The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 10.05.2021, 14:36
kacpaw91 napisał(a):Wyświetl post
Ciekawe komentarze z holenderskiego portalu dotyczące Hyballi i NAC
https://translate.google.com/transla...j-wisla-krakow
nom ciekawe te komentarze... Hyballiści powiedzą, że to spisek z fejk kont?

"RATJEDUNFIRST
10 maja 2021, 13:12
W Wiśle też nie tak.

Wciąż ludzie tutaj wzywają go, żeby wrócił?

Wszędzie pozostawia ślad zniszczenia i wewnętrznego gówna.

Nie, jego pasja nie jest problemem, a jego pogląd na grę jest również dobry. Ale ten człowiek wcale nie jest dobry i nie muszę już nas widywać w naszym klubie.

Najlepszy Peter!"

Takich wypowiedzi jest całe mnóstwo.



Panowie, ja też zauroczyłem się, gejgenpressingiem, ale już dawno otworzyłem oczy, a widzę, że tutaj frustracja odejściem szaleńca leczona jest tym, że "chodzi o sposób w jaki klub gra z Peterem"...
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 10.05.2021 o godz. 14:39.

Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 10.05.2021, 14:46
Jak ktoś chce podsumować wątek o trenerze to polecam całość artykułu red. Treli.
Jak dla mnie można go wkleić i zamknąć wątek.
https://newonce.sport/artykul/centro...hyballi-z-wisa
Michał Trela napisał(a):
CENTROSTRZAŁ #29. Uważaj, z kim świętujesz. Złożony konflikt Hyballi z Wisłą

(...)
Ostatnich kilka podróży pociągiem spędziłem w towarzystwie świetnej książki “Gegenpressing i tiki-taka. Jak rodził się nowoczesny europejski futbol”. Michael Cox pozwolił w fachowy sposób spojrzeć na rozwój piłkarskich wydarzeń w ostatnich trzydziestu latach. W rozdziale o niemieckim futbolu szczególnie uderzyły mnie dwa zdania, które angielski autor poświęcił Borussii Dortmund Juergena Kloppa: "Różnicę między Bayernem i Borussią uosabiała charakterystyka zawodników występujących na skrzydle. Ribery i Robben byli prawdziwymi mistrzami, podczas gdy grający w Dortmundzie Kevin Grosskreutz i Jakub Błaszczykowski byli bardziej znani ze swych energicznych starań niż z techniki”.
(...)
POŻYTECZNY BIEGACZ

Choć Borussia Kloppa z czasem się rozwinęła i doszło do niej kilku piłkarzy o wyższych umiejętnościach technicznych, jak Mario Goetze czy Marco Reus, pierwszym kryterium naboru do drużyny, którą Klopp zaczynał wznosić w okolicach strefy spadkowej, było to, jak dany zawodnik wytrzymuje fizycznie jego obciążenia. Z kadry, którą zastał w 2008 roku, do finału Ligi Mistrzów pięć lat później przetrwali bardzo nieliczni. Głównie ci, którzy potrafili lepiej biegać.
(...)
STARSZE OFIARY

Przypominam to wszystko, by prześledzić, jakie mechanizmy spotkały samego Błaszczykowskiego, gdy grał jeszcze na wyższym poziomie. Można się przecież domyślać, że widząc od środka jedną z najbardziej spektakularnych historii sukcesu w europejskiej piłce XXI wieku, jako właściciel klubu będzie się starał kopiować rozwiązania, które wtedy działały.
(...)
“To był przełomowy moment w karierze Kuby. Jego stosunki z Kloppem były w tym czasie chłodne. Wracam po tym spotkaniu (z władzami BVB – przyp. MT) do domu. Dzwoni Kuba. Zaczynamy rozmawiać. I co? - pyta. Mówię: Słuchaj uważnie, oni twierdzą, że są w komfortowej sytuacji, mają kontrakt z tobą na półtora roku, nie mają zamiaru cię wypożyczyć ani sprzedać. Ale teraz grasz poniżej swoich możliwości. I jest tak... jutro na pewno będziesz grał. I musisz zrobić wszystko, żeby karty się odwróciły. Jutro na pewno strzelisz bramkę i wiesz, co masz zrobić? - Nie. - Jak strzelisz jutro bramkę, to pierwsze, co robisz, to biegniesz do Kloppa. A on na to: Nie, ja tego nie zrobię. - Musisz to zrobić. On się tego na pewno nie spodziewa, a jak to zrobisz, to dasz mu sygnał, że jesteś też z trenerem, że walczysz też dla niego. Kuba na to: - Nie, ja tego nie zrobię. On ostatnio był nie w porządku w stosunku do mnie. - Nieważne, ja ci to mówię jako trener, musisz to zrobić. - Nie, nie zrobię tego. - A jednak zastanów się nad tym. Jesteś ofensywnym zawodnikiem i Zorc pokazał mi statystyki, że mało strzelasz, co ja im mogę na to powiedzieć? Nic. Musisz pokazać, że masz niesamowite umiejętności, które zresztą masz. Jutro strzelisz bramkę i biegniesz do Kloppa.
(...)
KOMUNIKACYJNA KATASTROFA

Zresztą, to, w jaki sposób Błaszczykowski zachowuje się jako współwłaściciel, już od dawna jest komunikacyjnym dramatem. Jarosław Królewski kontaktuje się z wiślacką społecznością przez Twittera, co sprawia, że regularnie wystawia się na cięgi za wszystko, co w klubie, nie zawsze z jego winy, nie działa. Tomasz Jażdżyński od czasu do czasu w rozmowach z Michałem Białońskim i Krzysztofem Kawą przekazuje światu, co ma do powiedzenia. Tyle że jego działka to raczej organizacyjno-finansowa. A najbardziej w okresie rządów tego tercetu niedomaga strona sportowa. Wisła poprzedni sezon skończyła na trzynastym miejscu, teraz na kolejkę przed końcem jest czternasta. To dwa najgorsze wyniki w ostatnim ćwierćwieczu.

