
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
| Wyświetl wyniki ankiety: Czy uważasz, że nowy, stary trener poradzi sobie i wyciągnie Wisłe z kryzysu? | |||
| Tak |
|
433 | 41,88% |
| Nie |
|
250 | 24,18% |
| Pożyjemy, zobaczymy |
|
351 | 33,95% |
| Głosujących: 1034. Nie możesz głosować w tej ankiecie | |||
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Skąd: Kraków, Czyżyny
Offline |
#1
|
|
Boże, czytam to i aż mi się płakać chcę nad tymi naszymi współczesnymi kibicami. Szczerze tego nie rozumiem, bo nawet pomimo tego iż każdy chce aby jego klub był najlepszy, co zrozumiałe, to każdy powinien rozumieć to iż owe sformułowanie "najlepszy" nie odnosi się tylko do wyników sportowych.
Dla sporej części oponentów SKWK - wypowiadających się w tym temacie - liczy się tylko jedno: sukces. Sukces za wszelką cenę. Wyrażali to w przypadku Frankowskiego, wyrażają to w przypadku Kasperczaka. Jest im dokładnie obojętne to, czy ktoś pluje na Wisłę i wartości na których była budowana, byle tylko strzelał bramki, czy co tam innego robił. Jeżeli przyszedłby jakiś Arabski Szejk, powiedział: "Daję wam 100 mld zł na transfery, ale w zamian chcę by w logo był wielbłąd, a w nazwie klubu pojawiło się "Wisła Allah Kraków" - to za cenę tych transferów, by się zgodzili. Bo transfery gwarantują, to co nimi kieruje: sukces. Zaślepieni sukcesem, w d...e mają to, że ktoś Wisłę opluł, sławił Cracovię, okłamywał o bezgranicznej miłości do klubu, a potem wbijał mu nóż w plecy. W d...e mają, to że dla tych ludzi liczą się pieniądze. Z jednej stronie fani sukcesu, z drugiej pieniędzy. Pasują do siebie jak ulał. Tak jak Zieńczuk, czy Gołoś zasłużyli sobie na szacunek kibiców, których zrzesza SKWK, swoją pozaboiskową działalnością, tak dla w/w kibiców obaj byli "szkodnikami"/"śmieciami"/"do wyjebania"/"do odstrzału" itp. dlaczego? Bo nie prezentowali się wystarczająco rewelacyjnie na boisku. Nie gwarantowali wspomnianego: "sukcesu". Podobnie było ze Skorżą. Wisła przestała wygrywać i już należało go "wyjebać", "nieudacznika", "frajera" itp. Nie miało to znaczenia, że zawsze był fair wobec kibiców, że zawsze wspierał akcje charytatywne, tym samym wpływając na polepszanie dobrego imienia Wisły Kraków. Nie miało znaczenia nawet to, że zdobył z tym klubem dwa MP, że pokonał Beitar, Barcelonę i długo by wymieniać. Liczyło się tylko jedno: w danym momencie przestał gwarantować "sukces". To wystarczyłoby być "nieudacznikiem", który ma "wypierdalać". Dla wspomnianych fanów Wisła to nie jest część życia. Wisła to provider rozrywki, emocji i przede wszystkim coś z czym fajnie się identyfikować. Wisła to dla nich przede wszystkim "piłka nożna na wysokim poziomie" i coroczna "walka o mistrzostwo". Zapominają, że na te 5 liter składa się coś więcej. Prawie 105 lat tradycji, wartości które od zawsze towarzyszyły nie tylko kibicom, ale także piłkarzom Wisły. Wartości, za które często trzeba było zapłacić wysoką cenę. To nie jest coś, czym można handlować, za cenę sukcesu. Dla wspomnianych fanów, niedomyślenia jest to iż ktoś może w imię honoru/dobrego imienia Wisły, nie chcieć by grał w niej wspomniany Frankowski, czy Janczyk. Niedomyślenia jest, że można sprzeciwiać się Łaciakowi, który swą pozaboiskową postawą pokazał jak to Wisłę "szanuję" i ile dla niego znaczy. W końcu niedomyślenia jest to, że można pewnych czynów nie wybaczyć, nawet tym osobom, które gwarantują sukces. Wisła będzie najlepsza, nie tylko wtedy gdy będzie odnosiła sukcesy piłkarskie. Wisła będzie najlepsza, gdy będzie hołdować tradycjom, będzie wiadomo że ludzie z nią związani mają honor, i są przywiązani do pewnych wartości. Gdy będzie miała fanów, którzy będą przejeżdżać za nią tysiące km, bez względu na wyniki. Wtedy najlepsi możemy być nawet w II lidze. Obecnie najlepsi możemy być co najwyżej na boisku. Wam to wystarczy. Mi nie. Wolę przegrywać, ale czuć się dumnym z noszenia tych barw. Wiedzieć, że za tymi trzema kolorami i herbem stoi coś więcej niż tytuły mistrza Polski i "poziom piłkarski". Mój system wartości nie pozwala by szanować kogoś kto za pieniądze sprzedałby matkę. Mój system wartości nie pozwala tym samym na to, by za cenę sukcesu sprzedać Wisłę. Bardzo mi przykro, iż w takich poglądach, które niegdyś były fundamentem tego klubu, obecnie jesteśmy mniejszością.
