
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#331
|
|
Jak można oceniać trenera jeśli to piłkarzom się nie chce albo już nie mogą? Nie można winić szkoleniowca po 5 niewykorzystanych "setkach"...
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 07.2003
Offline |
#332
|
Jedyna rzecz do której bym się doczepił to nie danie szansy Barreto - ale wątpie czy przez to nie poradziliśmy sobie z Górnikiem/ŁKSem... Zresztą, idiotyczne jest stwierdzenie, że Skorża powinien się już pakować, bez jednoczesnego wskazania kandydata na jego miejsce. To taka polska specjalność: zwolnić a potem się pomyśli.... ![]()
Ddf
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2006
Skąd: my sie znamy??
Offline |
#333
|
|
Jak to mowia z g**wna posagu nie wyrzezbisz, wiec tu akurat moim zdaniem Skorze mozna uznac za boga skoro z tych pilkarzy wycisnal to co wycisnal. Moim zdaniem zebysmy zaczeli wygrywac potrzebna jest wymiana i przewietrzenie szatni, ale to przeciez nie ten temat...
|
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2006
Skąd: Giżycko
Offline |
#334
|
||
|
Maciej Skorża dobrze to podsumowuje :
Cytat:
Cytat:
to Wiślacy . Połajaj się jeszcze ....
Ostatnio edytowane przez jachting : 09.11.2008 o godz. 20:06.
![]()
"Wspaniałość przejawia się nie w tym, gdzie jesteśmy, ale w jakim kierunku się poruszamy. Musimy żeglować czasem z wiatrem, czasem pod wiatr, ale żeglować, nie dryfować ani stawać na kotwicy."
|
|||
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: A JAK MYŚLICIE?
Offline |
#335
|
Ale trzeba powiedzieć ,ze drużyna gra wolno,schematycznie i nie jest to wina składu personalnego drużyny. Oczywiście to nie znaczy,że drużyna nie potrzebuje wzmocnień. ![]()
"Ścieżka sprawiedliwości wiedzie przez nieprawości
samolubnych i tyranię złych ludzi"...... |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Offline |
#336
|
Cos szybko zmieniasz zdanie, lub patrzac na to z innej strony...za pozno. Ale jak to mowia, lepiej pozno niz wcale...
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 09.11.2008 o godz. 20:14.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#337
|
|
Ja sugeruję naszemu trenerowi, wprowadzenie obowiązkowych treningów strzeleckich dla piłkarzy. Tak z wolnego, karnego jak i z biegu czy główki. Tak sobie myślę, że codziennie wszyscy piłkarze, po podstawowym treningu, powinni przez dwie godziny strzelać do bramki z wszystkich tych w/w pozycji.
Trener powinien też wprowadzić pewną grę czy zabawę w tzw. "frycowe" w umownej wysokosci lub innej formie, ustalonej przez piłkarzy, za ewidentne a nie sytuacyjnie trudne, psucie piłki. Mam tu na uwadze niecelne podania lub strzały, bez presji ze strony przeciwnika i to obojętne czy nogą czy głową czy ręką. Gra Wisły jest zbyt statyczna i przejrzysta. Wszyscy wiedzą, że zespól gra na Brożka i to najczęściej powolnym atakiem pozycyjnym. Pojęcie szybkiej kontry w wykonaniu Wisły nie istnieje a wrzucanie długich piłek za obrońców, na szybkiego Brożka, jest już dawno rozpracowane, przez wszystkich naszych ligowych rywali. Brakuje nam tzw. nieobliczalności w rozgrywaniu piłki i zdobywaniu bramek. Jak ryba wody, tak Wisła potrzebuje sensownych napastników i skrzydłowych oraz rozgrywającego i to takich, których nie będzie trzeba zostawiać po treningach w celu uczenia ich siły czy precyzji strzeleckiej, gdyż jak widać po naszych obecnych asach strzeleckich, im chyba już święcona woda nie pomoże aby nabyć tę umiejętność ( Cantoro,Sobol,Łobo,Niedzielan,Boguski,Małecki itd. ). W ogóle pierwszym kryterium przy kolejnych transferach, powinna być umiejetność strzelecka z każdej pozycji czy sytuacji, gdyż w tej specjalnosci, jesteśmy wyjątkowo ułomni i żle skomponowani, jeśli 99 % naszych piłkarzy ma wadę strzelecką i to nie wyrywkową ale całkowitą czyli z każdej sytuacji i pozycji boiskowej. A jak sięgam pamięcią w nieodległą przeszłość, nasza linia ofensywna a w tym zwłaszcza linia pomocy, zawsze była bardzo skuteczna pod wzgledem strzeleckim. Wisła Krakowska bez siły ognia, nigdy nie będzie sobą, czyli zabójczo skutecznym zespołem.
