|
Panowie - przestańcie wspominać dawne czasy, bo mija się z celem. Minęło kilka lat i zmieniło się wszystko - nie zauważyliście? Kiedyś Wisła na tle ligi zabijała budżetem i możliwościami - zawodnicy modlili się, żeby się do niej dostać, bo to oznaczało dobrobyt. Mieliśmy najlepszych kopaczy, którzy bez stresu wygrywali skorumpowaną do dna ligę. To już jednak historia. W sensie finansowym już dawno nie jesteśmy liderem, są kluby, które przebijają nasze oferty i dla piłkarzy i dla trenerów. Wcześniejsze sukcesy w lidze w porównaniu do dzisiejszych mają się ni jak. Dawne czasy miały też do siebie to, że Żurawski, Kosowski, Uche który się nam trafił, Baszczu z Głową, Frankowski - to była paka, którą można było pomieszać z odrobiną szczęścia w Europie. Dziś nie ma takich piłkarzy nie tylko w Wiśle, ale w całej lidze ciężko byłoby uzbierać czego dowodem jest regularny łomot wszystkich polskich drużyn w pucharach. Oddzielmy to co było grubą kreską i patrzmy na to, co może być. Ja narazie Basałaja nie winię. Za Brożka w pewnym momencie mogliśmy zgarnąć w pewnym momencie niezłą kasę i wszyscy cieszyli się, że nie odszedł - dziś nie mamy ani kasy ani zawodnika, bo Brożek z różnych powodów gra piach - czy tak miało być też z Marcelo? Była bardzo dobra oferta, zawodnik też chciał odejść i już, z Głową już wiecie jak było. Teraz mamy trudny moment - ale przestańcie chrzanić, narzekać, płakać i uprawiać czarnowidztwo - w sporcie trzeba umieć wygrywać i umieć przegrywać. Musimy teraz zebrać swoje baty i organizować się od nowa. Jest nowy prezes - tego bardzo nam brakowało, teraz przyjdzie dyrektor sportowy i przyjdzie trener - za kilkanaście tygodni będą widoczne pierwsze efekty. Pierwszą informacją, która da nam odpowiedź w jakim kierunku podąża klub będzie wybór trenera - jeżeli będzie to jakiś ogryzek, no to mamy ból, jeśli jakiś kozak, to znaczy, że stawiamy na rozwój, to samo dotyczy dyrektora sportowego.
Wolfy, tofik,nesta i wszyscy, którzy zaglądają tutaj, żeby się udzielać lub tylko poczytać - musimy bacznie obserwując to, co się dzieje w klubie wytrzymać gorszy czas - mając nadzieję, że powoli nasza Wisełka odzyska swój dawny blask. Wszyscy chcemy tego samego!
|