
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Podczas okienka transferowego latem 2018 roku Wisła: | |||
| wzmocni się |
|
44 | 26,19% |
| osłabi |
|
97 | 57,74% |
| zmiany kadrowe nie będą odczuwalne |
|
27 | 16,07% |
| Głosujących: 168. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
|
Tak naprawdę wypowiedź powyżej odnosi się też do stoperów. Kew nie zdążył się jeszcze wkomponować, Chavez dopiero co wrócił z występów z reprą. Bramkarz i boczny obrońca to niewątpliwie najbardziej niepewne pozycje na chwilę obecną.. pytanie czy Stan ma jeszcze w zanadrzu jakieś warianty na to okno? Natomiast casus Kowalskiego nie przestaje mnie zdumiewać - to jest tak słaby piłkarz że w zasadzie szkoda się rozpisywać o nim szerzej - ja proponuję w ramach jego kontraktu przesunąć go na pozycję biletera w nowo powstałej Strefie Kibica - przynajmniej w jakimś drobnym procencie zwróciłby się klubowi. Zakładając że umie się posługiwać komputerem... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Skąd: Siemianowice Śląskie
Offline |
|||
![]() |
|||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
|
|
zieew.Co to za różnica czy internazionale czy nie, czy kaleczyć ma Łobo czy Jirsak, Kowalski czy Bunoza.U nas problemem nie jest skąd oni są tylko jak grają.
Wiadomo już że Edki i inne Bełkoty spieprzyły poprzednie okienko.Jak będzie w tym - zobaczymy
Dziś mamy do zagospodarowania 5 ofensywnych pozycji - nawet optymistycznie zakładając że 3 to będą nowi gracze, pozostają 2 - jak dla mnie Mały ,Kirm i długo nic...Na dziś 10 razy bardziej wolę Małego niż bezproduktywnego Jirsaka i jeszcze słabszego Gargułę.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 04.02.2011 o godz. 11:52.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2003
Skąd: Gliwice
Offline |
|
Do tematu Polaków w Wiśle... Polaków ściąga Polonia Warszawa i widać jak to działa - nijak. Polacy, którzy mogliby wzmocnić skład, albo w Wiśle są (Wilk), albo nas na nich nie stać (Mierzejewski np) reszta to słabiaki do najwyżej młodek ekstraklasy. Ściąganie zawodników z zagranicy to jedyny sposób na stosunkowo szybki wzrost jakości sportowej. Jedyny transfer, którego nie rozumiem to Białorusin, który za pół roku wraca do Włoch... ![]()
Nonckiewicz!! Siadej...
|
|
|
|
Member
Od: 11.2010
Offline |
|
|
Nie chcę być posądzany o malkontenctwo, ani też krytykować naszej nowej polityki transferowej, bo ta zmierza prawdopodobnie ku lepszemu, ale nasuwa mi się pewien wniosek. Skoro kupując/wypożyczając 4 naszych nowych graczy mówi się, że gotówka na transfery już się niemal skończyła (wliczając kontrakty) to znaczy to, że na transfery została przeznaczona całość, a może tylko większość środków pozyskanych za Brożków- transfery do klubu+kontrakty liczę na ok. 2-2,5 mln euro. Z tego co słyszałem, to Cupiał podobno? wcale nie naciskał na transfer Brożków...ale wyraził zgodę. Co to oznacza? Jeśli nawet kasa za ostatnie transfery z klubu szła na bieżącą działalność klubu czy spłatę długu, to tym razem po zatrudnieniu holendrów miał właściciel podobno ponownie zainwestować. Tylko o jakiej inwestycji tu mowa jak wygląda na to, że na inwestycje nie wydano nawet złotówki... Oczywiście nie mam pretensji do Cupiała- jego pieniądze jego sprawa, ale czy w takim razie gdyby nie doszło do sprzedaży Brożków, to znalazłyby się jakieś pieniądze na transfery? Czarno na białym widać, że w zasadzie uzupełnione zostały tylko braki po tej wyprzedaży, ale nie można tu mówić o wzmocnieniu. Jeżeli widać, że w zespole są dalej ewidentne braki, to wierzę że szefostwo zdecyduje się na jeszcze jakieś 1-2 gotówkowe transfery. Jeśli nie, to będzie to też sygnał, iż nasza przyszła polityka będzie wyłącznie oparta na reinwestycji ze sprzedaży zawodników.
(pomijam w tym wszystkim fakt, że być może właściciel przed jakąś kolejną np. letnią inwestycję w klub chce się przekonać, czy warto holendrom zaufać, albo to ze Maaskant nie chce w jednym okienku wymienić pół składu ale to tylko gdybanie) |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
|
|
Ja ten transfer częściowo rozumiem. W momencie gdy Beer Sheva zaczęła dyktować coraz to nowe warunki transferu Meliksona, pojawiło się ryzyko, że jego przejście do Wisły nie dojdzie do skutku. Żeby nie zostać z niczym w kwestii wzmocnień linii pomocy, Stan zdecydował się na wypożyczenie Sivakova.