Coraz bardziej klub igra ze spadkiem. Ale osoba, która miałaby najwięcej do powiedzenia, której słowo najwięcej znaczy, która cieszy się największym autorytetem wśród kibiców i miałaby moc uspokojenia czy ugaszenia niektórych pożarów, od dwóch lat milczy. Jeśli nie liczyć jednego spalenia na stosie Piotra Obidzińskiego, gdy akurat taka była potrzeba chwili w nieudanych negocjacjach transferowych w sprawie Aleksandra Buksy. Teraz Błaszczykowski znów, zamiast dokładnie opowiedzieć, co nie działało, co mu się w Hyballi nie podobało i dlaczego to wszystko zmierza do końca, woli rzucać się Kmiecikowi w ramiona, tylko podsycając i tak zawsze gorącą giełdę plotek i insynuacji wokół Wisły. To złe, niepotrzebne i szkodliwe.
(...)
Nie podoba mi się ostentacja, z jaką Niemiec podkreśla swoją bezkompromisowość. Bezkompromisowość to dla mnie synonim głupoty. Zwłaszcza jeśli jest się trenerem piłkarskim, czyli pracuje się w zawodzie, w którym w piątek trzeba połowę drużyny “zwolnić z pracy”, a w poniedziałek zatrudnić ją na nowo i jeszcze sprawić, że będzie się czuła potrzebna.
(...)
Nie podoba mi się, że Hyballa przychodzi do nowego klubu i atakuje miejscowe pomniki. Jest różnica pomiędzy wdrażaniem swojej wizji a nieszanowaniem tradycji danego miejsca.
(...)
Być może zawodnicy, którzy przez większość tygodnia nie uczestniczą w treningach drużynowych, jak było na końcowych etapach karier większości wiślackich weteranów, nie powinni grać w drużynie. Ale właśnie dzięki temu, jak się w Wiśle traktuje legendy, Hyballa miał przez ostatnie pół roku gdzie pracować. Bo gdy klub był w potrzebie, zawsze znajdowało się wielu ludzi, którzy coś mu zawdzięczali i byli chętni do pomocy.

Czy się to komuś podoba, czy nie, ekstraklasowa Wisła istnieje dziś dlatego, że była oparta na więziach i emocjach. Gdyby była oparta tylko na ekonomicznym bilansie zysków i strat, to by jej nie było.

(...)
Nie podoba mi się też, że Hyballa jest toksyczny. Zawodników skreśla po jednym nieudanym występie. Nie rozmawia z nimi. Wobec wielu jest chamski.
(...)
WADY NA CZOLE

Jednocześnie jednak część zarzutów do Hyballi jest tak naprawdę zarzutami do klubu. Bo Hyballa jest gadatliwy i bezkompromisowy, co oznacza, że absolutnie się z tym nie kryje. Wisła mogłaby się czuć oszukana, gdyby zatrudniła miłego trenera, któremu sympatycznie patrzy z oczu, a po podpisaniu kontraktu zamienił się w bestię. O tym, jaki jest Hyballa, wiedzieli jednak zarówno w Dunajskiej Stredzie, jak i w Bredzie, Nijmegen, czy w Akwizgranie. Wiedzieli to wszyscy, którzy mieli z nim styczność przynajmniej przez pięć minut. I trener słusznie mówił w wywiadach, że wychodzi z założenia, że skoro go zatrudniono, to znaczy, że uznali, że jest potrzeba ściągnięcia kogoś takiego jak on.
(...)
Nie podoba mi się, że Wisła kolejny raz zwolni trenera. Klub, który w tym składzie właścicielskim dawał nadzieję na powiew świeżości w polskiej piłce, od dwóch lat popełnia wszystkie typowe grzechy polskiej ligi.
(...)
Nie podoba mi się też, że Wisła zatrudniła trenera, chcącego grać w bardzo określony sposób i naprawdę zmieniającego sposób gry w tę stronę, ale nie dała mu żadnych narzędzi, by w ten sposób grał. Wspomniany we wstępie Klopp miał nie tylko czas na pracę, lecz także wolność takiego skompletowania kadry, by było w niej wystarczająco wielu dobrych biegaczy. I nie chodzi o kupowanie Hyballi piłkarzy za wielkie pieniądze. W Górniku Zabrze, odkąd pracuje tam Marcin Brosz, ze strony sztabu szkoleniowego zawsze jest jedno kryterium, które powinno zostać spełnione: zawodnicy muszą być maszynami do biegania.
(...)
Nie dowiem się nigdy na pewno, czy Hyballa nie mógł z Wisłą odnieść sukcesu. Nie dlatego, że piłkarze są leniami, którym nie chce się pracować, to akurat bujda. Dlatego, że za mało miał do dyspozycji “foksterierów” - piłkarzy zdolnych i chętnych do biegania non stop. Nie dowiem się, bo jego poprzednicy chcieli grać zupełnie inaczej. Więc w kadrze są Chuca, Jean Carlos Silva, Vullnet Basha, czy – tak, przykro mi – Jakub Błaszczykowski. Zręczni w wymienianiu piłki, ale niekoniecznie w gonieniu za motocyklem.
(...)
Nie podoba mi się wreszcie, że kolejny raz została zmarnowana szansa zrobienia w Polsce czegoś inaczej niż zwykle. Być może Hyballa kompletnie nie potrafił się dostosować do piłkarzy, których zastał, ale jest też ewentualność, że w ogóle nie powinniśmy oczekiwać, że się do nich dostosuje.
(...)
Ostatnio edytowane przez pepe72 : 10.05.2021 o godz. 14:49.
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
serek.c2
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Chrzanów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 10.05.2021, 14:47
Nie wyczerpał tematu, więc nie ma co zamykać
Odpowiedz cytując
Ajax
Socios Wisła Kraków
 
