The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)
Nazwa użytkownika
Hasło


Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj.

Odpowiedź
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
kalashnikov2
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 16.05.2009, 14:27
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Pierwsze twierdzenie - jak najbardziej, drugie(o ślubach) - spłaszczasz-to nie jest takie proste, gdzie nie tyczy się to mnie, bo mam w tych kwestiach żelazne zasady i tu nie ma żadnego kompromisu ale dużo ludzi odpuszcza i decyduje się na ślub/chrzest dziecka - pod presją i to nie jest oznaka dania dupy.Różni ludzi mają różne priorytety i idą na kompromisy
Jasne, rozumiem, tylko że skoro nazywasz to (ludzie to nazywają) kompromisem, to jest ich wybór i niech się odczepią od Kościoła w tej kwestii, bo to jest na ogół kompromis między pokoleniami, a nie między parą a Kościołem. A czepiam się właśnie dlatego, że to nie Kościół, ale rodzina wywiera wpływ na pary. Jak to ująłeś - jedni dla żelaznej zasady nie wezmą ślubu, inni, bez swych "żelaznych zasad" a nie idący wraz z nauczaniem Kościoła lecz zmuszani przez rodziny go wezmą a potem będą pomstować. No ale to nie wina Kościoła że ktoś się swoich zasad trzyma, a ktoś nie.

Cytat:
Trzecia kwestia - zgadzam się w 100%-dlatego grzesze non stop , nie wierze i czekam na piekło
Z tym czekaniem na piekło to z Twojej strony pewnie sarkazm, bo skoro nie wierzysz w niebo to i w piekło nie wierzysz a więc - grzeszysz bo się opłaca?
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 16.05.2009 o godz. 14:42.
Odpowiedz cytując
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 17.05.2009, 03:55
kalashnikov2 napisał(a):Wyświetl post

Z tym czekaniem na piekło to z Twojej strony pewnie sarkazm, bo skoro nie wierzysz w niebo to i w piekło nie wierzysz a więc - grzeszysz bo się opłaca?
Pewnie że sarkazm...To jest tak że nie uznaje katolickiego podejścia do grzechu.Ja mam swoje zasady i staram się lepiej bądź gorzej ich przestrzegać a że według doktryny katolickiej - moim miejscem jest piekło - to już nie mój problem.Gdzie to nie jest kwestia opłacalności , gdyby mi się to opłacało to być może poszedł bym na układ.Jestem zwykłym robaczkiem i nawet jeśli by Bóg istniał to jestem przekonany że mimo mojej niewiary/dekadenckiego trybu życia - dostane jakieś miejsce w ostatnim rzędzie
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 17.05.2009 o godz. 04:20.
94 - Allah Akbar!!
Odpowiedz cytując
Boomcha
Senior Member
 
 
Od: 07.2003
Skąd: Warszawa, Konwiktorska 6

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 17.05.2009, 00:33
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Nie, nie mało, ja w przeciwieństwie do ciebie nie pisałem tego napinkowo. Mcovalski dziwił się, jak to mozliwe, że ktoś wierzy w Boga, ale nie chodzi do kościoła, więc mu próbowałem wyjaśnić... (...)
Jak ktoś twierdzi, że w Boga wierzy a do kościoła (czy raczej wziąć udział w Mszy Świętej) nie chodzi to znaczy, że nie wierzy w Boga.
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Mogłbyś rozwinąć? W jakie gówna?(...)
Rożne, co się akurat nada. Coś co sprawia, że chce się żyć, choćby o dzień dłużej.
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
O ci chodzi?(...)
O sformułowanie, cytuję: "jakieś różańce"
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Gdzie ty ****a znalazłeś coś takiego w mojej wypowiedzi?(...)
We wszystkim co piszesz to odczytuje, a jestem na tym forum od lipca 2003 i sporo Twoich wypowiedzi czytałem.
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
I co to za argument? Ludzie przez tysiąclecia oddawali życie za wiele różnych rzeczy...(...)
To nie argument a stwierdzenie faktu. Nikt nie odda dobrowolnie życia za nikogo w imię jakiejkolwiek ideologii. Nikt zdrowy na ciele i umyśle.
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Po co mieszasz politykę?(...)
Ja nic nie mieszam, wiara dotyczy całego życia, w tym również polityki. To raz. Dwa Komorowski i Borusewicz sami się "wmieszali". Jak podaje ich za przykład.
Konrad. napisał(a):Wyświetl post
Co jest żenujące? Jak można nazwać chrzest noworodka, potem komunię w wieku ośmiu lat, inaczej niż praniem mózgu?(...)
Wątpię, żebyś w dniu Chrztu miał bardziej wyprany mózg niż teraz. Dwa - Chrzest nie wymaga zdawania żadnych egzaminów, wiec nie bardzo wiem o jakim "praniu" mówisz. Trzy - zamiast się cieszyć, że masz farta i zostałeś ochrzczony to jęczysz.

To jaki jest Twój tzw. "światopogląd" bo staram się coś z tego co piszesz zrozumieć.

Niby masz Kościół i przyległości w "d" a ciągle temat Cię uwiera. Mi zwisa Buddyzm, Judaizm i jeszcze kilka innych religii i - zapewniam Cie - nic a nic mnie dylematy ich wyznawców nie obchodzą. Mam swoje problemy. Skoro - jak rozumiem - jesteś poza Kościołem Katolickim to po co w to wszystko tak wnikasz?