Ostatnio edytowane przez dj_ibutti : 16.03.2010 o godz. 23:51.
![]() KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2003
Skąd: Prądnik Biały
Offline |
#2
|
|
Podoba mi się to co napisałeś. W dodatku bez wulgaryzmów i fanatycznego zadęcia, co tak odstrasza czasem tych "normalnych" od SKWK.
![]()
....Głupota jest niezniszczalna i nieprzenikniona....
|
|
|
|
Banita
Od: 07.2006
Offline |
#3
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#4
|
No powiem ci , zes zasunął takie uogólnienie ze głowa boli. Wrzuciłeś do jednego worka wszystkich kibiców, ktorzy: 1.zalezy im tylko na sukcesie 2.zgodziliby sie na zmiane nazwy za pieniądze 3. narzekali na Zienczuka 4. jak Skorża przegrał kila spotkan to chcieli zeby "wypierdalał" 5. Wisła to dla nich tylko "provider" rozrywki" 6. w dupie mają tradycje klubu 7. mają zły system wartości 8. przestaliby kibicowac w momencie duzej porazki Napisales to tak, jakby kazdy kto tylko spełnia jeden z w.w. punktów odrazu musiał pasowac do pozostałych. Genialne , tylko problem polega na tym ze całkowicie niezgodne z prawdą. Ja nie spełniam niestety zadnego z tych warunkow , ktore chyba chciałbys zebym spełniał, bo nie zgadzam sie z tym oburzeniem SKWK na decyzje Wisły. Mnie osobiscie ta sprawa z Kasperczakiem śmieszy i zaskakuje, głownie z powodu jednego z argumentów, że niby brał kase za nic nie robienie i potem sądził się z Wisłą. To brzmi jak przemyslenia małego Jasia na temat prawa i biznesu. Juz pytalem raz w tym temacie, ale nikt nie odpowiedział : czy gdyby SKWK mając podpisaną z kims umowe (dajmy na to, że z Wisłą) zwiazaną ze sprawą ktorej poswiecili sporo czasu, w ktorą angazowali sie emocjonalnie i ktora była ich głownym zajęciem przez długi okres czasu. Sprawe za ktora dostawali oczyiwscie dobre pieniadze, i po ktorej spodziewali sie, ze bedzie trwac przynajmniej tak długo jak przewidywała umowa. I nagle druga strona robi SKWK w balona (zeby nie napisac " w chuja" ) i postanawia ich zwolnic, zostawiając na lodzie. I co teraz robi SKWK ? Ma głeboko gdzies, ze zostali wystawieni, ze nie mają co robic i ich działalnosc w ostatnich latach jest juz praktycznie gówno warta, ze zostają odsunieci mimo tego, ze poziom usług jakie oferowali był naprawde jak na okolicznosci wysoki? SKWK oczywiscie powiedziałoby: " OK, jestescie Wisłą Kraków, mozecie robic z nami co tylko wam sie podoba, zerwaliscie obowiązującą umowe, ale my nie bedziemy brac pieniedzy ktore nam się NALEŻĄ bo kochamy ten klub i nawet jak traktujecie