Od: 05.2003
Skąd: Poznań - emigracja

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 10.05.2021, 14:50
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Nie wyczerpał tematu, więc nie ma co zamykać
Trzeba tylko zamienić tytuł na "Byłym?"
Odpowiedz cytując
pepe72
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: kraina gandzi i deszczu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 10.05.2021, 15:22
serek.c2 napisał(a):Wyświetl post
Nie wyczerpał tematu, więc nie ma co zamykać
Co byś jeszcze chciał dodać?
Mam taką nadzieję, że Kuba przeczyta i weźmie sobie do serca.
Statystyki Wisły na wykresach: https://canva.link/yvdnxcdu2c27ql1

Cele Wisły na sezon 2026/27
Na razie świętowanie awansu
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 10.05.2021, 17:45
Niedokładność i bezsensowne podania wynikają z taktyki. Bezpośrednia gra do tego doprowadza. Wymiana kliku podań.w środku boiska nie jest mile widziana ponieważ przeciwnik ma czas się.ustawić. Trzeba od razu podać.piłkę w strefę ataku. Taka filozofia trenera. To dlatego mamy w składzie Forbesa i Medweda. Te dwa drągi mają walczyć o te piłki.
Nie można oskarżać zawodników o olewanie założeń czy też "oszczędzanie się". Ilość przebiegniętych kilometrów i ilość sprintów pokazuje, że fizycznie zawodnicy robią.co mogą. Jednak ta taktyka jest gówniana i prymitywna niczym maczuga.
Zabawni są kibice którzy twierdzą, że ulubieńcy trenera grają na jego zwolnienie. Medwed gra słabo bo jest cienki a przy innym trenerze siedziałby na trybunach. Sadlokowi żaden inny trener nie pozwoliłby wykonywać stałych fragmentów gry. Pewnie nawet usadziłby go na ławce. Burliga nie byłby podstawowym zawodnikiem gdy Szot i Gruszkowski siedzą na ławie. Medwed czy Kone też chcieli zwolnić trenera swoimi ciągłymi obcinkami?
Najlepsi są ci kibice które oskarżają nie grającego Boguskiego i Kubę. Podstawy ich oskarżeń to zdobyte bramki. Powinni pudłować jak reszta aby pokazać solidarność z trenerem. Bramki zdobyte przez Boguskiego i Kubę podważały umiejętnosci trenera jak i jego zawodników. Co za podstępni złoczyńcy.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 10.05.2021, 18:31
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Niedokładność i bezsensowne podania wynikają z taktyki. Bezpośrednia gra do tego doprowadza. Wymiana kliku podań.w środku boiska nie jest mile widziana ponieważ przeciwnik ma czas się.ustawić. Trzeba od razu podać.piłkę w strefę ataku. Taka filozofia trenera. To dlatego mamy w składzie Forbesa i Medweda. Te dwa drągi mają walczyć o te piłki.
Nie można oskarżać zawodników o olewanie założeń czy też "oszczędzanie się". Ilość przebiegniętych kilometrów i ilość sprintów pokazuje, że fizycznie zawodnicy robią.co mogą. Jednak ta taktyka jest gówniana i prymitywna niczym maczuga.
Zabawni są kibice którzy twierdzą, że ulubieńcy trenera grają na jego zwolnienie. Medwed gra słabo bo jest cienki a przy innym trenerze siedziałby na trybunach. Sadlokowi żaden inny trener nie pozwoliłby wykonywać stałych fragmentów gry. Pewnie nawet usadziłby go na ławce. Burliga nie byłby podstawowym zawodnikiem gdy Szot i Gruszkowski siedzą na ławie. Medwed czy Kone też chcieli zwolnić trenera swoimi ciągłymi obcinkami?
Najlepsi są ci kibice które oskarżają nie grającego Boguskiego i Kubę. Podstawy ich oskarżeń to zdobyte bramki. Powinni pudłować jak reszta aby pokazać solidarność z trenerem. Bramki zdobyte przez Boguskiego i Kubę podważały umiejętnosci trenera jak i jego zawodników. Co za podstępni złoczyńcy.
Dokładnie, trzeba być totalnym imbecylem by doszukiwać się sabotowania gry z Amika... To jest wręcz niewyobrażalne myślenie , abstrakcja totalna. Na dodatek ktoś po mojej prowokacji napisał, że wolny to dogadane z Amika - stąd gol - nie moge uwierzyć. Debili pytasz o Medveda, Kone i innych ulubieńców - milczą lub też piszą, o jakimś sabotażu,ale tak naprawdę cholera wie kogo. Błaszczykowski im kazał sabotwać? To jak jest ? Piłkarze tez popadli w konfilkt? Na początku szczekano , że to wina Kuby, teraz wszyscy.