Ostatnio edytowane przez kot : 09.11.2008 o godz. 21:29.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#338
|
|
Skutecznosc to nie jest problem czysto pilkarski. Treningi strzeleckie moga troche pomoc, ale istota jest inna. Skutecznosc to bardziej wypadkowa roznych elementow takich jak aktualna psychika pilkarza, atmosfera w druzynie, jego samopoczucie fizyczne - czy dobrze sie czuje na boisku, taki pozytywny duch w druzynie. To sa skladowe, ktore przesadzaja o tym czy pilkarze beda wykorzystywac sytuacje czy nie. Czasem godziny treningow nie pomoga, czasem w ogole nie poswiecasz temu uwagi, a druzyna wygrywa mecz za meczem.
W Wisle golym okiem widac, ze nie ma, przepraszam za wtracenie angielskie, team spirit jak w poprzednim sezonie. I jest to rzecz calkowicie normalna. Bo mamy grupe pilkarzy, ktorzy w lidze mistrzostwa zdobywaja seryjnie wiec maja prawo czuc sie wypaleni miec nizszy poziom motywacji niz jakis czas temu. Do tego wiedza, ze ta nagroda za mistrzostwo w postaci europejskich pucharow od lat nie moze byc w pelni skonsumowana, bo klub nie chce sie wzmocnic. W ten sposob dochodzimy do niebezpiecznej sytuacji - pilkarze graja bo musza, siada atmosfera, a co za tym idzie kwestie pilkarskie. Dlatego stopniowo w kazdej druzynie, rowniez w Wisle musi nastepowac wymiana zawodnikow. Sprowadzanie graczy glodnych sukcesu. U nas od paru sezonow jest z tym problem dlatego prozno oczekiwac, ze w kazdej rundzie bedziemy ogladac super efektowna Wisle. I Skorza na prawde jest tu malo winny. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2006
Skąd: historycznie z Małopolski
Offline |
#339
|
![]()
By dostawać więcej od życia, dawaj więcej od siebie.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#340
|
|
nesta
Zgadzam się całkowicie z Twoją oceną sytuacji, która uzupełnia się z moją propozycją. Nie mniej jednak, jest różnica w skutecznosci zespołu od przypadku, takiego jak ogólna atmosfera itp. a skuteczności nabytej trwale, w rodzaju rzeczywistych umiejętności każdego piłkarza. Tak więc nie przesadzajmy ze spiritem zespołu i nie lekceważmy tak podstawowej sprawy, jak skuteczność wynikająca z posiadanych lub nie, umiejętności strzeleckich poszczególnych piłkarzy, w przypadku Wisły w 99 % na niekorzyść tych umiejętności. Team spirit potrzebuje oprócz głodu sukcesu, także przywódcy, który w chwilach słabości, przypomni drużynie o tym duchu zwycięzcy. Ja wyszedłem z konkretną propozycją, która sama przez się, może wywołać i wzmocnić tego ducha. Coś jednak trzeba robić, aby ten duch nie umierał na naszych oczach, gdyż liczenie na całkowitą wymianę naszych piłkarzy ofensywnych, przy dość niepewnym już pozostaniu Pawła Brożka w Wiśle, nie wydaje mi się przy polityce klubu i Cupiała, za realną. Dlatego ratuj się Skorża, jak możesz i naprawiaj to co masz, można by mu podpowiedzieć, bo może być rożnie z tymi transferami. A swoją drogą, to team spirit nie pomaga nam, ani w walce z trudnymi rywalami i najważniejszymi z punktu widzenia Wiślaków, ani z tymi z ostatnich miejsc ligowych tabel, i w tym leży kamyk do ogródka Skorży a nie tylko potrzeb kadrowych. Szkoda mimo wszystko, że Jirsak nie jest jednak Stilicem a Niedzielan- Lewandowskim i że pozbylismy się Kosy i Jaśka, kosztem "Łoboga", ale miejmy nadzieję, że tym razem nasz dyrektor sięgnie po prawdziwą jakość transferową i wzmocni ten zespól sensowniej niż dotąd, o ile w ogóle będzie miał taką możliwość czy to finansowo czy to funkcyjnie. Ps. Maciej Skorża napisał(a):
