The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Pennywise
Member
 
Od: 02.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 17.03.2011, 13:02
wolfy napisał(a):Wyświetl post
Tak samo jak Levadia zaprocentowała w meczu z Karabachem.
Nie mamy ławki rezerwowych ani obrony, bez Meliksona nasza gra ofensywna nie istnieje.

A tak na marginesie - takiego bumelanta w koszulce z Białą Gwiazdą jak Garguła nie było od czasu ostatniej rundy Kałużnego w Wiśle. Przez cały czas na boisku tempo spacerowicza, żuje sobie gumę, złapałem się na życzeniu mu, żeby się nią s....ysyn udławił. Gwiazda.
Mam nadzieję, że więcej meczy w naszym klubie już nie zagra.

Za to Łobodziński na plus, dwa strzały w światło bramki zza pola karnego na dwa przez Wisłę oddane, do tego szarpnął parę razy i nieźle dośrodkował(raz). Tyle, że nie bardzo miał z kim grać.
Też jestem zaskoczony grą Łobodzińskiego , oczywiście na plus.
1Marek1
Member
 
Od: 06.2004
Skąd: okolice Krakowa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 17.03.2011, 09:22
Ta porażka jakoś mnie tak nie zabolała, to tylko PP a my walczymy o majstra. Zaimponowało mi za to Podbeskidzie -za charakter. Za ich serce do walki będę im kibicował w drugiej lidze, życząc im awansu do Ekstraklasy. Nam za to taki zminy prysznic sie przyda-lepiej teraz niż w eliminacjach do Pucharów.
palczi
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 17.03.2011, 09:39
1Marek1 napisał(a):Wyświetl post
Ta porażka jakoś mnie tak nie zabolała, to tylko PP a my walczymy o majstra. Zaimponowało mi za to Podbeskidzie -za charakter. Za ich serce do walki będę im kibicował w drugiej lidze, życząc im awansu do Ekstraklasy. Nam za to taki zminy prysznic sie przyda-lepiej teraz niż w eliminacjach do Pucharów.
Bez obrazy ale o ``majstra`` to walczy Kuchenko-Wirówka,Wisła walczy o Mistrza
PANDEM0NIUM
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4
Stary 17.03.2011, 11:17
Jak dla mnie wczorajsza porażka ma więcej pozytywów niż negatywów

- koncentracja na grze w lidze
- gol Genkova
- w końcu Maaskant zobaczył jak może liczyć na niektórych: Garguła, Żurawski
- zdrowy o....... w szatni
- nasze gwiazdy zobaczyły że musze zapierdzielać na maxa w każdy meczu
- lepsza strata dwóch bramek w pucharze niż w lidze


Dodam jeszcze że to była pierwsza sytuacja tej nowej Wisły Maaskanta w której prowadziła wyraźnie ze słabszym przeciwnikiem i nie wygrała spotkania. Mam nadzieje że nie zareagują w podobny sposób na takie frajerskie porażki jak Wisła Kasperczaka.
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5
Stary 17.03.2011, 12:17
PANDEM0NIUM napisał(a):Wyświetl post
Jak dla mnie wczorajsza porażka ma więcej pozytywów niż negatywów

- koncentracja na grze w lidze
- gol Genkova
- w końcu Maaskant zobaczył jak może liczyć na niektórych: Garguła, Żurawski
- zdrowy o....... w szatni
- nasze gwiazdy zobaczyły że musze zapierdzielać na maxa w każdy meczu
- lepsza strata dwóch bramek w pucharze niż w lidze


Dodam jeszcze że to była pierwsza sytuacja tej nowej Wisły Maaskanta w której prowadziła wyraźnie ze słabszym przeciwnikiem i nie wygrała spotkania. Mam nadzieje że nie zareagują w podobny sposób na takie frajerskie porażki jak Wisła Kasperczaka.

wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
PANDEM0NIUM
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#6
Stary 17.03.2011, 12:22
emjot napisał(a):Wyświetl post

wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...
Dlaczego porównujesz porażki w Pucharze Śmietnika do porażek do eliminacji LM czy LE?
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#7
Stary 17.03.2011, 14:11
PANDEM0NIUM napisał(a):Wyświetl post
Dlaczego porównujesz porażki w Pucharze Śmietnika do porażek do eliminacji LM czy LE?
nie chodzi o porównanie Maskanta do Skorzy czy Kasperczaka tylko o wnioski
takie same jak po tamtych klęskach

puchar śmietnika... taaaaaa
i Maaskant ten puchar śmietnika chciał zdobyć żeby go wyrzucić na ten śmietnik
szanowny panie nie lekceważ PP tylko dlatego że nasze gwiazdy dały du... z I ligowcem
bo ośmieszasz sam siebie...
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Simao1
Senior Member
 