Tak jak pisałem wielokrotnie - przypadek TIMa HALLa nie był normalny - odpowiedź pokemonów : gdzie teraz gra A co to ma do rzeczy?

Przed meczem z Amika dni Hyballi były już policzone, ale swołocz dalej będzie wciskać , że sabotowali, szczególnie ci którzy kończą kontrakty no i młodzi Zukov znów biegał jak wściekły, no ale sabotował Lis w sumie też chciał się przypodować przyszłym pracodawcą i puścił Buchalika...
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 10.05.2021 o godz. 18:35.

Odpowiedz cytując
ciastek88
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 10.05.2021, 18:47
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post

Tak jak pisałem wielokrotnie - przypadek TIMa HALLa nie był normalny - odpowiedź pokemonów : gdzie teraz gra A co to ma do rzeczy?

.
Litości.
Można się spierać czy Hyballa to wariat czy nie . Czy Kuba robiąc cieszynkę po golu zrobił dobrze czy źle ale powoływanie się na Halla jest poniżej pasa

Jako , że zostanę jednym z pokemonów po swoim poście to odpowiem , że skoro nie gra to może złapał jakąś fuchę w ministerstwie zdrowia Portugalii, w końcu mają jego numer telefonu
Odpowiedz cytując
LucjuszWielki
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 02.2012
Skąd: Krk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 10.05.2021, 18:54
ciastek88 napisał(a):Wyświetl post
Litości.
Można się spierać czy Hyballa to wariat czy nie . Czy Kuba robiąc cieszynkę po golu zrobił dobrze czy źle ale powoływanie się na Halla jest poniżej pasa

Jako , że zostanę jednym z pokemonów po swoim poście to odpowiem , że skoro nie gra to może złapał jakąś fuchę w ministerstwie zdrowia Portugalii, w końcu mają jego numer telefonu
"To inaczej – czego twoim zdaniem zabrakło, by ta historia skończyła się inaczej?

Szacunku ze strony trenera. Naprawdę tego nie rozumiem, jak po pierwszym treningu można kogoś tak potraktować. "

Poza tym HALL twierdzi, że był w notesie Hyballi już wcześnie, po prostu Helmut jest świrem totalnym, co objawia sie naganną umiejętnością pracy w zespole - to samo potwierdzali kibice z Holandii.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 10.05.2021 o godz. 19:00.

Odpowiedz cytując
ciastek88
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 10.05.2021, 19:03
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
"To inaczej – czego twoim zdaniem zabrakło, by ta historia skończyła się inaczej?

Ale ona szczęśliwie się dla Wisły zakończyła. Tzn. idealnie byłoby gdyby nie pojawił się nigdy temat Tima Halla ale skoro już zakontraktowali go to jestem rad , że jednak nie musieliśmy się przekonać o jego umiejętnościach.

Więc jeżeli uznamy szwaba za świra to akurat pogonienie Tima Hall nawet najwięksi przeciwnicy Hyballi powinni zapisać mu na plus.
Odpowiedz cytując
INZAGHI
Senior Member
 
Od: 04.2003
Skąd: Bar mleczny Korova

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 10.05.2021, 20:38
LucjuszWielki napisał(a):Wyświetl post
Dokładnie, trzeba być totalnym imbecylem by doszukiwać się sabotowania gry z Amika... To jest wręcz niewyobrażalne myślenie , abstrakcja totalna. Na dodatek ktoś po mojej prowokacji napisał, że wolny to dogadane z Amika - stąd gol - nie moge uwierzyć. Debili pytasz o Medveda, Kone i innych ulubieńców - milczą lub też piszą, o jakimś sabotażu,ale tak naprawdę cholera wie kogo. Błaszczykowski im kazał sabotwać? To jak jest ? Piłkarze tez popadli w konfilkt? Na początku szczekano , że to wina Kuby, teraz wszyscy.

Tak jak pisałem wielokrotnie - przypadek TIMa HALLa nie był normalny - odpowiedź pokemonów : gdzie teraz gra A co to ma do rzeczy?