nas jak gówno, to na takim stanowisku pozostaniemy. Niewazne ze umowa gwarantuje nam okreslone przywileje, rezygnujemy z nich". To napewno byłoby honorowe - zlekcewazyc brak szacunku dla wlasnej osoby, zlekcewazyc fakt, ze taką umowe sie podpisało, dając tym samym do zrozumienia innym ,ze wlasciwie mozna z nami robic co tylko sie podoba, bo i tak to zaakceptujemy bez słowa i pojdziemy kazdemu na rękę nawet jak przekręci nas na sporą kase? Pokazac ze podpisujemy rozne pisma mając własciwie gdzies to, co w nich sie znajduje, bo potem bedzie mozna nas zwolnic bez konsekwencji. Ja nie wiem jak daleko mozna zajść postepując w ten sposob, ale raczej nie mozna zajsc nigdzie. Nie w dzisiejszym swiecie. Bo co ma wspolnego "honor" z pozwalaniem na brak szacunku wobec swojej osoby? Raczej niewiele. I ja rozumiem ze tylko krowa nie zmienia zdania, ale kilka lat temu Cupiał był ok, bo zwolnił Kasperczaka, a teraz Cupiał jest zły, bo go przyjął? Zabawne jak łatwo mozna sobie dorabiać fakty do własnego zdania I nie chodzi mi o to zeby wysmiewac SKWK i ich opinie, bo kazdy może miec własną, ale do cholery, tekst o tym ze brał kase za nic nie robienie (co było w 100% zgodne z umową jaką zawarła z nim Wisła) jest żenujący, i całkowicie dla mnie niezrozumiały.
Ostatnio edytowane przez Fuks : 17.03.2010 o godz. 10:27.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#5
|
a czy słusznie czy nie to inny temat.. faktem jest natomiast ze nie pracował a kasę brał.. my patrzymy z perspektywy kibica Wisły, a nie Kasperczaka czy sądu.. dlatego czy było to zgodne czy nie okradał Wisłę.. nasz klub... i w pupie mamy czy miał do tego prawo czy nie! do czego to doszło żeby litować się i bronić gościa który żerował na Wiśle, choć nie musiał.. gdyby miał jakieś zasady to odpuściłby sobie ten cyrk.. teraz głupio się tłumaczy, w dupe wchodzi i wszystkich przeprasza.. gazety o tym bębnią że okradał Wisłę i zachował się nie fair wobec klubu któremu tyle zawdzięcza.. a kibic Wisły jeszcze staje w jego obronie i nie piszcie o rodzinkach i spokojnej starości.. bo ludzie zyją za 2 tyś miesięcznie a taki ktoś dostaje czasem i 100 tyś!!, darmowe wycieczki do Hiszpanii, Turcji, prywatne auta.. wynajęte posesje.. za to że pokreśli kredą po tablicy to sie tyczy i trenerów jak i piłkarzy.. to nie są normalne pieniądze.. tym bardziej że dla nich to ch.. a nie robota.. pobiega taki 90 min, drugi pokreśli taktykę na tablicy i on wielce pokrzywdzony bo Wisła mu pieniędzy nie chciała wypłacać..