 
Od: 07.2008
Skąd: Tarnów/Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8
Stary 17.03.2011, 12:23
emjot napisał(a):Wyświetl post

wypisz wymaluj wnioski jak po Levadii, Karabachu.... itp. itd...
Z tym, że on jednak ma rację. Levadia i Karabach to wpadki trenerów, którzy mieli już jakiś staż w Wiśle, a Maaskant, bądź co bądź, dopiero zaczyna przygodę z klubem...

Wynik mnie rozczarował. Żurawski i Garguła są bez formy i na tą chwilę nie powinno być dla nich miejsca w 18 meczowej. Porażka boli, ale "czasem i przegrać przychodzi".
armani199
Senior Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#9
Stary 17.03.2011, 09:39
Nie wiem co myslicie o wczorajszej transmisji meczu przez TVP Sport ale ja uważam, że była po prostu kompromitujaco- tragiczna ! Wysłałem taki oto list do TVP Sport :
"Wykupcie sobie proszę abonament na Canal + i zobaczcie jak sie robi transmisję meczu piłkarskiego. To co pokazaliście wczoraj podczas transmisji meczu Podbeskidzie - Wisła to tragedia ! Jakość sygnału beznadziejna, tragiczny i mylący zawodników komentator ( stale wymieniał jakiegoś zawodnika Bunioza - którego nie było na boisku) , fatalna praca kamer. Ogólnie "profesjonalizm" żałosny! Niech ta ekipa transmituje dożynki a nie mecze piłkarskie ! "
Jeśli uważacie podobnie to piszcie do nich na adres : [email protected]
QBAS
Senior Member
 
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#10
Stary 17.03.2011, 09:43
Jeśli musiała nastąpić porażka to dobrze, że nastąpiła właśnie w PP. O wiele bardziej trudna sytuacja byłaby gdybyśmy przegrali w lidze, a grupa pościgowa dostała wiatru w żagle.

Niemniej jednak postawa drużyny była mizerna. Rios dał wszystkim (w tym mnie) odpowiedź dlaczego nie zalicza dłuższych epizodów w lidze. Technikę na pewno ma ale serca do walki wcale. Przecież to dla niego był najważniejszy mecz od pół roku. Aż boje się jak by grał "zwykłe" spotkanie...

Żurawia w ogóle nie pamiętam z akcji po jego wejściu.. Przykro to mówić, ale Maćkowi chyba wiek zaczyna przeszkadzać i obawiam się, że będzie o zawieszeniu butów na kołku myślał. Mam tylko nadzieję, że nie będzie kończył gry w klubie z dołu tabeli czy wręcz w II lidze - patrz Reiss.

Paraiko jedną bramkę na pewno zawalił wypuszczając piłkę z ręki. Mimo wszystko w kilku innych sytuacjach nam tyłek uratował więc cytując klasyka "jego winiłbym najmniej".

Mały ciągnął akcje do przodu ale mimo wszystko cały czas rzuca mi się w oczy jego drybling, który trwa zbyt długo. O wiele wcześniej powinno podanie następować. Zresztą wspomnicie moje słowa. Jeśli większość dryblingów kończyło się na zawodniku (drugim lub trzecim) drużyny drugoligowej to w europejskich pucharach przykryją go kapeluszem. Mimo wszystko był to chyba najlepszy zawodnik naszej jedenastki. Widać, że pod wpływem Maaskanta Mały pokornieje trochę, a liczę że warsztat piłkarski również będzie miał coraz lepszy.