Przed meczem z Amika dni Hyballi były już policzone, ale swołocz dalej będzie wciskać , że sabotowali, szczególnie ci którzy kończą kontrakty no i młodzi Zukov znów biegał jak wściekły, no ale sabotował Lis w sumie też chciał się przypodować przyszłym pracodawcą i puścił Buchalika...
Trzeba być ślepym albo totalnym imbecylem. Albo meczu nie oglądać by nie widzieć totalnej bumelki.
-JM---- i Cię nie podrywam :/
- no dobra, uwodzisz, tak to się nazywa w kobiecym języku
-JM---- nieświadomie, albo odruchowo..
Odpowiedz cytując
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 10.05.2021, 22:26
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Niedokładność i bezsensowne podania wynikają z taktyki. Bezpośrednia gra do tego doprowadza. Wymiana kliku podań.w środku boiska nie jest mile widziana ponieważ przeciwnik ma czas się.ustawić. Trzeba od razu podać.piłkę w strefę ataku. Taka filozofia trenera. To dlatego mamy w składzie Forbesa i Medweda. Te dwa drągi mają walczyć o te piłki.
Nie można oskarżać zawodników o olewanie założeń czy też "oszczędzanie się". Ilość przebiegniętych kilometrów i ilość sprintów pokazuje, że fizycznie zawodnicy robią.co mogą. Jednak ta taktyka jest gówniana i prymitywna niczym maczuga.
Zabawni są kibice którzy twierdzą, że ulubieńcy trenera grają na jego zwolnienie. Medwed gra słabo bo jest cienki a przy innym trenerze siedziałby na trybunach. Sadlokowi żaden inny trener nie pozwoliłby wykonywać stałych fragmentów gry. Pewnie nawet usadziłby go na ławce. Burliga nie byłby podstawowym zawodnikiem gdy Szot i Gruszkowski siedzą na ławie. Medwed czy Kone też chcieli zwolnić trenera swoimi ciągłymi obcinkami?
Najlepsi są ci kibice które oskarżają nie grającego Boguskiego i Kubę. Podstawy ich oskarżeń to zdobyte bramki. Powinni pudłować jak reszta aby pokazać solidarność z trenerem. Bramki zdobyte przez Boguskiego i Kubę podważały umiejętnosci trenera jak i jego zawodników. Co za podstępni złoczyńcy.
Nagle taktyka, która niszczyła m.in. Piasta, a pozostałym pętała nogi (bo widziała zespół z pianą na pysku, który grał dobrze i tak szybko, że rywale nie nadążali) okazała się gówniana? Ta sama taktyka, która w kilku meczach pozwoliła odwrócić losy spotkania na nasza korzyść? Ciekawa koncepcja. Chociaż może i racja. Nie mamy piłkarzy do jej wykonywania. Ale zaraz, jednak ją stosowali i to z powodzeniem. Więc czemu gówniana jest dopiero teraz?
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 10.05.2021, 23:13
maxx304 napisał(a):Wyświetl post
Nagle taktyka, która niszczyła m.in. Piasta, a pozostałym pętała nogi (bo widziała zespół z pianą na pysku, który grał dobrze i tak szybko, że rywale nie nadążali) okazała się gówniana? Ta sama taktyka, która w kilku meczach pozwoliła odwrócić losy spotkania na nasza korzyść? Ciekawa koncepcja. Chociaż może i racja. Nie mamy piłkarzy do jej wykonywania. Ale zaraz, jednak ją stosowali i to z powodzeniem. Więc czemu gówniana jest dopiero teraz?
Może taktyka została rozszyfrowana przez przeciwników i nauczyli się jej przeciwstawiać?

Może minął "efekt nowej miotły"? (fajnie byłoby zatrudnić kilku trenerów i wymieniać ich co miesiąc tak żeby wciąż ten efekt działał).

Przypominam że to jednak Piast wygrał ten mecz i co by nie mówić nasi dali sobie strzelić CZTERY bramki (nie wszystkie podarowane przez sędziego!) więc nie był to na pewno idealny, wzorcowy mecz.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
maxx304
Senior Member
 
 
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 10.05.2021, 23:29
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Może taktyka została rozszyfrowana przez przeciwników i nauczyli się jej przeciwstawiać?
Ponoć rozszyfrowali nas już wcześniej, a mimo to byliśmy w stanie punktować. Jak wspomniałem, mogliśmy tez odwracać losy meczu. Wystarczyło spiąć dupę i cisnąć do ostatniej minuty.

Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Może minął "efekt nowej miotły"? (fajnie byłoby zatrudnić kilku trenerów i wymieniać ich co miesiąc tak żeby wciąż ten efekt działał).
To już jest bzdura i dobrze o tym wiesz.

Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Przypominam że to jednak Piast wygrał ten mecz i co by nie mówić nasi dali sobie strzelić CZTERY bramki (nie wszystkie podarowane przez sędziego!) więc nie był to na pewno idealny, wzorcowy mecz.
Podarowali im dwie, o ile dobrze pamietam. Mecz cały wzorcowy nie był, wzorcem było pierwsze 30 minut. Potem nasi wyglądali na zaskoczonych/rozluznionych rozwojem sytuacji. W międzyczasie sędzia wkroczył i wyszło jak wyszło.
Nie rozumiem jednego - jeżeli coś działa, to robi się to cały czas, z drobnymi modyfikacjami pod przeciwnika lub sytuacje na boisku. A u nas to jebnelo bardzo szybko. Zapomnieli jak grać? Przestali wierzyć w to co działa? A może raczej przestali wierzyć trenerowi?
Odpowiedz cytując
Smyrgu
Blood Brothers
 
 
Od: 11.2002
Skąd: The Land Of Hope And Dreams

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 10.05.2021, 17:48
Brzeczek - trener
Brzeczek - selekcjoner
Brzeczek dyrektor sportowy

to juz nawet nie jest śmieszne...
BRUCE SPRINGSTEEN & THE E-STREET BAND

"This music is forever for me. It's the stage thing, that rush moment that you live for. It never lasts, but that's what you live for."
--Bruce Springsteen
Odpowiedz cytując
majkelson777
Senior Member
 
Od: 12.2015

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 10.05.2021, 19:36
Cytat:
Hyballa mógł pożegnać się z klubem wcześniej, ale i ta próba rozstania zakończyła się niepowodzeniem. Jak ustaliliśmy, przed derbami Krakowa Wisła skontaktowała się z PZPN, aby poprosić o "wypożyczenie" do końca sezonu Mariusza Jopa, asystenta Macieja Stolarczyka w kadrze do lat 21. Federacja wyraziła na to zgodę, bo i tak rozgrywki młodzieżowe zostały zawieszone, ale do awaryjnego zatrudnienia Jopa ostatecznie nie doszło.
Info od Tomasza Włodarczyka, który przecież śpi u Bońka w kieszeni,więc raczej pewny news.
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 10.05.2021, 23:56
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 11.05.2021, 08:01
maxx304 napisał(a):Wyświetl post

