
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#3421
|
|
Co was tak oburza ? Prawda ?
Cel to nie przynieść znowu wstydu. A jak coś zarobimy - będę naprawdę w 7mym niebie.
Ostatnio edytowane przez tofik : 11.03.2011 o godz. 14:28.
![]()
.
. |
|
|
|
Member
Od: 03.2008
Offline |
#3422
|
|
Boli was prawda? Karabach, Levadia, mam wymieniać dalej? I co, kupiliśmy Meliksona i awansujemy do Ligi Mistrzów?!
Bardzo dobrze, że Maskant - za przeproszeniem - nie pie*doli, tylko mówi jak jest. I mam nadzieje, że te słowa oznaczają też, że w letnim okienku zostaną dokonane transfery które pozwolą nam awansować do Ligi Mistrzów czy Ligi Europy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#3423
|
|
Maaskant nie powiedział, że Wisła nie ma szans awansować do LM (pod warunkiem, że zdobędzie MP), powiedział tylko, że jest to mało prawdopodobne w obecnym składzie.
Poza nim zdają sobie z tego sprawę wszyscy w klubie, więc nie jest to jakaś prawda objawiona, ani powód do robienia afery. To dlatego Stan już teraz ciężko pracuje, żeby znaleźć kolejnych zawodników dla Wisły, a prezes Basałaj dopuszcza możliwość gry w fazie grupowej LE. |
|
|
|
Tylko Wisła
Od: 11.2002
Offline |
#3424
|
|
Praktycznie kazdy po meczach Wisly wiesza psy na Bunozie, Cikosu, Chavezie, Jaliensie, Paljicu, Kirmie, Sivakovie, czy tez Sobolu albo Genkovie. Juz nie wspomne o rezerwach. Wiec skad nagle to oburzenie, po slowach Maaskanta ze raczej nie ma szans na LM w tym skladzie ? To tylko i wylacznie bardzo lekkie potwierdzenie tego co kazdy na tym forum pisze.
No chyba ze zaraz znajdzie sie nastepny pieniacz i stwierdzi ze Maaskant jest do dupy bo 'doluje' druzyne twierdzac ze jest slaba... |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 10.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#3425
|
|
U mnie Maaskant ma kolejnego plusa jeżeli to powiedział ( co biorąc pod uwagę źródło jest mocno wątpliwe). Dość mam .......enia. Z ta drużyną nie mamy szans na LM. Wisła potrzebuje kolejnych wzmocnień. Jak się kończyły napinki o sukcesach w latach poprzednich? Najpierw dmuchanie balonika a potem wielkie buum.
Naszym celem jest LM i tego chyba wszyscy jesteśmy świadomi. Natomiast warto pamiętać, że jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Paru poprzedników trenera już kiedyś wspominało o walce itd. Jak się to skończyło wszyscy wiemy. Może wreszcie z mniejszą pompą ale za to skuteczniej zaczniemy się do tej upragnionej LM zbliżać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#3426
|
|
Kogo irytyją słowa Maaskanta ma chyba nierówno pod sufitem. Ja już mam dość sluchania słów trenerów, że mamy szanse na LM itp itd. Nigdy w te słowa nie wierzyłem bo może z jednym wyjątkiem za każdym razem byliśmy baaaardzo daleko od LM. I człowiek tylko sie wkur...... że trener robi z nas kibiców idiotów bo każdy kto siedział w temacie wiedział, że od LM dzielą nas setki kilometrów ...... teraz w końcu chłop mówi jaka jest sytuacja i prawdopodobnie po to aby dać do zrozumienia, że jeszcze są potrzebne wzmocnienia.
Brawo, w końcu koniec mydlenia oczu, bo tego poprostu nienawidzę. Oczywiście jeśli faktycznie takie słowa z jego ust padły. ![]()
Wszystkie akcje fachowe kojarza sie z KRAKOWEM !!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2004
Offline |
#3427
|
|
A był spokój w temacie, w końcu ciężko było się do czegoś przypieprzyć . . To jednak znalazła się szpila do wbicia.
To ja dopowiem więcej - nawet jak dokupimy do Melliksona i Małeckiego jakiegoś ogarniętego lewoskrzydłowego z prawdziwego zdarzenia, dobrego napastnika i dwóch bocznych obrońców, to wciąż będziemy potrzebowali dużo szczęścia aby awansować do LM. Bo będziemy dopiero wtedy mogli równać się z Kopenhagą, Rosenborgiem czy drużynami bałkańskimi, a one będą nas biły doświadczeniem w grze o stawkę. Lata zaniedbań i tragicznej polityki transferowej doprowadziły skład Wisły do takiej ruiny, że jedno lepsze okienko nie zatuszuje braków. Tu trzeba ciągłej przebudowy na przełomie kilku okresów transferowych. Cieszy, że trener widzi jaka jest rzeczywistość. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3428
|
|
Maaskant napisał(a):
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
#3429
|
|
|
Guest
|
#3430
|
|
Musi być 18-20 sensownych grajków. Gdy jeden ma kontuzję albo spadek formy wchodzi drugi i nie zaniża poziomu. Inaczej nawet jak wejdziemy cudem (droga typu Levadia, Debrecen itp.) to potem będzie manto i co gorsza dodatkowo regres w lidze (vide Amica).
