
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#1
|
Wyobraźmy sobie, że dopada go jednak głęboki kryzys i musi (nie z własnej woli) pozbyć się Wisły. Co zostaje po nim? Jedynie statystyka. Przez 11 lat nie doczekaliśmy się stadionu, bazy treningowej, szkółki piłkarskiej z prawdziwego zdarzenia, nie mamy nic. Bez Prezesa nie ma perspektywy dla klubu, zgliszcza i nic więcej. Może to zabrzmi nie najlepiej, ale popatrzcie co zostawi po sobie profesorek- całkiem przyzwoita baza treningowa na Wielickiej, ze sztuczną trawą itp. i to po nim zostanie. A my co mamy? |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#2
|
|
OK.. a teraz powiedz patrząc na to jak grają co im daje ta baza? Co według lepsze: czekać na bazę 10 lat i odnosić jako takie sukcesy w tym czasie czy mieć bazę i być w czarnej d...e? Bo ja wybieram to pierwsze..
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2004
Offline |
#3
|
|
I będziesz przy kominku opowiadał wnukom legendy jak Janek Tomaszewski o wspaniałym meczu na Wembley. A gdzie będzie wtedy Wisła? Patrząc na to, co się dzieje w Legii, Lechu czy teraz Śląsku, i na sposób jak tam starają się budować klub, z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że będzie nas dzielił do krajowej czołówki taki sam dystans jak obecnie Polskę i Anglię. Odpowiadając na Twoje pytanie- wybieram drugą opcję. Bo jeśli nawet profesorkowi już się znudziła zabawa w piłkę i odejdzie lada chwila, to jeśli znajdzie się jego następca, nie będzie musiał zaczynać od początku. Wystarczy kupić grajków, poukładać wszystko jak należy i będzie sukces. Ty wybierasz niestety politykę krótkowzroczną, tu i teraz, bez przyszłości.
Sorry, nie załapałem dowcipu- mógłbyś jaśniej (to pewnie przez brak tlenu w biurze)? Do M89 6 mistrzostw w 10 lat to statystyka. Teraz nas to bawi i cieszy, ale dla naszych dzieci będzie znaczyć tyle samo co dla większości z Was atmosfera mistrzostwa z 1978 roku- czyli historię opowiadaną przez starszych kolegów. Ja ciągle pytam swojego ojca- skoro w 1978 Wisła była tak zajebista, miała tak wspaniałych zawodników, to dlaczego raptem po kilku latach przyszło jej grać w 2 lidze? Co nam dało (poza chwilami radości) zdobycie tego mistrza? Zawojowaliśmy Europę? Zdominowaliśmy rozgrywki krajowe na wiele lat? NIE. Jeśli Waszą ambicją jest życie od Cupiała do Cupiała, to chyba faktycznie nie ma o czym dyskutować.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 09.04.2009 o godz. 11:22.
|
||
|
|
Senior Member
Od: 01.2003
Skąd: Kraków
Offline |
#4
|
![]() ![]() Po burzy słońce wychodzi zza chmur... |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2008
Offline |
#5
|
Mi się takie słowa wydają trochę niesprawiedliwe. Owszem obecna polityka klubu nie nastraja optymizmem, a i infrastruktura jest jaka jest. Jednak trzeba mieć na uwadzę, że to w dużej mierze panu Cupiałowi zawdzięczamy renesans po mrocznych wiekach II ligi. Nie zgadzam się z tym, że to tylko statystyki. Wiele klubów i ich kibiców może tylko marzyć o takich "statystykach". ![]()
Tylko jeden klub kocham aż po grób!
