
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#601
|
|
Ostatnie 9 bramek Wisły.
Faza przejściowa po przejęciu w średnim bloku. Kontra. Atak pozycyjny dośrodkowanie z prawej. Minięcie pressingu crossem Carbo. Wyjście spod presu 3 trzema podaniami. Złapanie Puszczy w fazie przejściowej. Atak pozycyjny dośrodkowanie z lewej. Otwarcie akcji crossem Carbo, wykończenie po przejściu w atak pozycyjny, ale na ciągle niezorganizowaną obronę Stali. Akcja teoretycznie z głębokiego rozegrania, ale po bardzo dynamicznym wejściu stopera na skrzydle, przez które obrona Stali złapała totalną zwiechę. Minięcie pressingu crossem Grujcicia. Wisła Sobola i Rude czekająca aż ustawimy swoją formację w ataku pozycyjnym, a przeciwnik swoją w defensywie i następnie zaczniemy cierpliwe, krakowskie turlanie piłeczki na środku strzeliłaby z tego max 3-4 bramki. Liczby by się zgadzały, a Jarosław wygłosiłby sakramentalne słowa o wierności stylu, procesie itd.itp. Forumowi eksperci stwierdziliby, że to wszystko przez obronę. Sapały nie ruszaj. Nie ma transferu z czasów prezesury Jarka, za który byłby osobiście bardziej odpowiedzialny niż ten. |
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#602
|
Przecież taki Kiziemka w pierwszych bodaj sześciu meczach zrobił lepsze liczby niż Baena przez cały sezon. Tak jak mówię, sposób się nie zmienił. Zmieniła się jakość wykonania co się bezpośrednio przekłada na wyniki. Przeciez za takiego Sobola myśmy więcej jak połowę naszych ataków palili sami niedokładnymi zagraniami, przeciwnicy nam piłki nawet zabardzo nie musieli odbierać. Sami oddawaliśmy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#603
|
|
I to jest największy minus Królewskiego
. Jest spoza bagienka i nie da się nim manipulować. Już się nie da, bo przez czas do spadku naiwniak Królewski klepał wszystko co proponowali "bardziej obeznani i doświadczeni", ale kiedy nagle chcieli zrobić z niego głównego winowajcę problemów wreszcie go oświeciło.Robienie zarzutu z faktu corocznych strat w budżecie, przy jednoczesnym żądaniu awansu to szczyt hipokryzji, dodając do tego rozbudowanie struktur klubu o rezerwy, porządną akademie w której wszystkie roczniki grają na poziomie najwyższym możliwym i innych drużyn reprezentujących Wisłę. Czepianie się Królewskiego to zwykła bezczelność. Błędy które popełniał wynikały czasem z naiwności czasem z braku doświadczenia, ale nigdy z indywidualnych interesów. Pretensje że brakującą kasę co rok pożycza z własnych zaskórników, a nie daje są tak debilne że trudno to komentować. A teraz kiedy po trzech latach wszystko zaczyna się zazębiać, Stadko defetystów połyka własny język i próbuje relatywizować przez trzy lata wylewaną wściekliznę. Żenada. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu
Offline |
#604
|
Podałem przykład Arki z zeszłego sezonu. Naprawdę uważasz, że miała lepszą kadrę od nas? Że z premedytacją nie realizowaliśmy jej taktycznych pomysłów na grę, bo byliśmy na to za słabi? Sry nie kupuję tego. Weź sobie pierwszą bramkę z Puszczą, ale złap gdzieś tak od długiego podania z głębi pola i zadaj sobie pytanie ile w ogóle takich piłek dostał Baena w swojej karierze w Wiśle. Albo może trochę z innej strony. Mam wrażenie, że przez te 15 meczy Rodado zgrywał głową taki długie krosy na skrzydła zdecydowanie więcej razy, niż we wszystkich swoich poprzednich meczach w Wiśle. Jeśli naprawdę uważasz, że gramy dokładnie to samo co za Sobola i Rude tylko szybciej i dlatego zaczęło działać...no to faktycznie nie dziwię się, że nie widzisz różnicy. |
|
|
|
Senior Member
Od: 05.2011
Offline |
#605
|
|
Aż chciałoby się dla "ubicia" kilku chorych tez żeby ten zespół na kilka kolejek przejął jakiś wyrób treneropodobny w stylu Rude czy Sobola.Wtedy wreszcie tak jak powinni Kuziemka,Duda czy Krzyżanowski byliby prześmiewczo nazywani "wunderkidami" a Grujcicie czy Lelieveldy określani jako zagraniczny szrot.