Nikt nie zmusza Cie do życia Wiarą. Co z tego, że ktoś został ochrzczony? Możesz to olać jak wielu to robi, podatków za to nie płacisz.

Awatar masz z "Pasji" Gibsona - symbol Szatana. I jeśli przyjąć, że Awatar właśnie jakoś każdego charakteryzuje to co można przez to zrozumieć?
Odpowiedz cytując
Mistel
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 17.05.2009, 14:06
Ja do kościoła nie chodzę. Dla mnie ta wiara jest nielogiczna. Dlaczego?

Kościół naucza ze jest jeden bóg w trzech osobach. Dlaczego więc ten bóg, składa w ofierze samego siebie samemu sobie? Żeby ochronić swoje stworzenie przed swoim własnym gniewem?

Dlaczego bóg wyrzucił Adama i Ewę z raju? Dlaczego zniszczył Sodomę i Gomorę? Dlaczego zesłał plagi? Dlaczego zesłał potop? Bo się gniewał? Kościół naucza że gniew jest grzechem głównym. A gdzie cudowne miłosierdzie i idea przebaczania win?
Odpowiedz cytując
Firo
Senior Member
 
 
Od: 08.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 17.05.2009, 14:25
Mistel napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego bóg wyrzucił Adama i Ewę z raju?
Bo Go nie posłuchali, dali się zwieść złu.

Mistel napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego zesłał plagi?
By ukarać złych ludzi.

Mistel napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego zniszczył Sodomę i Gomorę?
Gdyż nie było tam nawet 10 sprawiedliwych

Mistel napisał(a):Wyświetl post
Kościół naucza że gniew jest grzechem głównym. A gdzie cudowne miłosierdzie i idea przebaczania win?
W Nowym Testamencie.

Cytat:
mój katecheta(ksiądz) powiedział wtedy takie zdanie: "jeśli wierzysz, a okaże się że nie ma Boga, nic nie tracisz...możesz tylko zyskać, jeśli Bóg jednak istnieje"

wiem że jest to troche płytkie stwierdzenie, ale moim zdaniem ma w sobie dużo prawdy.
Zdaje się że to uproszczony zakład Pascala, wcale nie takie płytki stwierdzenie jak się wydaje.

kalashnikov2 napisał(a):Wyświetl post
Głoszenie zakładu Pascala raczej nie zachęca do prawdziwego i szczerego przeżywania wiary.
Nie zachęca, po prostu pokazuje że warto. Co z tym zrobisz to Twoja sprawa, Czy naprawdę niewierzący potrafi naprawdę uwierzyć, a naprawdę wierzący potrafi naprawdę wiarę stracić ?
Ostatnio edytowane przez Firo : 17.05.2009 o godz. 14:33.
Nie pytaj mnie o nią, znasz ją doskonale,
Nie pytaj co Tobie da lecz co Ty możesz zrobić dla niej,
Codziennie w innym stanie ją spotykasz
Lecz czujesz tylko dumę gdy ktoś o Wisłę Cie zapyta...
Odpowiedz cytując
Mistel
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 18.05.2009, 17:21
Firo napisał(a):Wyświetl post
W Nowym Testamencie.
A wcześniej to co? Taryfa ulgowa jakaś? Miłosierdzie to miłosierdzie, nie ma że teraz jest a kiedyś nie było!
Odpowiedz cytując
qazwsx123
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 18.05.2009, 22:11
Czas to pojęcie względne. Do półki człowiek nie widzi swojej przeszłości i przyszłości w takim samym stopniu jak widzi swoją teraźniejszość to czas będzie dla niego zawsze istniał. Ale gdybyśmy widzieli tak samo przeszłość, przyszłość i teraźniejszość to wyobrażenia życia wiecznego nie miało by sensu a my moglibyśmy porównywać się do samego Boga.

Jak wiadomo człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga, ale w gruncie rzeczy sami jesteśmy bogami dla siebie. Możemy wybrać właściwą drogę która dla nas jest słuszna.

Kolega wyżej sądzi, że teraz jest ,,wieczne'' teraz. Mylisz się. Po to człowiek ma teraz wolny wybór aby iść właściwą ścieżką rezygnując z doczesnych przyjemności(grzechów) aby radować się potem wiecznym życiem. A życie wieczne to życie nieskończone którego nie możemy sobie wyobrazić.
Ostatnio edytowane przez qazwsx123 : 18.05.2009 o godz. 22:18.

Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 18.05.2009, 23:54
qazwsx123 napisał(a):Wyświetl post
Czas to pojęcie względne. Do półki człowiek nie widzi swojej przeszłości i przyszłości w takim samym stopniu jak widzi swoją teraźniejszość to czas będzie dla niego zawsze istniał. Ale gdybyśmy widzieli tak samo przeszłość, przyszłość i teraźniejszość to wyobrażenia życia wiecznego nie miało by sensu a my moglibyśmy porównywać się do samego Boga.

Jak wiadomo człowiek jest stworzony na podobieństwo Boga, ale w gruncie rzeczy sami jesteśmy bogami dla siebie. Możemy wybrać właściwą drogę która dla nas jest słuszna.

