
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2006
Offline |
#1
|
Dziękuję też "znawcom" z RN za Lewandowskiego - jego też chciał Skorża, ale RN nie zgodziła się na finansowe powalczenie o tego zawodnika i zaproponowanie mu konkurencyjnych warunków dla tych oferowanych przez Lecha... Zaczynamy zbierać "owoce" chorej polityki władz Wisły tego lata. |
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2008
Offline |
#2
|
|
Skorża winny? Bez jaj.
![]() Winni tej porażki i problemów są w Radzie Nadzorczej Wisły. To dzieki niej Wisła nie ma zawodników do prowadzenia ataku pozycyjnego, ma za to tragicznie spisującego się Pawełka w bramce. To Ci panowie odmówili Skorży latem potrzebnych zawodników, o których prosił. Gdyby byli, zespół zapewne prezentowałaby się inaczej, ot, choćby jak właśnie Lech. Niestety Rada Nadzorcza „Kolejarza” jest dużo mądrzejsza od naszej. Skorża chciał sprowadzić lepszego bramkarza, chciał napastnika, skrzydłowego, rozgrywającego. „Szkodnicy” z RN uznali jednak, że widzą lepiej i nie potrzeba. Efekty tego żałosnego zarządzania dziś widzieliśmy. Ale tak to jest, jak politykę personalną w klubie kreują pseudo ekonomiści, a nie trenerzy. Jak ktoś wcześniej napisal, trenerzy doskonale wiedzieli, że „Pawełek na 10 ważnych meczów rozegra maksymalnie 2 dobre lub bardzo dobre, parę przeciętnych, a w 3-4 będzie walił takie "babole", że aż głowa boli”. I niech już zamilkną entuzjaści zaklinania rzeczywistości że nic się nie stało i nie dzieje. Jak Wam nie zależy na wynikach, to idźcie sobie pokibicować takiej Kalwarniance, czy Skawince, a nie bawcie się w wyzywanie innych kibiców od „placzek”. Wtedy nie będziecie mieć żadnych powodów do zmartwień! Drużyna ma coraz większe problemy w walce o mistrzostwo, a Wy potraficie tylko udawać, że od dawna nic złego się nie dzieje. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2008
Offline |
#3
|
|
Żenujący mecz w wykonaniu Wisły, zero ambicji, myśleli chyba, że na stojąco wygrają. Na pierwszą połowę po prostu żal było patrzeć. Ciągłe próbowanie długich piłek w pole karnem brak jakiegokolwiek pomysłu na rozegranie akcji. Gracze Lecha wchodzili w naszą obronę jak w masło, no ale ostatnio w każdym meczu jest inne zestawienie obrony. Postawę Pawełka lepiej przemilczeć, w poprzednich meczach mieliśmy masę szczęscia, że po jego kiksach nie traciliśmy goli. Dziś tego szczęścia zabrakło i sam sobie wrzucał piłkę do siatki niczym Dolha rok temu.
Skorża też niestety nie jest bez winy, za wielki błąd uważam wystawienie Głowackiego od początku. Diaz ma za sobą 2 pełne mecze i długą podróż z Ameryki więc miał prawo być zmęczony, grał nienajlepiej ale przynajmniej walczył jako jeden z nielicznych. Wg mnie lepiej byłoby wystawić Zieńczuka na lewej obronie a w pomocy Małeckiego, no ale ciężko przewidzieć co ten drugi by pokazał. Skorża jest za bardzo przywiązany do nazwisk, bo nie mam zielonego pojęcia co w podstawowym składzie robią Łobodziński i Cantoro(kosztem Jirsaka). Od jakiegoś czasu graliśmy Cantoro-Sobolewski-Jirsak w środku pola i sprawdzało się to w miarę dobrze, więc po co to zmieniać przed tak ważnym meczem? Co prawda nie ma żadnej gwarancji, że wtedy graliby lepiej, ale w działaniu Skorży nie widzę żadnej logiki :/ "Eksperymenty taktyczne" na takich rywalach jak Lech czy Legia w zeszłym sezonie to chyba nie jest najlepszy pomysł. Po czymś takim ciężko być optymistą przed Tottenhamem, no ale trzeba wierzyć... |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2005
Offline |
#4
|
|
Jeśli taki GKS i taka Arka potrafiła wygrać z Lechem to tylko świadczy o tym że zagraliśmy jeden z najgorszych meczy na przestrzeni ostatnich lat. I to było widać.