Po chwili jednak człowiek przypomina sobie,że 4 rok tułamy się po pierwszej lidze więc może lepiej dać sobie na wstrzymanie z takimi eksperymentami. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#606
|
Grujcić ma lepsze podanie i prowadzenie piłki niż większość naszych ofensywnych piłkarzy w poprzednich latach. On podaje na kilkanaście metrów do nogi. Erthaler to jest w ogóle nasz najlepszy transfer od lat. Podaje, dośrodkowuje, strzela, reguluje tempo gry i jeszcze wraca do obrony! Weszło kilka naprawdę topowych transferów, gramy więc to samo ale nie tak samo. Pamiętam jak Sobolewski dostał na jedną rundę piłkarzy od Kiko, ale bez ławki. Jaką średnią wtedy wykręcił?
Ostatnio edytowane przez wolfy : 05.11.2025 o godz. 09:10.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#607
|
Być może pomogło w tym wprowadzenie innych piłkarzy, ale jak napisał @Cymes gramy inną piłkę. Gramy szybko i zdaniem pewnego trenera innej drużyny - gramy bardziej wertykalnie, podczas, gdy tabelki excela faworyzowały granie horyzontalne - dziesiątki podań pomiędzy stoperami w momencie odzyskania przez nas piłki, a potem powolna próba dostania się pod pole karne rywala, który w międzyczasie zdążył już wrócić na swoją połowę i pod pole karne, ustawić zasieki/autobus, wyskoczyć na piwo, wziąć prysznic i zadzwonić do teściowej, że za dwie godzinki wpadnie na obiad. Teraz gramy szybko, gramy bardziej do przodu i "wertykalnie" nie tracąc czasu na "ty do mnie, ja do ciebie". To wiąże się z ryzykiem strat i zaświecenia tabelek excela na czerwono, ale szybciej teraz reagujemy na straty, doskakujemy do rywala i przejmujemy piłkę w fazie przejściowej rywala, co już stwarza przewagę, bo rywal zostaje złapany na wykroku i nie ma wielu szans na ponowne odbudowanie pozycji (zasieków/autobusu). Oczywiście, skrajny przykład takiego grania mieliśmy w pierwszej części sezonu, teraz jest już trochę spokojniej. Można też zapytać co było pierwsze: - czy wprowadzenie takiego stylu gry i dobieranie wykonawców do stylu? - czy sprowadzenie piłkarzy o innej charakterystyce, którzy takie granie umożliwiają? |
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2010
Offline |
#608
|
|
Wiosną tego roku już graliśmy to co gramy teraz, z tym że w lecie doszło kilku graczy, którzy podnieśli poziom drużyny.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2009
Offline |
#609
|
|
Oczywiście, że nasz styl gry się zmienił. Teraz to jest 5 podań i strzał na bramkę, dlatego uważam, że np. taki Duda do tego nie pasuje i blokuje u nas miejsce dla dobrego skrzydłowego, jeśli dałoby się takiego ściągnąć albo Bozic odpali. Dudę, jeśli byłaby dobra oferta, należałoby sprzedać.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#610
|
|
@FraMat Graliśmy piłkę między obrońcami bo jedyne opcje zagrania to była laga do przodu (i strata) albo wyprowadzenie przez bocznego obrońcę. Nikt się na to nie nabierał. Teraz Grujcić, Lielevel i Giger potrafią podać idealnie przez pół boiska, to i nie musimy czekać na wyrwę w obronie.
Poza tym brak Dudy na środku przy wyprowadzaniu piłki (zamiast niego robią to teraz zwykle Carbo albo Igbekeme) to kolejny plus. Wam się serio wydaje że kolejni trenerzy i właściciel kazali obrońcom podawać między sobą? ![]() Żeby grać tak jak teraz trzeba mieć odpowiednio zaawansowanych technicznie piłkarzy. ![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 08.2016
Offline |
#611
|
Z dwojga złego - Królewski przynajmniej okazuje oznaki tego, że czegoś się uczy, a brak możliwości zasypywania niewiedzy/niekompetencji/nieznajomości piłki nożnej workiem pieniędzy zmusza go do poszukiwania innych rozwiązań. Oczywiście mowa tylko o wyborze między jednym i drugim. |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2003
Offline |
#612
|
Może nie kazali, ba, jestem pewien, że nie kazał tego właściciel. Jednak jeszcze w ubiegłym sezonie, wczesny Jop tłumaczył się realizowaniem założeń (przysłowiowe tabelki excela). A te założenia wyraźnie wskazywały, że ostatecznie wygrywa ta drużyna, która dłużej utrzymuje się przy piłce. Czaisz jaki absurd? Tak więc, albo coś zmieniło się w założeniach (tabelki excela), albo właściciel zgodził się na trochę inną niż informatyczna wizję futbolu. |
|
|
|
Senior Member
Od: 09.2004
Offline |
#613
|
|
To takie trochę sztuczne komponowanie sie w narracje statystyki. No to napierdalajmy z polowy boiska bo wygrywa ta drużyna ktora oddaje więcej strzałów.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 02.2019
Offline |
#614
|
|
Ta dyskusja jest denna i jałowa.