Proszę nie potraktować to jako złośliwości wobec kogokolwiek, ale jako ironię obrazującą pomylenie interesu Wisły z interesami tych panów i nie potrafię tego inaczej zobrazować, jak poprzez taki rodzaj ironii . ![]()
Ostatnio edytowane przez kot : 09.11.2008 o godz. 23:42.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2006
Offline |
#341
|
|
konrad napisał:
Cytat:
Wczesniej już zadawałem pytanie. Ile meczów, drużyna zagrała tak, że swoją grą ściągnęła na trybuny widzów. Pomimo zmniejszenia pojemności stadionu co mecz daleko do kompletu. I nie czarujmy się, nie chodzi tu tylko o ceny biletów. Bo jak zespół gra dobrze, to wielu wysłupła ostatni grosz. Ja do Skorży mam pretensje choćby za to, że od połowy sezonu wiosennego gdy już było wiadomo, ze mamy MP trzymał się ciągle jednego składu. Że w wygrywanych meczach nie wpuszczał i nie ogrywał młodych piłkarzy. Nagle pokazał się z dobrej strony Maczyński, ale jak złapał kontuzję i gdy się zorientował, ze nie pogra w żadnym meczu to ochota pewnie odeszła. I tak każdemu kolejnemu. Nagle młody Kowalski. Chwalony. Teraz przyszedł Marcelo i wiadomo, ze juz nie pogra. Ale wtedy mógłby się pokaząć szerzej. Janiki, Burligi itd. Ich gra nic nie kosztowała. Przynajmniej na kilka kolejek przed końcem mogli wchodzić. Kogo młodego Skorża wypromował ? Poprzednik Kasperczak też ich nie widział. Dlaczego w innych klubach trenerzy nie boją się wprowadzać młodych ? Za to w wygrywanym na spokojnie meczu z Ruchem Pan Maciej wpuszcza kogo ? ..... tak , Dawidowskiego, który w wywiadzie mówi, ze nam sie zaśmieje w pysk jak strzeli w końcu gola . Panie Konrad proszę wytłumaczyć to genialne posunięcie Pana Trenera. Napewno zdołasz. Czekam. Każdy trener popełnia błędy, tylko trzeba o nich mówić rzeczowo i bez pozycji na kolanach. Np. w ostatnim meczu zdziwiłem sie, że potrzba mu tyle czasu, aby dostrzec, że Boguski nadawał sie do zmainy co najmniej od 20 min. I tak jak nie ma Kasperczaka, tak i za jakiś czas nie będzie Skorży. I nie mamy na to wpływu. Za wielu zako..... sie bezgranicznie w zawodnikach i trenerach i potem mają problemy jak odejdą. |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#342
|
Bez wzmocnien w zimie ciężko bedzie patrzec z optymizmem na wiosne i nawet sam Skorża nic nie poradzi bez odpowiednich wykonawców. |
|
|
|
Guest
|
#343
|
|
Mówicie o treningu strzeleckim, myślicie, że nie jest to ćwiczone ? W zeszłym sezonie i na początku tej rundy byliśmy najbardziej skuteczną drużyną w lidze. Wytworzył się nawet pogląd, że inne drużyny grają a Wisła strzela bramki. Działa się tak miedzy innymi za sprawą Marka Zieńczuka, który niestety chyba nie powróci już do takie formy. Skuteczność to nie jest tylko nasz problem, dotyka to chociażby Arsenal już od kilku sezonów, czasami to kwestia szczęścia niż wytrenowania bo moim zdaniem jest to element który można poprawić tylko w niewielkim stopniu. Praca Skorży oceniana jest przez pryzmat tego czy Brożkowi zejdzie piłka z buta czy nie tak jak to miała miejsce z LKSem także w tej kwestii to naprawdę nie wiele można poprawić.
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#344
|
|
Natomiast gdyby juz rzeczywiscie Cupial zdecydowal sie na zmiane trenera - choc uwazam, ze wiekszych zmian to nie przyniesie - to z Polski tylko Smuda. Jesli Franz nie bedzie mogl tu przyjsc, bo wciaz bedzie w Lechu to wymiana Skorzy na Stawowego, Lenczyka, Michniewicza itp bedzie juz najwiekszym idiotyzmem.