Dziwią mnie głosy krytykujące Maaskanta za ściągnięcie Maora. W końcu to PP, wygrywamy, w zasadzie mamy przewagę w meczu i ściągnięty zostaje zawodnik środka pola, a na jego miejsce wchodzi były reprezentant kraju. Gość który też musi dostać szansę kiedyś, na podstawie jakiś meczów o punkty trzeba podjąć decyzję o ewentualnych krokach dążących do polubownego zakończenia kontraktu. Kiedy tacy zawodnicy (bo są nimi i Łobo i Guła) mają dostać swoją "ostatnią" szansę jak nie w meczu PP, w którym prowadzimy z drużyną drugoligową.
Może gdyby Maor został na boisku do końca wynik byłyby dla nas korzystny, ale wtedy sam krytykowałbym trenera, że gdy kontrolujemy wynikiem taki mecz, nie dostają w nim szansy pokazania się zawodnicy, którzy w lidze nie grają.
_ukoL
Lokalny Patriota
 
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 17.03.2011, 09:43
No i potem stąd się bierze gówniana ranga tych rozgrywek jak dla każdego jest to "tylko puchar".
Żenująca porażka i pokazanie, że wcale nie ma wielkiej różnicy między kopaczami z Polski, a "gwiazdami"
pokroju Jaliensa, itd. pobierającym ogromne jak na Polskę pieniądze.
Liga niezwykłych dżentelmenów: Retro Liga

bridgeburner
Senior Member
 
 
Od: 06.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12
Stary 17.03.2011, 09:50
Ja tylko mam nadzieje, że skończy sie płacz o dawaniu szans Riosowi i Gargule
Grajmy zelaznym skadem plus Wilk i Jirsak do końca
Aha i już wiem dla czego gra Sobol zamiast Czarka
W meczu z Widzewem połowa górnych piłek była Sobola, teraz tego zabrakło
"Czy mogłem sie cofnąć - cofnąć do czego, do kogo, do jakiego mnie ? Nie ma żadnego momentu w przeszłości, który, cudownie zmieniony, odwróciłby bieg mojego życia, żadnej katastrofy, która mi sie przydarzyła, wskutek czego jestem inny, niż byc powinieniem; niczego takiego nie potrafie wskazać"
szprotson
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 06.2005
Skąd: z boiska

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#13
Stary 17.03.2011, 09:54
Wolfy, ale Tata strzelał po 5 bramek na sezon a ta ....a za przeproszenie to maksymalnie może rzut wolny wywalczyć jeśli sędzie uznał ze pana szkło ktoś przepchnął. Fizycznie zero, technicznie masakra chłop który kiedyś potrafił dogrywać piłki gdzie chce teraz ma problem z przyjęciem piłki.

Rios (w pierwszej połowie jak gra sie kleiła prezentował sie dobrze,wbrem temu co niektórzy pisza. To on wywalczył 2 rzuty wolne z za 16nastego metra, tylko nieudolność strzelecka budzi podziw. 2 lata bez bramki z wolnego,poprawcie mnie jeśli sie mylę ale ostatnim goleadorem był Mauro chyba czy coś mi umknęło. Oczywiście sytuacja o której pisał Flamengista, 4 na 2 Andy bawi sie w podcinke bardzo lekką zamiast zakończyć jak Goran Pandev.Jak dla mnie to akcja meczu. Po tej sytuacji Kasperczyk mądrze wprowadza Cieślinskiego za jakiegos pomocnika i nam sie rozgrywanie sypie. Gdyby Andy strzelił na 3-0 bądz podał do pustej partnerowi Podbeskidzie nie ma prawda sie dzwignąć.) Od tego momentu Rios ginie na boisku,nie widac go prawie w ogóle jak przechodzi na szpice.
Żurawski - 2 przerzuty dobre z tego co pamietam, i tak był bardziej widoczny niż w swoich pozostałych meczach,a przede wszystkim mniej denerwujący.
Łobo - Wojtek zrobił wiecej w tym meczu niż w 3 rundach.Pierwszy strzał z dystansu prawą, potem wolej lewą...szok.4 celne strzały(badz 3) do tego kilka dośrodkowań naprawde niezłych, wygrane pojedynki 1vs1. Widać że chciało mu sie grać i z "czterech wspaniałych" ŁRGŻ, to Wojtek zaprezentował sie najkorzystniej.

A co do bramek straconych....Wrzutka jebana wrzutka i po nas. Obrona dalej nie jest cementem i dlugo nie będzie. Jaliens ma jednak kilka wad..
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno

wolfy
Senior Member
 
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#14
Stary 17.03.2011, 11:23
szprotson napisał(a):Wyświetl post
Wolfy, ale Tata strzelał po 5 bramek na sezon a ta ....a za przeproszenie to maksymalnie może rzut wolny wywalczyć jeśli sędzie uznał ze pana szkło ktoś przepchnął. Fizycznie zero, technicznie masakra chłop który kiedyś potrafił dogrywać piłki gdzie chce teraz ma problem z przyjęciem piłki.
Ale przecież ja pisałem o zaangażowaniu, a nie umiejętnościach. Kałużny to był kawał piłkarza, średnia europejska, żelazny reprezentant kraju! Chyba nie insynuujesz, ze porównuje go z takim leszczem jak Garguła? To tak jakby porównywać Głowackiego i Bunozę, czy Riosa i Uche. Zupełnie nie ten rozmiar kapelusza.