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 17.03.2010 o godz. 10:58.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2009
Skąd: Poznań
Offline |
#6
|
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Rzeszów
Offline |
#7
|
|
przecież on chcial dalej pracowac a ze zarzad wymyslil ze go osuwa to jaka w tym jego wina
a jezeli trener odsunie zawodnika z 1 druzyny ot tak bo go nie lubi to co zawodnik ma sie zrzec pensji? Co niektorym tu sie ladnie w glowach porobilo... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#8
|
jeśli zarząd się nie zgodzi to pozwie ich do sądu kogo obchodzi co on chce? to nie on o tym decyduje.. kończy przygode to albo się sadzi z Wisłą o pieniadze przez co w oczach wielu kibiców Wisły wychodzi na wiadomo kogo, albo zachowuje się jak gość i nie zamierza pobierać żadnej kwoty za pierdzenie w fotel.. wybrał to pierwsze i to mu nie będzie zapomniane, i jak juz wspomnialem - mniejsza o to czy mial do tego prawo czy nie, jestem kibicem Wisly i nie bedzie hiena jedna z druga okradac moj ukochany klub.. bez wzgledu na to czy ma racje czy nie w moim mniemaniu zachowal sie jak... i pobieral prowizje za gowno przeciez nikt mu nie kaze wypi... z lawki trenerskiej Wisły, niech pracuje, ale tego typu akcje bez wzgledu na wszystko nie beda mu zapomniane.. dziekuje mu za wszystko co zrobil dla Wisły, ale tez nie pozbędę się z wielu rzeczy z pamięci
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 17.03.2010 o godz. 13:02.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#9
|
|
Ja mam pytanie do SKWK, czy informacje o tym, ze Kasperczak pomagal Stawowemu w rozpracowywaniu Wisly zostaly potwierdzone? Z tego co ja pamietam zaczelo sie od domyslow, kiedy to wypatrzono Kasperczaka na stadionie podczas derbow... Wiec pytam tych ktorzy byc moze wiedza lepiej, a tak wynika z artykulu na stronie SKWK, czy ktorys z dwojki Stawowy, Kasperczak to potwierdzil, bo jesli do dzis poruszamy sie jedynie w swiecie domyslow, to jest to zwykle oszczerstwo... Pomijam cala reszte spraw zwiazanych z odejsciem Kasperczaka, interesuje mnie ta sprawa... SKWK to jednak na tyle "silna" organizacja, ze pelni tez funkcje opiniotworcza, szkoda wiec by opisywala sytuacje, ktora nigdy mogla nie miec miejsca.
|
|
|
|
Moderator
Od: 05.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#10
|
|
Do dj_ibutti: Po pierwsze: Liczy się i sukces, i tradycja. Działania Wisły winny by ukierunkowane i na jedno, i na drugie. W mniemaniu Bogusława Cupiała z dn. 15.03.2010 roku Henryk Kasperczak może dac sukces, wiec skoro Wlasciciel, który za własne pieniądze tworzy drużyne będącą czescia historii klubu, podjął taka decyzję, to w imie poszanowania tej tradycji uszanujmy ja wszyscy bez wzgledu czy się z nią zgadzamy czy nie.
Po drugie: skoro tekst ukazuje się na stronie SKWK i nie ma wyraźnej adnotacji jak chocby tutaj: http://www.***************/news/show..._marnotrawnego , że "Tekst jest subiektywną opinią autora tekstu" przyjmuje się go za oficjalne stanowisko wlasciela strony, w tym wypadku SKWK. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#11
|
|
Teraz to jest "musztarda po obiedzie" i SKWK zamiast wylewać swoje żale powinno zacisnąć zęby i dać pracować trenerowi.