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Skąd: South Bronx
Offline |
#3431
|
|
Czy tylko mnie lekko niepokoi że Maaskant tak długo czeka z zmianami?
Jesteśmy po 3 meczach ligowych, 9p więc wyniki bronią wszystkich decyzji trenera, ale nie ukrywam że nie za bardzo wiem na co nasz trener czeka. Arka - graliśmy piach całą drugą połowę, Mały nam uratował wynik (chwała mu za to), zmiany w 86 (Jirsak i Żuraw) i 90 (Garguła, po golu już). Na co czekał Maaskant? Ruch - 46min (Jirsak, zmiana mocno trafiona), 77min (Wilk, taktyczna w celu utrzymania 2-1) i 88min (Łobo) Widzew - 87min (Łobo) i 90min (Rios). Pograli dłużej tylko dlatego że sędzia doliczył 5 minut, i potrafili w te zaledwie kilka minut namieszać pod bramką rywala. Widać było że mają dużo sił, w przeciwieństwie do takiego Genkowa którego te opuściły już ok. 65-70min. Mecz był rozstrzygnięty już w 78min. Nie mogli już wtedy wejść rezerwowi? Podbeskidzie - 64 min. (Melikson, trener pewnie myślał że ten sobie odpocznie docelowo), 78min (Łobo) i 86min (Rios). Bezproduktywny Żurawski na placu do końca, coś jak Genkow z Widzewem. Dużo osób się zastanawia, czemu taki Rios nie gra. Pomijając jego formę lub jej brak, ciężko mu cokolwiek pokazać, jak mu trener nawet tego kwadransa nie da.
Ostatnio edytowane przez Skipper : 14.03.2011 o godz. 14:21.
![]()
everybody on earth wanna rap
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2010
Skąd: Warszawa
Offline |
#3432
|
|
Hmmm z Arką drugą połowę graliśmy piach? Nie wydaję mi się...mecz z Ruchem fantastyczna decyzja, wpuszczesnie Jirsaka który strzela bramkę i zalicza asystę,,,czego wymagać więcej od trenera? Co do meczu z Widzewem to dał pograł Łobo prawie 10 min i mecz wcześniej wcale nie był taki rozstzygnięty nawet przy 2-0 bo Widzew ciąglę groźnie atakował.Myślę, że jeśli przyjdzie(wreszcie) taki mecz gdzie albo zdecydowanie nie będzie szło albo wręcz przeciwnie(3-0) dla nas to Maaskant da więcej pograć rezerwowym.
|
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
#3433
|
|
Z tymi zmianami jest trochę racji w meczu z Arką sam czekałem kiedy w końcu kogoś zmieni , z drugiej strony do zmiany był tylko Genko a jemu potrzeba minut i grania.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#3434
|
|
Rzeczywiście też o tym myślałem ale wychodzę z założenia, że on zna się na trenerce lepiej ode mnie
![]() A tak poważnie to może chodzi o to, żeby zespół się maksymalnie zgrał ze sobą i każda minuta jest na wagę złote w tym okresie? Niektórzy zawodnicy dołączyli do zespołu zaledwie kilka tygodni temu i w ten sposób Maaskant wykorzystuje każdy mecz z potencjalnie słabiej grającymi przeciwnikami, aby w meczach z bezpośrednimi kandydatami do MP mieć możliwie najlepiej zgrany kolektyw? Podoba mi się natomiast na pewno to, że nie jest przywiązany do nazwisk i trochę rotuje składem. Wg mnie jest to jeden z głównych sposób do osiągnięcia sukcesów, zarówno w kraju jak i w europejskich pucharach, kiedy mecze zaczynają się nakładać. Dodatkowo zawodnicy pracują jeszcze ambitniej na treningach bo wiedzą (i widzą w meczach), że nikt (poza Sobolem chyba nie ma pewnego miejsca w składzie za nazwisko. Duży plus!No i na koniec napiszę jeszcze, że mam nadzieję, że z biegiem sezonu więcej zawodników będzie wchodziło na boisko w 70-80 minucie meczu. Bo tylko wtedy można uznać, że mieli jakąś szansę na pokazanie się. Bo jeśli prowadzi się 2:0 to zespół w 80% skoncentrowany jest na obronie rezultatu i gracz nie ma wielkich szans do wykazania się. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#3435
|
|
Rios z Widzewem mimo kilku minut pokazał pare ciekawych zagrań.