Smudzie przede wszystkim trzeba oddac niesamowita reke do transferow. Zurawski, Frankowski, Kosowski, Szymkowiak, Baszczynski i wielu innych, w Lechu - Lewandowski (sam mowil, ze raz go zobaczyl w meczu i odrazu kazal go kupic), Stilic, Arboleda, Peszko. Facet ma na tym polu niesamowite wyczucie. Oczywiscie Franek to tez ofensywa, techniczna pilka, pressing, taktyka. Tu nie ma sie co rozwodzic, bo to temat o Skorzy. Fakt jest jednak taki, ze jesli Cupialowi znow odstrzeli zmieniac trenera, a nie stac nas bedzie na fachowca z nazwiskiem z zagranicy, to z Polski sens ma jedynie kandydatura Smudy. Rowniez dlatego, ze panowie sie lubia, Cupial sprowadzilby go juz 3 do Wisly i mozna przypuszczac, ze ten szkoleniowiec moglby tu zostac przez kilka sezonow. Bo umowmy sie, kazdy inny Polak to bedzie powrot do karuzeli trenerskiej z ubieglych lat. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2006
Offline |
#345
|
|
Cytat:
![]()
|
|
|
|
Guest
|
#346
|
Proponuje przestać rozliczać Skorżę po nawet nie pełnej rudzie i zrobić to na koniec sezonu zważając na wszystkie czynnik począwszy od braku transferów do gry na "nie swoim" boisku. Takie rozliczanie w mediach i wśród kibiców na pewno nie pomaga mu w pracy... U nas to potrafi stworzyć mu się presje na dunym puchacze ekstraklasy... także zwracajcie uwagę na to w jakich warunkach musi pracować.
Ostatnio edytowane przez westersyl : 10.11.2008 o godz. 00:09.
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#347
|
Czy wy naprawdę nie widzicie, że Wisła gra dzisiaj mądra piłkę polegającą na konstruowaniu ataku pozycyjnego, długim przetrzymywaniu i rozgrywaniu piłki w sferze środkowej i na połowie przeciwnika? Że w wileu meczach tego lata i tej jesieni (Beitar, Barcelona w Krakowie, Tottenham w Londynie, wiele meczów w Ekstraklasie) sposób rozgrywania akcji, mądre konstruowanie, koronkowe, coraz szybsze zagrania pod polem karnym osmieszające wielokrotnie przeciwnika, gdyby tylko zakończone były skutecznym skierowaniem piłki do siatki, a nie waleniem w bramkarza, świadczą o ogromnym postepie taktycznym tej druzyny, której teraz już potrzeba tylko dwóch-trzech co najmniej dodatkowych wykonawców, żeby nie trzeba było płakać jak po meczu z Legią czy ŁKS (Lech to niestety inny przypadek)? Że komentatorzy Canal+ i eksperci zaczynają porównywac już sposób gry Wisły do sposobu i stylu gry najlepszych klubów europejskich (nie będe wymieniał nazw, bo znajdą się natychmiast szydercy gotowi to wysmiać)? Jak dzisiaj powiedział w Lidze+ Piechniczek większość drużyn w Lidze gra systemem 3, 4 (co znaczy na 3 odzyskujemy piłkę a na 4 ją tracimy), tymczasem (tego już nie powiedział) w grze Wisły widać już umiejętność gry ponad to. Niech Cupiał da Skorzy popracować i mu pomoże w transferach, bo wszystko idzie coraz lepiej jesli chodzi o ustawienie drużyny i poprawę stylu oraz taktyki. Brakuje naprawdę tylko kilku solidnych wykonawców. I z tego tez Cupiał oraz RN muszą zdać sobie sprawę. Inaczej zachowają się jak gostek, który dał swoje autko do naprawy zdolnemu mechanikow. Ten wszystko poczyścił, uregulował, poprzestawiał, zregenerował, ale teraz mówi: Można tak jeżdzić, ale przy dłuższej jeżdzie ten czy tamten element padnie. Muszę wstawić kilka nowych części. Najlepiej oryginalnych a nie zamienniki. A gostek mowi: nie trzeba, pojeżdzę tak jeszcze, a może nawet niektóre części mi powykręcaj to je spienieżę, bo mam potrzeby, a w garażu leży kilka zamienników od Turka. A jak nie daj Boże, auto mi się rozkraczy po drodze, to cię wyrzucę z roboty. |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#348