Ale o ile Łobodziński naprawdę się postarał (i chwała mu za to), to Garguła bardziej olać tego meczu już chyba nie mógł.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 17.03.2011 o godz. 11:29.
Już za cztery lata,
Już za cztery lata,
Może będzie Ekstraklasa!
bouli76
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Blackpool UK / Jedrzejow PL

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#15
Stary 17.03.2011, 10:00
Ja powiem tylko tyle:

WSTYD!!

Jedynym pozytywem tego meczu jest to ze Rios zagrał bo tego chlopaka mi brakuje w lidze
"Nikt nie wymaga od was samych zwycięstw. Czasem i przegrać przychodzi.
Ale każdy ma prawo żądać od was ambitnej i nieustępliwej walki.
Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali was za niegodnych... podania ręki."
Lucas.B
Banita
 
Od: 09.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#16
Stary 17.03.2011, 10:13
Jaliens kolejny raz potwierdza moją opinię o nim. Gość przyszedł tu odcinać kupony, w Holandii go nie chcieli. Zawodnik z takim doświadczeniem a gra jak przysłowiowy amator. Cleber przyszedł i z miejsca prezentował jakiś poziom.
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#17
Stary 17.03.2011, 10:28
To już się staje pomału nudne. Zawsze jakieś jaja z kimś słabszym. To już za normę należy uznać,im ktoś na papierze słabszy tym większe problemy spodziewane, z końcowym laniem włącznie.

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.

Maaskant stara się za wszelką cenę udowodnić,że Bunoza do czegoś się nadaje. A on się nie nadaje do niczego. Ile Mr Bonarka musi pojedynczych akcji zepsuć aby Maaskant w końcu to zauważył?Może ma mu mecz zawalić?

Rios. Gość naprawdę fajnie się prezentuje ale walczyć to on nie lubi. Z Maorem coś czuje,że jakby im pozwolić grać, to nie jeden raz by wkręcili niekonwencjonalnie obronę przeciwnika w ziemię. I tylko tyle, bo Rios już cofnąć się po piłeczkę by nie raczył. Ale pretensji do niego o to nie mam,oni tzn Argentyńczycy tak mają. Oglądałem ostatnio San Lorenzo-Boca, i tak właśnie tam się gra. Spokojnie,i z dużym luzem. Kwestia przyzwyczajenia. Rios mimo wielkich umiejętności, jak nie zmieni nastawienia, a pewnie nie zmieni,to nam się o niczego nie przyda.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
dj_ibutti
Senior Member
 
 
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#18
Stary 17.03.2011, 10:39
Marszałek napisał(a):Wyświetl post
To już się staje pomału nudne. Zawsze jakieś jaja z kimś słabszym. To już za normę należy uznać,im ktoś na papierze słabszy tym większe problemy spodziewane, z końcowym laniem włącznie.

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.

Maaskant stara się za wszelką cenę udowodnić,że Bunoza do czegoś się nadaje. A on się nie nadaje do niczego. Ile Mr Bonarka musi pojedynczych akcji zepsuć aby Maaskant w końcu to zauważył?Może ma mu mecz zawalić?

Rios. Gość naprawdę fajnie się prezentuje ale walczyć to on nie lubi. Z Maorem coś czuje,że jakby im pozwolić grać, to nie jeden raz by wkręcili niekonwencjonalnie obronę przeciwnika w ziemię. I tylko tyle, bo Rios już cofnąć się po piłeczkę by nie raczył. Ale pretensji do niego o to nie mam,oni tzn Argentyńczycy tak mają. Oglądałem ostatnio San Lorenzo-Boca, i tak właśnie tam się gra. Spokojnie,i z dużym luzem. Kwestia przyzwyczajenia. Rios mimo wielkich umiejętności, jak nie zmieni nastawienia, a pewnie nie zmieni,to nam się o niczego nie przyda.
Jakbyś był łaskaw wskazać te jego błędy, a nie bazować na haśle: "straciliśmy bramkę, więc zapewne zjebał Bunoza"... Gość przy bramkach został sam na 4. zawodników. Jaliens który krył strefę/zawodnika przed nim i nie raczył podskoczyć. Jakby podskoczył to by a.trafił w piłkę b.zasłonił ją strzelcowi bramki. W rezultacie bramki by na 90% nie było.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
martonas
Senior Member
 