Oczywiście, że trener ma ogromny wpływ na to jak prezentują się piłkarze. Gdyby tak nie było nie byłoby nigdy efektów nowej miotły. To raz. Dwa. Widać było na przykładzie Barcelony jak Flick tę drużynę odmienił, nie mając wielkich transferów in. Jak choćby Lewandowski zaczął funkcjonować na innym poziomie. Większość z was nie dostrzega zupełnie niuansów piłki oceniając, że w grze się dużo zmieniło, bo zmienili się piłkarze. Tylko przypomnijcie sobie co robiła Wisły Jopa za każdym razem, kiedy przejmował drużynę. Różnica natychmiastowo była zauważalna. Jeśli trener toleruje bumelanctwo to bumelanctwo będzie miało miejsce. Jop nie toleruje. Te dawanie przez niego szansy przez ileś spotkań a potem odstawienie od składu na kolejne ileś spotkań nie jest przypadkowe. Ani trochę. To pokazuje drużynie, że albo wykonujesz polecenia, które dostajesz ode mnie i dostajesz jednocześnie czas na ich realizację, albo Cie nie ma dla pierwszej drużyny. Jasne postawienie zasad wzajemnej egzystencji. Dodatkowo Jop ma coś, czego nie ma wielu piłkarzy i trenerów. Inteligencje boiskową. On doskonale czyta grę, dostrzega braki. Czasem nie trzeba wiele wnieść do gry drużyny, wystarczy np więcej prostopadłych piłek. I od razu gra wygląda inaczej. On właśnie ma tego świadomość i te niuanse dorzuca stale. Moim zdaniem Wisła Jop ulega stałemu przeobrażeniu, dorzucamy jak nie prostopadłe podania, to ostatnio lagi za plecy obrońców. Czemu? Bo zaczęli nas presować wysoko i dzięki temu tworzą się przestrzenie. Ale to jest zasługa właśnie Jopa i sztabu. To on decyduje, że obrońca ma rzucić 50 metrowa piłę, drugiemu obrońcy, który wykonuje sprint bokiem uciekając obrońcom przeciwnika. Możemy dyskutować kto jest lepszy, czy obecnie zawodnicy czy poprzedni. Jak weźmiemy prime każdego z nich wyjdzie, że odpowiedź nie jest taka oczywista. Różnica polega na tym, że Jop wyciąga z zawodników max ile się da. Uważam, że jak część z nich odejdzie to spuści z tonu. I alternatywnie, uważam, że za Rude, parodysty sobolenki, większość zawodników u nas notowała totalny zjazd. I część z tych, która odeszła od nas notuje teraz bardzzo dobre występy. To nie jest przypadek i pokazuje, że to kto jest pierwszym trenerem ma ogromny wpływ. |
|
|
|
Senior Member
Od: 01.2005
Skąd: Z Krainy Deszczowców...
Offline |
#615
|
Gdyby przyszedł ktoś normalny, z sensownym planem nie polegającym na ściąganiu emerytów to myślę że Królewski sprzedałby mu udziały. Trudno to ocenić bo nikt taki się jak do tej pory nie pojawił. Nie wiedziałem jak działa Kwiecień bo mam w poważaniu Wieczystą, ale widząc jego impulsywne zachowanie przed sezonem w kwestii stadionu - podziękowałem. @FraMat - mamy lepszych piłkarzy którzy potrafią utrzymywać się przy piłce podając ją do przodu i wychodzić spod pressingu. Tyle. Kiedy Giger ma piłkę pod naszym polem karnym to nie mam migotania komór - jak w analogicznej sytuacji w poprzednich sezonach, kiedy pytaniem było nie czy, ale kiedy stracimy piłkę na zabójczą kontrę. W poprzednich sezonach wiadomo było że Jaroch piłkę zgubi, albo Uryga się zdrzemnie, albo któryś poda rywalowi. Co mecz. I Jop TEŻ nic z nimi nie zrobił. Odwalali u niego te same akcje. Nie jest przypadkiem że jak Biedrzycki grał z Kutwą w poprzednim sezonie to grał bardzo dobrze. No ale musiał grać Alan - bo hierarchia.
