The White Star Division - Wisła Kraków


Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna
Nazwa użytkownika
Hasło


Wisła Kraków - piłka nożna Tutaj możesz spokojnie i rzeczowo porozmawiać o wszystkich tematach związanych z "Białą Gwiazdą". Pokój z założenia zawierać ma tematy dotyczące drużyny.

 
 
Narzędzia tematu Tryby wyświetlania
Prev Poprzedni post   Następny post Next
Cymes
Senior Member
 
Od: 07.2004
Skąd: z prawego brzegu

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11
Stary 16.02.2025, 10:23
Karherop napisał(a):Wyświetl post
Bo patrzac calosciowo Wisla podchodzi nawet do rundy mocniejsza niż na start sezonu.
Każda drużyna w polskich rozgrywkach powinna podchodzić do rundy wiosennej mocniejsza niż na start sezonu, żeby uzyskać taki efekt wystarczy dosłownie nie robić nic, tylko po prostu pozwolić działać sztabowi szkoleniowemu. To wynika z cykliczności polskich rozgrywek, która powoduje taką, a nie inną ich specyfikę. W zasadzie powinniśmy grać tak jak skandynawowie - wiosna/jesień. Zresztą kiedyś tak graliśmy. Granie jesień/wiosna ma swoje plusy, ale ma też jeden wielki minus. Przerwa zimowa jest zależnie od rozgrywek nawet 2-3 dłuższa niż letnia. W efekcie z reguły jest tak, że w lecie kompletujesz kadre, a najczęściej czas, żeby spokojnie z nią popracować masz dopiero zimą. Stąd między innymi biorą się u nas słynni 'rycerze wiosny', czyli bardzo częste przypadki, że niektóre zespoły wiosną grają znacznie lepiej niż na jesieni. Inny przykład to nasze eurowpierd0le. Drużyna robi dobry wynik w lidze, dzięki któremu wchodzi do europejskich rozgrywek, a następnie przemielona letnimi transferami w ogóle nie przypomina zespołu z wiosny, który zrobił awans do pucharów. Jak popatrzeć z punktu widzenia tej cykliczności na Wisłę, to wykazuje ona na nią niesamowitą odporność i jak rok długi i szeroki wygląda tak samo ujowo i chimerycznie. Coś tu jest ewidentnie nie tak.

Pada tu często argument, że sportowo Sarapata zjadała najpierw trio, a później Królewskiego na śniadanie. Argument brzmiący bardzo populistycznie i rzucany z reguły ad hoc bez głębszego uzasadnienia. Można, a nawet trzeba Marzeny nie lubić, ale...krwa ciężko oprzeć się wrażeniu, że coś w tym jest. Może nie miała wujka, którego "niesprawiedliwie" wyjebali z repry, może nie miała startupu AI i nie próbowała udowodnić przy okazji zabawy klubem, że koło jest kwadratowe, a może tak po prostu nie wpierd@lała się w sprawy sportowe skoro nie miała o nich pojęcia...i to tak zwyczajnie wystarczało.

Szneka napisał(a):Wyświetl post
ja też się znam ale jeśli coś nie zdaje efektu to trzeba to zmienić. Trener Jop pokazał dziś, że gubi się i nie ma pomysłu jak wybrnąć z problemów.
Tylko czym jest to "coś" co nie daje efektu. Trenerzy w kółko się zmieniają, a problemy wciąż te same. Mam już wyjebane, ale dobra niech zwolnią Jopa i może niech w końcu Krecik weźmie na siebie faktyczną odpowiedzialność i przestanie chować się za innymi, bo zaczynam mieć wrażenie, że tu tkwi problem. Może nie stricte personalnie w Siwierskim, ale w tym jak próbuje się sterować w tym klubie pionem sportowym bez brania za to osobistej odpowiedzialności.

Globalnie na przestrzeni kadencji Królewskiego wygląda to tak.
Wuja buduje potworka, który w realiach pierwszoligowych kompletnie się nie sprawdza. Drużynę przejmuje Sobol. Robią mu zimowe transfery i mamy słynną serię. Na ile była to zasługa trenera, a na ile po prostu nie przeszkadzał? Nie wiem. Osobiście uważam, że gdyby był takim totalnym nieudacznikiem to spierd0liłby ten zespół już na etapie zimowych przygotowań i nie byłoby żadnej serii. Fakty są takie, że im bardziej w sezon tym zespół wyglądał gorzej, a na jesieni mamy totalną degrengoladę, aż Radek mówi dość. Wchodzi Jop i zaczyna dziać się magia. 3 zwycięstwa w 3 meczach, a drużyna wygląda na mocno odmienioną. Wchodzi Rude, będzie zajebiście. Nie będzie. Drużyna wygląda jak za Sobola, a im bardziej w sezon ligowy tym gorzej. Z totalną katastrofą w jego finale. Wchodzi Moskal. Mimo gigantycznych problemów z kompletowaniem kadry i pucharowego szaleństwa zespół znów wygląda zdecydowanie lepiej. Może poza meczem z ŁKSem. Niestety mimo lepszej gry wyniki się nie zgadzają. Wchodzi Jop. Początki znów ma bardzo obiecujące. Choć w dużej mierze wygląda to na kontynuację pracy Moskala. Niestety pod koniec rundy przychodzi kryzys, a to co zobaczyliśmy wczoraj po zimowych przygotowaniach wygląda jak totalna katastrofa.