|
|
westersyl
Ja to rozumiem co Ty sugerujesz i mam nadzieję, że trener mówi inaczej niż myśli i widzi, ale już jego postępowanie, powinno być obliczane na interes klubu a nie tych piłkarzy. Nadzieja zawsze umiera ostatnia, tylko ile ma jeszcze czasu ? Jeśli zimą pojawią się sensowniejsi piłkarze z ofensywy, to dalsze wystawianie wbrew jakiejkolwiek logice i zasadom piłkarskim, Andrzeja i Wojtka minie się z celem, tak jak teraz mija się z celem wystawianie na końcówki Dawidowskiego, kosztem choćby 16 letniego trampkarza z Wisły. Ja tak uważam pod kątem interesu Wisły a nie Dawidowskiego czy nad wyraz przesadnej kurtuazji czy dbania o atmosferę wśród starszyzny zespołowej, ze strony Skorży. Wisła to nie Amica czy Groclin i tu nie ma czasu na kurtuazje, gdyż czas goni wynik a wynik goni zawsze mistrzowski cel realny a nie życzeniowy. W interesie Skorży radzę mu, jak najszybszą zmianę tego postępowania, gdyż w przeciwnym razie może zapłacić głową, za swój niczym nie uzasadniony upór, szybciej niż myślisz. Cokolwiek tu napisałem, nie zrobiłem tego na pohybel Skorży, gdyż bardziej od innych rozumiem te warunki niesprzyjające celom mu wyznaczanym przez klub i Cupiała i jako pierwszy namawiam klub do wzmocnienia mu składu na miarę tych stawianych mu celów. Ja przeżyję jego wiele wpadek i dam mu stosowny czas na doprowadzenie Wisły do sukcesów, o ile klub autentycznie wesprze tego zdolnego trenera prawdziwymi wzmocnieniami, ale musimy zrozumieć, że my to nie Cupiał i jego podejście do tych spraw. Możemy się otransparentować i wspierać go okrzykami na stadionie, po wygrywanych czy przegrywanych meczach a on może nam się odwzajemniać dobrym słowem za to wsparcie, tylko, ze przyjdzie koniec sezonu i podsumowanie klubu i Cupiała i wtedy, przy braku wyniku moze być krucho i z nim i z naszym jego wsparciem. Tak to pracuje w Wiśle i nie tylko z uwagi na Cupiała ale z uwagi na Wisłę jako taką, która za Cupiała, nie ma innych celów, jak tylko najwyższe. Ps. FraMat - bardzo mądra ocena pracy Skorży pod kątem zmian jakosci gry na przestrzeni roku czasu. Zauważyłeś dokładnie to samo co widać już od kilku meczów. Umiejętność szanowania piłki i gry atakiem pozycyjnym zaowocuje w przyszłych pucharach. Skorży brakuje poprostu wykonawców jego taktyki, na miarę poziomu pucharowego a nawet naszej ligii pod kątem zdobycia mistrza. Ja się tylko dziwię piłkarzom, ze krok po kroku, swoim lekceważeniem w kratkę niektórych meczów, przyczyniają się do tego, że plotki i pogłoski o zwolnieniu Skorży, stają się coraz realniejsze. Dziwię się dlatego, że Skorża jest wobec nich fair a oni wobec niego niestety nie i nie widzę wyjaśnienia - dlaczego ? No bo może są za słabi na Lecha nawet u siebie czy Legię na wyjeżdzie ale żeby nie ogolić na R22 ŁKS , to już nie rozumiem, podobnie i z Pasami czy Górnikiem. Przecież oni też słyszą te plotki i powinni sobie zdawać sprawę, że ktoś tak wyjątkowo fair wobec nich, zależy od ich postawy w takich meczach a oni poważnie zabierają się za grę, dopiero w końcówce meczu z ŁKS. Ja ich nie rozumiem, zwłaszcza tych, którzy pamiętają poprzednie perturbacje z przeróżnymi trenerami, którzy nie zawsze byli aż tak fair wobec niektórych z nich ?
Ostatnio edytowane przez kot : 10.11.2008 o godz. 00:46.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Guest
|
#349
|
Ostatnio edytowane przez westersyl : 10.11.2008 o godz. 00:52.