Podarowali im dwie, o ile dobrze pamietam. Mecz cały wzorcowy nie był, wzorcem było pierwsze 30 minut. Potem nasi wyglądali na zaskoczonych/rozluznionych rozwojem sytuacji. W międzyczasie sędzia wkroczył i wyszło jak wyszło.
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
No właśnie, minęło kilka miesięcy a już nie do końca pamiętamy ten mecz. Każdy zachował swój własny obraz. Ale chyba każdy się zgodzi że jedyne zwycięskie mecze z gegenpressingiem to właściwie tylko Jagiellonia i ew. Pogoń. Mecze z Wisła i Stalą były bardzo słabe i wyniki ratowaliśmy w końcówkach po ciężkich bojach, nie było tam żadnego gegenpressingu ani tym bardziej dominacji z naszej strony. Z Płockiem zapunktowalisśmy dzięki fartownej bramce...zgadnijcie kogo.

W międzyczasie był jeszcze mecz ze Śląskiem gdzie nie było grama "gegenpressingu" oraz fartowne zwycięstwo z nieskutecznym Lechem po golu... zgadnijcie kogo. Czyli o tym całym gegenpressingu więcej słyszano niż go widziano.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 11.05.2021, 08:30
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
No właśnie, minęło kilka miesięcy a już nie do końca pamiętamy ten mecz. Każdy zachował swój własny obraz. Ale chyba każdy się zgodzi że jedyne zwycięskie mecze z gegenpressingiem to właściwie tylko Jagiellonia i ew. Pogoń. Mecze z Wisła i Stalą były bardzo słabe i wyniki ratowaliśmy w końcówkach po ciężkich bojach, nie było tam żadnego gegenpressingu ani tym bardziej dominacji z naszej strony. Z Płockiem zapunktowalisśmy dzięki fartownej bramce...zgadnijcie kogo.

W międzyczasie był jeszcze mecz ze Śląskiem gdzie nie było grama "gegenpressingu" oraz fartowne zwycięstwo z nieskutecznym Lechem po golu... zgadnijcie kogo. Czyli o tym całym gegenpressingu więcej słyszano niż go widziano.
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 11.05.2021, 08:52
Aalcman napisał(a):Wyświetl post
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Aalcman
Senior Member
 
Od: 06.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 11.05.2021, 09:27
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Ty mówisz gdyby.

Ja twierdzę, że w tym czasie nasza drużyna miała taką parę, że zabiegała WP i Stal tworząc sobie więcej sytuacji z biegiem czasu. Ze Stalą jeszcze pomógł nam Ojrzyński, który chciał zgarnąć pełną pulę (trudno mu się dziwić) i dostał strzała. Ale przecież to nie nasz problem.

Co do gdybania, to jak wyglądała by nasza sytuacja, gdyby
- Chuca nie faulował z Legią
- FBF strzelił karnego ze Śląskiem
- Sędzia nie ukradł nam jednego i nie podarował jednego karnego Piastowi
Geniusz w swej istocie może napotkać przeszkody. Niestety, głupota nie jest tak upośledzona....
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 11.05.2021, 09:45
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
Zgodzę się ale np. z Płockiem to gdyby nie gol "z niczego" Bogusia w 82 minucie z zerowego kąta to nie wiem czy ugralibyśmy nawet punkt.

Ze Stalą - wszystkie bramki były przypadkowe -
1 bilard w polu karnym i piłka fuksem doszła do Forbesa. Typowa ekstraklasowa "akcja".
2 mega fuksiarski karny - bardzo dyskusyjny
3 śmieszny farfocel Savicia który wturlał za linię bramkarz. Jak pisano że gol Kuby z Lechem to spisek to tutaj to było Watergate.
Taktyka* sama nie gra. Hyballi brakowało odpowiednich wykonawców do tego co chciał tutaj przeprowadzić. Oczywiście nie wiemy czy miałby ten sam plan, gdyby w Wiśle było sporo piłkarzy na odpowiednim poziomie do "krakowskiej piłki", ale nie było. Dalsze kontynuowanie tego co dało nam najpierw 9 a potem 13 miejsce również nie miało sensu, tym bardziej, że nie było już Brożka, ani Turgemana, a Błaszczykowski i Basha w pierwszej fazie rundy nie byli zdolni do gry (i nie było żadnej gwarancji, ze po rozegraniu meczu w pełnym wymiarze znowu nie utkną na miesiące w salonach odnowy). Ostatecznie okazało się, że parametry, które poprawił, to za mało, żeby zmierzyć się z oczekiwaniami i kibiców i właścicieli (do tego dochodzą zakulisowe kwasy), tym bardziej, ze udało się tylko zmniejszyć dystans do innych drużyn, a nie nakryć je czapką...

Hyballi już nie ma, ale problem pozostał. I to jest teraz najistotniejsze, a także wnioski, jakie wyciągną właściciele. Wszelkie teorie dotyczące jego osoby zaciemniają tylko obraz i odciągają naszą uwagę od
rzeczywistego problemu.