Od: 08.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#19
Stary 17.03.2011, 13:03
dj_ibutti napisał(a):Wyświetl post
Jakbyś był łaskaw wskazać te jego błędy, a nie bazować na haśle: "straciliśmy bramkę, więc zapewne zjebał Bunoza"... Gość przy bramkach został sam na 4. zawodników. Jaliens który krył strefę/zawodnika przed nim i nie raczył podskoczyć. Jakby podskoczył to by a.trafił w piłkę b.zasłonił ją strzelcowi bramki. W rezultacie bramki by na 90% nie było.
Niektórzy to naprawdę nieźli bajkopisarze, proponuję sobie obejrzeć powtórkę. Jaliens żeby doskoczyć do tej piłki to musiałbym być chyba z pół metra wyższy od Bunozy, nie wyskakiwał do piłki, bo nie miał szans do niej doskoczyć, za to Bunoza dał się wyprzedzić graczowi z Podbeskidzia, chociaż i tak mniej w tym jego winy niż niektórzy sądzą, bo inny gość robił mu w tym momencie zasłonę. Głównym powodem utraty drugiej bramki jest samo ustawienie drużyny przy stałych fragmentach, no bo jeśli w polu karnym jest szesciu graczy przeciwnika, z czego połowa sobie biega swobodnie (w tym strzelec bramki, który sobie po prostu wbiegł z tyłu) no to cos tu jest nie tak, przecież sami środkowi obrońcy całej szóstki nie upilnują.
loozak84
Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20
Stary 17.03.2011, 11:21
Marszałek napisał(a):Wyświetl post

Podbeskidzie grało XIX wieczny futbol. Siąść na nich pressingiem to za jakiś czas znów by coś sobie sami strzelili. Tyle i aż tyle. Przyłożyć się do meczu i byłoby w porządku. No ale po co,lepiej pospacerować.
Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę. Tak się gra wszędzie, taka gra to norma. Wiadomo, że piłkarsko tzn. wyszkoleniem technicznym Wisła ma lepszych zawodników ale jako drużyna to piłkarze z Bielska byli zwyczajnie lepsi. Okazuje się, że łysy ziomek z Huty rozwalił taktycznie geniusza z Holandii. Żadne tam lekceważenie, pech czy tego typu wymówki mentalnych leszczy. Taktycznie i zespołowo Bielsko było lepsze o 3 kilometry.
PANDEM0NIUM
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#21
Stary 17.03.2011, 12:08
loozak84 napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę. Tak się gra wszędzie, taka gra to norma. Wiadomo, że piłkarsko tzn. wyszkoleniem technicznym Wisła ma lepszych zawodników ale jako drużyna to piłkarze z Bielska byli zwyczajnie lepsi. Okazuje się, że łysy ziomek z Huty rozwalił taktycznie geniusza z Holandii. Żadne tam lekceważenie, pech czy tego typu wymówki mentalnych leszczy. Taktycznie i zespołowo Bielsko było lepsze o 3 kilometry.
Stłamsiło? Oglądalismy ten sam mecz?
Ok może w pierwszym kwadransie I połowy i okres między 55 a 70 minutą w II połowie czyli w sumie 30 minut meczu byli faktycznie lepsi (1/3 meczu)
Przez reszte czasu w pełni kontrolowalismy wydarzenia boiskowe.
Przynajmniej tak wyglądało w telewizji.

Puchar przegraliśmy przez zlekceważenie rywala w I meczu i braku skuteczności w rewanżu.
Ot cała filozofia.
loozak84
Member
 
Od: 08.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#22
Stary 17.03.2011, 12:41
PANDEM0NIUM napisał(a):Wyświetl post
Stłamsiło? Oglądalismy ten sam mecz?
Ok może w pierwszym kwadransie I połowy i okres między 55 a 70 minutą w II połowie czyli w sumie 30 minut meczu byli faktycznie lepsi (1/3 meczu)
Przez reszte czasu w pełni kontrolowalismy wydarzenia boiskowe.
Przynajmniej tak wyglądało w telewizji.

