|
Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu więc już na starcie nawet wybierając tych prawie najlepszych Polaków to ciężko coś mocnego sklecić. Dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze ale w Holandii chyba w III lidze za wiele ciekawych graczy byśmy nie wyłowili, a z kolei gracze że Słowacji czy innych Czech to już rynek podobny do naszego i najlepsi są tam rozchwytywani do ich ekstraklasy albo na zachód, a ściąganie z II czy niższej ligi czeskiej lub słowackiej to już nie jest jakiś super pomysł. Dlatego naturalnie że prędzej się znajdzie kogoś lepszego za granicą niż w Polsce z wyjątkiem tego że jeśli rynek graczy jest niewielki - patrz przykład Czech itp - to ostatnio czy mam, czy innym klubom chyba najlepiej idzie czerpanie właśnie z tych najlepszych krajów pokroju Holandii, Hiszpanii, Portugalii itp tam rynek mają tak nasycony że nawet dobrzy jak na polskie warunki gracze, są niepotrzebni w najwyższych ligach
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|