![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#12
|
|
Dokladnie... Ze tez Wam sie chce tyle postow nabijac i toczyc spory, ktore niczego nie zmienia, bo i tak kazdy zostanie przy swoich racjach. Trenerem jest Kasperczak i teraz trzeba sciskac kciuki za obrone mistrzostwa i dalsze sukcesy.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#13
|
I na tym pozostańmy. Strony będą stały na swoich stanowiskach i jak widać niewiele się zmieni. Teraz potrzeba im wszystkim naszego wsparcia. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Skąd: Łódź
Offline |
#14
|
|
Taka awantura, że aż z ciekawości zajrzałem na stronę SKWK i naprawdę nie rozumiem o co ten raban. SKWK napisało ostrą notkę na temat przyjścia Kasperczaka, dalej pojawił się nieco bardziej stonowany, ale nadal stanowczy artykuł na ten temat. Ale czy SKWK napisało nieprawdę? Obraziło Kasperczaka? Nie. Wyraziło niezadowolenie z podjętej w klubie decyzji, tylko ubrało to w słowa. Przecież trudno żeby SKWK witało Kasperczaka z otwartymi ramionami. Nie wyobrażam sobie również, że SKWK mogłoby wystosować notkę w stylu:
Cytat:
Trudno znaleźć trenera z czystą kartą( szczególnie dobrego trenera), nawet taki Petrescu po odejściu sporo nam nabruździł w wywiadach prasowych. Ale to nie zmienia faktu, że kibice mają prawo do wyrażania opinii i/lub niezadowolenia- oczywiście jak długo nie przekraczane są granice dobrego smaku i forma nie godzi w interesy i wizerunek klubu. Zatrudniono Kasperczaka- nie musimy się z tego powodu cieszyć, ciężko zaakceptować trenera, który zdawało się, że spalił za sobą wszystkie mosty. Ale skoro Cupiał( który sam miał z Kasperczakiem zatarg wręcz osobisty) zaufał Kasperczakowi- niech pracuje, niech spróbuje odkupić swoje winy( nie mówię tu o odbudowaniu dawnego statusu, tylko o "zrekompensowaniu wyrządzonych szkód"). |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#15
|
|
Cytat:
Bo wszystko dla dobra klubu (łubu dubu). A poza tym: jak to tak można bez konsultacji z kibicami, co? |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Rzeszów
Offline |
#16
|
A tak na marginesie to maja pytac kibicow czy SKWK? Bo jak widac coraz czesciej zdania sa podzielone... |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#17
|
I po tym wszystkim nagle sześć lat później Cupiał go znowu zatrudnia. Wiele decyzji w Wiśle jest zupełnie nielogicznych , głupich i zaskakujących ale powrót Heńka przebił chyba wszystko. Nie można z góry powiedzieć ,że dla Wisły sportowo to będzie niekorzystne. Mnie tylko zastanawiają kulisy tej decyzji. Na pewno nie był to ruch przygotowany. Na pewno wymuszony niekorzystnymi warunkami finansowymi. Do Kasperczaka po spuszczeniu Zabrza trochę błota przylgnęło , niesmak pozostał. Może teraz się Panowie Cupiał i Kasperczak pogodzili. Jeżeli ten konflikt przebiegał tak jak relacjonowały to media to obaj musieli się spotkać w połowie drogi. Zresztą nie chce mi się wierzyć w to ,że to rozstanie na stopie bilateralnej wyglądało jakoś niekulturalnie. Bardzo liczę ,że Wisła na tej zgodzie tylko zyska. Nie wiem co też niektórzy widzą takiego oburzającego w tym co powiedział Kasperczak na konferencji prasowej w dniu swojego zatrudnienia ponownego. Coś musiał powiedzieć w kontekście takiej niespodzianki. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#18
|
|
Lata temu byłem przeciwko zwolnieniu Kasperczaka, teraz byłem przeciwko zwolnieniu Skorży.
Do Kasperczaka można mieć różne "ale" , ale za koszenie kasy od Cupiała dla mnie nie, ktoś mu ten kontrakt podpisał, w lidze demolowaliśmy innych jak chcieliśmy, a zwolnienie poszło za Tibilisi i Oslo, również pod naporem "rządzy sukcesu" w tamtych latach. Kuło w oczy wielu to co on robił, szczególnie bolało to otoczenie właściciela, jak już nie można było na transferach przyrobić bo Henryk to wziął dla siebie. Tak samo można zapytać w drugą stronę czy w porządku była SSA w tamtym okresie do Kasperczaka? Czy może bardziej honorowo by było jak chciała się wymiksować z kontraktu, wypłacić odszkodowanie i po sprawie? Było wtedy to i może teraz niech zawiśnie 1906% dla decyzji Bogusława Cupiała. Ot tak niech historia zatoczy koło I jeszcze możemy Wernera Liczke zaprosić ![]() Radzę wszytkim tak trochę ochłonąć, było tak pięknie i znów schodzimy na złe tory... ![]()
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe? jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest. Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało? jackass: -Tak, oni to robili. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#19
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#20
|
|
Bukmacherska Kasperczak-gate: Ktoś zarobił wielkie pieniądze na przecieku z Wisły?
http://www.sport.pl/pilka/1,65039,76...l_wielkie.html Cytat:
Ostatnio edytowane przez dynek.pl : 17.03.2010 o godz. 09:04.