![]()
MOSKAL KAZIMIERZ ! Nie rusz Kazika bo zginiesz !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
Generalnie nie ma się co przejmować tym pierwszym obozem. Praktycznie mamy cały środek pola nowy, w ataku Genkov, muszą się oni lepiej zgrać. To nie jest tak, że to są słabe transfery, tylko brak zgrania i jestem przekonany, że po okresie przygotowawczym Genkov zacznie strzelać bramki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
|
|
Sivakov przyszedł bo Jirsak i Garguła są słabi. A Sobol i Wilk potrafią jedynie grać w destrukcji - trener nie może wystawić obydwu (Sobolewskiego i Wilka) naraz, bo byłby chaos. Po co dwóch graczy o takiej samej charakterystyce ?
Sivakov będzie odpowiedzialny za to, czego nie potrafi robić Jirsak czyli przejście z obrony do ataku.
Ostatnio edytowane przez tofik : 04.02.2011 o godz. 12:43.
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2005
Skąd: tu i tam
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Piła
Offline |
|
W środku pola gramy swego rodzaju trójkątem - cofniętym defensywnym pomocnikiem (Sobolewski lub Wilk) i dwoma ofensywnymi (Sivakov, Melikson lub Jirsak, Garguła). Maaskant chciał ich obu bo są mu potrzebni, poza tym myślę, że nawet gdyby Sivakov zagrał dobrą rundę i chcielibyśmy go wykupić to Włosi nie robiliby nam większych problemów. To tylko polska liga, spokojnie. Real go stąd nie wykradnie. |
|
|
|
Member
Od: 08.2006
Offline |
|
|
Według mnie przydałby się jeszcze jeden napastnik , w razie jakiejś kontuzji Genkowa może być lipa. W lutym jest jeszcze sporo czasu na testy zawodników może jakiś w miarę rozgarnięty zawodnik by się trafił , albo jakieś wypożyczenie. Nie piszcie o Riosie i Żurawiu bo jesienią za wiele nie pokazali
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
|
Żurawski jest zawodnikiem, który mógłby grać ewentualnie w ostatnich 20 minutach jako taki joker, który wchodziłby i strzelałby bramki. Niestety poziom ligi nieco się podniósł i już stary wysłużony Żuraw sobie nie radzi. Szkoda, bo miałem nadzieję, że będzie nieco inaczej. Rios jak dla mnie powinien grać na prawym skrzydle, ale że wislakrakow.com go skreśla, to sam nie wiem co o nim myśleć. Jak chodziłem na mecze, to gdy grał, robił różnicę - dobrze wyglądał w grze. Problem w tym, że pewnie nie może dopasować się do stylu gry zespołu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
|
![]() ![]()
MOSKAL KAZIMIERZ ! Nie rusz Kazika bo zginiesz !
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
|
Nie zgodzę się - poziom ligi się systematycznie, powoli, ale jednak - podnosi. Transferów jest coraz więcej, coraz więcej zagranicznych. Zauważ, że kiedyś była tylko jedna silna Wisła Kraków. Z takimi transferami kiedyś mielibyśmy mistrzostwo pewne. Teraz takie pewne to nie jest, jest kilka zespołów mających silne drużyny - Polonia, Legia, Lech - coraz więcej się inwestuje. Dlatego nie mów, że poziom ligi się nie podniósł, bo to nieprawda. Z Żurawskim się zgodzę, ale nie z ligą.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2007
Offline |
|
![]() ![]()
Wisła i Śląsk na zawsze w sercu mym!!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Skąd: Kraków
Offline |
|
Widać że Wisła będzie międzynarodowa, ale jeśli podniesie to jej poziom (a podniesie) to jestem jak najbardziej za... ale takich Sobiechów lub Lewandowskich z niższych lig to też moglibyśmy raz na jakiś czas kupić... |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2010
Offline |
|
Polemizowałbym. Wg mnie poziom ligi wyrównał w dół. Czyli to nie inne zespoły poszły w góre a Wisła zaczęła dołować. Sądze że obecna Wisła w konfrontacji z ekipą Henia z sezonu 2002/2003 zebrałaby baty aż miło. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
|
A poza tym, to niektórzy się z tego wyśmiewają, ale trzeba być świadomym faktu, że nowe transfery potrzebują czasu na zgranie i podniesienie poziomu gry. Wierzę, że na wiosnę będzie o wiele lepiej niż na Copa del Sol. Myślę, że mimo wszystko zarząd ma świadomość braków w obecnym składzie, ale nie chce wydawać pieniędzy na lewo i prawo. Liczy się z koniecznością sprowadzenia kolejnego napastnika, ale wierzy, że ten skład zacznie za niedługo przyzwoicie funkcjonować. Dlatego poczekajmy z oceną tego składu do kolejnego sparingu ale już w Turcji. Wtedy przyjdzie czas na oceny nowych transferów, bo mniej niż tydzień w zespole to zbyt mało jak na oceny. Po dwóch - trzech tygodniach to co innego. Wtedy można pokusić się o wstępne oceny. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