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#350
|
|
kot napisał(a):
Spróbuj to ekstrapolować na Legię, Polonię i Lecha - to dopiero będą jaja. Ogólnopolski spisek zawodników przeciw trenerom... Legia remisuje z ŁKS, wygrywa z nami, przegrywa z Polonią Bytom. Podobne wpadki zaliczają wszystkie zespoły z czołówki. Coś świta? Ja mam własną teorię - żaden zespół z czołówki nie ma wystarczająco silnego składu, żeby zdominować ligę. Każdy zalicza wpadki z teoretycznie słabszymi zespołami - wystarczy, że piłkarze ciągnący grę mają słabszy dzień i sensacja staje się faktem. Mieliśmy wczoraj pecha, zawodnicy mieli słabszy dzień, ŁKS - sporo farta. Obawiam się, że takich meczów może się jeszcze kilka przytrafić - chyba już pora nabrać odrobiny pokory i szacunku dla przeciwników.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 10.11.2008 o godz. 01:41.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2003
Skąd: Witcherland
Offline |
#351
|
|
wolfy
Po co ta nadinterpretacja ze spiskiem piłkarzy ? Czy nie możesz po ludzku zrozumieć tego co napisałem, że nie rozumiem piłkarzy, dlaczego nie mieli większej determinacji od początku meczu z ŁKS u siebie na R22. No bo chyba nie powiesz mi, że nie można było bardziej się postarać o skromne choć zwycięstwo nad takim zespołem, jak ŁKS. Nawet bez tych piłkarzy ciągnących nam dotąd grę, jak sam Skorża zauważył, powinniśmy przy takim wsparciu kibiców, postarać się trzoszkę więcej zwojować. Wystarczyło od poczatku wykazać taką determinację, jak w ostatnich 10 minutach meczu. Tu nie ma mowy o spisku, tylko o lepszej grze piłkarzy, dla dobra klubu a tak się składa, że przy okazji i dla trenera, będącego fair wobec tych piłkarzy, ale jak póki co tylko plotka niesie, podobno zagrożonego w posadzie, wobec tych słabszych wyników, w takich właśnie meczach. Chcę abyś zrozumiał moje główne przesłanie. Ty to rozumiesz. Ja to rozumiem. Kibice to rozumieją, że można mieć słabsze dni, wyniki i nie zawsze jest Niedziela. Ale Cupiał tego nie rozumie. Walter to rozumie. Inni to rozumieją, ale Cupiał nie. Osiągnięty rekord wymiany trenerów przez Cupiała, przy jednoczesnych brakach profesjonalnych działań w klubie, w tym transferowych, powinien Cię o tym przekonać a o tym są moje posty. Jeśli liczysz na to, że Cupiał się zmienił, to trudno Ci będzie w tej chwili taki fakt udowodnić i obecnie można to raczej odbierać, jako pewną teorię bez empirycznego poparcia. Choć ja osobiście nic bym nie miał , jeśli taka teoria stała by się prawdziwa. Z drugiej zaś strony, nie dziwię się Cupiałowi, jako pierwszemu z pierwszych, kibicowi sukcesu, że płaci i żąda i do niego nie dociera przyśpiewka kibiców " nic się nie stało Wisełko, nic się nie stało" ale przyznam, że czasami jest nazbyt niecierpliwy i zbyt pochopnie podejmuje, niektóre decyzje. Jest to jednak era jego Wisly i powiem Ci szczerze, że bardzo go szanuję, za uznanie przez niego Wisły za najlepszy klub w Polsce i stawianie Wiśle takich celów, jak - mistrzostwo i oby jak najszybciej LM. Chciałbym bardzo abyś mnie zrozumiał należycie i nie stosował wobec mnie nonszalackiego stylu konwersacji. Ja wobec Ciebie nie odnoszę się z drwiną i osobistą niechęcią i byłbym szczęśliwy, gdybyś i Ty zechciał zmienić stosunek wypowiedzi do mnie. Masz inne spojrzenie na sprawę i dobrze. Czy ten ton mentorski w stosunku do mnie jest potrzebny ? Przecież moglibyśmy rozmawiać zupełnie na innym poziomie a tak jest mi trudno czołgać się przed Tobą na kolanach i to bez sensu. Przemyśl to, bo może jednak uda się między nami nawiązać normalną rozmowę o Wiśle. Ja do Ciebie nie mam trwałej urazy ale są u mnie granice tolerancji na niczym nie uzasadniony, powtarzający się brak szacunku. Zauważyłem , ze wiele innych osób zmuszonych zostało to zaprzestania dalszej polemiki z Tobą, ja jednak mimo wszystko daję nam szansę na normalizację naszych stosunków i liczę, że i mnie nie zmusisz do podobnej reakcji, jak tamtych kibiców.
Ostatnio edytowane przez kot : 10.11.2008 o godz. 03:00.
![]()
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Offline |
#352
|
nic dodać, nic ująć. i tak jest na całym świecie w najlepszych klubach świata. Arsenal, Chelsea, Manchester czy ktoś inny także przegrywa ze słabeuszami. Tak było, tak jest i tak będzie. I jeszcze nieraz zremisujemy bądz przegramy z zespołem pokroju ŁKS-u bądz dużo, dużo gorszym i jeszcze nieraz wygramy z drużynom pokroju Barcelony. dziś wygrywasz z Barceloną, 3 dni pózniej remisujesz z GKS-ami Tychy. Owszem, boli ten remis, ale był on wkalkulowany. Po co mieszać i robić aferę.. nie ma zespołu na świecie co by wszystko wygrywał, tym bardziej z przeciwnikiem 10 razy gorszym i musicie mieć świadomość że jeszcze setki takich meczy jak Wisła - ŁKS wszyscy przezyjemy. Taka jest piłka nożna.. Poza tym nie gramy w A klasie żeby panikować, cały czas się liczymy i cały czas jesteśmy czołowym i wielkim klubem jak na Polskie warunki. Tak także było jest i będzie i z tego trzeba się cieszyć, a wpadki są i będą wkalkulowane, tak samo obawa o zdobycie MP..czas pokaże, nie teraz, to za rok, nie za rok to za dwa.. Wsio na temat. PS. i żeby nie było, Skorża miał ma i będzie miał u mnie 1906% poparcia.. może jestem dziwny ale nawet gdyśmy przegrali z ŁKS-em 0-5 a następnie z Odrą 0-2 dalej stałbym przy nim.. nie wiem .. ja tego gościa po prostu uwielbiam, poza tym to dobry treneiro.. ale Cupiał / RN nie chce mu za bardzo pomóc w wiadomych sprawach. Kasperczak przy nim to kiszka, przede wszystkim jeśli chodzi osobowość / charakter. Raduje mi się serce że Bóg nam zesłał takiego "majstersztyka" jakim jest Maciek.