![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#21
|
|
Współpraca polega na zaangażowaniu z obu stron. Więc co was dziwi, że trener czy klub dyskutuje, prosi o radę, pyta o zdanie kibiców na których zawsze może liczyć. Klub nie wynajmuje pociągów, jakby nie skwk to na mecze w Sosnowcu nie byłoby zorganizowanych wyjazdów, gralibyśmy przy jednej trybunie a na większości meczów byłoby 200-300 osób. Wszelkie sprawy organizacyjne powierzane są właśnie skwk bo klub wie, że są to ludzie na których można liczyć a co się ustali to będzie zrealizowane na 100%(takich sytuacji jest wiele) bo skwk to zdanie wszystkich zorganizowanych grup na Wiśle którzy tej Wiśle poświęcają mnóstwo swojego czasu. Sosnowiec, wyjazdy, goszczenie zgód, akcje charytatywne itp. itd.
Trener potrzebował pomocy to ją zawsze dostawał (np. odśnieżanie boiska) bo swoją postawą na to zasłużył. Do kogo mieli się niby zwracać Jak jest już taki temat to rozmawiajcie o składzie, pomysłach Kasperczaka a nie o skwk. Ja serdecznie zapraszam do wstąpienia do stowarzyszenia, naprawdę samo członkostwo wiele nie kosztuje, spotkania są sporadyczne ale w konkretnych sprawach a jak będziesz chciał się często udzielać to też się coś znajdzie. Członkostwo zapewnia wam bycie częścią klubu, częścią decyzji, możliwością wyrażenia własnej opinii czy pomysłu. Będziesz mógł zajrzeć do księgowości, sprawdzić ile kasy i na co została wydana, jakie akcje były organizowane bo na forum tego nie wyczytasz. Trener Skorża nam udostępniał swój czas i piłkarzy na wielu spotkaniach, mimo oficjalnych komunikatów ludzie nie zabijali się o to żeby brać w tym udział a szkoda bo taka sytuacja może się szybko nie powtórzyć. Kibice którzy żyją klubem patrzą na ten klub jak na swoją drugą żonę (niektórzy jak na pierwszą ) więc jak ktoś kiedyś opluł czy zwyzywał osobę która jest częścią Ciebie to teraz nie wpadniesz mu w ramiona i flaszki nie postawisz? A nawet masz ochotę dać mu w zęby . Trzeba powiedzieć prawdę jaka jest, nikt nie lubi zkłamywania historii (a w dzisiejszych czasach wielu śmieje się nam w twarz jako Polakom) więc powinniście zrozumieć czemu napisane są fakty, prawda jest prawdą i koniec! Nikt gościa nie obraża, nikt nie każe mu wypier... więc o co wy robicie aferę? Że opisana są fakty? I że chłodno do niego podchodzimyA koleś który pisze o grupie ludzi która ma za dużo wolnego czasu, jest dla mnie zwykłym idiotą, bo czasami nie ma się czasu na nic przez cały tydzień a na Wisłę jak trzeba to się jedzie... ![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#22
|
|
To opluwanie Wisly, jako klubu (kibicow, pilkarzy) to cos konkretnego oprocz podania Wisly do sadu o kase, ktora mu sie nie nalezala (w opinii Kasperczaka bylo inaczej)? Pamietaj, pytam o konkrety.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#23
|
|
Załóż swoją reprezentację i działaj! A nam nie mów co mamy robić bo historia dała nam szansę życia w wolnym kraju... Jesteśmy z tym klubem zawsze i bardzo blisko (a zarządów już było wiele) i nie zabronisz mi mówić prawdy która jest udokumentowana.To jak się gość zachowywał przez ostatnich parę lat nie jest faktem
. A gdzie jest napisane, że nie możemy wyrażać opinii na tematy z klubem związaneNa szacunek pracuje się całe życie... Ale szczęścia i powodzenia jak najbardziej mu życzę. Ja kończę bo internet właśnie zabrał kilka cennych minut z mojego życia. Pozdrawiam Zapisz się do skwk może coś wniesiesz, zmienisz
Ostatnio edytowane przez Guli : 17.03.2010 o godz. 09:49.