Kolega wyżej sądzi, że teraz jest ,,wieczne'' teraz. Mylisz się. Po to człowiek ma teraz wolny wybór aby iść właściwą ścieżką rezygnując z doczesnych przyjemności(grzechów) aby radować się potem wiecznym życiem. A życie wieczne to życie nieskończone którego nie możemy sobie wyobrazić.
Dwie sprawy. Pierwsza. Teraz jest wieczne teraz. Teraz w tym momencie czytasz moje wypociny, za chwile tez bedziesz je czytal lub pisal odpowiedz na mojego posta ale w tym momencie tez powiesz ze jest teraz. Tak samo bedziemy mowili w kazdym innym momencie wszyscy. na tym polega wieczne teraz.

Sprawa druga. Wedlug historii Chin i ich wiedzy czlowiek za pomoca specjalnej medytacji jest w stanie zapanowacnad swym cialem. W takim stopniu ze jest w stanie chodzic po wodzie, latac, materializowac przedmioty, wchodzic do ognia i wychodzic z niego bez zadnego szwanku. Mowi ona tez o tym ze w pewnym momencie czlowiek uzyskuje dostep do wiedzy ktora pozwala odpowiedziec na kazde z pytan(np. na takie czy da sie zaklaskac jedna reka) a takze o tym co sie dzialo w przeszlosci, dzieje sie teraz i bedzie sie dzialo w przyszlosci z KAZDA czasteczka budujaca wszechswiat. Problemem to nie jest zobaczenie tego, a "poczucie tego". Na tym polega roznica. I dlatego tez wlasnie mowie o tym ze tu i teraz i zawsze jest wieczne teraz.

P.S. Wpadlem na dosc ciekawy pomysl czym moze byc zjawisko Deja Vu a takze jako dowod na istnienie wiecznego teraz. Ale to moze innym razem.
Odpowiedz cytując
pirat.z.karaibow
Senior Member
 
Od: 07.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 19.05.2009, 00:02
koyoot napisał(a):Wyświetl post
P.S. Wpadlem na dosc ciekawy pomysl czym moze byc zjawisko Deja Vu a takze jako dowod na istnienie wiecznego teraz. Ale to moze innym razem.
Dawaj teraz.

Odpowiedz cytując
qazwsx123
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 19.05.2009, 14:03
koyoot napisał(a):Wyświetl post
Dwie sprawy. Pierwsza. Teraz jest wieczne teraz. Teraz w tym momencie czytasz moje wypociny, za chwile tez bedziesz je czytal lub pisal odpowiedz na mojego posta ale w tym momencie tez powiesz ze jest teraz. Tak samo bedziemy mowili w kazdym innym momencie wszyscy. na tym polega wieczne teraz.

Sprawa druga. Wedlug historii Chin i ich wiedzy czlowiek za pomoca specjalnej medytacji jest w stanie zapanowacnad swym cialem. W takim stopniu ze jest w stanie chodzic po wodzie, latac, materializowac przedmioty, wchodzic do ognia i wychodzic z niego bez zadnego szwanku. Mowi ona tez o tym ze w pewnym momencie czlowiek uzyskuje dostep do wiedzy ktora pozwala odpowiedziec na kazde z pytan(np. na takie czy da sie zaklaskac jedna reka) a takze o tym co sie dzialo w przeszlosci, dzieje sie teraz i bedzie sie dzialo w przyszlosci z KAZDA czasteczka budujaca wszechswiat. Problemem to nie jest zobaczenie tego, a "poczucie tego". Na tym polega roznica. I dlatego tez wlasnie mowie o tym ze tu i teraz i zawsze jest wieczne teraz.

P.S. Wpadlem na dosc ciekawy pomysl czym moze byc zjawisko Deja Vu a takze jako dowod na istnienie wiecznego teraz. Ale to moze innym razem.

1. Jeśli mówisz tutaj o sile medytacji i kulturze chińskiej która jest w stanie zdziałać cuda to zapewniam cię że to nie jest nic niezwykłego tylko wykorzystanie mózgu o kilka procent więcej niż jest to w stanie zrobić przeciętny człowiek. A co do chodzenia po wodzie itp to nie lubię jak ktoś pisze o czymś czego nigdy nie widział i nie ma o tym pojęcia. Mówiąc o wiecznym teraz masz na myśli nasze ludzkie ciało a ja w swojej wypowiedzi poruszyłem temat głębszy jakim nie jest ludzkie ciało. Wieczne teraz nie może trwać w tej chwili gdyż wszystko przemija a wieczne teraz ma w swoim założeniu nie przemianie.

Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 19.05.2009, 16:55
qazwsx123 napisał(a):Wyświetl post
1. Jeśli mówisz tutaj o sile medytacji i kulturze chińskiej która jest w stanie zdziałać cuda to zapewniam cię że to nie jest nic niezwykłego tylko wykorzystanie mózgu o kilka procent więcej niż jest to w stanie zrobić przeciętny człowiek. A co do chodzenia po wodzie itp to nie lubię jak ktoś pisze o czymś czego nigdy nie widział i nie ma o tym pojęcia. Mówiąc o wiecznym teraz masz na myśli nasze ludzkie ciało a ja w swojej wypowiedzi poruszyłem temat głębszy jakim nie jest ludzkie ciało. Wieczne teraz nie może trwać w tej chwili gdyż wszystko przemija a wieczne teraz ma w swoim założeniu nie przemianie.
Hehe, jesli myslisz ze tego nie widzialem to faktycznie nie widzialem tego. Ale widzialem jak czlowiek wszedl NAGO w ognisko i nic absolutnie nic mu sie nie stalo zadnych oparzen nic. Jest to przypadek bardzo glosny bo juz w 2005 telewizje swiata trabily o chlopcu z Nepalu. Ram Bahadur Bomjon majac 16 wowczas lat usiadl pod drzewem i zaczal medytacje. Przez 9 miesiecy(!) nie jadl nie pil, tylko siedzial i medytowal. Nic go nie ruszalo mroz, dzwieki absolutnie nic. W 2005 roku zespol 9 lekarzy podeszlo do niego tak by go nie obudzic i... obserwowali go. W ciagu 30 minut zarejestrowali 3 oddechy i raz przelkniecie sliny. Wlasnie on pozniej mowil ze swiat jest przepelniony zloscia, nienawiscia swego rodzaju pogonia i lekiem. Brakiem zrozumienia i brakiem milosci. On swoja medytacja chce pokazac ludziom co jest wazne i co moze czlowiek osiagnac.A teraz slowko o tych medytacjach. Wedle kultury Chinskiej istnieja 72 poziomy rozwoju. Juz na pierwszym poziomie czlowiek jest w stanie widziec duchy oraz przepowiadac przyszlosc. Wraz z kolejnymi poziomami moc takiej osoby wzrasta. poziom trzeci oznacza moc swobodnego lewitowania, opuszczania ciala przesuwania i tworzenia mysla przedmitow. na poziomie trzecim czlowiek zyskuje cos czego mozna mu pozazdroscic: zyskuje pamiec swoich poprzendich wcielen. Ludzie, to dopiero 3 poziom. Wraz z kolejnymi poziomami zaczyna sie moc absolutna ktora trudno sobie wprost wyobrazic. jezeli wierzyc chinskim zapiskom i manuskryptom w historii chin byla tylko jedna osoba ktora dotarla do poziomu 72. Ale kontynuujac. Od prawdopodobnie 62 poziomu zaczyna sie tzw. wszechwiedza absolutna a wiec wiedza o losie kazdej drobinki materii we wszechswiecie. Dotyczy to terazniejszosci przyszlosci jak i przeszlosci. Dla tak poteznej istoty smierc nie istnieje bo ma zbyt mala moc. Rozmowa z osoba o najwyzszym stopniu rozwoju duchowego bylaby rozmowa z bogiem. Doslownie(jako ze wiemy ze nasze mysli sa w stanie wplywac na swiat, to co dopiero mowic o mozliwosci materializacji przedmiotow mysla!). Wracajac do chlopaka. W tej chwili jego moc jest mniej wiecej na poziomie 30. Skad ta pewnosc? Bo jego moc pozwala mu kapac sie w ogniu. Na dowod tego wrzucam tutaj filmik nakrecony przez swiadkow tego wydarzenia.
http://paldendorje.com/index.php?opt...id=9&Itemid=14
Plomianie nie czynia mu zadnej krzywdy.
P.S. Mozg ma malo tutaj do rzeczy, w swietle najnowszych dowodow to mozg nie odpowiada u ludzi w 100% za logiczne myslenie.

