
|
|||||||
| Hyde Park (moderowane) Pokój również moderowany, jednak tu nie trzeba mówić o piłce nożnej i kibicowaniu. Chcecie pogadać o czymś "niepiłkarskim" - wejdźcie tutaj. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#1
|
No i to jest taka sam sciema jak i z wmowieniem ludziom ze sie rodza z grzechem pierworodnym. Tylko i wylacznie po to zeby jak najwiecej przyciagnac do siebie. A co moja mama czy tata ma k..wa wspolnego z moim zyciem gdzie jestem od 6 lat zagranica, co moze maja robic za moj materac? albo mieszkac ze mna zeby nie miec grzechu. W glowach sie im p..... i tyle tak dalej a obudza sie z reka w nocniku jak pokolenie naszych rodzicow wybierze sie na tamten swiat Wlasnie dla tego kosciol z roku na rok traci wiernych ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#2
|
|
Ale co ma mieszkanie ze soba razem pod jednym dachem, coz ja takiego zlego robie? co obiad ugotuje? czy razem film ogladniemy? zakladajac ze nie dochodzi do niczego pomiedzy nami.
Bo jak bede chcial sie przespac to przejade polowe miasta zrobie co mam zrobic i wroce do domu. Zamiast robic te bezsensowne kursy przed malzenskie( zreszta co ksiadz moze wiedziec o pozyciu malzenskim ) to powinno sie nakazac przed slubem zamieszkac razem na przynajmniej trzy miesiace a dopiero potem brac slub.Bo dopiero wtedy wychodza wady i zalety czlowieka i wychodzi jaki naprawde jest a nie zobaczy sie raz moze dwa razy w tygodniu a sa przypadki ze raz w miesiacu. A potem wielkie zdziwienie ze taki-a fajna juz nie jest,gdzie dochodzi rutyna dnia codziennego,rachunki i inne problemy Bardzo dobrze jest to widac na emigracji gdzie na 10 przyjezdnych rozstaje sie 7 par nie dluzej niz dwa miesiace po przyjezdzie i zamieszkaniu razem
Ostatnio edytowane przez saklak1906 : 06.05.2009 o godz. 14:18.
![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#3
|
1) grzeszących upominać 2) itd Innymi słowy - matka teoretycznie musi starać się nakłonić Cię do zmiany postępowania. Jej neutralność, "bierność" jest w tym wypadku grzechem. PS - Nie chodzi mi o ocenianie tego "przepisu", mówię dokładnie to co kiedyś nam tłumaczył ksiądz. A i sporo poczytałem kiedys na tego typu tematy to wiedzę jako taką mam ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#4
|
Zaraz sie okaze ze sasiadka z dolu ma grzech bo nic w tym kierunku nie zrobila a wiedzial ze zyje w wolnym zwiazku. To jet takie gadanie zeby wmowic wine rodzicom za grzechy dzieci, ty katolik idac na mecz gdzie matka wie wyzywasz przeciwnika od najgorszych grzesza tez ma grzech bo Ci pozwolila, czy jadac samochodem z nadmierna pretkoscia( co tez podobno jest grzechem) tez bo nie powszczymala cie od tego itp itd. ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#5
|
![]() Co innego matka (najblizsza osoba w życiu, wychowujaca Cię), co innego osoba postronna. A i jeszcze jedno - inaczej patrzy się nawet na wyzywanie przeciwnika na meczu (swoją drogą to już coraz mniej ku temu okazji, jakos tak spokojniej na meczach |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Skąd: Bognor Regis UK
Offline |
#6
|
Tak ale co moja mama czy tata ma naprzyklad mazrobic jak bede gejem czy lesbijka maja zostac spaleni na stosie? toz to sie w glowie nie miesci w porownaniu z konkubinatem. Tylko i wylacznie dla tego to kosciol sobie wymyslil zeby biedni nasi rodzice wizja wiecznego potepienia tlukil nam do glowy ze zle robimy, ze jedynym naszym wyborem jest kosciol katolicki ze nie ma innego swiato pogladu niz prawda kosciola ze moze uda im sie utzrymac wiele ludzi przy kosciele Wystarczy poogladac na Discovery TAJEMNICE BIBLI gdzie wszystkie watki sa badane za zimno przy pomocy nauki a naprawde mozna sie zdiwic ![]() ,
