
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy uważasz, że nowy, stary trener poradzi sobie i wyciągnie Wisłe z kryzysu? | |||
| Tak |
|
433 | 41,88% |
| Nie |
|
250 | 24,18% |
| Pożyjemy, zobaczymy |
|
351 | 33,95% |
| Głosujących: 1034. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#1
|
1. Jesli uważasz że:" Ukrócenie dąsów i kombinowania grajków to nie jest to coś czemu podoła którykolwiek trener, bez wsparcia z góry" to dlaczego tym kimś ma być akurat Kasperczak? Równie dobrze może to być Kaziu Moskal (wystarczy że będzie miał jak uważasz poparcie z góry). 2. Wyobraź sobie też z jakim to zaangażowaniem będą na treningach starać się piłkarze (a Twoim zdaniem ma to być główne kryterium) jeśli będą wiedzieli że za pół roku ma i tak przyjść nowy trener. 3. Śmiem również wątpić czy selekcja dokonana przez odchodzacego trenera będzie obiektywną: po co ma stawiać na najlepszych zawodników jeśli za pół roku i tak nie będzie z nimi pracował. 4. Pomysł że Ąri odda nam " ostatnią przysługę firmując nazwiskiem czyszczenie patologi przez Basałaja" jest moim zdaniem kuriozalny. Nie będzie mu się chciało i nie będzie w tym mieć żadnego interesu. A że Gandalf jest interesowny to chyba nie trzeba nikogo przekonywać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#2
|
2. Cały dowcip polega na tym żeby Heniu miał szansę i realną moc np. definitywnie przeprowadzić selekcję tzn. jeśli w te pół roku nie pokażesz profesjonalizmu to nawet jeśli przez to wyniki spadną, a Henio się nie utrzyma to ciebie i tak nie będzie, a będziesz miał szczęście jeśli tylko cię Wisła sprzeda a nie skończysz z połową kontraktu w mesie. 3. Równie dobrze może jechać na ryby każdy trener, bo przecież nikt nie wie ile osiągnie i ile popracuje, poza tym nie wykluczałbym wykorzystania kontaktów, i doświadczenia Kasperczaka na innym stanowisku. 4. j.w. Ale abstrahując od całości szczegółowych kombinacji, uważam że potrzebny jest jasny sygnał. KONIEC WASZYCH KOMBINACJI MACIE TYLKO TRENOWAĆ I GRAC. Zwolnienie Trenera teraz, po jednym, dwóch czy trzech meczach jest czymś zupełnie odwrotnym. I przestańmy mówić o tym że źle przygotował czy ustawił. Jeśli potrafił zrobić to kiedyś a potrafił. To nawet gdyby nic nie zmienił w warsztacie, to powinno to wystarczyć na Azerów (bo nie dochodziły sygnały o kombinowaniu przy mikro cyklach jak za Macieja S. przed Levadią), dlatego trzeba jasno powiedzieć że za 80% poniżeń które funduje nam nasz ukochany klub ostatnimi laty odpowiedzialni są: ZMANIEROWANI PRZEPŁACENI I LENIWI KOPACZE. I wydać im wojnę.
Ostatnio edytowane przez Tarann : 05.08.2010 o godz. 09:45.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#3
|
2. A co jeśli nowy trener uzna że selekcja przprowadzona przez HK jest do bani i będzie chciał robić ją od nowa? Co jeśli wyselekcjonowani przez HK ze względu na sposób gry i charakter nie będą nowemu trenerowi pasować? Skąd pewność że HK nie "podłoży świni" nowemu trenerowi i nie wywali tych którzy dobrze rokują? Dlaczego tej selekcji nie może robić KM? Wydaje mi się być trochę absurdalnym sposób myślenia w którym zaklada się że trener nie jest wystarczająco dobry aby prowadzić zespół ale jest na tyle dobry aby dokonać selekcji piłkarzy dla nowego trenera. Od siebie dodam że nie miałbym najmniejszego zaufania do selekcji zrobionej przez HK bo np: moim zdaniem wywaliłby Małego a zostawił Łobo. 3. No nie. Nie zrozumiałeś argumentu. W przypadku HK zakładamy (tak to przynajmniej zrozumiałem) że po rundzie jesiennej wylatuje. I wiedzą o tym zarówno piłkarze jak i on sam. Jego zadaniem ma być rzekome "posprzątanie" w międzyczasie. Jeśli to założenie jesy słuszne to będzie dokładnie tak jak napisałem w swoim poprzednim poście. 4. jw Nie potrafię odnieść sie do Twojego twierdzenia że: "za 80% poniżeń które funduje nam nasz ukochany klub ostatnimi laty odpowiedzialni są: ZMANIEROWANI PRZEPŁACENI I LENIWI KOPACZE". Nie mam po temu wystarczających informacji. Jestem natomiast skłonny zgodzić się z twierdzeniem że zwiekszenie dyscypliny wśród pilkarzy powinno poprawić wyniki drużyny. Z jednym zastrzeżeniem: za twarz musi chwycić ktos kto będzie miał wśród piłkarzy autorytet (którego będą sie mówiąc kolokwialnie bać). I jestem przekonany że tym kimś nie jest Gandalf. Wbrew temu co piszesz miał na to więcej niż kilka meczów (praktycznie cała runda wiosenna) i jak widać kompletnie mu się to nie udało. Doprawdy trudno mi zrozumieć dlaczego ma mu się to udać przez nastepną rundę i to przy założeniu ze i tak jest na wylotce.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.08.2010 o godz. 11:36.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#4