Wszyscy trenerzy to nieudacznicy i działa tylko efekt nowej miotły? A może jest w tym jednak jakiś schemat, którego warto spróbować poszukać?
Sobol po hiszpańskich transferach Kiko przygotowuje zespół wyłącznie swoim warsztatem trenerskim. W miarę sezonu kiedy AI dostaje dane i zaczyna je mielić zespół zaczyna być "kształtowany" według określonych modeli grając coraz większą pytę, aż na jesieni Radek się z cyrku wypisuje. Przychodzi Jop, który na 3 mecze korzysta z własnego warsztatu i drużyna zaczyna grać lepiej. Zimą Rude przygotowuje zespół według modeli AI i mamy to co mamy. Przychodzi Moskal stwierdza, że ma wyjebane na komputery i pomimo kadrowo/pucharowych problemów znów jest pewna poprawa. Poza meczem z ŁKSem raczej można mówić o sporym pechu, a w przypadku ŁKSu pada na konferencji enigmatyczne stwierdzenie, że żałuje iż dał się w kwestiach taktycznych komuś na coś namówić. Ciekawe na co i komu. Wchodzi Jop, wyniki z początku znów się zgadzają, ale w miarę jak zostają wdrażane wysrywy AI jest coraz gorzej, a przygotowany według komputerowych modeli zimowy obóz powoduje, że drużyna wygląda katastrofalnie. Bardzo zresztą charakterystyczne, że Jop na konfie zaczyna gadać o liczbach jak Sobol. Można się z tego śmiać, ale to naprawdę wygląda jakby ci ludzie działali według odgórnie narzuconego exela. Na zasadzie to, to i to ma się zapalić na zielono, bo AI wymyśliła, że jeśli tak się stanie to wynik końcowy zrobi się sam.

To oczywiście daleko idąca spekulacja, którą bez osoby wewnątrz nie sposób udowodnić, a klauzule nda w kontraktach powodują, że nikt nie puści farby. Przy okazji zwolnienia Moskala jednak trochę dowiedzieliśmy się jaki wpływ chce na dział sportowy mieć Królewski - gigantyczny i nieograniczony. Gdzie trener jest w zasadzie sprowadzony do bezwolnego narzędzia, które wprowadza w życie modele opracowane przez sztuczną inteligencje i nic więcej. Sam zresztą stwierdził, że planuje zrobić licencje UEFA. Pozostaje pytanie jak szybko i na jaką skalę wdrażany był wpływ datadriven na pracę sztabu. Podejrzewam, że na skalę większą i znacznie szybciej niż nas się informuje. Jakoś nie wierzę, żeby pracę nad tym pomysłem Królewski rozpoczął dopiero po zostaniu właścicielem większościowym.

Bardzo często wyciąga się przykłady Brighton czy Midtjylland jako klubów, które dzięki datadriven osiągnęły cuda. Jest też druga strona medalu. Część pewnie kojarzy Castellon. Można rzec nieoficjalnie nasz siostrzany klub w Hiszpanii. Przewinęło się tam sporo chłopaków, którzy grali również u nas. Pracowali tam też Rude i Kiko, ale najciekawsze jest, że bawili się tam również w AI. Przez 4 lata przepalając pieniądze i waląc sportowo głową w mur. Szczytowym momentem tych eksperymentów była runda Alberta zakończona odpadnięciem w barażach. Po czym stwierdzili dość, wyjebali AI do śmieci, wzięli kogoś w stylu holenderskiego Brosza, czyli trenera na dorobku, ale już z doświadczeniem awansu w Holandii. Przebudowali gruntownie drużynę sprzątając ją z AI wysrywów i bynajmniej nie był to zespół zbudowany za chore pieniądze, a większość transferów z kartą na ręku. Po czym...zrobili awans z pierwszego miejsca na cztery kolejki przed końcem. W tej chwili bardzo ładnie radzą sobie w LL2. Nawet wydawało się w pewnym momencie, że włączą sie do walki o awans. Wpadli w mały kryzys, z którego właśnie wychodzą i wydaje się, że bez najmniejszych problemów powinni zrobić utrzymanie.

Powstaje pytanie. Kluby, które osiągnęły sukces zrobiły to dzięki AI, czy jednak dzięki futbolowym fachowcom, a praca z danymi była tylko dodatkiem. Można pisać o klątwach siedmiu kotów, że za mało Hiszpanów i za dużo Polaków, że ten trener parodysta, a tamten jeszcze większy, że ten DS zły, a tamten jeszcze gorszy. To nie ma sensu. Przemieliliśmy to na wszelkie sposoby i wszystkie te faile łączą tylko trzy rzeczy - Królewski, Siwierski i AI. Dokładnie w tej kolejności. Natomiast krótkie okienka kiedy drużyna wydawała się wyglądać lepiej wydają się ściśle łączyć ze zminimalizowaniem wpływu tych trzech czynników. Zresztą, byłoby totalną parodią gdyby okazało się, że Albert kształtując drużynę na lige trzymał się modeli AI, a w PP miał wolną rękę, ale naprawdę nie byłbym tym w ogóle zaskoczony. To co się dzieje w tym klubie jest po prostu wbrew wszelkiej logice. Tak zwyczajnie nie może być aż tak ujowo i musi być w tym jakieś drugie dno, bo to po prostu się kupy nie trzyma.
Odpowiedz cytując

Wstecz   Forum Kibiców Wisły Kraków > Wisła Kraków > Wisła Kraków - piłka nożna

 
Narzędzia tematu
Tryby wyświetlania

Zasady wysyłania postów
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Włączony
MordkiWłączony
[IMG] code is Włączony
HTML code is Wyłączone

Skok do forum


Wszystkie daty podane są w GMT +1. Aktualna godzina to 08:03.