
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Socios Wisła Kraków
Od: 06.2005
Skąd: z boiska
Offline |
#121
|
Widzieliscie Legia - Lech. Niby niezly mecz, ale obie druzyny wyszly z inicjatywą wymiany ciosów. Tak wiec kontra za kontre. A gdy sie mozolnie budujac atak chce wejsc do bramki z piłką, to najłatwiej nie jest. Ale ważne ze te akcji robią, zreszta, wczoraj jakby Polonia cos mruknęła, to Wisłą mogla ich pogonic. Nie wiem czemu ale wygladaja na dobrze przygotowanych fizycznie.Szkoda tylko ze nie mamy ławki, ławki dzieki ktore rok temu byl mistrz ![]()
cały nasz chuligański trud tobie ukochana ojczyzno
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#122
|
|
Ostatnio edytowane przez tofik : 27.09.2009 o godz. 09:50.
![]()
.
. |
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#123
|
|
z Kirmem bedzie tak jak z Mackiem Żurawskim...też słabo grał, nie strzelał...itd ale jak już Stomilowi wsadził 2 gole to się rozegrał...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków
Offline |
#124
|
![]() Bo na razie to Kirm marniutko, mimo niewątpliwego potencjału jaki ma, i to najbardziej wkurza.
Ostatnio edytowane przez Ogryzek : 27.09.2009 o godz. 10:07.
![]()
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2002
Skąd: Wola D.
Offline |
#125
|
|
Po tym meczu musze powiedziec ze troche wspołczuje Skorży bo co on ma zrobic zeby nasi zawodnicy grali lepiej? karac ich nie moze bo jednak Wisła jest liderem z najlepszym atakiem i druga obrona w lidze (wiec motywacja tez nie bardzo
), zmienic tez raczej nie bo nie ma na kogo. Wydaje mi sie wiec ze niestety taki poziom w wykonaniu Wisełki bedziemy musieli ogladać do momentu aż albo wzrosnie konkurencja wewnatrz druzyny (czyli kolo 20 rownorzednych zawodnikow ) albo wzrosnie konkurencja zewnetrzna (a na to sie nie zanosi bo takie same problemy jak my to maja i lech i legia). Szkoda tylko ze nasi pilkarze nie dostrzegaja faktu ze jak sie czlowiek przyzwyczai do minimalizmu to wtedy w kluczowych meczach i tak wyjdzie on na wierzch nawet jesli by go akurat wtedy nie chcieli . Faktem jest ze z taka gra to ani nie zrobimy przyzwoitego wyniku w pucharach ani nawet w polowie nie zapelni sie nowy stadion Wisły.Wstrzymuje sie z ocenami poszczegolnych zawodnikow bo jaki one maja sens nawet jak slabiej zagraja to i tak beda grali dalej bo nie ma ich kim zastapic. Szkoda tylko ze nie mamy wiecej zawdnikow pokroju Glowy i Sobola ktorzy nie robia min a zapierdzielaja. |
|
|
|
Member
Od: 07.2009
Offline |
#126
|
|
No cóż. Kolejne 3 punkty. Tylko coraz bardziej irytuje mnie ten minimalizm. z Jaga się udało, dziś także ale następnym razem może być inaczej. Bramka Polonii przypadkowa po błedzie Diaza i Piotra Brożka. Pawełek mimo wszystko tu nie zawinił. To on wybronił nam 3 punkty tą paradą przy sam na sam Polonii. Jirsak zagrał dobrze 1,5 asysty tylko podobno nie miał siły na 90 minut. Kirm tragicznie, najsłabszy na boisku. Jak wszedł Ćwielong to coś rozruszał grę z przodu. Szkoda, że z zapowiedzi typu:"chcemy grać ofensywnie i strzelać w każdym meczu jak najwięcej bramek" zostało to z poprzedniego sezonu "najważniejsze są 3 punkty".