|
Owszem, kolega, z którym dyskutowałeś być może nie wyraził się jak magister filozofii, być może nie wyraził się nawet jak felietonista z weszło!, ale na tzw. chłopski rozum próbował przekazać swoją wizję (braku) rozwoju sportowego drużyny i klubu. Intuicja to ważna rzecz, znacznie ważniejsza niż pozowanie na starszego i protekcjonalny ton wypowiedzi. Tak, Polacy są drodzy, ale gdy już zostają obwołani tzw. gwiazdami ligi. Dopóki grają sobie w ME, rezerwach, czy ogony i tylko rokują na przyszłość wcale drodzy nie są. W najlepszym interesie klubu, który nie chce wydawać dużych pieniędzy jest wyłowienie takich zawodników i zapewnienie im warunków do rozwoju już w swojej drużynie lub na wypożyczeniu. Są też niższe ligi, tam też grywają młodsi gracze. Wystarczy szukać. Dowodem Amica Wronki, która swojego czasu sporą część składu uzupełniała wychowankami ze swojej szkółki, do której ciągnęły tabuny młodzieży. Ale nawet dzisiejszy Lech Poznań ma kilku Polaków w składzie i jakoś na nich pieniądze znalazł, skądś ich wziął i jakoś wytrenował. Zwracam uwagę, że gdy Lech zdobywał Mistrzostwo Polski miał tych Polaków w składzie jeszcze więcej niż teraz. Albo podobny sofizmat, który wywraca ad absurdum Twoje tezy: Wisła notowała lepsze wyniki i grała lepiej, gdy miała więcej Polaków w składzie. Dlatego właśnie argumenty: Polacy nie potrafią grać/Polacy, którzy potrafią grać są za drodzy do mnie nie trafiają. To nie prawda. To po prostu nasz klub, który przyzwyczajony był na początku ubiegłej dekady do sprowadzania już sprawdzonych i ogranych Polaków nagle obudził się z ręką nocniku, gdy ceny poszły w górę i gdy zawodnik, który już nie rokuje, a po prostu gra swoje, kosztuje. To, że klub boi się inwestycji w Polaków, że niektórzy Polacy dla klubu są za drodzy, że młodych-rokujących Polaków nie potrafi odnaleźć nie oznacza, że drużyny oparte na Polakach nie mają szans na nawiązanie rywalizacji z drużynami opartymi na obcokrajowcach. Oparcie składu na Polakach jest nie tylko nie gorszym pomysłem od oparcia go na obcokrajowcach - ma też swoje plusy. Po pierwsze, mieszkamy w Polsce, gdzie żyją Polacy, a kibice Wisły to w pięknej większości właśnie Polacy. Siłą rzeczy łatwiej o identyfikację, gorętsze kibicowanie i wykupywanie na pniu pamiątek, gdy gwiazdy Wisły to ich rodacy. Zwróć też uwagę, że gdy większość składu posiada tę samą narodowość łatwiej o integrację i monolit. Moim skromnym zdaniem, Polacy, którzy grają o występy w reprezentacji i starają się wypromować i zasłużyć na transfer do niezłego zachodniego klubu powinni stanowić trzon drużyny. Nie oznacza to, że nie powinniśmy inwestować również w zawodników-obcokrajowców. Pewnie, że tak. Wzorem Greków i Cypryjczyków. To ma sens. Ale nie ma powodu, żeby przerzucać się ze skrajności w skrajność. |
|
|
|
Banita
Od: 09.2010
Offline |
|
|
Nie są problemem obcokrajowcy ale poziom i jakość prezentowanych przez nich umiejętności. Na dzień dzisiejszy mamy drużynę słabszą od tej która skończyła ubiegły sezon na 2 miejscu. Nie zdołaliśmy do tej pory nawet w pełni uzupełnić braków kadrowych vide boki obrony, bramkarz, dodatkowy napastnik. Nic dobrego nie można powiedzieć w przeciągu ostatnich miesięcy na temat gry skrzydłowych, środka pola (z przebłyskami w pojedynczych spotkaniach), obraz tego wszystkiego dopełniają wyniki sparingów - nie przypominam sobie by Wisła w przeszłości miała takie problemy ze zdobywaniem bramek i z drugiej strony łatwością w ich traceniu. Moim zdaniem z tej mąki chleba nie będzie a nasz trener ma pomysł na grę z tym, że brak mu wykonawców. Jak może zgrać się z zespołem jedyny nasz napastnik skoro wyjeżdża na zgrupowanie kadry w momencie rozgrywania przez nas gier kontrolnych. Mam już gotowe wytłumaczenia dla jego słabej postawy w lidze - no tak nie przepracował z nami pełnego okresu przygotowawczego, trzeba czasu na to i siamto - gdzieś już to słyszałem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2003
Skąd: Piła
Offline |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Offline |
||
|
||
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 06.2008
Skąd: Reymonta 22
Offline |
|
|
Tak dostał powołanie na towarzyski mecz Bułgaria - Estonia 9 lutego w Turcji.
