The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

Zamknięty temat
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
polska.mysl.szkoleniowa
Senior Member
 
Od: 03.2009

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1
Stary 18.08.2010, 19:43
Colin napisał(a):Wyświetl post
Patrząc na to jak w ostatnich latach zachowywał się Cupiał to też mi trudno uwierzyć w jego przemianę, ale... wg. mnie zmieniła się ostatnio sytuacja i moim zdaniem dała sporo do myślenia właścicielowi Wisły. Myślę, że On sam jak i My kibice porażki pucharowe z poprzednich lat (Levadia, Tibilisi, Valerenga) zrzucaliśmy głównie na karb nonszalancji, braku szacunku dla rywala piłkarzy i trenerów to ostatnia klęska z Azerami w końcu chyba jemu uzmysłowiła i nam wszystkim, że Wisła już nie jest postrachem dla mistrzów Azejberdżanu, Estonii, (dopisać inne egzotyczne dla nas kraje, których mistrzów jeszcze lika lat temu najzwyczajniej w świecie laliśmy do zera). Piłkarska Europa Zachodnia nam ucieka w szybkim tempie a jeszcze w bardziej zawrotnym dogania i już dogonił jak już nie przegania nas niegdysiejszy "Trzeci Świat Piłkarski". Podejrzewam, że Boss jak wielu z nas w końcu sobie uzmysłowił, że w rozgrywkach europejskich jesteśmy obecnie po prostu słabi ("król jest nagi") i nie ma praktycznie żadnych szans na jakiś sensowny wynik w pucharach (jak np: grupa LE).

Do tego dochodzi sytuacja na "naszym podwórku" (Ekstraklasa), która również się zmieniła, bo czołowe kluby polskie regularnie się wzmacniają (Lech, w Legii zaszła rewolucja kadrowa), do tego doszła Polonia z Wojciechowskim, który nie skąpi grosza i przebija wszystkich na naszym polskim rynku transferowym.

Być może w końcu Cupiał zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze corocznie osłabiając skład o największe gwiazdy i nie inwestując w nowe by zapełnić luki w drużynie. Może w końcu zobaczył, że nie się już więcej "wegetować" w polskiej lidze i zdobywać kolejne MP, bo rywale doszusowali do nas budżetami a ostatnio są od nas aktywniejsi i bardziej konkurencyjni na naszym rynku transferowym. Może w końcu zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze i liczyć, że pokonamy w europejskich pucharach zespoły z niegdysiejszego "Trzeciego Świata Piłkarskiego", bo nawet ten świat piłkarski (który od lat wszyscy w Polsce traktowaliśmy z przymrużeniem oka nas już przegania). Może w końcu Pan Cupiał zobaczył, że nie da się już więcej "wegetować" w polskiej lidze, bo taka polityka transferowa i funkcjonowania klubu będzie nas coraz bardziej kierowała w kierunku przeciętności i mierności ligowej.

To takie moje dywagacje. Dlatego właśnie mam nadzieję, że Pan Cupiał jednak się zmienił i właśnie zaczyna wyciągać wnioski.
Niestety, jestem zmuszony polemizować. Nie bierz tego do siebie.

Po pierwsze, nie chce mi się wierzyć, że Cupiał się zmienił, bo za wiele widziałem i zbyt często zaskakiwał mnie jego brak zmiany, by teraz w nią wierzyć.
Po drugie, nie rozumiem, dlaczego akurat klęska z Azerami, a nie Gruzinami, Estończykami, Norwegami. One nie dawały do myślenia? Nie zachęcały do rewizji obranego kursu?

Ale załóżmy, że Twój optymizm ma oparcie w rzeczywistości. Że rzeczywiście, dwa tygodnie temu nastąpiła metamorfoza. Cupiał zrozumiał, że coś jest nie tak, że jeśli jest ciągle głodny, to może nie ma sensu wymieniać Danio waniliowego na truskawkowe; może czas na musli i jajeczko na miękko.
Jak to możliwe, że tę zmianę dojrzeliście? Udzielił kolejnego, głośnego wywiadu? Wystąpił na konferencji prasowej? Nie. Dyrektora sportowego szuka już od pół roku, na Basałaja miał akurat kaprys, więc trochę mu podżyrował gażę, zatrudnił Jarosza i kazał bawić się w profesjonalny futbol. Odejście Kasperczaka, jeśli wierzyć doniesieniom prasowym, to nie efekt refleksji Cupiała, ale manifestacja bezradności i przyznanie się do porażki samego szkoleniowca - sygnał poszedł od Kasperczaka, wszak to on podał się do dymisji, a nie jego zwolniono.
I teraz, w ramach tego nowego porządku, tej nowej, profesjonalnej Wisły, nie wstrzymano się z przyjęciem dymisji, nie poproszono Henia - Heniu, posiedź z nimi jeszcze ze dwa tygodnie, tylko zapowiedziano casting na trenera, a w zespole ogłoszono bezkrólewie.

Bardzo bym chciał, żeby sprzedaż Głowackiego i Marcelo, nieuzupełnienie strat po odejściu Alvareza, a nawet dalej: Baszczyńskiego, Zieńczuka, Kosowskiego, Szymkowiaka (sic!) czegoś Cupiała nauczyła. Że nie można zjeść wszystkich ciastek i otworzyć cukierni. Ale od tej kolejnej, trudnej lekcji minęło tak mało czasu, że nie wiadomo, czy chociaż ta ostatnia zdołała się przyswoić. Na razie ta dyskusja przypomina analizę logiczną paradoksów Zenona - idea w umyśle Cupiała wystrzeliła, ale jeszcze nie została zrealizowana, bo tak naprawdę zrealizowana być nie może.
Reiro
Senior Member
 
 
Od: 07.2005
Skąd: Warszawa (KSP)

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2
Stary 18.08.2010, 20:01
polska.mysl.szkoleniowa napisał(a):Wyświetl post
Niestety, jestem zmuszony polemizować. Nie bierz tego do siebie.

