doktor granat napisał(a):

Wracając do meczu.. ponieważ ustaliliśmy, że to sezon awansu to wierzę, że w jakiś sposób wygramy z ŁKS-em. Czego się obawiam- to że nie mamy drugiego napastnika więc szansy na wzmocnienie ataku w czasie meczu raczej nie ma (może na upartego Fred jako drugi napastnik).
No ale mam nadzieję, że prezesi Peter i Jarosław widzą to i jakiś snajper rychło (najlepiej w przyszłym tygodniu) przybędzie z odsieczą.. grajki na inne pozycje o których wspominacie oczywiście też.
Mogą być np. z jakichś rezerw Liverpoolu..
|
Zawsze można grać jak Banik. Pierwszy raz ich wczoraj ogladalem, ale oni zastosowali jakies innowacyjne ustawienie w ktorym ich środkowy obrońca grajacy w trójce (niejaki Pan Frydrych) w fazie ataku operuje jak boiskowa 10, a w fazie obrony wraca do obrony. Mozna to zwalic na faze meczu, ale on tak juz grał w 60 min przy remisie.