Taka jest cena jak się ma w składzie reprezentantów - Wilk, Kirm, Genkov, Siwakov, Bunoza, Cikos, Chavez. Osobiście nie pochwalam rozgrywania meczy towarzyskich reprezentacji podczas przygotowań do sezonu drużyn klubowych, powodów jest parę, m.in w naszym przypadku liczy się czas na zgranie drużyny, każdy trening w wspólnych gronie da więcej niż wyjazd na kadrę, do tego dochodzą odpukać kontuzję. Wiadomo niby mecz towarzyski ale mecz to mecz. Sorry za OT. ![]() ![]() W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
Kraków, 9 marca 2012. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Skąd: czy z kąd? mam dylemat
Offline |
|
|
nawet jak Genkov nie będzie zachwycał swoją grą to uważam, że można by było przestawić do ataku tego Białorusina... chłopak ma taką lekkość wykańczania akcji, widać, że dobrze się czuje w polu karnym przeciwnika... a nuż by wypalił na tej pozycji wysuniętego napastnika? jest wysoki i silny, dobrze wyszkolony technicznie i dość szybki. Uważam, że może być naturalnym zmiennikiem Bułgara na środku ataku.
![]()
"Ludzie są tacy głupi, że to działa. Niesamowite!" - M.M.
J***Ć pis!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
|
To poziom Wisły się obniża, systematycznie, powoli, ale jednak - obniża. Transferów owszem mamy coraz więcej, ale ilu z tych graczy których teraz ściągamy mieściłoby się chociażby w przeciętnym niemieckim zespole? FC Koln, nie mówiąc już o klubie klasy Schalke 04 który to wręcz zgnietliśmy na ich arenie? Gdyby przyszło nam się zmierzyć z Wisłą z sezonu 2002-2003 to stawiam 4:1 dla starej Wisły. A Lecha to porównałbym do wyskoku Groclinu w sezonie 2003r. z Man City. - jedna jaskółka wiosny nie czyni. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
|
|
|
|
|
a.k.a. morgenes
Od: 11.2002
Skąd: z Madagaskaru
Offline |
|
|
Czas nie stoi w miejscu, nie można cały czas żyć Wisłą Kasperczaka, czy nawet wcześniejszego Smudy. Przypomnę, że na tamte czasy Wisła była potentatem finansowym, skupowała kogo chciała i kiedy chciała, a grać w naszym klubie było marzeniem każdego kopacza naszej ligi.
Teraz sytuacja się diametralnie zmieniła i to nie tylko pod względem finansowym. Jest wiele klubów, które również stać na spore wydatki, również pod względem organizacji, marketingu, szkolenia młodzieży czy skautingu nie jesteśmy już numerem 1. Na polskich boiskach trudno teraz o wybijającego się piłkarza, takiego, jak dawniej Głowa, Żuraw, Szymek, Kałużny, Baszczu, Kosa i wielu innych. A nawet, jeśli się jakiś znajdzie, to równe szanse na jego pozyskanie mają Lech, Polonia, Legia, BOT, Zagłebie czy nawet Craxa, która na brak kasy też nie narzeka. Pewne jest, że nie wykorzystaliśmy szansy, jaką dawała nam przewaga w połowie lat dwutysięcznych - inni nas dogonili, nie dlatego, że byli tacy mocni, przede wszystkim dlatego, że myśmy stanęli w rozwoju. Zwracam też uwagę na fakt, że - o ile dobrze zrozumiałem wypowiedzi naszego zarządu - celem Wisły jest występ w LM dopiero za rok. (choć wiadomo, każdy będzie się cieszył, jeśli nastąpi to tego lata). Piłkarze, którzy do nas przyszli, muszą się ze sobą zgrać, nie ma bata. Wiosna może być na to za krótka. Obaj macie racje - poziom ligi się podniósł (średnio) przy jednoczesnym obniżeniu się poziomu Wisły ![]()
"Gdy wracam do domu i się zamyśle, myślę o Wiśle..."
K.I.Gałczyński "I skończył się mecz w Londynie i tak i to jest prawda!!!..." |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Offline |
|
|
|
|

|
||||||
![]() |
|
|