P.S. Odnosnie wiecznego teraz. Jesli postrzegasz cos jako przeszlosc to... masz racje to jest przeszlosc. Tyle tlyko ze patrzac relatywistycznie na czas to tez zauwazysz to o czym pisze. Jesli wrocisz myslami(dokladnie a nie tylko sobie przypomnisz) to tez powiesz teraz sie to wydarzylo, powiesz teraz to sie wydarzy(w przyszlsoci oczywiscie) a takze powiesz ze teraz to sie wydarzy majac na mysli terazniejszosc. Poza tym, ludzie ktorzy przezyli smierc kliniczna twierdza ze jednym z uczuc jest brak poczucia czasu, i wiedza absolutna.
Ostatnio edytowane przez koyoot : 19.05.2009 o godz. 17:19.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 16.05.2009, 15:42
jova - podtrzymuję to, co napisałem wcześniej. Nie masz podstaw, aby twierdzić, że Bóg jest ograniczony czasowo - tzn. istnieje wewnątrz jakiejkolwiek linii czasu. Jest to niezgodne z Pismem, ponieważ czas jest miara zmian, a Bóg istniał przed Wszechświatem, a więc i przed czasem. To jest uproszczona wersja wywodu filozoficznego - dodajmy, że nie mojego. W tym momencie cała Twoja argumentacja się wykrusza, ponieważ legło jej założenie.
Wolna wola ma się nijak do tego, czy Bóg może znać nasze decyzje "z wyprzedzeniem".
Istoty Boga nie jesteś w stanie zrozumieć z uwagi na ograniczony aparat poznawczy - żyjesz krótko, jesteś ograniczony zmysłami, przez okres życia zdobywasz skończenie małe doświadczenie.
Fizyczne kary (jak to określiłeś) to część próby, część egzystencji. Cierpienie ma swój humanistyczny wymiar, ma swój sens w Chrześcijaństwie.
I nie wiem skąd założenie, że ktokolwiek "musi" znaleźć się w Piekle - jest Dobro, jest Zło, masz prawo wyboru. Sam o sobie decydujesz (w pewnych granicach), a później ponosisz konsekwencje tych decyzji. A to, że Bóg wie, jaką drogą pójdziesz - cóż, on wie wszystko.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 17.05.2009, 06:37
wolfy napisał(a):Wyświetl post
jova - podtrzymuję to, co napisałem wcześniej. Nie masz podstaw, aby twierdzić, że Bóg jest ograniczony czasowo - tzn. istnieje wewnątrz jakiejkolwiek linii czasu. Jest to niezgodne z Pismem, ponieważ czas jest miara zmian, a Bóg istniał przed Wszechświatem, a więc i przed czasem. To jest uproszczona wersja wywodu filozoficznego - dodajmy, że nie mojego. W tym momencie cała Twoja argumentacja się wykrusza, ponieważ legło jej założenie.
A w którym miejscu to zakładam? Zakładam, że ludzkość jest ograniczona czasowo i rozważam jak wpływa na nią Bóg. Zamiast pisać ogólnikami zacznij odpowiadać na moje pytania. Co by się stało gdyby Jezus nie umarł na krzyżu, gdyby ludzkość korzystając ze swojej wolnej woli postanowiła go ocalić, a przepowiednie okazały się nieprawdziwymi?
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Wolna wola ma się nijak do tego, czy Bóg może znać nasze decyzje "z wyprzedzeniem".
Ale to, że Bóg zna nasze decyzje i bezpośrednio ingeruje w nasze życia wpływa na "wolną" wolę.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Istoty Boga nie jesteś w stanie zrozumieć z uwagi na ograniczony aparat poznawczy - żyjesz krótko, jesteś ograniczony zmysłami, przez okres życia zdobywasz skończenie małe doświadczenie.
Idąc tym tokiem rozumowania nie mamy wystarczającego aparatu poznawczego by wypowiedzieć się na jakikolwiek temat dotyczący moralności. Wracam do pytania o Hitlera. Nie mogę być pewien co do jego motywacji (bo nie mam możliwości czytania jego myśli) ani długofalowych konsekwencji jego czynów. Dlaczego wolno mi go oceniać?
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Fizyczne kary (jak to określiłeś) to część próby, część egzystencji. Cierpienie ma swój humanistyczny wymiar, ma swój sens w Chrześcijaństwie.
Chcesz mi powiedzieć, że gdyby kobiety nie cierpiały podczas porodu, to ich życie byłoby zbyt szczęśliwe? Zbyt mało cierpienia dostarcza ludzkości nasza natura (śmierć, wojny, głód, itd) i zdarzenia losowe (tornada, powodzie, itd)? Ja sądzę, że źródeł cierpienia jest bardzo dużo i dorzucenie jeszcze jednego, zachodzącego bardzo rzadko jest na pewno strasznie małostkowe, a można jeszcze powiedzieć, że bezsensowne. Dlaczego Bóg uznał, że piekło, które sami tworzymy jest niewystarczające i postanowił coś jeszcze nam dodać?
A! Zapomniałem. Nie mam wystarczającego aparatu poznawczego by oceniać decyzje Boga. Nawet te nie dające się uzasadnić logicznie, te zwyczajnie idiotyczne.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
I nie wiem skąd założenie, że ktokolwiek "musi" znaleźć się w Piekle - jest Dobro, jest Zło, masz prawo wyboru.
Przepowiednie dotyczące apokalipsy wyraźnie podkreślają istnienie złych ludzi. Gdyby cała ludzkość się nawróciła one nie mogłyby się wypełnić. Stąd ktoś musi być zły.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 17.05.2009, 12:46
jova napisał(a):Wyświetl post
A w którym miejscu to zakładam? Zakładam, że ludzkość jest ograniczona czasowo i rozważam jak wpływa na nią Bóg. Zamiast pisać ogólnikami zacznij odpowiadać na moje pytania. Co by się stało gdyby Jezus nie umarł na krzyżu, gdyby ludzkość korzystając ze swojej wolnej woli postanowiła go ocalić, a przepowiednie okazały się nieprawdziwymi?
Ja to widzę w ten sposób - Bóg wiedział, co się wydarzy, ponieważ dla niego to się już wydarzyło. Innymi słowy - będąc poza czasem zna "przyszłość" i "przeszłość".

jova napisał(a):Wyświetl post
Ale to, że Bóg zna nasze decyzje i bezpośrednio ingeruje w nasze życia wpływa na "wolną" wolę.
Zawsze możesz powiedzieć - nie Bogu, jak robi to wiele osób. Czy to nie jest wolna wola?

jova napisał(a):
Idąc tym tokiem rozumowania nie mamy wystarczającego aparatu poznawczego by wypowiedzieć się na jakikolwiek temat dotyczący moralności. Wracam do pytania o Hitlera. Nie mogę być pewien co do jego motywacji (bo nie mam możliwości czytania jego myśli) ani długofalowych konsekwencji jego czynów. Dlaczego wolno mi go oceniać?
Hitler był człowiekiem, istotą rozumną podobną do nas. Nie posiadał wiedzy niedostępnej dla nas, jego istota nie była poza naszym pojmowaniem. Nie idziesz moim tokiem rozumowania - próbujesz zrównać Boga z człowiekiem. Oceniasz Boga tak, jak gdyby był jednym z nas, poddanym naszym ograniczeniom, posiadającym nasze słabości, ulegający naszym popędom.
Innymi słowy - dokonujesz antropomorfizacji Boga, tak jak robili to starożytni Grecy.