![]()
JAZDA JAZDA JAZDA BIAŁA GWIAZDA
|
|
|
|
Junior Member
Od: 01.2004
Skąd: Kraków
Offline |
#127
|
|
8 kolejek - 22 punkty , a na forum prawie płaczą. Idźcie może kibicować Barcelonie ( w zeszłym roku zwolnilibyście pewnie trenera po przegranej z Wisłą) - tam jest poziom , nie tylko jakieś głupie wygrane w lidze.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2008
Offline |
#128
|
|
Jesli w tym meczu mozna znalezc jakies plusy to napewno byl nim Malecki. w 1 polowie Jirsak(w 2 zgasl). Mipodobala sie ejszczegra Diaza w drugiej polowie jak gral w srodku, umie utzrymac, uspokoic gre....nie wali na pale do przodu. Tyle...reszta dno.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2004
Skąd: STOŁECZNE MIASTO KRAKÓW
Offline |
#129
|
a jak na razie to zagrali tak tylko z Zagłebiem L. a moze to Z.L talie słabe i tak to wyglądało ale jak może byc inaczej skoro nasi piłkarze nie potrafia dobrze przyjąć piłki tak żeby nie trzeba było poprawiać tylko zawsze im musi podskoczyc a Pa.B. to już jest w tym mistrzem i jeszcze gwiazdorzy |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Skąd: Zielona Góra
Offline |
#130
|
|
Cóż, meczu nie widziałem, obejrzałem skrót i powiem to, co już mówiłem - Jirsak grać potrafi, co udowadnia w drugim meczu. Więcej spokoju, pewnosci siebie i będzie stanowił o sile naszego środka pola. Zgasł w drugiej połowie? Ano zgasł. Ale swoje zrobił
Dlatego uważam, że szanse mu się należą. Małecki strzelić strzelił, ale gdyby w bramce Polonii stał bramkarz, a nie Przyrowski, to pewnie by NIE strzelił(domeną pana P. jest właśnie błędne ustawianie się w bramce i odprowadzanie piłki wzrokiem jak ląduje w siatce). Mecz wygrany, z tego co czytam w gorszym stylu: http://kibole.wroclaw.pl/kibice-warszawy.html . No cóż, zobaczymy jak to z lepszymi będzie.
Ostatnio edytowane przez maxx304 : 06.03.2015 o godz. 14:03.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#131
|
|
Jak zwykle jestem optymista ale w tym meczu mowie jasno i wyraznie. Tragedia. Wislacy zachowywali sie jak na spraingu, jeden wielki chaos w grze w srodku pola oraz w przodzie. Malecki udowadnia ze ma wielki talent i powoli wyrasta na najlepszego pilkarza Wisly w tym sezonie. Oby tak dalej a na pewno zapracuje na nowy kontrakt. Jirsak poza asysta nie wyroznil sie niczym specjalnym. No moze poza stratami i ogromnym chaosem w jego grze, udane akcje wymieszane z kompletnie spartaczonymi. Normalnie Kogel-mogel w jego grze. Brozek troche szarpal, bramke strzelil ale nic poza tym.Kirm - kompletnie tego pilkarza nie rozumiem czym jest to spowodowane ale jego gra jest dziwna. Poza kondycja ten zawodnik sprawia wrazenie jakby wogole nie umial grac w pilke. Brak zgrania? Chyba mentalnego z partnerami. W meczu bardzo pewny Pawelek, Glowacki i Alvarez choc kilka razy zostal wyprzedzony. Tak jak przestal Piotrek Brozek nachodzic nalotem rdzawym wczesniej tak teraz znow zaczyna go wpierdalac korozja, bo gra w moim odczuciu slabiej. Marcelo wczoraj taki troche figo-mago, pewny-niepewny. Brakuje w tym zespole ewidentnie Gargulca i Boguskiego. Niech jak najszybciej wroca do najwyzszej sprawnosci.