__________________________________________________ Lubisz dobrą fantastykę? Jeśli tak, to zapraszam na moją stronę: https://www.patreon.com/ArturPlatek |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#6
|
|
Eye oczywiście ma racje – dobrych wyników w futbolu nie osiąga się gadaniem o „buraczanej lidze”, rozkładaniem rąk, czy nazywaniem osób mówiących o potrzebie posiadania silnego składu, boisk treningowych, sprawnego marketingu itd. „,śmiesznymi i mającymi się nijak do rzeczywistości” - tylko ciężką sumienną pracą, taką jakiej zalążek wykonała Wisła w okresie 2002 roku czy Lech ostatnimi czasy. Popartą inwestycjami w trwałe struktury, a nie udawaniem, że bez włożenia pieniędzy można stworzyć drużynę zdolną do wygrywania oraz zbudować i utrzymać bazę, marketing, scouting etc. Czy że jak się nie zainwestuje, to nie będzie długów, ani gorzej.
W Czechach, Rumunii, Bułgarii, Norwegi, kibice i działacze Sparty, Steauy, Rosenborga itd. nie lamentowali jak Wolfy „że egzystują w buraczanych ligach”, że nie są Realami, Milanami, że nie mają ogromnych pieniędzy, tylko krok po kroku, w miarę swoich możliwości tworzyli wszystkie niezbędne sukcesom elementy – od wzmocnień i uzupełnień (tak, zwykle nie za darmo!), poprzez stadiony, bazę, scouting, szkolenie, fachowców w pionie sportowym i w zarządzie, aż po spójną politykę kadrową, nie opartą o bezmyślną wyprzedaż najlepszych graczy każdorazowo tuż przed pucharami. Bez masowego zatrudniana i zwalania trenerów, prezesów, dyrektorów sportowych, zmieniania koncepcji co pięć minut po byle porażce. I wyniki przyszły, bo przyjść wówczas muszą. Nawet do „buraczanych lig”, w których nie obraca się dziesiątkami milionów euro.
Ostatnio edytowane przez Markus : 10.04.2009 o godz. 19:08.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|
|
Member
Od: 12.2002
Offline |
#7
|
|
Co tu chrzanic o jakiejs mobilizacji. Jak nie mamy wystarczajaco dobrych zawodnikow to i tak nawet do wiosny w pucharach nie dotrwamy.
Ja tam ciagle jestem zdania ze polski zespol w pucharach moze osiagnac cos tylko na farcie, bazujac na przeblyskach zdolnych pilkarzy, ktorzy jeszcze nie zdarzyli wyjechac na zachod. Ze wspomne tylko przykladowo o Niedzielanie i Blaszczykowskim w poprzednim okresie, a teraz Lewandowskim. Tyle ze taki kluczowy zawodnik i tak wyjedzie jak zagra pare dobrych meczy w Europie i w konsekwencji zespol znow jest w ciemnej dupie. I tak bedzie w kolko, bo nikt nie ma budzetu w tym kraju, zeby stale produkowac dobrych pilkarzy. I nie bedzie mial, bo i skad. ![]()
Kaziu Moskal crazy fan
|
|
|
|
Member
Od: 12.2002
Offline |
#8
|
|
Nie bardzo rozumiem. Kim my jestesmy, ze mamy wychodzic z zalozenia ze pykniemy Kopenhage? Ilu Liborow Sionko i Jasperow Gronkjearow u nas gra?
Moze jeszcze nie dotarlo. Brozek o d e j d z i e. Zostanie Beton. Ktory swoja droga sympatyczny gosc sie wydaje Zawsze musi byc jakis Władzia w druzynie.Podsumowujac - jesli sie znajdziemy w kwalifikacjach to przystapimy do nich z rozwalona druzyna. JAK ZAWSZE zreszta. ![]()
Kaziu Moskal crazy fan
|
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 05.2004
Offline |
#9
|
Czasem nie ważne są nazwiska i ilość zer ma koncie tylko sama chęć, ambicja... Podaje Ci przykład: co pół roku temu znaczyło takie nazwisko jak chociażby Peszko? Uwierzył w swoje możliwości i wiele mu do Błaszczykowskiego nie brakuje... Ale po co ja to piszę? Orzeł napisał to wystarczająco jasno o co chodzi a co niektórzy dalej swoje... ![]()
|
|
|
|
Member
Od: 12.2002
Offline |
#10
|
|
Ani przez moment nie mialem watpliwosci ze pokonamy Beitar. To tak dla Twojej informacji.
