Patryko napisał(a):

|
Wojtkowski miał predyspozycje, ale też niestety dla niego totalne siano we łbie. Za piękne oczy go Lipsk nie ściągnął.
|
I wlasnie tutaj dotykasz sedna tematu. Ktos kiedys uznal,ze Wojtkowski ma talent. Okazalo sie,ze pomylono sie w wielu klubach, tym razem na niekorzysc klubow. Ktos kiedys w Lechu (po 2 wypozyczeniach) uznal,ze Mateusz Lis nie ma talentu i poza internetowymi krzykaczami z tego forum, nawet w Wisle trudno bylo przez jakis rok ten talent zauwazyc. A jednak facet za chwile zostal wytransferowany i z powodzeniem gral w lidze lepszej od tej, w ktorej gra klub, ktory uznal, ze do nich sie nie nadaje.
W tym sek, ze nikt z nas nie zna przyszlosci, kazdy sie kiedys pomylil w ocenie pilkarza, natomiast tutejsi krzykacze pozuja na znawcow, co to wszystko wiedza i potrafia przewidziec. A ich wiedza to statystyka, bedziesz siedziec i krytykowac, to w przewazajacej ilosci trafisz, bo tylko elita z tysiecy trafia na wysokie poziomy rozgrywek. A elita elit sie na nich wyroznia. Jak bedzie w przypadku Sukiennickiego nie wiemy,ale ja wierze,ze pilkarsko on sie broni, a jesli uczyni postepy to mozemy miec z niego pocieche. Czy tak bedzie czas pokaze. W Wisle wielu Hiszpanow ma mankamenty, o ktorych sie nie mowi, bo zestawilo sie je z Polakami, ktorzy w przewazajacej wiekszosci byli produktem chaosu i braku pieniedzy w klubie. W tamtym sezonie Jagiellonia postawila na 19 letniego Marczuka, mial byc rozwijacym sie chlopcem na prawej obronie lub wahadle. Skonczyl jako rasowy skrzydlowy z 6 bramkami i 13 asystami (ale miewal slabsze mecze). Bede kibicowal Baenie i Sukiennickiemu, by za rok grali w Ekstraklasie.