Artykuł w najmniej spodziewanym momencie dla Nas Kibiców, zamiast teraz złączyć siły wrócić na R22 z prawdziwą mocą tu znów kłótnie szukanie winnych, za nie powodzenia w poprzednim sezonie.
Trochę tego nie rozumiem, bo jeżeli dobrze interpretuje to za czasów trenera Skorży, za słabe wyniki obciążani byli piłkarze, którym się nie chciało biegać, walczyć brakowało im ambicji, itp.
A teraz za czasów Kasperczaka, winny jest trener, mimo tego że piłkarzom też się nie chciało biegać, walczyć i grać z ambicją.
Dziwne to ale sprawia że skłóca Kibiców Wisły.
Cytat:
|
To Kasperczak bowiem w pełni odpowiada za tchórzliwy remis u siebie z Lechem (wygrana w tym meczu mogłaby już dawno Wiśle pozwolić świętować po raz 13), to Kasperczak przegrał w ważnym momencie z Koroną, to Kasperczak jest także największym winowajcą remisu w derby (dlaczego tak doświadczony trener mając na kilka minut przed końcem przy korzystnym wyniku jedną zmianę, nie dokonywał jej, prowokując to, co się kilkadziesiąt sekund później wydarzyło?), aż w końcu to Kasperczak jest autorem fatalnego remisu z w ostatniej kolejce z Odrą, czyli w meczu gdy Wisła powinna rozbić ostatnią w tabeli ekipę, choć trochę udowadniając, że to jej a nikomu innemu nie należało się mistrzostwo.
|
Czyli kto w takim razie jest winny porażką z Levadia, Lechem, Legią i Cracovią w Sosnowcu
Bo jakoś nie przypominam sobie żeby po tych meczach pisano źle na Skorżę tylko raczej na piłkarzy.
Cytat:
|
gdy w niedawno zakończonym sezonie na Łazienkowskiej podłożyła mu się Legia
|
Czyli mam rozumieć że z Lechia też się podłożyła po ograliśmy ich 3-0 podobnie jak Polonia Bytom bo ograliśmy ich 3-1.