Po pierwsze, nie chce mi się wierzyć, że Cupiał się zmienił, bo za wiele widziałem i zbyt często zaskakiwał mnie jego brak zmiany, by teraz w nią wierzyć.
Po drugie, nie rozumiem, dlaczego akurat klęska z Azerami, a nie Gruzinami, Estończykami, Norwegami. One nie dawały do myślenia? Nie zachęcały do rewizji obranego kursu?

Ale załóżmy, że Twój optymizm ma oparcie w rzeczywistości. Że rzeczywiście, dwa tygodnie temu nastąpiła metamorfoza. Cupiał zrozumiał, że coś jest nie tak, że jeśli jest ciągle głodny, to może nie ma sensu wymieniać Danio waniliowego na truskawkowe; może czas na musli i jajeczko na miękko.
Jak to możliwe, że tę zmianę dojrzeliście? Udzielił kolejnego, głośnego wywiadu? Wystąpił na konferencji prasowej? Nie. Dyrektora sportowego szuka już od pół roku, na Basałaja miał akurat kaprys, więc trochę mu podżyrował gażę, zatrudnił Jarosza i kazał bawić się w profesjonalny futbol. Odejście Kasperczaka, jeśli wierzyć doniesieniom prasowym, to nie efekt refleksji Cupiała, ale manifestacja bezradności i przyznanie się do porażki samego szkoleniowca - sygnał poszedł od Kasperczaka, wszak to on podał się do dymisji, a nie jego zwolniono.
I teraz, w ramach tego nowego porządku, tej nowej, profesjonalnej Wisły, nie wstrzymano się z przyjęciem dymisji, nie poproszono Henia - Heniu, posiedź z nimi jeszcze ze dwa tygodnie, tylko zapowiedziano casting na trenera, a w zespole ogłoszono bezkrólewie.

Bardzo bym chciał, żeby sprzedaż Głowackiego i Marcelo, nieuzupełnienie strat po odejściu Alvareza, a nawet dalej: Baszczyńskiego, Zieńczuka, Kosowskiego, Szymkowiaka (sic!) czegoś Cupiała nauczyła. Że nie można zjeść wszystkich ciastek i otworzyć cukierni. Ale od tej kolejnej, trudnej lekcji minęło tak mało czasu, że nie wiadomo, czy chociaż ta ostatnia zdołała się przyswoić. Na razie ta dyskusja przypomina analizę logiczną paradoksów Zenona - idea w umyśle Cupiała wystrzeliła, ale jeszcze nie została zrealizowana, bo tak naprawdę zrealizowana być nie może.
Pozwólcie, że i ja włączę się do tej zażartej dyskusji.
No więc zacznijmy od tego, że to właśnie porażka z Azerami mogła dać owy impuls naszemu miłościwie panującemu panu Cupiałowi, gdyż w przeciwieństwie do porażek z Norwegami, Gruzinami i Estończykami była bezsprzeczna i pokazała słabość, a nie brak zaangażowania czy szczęścia naszej drużyny. Czy Cupiał się zmienił...? Szczerze w to wątpię, wierzę natomiast, ze jako wytrawny biznesmen zauważył spore braki w funkcjonowaniu klubu i ze względu na swoją podrażnioną ambicję postanowił pokazać wszystkim, że jednak można. Proces przemiany naszej drużyny rozpoczął się od zatrudnienia pana Basałaja, który dostał wytyczne dotyczące naszych mozliwości finansowych oraz tego, że bez względu na negatywne skutki mają zostać podjęte działania, które usprawnią klub w taki sposób, że za rok...dwa, a może nawet trzy drużyna będzie europejskim średniakiem mogącym realnie walczyć o Ligę Mistrzów.
Pan Basałaj podjął owe działania i bez względu na chwilowe porażki szuka osób, które na lata zajmą najważniejsze stanowiska w klubie, co jest konieczne aby zespół wydostał się z marazmu.

Co do wzmocnień to dziwić może pozyskanie na dwa lata Paljicia czy Bunozy, reszta zawodników jest wypożyczona bądź ma krótkoterminowe kontrakty. Poważne "wzmocnienia" nie mają w chwili obecnej żadnego sensu, gdyż brak siatki scautingowej, brak wiedzy na temat zawodników jakich będzie potrzebował nowy trener itp. raczej to uniemożliwiają.

Nam kibicą pozostaje jedynie przeczekać zawirowania i słabe mecze/ wyniki naszej drużyny...dając panu Basałajowi i jego "wybrańcom" czas na dokonanie transferów, przygotowanie drużyny, stworzenie siatki scautów czy ośrodka treningowego. W obecnej chwili nie mamy co liczyć na wielką przemianą gry drużyny, gdyż nowy trener nie zmieni jej oblicza w przeciągu tygodnia, dwóch, a nawet miesiąca. Na to potrzebny jest czas...czas...i jeszcze raz czas....
Tak więc pozwólmy na zmiany zachodzące w klubie i nie udawajmy największych specjalistów w każdej dziedzinie(oczywiścię piję do wolfy'ego i Marcusa, a także kilku ich popleczników).

Pozdrawiam Bohdan Krz..., znaczy się Reiro

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

Zamknięty temat
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 17:31.