Puchar przegraliśmy przez zlekceważenie rywala w I meczu i braku skuteczności w rewanżu.
Ot cała filozofia.
A przeczytałeś co napisałem? W pierwszych kilkunastu minutach. Czy gdzieś twierdzę, że tłamsiło cały mecz?
Biorąc pod uwagę rewanż jak i dwumecz w całości Podbeskidzie jako drużyna było lepsze - choć oczywistym jest że lepsze wyszkolenie posiada każdy piłkarz Wisły z osobna. A to najlepiej o Maaskancie nie świadczy.
FraMat
Senior Member
 
 
Od: 03.2003

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#23
Stary 17.03.2011, 12:50
loozak84 napisał(a):Wyświetl post
A przeczytałeś co napisałem? W pierwszych kilkunastu minutach. Czy gdzieś twierdzę, że tłamsiło cały mecz?
Biorąc pod uwagę rewanż jak i dwumecz w całości Podbeskidzie jako drużyna było lepsze - choć oczywistym jest że lepsze wyszkolenie posiada każdy piłkarz Wisły z osobna. A to najlepiej o Maaskancie nie świadczy.
Podbeskidzie jako drużyna było zdecydowanie słabsze. Wynik zaciemnia Ci obraz. Podbeskidzie było lepsze tylko jesli chodzi o zaangażowanie w grę obronną: od 15 do 65 minuty ze strachem w oczach wybijali piłkę i ustawiali autobus przed szesnastką. Nasi grę obronną potraktowali z przymróżeniem oka.
Podbeskidzie miało też więcej szczęscia i w składzie Borskiego
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać

...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....


PANDEM0NIUM
Senior Member
 
Od: 05.2010

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#24
Stary 17.03.2011, 13:23
loozak84 napisał(a):Wyświetl post
A przeczytałeś co napisałem? W pierwszych kilkunastu minutach. Czy gdzieś twierdzę, że tłamsiło cały mecz?
Biorąc pod uwagę rewanż jak i dwumecz w całości Podbeskidzie jako drużyna było lepsze - choć oczywistym jest że lepsze wyszkolenie posiada każdy piłkarz Wisły z osobna. A to najlepiej o Maaskancie nie świadczy.
Radze abys sam przeczytał co napisałeś. Ja nie jestem wróżka i nie wiem co myślisz. Z twojego pisania jednoznacznie wynikało że wg Ciebie Podbeskidzie było 3 km przed Wisłą przez całe spotkanie. że Wisłe stłamsiło. Stłamszenia nie widziałem. I nie tylko ja sądzać po wpisach innych.

Co masz do Maaskanta? Ja na jego miejscu postapiłbym podobnie tzn ściągnąłbym wyróżniających się graczy (Meleks, Genkov) ponieważ akurat w tym okresie Wisła niepodzielnie panowała na boisku, prowadziła 2:0 i w perspektywie miała jeszcze mecz w lidze (ważniejszy niż Puchar Śmietnika).
Zaneguje jedynie kwestie wyboru zawodników których wpuścił na murawe. Przede wszystkim chodzi o Gargułę, ale tutaj też dopatrzyłbym sie pozytywów. Robert po prostu w lidze nie popełni tego samego błędu i nie wpuści już tego zawodnika na boisko.
Jeszcze raz powtarzam szczęście w nieszczęściu że pech stał się wczoraj a nie np w Bytomiu. To byłby psikus. To co stało się wczoraj nazwałbym wypadkiem przy pracy.
Wygrana w sobotę znacznie poprawi mi humor i potwierdzi moją teze.
Ostatnio edytowane przez PANDEM0NIUM : 17.03.2011 o godz. 13:28.
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#25
Stary 17.03.2011, 13:00
loozak84 napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę..

Nie wiem co dla Ciebie oznacza pressing ale jak to co zrobiło Podbeskidzie tak nazywasz to do porozumienia nie dojdziemy żadnego. Goście poza wywalaniem piki przed siebie nie mieli pomysłu na nic.