Ostatnio edytowane przez element : 10.11.2008 o godz. 03:16.
![]()
"Chuligani Wisły rzucili serpentyny..."
"Kibole Wisły odpalili race. Właśnie dlatego w Polsce nie będzie wielkiej piłki" "Będziemy zamykać stadiony, żeby ludzie mogli przychodzić na mecze" "Posunięcia kibiców Wisły przypomniały mi o zamachach na World Trade Center" cdn.. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#353
|
|
Ja mam po prostu alergię na zbędny patos i dziwne teorie spiskowe, ale w porządku - postaram się być milszy. Co do "tamtych kibiców" - generalnie problemy wzięły się z koloru mojego nicka, wcześniej bycie wrednym jakoś uchodziło mi płazem.
Czasy Kasperczaka minęły, między nami a resztą ligi nie ma już przepaści finansowej. Doszukiwanie się przyczyn każdego słabszego meczu w niedostatecznej motywacji piłkarzy jest mocno naciągane - taki po prostu jest futbol. Ja rozumiem, gdyby tracenie punktów ze słabeuszami było tylko naszym problemem, ale oboje zdajemy sobie sprawę, że tak nie jest. Taki Lech jest ewidentnie na fali(podczas gdy my przeżywamy kryzys), a przecież zalicza wpadki na równi z nami. Czy Cupiał to zaakceptuje, czy nie - taka jest rzeczywistość. Pozostaje mieć nadzieję, że boss czegoś się przez ostatnie lata nauczył. Nie wierzę w to, ale bardzo bym chciał. Zresztą - nie oszukujmy się: jeżeli nie zdobędziemy mistrzostwa, to sami kibice zażądają głowy Skorży - bez względu na to, jakim składem przyjdzie mu grać. Na razie mamy nieśmiałe, pojedyncze pomruki - tyle, że sytuacja jest dobra, kryzys jest pod kontrolą. Od lat jesteśmy niewolnikami mitu pod tytułem "Wielka Wisła": to hasło u większości komentatorów wyłącza myślenie. "Czy Brożek/Błaszczykowski/Boguski/Małecki(niepotrzebne skreślić) to gracz na miarę potrzeb i wymagań Wisły?" - brzmi znajomo, prawda? Co ja bym dał za długotrwałą, spójną politykę sportowo - finansową. Taką, w której szukanie przyczyn niepowodzeń nie przypomina polowania na czarownice...
Ostatnio edytowane przez wolfy : 10.11.2008 o godz. 03:30.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2003
Skąd: Galicja (d.Biała Chorwacja)
Offline |
#354
|
|
Jedno jest pewne, Wisle Skorzy stac na wiele, vide caly miniony sezon, vide Beitar (5:0), Barcelona (1:0), mecz na White Heart Lane(mimo porazki), czy blyskotliwe 45min z Ruchem. Sa tylko dwie kwestie, ktore byc moze jakos sie nawet pokrywaja. Bez szerokiej kadry, wystarczy spadek formy 2-3 zawodnikow (np. obu skrzydlowych) i gra siada. I druga sprawa bez szerokiej kadry i rywalizacji w skladzie zawodnikom brakuje impulsow i graja na 70-80%.