Skipper - jeśli wg. Ciebie Genkov był bezproduktywny to proponuje otworzyć oczy.Chłop robi naprawde duzo dla drużyny,czasem wystarczą małe rzeczy (vide przytrzymanie Ben Radzi dzięki czemu Mały zdobył bramkę) co do zmian ogólnie, to ja czasem chcialbym zobaczyć nawet 3 w połowie,ale co jeśli wtedy dostaniemy w papę? Maaskant wie co robi. ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#3436
|
|
Wg mnie z Riosem gra się toczy o cenę wykupu. Jak mało co będzie grał to i cena za niego będzie niższa. A MAaskant wie co Andres umie.
![]()
http://www.youtube.com/watch?v=vbTMz...layer_embedded Zaczyna się od piknika....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2003
Skąd: South Bronx
Offline |
#3437
|
Wiem że nie jest, i widzę że robi. Z Widzewem miałem wrażenie że trochę już mu sił zabrakło (zwłaszcza jeśli chodzi o pressing na połowie rywala w jego wykonaniu) i można by wówczas Riosa już wprowadzić, powiedzmy ok. 70min a nie czekać z tym praktycznie do końcowego gwizdka.
Ostatnio edytowane przez Skipper : 14.03.2011 o godz. 15:01.
![]()
everybody on earth wanna rap
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#3438
|
|
ja nie wiem o co sie toczy gra, ale np. Rios
w meczu z Widzewem wszedł, na początek źle podał i ..patrzył co sie dzieje. Zrobił bardzo głupia stratę w środku i miast atakować i odebrać piłke stał i patrzył. Za to prostopadłe podanie miał palce lizać. On jest idealny do gry kombinacyjnej na małej przestrzeni,moze dlatego mało wchodzi? W naszej lidze jak każdy z nowoprzybyłych piłkarzy wskazuje, liczy sie fizyczność i motoryka. Andy w każdym meczu pokazuje że ma korki zalane betonem niestety. Odnosze wrażenie ze wpuszczanie go na 0-0 walka, przebitka,wślizg,dzida nic nie da,bo on nie jest na taką gre stworzony. E:Skippi - Może Genkov został dlatego,by sie w końcu wstrzelił. Widział R.M że mamy przewage, i tak jak Mały powtarza czy inni, liczą ze sie chłopak przełamie i będzie już z górki. Niestety (może własnie z braku sił o którym mowisz) nie trafił z 2 metrów w bramkę a następnie przy dobrej akcji przewrócił sie na piłce. Po za tym, widac było brak zrozumienia pomiedzy Nim a tym który prowadzi piłke. Ale licze ze sie w końcu wkomponuje w zespół. I co do zmian, to dla mnie Rios jest pierwszym który powinien wchodzić, ale np. wtakim meczu jak z Arką nie chciałem by trener dokonywał jakiejkolwiek roszady.
Ostatnio edytowane przez szprotson : 14.03.2011 o godz. 15:02.
![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2008
Offline |
#3439
|
|
Rios powinien dostawac wiecej szans bo potencial ma.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2010
Offline |
#3440
|
Przecież to nie ma absolutnie żadnego sens. Prawda jest taka że przy taktyce którą trener próbuje wpoić drużynie nie ma miejsca dla Riosa w pierwszej jedenastce. Na takiego napastnika jakim gramy to jest za wolny i za niski, zresztą o tym że Robert go tam w ogóle nie widzi niech świadczy fakt, że za kiepsko grającego Żurawia wolał przesunąć Małeckiego do przodu niż wpuścić Riosa. Na skrzydło też jest za wolny, jedyną rozsądną pozycją przy jego warunkach i technice wydaje się być ofensywny pomocnik (co zresztą nie tylko ja już dawno temu sugerowałem) i na takiej pozycji go ostatnio spróbował trener, z tym że na wygryzienie Maora ze składu to nie ma kompletnie szans. Dlatego cała historia skończy się tak że Andres będzie dalej wchodził na końcówki, ewentualnie zagra jakis mecz w pucharze lub kiedy ktos będzie musiał pauzować lub odpocząć, a w lecie go pożegnamy, bo nawet te 400-500 tys. euro za rezerwowego to raczej nie damy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#3441
|
|
Chrzanienie. On nie powie czegoś takiego, bo dla kogoś wychowanego w Holandii jest to stwierdzenie tak oczywiste, że aż śmieszne. Tylko u nas piłkarze wybierają sobie, kiedy akurat się przyłożą, w normalnych ligach walka jest czymś normalnym, to obowiązek piłkarzy. Równie dobrze mógłby powiedzieć, że będą chcieli strzelić gola, albo nie stracić żadnego (chociaż nasi rodzimi trenerzy wsławiali się i takimi wypowiedziami przedmeczowymi).
