skarabeus napisał(a):

Drozd,
o jakim bagienku ty mowisz? Przeciwko komu jest parodysta na stolku prezesa? Przeciez on nikogo z Wisly nie zwolnil. Wszyscy, ktorzy byli i tworzyli patologiczna atmosfere w klubie, dalej pracuja.
NIC SIE NIE ZMIENIA W WISLE OD LAT.
Wiec o czym ty .......isz? parodysta poltora roku rzadzi samodzielnie. To mnostwo czasu na zbudowanie struktur klubu, zatrudnienie ludzi o odpowiednich kompetencjach. Jest mnostwo, swietnych w swoim fachu pracownikow, ktorzy z sentymentu chcieli w Wisle brac udzial w wielki projekcie odnowienia klubu, przyczynic sie do tego. Ale Wisla takich ludzi nie szuka.
Niestety, ale cale te bagienko, jest przez krolewskiego wspierana. Z roznych wzgledow.
I powtorze to co mowilem przed zatrudnieniem Rude. Zaden trener tu nie osiagnie sukcesow, ktorych oczekujemy, dopoki nie zajda fundamentalne zmiany w klubie.
|
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Natomiast mam trochę inne zdanie na temat pozycji Królewskiego. Wydaje mi się i mam nadzieję, że tak jest, że Królewski się przeciw temu bagienku zbuntował. Zatrudnienie Kiko, a potem Rude zdaje się to potwierdzać. Niestety sam jest zbyt cienki żeby zrobić rewolucję na każdym poziomie, od razu. Na jakiś czas potrzebował Kiko żeby klub mógł funkcjonować. Bez Hiszpanów bylibyśmy skazani na takich Sapałów czy Sobczaków, którym musielibyśmy płacić 30% więcej niż chcieliby w innych klubach. Bo tak działa bagienko, nieformalne zależności i układy, które mogą pomagać, ale jak spróbujesz się uniezależnić to szkodzą w każdy możliwy wyobrażalny sposób. I na polu finansowym i na polu sportowym.
Królewski jest całkowicie z zewnątrz, wszyscy na niego naskakują, pouczają. Wczasach Trio był potakiwaczem Błaszczykowskiego. Czy po wygraniu pucharu Polski, Błaszczykowski wyraził zadowolenie? Pogratulował prezesowi trenerowi i drużynie? Bo nie słyszałem o tym. Mam wrażenie, że tylko czeka aż Królewskiemu powinie się noga. Mając jednak przed oczami postawę niektórych zawodników w lidze, nachodzi myśl, że nie tylko czeka. Casus Hyballi.
Teraz Królewski opowiada o AI nowoczesnych metodach wyszukiwania potencjalnych zawodników, pasujących do stylu którym chce grać Wisła. Co w tym jest niby złego? Ano to, że omija się etap, znajomości i układów. Kasa z pucharu pozwoli pociągnąć kolejny sezon, możliwe że słabszym składem, ale nie jest powiedziane że ten słabszy/tańszy skład nie będzie lepiej grał. Może wygasną umowy podpisane kretyńsko związane z obsługą dnia meczowego, może wynajem stadionu będzie na zdrowszych zasadach. Moim zdaniem jest nadzieja na pójście w dobrą stronę.