jova napisał(a):
Chcesz mi powiedzieć, że gdyby kobiety nie cierpiały podczas porodu, to ich życie byłoby zbyt szczęśliwe? Zbyt mało cierpienia dostarcza ludzkości nasza natura (śmierć, wojny, głód, itd) i zdarzenia losowe (tornada, powodzie, itd)? Ja sądzę, że źródeł cierpienia jest bardzo dużo i dorzucenie jeszcze jednego, zachodzącego bardzo rzadko jest na pewno strasznie małostkowe, a można jeszcze powiedzieć, że bezsensowne. Dlaczego Bóg uznał, że piekło, które sami tworzymy jest niewystarczające i postanowił coś jeszcze nam dodać?
A! Zapomniałem. Nie mam wystarczającego aparatu poznawczego by oceniać decyzje Boga. Nawet te nie dające się uzasadnić logicznie, te zwyczajnie idiotyczne.
Zauważ, że według chrześcijan to życie nie jest wartością samą w sobie - jest nią tylko, jeśli prowadzi nas ku zbawieniu. Dlatego dla nas cierpienie ma swój sens, jest częścią człowieczeństwa.
Ty oczywiście czujesz się władny sądzić Boga - nazwać taką postawę pychą to mało.

jova napisał(a):
Przepowiednie dotyczące apokalipsy wyraźnie podkreślają istnienie złych ludzi. Gdyby cała ludzkość się nawróciła one nie mogłyby się wypełnić. Stąd ktoś musi być zły.
Czy musi być "ktoś zły"?
Nie.
Czy istnieją źli ludzie?
Tak.
Czy ktoś ich do tego zmusza?
Nie - mają wolną wolę.
Właśnie - wolna wola.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 17.05.2009, 15:25
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Ja to widzę w ten sposób - Bóg wiedział, co się wydarzy, ponieważ dla niego to się już wydarzyło. Innymi słowy - będąc poza czasem zna "przyszłość" i "przeszłość".
Zupełnie mnie nie obchodzi jak tą sytuację postrzega Bóg. Pytam o sytuację ludzi.
Tak jak ze zbioru liczb rzeczywistych można wybrać inaczej konstruowany podzbiór zawierający liczby naturalne tak ze świata znanego Bogu można wybrać naszą rzeczywistość. W naszej sytuacji część wiedzy o zdarzeniach ostatecznych, o których powiedział nam Bóg jeszcze nie jest faktem.
Pytam, czy jesteśmy w stanie doprowadzić do sytuacji, by przepowiednie się nie wypełniły. Jeśli tak, to Bóg nie jest wszechwiedzący. Jeśli nie, to nie mamy wolnej woli.
Dodatkowo pytam czy jakieś 2000 lat temu ludzkość (znajdująca się w analogicznej sytuacji) była w stanie uratować Jezusa.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Zawsze możesz powiedzieć - nie Bogu, jak robi to wiele osób. Czy to nie jest wolna wola?
Właśnie w tym rzecz, że nie zawsze. Boskie przepowiednie ograniczają nasze możliwe postępowanie. Tak jak ktoś musiał doprowadzić do śmierci Jezusa tak ktoś będzie musiał być "tym złym" gdy przepowiednia apokalipsy zacznie się wypełniać.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Hitler był człowiekiem, istotą rozumną podobną do nas. Nie posiadał wiedzy niedostępnej dla nas, jego istota nie była poza naszym pojmowaniem. Nie idziesz moim tokiem rozumowania - próbujesz zrównać Boga z człowiekiem. Oceniasz Boga tak, jak gdyby był jednym z nas, poddanym naszym ograniczeniom, posiadającym nasze słabości, ulegający naszym popędom.
Innymi słowy - dokonujesz antropomorfizacji Boga, tak jak robili to starożytni Grecy.
To nie ja tak uważam tylko Kościół Katolicki gdy nazywa zasady moralne uniwersalnymi. Ponieważ Bóg nie stoi ponad moralnością uniwersalne zasady też Go obowiązują.
Interesuje mnie jakie człowiek ma podstawy, by uznać Boga za dobrego. Ja uważam, że jest zły i sądzę, że mam do tego dokładnie takie samo prawo jak Ci, którzy twierdzą, że jest dobry.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Zauważ, że według chrześcijan to życie nie jest wartością samą w sobie - jest nią tylko, jeśli prowadzi nas ku zbawieniu. Dlatego dla nas cierpienie ma swój sens, jest częścią człowieczeństwa.
Mam nadzieję, że nie będziesz miał możliwości wycierpieć wielu nieuzasadnionych, nielogicznych krzywd dążąc do upragnionego zbawienia.
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Ty oczywiście czujesz się władny sądzić Boga - nazwać taką postawę pychą to mało.
Chcesz się wymieniać złośliwościami czy argumentami?
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Czy musi być "ktoś zły"?
Nie.
By przepowiednie Apokalipsy się wypełniły?
TAK.
Ostatnio edytowane przez jova : 17.05.2009 o godz. 15:36.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 17.05.2009, 15:59
jova napisał(a):Wyświetl post
W naszej sytuacji część wiedzy o zdarzeniach ostatecznych, o których powiedział nam Bóg jeszcze nie jest faktem.
Dla Ciebie nie są faktem. Dla mnie nie są faktem. To dlatego, że jesteśmy ograniczeni czasowo, podlegamy zmianom. Na tej samej zasadzie coś , co "nie było jeszcze faktem" dziesięć minut temu, teraz już nim jest. Wydarzyło się.
Bóg istnieje poza naszym rozumieniem czasu. To nie są "przepowiednie", to jest wiedza o stanie faktycznym. Czymś, co "wydarzyło się" w naszej przyszłości. Taka jest ogólna idea - to jest model, który ma pokazać, że nie ma żadnego paradoksu. Może być on prawdziwy lub nie, to już jest nierozstrzygalne.

