
|
|||||||
| Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny. |
![]() |
|
|
Narzędzia tematu | Tryby wyświetlania |
|
|
|
Senior Member
Od: 03.2007
Online |
#1
|
|
Tak brutalnie zweryfikowało jak średnia punktowa wspieranego przez ciebie Rudego i wspieranego przeze mnie Jopa.
Przypominam, że ty uznawałeś Rude za dobry ruch, gdy go zatrudniali - ja byłem lekko sceptyczny. Gdy Jop dostawał pierwszą szansę byłem dużym orędownikiem jego pozostania na stanowisku - ty go wyśmiewałeś na tym forum. Teraz udajesz, że ty się znasz na piłce, a ja nie. Spoko Promowałeś hiszpański system, który wywalczył najniższe miejsce w ponad 100 letniej historii istnienia Wisły Kraków. Skompromitowałeś się tym, ale ty nie masz wstydu ani honoru, aby posypać głowę popiołem. I oczywiście, że minusowa temperatura miała negatywny wpływ na naszych Hiszpanów, napisałem o spadku umiejętności o 50%, mógłbym napisać kolokwialnie, że zagrali na połowę swoich możliwości - i tak, dalej uważam, że duży wpływ miała na to właśnie pogoda. Już nawet nie wspomnę o tym, że pisałem to złośliwie i z przekąsem, bo nasze Hiszpańskie asy po prostu na mecz nie dojechały i takie są fakty. Ja patrzę w tabelę i widzę 6 miejsce zamiast 10tego z polskim trenerem zamiast hiszpańskiego (a będzie wyższe na koniec sezonu) i z większością Polaków w 1 składzie, zamiast z większością Hiszpanów. Oczywiście to dzięki temu, że przestaliśmy ściągać jak leci samych Hiszpanów od pykania gałeczki tylko postawiliśmy na równowagę w budowaniu zespołu. Równowagę, czyli rzecz, która mówiłeś, że w ogóle w piłce nie istnieje. Jesteś również żałosny z próbami wciskania mi wspierania krajowego "szrotu", podczas, gdy ja generalnie nigdy nie miałem nic przeciwko obcokrajowcom, niektórych bardzo lubiłem i ceniłem, innych mniej. Natomiast, zachwianie balansu w zespole to jest oczywisty wniosek dla każdego kto obserwował Wisłę Kraków w poprzednim sezonie i ma jakiekolwiek pojęcie o piłce. I oczywiście, że Poletanovic jest podatniejszy na urazy niż np. Rodado. Rodado by po takim faulu chwilę się pozwijał po czym by dostał zmrożenie i by biegał dalej. On przede wszystkim by dużo sprytniej się zachował, zwinniej. Inna genetyka, inna zwinność, inna metryka niż Poletanović czy wcześniej Carbo. Nie każdy by się dał tak skasować Sobczakowi, więc nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Na treningu pewnie jakby został wycięty przez swojego, to by już była wina podatności na kontuzję, a jak w meczu to wina przeciwnika. Ciekawa teoria, całkiem zacna, taka nie za logiczna Przewidziałem za wczasu, że się Poletanović może rozlecieć i niestety miałem rację, a twoje prześmiewcze uwagi - zarówno wtedy, jak i teraz są zwyczajnie żałosne. Ale dobra, nie pisz już do mnie, bo naprawdę nie chce mi się z tobą gadać.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 04.03.2025 o godz. 23:24.