Czego sobie i wam wszystkim zycze. P.S. Ogolnie 3 punkty sa wiec nie bardzo jest sie poki co tym wszytskim przejmowac. |
|
|
|
Guest
|
#132
|
|
Cytat:
Ostatnio edytowane przez westersyl : 27.09.2009 o godz. 13:07.
|
|
|
|
Junior Member
Od: 09.2009
Offline |
#133
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#134
|
|
Wyniki, poziom ligi i miejsce w tabeli zaciemniają obraz gry Wisły.
Problem polega na tym, że nic się nie zmienia, choć zmienić się po lipcowej kompromitacji powinno - w takiej dyspozycji jak z obiema Poloniami, Lechią, czy nawet Jagiellonią (dalej nie chce mi się wracać), znów odbadlibyśmy w pucharach z byle Lewadią. Nie w tą stronę to powinno iść. Powtórzę: problem brzmi: nie widać żadnych zmian. Nie można ich wiecznie odkładać na później, na lepszy moment, bo nigdy nie nastąpią. Kot użył dobrego słowa: "niechlujstwo". Idealnie oddaje indywidualne dokonania zawodników w tych meczach. Nie chodzi przecież o to, by nagle Małecki stał się drugim Messim, Kirm Robbenem etc, tylko by, na początek, skończyć choć z tym karygodnym i absolutnie niedopuszczalnym niechlujstwem, niedbałością i lekceważeniem w grze. W jakimkolwiek innym zawodzie tak wykonujący swoje obowiązki pracownik wyleciałby z roboty (i słusznie), a u nas, są chronieni, bronieni i usprawiedliwiaj tłumaczeniami w stylu "takie mecze się zdarzają", "czego chcecie, w końcu liderujemy" etc. To głęboka patologia wiodąca tylko do kolejnych dramatów. W klubie niektórzy wyraźnie już dawno zatracili instynkt samozachowawczy.
Ostatnio edytowane przez Markus : 27.09.2009 o godz. 15:04.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2007
Skąd: Fox River
Offline |
#135
|
|
wydaje mi sie ze ryba psuje sie od glowy i dopoki sprawy w PZPN nie zostana wyjasnione ,to jest :korupcje,zmina przepisow itd to nic sie nie zmieni,szokuje mnie jedynie fakt ze skoro tak slabo grajaca Wisla jest liderem to co reprezentuja inne "potegi naszej ekstraklasy",ktos napisal ze jakby to byl inny zawod to wylot z roboty ,a ja sie pytam czy chcialbys pracowac w firmie podlegajacej takiemu burdelowi jak PZPN ?
![]()
.....
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#136
|
|
Obczaj sobie mecze sprzed 10 lat. PZPN też był, w lidze jeszcze większy syf, a jakoś nie przeszkadzało to piłkarzom grać w piłkę. Klepki, dokładne wrzutki, wyjścia na pozycje, to była naturalność. A teraz ? Wszyscy grają na lagę, a polscy piłkarze są co raz słabsi. Jest dramatycznie i nic się do Euro nie zmieni. Po też raczej nie.
![]()
.
. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2003
Offline |
#137
|
|
Jeśli Górnik wydobędzie w ciągu jednego dnia pracy x kg węgla lekcaważąco ziewając, przez kierownika będzie oceniany tak samo, jak inny górnik który wydobył tyle samo węgla z potem na twarzy i niesamowitym zaangażowaniem. W biznesie liczą sie wyniki. Owszem, widać że naszym piłkarzom udziela się atmosfera piknikowo/sparingowa, ale przez przesady... Wygrywają i to jest najważniejsze. Zobaczymy co pokażą w meczach z Legią i Lechem, gdzie na pewno obydwie strony będą grać na maksa... Wiemy już chyba z 6 lat temu to pisałeś. Ot tamtego czasu cały czas jest coraz gorzej, dramat generalnie... Choć wiem, że w tym sezonie nie wygram z tobą, bo przecież odpadliśmy z Levadią. I to będzie zawsze koronny argument, że nasza liga i jej mistrz jest beznadziejna. A to, że rok temu pojechaliśmy z Beitarem (który wydał parę milionów euro na transfery) jak z burą suką, nie ma znaczenia bo odpadliśmy z mistrzem estonii...