Ostatnio edytowane przez wolfy : 05.11.2025 o godz. 12:51.
![]()
Już za cztery lata,
Już za cztery lata, Może będzie Ekstraklasa!
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#616
|
|
Ależ tutaj dzisiaj wysyp mądrości! Drozd, Wolfy, jest w czym wybierać.
Drozd: "krytykowanie Królewskiego to bezczelność". Aha. Czyli gość, który przyłożył rękę do spadku z ligi, następnie przejął pakiet większościowy akcji poprzez rodzaj szantażu w postaci Mady (do której jeszcze powrócę) a następnie buja się 4 sezon w 1 lidze zwiększając corocznie dług klubu o kilkanaście milionów złotych, kompromitujący przy tym siebie ale i Wisłę idiotycznymi odpałami w mediach społecznościowych (choć tutaj ostatnio widać delikatny postęp) oraz rzucający obietnice bez pokrycia (umorzenie pożyczek, plan 3 letni) - nie może być krytykowany bo jest to bezczelność, lub tej - jak pisze Wolfy - przejaw chorej nienawiści do niego. Tutaj w zasadzie można by zakończyć, bo widać, że ludzie, którzy używają.takich argumentów mają poważne problemy emocjonalne (co nie jest zaskoczeniem patrząc na ich twórczość tutaj). Ale jeszcze obiecany wątek Mady, którą Wolfy nazywa "oszustwem i oszołomstwem". Trzeba zatem przypomnieć, że Królewski przejął akcje Jażdżyńskiego właśnie pod pretekstem Mady, którą to - miałem napisać "jak wszyscy pamiętamy" ale jak widać tak nie jest - dokładnie i wielokrotnie zweryfikował poprzez rozmaite die-dilligence itp. Decyzję o wycofaniu się ze sprzedaży Wisły Madzie podjął.dosłownie w ostatniej chwili więc praktycznie był zdecydowany na przekazanie klubu "oszustom i oszołomom". A co do Kwietnia - choć nie jego dotyczy ten wpis. Otóż z moich informacji (choć one oczywiście mogą być błędne) wynika, że sprawa sprzedaży akcji Kwietniowi była na bardzo zaawansowany etapie. Co doprowadziło do wycofania się JK z tych rozmów? Dwie rzeczy: mniej ważna, czyli zwycięstwo nad Ruchem w Chorzowie 5:0 oraz zdecydowanie ważniejsza: pozyskanie deklaracji od nieżyjącego pana Kokosińskiego o jego zaangażowaniu w Wisłę. Więc tutaj też w dużej mierze zadecydował element przypadku. I na koniec raz jeszcze co do krytyki Królewskiego: niech aktualny wynik sportowy nie przesłoni innych aspektów funkcjonowania klubu. Jak dla mnie, wycofam swoje zarzuty wobec niego jeżeli Wisła awansuje do ekstraklasy, utrzyma się w niej a prezes/właściciel zdoła zamknąć rok obrotowy bez strat. Bo mam poważne obawy, że sam awans do ekstraklasy i zwiększone z tego tytułu przychody nie pokryją wzrostu kosztów. Ale być może się mylę. To będzie dla mnie sygnał na optymistyczną przyszłość.
Ostatnio edytowane przez sandomingo : 05.11.2025 o godz. 13:03.
![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 07.2013
Skąd: Nowhere
Offline |
#617
|
|
Tylko czym innym jest zasłużona krytyka Królewskiego, a czym innym obrzucanie go błotem przy każdej możliwej okazji, w tym pomijanie faktu, że to m.in dzięki jego decyzjom sportowo-personalnym jesteśmy teraz na szczycie tabeli, wreszcie akademia przynosi owoce etc.