A Barce i Tottenham wyeliminowalismy, prawda? ![]()
Kaziu Moskal crazy fan
|
|
|
|
Senior Member
Od: 10.2006
Skąd: zza 7 gór :D
Offline |
#11
|
Ile to osób porównywało budżet Beitaru do naszego ? Mowili ze dostaniemy bo nie mamy kim grać, a wygraliśmy. A przykład Barcy pokazuje, że nawet z tak WIELKIM klubem można wygrać. A TT był do ogrania zabrakło szcześcia. Ale nie o tym mowa. Poprostu mnie wkurza jak ktos porównuje budżety klubów i na tej podstawie osądza wynik. PIŁKA JEST OKRĄGŁA, A BRAMKI SĄ DWIE !! TEN SPORT JEST NIEOBLICZALNY ! Ide jajko zjeść bo nerwa mam |
|
|
|
WISŁA KRAKÓW
Od: 05.2004
Offline |
#12
|
Jak i co ma myśleć obojętnie. który najemnik skoro podający się za niesamowicie wiernych kibice tylko narzekają i już przed odbytym meczem z góry twierdzą, ze będzie porażka itd...? ![]()
|
|
|
|
Member
Od: 12.2002
Offline |
#13
|
|
--- A tak urbi et orbi: wcale nie uwazam ani ze Wisla jako zespol jest kiepska, ani ze poszczegolni zawodnicy sa slabi. Sa wlasnie na tyle dobrzy, zeby byl w czolowce polskiej ligi. Ot, tyle. Kibice Piasta Gliwice radochy z majstra nie maja, a my mamy. Mnie to tam cieszy co jest, a jednoczesnie nie lubie jak mi Bednarze obiecuja gruszki na wierzbie. ![]()
Kaziu Moskal crazy fan
|
||
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#14
|
Natomiast nie zostawia tyle ile potrzebne jest by realnie walczyć o LM(oczywiście może się zdarzyć fart jak prawie się zdarzył ale nie o tym mówimy) i nie zostawia tyle ile jest potrzebne by porządnie zawalczyć w uefie.(porządnie nie znaczy wyjść z grupy z ostatniego premiowanego miejsca i dostać w dupe w pierwszym meczu na wiosne) Dla mnie to jest proste jak drut. I tu w tej dyskusji ja oczywiście stoję za tymi którzy piszą że niezależnie od tego wszystkiego ,a może właśnie dlatego - mistrz jest ważny i drużyna nie może sobie pomyśleć - **** z mistrzostwem jak i tak w pucharach będzie lipa ,nie będzie wzmocnień itp. ps. gdzie swego czasu bodajże 7 kotów wysnuł teorie że w kontekście zagrania jak największej ilości meczów w pucharach(a przeca to jest to na co czekamy najbardziej) - mistrz jest balastem bo drużyna rozpada się psychicznie po klęsce o LM i dostaje w dupe na samym początku drogi o zwojowanie uefy - nie można było temu zarzucić braku logiki bo tak jest(jedyny awans do grupy uzyskaliśmy właśnie wtedy kiedy nie mieliśmy mistrzostwa), natomiast szczególnie w tym roku , gdzie żadne Reale,Barcelony i inne szumowiny z nami nie grają , wywalczenie mistrzostwa oprócz wartości samej w sobie, może przy odrobinie szczęścia przysporzyć trochę grosza.
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 09.04.2009 o godz. 14:43.
![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 02.2005
Offline |
#15
|
Tak ma marginesie to temat zbacza z torów - co mi akurat nie przeszkadza ![]() ![]()
94 - Allah Akbar!!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#16
|
![]()
"Nikt nie wymaga od Was samych zwycięstw.
Czasem i przegrać przychodzi. Ale każdy ma prawo żądać od Was ambitnej i nieustępliwej walki. Nie dopuśćcie do tego, aby ludzie uznali Was za niegodnych...podania ręki" - Henryk Reyman |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|