JEDNA WIARA JEDEN KLUB WISŁA KRAKÓW AŻ PO GRÓB"


Odpowiedz cytując
zajacek
Senior Member
 
Od: 12.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3568
Stary 05.04.2011, 09:14
Lubię myśleć o sobie, że się nieźle znam na piłce, gadam często na trybunach albo na wódce z kilkoma osobami, których uważam za "znających się". Ale z każdą wypowiedzią Maaskanta upewniam się, że na szczęście (sic!) on zna się na piłce duuużo lepiej, niż ja
Jesteśmy ustawieni bardzo defensywnie nie dlatego, że trener uważa to za szczyt wyrafinowanej taktyki, ale dlatego, że na obecnym etapie budowania drużyny takie ustawienie jest nabardziej efektywne w osiąganych wynikach.
Zęby trochę bolą od patrzenia na naszą grę taką, jak w ostatnim meczu. Zaczęliśmy niby 4-3-3, ale tak naprawdę to było jakieś 4-2-3-1 a koniec meczu to już chyba anegdotyczne "4-6-0". Mogę mieć pretensje za ultradefensywne granie Sobola, za granie "na alibi" Jirsaka, ale to się nie bierze z niczego - oni najwyraźniej wypełniają zadania trenera. A Maaskant znając się (na szczęście) świetnie na rzeczy widzi, co jest - a obrona jest wciąż i wciąż bardzo kiepska zarówno indywidualnie, jak i taktycznie.
Osobiście wierzę w progres. Widzę myśl w budowaniu drużyny i uważam, że jednym z największych naszych atutów jest właśnie trener.
Odpowiedz cytując
martonas
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3569
Stary 05.04.2011, 09:23
_ukoL napisał(a):Wyświetl post
Do tej pory Maaskant tonował nastroje i to mogło się podobać, a tu nagle wyskakuje z magiczną dla Wisły Kraków nazwą "Liga Mistrzów". Nie wiem czy w ten sposób chce zmotywować zawodników i dać im więcej wiary w swoje możliwości ale dla mnie powolutku znów zaczyna się nadmuchiwanie balonika, pt. Champions League, który czkawką Wiśle odbijał się w ostatnich latach już wielokrotnie.
Stać nas w sensie że jest kasa na porządne transfery co bysmy nie musieli w eliminacjach oglądać Cikosów, Jirsaków ani innych Bunozów
Odpowiedz cytując
Pablo84
Senior Member
 
 
Od: 03.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3570
Stary 05.04.2011, 09:36
Dzimi napisał(a):Wyświetl post
Niestety ale widzę jedną poważną przeszkodę - jest nią mentalność Maaskanta, na którą składa się jedna bardzo denerwująca cecha. Jeżeli tego Maaskant nie zmieni to może być nawet bardzo dobrym trenerem, ale będzie nim bez dobrych wyników. A nawet niezły trener bez wyników nie jest dobrym trenerem.

Wracając do meritum. W którymś z meczów z rundy jesiennej 2007/2008 komentator C++ mówi coś takiego "Wisła jest nie do zatrzymania, mimo prowadzenia 4-0 ciągle atakuje". Wczoraj podczas przeglądania YT na to trafiłem (niestety dziś trudno mi znaleźć ten link, ale jeżeli znajdę to uzupełnię). Wracając do tematu.

Pomeczowy wywiad z Maaskantem (2 filmik): http://www.wisla.krakow.pl/pl/aktual...loska_druzyna/


To co pogrubiłem zszokowało mnie. Za przeproszeniem, co to za trener, który pozwala swoim piłkarzom, by oddawali piłkę, grę i inicjatywę rywalowi przy prowadzeniu 1:0 Przy stanie 3:0, kiedy przeciwnik nie kwapi się do strzelania goli, to jeszcze rozumiem. Ale przy 1:0 ? Bronienie marnego 1:0 to fatalny pomysł, który zresztą kilka razy za kadencji Maaskanta już sie źle skończył. W lidze jeszcze ujdzie, ale wyobraźcie sobie to w pucharach, przy mocniejszym przeciwniku, który w 10 minut jest w stanie wbić 2-3 bramki. Taka taktyka, z całym szacunkiem dla Maaskanta, ale przypomina mi Wisłę Liczki...

Mam nadzieje, że ktoś z klubu wybije Maaskantowi tą taktykę z głowy, bo inaczej będzie trudno o sukcesy w pucharach, a zapełnienie wszystkich 4 trybun będzie mało realne. Mam nadzieje, że ktoś wyjaśni trenerowi jakiej gry oczekuje się od Wisły, pokaże kilka meczy z sezonu 2007/2008. Wytłumaczy, że Wisła ma grać futbol ofensywny, z polotem, i nie poprzestawać nie tylko na 1:0, ale nawet na 3:0.

Bo niestety gdy widzę Wisłę, której wystarcza 1:0 i zaczyna się bronienie wyniku i gra z kontry, to ręce opadają. Uważam, że Wisła jest i powinna być nadal znana z gry, którą najlepiej podkreśla pogrubiony cytat z C++, zacytowany na wstępie. Chce znów zobaczyć zespół z ciągiem na bramkę rywala, gryzący trawę, dla którego 3:0 jest zwyczajnie mało. To właśnie dzięki takiej grze mieliśmy super przygodę w Pucharach 2002/2003 i super sezon w lidze 2007/2008. Maaskant musi to zmienić, bo inaczej, to raczej kiepsko widzę przyszłość...


Aktualiacja: Pierwsze z brzegu korepetytorium dla Roberta Maaskanta przed nadchodzącym meczem: http://www.youtube.com/watch?v=7iu-w8C5ME0 Must see
Dlaczego uczysz "ojca dzieci robić". Wisła ma innych piłkarzy niż parę lat temu- nie znaczy ze gorszych a taktykę ustala właśnie pod konkretnych zawodników.
Grał lider z viceliderem, wiec co z tego, że Maaskant powiedział im w szatni,że mają być skoncentrowani i grać z kontry.?Są 3 punkty ?Sa.Więc chłopie jesli nie chcesz narażać się na śmieszność, nie pouczaj Maaskanta co ma robić.

I jeszcze coś:

Cytat:
PS: Jest pan Holendrem, ale w niedzielę pana zespół grał włoskim stylem.
Zabawne, prawda? Powiedziałem w przerwie zawodnikom, że prowadząc w tak ważnym meczu 1:0 musimy być jak włoska drużyna. Pozwolić grać Jagiellonii i czekać na kontry. Głupotą byłoby wyjść na drugą połowę i atakować na całego. I uważam, że Wisła pokazała w drugiej połowie dojrzałość. Jagiellonia mogła skomplikować sprawy po rzucie karnym, którego jednak sędzia nie powinien był podyktować. Niedawno na szczycie Eredivisie PSV grało z Twente. Dwa tygodnie przed meczem prezes Twente powiedział, że klub jest bardzo szczęśliwy, iż drużynie tak dobrze idzie w rozgrywkach, bo wypełnia cele mimo zmian w składzie. Tych zmian było... dwie. Co w takim razie powiedzieć o Wiśle, skoro zmian zimą było pięć, a w trakcie całego sezonu dziesięć!? Dlatego czasem muszę być realistą i grać na wynik, a nie na piękne wrażenia
Ostatnio edytowane przez Pablo84 : 05.04.2011 o godz. 10:39.

Jak zniszczyć Państwo wg Sun Tzu(„Sztuka wojny”):
http://wolnemedia.net/polityka/instr...korzyc-narody/
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 13:41.