Drozd napisał(a):

|
A gdzie się mają nasi uczyć przyjmowania i podawania skoro taktyka przeszkadzania i kontry to złota zasada PMS. U nas uczą się rąbać po kościach łamać nosy czy nogi i szybko biegać do przodu. A fachowe media rozpływają się nad grą taką jak Miedzi z nami. Kiedy się leci z kontrą 4/3 to jest pełno miejsca i dokładność podania jest drugorzędna.
|
Ja to już kiedyś poruszałem, ale to na jakich kartofliskach grają młodzi w niższych ligach nie jest bez wpływu na ich rozwój. Trening to jedno, ale jak w 3/4 meczów nie możesz przyjąć piłki krótko bo podskakuje na wertepach to potem będzie to owocować w dalszych etapach kariery.
Ale napisz że tego czy tamtego zespołu nie powinni byli wpuścić na szczebel centralny ze swoim gównianym kretowiskiem - to jesteś ojkofobem
Arked napisał(a):

|
Półtora tygodnia poza klubem, żeby zagrać jakieś ogony, albo wcale, i do tego zaliczyć jeszcze męczącą podróż do Armenii. Takie sobie to jest. Korzyści dla zawodników nie widzę żadnych. Dla klubu również.
|
Korzyścią dla zawodnika jest bycie na orbicie zainteresowania reprezentacji, dla klubu - potencjał sprzedażowy jeśli zacznie coś tam grać.
Niestety, wychodzi tutaj brak pokory kibiców Wisły i odklejona ocena potencjału naszych młodych. Wisła jest klubem pierwszoligowym, a jakby któryś zabłysnął na treningach to by pewnie zagrał.
Cierpliwości.