Czym innym jednak jest walka, a czym innym realna ocena własnych możliwości kadrowych. Taki Bunoza popełnia po kilka poważnych błędów na mecz, prokurując sytuacje dla przeciwnika, uchodzi mu to jednak na sucho w 90% przypadków. Problem w tym, że meczu pucharowym przeciwnik nie będzie raczej seryjnie ładował piłką w trybuny po minięciu źle ustawionego Gordana... Tak, tak - Karabach to nie przypadek... Idźmy dalej - Cikos, Pajlić. Przecież ich pierwszy lepszy skrzydłowy wkręci tak, że do końca meczu się będą odkręcać. Nie mówiąc już o tym, że wszystkie dośrodkowania w nasze pole karne przejdą... Do czego zmierzam - przy obecnej kadrze w meczu z europejskim średniakiem (i to z tych słabszych) na dziesięć meczów przegramy osiem, jeden wygramy, jeden może zremisujemy. Wystarczy wyłączyć Małeckiego i Meliksona i nasza ofensywa przestaje istnieć. Gdyby przyjdzie wprowadzić zmianę, to na ławce straszą "Łobo" i Garguła. Mamy jednego nominalnego napastnika, który w dodatku nie strzela bramek. Jak masz problem z rzeczywistością, to - no właśnie. Masz problem. Ty, nie Maaskant.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 14.03.2011 o godz. 23:41.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#3442
|
|
Wielka sensacja. O tym, że nie mamy póki co składu na ligę mistrzów wie każda nawet średnio zorientowana w piłce osoba. Trener nie powinien jednak używać takich słów, bo co powie przed kwalifikacjami, jeśli nie będzie realnych wzmocnień ?
Szkoda, że się przed sezonem nie zapytali czy mamy skład na ligę europejską... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#3443
|
|
A musi coś mówić? Przecież nie sprawi, że Bunoza zacznie się lepiej ustawiać, co najwyżej może mu w tym próbować pomóc. Ale realnie - z obecnym składem będzie nam bardzo ciężko nie w el. do LM, ale - do LE.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#3444
|
Wiem, że dla wielbicieli polskich realiów i polskiej myśli szkoleniowej to szok, ale trener naprawdę nie ma obowiązku zaklinania rzeczywistości. To tylko hobby naszych Engelów, Piechniczków i Smudów. Trenerowi płaci się za trenowanie, a nie pieprzenie głupot do mediów, od tego drugiego jest rzecznik prasowy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2009
Offline |
#3445
|
|
tak przegramy na pewno jak z BATE ktore tydzien pozniej zremisowalo z PSG
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2007
Offline |
#3446
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3447
|
|
Że źle się stało i nie ma składu do wprowadzenia Wisły gdziekolwiek w Europie. Trener nie jest od pudrowania rzeczywistości, tylko od realnego oceniania potencjału zespołu. Nie od opowiadania bajek, w które nikt poważny nie wierzy z samymi piłkarzami włącznie, tylko od czynienia zespołu REALNIE coraz silniejszym. To odróżnia większość profesjonalnych trenerów zachodnich od polskich pseudofachowców.
Profesjonalny trener ma prawo realnie oceniać wartość swojego zespołu i głośno domagać się wzmocnień, kiedy są niezbędne, a nie zamiast tego pisać opowieści pt. "Futbol na TAK". Ma też prawo oczekiwać i wymagac od zarządu klubu stworzenia mu odpowiednich warunków do pracy i realizacji stawianych przed nim celów.
Ostatnio edytowane przez Markus : 15.03.2011 o godz. 13:37.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#3448
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Ukochane Miasto Krakow / New York City
Offline |
#3449
|
|
Jezeli zarzad nie wzmocni Wisly minimum czterema pilkarzami (obroncy boczni, pomocnik srodkowy i napastnik) bedzie to znaczylo ze nie dorosl do tego aby kibice zapelniali 33 tysieczny obiekt.
![]()
Szostego sierpnia roku panskiego 2003 zdziesiatkowani przez kontuzje i chimery pilkarze Wisly Krakow starli sie z Cypryjczykami w Nikozji. Walczyli jak poeci, walczyli jak prawdziwi Krakowianie. I wywalczyli awans do III rundy el. Champions League....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2004
Offline |
#3450
|
|
Wszystko jest kwestią kasy a u nas od kiedy nie gramy praktycznie w pucharach jedynymi sensownymi przychodami są środki pochodzące ze sprzedaży zawodników. W dodatku część piłkarzy jest tylko wypożyczona, co powoduje jeszcze większe wydatki.
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|