Możemy tak długo, ale ja już napisałem co miałem napisać.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
PeO
Senior Member
 
 
Od: 03.2003
Skąd: Podwawelskie

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 17.05.2009, 13:54
jova napisał(a):
Przepowiednie dotyczące apokalipsy wyraźnie podkreślają istnienie złych ludzi. Gdyby cała ludzkość się nawróciła one nie mogłyby się wypełnić. Stąd ktoś musi być zły.
wolfy napisał(a):
Czy musi być "ktoś zły"?
Nie.
Czy istnieją źli ludzie?
Tak.
Czy ktoś ich do tego zmusza?
Nie - mają wolną wolę.
Właśnie - wolna wola.
Tak nieładnie się wtrącę, ale akurat ten fragment Waszej rozmowy mnie trochę zainteresował.

Myslałem sobie kiedyś o tym jak to jest - człowiek ma wolną wolę, ok.. ale Bóg jest też "Wszech" - ze wszechmiar. Więc prawdopodobnie "wysyłając" jakiegoś człowieka na świat wie od samego początku jaki on będzie - czy dobry czy zły. Wszystko ma jakby zapisane od razu na wstępie. Więc może jednak jova tutaj zbliża się do prawdy twierdząc, że od samego początku są ludzie źli i dobrzy. I może rzeczywiście tak musi być? Chociaż sam się z takim podejściem do końca nie zgadzam.. bo - hmm, wolna wola.

Czy ona rzeczywiście istnieje..?
Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 17.05.2009, 14:30
Hehe gdybyscie poczytali ksiazek o rozwoju duchowym zrozumielibyscie ze Religia i Bog(bogowie) to dwie rozne sprawy ktore jednak nie spotykaja sie na swej drodze.

Dla wszystkich religijnych fanatykow zadam jedno pytanie. Czy bog napisal cala biblie? Pytanie z gatunku podchwytliwych.

P.S. Paradoksalnie Wolfy dal odpowiedz na wszystkie pytania.
Odpowiedz cytując
DrewniaQ
Senior Member
 
 
Od: 01.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 17.05.2009, 15:34
Mowa jest o przyszłości i przeszłości, więc proponuję taki filmik, ciekawostkę, może trochę przybliży, bądź uzmysłowi czym jest czas.

http://www.youtube.com/watch?v=6580BRPL6KA
NIC DODAĆ NIC UJĄĆ ! WISŁA KRAKÓW
http://w.drewnicki.pl - fotografia.

W kraju uczą mnie bierności.
Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 17.05.2009, 16:01
Skoro mowa o czasie. Odpowiedzcie sobie na pytanie CZYM jest czas ktory my odmierzamy. Czas jest tylko tym co wyznaczamy za pomoca zegarkow w oparciu o ruch obrotowy ziemi. Nic poza tym.
Odpowiedz cytując
wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 17.05.2009, 18:34
jova - nie zrozumieliśmy się, jak widzę. Trudno.

koyoot - czas ma bardzo wiele znaczeń.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
Odpowiedz cytując
jova
Senior Member
 
Od: 07.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 17.05.2009, 18:37
wolfy napisał(a):Wyświetl post
jova - nie zrozumieliśmy się, jak widzę. Trudno.
To nie jest kwestia zrozumienia tylko wystąpienia paradoksu w Twoim modelu.
Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 17.05.2009, 19:33
wolfy napisał(a):Wyświetl post
jova - nie zrozumieliśmy się, jak widzę. Trudno.

koyoot - czas ma bardzo wiele znaczeń.
Nie bo czasu tak naprawde nie ma. Uczy sie nas pogladu ze to my idziemy przez zycie posuwamy sie w czasie, tymczasem to jest na odwrot. Tu i teraz jest wieczne "teraz", dlatego mamy wolna wole. Nie ma przyszlosci dlatego ze po prostu czasami zdarzenia traca swoja sciezke przez inne zdarzenia. Paradokslanie pod tym wzgledem biblia ma racje: bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo - kazdy czlowiek jest bogiem.
Odpowiedz cytując
DrewniaQ
Senior Member
 
 
Od: 01.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 17.05.2009, 20:32
koyoot napisał(a):Wyświetl post
Nie bo czasu tak naprawde nie ma. Uczy sie nas pogladu ze to my idziemy przez zycie posuwamy sie w czasie, tymczasem to jest na odwrot. Tu i teraz jest wieczne "teraz", dlatego mamy wolna wole. Nie ma przyszlosci dlatego ze po prostu czasami zdarzenia traca swoja sciezke przez inne zdarzenia. Paradokslanie pod tym wzgledem biblia ma racje: bog stworzyl czlowieka na swoje podobienstwo - kazdy czlowiek jest bogiem.