|
Kasperczak to nadal trener który dużo wie i potrafi. I ja mu nie odmawiam uczciwej szansy. Pół roku po swojemu, rozliczone nie tylko za wynik sportowy ( czytaj miejsce w tabeli ) ale także za ogólny raport określający potencjał, braki, możliwości dotyczace kadry ogólnie jak i poszczególnych graczy oraz wizję dalszej przebudowy. Na podstawie tego kierownictwo musi podjąć decyzję czy jest usatysfakcjonowane czy nie. Nie stawiałbym sprawy że po pól roku definitywnie odchodzi. Zawiesiłbym poprzeczkę wystarczająco wysoko żeby był to poziom rozwoju Wisły i szukałbym następcy ale lczył się z tym że Heniek da radę. Co do ewentualnego następcy i innej wizji oraz selekcji. Nie widzę powodu żeby dobrze pracujący piłkarz który nie znalazł uznania w oczach Henia (aspekt czysto sportowy) miał odchodzić. Chodzi mi o tych którzy nie wykażą się profesjonalizmem, ambicją, czy wręcz będą jak to bywało w przeszłości bruździli trenerowi.Oni muszą odejśc dla zasady. I zapewniam cię że jeśli np. kimś takim okaże się powiedzmy rozczarowany stratą miejsca w składzie Brożek to Kaziu nie jest lepszą osobą od Henia do rozwiązania tego problemu. Co do Łobo i Małego to nie może być tak jak ty myślisz pierwszy zły drugi cacy. To nie FM. Jeśli mały fika i mąci w szatni to do mesy bez wzruszeń bo może się okazac że uspokojona szatnia z Łobo to i tak więcej niż rozpi**** z Małym. ( Na takie coś Moskal też jest za krótki ) No i moja ocena ogólna piłkarzy i ich odpowiedzialności. Pomijam pewne plotki które od czasu do czasu się przebiją bo to tylko utwierdza mnie w diagnozie. Sprawa jest dużo prostsza. Obejrzyj ostatni mecz z Azerami i odpowiedz sobie na pytanie od ilu zawodników biegałbyś szybciej walczył bardziej zajadle nawet bez zgrupowań w ciepłych krajach i z sporą szansą że nie dotrwasz nawet do 70 minuty bo Cię zniosą z wyczerpania |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2007
Offline |
#5
|
Nie chciał bym się w nią wdawać w tym momencie aczkoliwek oczywiście mam w tym względzie bardzo jednoznaczą opinię. W tym miejscu chciałbym tylko zwócić uwagę że ocena dokonań HK nie ma nic wspólnego z nastawieniem do niego (osobiście nawet go lubię). Podobnym truizmem jest stwierdzenie że możesz się mylić (nieomylny jest tylko Pan Bóg). Jeśli jednak chciałbyś podejmować decyzje w oparciu o podobne założenia to nie byłbyś w stanie podjąć żadnej decyzji (no bo skąd możesz wiedzieć że nie pomylisz się np: wywalając HK po rundzie jesiennej; a nuż w zimie tak przygotuje zespół że hoho. I tak w kółko). Wydaje mi się że HK pracował w Wiśle wystarczająco długo (chyba najdłużej spośród trenerów pracujących za ery BC) aby decydenci mogli wyrobić sobie na jego temat zdanie. I absolutnie nie przekonuje mnie pogląd że pół roku może coś w tej ocenie zmienić. A raport jaki HK napisze na temat piłkarzy za pół roku to ja mogę napisać ci już dziś i nie sądzę aby jego treść odbiegała znacząco od tego co Gandalf napisze w grudniu. Nie piszę że Kaziu jest lepszy w ocenie profesjonalizmu piłkarzy niż HK. Piszę że nie jest gorszy. A jeśli tak to po co na siłe trzymać Gandalfa? Z tym że Mały jest na chwilę obecną lepszym pilkarzem niż Łobo zgodzić sie chyba powinieneś. Uważam że ewentualnym ustawianiem go (zgodze się że koniecznym) powinien zająć się trener który ma w Wiśle perspektywę pracy conajmniej kilkuletniej. Zauważ też że wbrew temu co piszesz pomimo tego że Mały bryka HK nie odesłał go do MESY. Zrobił za to coś moim zdaniem bardzo głupiego: poszedł z tym do prasy. Chłop nie radzi sobie z drużyną. Odpowiadając na Twoje pytanie dotyczące tego od których pilkarzy Wisły byłbym lepszy w meczu z Azerami powiem skromnie i krótko: od żadnego. Natomiast bylbym bardzo ciekaw Twojej samokrytycznej oceny w tym wzgledzie.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 05.08.2010 o godz. 15:48.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|