|
Panowie, jak tylko gwiazdeczki dowiedziały się, że Wisła złożyła ofertę panu "hard work" to od razu w mediach zaczęły gadać, że treningi są fajne i ciekawsze niż u Kaspra, że czują się dobrze i że problemem jest zgranie. A to dowodzi, że najzwyczajniej w świecie boją się ciężkiej pracy a z Kulawikiem dalej trenują "po polsku". Dlatego moim zdaniem trener zagraniczny to "konieczna konieczność". A na Kulawika przyjdzie jeszcze czas. To wszystko powinno wyglądać tak:
zakontraktowanie trenera i jasne powiedzenie mu - Słuchaj tyle a tyle rocznie możemy wydać na transfery plus tyle procent z pieniędzy zarobionych w pucharach. Masz 6 lat na zbudowanie drużyny, która z sukcesami będzie występowała w pucharach (LM/LE), to jest Tomasz Kulawik, który był wieloletnim kapitanem drużyny i stanowi jej historię, on będzie twoim asystentem i podobnie jak ty będzie pilnował aby piłkarze na treningach ostro zapierda...i.
Następnie wzięcie Kuli na bok i powiedzenie mu: Słuchaj Kula, tego trenera nie trzeba Ci przedstawiać, daliśmy mu 6 lat na zbudowanie zespołu ale chcemy aby budował zespół razem z Tobą. Ma na to 6 lat. Chcemy abyś został jego asystentem i był takim samym katem dla piłkarzy i tak samo wymagał od nich hard work. Liczymy, że przez te sześć lat nastąpi całkowita wymiana zawodników a każdy nowy przychodzący pozna Cie jako trenera niezwykle wymagającego, który pilnuje swoich piłkarzy. A to po to abyś miał wymagany przez nas image by na wypadek objęcia przez Ciebie pierwszej drużyny każdy piłkarz chcący grać we Wiśle wiedział że tu się na treningach zapieprza a na meczach daje z siebie wszystko od 1 do 94 minuty.
A na końcu iść do szatni piłkarzy i powiedzieć im tak: Panowie to jest Wasz nowy trener, będzie Was trenował przez najbliższe 6 lat. A te 6 lat i następne to będzie dla Was okres ciężkiej pracy. Komu się nie chce ostro pracować na treningach a woli lansować się w galeriach handlowych i modnych klubach to niech już teraz się zgłosi aby mu szukać nowego klubu. Kto się zgodzi na te warunki a następnie będzie płakał, że treningi ciężkie to cóż - w drużynie młodej ekstraklasy są lżejsze treningi i o 50% mniejsze uposażenie. Trener przychodzi na minimum sześć lat i nawet jak będziecie się słaniać po murawie i zajmować ostatnie miejsce w tabeli zbierając cięgi od każdego to trener nie zostanie zwolniony! Za to najsłabsze ogniwa zostaną z drużyny usunięte i zastąpione graczami dla których piłka to życie.
|