Tu jest paradoks!
NIC DODAĆ NIC UJĄĆ ! WISŁA KRAKÓW
http://w.drewnicki.pl - fotografia.

W kraju uczą mnie bierności.
Odpowiedz cytując
DrewniaQ
Senior Member
 
 
Od: 01.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 17.05.2009, 18:40
W księdze Hioba opisane są próby Boga.

Cytat:
Życie Hioba stało się przedmiotem zakładu między Bogiem a Szatanem. W wyniku tego zakładu Hiob został pozbawiony majątku i rodziny oraz dotknięty trądem, co miało wystawić jego wiarę na próbę. Mimo dotykających go nieszczęść i wątpliwości Hiob pozostał wierny Bogu, który nagrodził go za to przywróceniem i pomnożeniem zdrowia, mienia i dzieci.
Człowiek ma wolną wolę. Zrozumcie, że nasze działania nie są z góry przesądzone. Bóg jako wszechwładny widzi wiele ścieżek którymi człowiek może pójść, równocześnie pomaga nam w życiu (modlimy się do niego, spełnia nasze prośby). My możemy tego nie odczuwać, ale to tak jak z efektem motyla. Ciąg zdarzeń może zmienić nasze działanie.
NIC DODAĆ NIC UJĄĆ ! WISŁA KRAKÓW
http://w.drewnicki.pl - fotografia.

W kraju uczą mnie bierności.
Odpowiedz cytując
koyoot
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 19.05.2009, 10:42
Ok skoro chcecie to ok. Zaznaczam ze to TYLKO moja hipoteza.

Czy zastanawialo was kiedys to czy wy(my) tutaj jestesmy tylko tutaj. Mowimy o przyszlosci i przeszlosci ale chyba nikt z nas nie zdaje sobie sprawy ze nasze "kopie" moga byc w przyszlosci i przeszlosci. Byc moze czasami odbieramy czestotliwosci mysli od naszych "kopii" w snach i ten sposob odbieramy niektore zdarzenia ktore mialyby sie wydarzyc w przyszlosci. Paradoksalnie, Deja Vu sam przezywam niemalze non stop. Od paru ciagle mam wrazenie jakbym juz kazde zdarzenie przynajmniej raz widzial i dopiero gdy mam hmmm, retrospekcje zdarzen() przypomina mi si to ze mi sie to snilo. Wydaje mi sie ze zjawisko Deja Vu pokazuje nam ze w jednym miejscu laczy sie Przeszlosc, terazniejszosc i przyszlosc a co za tym idzie pokazuje ze jest tu i teraz wieczne teraz. Kierujac sie tez tym tokiem rozumowania najprawdopodobniej sa mozliwe podroze w czasie ale tylko w obrebie swojej wlasnej swiadomosci.
Odpowiedz cytując
tomekk81
Member
 
 
Od: 08.2003
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 19.05.2009, 10:50
koyoot napisał(a):Wyświetl post
Kierujac sie tez tym tokiem rozumowania najprawdopodobniej sa mozliwe podroze w czasie ale tylko w obrebie swojej wlasnej swiadomosci.
Jasne, że są możliwe. Ludzie nazywają to wspomnieniami...
*TYLKO WISŁA*
Odpowiedz cytując
Mistel
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 19.05.2009, 17:20
Półtorej miesiąca temu miałem taką sytuację. Idę sobie ulicą, patrzę a dziewczyna zasłabła na środku drogi. Zemdlała. Wbiegłem na jezdnię, wziąłem ją na ręce, przeniosłem na chodnik (potem pani z Plusa wybiegła żeby ją tam zanieść, to jeszcze tam ją dotargałem), udzieliłem jej pomocy.

Nie usłyszałem nawet "dziękuję" a kręgosłup do dziś leczę.


Bóg nas kocha?!?!? To zrób tu człowieku dobry uczynek...
Odpowiedz cytując
qazwsx123
Senior Member
 
Od: 03.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 19.05.2009, 18:09
Mistel napisał(a):Wyświetl post
Półtorej miesiąca temu miałem taką sytuację. Idę sobie ulicą, patrzę a dziewczyna zasłabła na środku drogi. Zemdlała. Wbiegłem na jezdnię, wziąłem ją na ręce, przeniosłem na chodnik (potem pani z Plusa wybiegła żeby ją tam zanieść, to jeszcze tam ją dotargałem), udzieliłem jej pomocy.

Nie usłyszałem nawet "dziękuję" a kręgosłup do dziś leczę.


Bóg nas kocha?!?!? To zrób tu człowieku dobry uczynek...

To ty robisz dobry uczynek żeby być podziwianym czy robisz to dla siebie z miłości do bliżniego ?

koyoot...Dzisiaj przy współczesnej technice można manipulować ludźmi jak marionetką. Kosmici też istnieją.... chodź nikt ich nie widział
Ostatnio edytowane przez qazwsx123 : 19.05.2009 o godz. 18:13.

Odpowiedz cytując
Mistel
Senior Member
 
 
Od: 04.2009
Skąd: Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 19.05.2009, 23:07
qazwsx123 napisał(a):Wyświetl post
To ty robisz dobry uczynek żeby być podziwianym czy robisz to dla siebie z miłości do bliżniego ?
W tamtej sytuacji akurat na to nie zwracałem uwagi z oczywistej przyczyny.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Inne > Hyde Park (moderowane)

Odpowiedź
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:55.