A Markusik dalej nie rozumie, że na tym forum nikt nie sprzeciwia się jakościowym transferom zagranicznym. Ani ja, ani nawet Jaro. Większość z nas jest rozsądna.
Kluczem do sukcesu jest równowaga. Czyli - trzon i serce drużyny składające się z polskich piłkarzy robiących atmosferę w zespole uzupełnionych piłkarzami z zagranicy o bardzo wysokich umiejętnościach indywidualnych. Najlepiej jeśli piłkarze Ci nie będą z jednego kraju, żeby się niepotrzebne grupki nie robiły w drużynie, tylko żeby musieli się komunikować z Polakami. Niejako integrowanie tych obcokrajowców z naszym krajem, kulturą, z Wisłą. Rodado dał się np. świetnie zasymilować. On się czuje rewelacyjnie zarówno w drużynie jak i w naszym mieście.
Jak zagraniczni piłkarze się integrują z Polakami wtedy tworzy się drużyna, gdzie jeden za drugiego będzie na boisku potocznie mówiąc 'umierał'. Będzie asekurował, będzie pomagał, nie będzie patrzył tylko na siebie, aby niczego nie spieprzyć czasem grając na alibi. Za Jopa na boisku widać drużynę, za Rude był zlepek indywidualności. Dlatego wyniki i optyka gry są zupełnie inne.
A Markusik dalej by brał samych obcokrajowców, najlepiej wszystkich z Hiszpanii, bo są tańsi i lepsi

))