stary dziad napisał(a):

|
Twoja teza nie odstaje poziomem od tłumaczenia premieru Tusku o tym, dlaczego nie zrealizował "stukuńkretów".
|
Idze, idze stary dziadu
Od Głogowa jechaliśmy na oparach...
grogoriogreg napisał(a):

Baje, bajeczki dotyczące rotacji. Zweryfikujmy to.
Rzut oka na liderów najlepszych lig europejskich (i kilku losowo wybranych), ilu piłkarzy rozegrało w lidze więcej niż 1/3 możliwych minut - źródło Flashscore.
Oczywiście, wskazane drużyny miały różną ilość meczów poza ligowych - ważniejszych lub mniej, ale przecież u nas w PP rotacja była znaczna, a dywagujemy o możliwej rotacji w rozgrywkach ligowych.
Dla porównania - Wisła - 19 spotkań (570 minut) - 15 zawodników (w tym dwóch bramkarzy, co zawyża ilość o 1)
POLSKA - Ekstraklasa - 18 i 17 spotkań - (540 lub 510 minut)
Jagiellonia - 14 zawodników
--------------------------------------------------
Wnioski może każdy sobie sam wyciągnąć.
Moim zdaniem narzekanie na brak rotacji jest typowym szukaniem dziury w całym, a w tej rundzie nie mieliśmy żadnej anomalii w naszym przypadku - może poza tak dobrym wynikiem na koniec rundy.
|
Jak wyglądała sytuacja w innych klubach sucha statystyka niewiele mówi. Dlaczego?
No bo u nas niby 15 zagrało co najmniej 1/3 minut, ale jeden to Bramkarz, czyli zostaje 14, 4 kolejnych to Kutwa i Gruicić oraz Giger i Krzyżanowski którzy zagrali po pół rundy, najpierw jeden potem drugi więc trudno mówić o rotacji. Więc zostaje 10. Jeden z nich to któryś środkowy pomocnik czyli pozycja na której faktycznie dochodziło do zmian w miare regularnie.
W tym o czym mówię nie chodzi o same minuty na boisku, a o elastyczne wykorzystanie potencjału ławki. Co z tego że Kutwa zagrał 1/3 minut skoro pół rundy przesiedział na ławie i kiedy wszedł przewracał się na piłce.
To trener decyduje i odpowiada za postawę tak całej drużyny jak poszczególnych zawodników. Początek był świetny, ale z każdym kolejnym meczem drużyna gasła coraz bardziej. W pierwszych 5 meczach średnia była 3 w ostatnich 5 1,6. Można udawać że się tego nie widziało, albo zastanowić się nad przyczynami.