
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#11
|
![]() Kupiłby takie opowiastki jedynie ten, kto nie znałby twórczości wielu z Was, czy słów hejterka, że nawet Rodado to zwykły szrot. Tak naprawdę o nim myślał i jak widać dalej zdania specjalnie nie zmienił. Teraz posłuchaj, forumowy strategu od "równowagi przez paszport". Owszem, kluczem do sukcesu jest balans - ale w jakości składu, a nie w tym, czy na murawie biega trzech, pięciu czy jedenastu Hiszpanów. Serce drużyny może bić w klacie Rodado i Carbo tak samo, a nawet mocniej, niż przykładowo u Sapały czy Zwolińskiego - boisko oraz podejście do wykonywanych obowiązków na murawie i poza nią pokazują to lepiej niż Twoje teorie. Twoje "muszą być Polacy, żeby się obcokrajowcy integrowali" brzmi jak instrukcja z PRL-u o przyjaźni polsko-radzieckiej. Bo co niby - jak w kadrze jest więcej Hiszpanów, to nagle nie potrafią asekurować kolegi? A może przestają rozumieć, po co się gra w piłkę? Jeden za drugiego już poświęcać się i walczyć nie może? Biometr i temperatura im spada? Bzdura. To, czy drużyna jest zlepkiem indywidualności, czy monolitem, zależy od wielu różnych czynników, a nie od tego, jakie mają obywatelstwo.Tak długo, jak na daną pozycję można ściągnąć lepszego Hiszpana (czy innego obcokrajowca) niż krajowy odpowiednik, każdy rozsądny człowiek weźmie tego lepszego. A wciskanie do składu słabszego tylko dlatego, że urodził się w Polsce, albo że będzie za dużo jakości z Hiszpanii czy jakiegoś innego kraju, to sabotaż sportowy, nie "budowanie atmosfery". I tak regulaminowo w składzie musi być dodatkowo jeden uprzywilejowany Polak jako młodzieżowiec. Krótko mówiąc - zamiast mierzyć sukces paszportami, mierz go umiejętnościami i indywidualnym profesjonalizmem każdego poszczególnego gracza. Bo od nich zależy wygrywanie meczów, a nie od tego, ile razy w szatni powiesz "dzień dobry" po polsku.
Ostatnio edytowane przez Markus : 14.08.2025 o godz. 14:58.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|