Co do Mr Bonarka, fatalnie się ustawia i jak zawsze można liczyć na głupie wywalanie piłki przed siebie. Wczorajszy mecz nie był inny pod tym względem.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
enzo
Senior Member
 
 
Od: 02.2005
Skąd: spod budki z piwem

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#26
Stary 17.03.2011, 13:03
loozak84 napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam bardzo ale opowiadanie, że PB grało XIX wieczny futbol to jest Twoja totalna kompromitacja. Goście wyszli grając wysokim pressingiem, przez dobrych kilkanaście minut po prostu stłamsili Wisłę. Tak się gra wszędzie, taka gra to norma. Wiadomo, że piłkarsko tzn. wyszkoleniem technicznym Wisła ma lepszych zawodników ale jako drużyna to piłkarze z Bielska byli zwyczajnie lepsi. Okazuje się, że łysy ziomek z Huty rozwalił taktycznie geniusza z Holandii. Żadne tam lekceważenie, pech czy tego typu wymówki mentalnych leszczy. Taktycznie i zespołowo Bielsko było lepsze o 3 kilometry.
Bez przesady... W którym momencie wczorajszego meczu Podbeskidzie niby stłamsiło Wisłę? Fakt, że zawodnicy z Bielska-Białej agresywnie i krótko kryli naszych piłkarzy - przede wszystkim - w początkowej fazie spotkania, to akurat raczej nie jest przejaw jakiegoś specjalnego geniuszu, czy też zmysłu taktycznego ich trenera. Tak się dzisiaj gra, pełna zgoda. Tyle, że jednak w ten sposób nie da się praktycznie utrzymać konsekwencji taktycznej przez pełne 90 minut - a już na pewno nie wyobrażam sobie tego w naszej poczciwej, polskiej lidze.

Jeśli jeszcze o meczu w Krakowie można rzeczywiście powiedzieć, że Podbeskidzie zagrało z nami naprawdę dobre spotkanie (choć paradoksalnie bramka padła wówczas tylko i wyłącznie z powodu debilnego ustawienia i zupełnego braku asekuracji w obronie), tak wczoraj nasi przeciwnicy próbowali przede wszystkim utrudniać nam grę w piłkę, zaś wszelkie ich zalążki akcji, raczej szybko były rozbijane. Tym bardziej, że przecież bramki dla nich padły ze stałych fragmentów gry - a były to ponad wszelką wątpliwość rzuty wolne, które zupełnie nie miały prawa zrobić nam jakiejkolwiek krzywdy. A dlaczego stało się inaczej?

Z prostej przyczyny - Jaliens to jakaś istna parodia stopera... Czy to naprawdę jest facet, który był niby podstawowym zawodnikiem niezłego klubu holenderskiego, czy nas ktoś najzwyczajniej w świecie po prostu okrutnie zrobił w przysłowiowego ch**a i podrzucił, jakiegoś zbieracza truskawek? Nie dość, że chłop jest jak na środkowego obrońce dość niski, a zarazem i szczupły, to kompletnie nie potrafi się chyba odbić od ziemi. Każda z bramek dla Podbeskidzia obarcza niemiłosiernie jego konto, bo przy stałych fragmentach wykonywanych ze środka boiska ustawiony był tak, że jego obowiązkiem było wygranie "pierwszej", wpadającej w nasze pole karne piłki, zanim jeszcze ta zaczęła spadać innym zawodnikom wiślackiego bloku defensywnego za plecy. Przy pierwszej bramce Jaliens dał się bezproblemowo przestawić zawodnikowi Podbeskidzia, zaś przy drugiej zupełnie zgubił krytego napastnika i później mógł już tylko bezradnie obserwować lot piłki, która spadała mu za kołnierz wprost do nieobstawionego napastnika (i mimo, że ten co prawda w piłkę nie trafił, to już samym agresywnym wyjściem w górę, mógł zmylić pozostałych naszych obrońców).

Zaprawdę powiadam Wam - nie rozumiem, jak to jest w ogóle możliwe, by doświadczony stoper: a) nie potrafił się dobrze ustawić w polu karnym, b) dawał się przepychać raz po raz zawodnikom drużyny przeciwnej, c) zapominał, że czasami wypadałoby jednak też wyskoczyć do górnej piłki, bo nie zawsze partnerzy zdążą z asekuracją. I to nie są błędy, które można byłoby podciągnąć pod brak zgrania z drużyną - to są natomiast zwykłe, indywidualne cechy środkowego obrońcy, których holendrowi niestety brakuje. Nie mam zresztą zielonego pojęcia, z czego może to wynikać (bo mimo wszystko wierzę, że on te umiejętności jednak raczej posiada) - jednakże w chwili obecnej śmiem twierdzić, że jeśli o samą walkę w defensywie chodzi, to lepszy od niego byłby już chyba nawet i Mateusz Kowalski...

