wolfy napisał(a):

|
Mylisz się. W rozliczeniu Rude rozumianym jak decyzja o pozostawieniu go lub nie awans będzie tylko jedną ze składowych, niekoniecznie najważniejszą. Zgaduję że najważniejsze będą kwestie finansowe (a przynajmniej powinny być).
|
Ale decyzja o pozostawieniu go rozpatrywana z perspektywy użytkowników tego forum czy z perspektywy osób faktycznie podejmujących taką decyzję? Bo spodziewam się dosyć drastycznej rozbieżności między jednym i drugim rozliczeniem.
Cytat:
|
To co Ciebie interesuje to już kwestia indywidualna. Zdajesz sobie sprawę że to też bajania, skoro tak tytułujesz moje posty?
|
Po pierwsze - w tej słabo zawoalowanej "żaluzji" akurat chodziło mi o innego użytkownika tego forum.
Po drugie - oczywiście. Chodzi mi o rozliczanie według tego, co każdy tutaj indywidualnie deklarował, że oczekuje po Rude. Więc - pomijając główny aspekt, czyli to, że jak sądzę każdy oczekiwał awansu - jeśli ktoś deklarował, że spodziewa się krakowskiej piłki, to teraz go będzie pod tym kątem rozliczał, jeśli ktoś poprawy gry obronnej, to z tego, jeśli z rozwijania młodych zawodników, to z tego, jeśli z uwolnienia potencjału drzemiącego w Hiszpanach, to z tego, jeśli z wymyślenia sposobu na autobus stawiany przez przeciwnika, to z tego.
A nie, że nagle się okaże, że może i kompletnie nie wprowadził tego, co miał zdaniem danego forumowicza wprowadzić, ale ostatecznie np. awans wywalczył, więc się sprawdził
Cytat:
|
Napisałem przecież że wynik NIE jest dla mnie jedynym punktem w sezonie ratunkowym w kwestii oceny Rude. Nie jest nawet najważniejszy.
|
Ja jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że od początku pisałem, że wynik jest najważniejszy. Mam łatwiej, niech się teraz inni męczą z ocenianiem jak się Rude wpasował w ich oczekiwania, szukając ratunku w spiskowych teoriach dziejów o sabotowaniu gry, spisku sędziów, fatalnych obrońcach czy statystykach (o ile akurat jakiekolwiek będą przemawiały na jego korzyść)
