
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2009
Skąd: Gorlice
Offline |
#1
|
|
|
Banita
Od: 02.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
|
co tu dużo gadać, 100% prawdy i racji
Brożek snuje sie jak zombie po boisku, piłkarze są swiadomi beznadziejnosci Małecki o 5 lat starszy pewnie wziąłby to całe towarzystwo za gęby i byłoby inaczej, ale jest jak jest licze na Sobola, ze przemowi im do rozsadku Wisła na dzień dzisiejszy (siła ataku) jest jak wąż bez jadu, jak wilk bez zębów... w najbliższym meczu piłkarze mają najlepszą (jedyną) okazję aby zmazać część plamy z Levadii, Legii i sraxy !!! kiedy oni chcą się zrehabilitować za to? to ostatnia szansa! czarno widze to wszystko
Ostatnio edytowane przez lucekj : 04.05.2010 o godz. 18:35.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
|
Artykuł na weszło jest trafny. Ta drużyna nie ma lidera z prawdziwego zdarzenia (Sobol i Głowacki nimi nie są), który swą charyzmą, nieobliczalnością i pazernością potrafiłby podrywać cały zespół w trudnych chwilach. Nie ma zawodnika o niezłomnej pewności siebie, którego trudności i przeszkody jedynie mobilizują, a nie przytłaczają, pełnego pozytywnej megalomani, buńczuczności. Dlatego nie jest łatwo takiego piłkarza znaleźć i utrzymać w klubie. Przez całe ostatnie 13 lat trafił się Wiśle tylko jeden podobny osobnik - Kamil Kosowski. Jedynie on miał moc odmieniać cały zespół, co potwierdziło się wielokrotnie. Niestety w klubie i u Cupiała nie był należycie doceniony.
Dlatego dziś drużyna nie ma charakteru, osobowości, wątpi w siebie, nie potrafi odpowiednio reagować w trudnych chwilach, nie jest gotowa na walkę do upadłego, na nieobliczalność. Brakuje jej tej typowej dla Kosowskiego pazerności, bezczelności, iście aroganckiego przekonania o swoich możliwościach i sobie samym, zapewniającej odporność w trudnych chwilach, niezłomną świadomość wartości i brak respektu dla kogokolwiek. Widzimy to przecież w każdej kolejce. Dlatego Kasperczak będzie miał przed meczem z Legią podwójnie trudne zadanie. Ale z drugiej strony, Legia również nie posiada charyzmatycznych liderów, dlatego w tym konkretnym meczu może być bardzo różnie. Jeszcze wracając do gry Diaza z Lechem w meczu na Suchych Stawach- grał wówczas def. pomocnika, a nie lewego obrońcę odpowiedzialnego za Peszkę. Czym się kończy jego gra na lewej obronie przeciwko tak szybkim piłkarzom jak Peszko czy Szałachowski, pokazał mecz w Poznaniu przed rokiem, gdzie wyleciał za czerwoną kartkę z boiska. Problemem z pewnością będzie też to, że Wisła nie gra zwykle spotkań na maksymalnej mobilizacji i na 100%. W ostatnich latach tak naprawdę rozegraliśmy jedynie 3 dobre jakościowo mecze: z Barceloną i Beitarem na Reymonta oraz z Tottenhamem na wyjeździe. Tylko raz udalo się coś ugrać w meczu granym "na musiku", gdy zespół był pod ścianą: z Izraelczykami. Jak w tej sytuacji oni mają być gotowi - i to pod każdym względem - na mecz "o wszystko"?
Ostatnio edytowane przez Markus : 05.05.2010 o godz. 17:18.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|