I tak, są tu osobnicy chorzy z nienawiści do niego, którzy nie mogą żyć, jeśli nie pocisną mu "Zaskrońcem". ![]() ![]() W moim sercu jedna wiara, jeden klub, jedno bicie, Wisła Kraków ponad życie!!! ![]() |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#618
|
|||
|
Ten wpis jest wzorcowym przykładem ignorancji i manipulacji.
Nie wiem tylko w jakiej proporcji. Przyjrzyjmy się więc szczegółom:
Pierwszy to "robienie strat". Mamy przyjąć, że celem prowadzenia jakiegokolwiek biznesu ( bo poniekąd prowadzenie klubu to też jest biznes) ma polegać właśnie na robieniu rok do roku straty finansowej. Drugi czynnik to "awans" czy też "żądanie awansu". Jest to chyba zrozumiałe bo miejsce takiego klubu jak Wisła jest w ekstraklasie. Teraz połączmy oba czynniki. Prezentujesz pogląd, podobnie jak Prezesek, że awans jest tylko możliwy przy wygenerowaniu straty operacyjnej. Ja uważam, że jest on niewłaściwy. Można pokazać wiele przykładów klubów, które awansowały nie robiąc strat. Można wskazać, że w zeszłym sezonie awansowały kluby o budżecie dwa i pół raz niższym do naszego. No dobra, byłbym w stanie nawet zaakceptować tą założoną stratę pod warunkiem, że już w pierwszym sezonie po spadku nastąpiłby awans. Ale tak się nie stało. Finalnie, przez trzy sezony awansu nie było a straty są. Jest super. Jasne. Mamy być dumni z osiągnięć Prezeska. Trzy sezony w pierwszej lidze bez awansu. Łączna strata finansowa za te trzy sezony to minimum 40 mln. Hip hip hura. Do hymnu z Misia przystąp!
My jako klub już za to zapłaciliśmy brakiem awansu przez trzy sezony oraz wygenerowanym długiem. Poza tym stwierdzenie, że Prezesek nie ma indywidualnych interesów jest dyskusyjne ( o czym poniżej)
No dobrze, przyjmuję , że Prezesek poczuwa się, że narobił manka i stara się je zasypać. Ale uczciwe i przejrzyste by to było, jakby nie tyle co udzielał pożyczek ale wpłacił kasę na kapitał zakładowy. Lub, jak wielokrotnie zapewniał, umorzył te pożyczki. No i co? No i nic. Pożyczki nieumorzone. Bo może chodzi o to, że co roku z tych pożyczek Wisła musi płacić na jego prywatne konto minimum 1,5 mln odsetek.
Skoro teraz, w tym sezonie, w czwartym sezonie pobytu w pierwszej lidze, są realne przesłanki na sukces sportowy to normalną rzeczą jest pochwała. Ta pochwała nie anuluje krytycznego spojrzenia na poprzednie trzy sezony. Dodać należy jeszcze, że w kwestii finansowej pozostajemy prawdopodobnie bez jakichkolwiek pozytywnych zmian. A to już nie jest przesłanka do pochwał. |
||||
|
|
Senior Member
Od: 06.2007
Offline |
#619
|
Otóż Zaskroniec bombardował wszędzie informacjami na temat fantastycznych audytów, które zostały wykonane aby przygotować klub do sprzedaży. Potem przy temacie długu wobec Mandziary znakomicie wyszła jakość tych audytów, a także postawa Zaskrońca, który raz twierdzi, że o długu wiedział, a raz nie. Wnioski pozostawiam ludziom myślącym. ![]()
Zwolennik zadłużenia
Sierota po Cupiale Sekciarz spadkowy |
|
|
|
Senior Member
Od: 04.2014
Offline |
#620
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2009
Offline |
#621
|
|
Fanboye Królewskiego tryumfują dlatego, że są wyniki obecnie, a przede wszystkim dlatego, że Zaskroniec się zamknął na dłuższy czas i nie daje się a raczej sam się nie wypuszcza. Także obecnie nie ma nowych kwiatków płynących z jego wypowiedzi, nie widać jego mitomaństwa, manipulowania i kłamstw.
![]()
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?... ...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę... ...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał. |
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2016
Offline |
#622
|
|
W którymś z tematów Wolfy wyśmiał moje posty że nie ogarniam czy coś...
czytając dyskusje Cymesa z WOlfym et consortes widać że u niego też z tym słabo... ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 08.2006
Offline |
#623
|
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR
Offline |
#624
|
||||
.