![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Skąd: u mnie tyle cierpliwości??
Offline |
#24
|
|
No jasne, stara śpiewka.
Cytat:
.Co macie robić toście w statucie napisali - nie ja wam .Reszty nie komentuję bo nie ma czego. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Skąd: Getta
Offline |
#25
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#26
|
|
ojjjjjjj reszty nie komentujesz bo dla Ciebie merytoryczna dyskusja nie ma sensu, widzę że temat dla Ciebie się wyczerpał bo śmiejesz się już sam z siebie.
Oj "nie wiem co mamy w statucie" hahaha ale śmieszne zrób z tej okazji imprezkę... (rozgryzłeś mnie) "Tośmy se napisali" hahahaha skąd jesteś "stara śpiewka" - to siedź w domu!hahaha I wyżywaj sie na klawiaturze- w tym czasie mógłbyś zrobić wiele pozytywnego. Chciałbyś mieć coś do powiedzenia ale nic nie chce Ci się robić, więc kto niby będzie Cię słuchał A anonimowo to nie pogadamy bo jesteś dla mnie tylko "wytworem internetu" przyjdź kiedyś na spotkanie, powiedz kim jesteś, powiedz czego oczekujesz, pokaż że Ci zależy, wtedy będziesz dla nas kimś i twoje zdanie stanie się ważne. Trzepanie się nad klawiaturą z rzeczywistością nie ma nic wspólnego. Bez odbioru, żenada...
Ostatnio edytowane przez Guli : 17.03.2010 o godz. 10:16.
![]()
Wisła Kraków
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#27
|
|
Czytając te wszystkie wypowiedzi nasuwa mi się myśl parafrazując, "Program Stowarzyszenia Programem Kibiców", nie idźcie tą drogą, pozdrawiam
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2005
Offline |
#28
|
|
http://futbolnet.pl/wiadomosci/dan-p...wisle-normalka bardzo ciekawy wywiad z Petrescu
|
|
|
|
Member
Od: 10.2009
Offline |
#29
|
|
SpoXsteR - chwila, jeśli mógł brać zgodnie z prawem kasę od Wisły za nic nie robienie, to wszystko można mu zarzucić, ale nie kradzież. Jak się z kimś podpisuje taki kontrakt, trzeba przewidzieć konsekwencje, gdy coś pójdzie nie tak, a nie potem płakać i odwoływać się do czyjegoś honoru.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Bronowice
Offline |
#30
|
|
Nie chodzi mi o to, że stwierdzenie ze brał kase za nic nie robienie jest błędne, bo nie jest. Chodzi mi o to, ze miał do tego pełne prawo, i niezrozumienie takiego stanu rzeczy, oraz przedstawianie go w taki sposob jakby mu sie to nie należało jest wlasnie żenujące.
W dodatku nie robił nic nie ze swojej winy. I to też jest fakt. Tak chciała Wisła, nikt jej do takiej decyzji nie zmuszał, wiec poniosła tego konsekwencje. Bez znaczenia czy jestes jej kibicem czy nie, ale powinienes winić tylko i wyłącznie Wisłe za taki stan rzeczy, a nie Kasperczaka. A co do tego, że okradał Wisłe - nie słyszałem jeszcze o kradziezy całkowicie zgodnej z prawem, a taką mamy według ciebie w tym przypadku. I zadnego znaczenia nie ma tutaj perspektywa z ktorej na to spojrzysz. Brzmi to naprawde głupio. I jestem w 100% pewny, ze w podobnej sytuacji biznesowej SKWK zachowałoby sie dokładnie tak samo, bo nikt nie chce ponosic ogromnych strat finansowych z powodu czyjejs decyzji łamiącej umowe. Ten argument jest poprostu chybiony, i SKWK przegina powołując sie na to. Co do pozostałych faktów / "faktów" - nie wypowiadam sie bo niespecjalnie duzo wiem na ich temat.
Ostatnio edytowane przez Fuks : 17.03.2010 o godz. 11:03.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|