Wojtas napisał(a):

W Europie co rok sie kompromtujemy a w Polsce nikt juz sie nas nie boi ,tak Ruch czy Arka gonili sobie z nami jakby mieli jakich kelnerow za rywali.
|
Niestety magia nazwy szybko się kończy.
Taki Karabach....zaczął jakby grał z faktycznym pogromcą Barcelony...przeczekał połowę,walnął bramę, zobaczył że zamiast huraganowych ataków, jest jeszcze większy chaos.W rewanżu już się kompletnie nie .......ił - Zgniótł nas jak jakiegoś pionka.
Liga , cienka strasznie też to zobaczyła.Co z tego że Ruch męczy się z Maltańczykami i statystuje z Austriakami...Przyjeżdża Wisła - plan - dać im niby przejąć inicjatywę bo niczym to nie grozi i walić kontrami gdy obrony nie ma.
Na dziś to my musimy grać z kontry, tyle że nie mamy obrony więc ciężko jest się bronić a że nie mamy ataku to ciężko jest atakować
Ja mam takie wrażenie że dna nie sięgnęliśmy i co do tej rundy mam tylko jedno marzenie..by nie dać się tym szmaciarzom z drugiej strony Błoń.Cały rok czasu jak piłkarsko rządzą w mieście to o rok za długo a niestety nic nie wskazuje by to miało się skończyć.