Jestem wielkim fanem Kasperczaka, ale tez trzeba zauwazyc pewna roznice, tamta Wisla miala w ataku trio Franek-Zuraw-Brozinho, tacy zawodnicy potrafia rozstrzygac mecze jednym ruchem na boisku. Maciek nie doczekal przez 1.5 roku wysokiego napastnika,a pewnie nie doczeka go i zima... ![]()
HENRYK TOMASZ REYMAN (1897-1963) – piłkarz (środkowy napastnik), podpułkownik Wojska Polskiego. Walczył w I wojnie światowej, wojnie polsko-bolszewickiej, w czasie powstań śląskich, uczestnik kampanii wrześniowej, ranny w bitwie nad Bzurą. Dowódca I batalionu 37. pułku piechoty z Kutna. W latach 1910-1933 występował w Wiśle Kraków, w barwach której w latach 1927-33 grając w lidze zdobył 109 goli. 9-krotny reprezentant kraju, w 1924 kapitan reprezentacji na Olimpiadzie w Paryżu.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#355
|
|
Sam nie wyobrazam sobie aby Skorza odszedl.. To bylaby najgorsza z mozliwych decyzji. Nie da sie zbudowac nic trwalego zmieniajac trenera. Popatrzmy chociazby na Lecha, mimo, ze Smuda 2 sezony zrabal, oni ciagle wierzyli w niego. Zamiast czepiac sie trenera zmienili troche zarzadzanie, i dodali do tego dobre transfery. Skutek od razu widac, mimo, iz w mojej opini Franciszek trenerem za dobrym nie jest(ok, to moje subiektywne zdanie i nie trzeba sie ze mna zgadzac
).Nie wiem skad w Polsce ta mania zaglowania trenerami. Kogo bysmy mieli za Macka sprowadzic? Na prawde nie widze takiej osoby. Nawet ten slynny "trener z zagranicy", to niby kto to mialby byc? Nie wiem jak to dalej bedzie, ale ja w Skorze wierze, i wierze w RN i Cupiala, ze podchodza juz do zmian trenera inaczej. Ze ucza sie na swoich bledach i widza, iz polityka zaglowania, i wymagan z kapelusza sie zupelnie nie sprawdza. |
|
|
|
Guest
|
#356
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2006
Offline |
#357
|
|
W meczach kiedy sie nie układa Skorża wpuszcza Zieńczuka i Łobodzińskiego bo jest szansa że zagrają jedną akcję która zmieni przebieg spotkania (Górnik). Poza tym nie ma kogo wpuścić. Mączyński czy ktoś młody to jest ryzyko, można je podjąć po 2-3 meczach pod rząd dobrze zagranych w PE ale na razie nikogo takiego nie widać.
Co do stosunku pana Cupiała. Wymagać mistrzostwa to można po minimum 3 transferach zatwierdzonych przez Skorżę. Wiadomo nie jest on od tego ale jeśli zostanie sprowadzonych 2 do ME i jeden na ławkę to za dużo nie pomogą. Fajnie jakby p. Cupiał powiedział że Skorża nie musi się obawiać o stanowisko przynajmniej do końca sezonu, czego nie można powiedzieć o wielu piłkarzach takie ot marzenia.. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#358
|
|
Jak na moje oko Maciej Skorża pada ofiarą własnego sukcesu. Wydaje mi się, że większość narzekajacych na postawę Wisły, za punkt odniesienia bierze sobie poprzedni sezon (zwłaszcza jesień) i wygraną w cuglach ligę, niezauważając, że złożyło się na to kilka ważnych czynników.
Po pierwsze, zespół był niesamowicie zdeterminowany po blamażu jakim było zajęcie 8. miejsca w lidze. Po drugie, biorąc pod uwagę nazwiska jak i formę poszczególnych zawodników, mieliśmy znacznie lepszą kadrę, bo na skrzydłach szaleli Kosowski (z tego co pamiętam 9 asyst w lidze?) z Zieńczukiem w życiowej formie. Po trzecie, najgroźniejsi przeciwnicy tracili punkty w meczach z teoretycznie słabszymi przeciwnikami tak samo jak dzieje się to w tym sezonie. Na wiosnę już tak różowo nie było bo z racji przewagi w tabeli determinacja była mniejsza, a Kosowskiego zastąpiono Łobodzińskim, który póki co Kosą nie jest nawet w połowie. Dalej goliliśmy wszystkich aż miło ale już głównie dzięki temu, że jak nie wpadło Brożkowi to wyręczył go Zieńczuk i odwrotnie. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 12.2002
Skąd: z czeskiego westernu
Offline |
#359
|
a po piate nawet jak graliśmy słabo a takich meczów tez było sporo to i tak jakoś udało sie wygrać nie mogę sobie przypomnieć meczu z zeszłej jesieni pechowo przegranego czy zremisowanego a wręcz odwrotnie były mecze słabe które jakoś udawało sie wygrać mecz z ŁKS em nie byl taki zły brakło po prostu przysłowiowej kropki na "i" |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: stamtąd
Offline |
#360
|
|
Zabrakło tego przysłowiowego Zieńczuka, który trafiłby do siatki kiedy Brożkowi nie chciało wpaść.
|
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|