|
|
|
|
Senior Member
Od: 11.2002
Skąd: Kraków
Offline |
#2
|
Trzeba być totalnie odklejonym, by nie widzieć, że zwrot w stronę Hiszpanii dał Wiśle wielu wartościowych zawodników znacznie lepszych piłkarsko na swoich pozycjach niż mieliśmy wcześniej i przede wszystkim lepszych niż krajowcy, których byliśmy w stanie ściągnąć. Nie będę kolejny raz wymieniał listy nazwisk poczynając od Rodado. 10 miejsce w pierwszej lidze zajmowaliśmy jeszcze zanim pojawił się Kiko. Trzeba być totalnie odklejonym, by patrząc w tabelę nie widzieć jak mocno ci zawodnicy wywindowali w niej Wisłę wiosną 2023 roku po fatalnej jesieni, za którą odpowiadają głównie polscy piłkarze i trenerzy tacy jak Brzęczek czy Sobolewski.To kuriozalne posunięcia taktyczne i kadrowe tego niby "wybitnego taktyka" w finale sezonu zaważyły na braku bezpośredniego awansu, który znów stał się realny i jak najbardziej możliwy właśnie głównie dzięki hiszpańskiemu zaciągowi. Trzeba być totalnie odklejonym, aby nie widzieć największego sukcesu od 13 lat, który ci hiszpańscy zawodnicy również dali Wiśle w postaci zdobycia Pucharu Polski i nie dostrzegać także wkładu Sobolewskiego i właściciela w końcowy wynik ligowy sezonu 2023/24. Trzeba być totalnie odklejonym, by pisać, że drużyna złożona nawet z 11 Hiszpanów nie może dobrze funkcjonować na boisku i wygrywać meczów (czego przykładem nie tylko ich reprezentacja) lub że aby Hiszpanie mogli grać na miarę swoich możliwości muszą stanowić mniejszość. Zamiast Hiszpanów, można wskazać tu Francuzów, Niemców, Włochów, jakiekolwiek inne nacje. Trzeba być totalnie odklejonym, by twierdzić, że muszą oni mieć obok siebie Polaków, aby nie tracić nabytych wcześniej umiejętności i wiedzieć, o co chodzi w futbolu. Trzeba być totalnie odklejonym, aby mając mnóstwo przykładów gry polskich zawodników zimą bez należytego zaangażowania pisać, że Polakom czy konkretnie Dudzie lub Sukiennickiemu nigdy nie spada wówczas poziom tego zaangażowania. Trzeba być totalnie odklejonym i zwariowanym, by mając konkretne przykłady spotkań rozgrywanych zimą, w których Hiszpanie czy Afrykańczycy mimo niskich temperatur dalej należeli do najlepszych na boisku i grali z pełnym zaangażowaniem budować teoryjkę, że im to zaangażowanie wówczas zawsze spada i to jeszcze w przeciwieństwie do Polaków jak Duda czy Sukiennicki. Skala tego absurdu jest porażająca (nawet Lazio złożone z piłkarzy ciepłolubnych wygrało z nami dopiero w meczu na mrozie i lodzie, a nie wtedy, gdy było znacznie cieplej na stadionie olimpijskim w Rzymie).Trzeba być totalnie odklejonym, aby pisać, że Poletanovic "rozjechał się", bo jest piłkarzem kontuzjogennym po trzydziestce i na "krzywej opadającej", a nie dlatego, że chamsko załatwił go Sobczak, albo że innego zawodnika takim wejściem załatwiłby on na pewno w mniejszym stopniu. Trzeba było być totalnie odklejonym, aby z nadającego się bardziej do obierania kartofli niż wyłapywania dośrodkowań Brody robić wartościowego bramkarza zasługującego na grę w pierwszym składzie. Trzeba być totalnie odklejonym, by nie widzieć, że najsłabszym punktem dzisiejszej Wisły jest linia obrony, w której grają zwykle wyłącznie sami krajowi zawodnicy i że są oni tam najczęściej największym obciążeniem drużyny, a nie jej wartością dodaną, może poza Mikulcem. Trzeba być totalnie odklejonym, by nie widzieć jak kolejny raz w Wiśle skończył Moskal, którego również promował tu S1monik wraz z jego warsztatem i poglądami. Wszystkie te sprawy brutalnie zweryfikowało S1moniczkowi życie i rzeczywistość. To najlepiej pokazuje czy i jak on zna się na piłce oraz jaką wartość ma to co mówi. A zwłaszcza, kto naprawdę powinien posypać sobie głowę popiołem.
Ostatnio edytowane przez Markus : 05.03.2025 o godz. 14:20.
![]()
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...) "Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze" |
|
|

|
||||||
![]() |
| Narzędzia tematu | |
| Tryby wyświetlania | |
|
|