Wracając jeszcze do taktyki Hyballi, to właściwie w dużej mierze to samo, co grała Legia Czerczesowa, który również doszedł szybko do wniosku, ze nie ma wykonawców do tik-itaki i postawił na szybki odbiór piłki i wysoki pressing, agresywną grę. Tylko że on miał lepszych piłkarzy na każdej pozycji niż dzisiejsza Wisła i przede wszystkim Nikolica i Prijovica, a nie Forbesa. Po jego odejściu, gra Legii ewoluowała, ale w głównej mierze za sprawą transferów (między innymi Ofoe), a nie zmiany oderwanych od rzeczywistych możliwości założeń czy trenerów. Zresztą po kolejnych zmianach kadrowych, Legia przestała grać jednocześnie skutecznie, widowiskowo i fajnie dla oka. Żeby znowu coś w tej sprawie drgnęło, musiał pojawić się Wszołek, Juranović, Mladenović, Luquinhas. Kapustka i skuteczny napastnik.
Ostatnio edytowane przez Kurz : 11.05.2021 o godz. 10:05.
Odpowiedz cytując
krysztal
Senior Member
 
Od: 05.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 11.05.2021, 11:59
Aalcman napisał(a):Wyświetl post
Akurat jeśli chodzi o mecze ze Stalą i Płockiem, to były ciężkie boje, ale oglądając te mecze byłem pewny, że w końcówce wciśniemy. Jedni i drudzy próbując nas zagonić całkowicie się wypompowali. Tak mniej więcej od 70 minuty wyglądali jak nasi po mikrocyklach na jesieni. Jeśli naszym trenerem byłby nadal Skowronek, pewnie byśmy ich nie odwrócili.

Gegenpressing było widać w meczu z Górnikiem. Tyle, że obydwie ekipy miały taki sam pomysł. Co skutkowało szybkim pozbywaniem się piłki i jak najszybszym jej odzyskiwaniem. Ilość fauli w tym meczu była żenująca.

I pamiętajmy, że to nie pomysł taktyczny czy wyniki przesądzają o rozstaniu z Hyballą. Kilka osób to pisało i ja też mam podobne wrażenie, że wszyscy byli pogodzeni z ewentualnymi kryzysami przy takim doładowaniu treningów i nikt też nie robił problemów z tym, że nie w każdym meczu był gegenpressing. To była cena do zapłacenia za zbudowanie solidnej podstawy pod kolejny sezon.

Prawda jest taka, że nawet jeśli chodzi o drużyny, które trenował poprzednio, nikt nie narzeka na taktykę, przygotowanie fizyczne itd. Problemy były inne.
Można sobie przelecieć tematy meczowe i zobaczyc jaki wtedy był odbiór wydarzeń na boisku w potyczkach z płockiem czy górnikiem.Hyballiści udawali że dalej jest świetnie natomiast niektórzy juz wtedy zwracali uwagę że zaczyna się chujnia i powtórka z rozrywki.To nie w Bielsku jak wmawia nam między innymi Drozd zaczęła się słaba gra.To właśnie w płocku zaczęła się kopanina.Na początku rundy żarło bo drużyny takie jak jaga czy śląsk były w dołku a my faktycznie byliśmy kondycyjnie top ligi.Jak dla mnie to najlepszy mecz to ten z pogonią która była wtedy chyba liderem.Po nim już było tylko gorzej.
Odpowiedz cytując
Kurz
Senior Member
 
Od: 11.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 11.05.2021, 13:25
krysztal napisał(a):Wyświetl post
Można sobie przelecieć tematy meczowe i zobaczyc jaki wtedy był odbiór wydarzeń na boisku w potyczkach z płockiem czy górnikiem.Hyballiści udawali że dalej jest świetnie natomiast niektórzy juz wtedy zwracali uwagę że zaczyna się chujnia i powtórka z rozrywki.To nie w Bielsku jak wmawia nam między innymi Drozd zaczęła się słaba gra.To właśnie w płocku zaczęła się kopanina.Na początku rundy żarło bo drużyny takie jak jaga czy śląsk były w dołku a my faktycznie byliśmy kondycyjnie top ligi.Jak dla mnie to najlepszy mecz to ten z pogonią która była wtedy chyba liderem.Po nim już było tylko gorzej.
Na tym forum chyba nie ma Hyballistów. Są za to ludzie, którzy nie w nim upatrują główny problem Wisły. Gdybyś przeczytał uważnie artykuł Treli, który jest całkiem rzeczowy, zauważyłbyś stwierdzenie, że Hyballa poprawił parametry piłkarzy, ale i tak sprawił tylko, ze odstawaliśmy w mniejszym stopniu (a to już wynika z materiału ludzkiego, którym dysponujemy). Przykład z Górnikiem jest bardzo dobry, bo to drużyna, która przytłoczyła nas fizycznie, zresztą budowana z myślą, ze jak nie ma finezji, to przynajmniej trzeba zadeptać przeciwnika. Naszym problemem jest to, ze takich drużyn w ekstraklasie jest więcej, w dodatku większość z nich skupia się na przeszkadzaniu i wyczekiwaniu na błędy przeciwnika (a my potrafimy robić nie tylko fafrocle ale wręcz megafafrocle). Żeby z nimi regularnie wygrywać, albo musimy być lepsi pod względem fizyczności (a nie jesteśmy, Trela sugeruje coś przeciwnego) albo mieć piłkarzy o odpowiednich umiejętnościach. Nie ma takich teraz w klubie. Starzyński, Yeboah, Żukow, Savić i Plewka nigdy (w przypadku Starzyńskiego może nie nigdy, ale w najbliższym czasie) nie sprawią, że nasza gra będzie wyglądała dobrze przeciwko wybieganym koksom, których zadaniem jest wyłącznie przeszkadzanie i oczekiwanie na jeden albo dwa błędy Sadloka lub kogoś innego w meczu. Analogicznie, nie potrafiła robić tego Legia. Zanim nie pojawili się w niej lepsi, kreatywniejsi piłkarza (oczywiście w innych aspektach i tak przerastała nas o dwie długości), często od patrzenia na jej grę krwawiły oczy (mimo zdobywanych mistrzostw miała problemy podobne do nas, a może nawet większe, bo my przynajmniej mieliśmy swoje krótkotrwałe przebłyski).
Ostatnio edytowane przez Kurz : 11.05.2021 o godz. 13:29.
Odpowiedz cytując
ashkeczup
Senior Member
 