Druga nie po dokładnej wrzutce? Nasza liga nigdy do mocnych nie należała, ot Widzew, Wisła i Legia miała po sezonie rewelacyjnych występów w pucharach na kilkadziesiąt lat ich istnienia... Trochę mało, że mówić iż obecnie jest jakiś regres...
Ostatnio edytowane przez Konrad. : 27.09.2009 o godz. 15:31.
![]()
Ddf
|
||
|
|
Junior Member
Od: 05.2009
Offline |
#138
|
|
A co ma PZPN do sytuacji w Wiśle? Nie za bardzo rozumiem. Był Petrescu, który próbował przenieść wzorce zachodnie do nas to mu podziękowano. Bo zawodnicy za bardzo się musieli przemęczać... Znaczy się PZPN wyleczy piłkarzy z lenistwa? Niby jak?
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2009
Offline |
#139
|
|
http://krak.tv/kategoria-9,film-809.html - znalazłem relke z naszego meczu wczorajszego, wypowiada się w niej "selekcjoner" Majewski
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#140
|
|
Konrad. napisał(a):
Ja bym sie tutaj posluzyl porownaniem do pracownika wykonujacego roboty na zewnetrznej elewacji budynku, ktory zaraz po przyjsciu do pracy wdrapuje sie na rusztowanie, odpala pile tarczowa i zaczyna wycinac deski, po czym zawala sie z cala konstrukcja na dol, a gdy juz kurz i pyl osiadaja, ten nagle rzuca tekst "trudno takie rzeczy (mecze) sie zdarzaja" No bo jak inaczej nazwac zachowanie takiego Piotra Brozka w meczu z Bytomiem, kiedy w odstepie kilku minut dwukrotnie wykopnall pilke na aut spod jednego konca boiska za drugi, a chwile pozniej zainicjowal jeszcze grozna kontre. Istna dywersja ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#141
|
Ktoś od wczoraj się piłką interesuje, to może uwierzy.Przywołujesz mecz z Polonią wczorajszy ? Ten , co to był w nim 2 ligowy poziom ? ![]()
.
. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2003
Offline |
#142
|
||
To co ty mówisz, było by na miejscu, gdyby Wisła przegrała 6-0 z Piastem Gliwice - owszem, wtedy byłaby to tragedia - coś co nie ma prawa się zdarzyć... Ale za dobrze wykonane zadanie (mieli wygrać mecz), raczej szefa nie powinni przepraszać... Cytat:
)... Jakoś mnie to nie przeraża...Nie od kilku lat, tylko Polskie drużyny nigdy nic nie znaczyły na arenie europejskiej... Cytat:
![]()
Ddf
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#143
|
|
Ale widać było w grze więcej umiejętności. Ty patrzysz tylko na wyniki. No to ok nic nie znaczymy bo nigdy nie zdobyliśmy Pucharu UEFA, ani nikt nie awansował do LM. Prezentowaliśmy natomiast minimum przyzwoitości. Teraz polskie drużyny żeby nie zakończyć przygody z pucharami w rundzie wstępnej muszą sie modlić o drużynę z San Marino czy innego wynalazku piłkarskiego. Czy to nie świadczy o tym w jakiej dupie się znajdujemy ?
![]()
.
. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#144
|
|
|
Konrad. napisał(a):
Pamietaj, ze tutaj wiekszosc osob nie ocenia meczow wylacznie przez pryzmat wynikow, bo tylko odpowiednio dobra jakosc gry daje nadzieje na nieskompromitowanie sie w kolejnej edycji pucharow. Tam bledne wyciecie ledwie jednej deski, moze zaowocowac awaria i wowczas nawet przeprosiny szefa nic nie dadza. Nie stac juz bowiem Wisly na zaprzepaszczenie kolejnej szansy zarobienia pieniedzy na wlasne utrzymanie oraz rozwoj. Konrad. napisał(a):
Ja bynajmniej czegos takiego jeszcze nie widzialem.P.S. W jednym sie z Toba zgadzam. Najwazniejszy zawsze jest wynik. Gdyby mnie ktos zapytal, czy wolalbym, aby dotychczasowe mecze zostaly rozegrane raz jeszcze w znacznie lepszym stylu, tyle ze z gorszym dorobkiem punktowym, to nie - dziekuje Nie mozna jednak calkiem olewac kwestii jakosci gry.Osobiscie nie spodziewam sie w tej rundzie jakis fajerwerkow, bo zdaje sobie sprawe, ze dopoki nie wroca kontuzjowani + nie nastapia jakies trafione transfery co wzmozy rywalizacje, to za wiele juz zrobic sie nie da. W zwiazku z tym Wisla w roli skutecznego ciulacza punktow jak najbardziej mi odpowiada. Trzeba jednak wystrzegac sie przy tym przesady i anomaliow, czyli takiego niechlujstwa i niedokladnosci jak w meczu z Bytomiem czy w drugiej polowie z Dysko-polo.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 27.09.2009 o godz. 17:45.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#145
|
|
Konrad
Nie wiem czy liga traci poziom. Chyba tak. Ale Wisła Kasperczaka, czy pierwszego Smudy grała ładniej, dużo ładniej. Może mamy gorszych piłkarzy, a może mniej się przemęczają (chociaż Tbilisi i Valerenga to raczej nie były efekty nadmiernego przemęczania się). I Markus ma po prostu rację - nonszalancja wchodzi w krew! A potem przychodzi Tbilisi czy Levadia (to najniższy upadek w pucharach, Wisły na pewno, a może i całej ligii). Pewnie, w lidze znowu wygrywamy ale nie ma się, co dziwić, że nikogo to już nie cieszy, gdy gra jest coraz gorsza i w piłkarzach nie widać żadnej ambicji - powiedz kiedy ostatnio widziałeś wiślaka, którego łapią skurcze? Tak są świetnie przygotowani fizycznie? Beitar cieszył, ale to było dawno I wszyscy spragnieni są nowego sukcesu. Markus pewnie też ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#146
|
||||
|
Element napisał(a):
Konrad napisał(a):
![]() Wątpisz, tak? Gdy lekarz przez niechlujstwo w pracy wcześniej czy później zabije pacjenta, inżynier i budowniczy źle postawią most, który się zawali, bankowiec narazi swą firmę na straty i sprzeniewierzy jej pieniądze, policjant postrzeli niewinną osobę, etc. - nie tylko wylatuje z roboty, ale jeszcze trafia do kryminału. Z takimi „wynikami” wówczas mamy do czynienia, do takich wyników to prowadzi. W sporcie niechlujstwo, olewactwo, też nie jest bezkarne – z czasem każdy płaci za nie rachunek. Wątp sobie dalej w wyniki i efekty niechlujstwa, wciskając ciemnotę ludziom. Każdy wie, że mogą, ba muszą być inne niż te, o których ja mówię! ![]() Konrad napisał(a):
![]() Konrad napisał(a):
Konrad napisał(a):
Słuchajcie dalej Konrada. Nikt nie potrafi tak pięknie opowiadać bajek.
Ostatnio edytowane przez Markus : 27.09.2009 o godz. 18:05.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|||||
|
|
Junior Member
Od: 05.2009
Offline |
#147
|
Gracze Kasperczaka: Uche, Cantoro, Szymkowiak, Kosowski, Frankowski, Żurawski są lepsi od tych obecnych. A tak generalnie to zaangażowanie jest, ale tylko gdy wynik jest niekorzystny. Z bytomską Polonią, podobnie jak z Levadią, brakowało przede wszystkim dokładności i skuteczności. Stąd remis. Bo gra nie była gorsza niż we wcześniejszych meczach. |
|
|
|
Joker the Great
Od: 06.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#148
|
|
Po mojemu grajkom się najnormalniej nie chce. Każdy z nich potrafi grać lepiej, ponoć są dobrze przygotowani do sezonu, na miejsce Baszcza i Zienia przyszli nie gorsi, ze zrozumieniem na boisku nie powinno być problemu bo skład prawie taki sam jak w ub. sezonie. Wychodzi że to totalne olewatorstwo.