Tu nie ma co się podniecać grą Lecha, on wcale nie był mocny to Wisła w tym meczu była katastrofalnie słaba. I do tego u siebie, co mnie dziwi. W sumię te 2 szybkie bramki ich załamały, inaczej mecz mógłby się potoczyc inaczej, mimo że Wisła nic nie pokazywała. Duże szczęscie Lecha w tych pierwszych minutach.. I najeżdzanie na RN czy Skorżę jest całkowicie nietrafne, co pokazały mecze np. z Barceloną czy Beitarem u siebie. Nie wiem co tej Wiśle się stało że tak tragicznie zagrali. Może i te przerwy w grze - Brożek, Sobol, Głowa (kontuzja), Pawełek (kontuzja). Może coś innego. Ale na pewno to nie była ta Wisła którą znamy. Cóż, stało się. Taki jest sport - nieprzwidywalny. Pierwsza ligowa porażka, dużo? raczej nie. Poza tym nie graliśmy z jakimiś ogórami tylko Lechem i mimo wszystko to pozytywny zespół który też ma wpadki nie tylko z taką Wisła co z taką Arką, co się zdarza każdemu, nawet najlepszym i choćbyście przeniesli góry to nie zmienicie tego że nie ma DRUŻYNY na świecie która by wszystko wygrywała. Co nie zmienia faktu że sposób w jaki przegraliśmy był irytujący. Ale to tylko dlatego że Wisła zagrała fatalnie a w sumię nic pokazujący Lech poradził sobie z nią. Pozostaje wierzyć że to tylko wypadek przy pracy (patrząc na grę Wisły na to wychodzi), a przede wszystkim Pawełek musi odblokować ten swój cholernie mnie wkurzający błąd z "odbijaną piłką" który w meczu z FCB na wyjeżdzie znikł i pojawił się własnie dziś, zapomnieć o tym meczu i jechać dalej.. a płaczki i chorągiewski całkowicie mnie rozbrajają hehe, obudzcie się.. nie gramy w 3 lidzę gdzie przychodzi tysiąc osób na mecz. bo taką aferę robicie, słabo grająca Wisła przegrała z Lechem, o ja .......e, 3 wojna światowa! ![]() FORZA WISŁA! i pamiętajcie, WISŁA BYŁA, JEST I WIELKA POZOSTANIE... BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO!
Ostatnio edytowane przez SpoXsteR : 14.09.2008 o godz. 19:02.
![]() ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 12.2006
Skąd: Ekonomiczny - od lat fanatyczny!
Offline |
#5
|
|
Po 10 minutach czułem to samo co Szymkowiak powiedział, a mianowice że wygrać będzie strasznie trudno bo od pierwszych minut widać jak lech świetnie ustawia sie w obronie a nasi coś nie teges z ruszeniem do przodu, nie mówiąć o Pawełku
Gdyby nie uraz nogi byłbym na tym meczu i teraz żałuje, że nie byłem bo może dla wielu tylko wynik jest ważny, ale liczy sie bycie z drużyną zawsze a nie tylko jak wygrywa 4:0 i zdobywa mistrza Polski.
Ludzie każdy się myli i np. taki Franz który dzisiaj tak doskonale ustawił Lecha tyle razy zaliczył "glebe" że ciężko to nawet zliczyć, ale Smuda to tylko przykład a nie wyjątek, w każdemu trenerowi przydarzy się jakaś wpada, kto wie jak by wyglądał tamten sezon i na którym miejscu skończyłby sie dla na szych grajków gdby nie nasz coach. ![]() <<Każdy z nas ma własny patent by nie stac się JUDASZEM>>
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#6
|
|
nie zartuj. Przeciez to on widzial zawodnikow na treningach, to on wystawil tych ktorzy byli dzisiaj beznadziejni ( nie mowie tu o Łobodzinskim, bo to jest fenomen). Po przegranym w żenujacym stylu na wlasnym boisku trener powinien wyleciec na zbity pysk. |
|
|
|
Member
Od: 08.2007
Skąd: Kwidzyn
Offline |
#7
|
|
Lech obnażył dziś wszystkie nasze słabości, które w poprzednich meczach udało się "zamazać" zdobytymi punktami. Wyczerpał się limit szczęścia Pawełka, a Łobodziński po raz kolejny potwierdził, że nie miał prawa trafić na Reymonta.
