omen69 napisał(a):

Tu odnośnie Christowa... chyba coś daje do myślenia:
Wisła Kraków (ME) - Piast Gliwice (ME) 4-0 (2-0)
1:0 Papież (9.)
2:0 Rado (45.)
3:0 Majcherczyk (74.)
4:0 Ligienza (86.)
Wisła (ME): Jarosiński - Šinglár, Rajfur, Cléber, Cygal (80. Ligienza) - Rado, Zalewski (75. Majcherczyk), Chrapek (46. Cyzio), Jeleń (46. Brud) - Papież (78. Batko), Christow (46. Burliga).
Dobra wiadomość taka, że Singlar i Cleber cały mecz rozegrali i na 0 z tyłu, wraz z Jarosińskim... dobrze, że ogrywa się dalej Burliga... ale Christow? Jak on młodzieżówce Piasta bramki strzelić nie umie to chyba drugi Beto? Swoją drogą nasz Betonik gra w lidze chińskiej i strzelił PÓKI CO JEDNEGO gola w wygranym meczu swojej drużyny Nanchang Bayi 3 - 2 Hangzhou Lucheng.
Co do naszego meczu to powinniśmy go wygrać... ale ewentualny remis czy porażka nie pozbawia nas pozycji lidera Z czterech meczy fajnie wygrać wszystkie ale do mistrzostwa wystarczą nam 3
|
Ale ja Wam powiem,że Beto miałby rację bytu przy dobrze zbilansowanej drużynie. Przepchać,rozepchać,zastawić,poszarpać,wymusić kartkę na przeciwniku.Taki zadaniowiec. Do tego by się nadawał znakomicie. Odciązałby drugiego napastnika. Natomiast jest to niewątpliwie zawodnik,ktorego trzeba w zespół wkomponować. Taki 3 napastnik,albo i 4 czasami. Niemniej Geniusz z Tallina sciągnął go jako swoje wunderwaffe,podobnie chyba było z Christovem. Tez jako zadaniowiec i aż dziw bierze,że w ogóle nie korzysta niego Henryk. Trzeba by sięzaptać czemu tak siędzieje,że juniorzy są bardziej przydatni niż były król strzelców ligi bułgarskiej. Jaja jak berety - cytując klasyka. Poza tym pokazuje to tylko jak Geniusz z Tallina znał się na ocenie zawodników. Swoją drogą gdyby google miało świadomość ilu zawodników za pośrednictwem youtube jest sprzedawanych i kupowanych, to pewnie ihc dochód byłby kilka krotnie wyższy od obecnego. Wystarczyłoby,że braliby prowizję od dealu.
Czy siędziuje Siejewicz nie ma to nzaczenia. Trzeba zakasać rękawy i zapieprzać od pierwszej minuty. Kluczem będzie trafienie Korony pierwszej. Wtedy na bank się odkryją,a jak widzimy kontry wychodza na coraz lepiej. W ogóle gra kombinacyjna wychodzi nam coraz fajniej. Powinno to wystarczyć na Koronę ale kluczem jest trafienie Korony zanim oni to zrobią,bo,że zrobią to oczywiste z Juszczykiem na bramce. Arytmetyka jest banalnie prosta. Musimy więcej strzelić niż Juszczyk nie zdąży odbić czyt puści