Najbardziej mnie smieszą te same tłumaczenia w wypowiedziach pomeczowych "zabrakło koncentracji", "rywal nas zaskoczył", "nie spodziewalismy się" itd. Dostaniemy gruby w....... niekoniecznie od Amiki czy Legii, ale od drużyny której będzie się bardziej chciało niż Polonii Bytom i skończy się Lato z radiem. Dla mnie nasi piłkarze są na dzisiaj żałosni i trzeba nimi wstrząsnąc póki jeszcze mamy furę szczęścia i wygrywamy. Nie, nie jestem malkontentem, tylko nie cierpię grania na "od....... się" i oszukiwania mnie jako kibica. ![]() 90minut.pl o tabeli 2005/2006 napisał(a):
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: że znowu
Offline |
#149
|
|
Zwycięstwo cieszy jednak jak wcześniej wspomniano gra już nie. A co do tego skąd to się bierze to napewno zawodników mamy jakich mamy, tak naprawdę jeden jest problem niestety poważny słaba druga linia. Niestety skrzydła nie istnieją Łobo na swoim poziomie, Kirm też gra ostatnio słabo. W środku jak gra Diaz z Sobolem no to nie ma kto rozegrać piłki a Jirsak jest jaki jest. Inna ważna sprawa to brak rywalizacji o miejsce w składzie a i rywale większego wysiłku na naszych zawodnikach nie wymuszają.
Oczywiście fajnie że prowadzimy i wygrywamy ale z taką grą nie ma czego szukać w europejskich pucharach. Zresztą to nie problem tylko Wisły ogólnie jak ogląda się mecze ligowe to można pozasypiać. Na ten moment to tylko gra Polonii Bytom mi się podoba bo jak na skład jakim dysponują grają całkiem fajną piłkę ale przede wszystkim widać że zawodnikom chce się biegać. |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Kraków
Offline |
#150
|
|
Co do gry zespołu mam jeden wielki zarzut odnośnie taktyki.
Chodzi o strzały z dystansu, a mianowicie ich brak. Może nie mamy piłkarzy, którzy potrafią strzelać bramki z 25-30 metrów, ale przecież nie można cały czas wchodzić z piłką do bramki. Np. Brożek ma piłke na 20 metrze i jest obok niego tylko jeden rywal, czemu go nie ominie i stworzy sobie okazje strzelecka? W meczach z Czechami i Ruchem(?) pokazał, że potrafi strzelić z dystansu. Sobolewski dawniej oddawał sporo strzałów, co prawda 90% z nich była niecelna, ale kilka bramek zdobył. Ostatnio Kirm prawie strzelił z dystansu bramkę. A tak to próba Małego z ostatniego meczu, w 92 minucie, strzał nie przygotowany ale, gdyby był celny mogłaby paść bramka. Na miejscu trenera poćwiczył bym ten element, wrzutki w pole karne na niskiego Małego czy też nie za wysokiego Brożka mają taki sam procent szans na bramkę jak owe strzały z dystansu. Oglądając mecze ligi francuskiej (już nie mówię o Anglii czy Hiszpanii) piłkarz który ma trochę miejsca na 25 metrze zawsze strzela z dystansu. Najczęściej są to przepiękne bramki, bo piłka musi być uderzona precyzyjnie (np. Gamla). Sobol, Kirm i Jirsak to zawodnicy którzy dysponują taką siłą by strzelać takie bramki, bo np Ćwielong czy Łobodziński mieliby problemy z dokopaniem piłki. Kiedy nie idzie można czasem spróbować, a może wyjdzie strzał życia? |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|