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#7
|
![]() Niby naukowe, niby na zimno, niby obiektywne, a naciagane i zero logiki w wiekszosci wywodow. Najbardziej rozbawil mnie odcinek o przejsciu przez morze Czerwone, czegos tak idiotycznego bym po 10 piwach nie wymyslil ![]() Przypomina to teorie spiskowa 11 wrzesnia. Kilka wzajemnie wykluczajacych sie faktow ale "skoro tyle jest watpliwosci to cos musi byc na rzeczy", niewazne ze totalnie bez sensu. ![]()
WISŁA PANY !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#8
|
Do tego moda na wszelkiej maści "kody Biblii" i niedawna - na odkrywanie spisków Kościoła związane z "Kodem Leonarda da Vinci" Kościół zawsze budził emocje, dawał pożywkę wybujałej wyobraźni prostaczków oraz hochsztaplerów. Był też wrogiem numer jeden wszystkich niedoszłych twórców utopii: w ostatnim wieku faszystów, komunistów i ich duchowych następców spod znaku tęczy. A najlepsze, że przez lata cała powszechna wiedza o "Inkwizycji" brała się z paszkwilu pewnego protestanta, który co prawda był autentycznym dokumentem historycznym, ale zabrakło przy jego analizie odrobiny krytycyzmu ![]() ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2007
Offline |
#9
|
Zależy od sumienia. Skoro dziecko okaże się homo, rodzic zareaguje, że grzechem jest praktykować homoseksualizm, a syn czy córka będą w tym trwać, to ich postępowanie zależeć będzie od szczerości ich działania. Jak z wiarą. Wierzyć na pokaz, czy wierzyć prawdziwie. Przestrzegać dziecko, by sąsiedzi się nie czepiali, czy przestrzegać z przekonań. ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#10
|
|
Cytat:
![]() Ponoć w rodzinach które się wspólnie modlą codzień, procent rozwodów nie przekracza jednego procenta.
Ostatnio edytowane przez kalashnikov2 : 06.05.2009 o godz. 15:15.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2007
Skąd: Bydgoszcz
Offline |
#11
|
|
ja do Kościoła chodzę, ba, 12 lat byłem ministrantem
chodzę dla Boga, nie dla księży, choć jako ministrant mogłem nie raz zobaczyć że przeciętny wierny ma większą wiarę od niektórych księży...ale spotkałem też kilku świetnych kapłanów, i to Oni mieli wpływ na moje wychowanie w wierze. do wiary podchodzę w sposób wydaje mi się całkeim luźny, nie jestem radykalnym chrześcijaninem. a co do aborcji i eutanazji, jestem przeciw zdecydowanie, ale nie dlatego że jestem chrześcijaninem, tylko człowiekiem, a te dwie rzeczy wydają mi się po prostu nieetyczne. Musimy zachować swoją godność. a co do homoseksualistów...nic do nich nie mam, niech sobie będą, ale niech się z tym nie obnoszą, bo widzę że to u nich modne. Ja jestem "normalny" i się nie obnoszę ze swoją heteroseksualnością...a Oni ze swoim homo owszem. Czasami mnie to bardzo wkur***, te pochody, strajki i inne gówn*. Tylko zamęt niepotrzebny sieją.
Ostatnio edytowane przez Proud : 06.05.2009 o godz. 15:53.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2005
Skąd: Kraków
Offline |
#12
|
![]() Co do drugiego wątku - na tym własnie polega WIARA. Nie mam pewności, że w to co wierzę jest prawdą... Pozdrawiam, do wieczora bez odbioru z mojej strony bo uciekam. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków
Offline |
#13
|
A tak swoją drogą, nie rozumiem co ma ksiądz,Pop czy Rabin do siły wyznawanej wiary?Co jak co,ale u nas kościołów, synagog i cerkwi jest od metra,więc odpowiedniego duchownego nie trudno znaleźć. ![]()
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|