Najmniej trzeba tu natomiast winić Bunozę, którego większość już upatrzyła sobie na kolejnego kozła ofiarnego w drużynie. Gówno prawda - nie jego wina, że w parze przyszło mu grać wczoraj z facetem, który co chwilę przegrywa pojedynki powietrzne, a wcale również jakimś wirtuozem przy wyprowadzaniu piłki z obrony nie jest, więc tym bardziej trzeba przesadnie zwracać uwagę na asekurację... Naprawdę, bądźmy czasami choć trochę obiektywni. Mimo, że Gordan też jakimś zawodnikiem nie do przejścia wcale nie jest - to jednak dużo spokojniej się czuję, gdy wiem, że gra w parze razem z Chavezem (który notabene jest w chwili obecnej naszym najlepszym zawodnikiem na wspomnianej pozycji, co chyba po wczorajszym meczu nie ulega już wątpliwości). I tutaj też ciekawy paradoks. Otóż, Osman w Europie gra dopiero pół roku z niewielkim okładem, Jaliens spędził tu natomiast przecież całą karierę i ma rozegraną ogromną liczbę meczów w mocnej lidzie - zatem kto na papierze powinien być zdecydowanie lepszy? Wiadomo, to chyba logiczne - a jak widać, nie do końca... Sam szczerze przyznam, że spodziewałem się, iż samym doświadczeniem holender zdecydowanie pomoże nam w grze i będzie zawodnikiem, od którego Maaskant będzie zaczynał ustalanie składu. Kew chyba jednak kompletnie nie nadaje się do bardziej siłowej piłki, gdzie I-ligowy obrońca, jest w stanie zrobić mu "kuku" - chyba, że zjada go przykładowo trema - ale też ciężko jest mi w to jednak uwierzyć i uważam, że to przesadnie naciągana teoria...

Dziękuję, dobranoc.
Ostatnio edytowane przez enzo : 17.03.2011 o godz. 13:10.
rozarian
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27
Stary 17.03.2011, 10:32
Widać,że gdy poczują się zbyt pewni siebie(czy to przed meczem,czy w czasie),to od razu w ruch idzie wajcha na opierdalacza.Taka mentalność,to najlepsza droga do tradycyjnego już manta w pucharach z hodowcani kóz,oraz sprzedawcami nawozów sztucznych.To jest najgorsza rzecz jaka się wyłania po tych meczach z PBB,bo sam puchar mało mnie ekscytuje.Nie jest zresztą przypadkiem,że przy takiej ilości mistrzostw w ciągu ostatnich 13 lat,tak nędznie wypadamy w tych rozgrywkach.
Ostatnio edytowane przez rozarian : 17.03.2011 o godz. 10:34.
DrunkenBear
Senior Member
 
Od: 07.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28
Stary 17.03.2011, 10:44
Mam nadzieję, że ten mecz był ostatnim, w którym Garguła zagrał. Jakim cudem piłkarz przez 3 miesiące zapomniał jak się podaje, wykonuje stałe fragmenty gry. Jestem ciekaw ile mu kontraktu jeszcze zostało...

Druga sprawa... Małecki... krew mnie zalewała jak widziałem jak opuszcza głowę i drybluje na dwóch, trzech obrońców. Gdzie miał dobrze ustawionych kolegów z drużyny którym mógł zagrać. Ale nie, on musi sam, nie ważne, że straci. Już mu nawet o tym Węgrzyn z Mielcarskim mówili. Ale co on będzie się słuchał rad. Do jasnej cholery nawet Messi podaje do kolegów jak widzi, że są lepiej ustawieni....
sergio
Senior Member
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#29
Stary 17.03.2011, 11:14
Szkoda tego że finał jest w Gdynii i finał Wisła-Lechia byłby wspaniałym widowiskiem szczególnie na trybunach...
TYLKO WISŁA!
Lechista_
Member
 
 
Od: 01.2010
Skąd: Gdansk/Londyn

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#30
Stary 17.03.2011, 11:36
sergio napisał(a):Wyświetl post
Szkoda tego że finał jest w Gdynii i finał Wisła-Lechia byłby wspaniałym widowiskiem szczególnie na trybunach...
Jak dowiedziales sie, ze final PP jest w sledziowni?
LGFCE - Lechia Gdańsk Fan Club England

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 06:33.