 
Od: 08.2016

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 12.05.2021, 12:07
Hermond napisał(a):Wyświetl post
Ta taktyka jest prostacka. Fornalik rozszyfrował ją w pierwszej połowie. Po przerwie nie mieliśmy wcale przewagi. Piast omijał naszych wysoko atakujących zawodników w banalny sposób. Błędy sędziego były ale i tak skończyła się nasza dominacja. Sędzia podarował Piastowi tylko jedną.bramkę. Trzy bramki zdobyli prawidłowo i samodzielnie. Super taktyka.
Mecze wygrane: Jagiellonia Białystok, Pogoń Szczecin, Wisła Płock, Stal Mielec
Jedynym dobrym meczem był ten pierwszy, z Jagiellonią. Wydaje mi się, że to kwestia słabości przeciwnika. Zresztą szynko potem pożegnano się.z trenerem.
Pogoń Szczecin(2-1) - obrona Częstochowy w końcówce. Jakimś cudem wygraliśmy ten mecz po bramce samobójczej i strzale życia Forbesa z dystansu.
Wisła Płock - graliśmy pytę straszliwą. Wszedł Boguś.i uratował mecz.
Stal Mielec - graliśmy jak równy z równym z ostatnią drużyną w tabeli. Wygraliśmy w doliczonym czasie gry. Bramka w 88 minucie z karnego i w 4 minucie doliczonego czasu po kontrze.

To wszystkie wygrane tej wiosny. Tylko trener Zając nie odrobił lekcji.
Życzę sobie, żeby każdy mecz Wisły wyglądał jak ten prostacki z dużo mocniejszym Piastem- włóżmy 3 bramy do połowy, drugą na oparach brońmy licząc na farta.
nie dla nas jest porażki smak XDDDDDDDDDDDDD
Odpowiedz cytując
Hermond
Senior Member
 
Od: 02.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 12.05.2021, 13:03
ashkeczup napisał(a):Wyświetl post
Życzę sobie, żeby każdy mecz Wisły wyglądał jak ten prostacki z dużo mocniejszym Piastem- włóżmy 3 bramy do połowy, drugą na oparach brońmy licząc na farta.
Efekt zaskoczenia działa tylko raz. Spróbuj kogoś 5 razy uderzyć "z partyzanta". Każdy widział jak Wisła przywaliła z zaskoczenia Piastowi. Piast w drugiej połowie wstał i wpakował 4 bramki. Potem już.ta cała taktyka nic nie dawała. Przeciwnik wiedział jakim gagatkiem jest Wisła. Na początku przeciwnicy trzymali gardę a potem to nawet stwierdzili, że sami nam przywalą na dzień dobry
Ad augusta per angusta
Odpowiedz cytując
Smok
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 11.05.2021, 06:46
Hermond;
Niesmiało tylko przpomnę, że z Piastem sedzia NIE PODYKTOWAŁ ewidentnego karnego dla nas pry stanie 3:0. Wiem, ze karny, to jeszcze nie bramka, ale tak z 70% szans. I moglo być 4:0 i sytuacja na boisku sie całkiem zmienia. I w tabeli też. I w szatni też......
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 11.05.2021, 07:24
Mówienie w ekstraklasie, że ktoś kogoś taktycznie rozszyfrował to niezły żart.
Najpierw trzeba mieć jakąś taktykę.
Odpowiedz cytując
Harcownik
Senior Member
 
 
Od: 08.2017
Skąd: Ex- Strefa szybkich Adidasów

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 11.05.2021, 07:46
Jagul napisał(a):Wyświetl post
Mówienie w ekstraklasie, że ktoś kogoś taktycznie rozszyfrował to niezły żart.
Najpierw trzeba mieć jakąś taktykę.
No to zaraz, Hyballa miał w końcu jakaś taktykę czy nie?
Mimo słabej gry pewni siebie i jazda bo my jesteśmy Wisła Kraków i mamy rozpierdalać. W imię Boże ciąć frajerów równo z trawą. A po meczach chodzić na kremówki.
Naszym motto: Panowie, kiełbachy do góry, rąbiemy ich w kakao! Siekać frajerów, do piachu z nimi! Wślizg, wślizg, wślizg!
Odpowiedz cytując
Jagul
Senior Member
 
Od: 06.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 11.05.2021, 07:53
Harcownik napisał(a):Wyświetl post
No to zaraz, Hyballa miał w końcu jakaś taktykę czy nie?
Moim zdaniem góra zalążek. Przecież ten cały mityczny Gegenpressing polega na współpracowaniu całych formacji i odpowiednim przesuwaniu/doskoku. Przecież żeby to realnie wprowadzić to potrzeba czasu. U nas drużyna była wybiegana, trener darł ryja i się przyjęło.
A im dalej w las tym gorzej. Często było tak że ofensywni gracze wychodzili wysoko do pressingu a jednocześnie obrona zostawała głęboko na swojej połowie, co powodowało że na środku boiska powstawał wielki krater i autostrada dla przeciwników (pięknie to było widać np. W meczu z Rakowem)
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 21:15.