Jednak nie ma co rozdzierać szat, bo jesteśmy jeszcze na początku sezonu, który po tym meczu zaczyna się jakby od nowa. Tylko, że my na tym nowym początku ustawiliśmy się w bardzo złej pozycji. Nie uda nam się odskoczyć od rywali na samym początku tak jak w ubiegłym sezonie. Teraz zweryfikuje się siła naszego zespołu, który w kolejnych meczach będzie grał z ogromną presją. Oby umiał sobie z nią poradzić. Przykro patrzeć, jak średnio co roku zaliczamy potworną wtopę i to na własnym boisku... ![]()
Kurde faja!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2004
Offline |
#8
|
|
Biorąc pod uwagę ostatnie lata to chyba każdy zdroworozsądkowo myślący człowiek ,który potrafi obserwować i wyciągać wnioski , zda sobie sprawę ,że takie porażki wcale nie zagrażają decydentom z Rady Nadzorczej ale przede wszystkim trenerowi Skorży i dyrektorowi Bednarzowi i co więcej są wodą na młyn dla malkontentów z powyższej Rady. Wiadomo ,że nie można oceny całej drużyny Wisły Kraków budować tylko na bazie dzisiejszego spotkania (wynik+gra). Były takie spotkania w tym sezonie przecież ,że nasi zawodnicy grali naprawdę na dobrym poziomie i miażdżyli rywali. Problem leży w tym ,że Wisła ma kilku bardzo ciekawych zawodników ,ale nie ma drużyny (sam Brożek meczu nie wygra). Nie ma zmienników a na ławce znajdują się zawodnicy, którzy są bardzo chimeryczni albo brakuje im doświadczenia. Moim zadaniem całego sezonu wygrać tym składem nie zdołamy. Niestety ale zimą po prostu muszą pójść pieniądze na wzmocnienia bo czas kilku (kiedyś kluczowych) zawodników dobiega końca (Cantoro ,Sobolewski, Zieńczuk). Tą porażką bym się aż tak bardzo nie zrażał bo w tym sezonie jeszcze parę meczów przegramy i musimy się na to przygotować. Ludzie nie rozpaczajcie za Lewandowskim. W życiu wygrywa ten który ryzykuje nam się w tym wypadku nie chciało ryzykować i straciliśmy. Bluzganie na Bednarza i dążenie do rozliczania nie ma sensu. Przecież nikt nie zna kulis negocjacji Lewandowskiego z Lechem i Wisłą. Może Lewandowski był zdecydowany na Poznań i tyle.
Ostatnio edytowane przez Bronex : 14.09.2008 o godz. 19:27.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2008
Offline |
#9
|
|
Najwieksza porazka to decyzje Skorży , Sobolewski , Głowacki , Pawełek po kontuzjii i od razu wskakują do pierwszego składu na mecz z Lechem
LECH ZDECHL AMICA!!!!! |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Skąd: Sandomierz/Kraków
Offline |
#10
|
|
Dla niektorych to moze byc wypadek przy pracy ale dla mnie dzisiejsza porazka to naturalna kolej rzeczy.
Lech dawno przerosl nas organizacyjnie - teraz przerosl nas pod wzgledem sportowym. W obecnej sytuacji powinni byc dla nas wzorem. Parafrazujac slowa piosenki skoro oni maja gnoj to co jest u nas ![]()
Puchar jest na5z!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków, Galicja
Offline |
#11
|
Proponuje troche trzewego spojrzenia. Wisla wciaz ma najlepsza i najsilniejsza kadre, najwiekszy klub w polskiej lidze, z najwieksza rzesza kibicow. Niech Lech czy Legia osiagna najpierw takie wyniki jak Wisla w ostatnich 10 latach, to wtedy pogadamy. To tak ku pamieci przy tej dyskusji. Co nie zmienia faktu, ze jak napisal kibic Lecha, Wisla zbliza sie, a wlasciwie powinna byc juz w trakcie wymiany pokoleniowej. Oczywiscie stopniowej, z glowa i pomyslem. Nikt Clebera czy Glowackiego nie bedzie wyganial, ten pierwszy spokojnie moze pograc jeszcze 2-3 lata. Jednak Marcelo jest i dobrze, bedzie powoli wprowadzany do druzyny. Baszczowi tez blizej niz dalej do konca kariery. Problem jest w srodku pomocy - Mauro i Sobol sa juz po prostu mocno zgrani, brak im tej swiezosci, dynamizku, blysku w grze. Tu trzeba myslec o mlodych i dobrych wzmocnieniach, tak samo skrzydla. Wisla tego wymaga jesli chcemy wciaz dominowac w polskiej lidze. Zimowe okienko powinno byc pracowite jak i kolejne letnie. Sprowadzac pilkarzy takich jak Marcelo, Boguski, Jirsak, walczyc aby zostali tacy jak Brozek. Aby powoli zastepowali obecnych graczy. Ale wszystko stopniowo i z glowa, bo wciaz mamy swietnych zawodnikow, doswiadczonych, ale brakuje wlasnie tej swiezej, mlodej krwi. Poza tym nigdy druzyna nie moze opierac sie na samych mlodych graczach. Trzon moga tworzyc Cleber, Glowacki, Sobolewski, a do nich mozna sprowadzac utalentowanych graczy - ale juz do pierwszego skladu, a nie talenty na lawke. Tyle, ze to wymaga duzych pieniedzy, bo tacy sa najdrozsi. |
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2005
Offline |
#12
|
nie wrzucaj Marisza do jednego worka z Łobodzińskim. Ten pierwszy przepata dobre wystepy ze slabymi(dzis fatalnym) i np. w 1 meczu z Beitarem kilka razu obronil kapitalnie. Wojtek jest natomiast (wg mnie oczywiscie) zwyczajcie za slaby na gre w Wisle. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2007
Offline |
#13
|
. Ale Pawłowi Brożkowi mega dobrze z błotem na twarzy |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|