Acha czyli winą jest wielką, że kiedy prezesek pożycza 10 baniek, to tak na prawdę pożycza 9, bo bańkę dostaje z powrotem. Doprawdy mistrz interesu. Dziwne że nie ma więcej chętnych na taki interes.
W każdym z sezonów minionych nie byliśmy bez szans na awans, ale zawsze czegoś brakowało, taka jest piłka. To co dzieje się teraz jaką mamy drużynę jakie mamy wyniki, jakie mamy perspektywy pozwala stwierdzić jedno. Zamiast się staczać zaczęliśmy się wtaczać w każdym aspekcie, również finansowym. A będzie tylko lepiej. ![]()
Hej Nasz TS !!
|
|||||
|
|
Senior Member
Od: 03.2008
Offline |
#625
|
|
Kończąc na 10 miejscu, rzeczywiście nie byliśmy bez szans na awans.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#626
|
|
Całe 3 punkty do baraży brakło.
![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2005
Skąd: Wieś pod Krakowem
Offline |
#627
|
|
W barażach Wisła wymiata, także szanse na awans byłyby faktycznie spore ![]() ![]()
Jarosław Królewski....Nie jestem fanem.
|
|
|
|
Socios Wisła Kraków
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa
Offline |
#628
|
|
Co do zadluzenia to nie bede twirdzil, ze mam jakas wiedze o tym ile i komu wisi Wisla. Tyle wiem co chyba kazdy kto sledzi newsy o Wisle.
Trzeba natomiast powiedziec, ze moze oprocz Termaliki chyba kazdy klub w Polsce jest zadluzony po uszy i kombinuja z jakas inzynieria finansowa aby te dlugi ich nie przygniotly. Dopiero co Lechii odebrano punkty za dlugi a nie tak dawno zawieszono im licencje. Slask Wroclaw tez musial miec ratowana dupe przez miasto, tak samo Gornik Zabrze. Legia z tego co czytalem jest zadluzona wielokrotnie wiecej niz Wisla. Lech Poznan istnieje tylko teoretycznie bo z prawnego punktu widzenia to jest Amica Wronki pod zmieniona nazwa i gdyby Rutkowskiemu sie odwidzialo i stwierdzil, ze przenosi spolke do Koszalina to Lecha de facto nie ma. Niemal kazdy klub w Polsce nie funkcjonuje jak zdrowa firma, wiekszosc funkcjonuje jak SSP albo jak polskie gornictwo, ktore caly czas musi byc ratowane lub dotowane. Oczywiscie fajnie by bylo, gdyby Wisla funkcjonowala jak jakis In-Post ale patrzac szeroko na polski futbol sytuacja Wisly to nie jest anomalia wsrod klubow a raczej pewnego rodzaju norma. Edit: to juz mi sie tylko wydaje wiec mozna to zignorowac ale z perspektywy wierzycieli oplaca sie Wisle pozyczac szmal. Klub ma duze przychody i zwieksza je z sezonu na sezon, zaraz pewnie awansuje do ekstraklasy gdzie przychody beda jeszcze wieksze. Gdyby Wisla byla moim dluznikiem to bardzo chetnie przedluzalbym jej okres splaty bo to oznacza, ze dywidenda na tej pozyczce bedzie wieksza. Czym wiecej rat tym wiekszy zysk. Zarzadanie splayty natychmiast lub zgloszenie do sady wniosku o updalosc Wisly mialaby dla mnie gorsze skutki gdyz Wisla przestalaby splacac pozyczke a pozyczonych pieniedzy prawdopodobnie nie odzyskalbym w calosci bo to by bylo zalezne od tego co i za ile sprzedalby syndyk. Kiedy upadl Lech Poznan to Rutkowski kupil prawa do nazwy i herbu za 16 milionow a to byla tylko mala czesc zadluztenia Lecha. Fhuj wierzycieli nie zobaczylo zadnych pieniedzy.
Ostatnio edytowane przez As : 06.11.2025 o godz. 08:58.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2021
Skąd: pd-zach. kresy Krakowa
Offline |
#629
|
|
Drozd pisal, ze nie bylisimy bez szans na awans w kazdym sezonie, bylismy nawet blisko ....tzn. ciut bardziej jak wielka wieczysto!
A byc blisko, to nie znaczy, ze awansowalismy. ![]()
|
|
|
|
Senior Member
Od: 06.2006
Offline |
#630
|
Sukcesy sportowe i dobra atmosfera wg mnie przedłużają nadzieję na znalezienie inwestora w końcu i to jest chyba wciąż nasz plan A. |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|